Nie wtrącaj się...

Jeśli szukasz odpowiedzi na jakieś nurtujące Ciebie pytania, dręczą jakieś wątpliwości lub zwyczajnie chciałbyś popisać na jakiś głębszy temat to jest to odpowiednie do tego celu miejsce.
Iskierka
Posty: 1276
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Nie wtrącaj się...

Postautor: Iskierka » śr sty 11, 2017 10:22 am

Ew. Mateusza 18: 15-18
A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśliby cię usłuchał, pozyskałeś brata swego. Jeśliby zaś nie usłuchał, weź z sobą jeszcze jednego lub dwóch aby na oświadczeniu dwu lub trzech świadków była oparta każda sprawa. A jeśliby ich nie usłuchał, powiedz zborowi, a jeśliby zboru nie usłuchał, niech będzie dla ciebie jak poganin i celnik. Zaprawdę powiadam wam; cokolwiek byście związali na ziemi, będzie związane i w niebie; i cokolwiek byście rozwiązali na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie”.

Pan Jezus nauczał uczniów o poczynieniu pewnych kroków, gdy widzimy „grzech” brata. Najpierw idź sam, spróbuj pozyskać brata, nie pomogło – weź kogoś z sobą, dalej bez skutku. Powiedz zborowi, ktoś zatwardziały – traktuj go jak poganina.

Ale jest jeszcze inny fragment Pisma, który mówi: „A niech nikt nie cierpi jako zabójca albo złodziej albo złoczyńca albo jako człowiek, który wtrąca się do cudzych spraw”( 1 Pi 4:15).

Zestawiłam tylko te dwa wersety aby zapytać. Czy ujawnienie czyjegoś grzechu jest równoznaczne z wtrącaniem się do cudzych spraw?

Poruszyłam ten temat, ponieważ w pewnej rozmowie z wierzącym, przyznał, że o pewnych sprawach musiał powiedzieć pastorowi. Jaki był skutek? Ano, niedługo potem było kazanie o tzw. „policjantach” w kościele, co to chodzą, rozglądają się, przepatrują kto ewentualnie „grzeszy”. Źle były odbierane sygnały, że coś jest nie tak w kościele.
Na pewno nikt z nas, nie chciałby być odbierany jako ten przysłowiowy "policjant".

Mam pytanie, na ile możemy „uśpić” swoje sumienie aby nie „widzieć” zła, które po cichu wkrada się do zboru? Czy to jest objaw naszej szczególnej łaski do drugiego, czy podleganie zakonowi, tzw. legalizm?
Zarzuca się świadkom, że chowają pewne problemy pod dywan, gdy tymczasem podobnie bywa w innych społecznościach.
Jakie jest Wasze zdanie w tej sprawie?

bernard
Posty: 1642
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:38 pm

Re: Nie wtrącaj się...

Postautor: bernard » śr sty 11, 2017 4:37 pm

Upomnienie nie może być celem samym w sobie ale środkiem do wzrostu duchowego. Napominanie nie jest celem, ale narzędziem: celem jest pozyskanie brata z powrotem.
W upomnieniu braterskim najważniejsze jest to, byśmy pomogli błądzącemu bratu. Należy poczeka na odpowiedni moment w którym ten brat będzie w stanie przyjąc upomnienie. A jeśli ktos może upomniec brata skuteczniej od nas to
zostawmy to upomnienie komu innemu. Byc moze latwiej będzie komus przyjać upomnienie od przełozonego albo od bliskiego współbrata?
Nie należy upominać w zdenerwowaniu pod wpływem emocji, lecz poczekać na uspokojenie emocji.
Po głębokim zastanowieniu i przemodleniu całej sprawy, w odpowiednim momencie.

Najważniejszą kwestią jest to, że chcę pomóc drugiemu człowiekowi. Dlatego muszę wybra formę upomnienia w
zależności od tego kim jest człowiek którego upominam.
Upomnienie braterskie winno mieć na uwadze:
– zbawienie wieczne. Nie możemy ulegać panującej mentalności tolerancji i akceptacji sposobu myslenia i postepowania ludzi niewierzcych, które jest sprzeczne z prawdą i nie prowadzi do dobra.
– to że wypływa zawsze z miłości i miłosierdzia i rodzi się z prawdziwej troski o dobro brata.
– powinno być poparte modlitwą. Nie wolno nam zapominać o modlitwie w intencji tego którego mamy upomnieć. Trzeba się modlić w intencji bładzącego brata, ale i nas samych. Trzeba bowiem łaski Bożej, by nasze słowa były skuteczne i trafiły do duszy brata.

Awatar użytkownika
Ida
Posty: 135
Rejestracja: pn gru 28, 2015 10:38 pm

Re: Nie wtrącaj się...

Postautor: Ida » śr sty 11, 2017 10:01 pm

Iskierka pisze:Zestawiłam tylko te dwa wersety aby zapytać. Czy ujawnienie czyjegoś grzechu jest równoznaczne z wtrącaniem się do cudzych spraw?

Wydaje mi się, co zresztą zostało podkreślone w innych przekładach Biblii, że upomnienie brata ma miejsce wtedy, gdy dopuścił się grzechu przeciwko nam. Wtedy nie ma mowy o wtrącaniu się w cudze sprawy, bo sprawy te dotyczą nas bezpośrednio.

Jeśli brat twój zawini przeciwko tobie, idź i upomnij go sam na sam. Jeżeli cię usłucha, zdobędziesz brata twego. Bw-p
Gdy brat twój zgrzeszy <przeciw tobie>, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. BT
A jeźliby zgrzeszył przeciwko tobie brat twój, idź, strofuj go między tobą i onym samym: jeźli cię usłucha, pozyskałeś brata twego. BG

Mam pytanie, na ile możemy „uśpić” swoje sumienie aby nie „widzieć” zła, które po cichu wkrada się do zboru? Czy to jest objaw naszej szczególnej łaski do drugiego, czy podleganie zakonowi, tzw. legalizm?

Upominanie brata wymaga dużej roztropności i mądrości. Bernard już na to zwrócił uwagę. Trzeba rozpoznać szansę upomnienia i dokonania jej w sposób odpowiedni - najstosowniejszy moment, wyważone słowa, modlitwa za osobę upominaną. Korzystne jest również, aby osoba upominająca rozważała z pokorą własne grzechy i braki, przebadała samą siebie w tej dziedzinie, której to upomnienie dotyczy. Łatwo dostrzegamy u innych kwestie, w których sami mamy największe braki ( źdźbło w oku brata dostrzegamy, a nie widzimy belki w swoim oku).
Przed upominaniem warto zadać sobie pytanie :jak Jezus postąpiłby w tej sytuacji w stosunku do tej osoby? W ten sposób uświadomimy sobie, że Jezus upomniałby nie tylko szybko i szczerze, ale również z uprzejmością, miłością, zrozumieniem i szacunkiem. Z delikatnością i czułością w swej formie i treści, unikając złośliwości, głupich komentarzy, czy niestosownych żartów. Ale też bez skłonności do udawania, pomniejszania lub wyolbrzymiania przewinień brata.

Ważna jest również roztropność, która pozwala rozeznać trudną sytuację i dobrać właściwe środki upomnienia. Dobrze kiedy roztropność przypieczętowana jest wnikliwością i życiowym doświadczeniem. Warto wysłuchać wcześniej osobę, która wobec nas zgrzeszyła, aby rozpoznać okoliczności zaistniałego przewinienia. Przede wszystkim unikajmy tonu oskarżycielskiego, osądzającego brata. Chcemy przecież pomóc bratu a nie dokonać nad nim sądu. Upominanie to trudna sztuka i zdecydowanie nie należy "iść na żywioł", ale w pokorze z modlitwą pomyśleć wcześniej jak pozyskać brata.
Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.

Ilyad
Posty: 1224
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Nie wtrącaj się...

Postautor: Ilyad » czw sty 12, 2017 1:05 am

Mam pytanie, na ile możemy „uśpić” swoje sumienie aby nie „widzieć” zła, które po cichu wkrada się do zboru? Czy to jest objaw naszej szczególnej łaski do drugiego, czy podleganie zakonowi, tzw. legalizm?


Widząc zło nie możemy milczeć. To tak jakbyśmy zaakceptowali rozwijający się w kimś z naszych bliskich nowotwór. W moim przekonaniu opisana przez Ciebie osoba postąpiła słusznie (oczywiście zakładając że zawiodły inne "biblije" środki zdyscyplinowania np. osobiste upomnienie grzeszącego), nawet jeśli potem usłyszała kazanie na swój temat. W ten sposób zdjęła z siebie brzemię, które powinien nieść pastor. Zamiecenie problemu "pod dywan" NA PEWNO nie rozwiąże sprawy. Temat wróci, a potem może być za późno. Takie sprawy b. często kończą się rozwałką zboru. Bycie pastorem to wielka odpowiedzialność przed Bogiem i ludźmi.

Zarzuca się świadkom, że chowają pewne problemy pod dywan, gdy tymczasem podobnie bywa w innych społecznościach.


To prawda. Wolność ma różne konsekwencje. Niekompetencje pastorów się niestety zdarzają - proza życia. Nie każdy pamięta przysłowie: "Pan Bóg nie rychliwy..."

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Nie wtrącaj się...

Postautor: Agnieszka » śr sie 09, 2017 10:40 am

Datsunie , skoro postanowiłeś zamknąć temat o zielonoswiatkowcach gdzie być może dyskusja przeszła na inny tor lecz zapewniam Cię , że ja nie potrzebuję żeby emocje mi opadły...... , natomiast pisząc o sJ , o organizacji - również jest dyskusja o ingerowaniu w czyjeś życie / sumienie i okazuje się że nie tylko taki scenariusz mamy w JW.org.
Ilyad napisał :
Hola hola. Wykonawcy Słowa, głosząc Ewangelię od początku "wtykali nos w nie swoje sprawy".:

"Kazał więc sprowadzić Pawła i przysłuchiwał się mu, co mówił o wierze w Jezusa Chrystusa. (25) Lecz gdy zaczął mówić o usprawiedliwieniu, o wstrzemięźliwości i o przyszłym sądzie, Feliks zaniepokoił się: Na teraz dość, odejdź; w sposobnej chwili każę cię zawezwać."
Dz. Ap. 24:25

... Niestety robili to z polecenia swojego Pana. Swoje żale że Ci się to nie podoba, powinnaś więc kierować raczej do Niego ;)

Ja z pewnością nie pozwolę Ci na to abyś "wtykal nosa" w moje prywatne życie , w życie mojej rodziny i "otwierał mi lodówkę" - są granice przyzwoitości.
Owszem gdy słyszę , że za ścianą u sąsiadów coś mnie niepokoi.... - to dzwonię na policję.
Zainteresowanie czyimś problemem - i tu też trzeba być ostrożnym i jeżeli ktoś nie chce dyskutować , ma ochotę pobyć sam , to uszanujmy to a nie na siłę......
Tak więc "wtracenie nosa" w sprawy innych - owszem gdy widzimy zło / przestepstwo to reagujemy , a ingerencja w czyjeś sumienie - np. czy ma przyjac transfuzje czy nie , czy ma zostawic męża pijaka , lajdaka czy nie - to dwie różne sprawy.

P.S. Datsunie , to może wątki o sJ też pozamykaj ;-)
Czyli nie ma już szans pisać o innych religiach ? A może tylko o zielonoswiatkowcach? - objęci immunitetem ;-)

P.S. Niektórzy w różnych społecznościach próbują być bardziej "pomocni" niż nie jedna teściowa :lol: ;-)

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2810
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Nie wtrącaj się...

Postautor: Datsun » śr sie 09, 2017 1:01 pm

Agnieszka pisze:
P.S. Datsunie , to może wątki o sJ też pozamykaj ;-)
Czyli nie ma już szans pisać o innych religiach ? A może tylko o zielonoswiatkowcach? - objęci immunitetem

Zamknąłem tamten wątek nie dlatego, że był akurat o zielonoświątkowcach ale dlatego, że w ogóle nie dotyczył już tematu, a była tylko jałowa przepychanka personalna.
Znalazłaś widzę jednak odpowiedni wątek do dalszego prowadzenia "dyskusji" z Ilyadem.
Kto wie, może zechce tutaj Tobie odpisać? :)

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Nie wtrącaj się...

Postautor: Agnieszka » śr sie 09, 2017 4:40 pm

Datsun pisze:
Agnieszka pisze:
P.S. Datsunie , to może wątki o sJ też pozamykaj ;-)
Czyli nie ma już szans pisać o innych religiach ? A może tylko o zielonoswiatkowcach? - objęci immunitetem

Zamknąłem tamten wątek nie dlatego, że był akurat o zielonoświątkowcach ale dlatego, że w ogóle nie dotyczył już tematu, a była tylko jałowa przepychanka personalna.
Znalazłaś widzę jednak odpowiedni wątek do dalszego prowadzenia "dyskusji" z Ilyadem.
Kto wie, może zechce tutaj Tobie odpisać? :)

Datsunie , w takim razie gdzie mam pisać merytorycznie o zielonoświątkowcach?
Poza tym mam też parę pytań do Ilyada odnośnie zielonoswiatkowcow.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2810
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Nie wtrącaj się...

Postautor: Datsun » śr sie 09, 2017 7:38 pm

Agnieszka pisze:
Datsun pisze:
Agnieszka pisze:
P.S. Datsunie , to może wątki o sJ też pozamykaj ;-)
Czyli nie ma już szans pisać o innych religiach ? A może tylko o zielonoswiatkowcach? - objęci immunitetem

Zamknąłem tamten wątek nie dlatego, że był akurat o zielonoświątkowcach ale dlatego, że w ogóle nie dotyczył już tematu, a była tylko jałowa przepychanka personalna.
Znalazłaś widzę jednak odpowiedni wątek do dalszego prowadzenia "dyskusji" z Ilyadem.
Kto wie, może zechce tutaj Tobie odpisać? :)

Datsunie , w takim razie gdzie mam pisać merytorycznie o zielonoświątkowcach?
Poza tym mam też parę pytań do Ilyada odnośnie zielonoswiatkowcow.

Otworzę wątek za kilka dni jak trochę się ochłodzi :)
Na razie zbieraj dane ;)

Awatar użytkownika
alert
Posty: 282
Rejestracja: pn lis 23, 2015 10:20 am

Re: Nie wtrącaj się...

Postautor: alert » pt sie 11, 2017 11:43 am

Agnieszka pisze:Datsunie , w takim razie gdzie mam pisać merytorycznie o zielonoświątkowcach?
Poza tym mam też parę pytań do Ilyada odnośnie zielonoswiatkowcow.


Agnieszko, w temacie wątku to mam taką uwagę :
Analizowanie czyjejś postawy jak Ty to robisz jest właśnie wtrącaniem się w nie swoje sprawy. Merytorycznie to lepiej porozmawiać o Nas !
Jezus żyje i wkrótce Powróci

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Nie wtrącaj się...

Postautor: Agnieszka » pt sie 11, 2017 4:49 pm

alert pisze:
Agnieszka pisze:Datsunie , w takim razie gdzie mam pisać merytorycznie o zielonoświątkowcach?
Poza tym mam też parę pytań do Ilyada odnośnie zielonoswiatkowcow.


Agnieszko, w temacie wątku to mam taką uwagę :
Analizowanie czyjejś postawy jak Ty to robisz jest właśnie wtrącaniem się w nie swoje sprawy. Merytorycznie to lepiej porozmawiać o Nas !

Wtrącaniem się w nie swoje sprawy jest najazd na moja mamę i siostrę!
Mam prawo do obrony swojej rodziny i nie będę obojętna w tej sprawie - mam prawo powiedzieć , że ktoś jest bezczelny jeśli tak się zachowuje , mam prawo powiedzieć do kogoś kto popełni przestępstwo , że jest przestępca itd.
Analizowanie więc czyjejś postawy - szczere powiedzenie komuś , że przekroczył granice przyzwoitości i jest bezczelny - nie jest absolutnie wtrącaniem się w nie swoje sprawy! W Biblii też pisze , że takich zuchwalcow trzeba napominac / upominać - więc najpierw niech sami upamietaja się a dopiero później upominaja tych z którymi przebywają!
I proszę Cię abyś nie wracał się gdyż ten temat Cię nie dotyczy - ja adwokatów nie potrzebuje!
P.S. Chciałam ten wpis zrobić w innym wątku i kiedy wysłałam swoją wiadomość do Ilyada - tamten wątek został zamknięty więc odpowiedzi udzieliłam tutaj.

P.S. Hipotetycznie - jeżeli Twoja teściowa - że się tak bezpośrednio wyrażę - wtyka nosa w nie swoje sprawy i mówi Ci np. jak masz ubierać swoje dzieci , albo wychowywać - to są dwie opcje :
1. Będziesz cicho siedział a teściowa będzie wchodzic Ci na głowę
2. Powiesz teściowej , żeby nie ingerowala w wychowywanie Twoich dzieci , bo nie masz obowiązku żyć tak jak Twoja teściowa tego chce , no chyba że lubisz jak ktoś układa Ci życie.


Wróć do „Potrzeby duchowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość