Karmienie się Słowem

Jeśli szukasz odpowiedzi na jakieś nurtujące Ciebie pytania, dręczą jakieś wątpliwości lub zwyczajnie chciałbyś popisać na jakiś głębszy temat to jest to odpowiednie do tego celu miejsce.
Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 2003
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Karmienie się Słowem

Postautor: Ann78 » pn gru 07, 2015 5:58 pm

Kochani :)

Przyszło mi na myśl zamieścić kilka fragmentów Pisma nt. tego, jak ważne jest karmienie się Słowem. Tym bardziej, że rozmawiamy teraz o nowym narodzeniu, o zbawieniu, o wzrastaniu w wierze...
Słowo Boże prowadzi, jest dla wierzących pokarmem duchowym.
Chwała Bogu za to!

Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.
Mat. 4, 4

Ilekroć pojawiały się twoje słowa, pochłaniałem je (jadłem je); twoje słowo było mi rozkoszą i radością mojego serca, gdyż twoim imieniem jestem nazwamy, Panie, Boże Zastępów.
Jer. 15, 16

O jak są słodkie słowa twoje podniebieniu memu! nad miód są słodsze ustom moim.
Ps. 119, 103

jako nowonarodzone niemowlęta, zapragnijcie nie sfałszowanego duchowego mleka, abyście przez nie wzrastali ku zbawieniu, gdyżeście zakosztowali, iż dobrotliwy jest Pan. Przystąpcie do niego, do kamienia żywego, przez ludzi wprawdzie odrzuconego, lecz przez Boga wybranego jako kosztowny.

1 P. 2, 2-4

będziesz dobrym sługą Chrystusa Jezusa, wykarmionym na słowach wiary i dobrej nauki, za którą poszedłeś.
1Tym. 4, 6
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2813
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Karmienie się Słowem

Postautor: Datsun » pn gru 07, 2015 6:56 pm

Bardzo mądry temat :)

Wypowiedź Ann78 i jej cytaty uzupełniłbym i dodałbym od siebie ten:

Hebr. 5:12-14
12. Biorąc pod uwagę czas, powinniście być nauczycielami, tymczasem znowu potrzebujecie kogoś, kto by was nauczał pierwszych zasad nauki Bożej; staliście się takimi, iż wam potrzeba mleka, a nie pokarmu stałego.
13. Każdy bowiem, który się karmi mlekiem, nie pojmuje jeszcze nauki o sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem;
14. Pokarm zaś stały jest dla dorosłych, którzy przez długie używanie mają władze poznawcze wyćwiczone do rozróżniania dobrego i złego.
(BW)

Powyższe słowa zawsze przychodzą mi na myśl gdy porusza się jakiś głęboki temat w gronie chrześcijan. Na myśli mam na przykład takie tematy jak: "Nowe Jeruzalem", proroctwa księgi Objawienia, "ciemności zewnętrzne" itd. Nieraz słyszałem takie komentarze, że wnikać głęboko nie ma potrzeby, że okaże się jak jest gdy przyjdzie Królestwo Boże, lub "komu to potrzebne". Tymczasem pisarz listu do Hebrajczyków jako jeden z głównych celów chrześcijańskich podaje bycie nauczycielem i docelowo karmienie się pokarmem stałym i pojmowanie głębokich nauk.

Dalej pisze:

Hebr. 6:1-3
1. Dlatego pominąwszy początki nauki o Chrystusie, zwróćmy się ku rzeczom wyższym, nie powracając ponownie do podstaw nauki o odwróceniu się od martwych uczynków i o wierze w Boga,
2. Nauki o obmywaniach, o wkładaniu rąk, o zmartwychwstaniu i o sądzie wiecznym.
3. To właśnie uczynimy, jeśli Bóg pozwoli.
(BW)

Awatar użytkownika
alert
Posty: 282
Rejestracja: pn lis 23, 2015 10:20 am

Re: Karmienie się Słowem

Postautor: alert » pn gru 07, 2015 7:18 pm

Dobrze a może właśnie źle, nie wiem. Że tego wpisu nie czytają Rzymskokatolicy dla których spożywanie Chrystusa pod postacią opłatka/materii z mąki i wody, jest kluczową sprawą. We fragmencie który uważają za sztandarowy jest czarno na białym napisane :

„ Jam jest chleb życia.  Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli.  To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze.  Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata „
[ J 6;48-51 BT].
ORAZ
„ ...Skądże więc weźmiesz wody żywej?Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię, z której pił i on sam, i jego synowie i jego bydło? W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął.  Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu.  „
[ J 4;11-14 BT].

Wyraźne wskazówki że w Chrystusie jest wszystko. Chwała Bogu że coraz więcej ludzi uważających się za chrześcijan, zaczyna pić wodę od Jezusa Chrystusa.
Jezus żyje i wkrótce Powróci

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 2003
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Karmienie się Słowem

Postautor: Ann78 » wt gru 08, 2015 11:30 am

Duch ożywia. Ciało nic nie pomaga. Słowa, które powiedziałem do was, są duchem i żywotem. J. 6, 63
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Awatar użytkownika
exe
Posty: 37
Rejestracja: sob paź 10, 2015 10:36 pm

Re: Karmienie się Słowem

Postautor: exe » wt gru 15, 2015 12:35 pm

Wprawdzie historia jest dłuższa, jak wiemy wszyscy i obfituje w dłuższe konotacje teologiczne, lecz tutaj - na potrzeby tematu - skrócę ją (niejako roboczo, a Bóg niech nie poczyta mi tego za niesprawiedliwość):

"Jezus rzekł do niej: "Daj Mi pić!" (...)

rzekł do niej Jezus: "Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął.
Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu".

Rzekła do Niego kobieta: "Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać".
(J 4, 7; 13-15).

Wysławiam Cię, Jezu Chryste, mój Panie i Królu dziękując Maryi za jej "fiat!".

Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Karmienie się Słowem

Postautor: Kaznodzieya » wt gru 15, 2015 1:13 pm

Maryi ?
Fiat ?

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2813
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Karmienie się Słowem

Postautor: Datsun » wt gru 15, 2015 1:30 pm

Jaki "fiat"?

Iskierka
Posty: 1285
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Karmienie się Słowem

Postautor: Iskierka » wt gru 15, 2015 7:31 pm

Zaintrygowało mnie to słowo Maryi Fiat, więc poszukałam..... :)

Maryi i nasze codzienne „fiat”
Ks. Wacław Siwak

Polub nas na Facebooku!


Do fundamentalnych prawd chrześcijańskiej wiary należy ta, która mówi, że Syn Boży dla zbawienia ludzi stał się w pełni człowiekiem, przyjmując z Najświętszej Maryi Panny ludzką naturę. Tajemnicę ową nazywamy Wcieleniem. Bóg nie przestając być w pełni Bogiem, stał się rzeczywiście jednym z nas. Po ludzku żyjąc, myśląc ludzkim intelektem, kochając ludzkim sercem, przemawiając ludzkim językiem, cierpiąc w ludzkim ciele, był we wszystkim do nas podobnym oprócz grzechu (por. Hbr 4, 15). W określonym momencie historii Druga Osoba Boska przyszła na świat jako człowiek. Kiedy mówimy o tej prawdzie, przychodzi nam na myśl Boże Narodzenie, które obchodzimy 25 grudnia. Jednak zdajemy sobie sprawę, że życie ludzkie zaczyna się dziewięć miesięcy wcześniej niż narodzenie. Chrystus będąc prawdziwym człowiekiem poddany był również temu prawu. Zgodnie z powyższym, nie trudno policzyć, że celebracja pamiątki początków obecności Wcielonego Syna Bożego na ziemi przypada 25 marca. W liturgii dzień ten nazywamy Zwiastowaniem Pańskim, które w tym roku z racji zbieżności z V niedzielą Wielkiego Postu, stojącą wyżej w hierarchii świąt, zostało przesunięte na dzień następny tj. 26 marca. Uroczystość ta jak napisał papież Paweł VI w adhortacji poświęconej odnowie kultu maryjnego „Marialis cultus” (1974) „jest świętem równocześnie Chrystusa i Najświętszej Dziewicy, to znaczy zarówno Słowa, które staje się Synem Maryi (Mk 6, 3), jak i Dziewicy, która zostaje Matką Boga” (MC 6).
W tytule niniejszego artykułu pojawił się zwrot „fiat”. Co ono znaczy? Jest to pierwsze słowo biblijnej frazy: „fiat mihi secundum verbum Tuum”, co tłumaczymy na język polski jako: „niech mi się stanie według słowa Twego” (Łk 1, 38). Zdanie to wypowiedziała Maryja przy Zwiastowaniu, wyrażając swoją zgodę na Bożą propozycję. Samo słowo „fiat” możemy traktować jako „techniczny” termin teologiczny oznaczający akt zgody. Zauważmy, że dużo wcześniej analogiczne „fiat” musiało wypowiedzieć Ojcu Odwieczne Słowo przychodzące na świat: „Oto idę (...) abym pełnił wolę Twoją, Boże” (Hbr 10, 7; Ps 39, 8-9). Chrystus nas zbawił przez posłuszeństwo Ojcu. Istotą zbawczego dzieła Chrystusa jest wypełnienie woli Ojca.
Ale wróćmy do „fiat” Maryi. Spójrzmy pod tym kątem na ewangeliczny opis Zwiastowania, który znajdujemy w Ewangelii według św. Łukasza (1, 26-38). Do Maryi przychodzi Anioł Gabriel. Komunikuje Jej o Bożym planie przyjścia na świat Syna Bożego, które dokona się poprzez Jej macierzyństwo. Maryja nawiązuje dialog z Bożym wysłannikiem, któremu przedstawia trudność dotyczącą pogodzenia Jej dziewiczego stanu z propozycją macierzyństwa. Po otrzymaniu odpowiedzi, że stanie się to mocą Ducha Świętego, wyraża swoje wolne przyzwolenie. Sobót Watykański II dostrzega, iż w wydarzeniu z Nazaretu Bóg pytał Maryję o zgodę na przyjście na świat Zbawiciela: „Było wolą Ojca miłosierdzia, aby Wcielenie poprzedziła zgoda Tej, która przeznaczona została na matkę” (KK 56). Działanie Boże w historii zbawienia nie dokonuje się z pogwałceniem ludzkiej wolności. Podobnie było w przypadku Maryi. Bóg traktuje Dziewicę z Nazaretu jako osobę wolną. Realizacja zbawczego Wcielenia nastąpiła dopiero po otrzymaniu Jej zgody. Fiat Maryi, jak uczył Jan Paweł II w „Redemptoris Mater”, „zdecydowało od strony ludzkiej o spełnieniu się Bożej tajemnicy” (RM 13). Czy dokonałoby się Wcielenie, gdyby Maryja nie wyraziła swojej zgody? Na to pytanie różne padają odpowiedzi. Sługa Boży w swoim nauczaniu warunkował Wcielenie zgodą Maryi. Autor niniejszego artykułu przebadał kiedyś (w swojej rozprawie doktorskiej) pod tym kątem nauczanie Jana Pawła II i może autorytatywnie stwierdzić, że według Papieża „fiat” Maryi posiada doniosłe znaczenie historiozbawcze. Zgoda Maryi warunkuje Wcielenie. Bez „tak” Maryi Jezus nie wcieliłby się, nie byłby się narodził, nie mógłby się narodzić. Jej „fiat” było niezbędne i konieczne. Maryja swoim „Niech mi się stanie” pozwoliła, przyzwoliła, zadecydowała o Wcieleniu, a tym samym wpisała się w historię zbawczego dzieła Chrystusa.
Na koniec zapytajmy o egzystencjalne zastosowanie poznanej dziś teologicznej prawdy związanej z tajemnicą Zwiastowania Pańskiego. Myślę, że warto zwrócić uwagę na bezwarunkową zgodę Maryi wyrażaną na Bożą propozycję. Ona do końca nie rozumiała Bożej Woli, ale ufając Bogu, przyjęła Ją. Wydaje się, że w tym winniśmy przede wszystkim naśladować Maryję Zwiastowania, zresztą zgodnie z tym, co chyba każdy z nas artykułuje w codziennym „Ojcze nasz”, gdzie deklaruje wypełnianie Bożej woli słowami: „Bądź wola twoja”, którym odpowiadają te wypowiedziane kiedyś przez Maryję: „niech mi się stanie według słowa Twego”.
Jednak, aby pełnić wolę Boga, trzeba ją najpierw poznać. Tenże sam Bóg, który kiedyś skierował swoje słowo do Dziewicy w Nazarecie, tak również i dziś kieruje do nas Swoje przesłanie. Jego słowo zawarte jest przede wszystkim w Piśmie Świętym. Naśladować Maryję w tajemnicy Zwiastowania to brać często do rąk Świętą Księgę i poznawać z niej to, co ma nam do powiedzenia Pan. Maryja dla każdego z nas jest wzorem postawy słuchania Słowa Bożego, wewnętrznej wrażliwości na słowo Boże i Jej jedynej prostej i zdecydowanej odpowiedzi. Maryjne słuchanie to nie tylko słuchanie w znaczeniu werbalnym - przyjmowanie treści Bożego przesłania, ale również życie tą treścią na co dzień.
Ale nie zawsze to słowo jest dla nas zrozumiałe. Stąd też Pan Jezus polecił swoim następcom, aby je wyjaśniali. Autorytatywnie czyni to Urząd Nauczycielski Kościoła, czyli kolegium biskupów i poszczególni biskupi zachowujący łączność z Biskupem Rzymu, których naukę przekazują dalej inni szafarze Bożego Słowa (diakoni, prezbiterzy). Jednak wielu chrześcijan dzisiaj nie chce przyjąć nauki zawartej w Biblii w całości. Wielu chrześcijan nie zgadza się z głosem Kościoła nauczającego, kwestionując tak prawdy doktrynalne, jak również (a może zwłaszcza) prawdy, które dotykają sfery moralności. Bożego objawienia nie da się dzielić. Można je przyjąć w całości, albo wcale. Stąd też kontemplując maryjne „fiat”, uczmy się wypowiadania w wolności i z przekonaniem własnego „fiat” na Bożą wolę, wyrażającą się w Bożym Słowie, nauczaniu Kościoła, ale także w różnych wydarzeniach naszego życia.

Awatar użytkownika
alert
Posty: 282
Rejestracja: pn lis 23, 2015 10:20 am

Re: Karmienie się Słowem

Postautor: alert » wt gru 15, 2015 8:08 pm

Iskierka pisze:Zaintrygowało mnie to słowo Maryi Fiat, więc poszukałam..... :)


Osobiście dziękuję za Twój wysiłek. Utwierdziłem się jak dalece są zaślepieni Rzymskokatolicy, ale Bóg kocha też i ich :)
Jezus żyje i wkrótce Powróci

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2813
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Karmienie się Słowem

Postautor: Datsun » wt gru 15, 2015 8:16 pm

Dziękuję Iskierko za ten artykuł, który znalazłaś :)

Fiat Maryi raczej się nie przyjmie na naszym forum. :?


Wróć do „Potrzeby duchowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość