Nauka o klasach chrześcijan w historii

Dział poświęcony informacjom związanym z powstaniem oraz różnego rodzaju zmianom jakie towarzyszyły tej religii.
Natan
Posty: 777
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Nauka o klasach chrześcijan w historii

Postautor: Natan » wt paź 23, 2018 4:44 pm

Drodzy Forumowicze,

Badacze Pisma Świętego i Świadkowie Jehowy nie byli bynajmniej pierwszymi, którzy dzielili wierzących na klasy. Poniższy materiał powinien Was zainteresować:

Rys historyczny „Gra w klasy” – cz. I Bolesław Bolesny

Warto na początku wspomnieć, że „ojcowie Kościoła” Orygenes, Klemens Aleksandryjski wspominali o „wybranych”, „doskonałych” i „wtajemniczonych” - sądzili, że „wybrani” dostępują wybawienia inaczej niż zwykli chrześcijanie. Jednak doktryny tej nie przyjął Kościół ortodoksyjny, wyznawała ją wyłącznie wielka organizacja gnostyków.
I. Marcjon dzielił ludzi na trzy kategorie:

1. „Ludzi przepojonych boskością” - tylko im Chrystus przekazał swą oświecającą naukę.
2. „Ludzi w których tkwi nieco boskości” - nie mogą być pewni zbawienia.
3. „Ludzie skazani na obrócenie w proch” - pozbawieni iskry Bożej.

II. Mani z kolei swoje nauki zaczął głosić w roku 242 n.e. w Mezopotamii. Wiara przetrwała aż do X wieku. W organizacji swego Kościoła Mani wzorował się na Marcjonie.
Manichejczycy zostali podzieleni na dwie klasy:

1. „Wtajemniczonych” - „wybranych”.
2. „Słuchaczy” - zwykłych „wyznawców”, mnichów i laików.

„Wybrani” przechodzili surowe próby związane z wtajemniczeniem, do którego przygotowywali się stopniowo. „Wyznawca” nie mógł zawierać małżeństwa ani posiadać własności, obowiązywał zakaz jedzenia mięsa. „Wybrany” miał dodatkowo zakaz picia wina. „Wybrani” nie mogli zajmować się rolnictwem, a nawet łamać chlebem. Musieli prowadzić życie wędrowne, posiadając przy sobie
jedynie porcję pożywienia wystarczającą na jeden dzień. I odzienie na cały rok. Z każdym
„wybranym” powinien wędrować uczeń należący do klasy „słuchaczy”, aby mu usługiwał.

Wspólnotę w większości tworzyli „słuchacze”, którzy musieli przestrzegać reguł ustanowionych przez
„wybranych”. Najważniejszym obowiązkiem każdego „słuchacza” była dbałość o zaspokojenie wszystkich potrzeb „wybranego”, utrzymywanie go z wyżebranych datków, zapewnienie odpowiedniego pożywienia i szat (dawanie jałmużny niemanichejczykowi uchodziło za zły czyn, ponieważ u „wybranego” mogło to opóźnić proces uwalniania światła, potrzebnego do otrzymania królestwa Światłości).
W zdeprawowanym świecie Cesarstwa Rzymskiego - tak głoszona wiara, że zbawieni zastaną jedynie dobrzy, a reszta będzie zgładzona, spotkała się z życzliwym przyjęciem.
Opracowano na podstawie książki „Manicheizm Średniowieczny” – Steven Runciman.

Rys historyczny „Gra w klasy” – cz. II

Paulicjanie – Armenia. Nauczali, że ciało i krew Chrystusa, które powinniśmy przyjmować, to jego Słowo. Istniała klasa
„wtajemniczonych”.

Tondrakici – istniała klasa „wtajemniczonych”, „doskonałych”(wysoka pozycja) – wyświęcali pragnących wstąpić do sekty. Nie uznawali obrazów, relikwii, nie uznawali zwyczaju klękania. Dziewicy Maryi. Rękopis Klucz do prawdy (opatrzony datą 1782r.) (ormiański).

Bogomili - herezja powstała w rejonie Bałkanów ( X – XV), wierzyli, że w każdym „wybranym” zamieszkuje Duch Święty. A gdy „wybrany” umierał, to oczywiście tylko pozornie, gdyż przechodził jedynie przemianę we śnie, z łatwością odrzucając powłokę cielesną i wdziewając szaty Chrystusa; zajmował miejsce w szeregach anielskich, a jego ciało doczesne obracało się w proch. „Wybrani” szczycili się tym, iż widywali Boga, i to na jawie; Bóg ojciec był brodatym starcem, Syn – młodzieńcem, a Duch Święty – chłopcem bez zarostu.

Dokument synodalny z roku 1143 wspomina o ich wierzeniach. W dokumencie tym sektę wyklinano za nie uznawanie Trójcy Świętej, nie czcili krzyża świętego, nazywając go orężem szatana, narzędziem zbrodni popełnionej na Zbawicielu, nie oddawali czci świętym obrazom, nazywając je idolami.

Katarzy – działali w XI-XIII wieku w południowej Francji i północnych Włoszech. Ruch religijny w którym istniała klasa
„doskonałych” i „wierzących”. „Doskonały” zajmował pozycję wyższą niż jakikolwiek ksiądz Kościoła ortodoksyjnego; wypełniony Duchem Świętym był w pewnym stopniu samym Bogiem, a jako Bóg – przedmiotem czci zwykłych „wierzących”. Nie miał domu. Albo żył we wspólnocie, która z obawy przed prześladowaniem nie mogła zbyt długo pozostać w jednym miejscu, albo też prowadził życie wędrowne, głosząc kazania i udzielając namaszczenia umierającym. „Doskonałe” kobiety, jak się zdaje, zawsze żyły w zgromadzeniach. Każdy „doskonały” trzymał przy sobie „wierzącego”, który miał dbać o jego potrzeby fizyczne, przygotowywać pożywienie i zdobywać potrzebne pieniądze. Ten „wierzący” był prawdopodobnie kandydatem na członka społeczności w zamian za usługi otrzymywał nauki religijne. „Doskonały” miał głosić kazania przy każdej nadarzającej się sposobności, prowadził skrajnie surowe życie.
Organizacja Kościoła nie jest dokładnie znana. Dla celów religijnych i rytualnych „doskonali” tworzyli jego najwyższą kastę, ale posiadali również biskupów i diakonów. Ich funkcje miały przypuszczalnie charakter wyłącznie administracyjny.

Waldensi – naśladowali katarów poprzez ustanowienie klasy „wtajemniczonych”, „doskonałych”. Był to jednak proces uzyskiwania duszpasterzy, których wyświęcanie żadną miarą nie powinno było kojarzyć się z tradycją klerykalną.

Opracowano na podstawie książki „Manicheizm Średniowieczny” – Steven Runciman.

Wróć do „Historia i pochodzenie Świadków Jehowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość