Strona 3 z 3

Re: Duchowe przebudzenie

: wt lis 07, 2017 6:41 pm
autor: Ann78
Pstryk Provolone pisze:Największym zwiedzeniem jest strach przed zwiedzeniem

Zgoda :)
Prawda nie boi się konfrontacji. Człowiek może rozmawiać, wątpić, myśleć i szukać. Może tez upadać i się podnosić.
Chwała Bogu za to, ze nie uczynił nas robotami na pilota, ale szanuje naszą wolną wolę, pomimo tego, ze używamy jej czasem na swoją zgubę :)
Prawdziwie mądry Ojciec. Kocha, karci, uczy, wychowuje.

Re: Duchowe przebudzenie

: śr lis 08, 2017 11:56 am
autor: Pstryk Provolone
Tym bardziej słuszny jest wniosek, że nie można bać się czegoś czego się nie zna. Człowiek boi się utracić to co już zna, bo w oparciu o to co zna z trudem kontroluje swoje życie, człowiek boi się utraty kontroli nad swoim życiem. A to też jest taka "wygodna dla snu" pułapka.

Re: Duchowe przebudzenie

: śr lis 08, 2017 3:37 pm
autor: Ann78
Pstryk Provolone pisze:Tym bardziej słuszny jest wniosek, że nie można bać się czegoś czego się nie zna. Człowiek boi się utracić to co już zna, bo w oparciu o to co zna z trudem kontroluje swoje życie, człowiek boi się utraty kontroli nad swoim życiem. A to też jest taka "wygodna dla snu" pułapka.

To prawda. Człowiek boi sie tego, czego nie zna. Jeżeli jednak mówimy o Bogu, On daje nam się poznać poprzez Jezusa Chrystusa, na kartach Pisma. Kiedy przekonujemy sie, jak bardzo nas kocha, zawierzenie Mu jest łatwiejsze.
Zawsze jest to "zaparcie się siebie", podobnie jak wyjście z "bezpiecznej", bo znajomej łodzi (Piotr). Jednak, czy może nas spotkać coś lepszego, niż Boże prowadzenie?

Kontrola nad życiem? Wydaje nam się, ze ją mamy. Prowadzimy je wedle własnej woli. Z perspektywy lat stwierdzam jednak, ze nasz strach, ze Bóg poprowadzi je nie tak, jakbyśmy tego chcieli, jest bezzasadny. Owszem, czasem może nam się nie podobać wszystko, albo możemy czegoś nie rozumieć, jednak czy Bóg nie jest od nas mądrzejszy? Jeżeli Chrystus przejmuje kontrolę nade mną i moim życiem (jest moim Panem), i wiem, ze cokolwiek się dzieje, jest za Jego przyzwoleniem, jestem bezpieczna, nie muszę się bać.

Re: Duchowe przebudzenie

: wt sty 02, 2018 3:42 pm
autor: robbo1
Nie rozumiem twojego wniosku z zacytowanego zdania.
Tam czytamy:
"..słuszny jest wniosek,że n i e można bać się czegoś,czego się n i e zna.Człowiek boi się utracić to co już z n a...".
A ty napisałaś :
Tak:
"To prawda.Człowiek boi się tego,czego nie zna"
W wypowiedzi czytamy,że odczuwa strach przed utraceniem tego :
"co już zna".

Nie miej mi ,nie wypominaj mi,niemniej jest to moim zdaniem ilustracją,że w przypadku odczytywania nowotestamentowych miejsc,odczytujesz je [niektóre] odwrotnie niż należy.
W wypowiedzi P.Provolone wynika,że nie odczuwamy straty tego,czego nie mamy.
Rozpaczamy za utratą tego co mamy,a nie,gdy nie mamy.[nie poznaliśmy,zrozumieli]
Jak nie posiadamy,to nie odczuwamy straty,nie ponosimy straty.
Nie tracimy przecież tego,czego nie posiadamy.
Tak to widzę.
Możliwe ,że opacznie,niemniej ,tak rozumiem wypowiedź .P.Provolone

Re: Duchowe przebudzenie

: wt sty 02, 2018 5:14 pm
autor: Pstryk Provolone
robbo1 pisze:Nie rozumiem twojego wniosku z zacytowanego zdania.
Tam czytamy:
"..słuszny jest wniosek,że n i e można bać się czegoś,czego się n i e zna.Człowiek boi się utracić to co już z n a...".
A ty napisałaś :
Tak:
"To prawda.Człowiek boi się tego,czego nie zna"
W wypowiedzi czytamy,że odczuwa strach przed utraceniem tego :
"co już zna".

Nie miej mi ,nie wypominaj mi,niemniej jest to moim zdaniem ilustracją,że w przypadku odczytywania nowotestamentowych miejsc,odczytujesz je [niektóre] odwrotnie niż należy.
W wypowiedzi P.Provolone wynika,że nie odczuwamy straty tego,czego nie mamy.
Rozpaczamy za utratą tego co mamy,a nie,gdy nie mamy.[nie poznaliśmy,zrozumieli]
Jak nie posiadamy,to nie odczuwamy straty,nie ponosimy straty.
Nie tracimy przecież tego,czego nie posiadamy.
Tak to widzę.
Możliwe ,że opacznie,niemniej ,tak rozumiem wypowiedź .P.Provolone

w zasadzie obie wypowiedzi są poprawne. Jedna odnosi się do logiki, druga do praktyki. Wszystko i tak sprowadza się tutaj do stanu umysłu. Ludzie boją się patrzeć na jakąś sprawę z innej (nieznanej) perspektywy, tylko czy słusznie?

Re: Duchowe przebudzenie

: śr sty 03, 2018 3:03 pm
autor: robbo1
Ja nie zaprzeczam zasadności jednemu,czy drugiemu.
Tylko wyciąganiu niewłaściwych wniosków,ze zdania,które w sobie nie mieści tego,czego nie mieści.
Zapewne wszystko odnosi się do "stanu umysłu".
Takie książki jak "Potęga podświadomości"J.Murphy,ukazują,że więcej niż się nam wydaje.

Re: Duchowe przebudzenie

: pt lut 16, 2018 2:12 am
autor: Pstryk Provolone
Spoglądanie w gwiazdy/niebo w poszukiwaniu znaków.
Co to takiego?
Czy macie czasem tak że myślicie sobie, mówicie, że kiedyś musi być lepiej?
Czy wasze życie opiera się na realizowaniu pewnych postanowień, planów, w celu polepszenia swojej sytuacji życiowej, społecznej, materialnej wyszukanym przez was sposobem/środkiem?
Uciekajcie od tej wyroczni jaką oferuje pogoń za wiatrem. Bo zapomnicie po co i dlaczego chcecie żyć..

Re: Duchowe przebudzenie

: czw mar 01, 2018 3:08 am
autor: Pstryk Provolone
Obudź się śpiący i powstań z martwych!
https://youtu.be/ONJqF8bECc4

Re: Duchowe przebudzenie

: czw mar 01, 2018 4:10 am
autor: Pstryk Provolone
Kim naprawdę jesteś?
https://youtu.be/Drram6OCcvg