Strona 1 z 1

Jak patrzę na grzeszników

: pn gru 11, 2017 9:25 am
autor: GrzegorzS04
Mam nadzieję ,że myśli z tego kazania poruszą serce każdego z nas i skłonią do refleksji nad soba nad własnym stosunkiem do drugiego czlowieka.

https://www.youtube.com/watch?v=Ucp1zMD ... e=youtu.be

Re: Jak patrzę na grzeszników

: wt gru 12, 2017 5:37 am
autor: GrzegorzS04
GrzegorzS04 pisze:Mam nadzieję ,że myśli z tego kazania poruszą serce każdego z nas i skłonią do refleksji nad soba nad własnym stosunkiem do drugiego czlowieka.

https://www.youtube.com/watch?v=Ucp1zMD ... e=youtu.be

Żadnych przemyslen? :?:

Re: Jak patrzę na grzeszników

: wt gru 12, 2017 9:24 am
autor: Sadlor
Wysłuchałem wczoraj tego kazania i powiem że mnie poruszyło. Szczególnie w świetle ostatnich wątków a aferach w organizacji ŚJ, tam wyraziłem opinię zainspirowaną między innymi tym Słowem. Grzesznika łatwo potępić gdyż nie ma on nic na swoją obronę, problem wynika jednak z tego że sami nie jesteśmy lepsi nawet na jote od niego, bo to Łaska a nie zasługi pozwalają nam przyjśc pod Tron Pana, gdy zdamy sobie sprawę że z "Łaski jestem tym czym jestem" i że "nie ma ani jednego sprawiedliwego" a jedyne czego doświadczamy to tego że zostajemy ( Rzy 5 : 1 ) "Zostawszy uznanymi za sprawiedliwych zatem z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa," mając to wszystko w sercu, mozemy spojrzeć na grzesznika tak jak powinniśmy. Bo skoro Syn Boży powiedział "i ja cię nie potepiam" to co dopiero My.
"Nie wbijaj się w pychę ale się strzeż"
To taka krótka refleksja.

"Usprawiedliwieni zatem z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa,"

Re: Jak patrzę na grzeszników

: wt gru 12, 2017 10:43 am
autor: GrzegorzS04
Sadlor pisze:Wysłuchałem wczoraj tego kazania i powiem że mnie poruszyło. Szczególnie w świetle ostatnich wątków a aferach w organizacji ŚJ, tam wyraziłem opinię zainspirowaną między innymi tym Słowem. Grzesznika łatwo potępić gdyż nie ma on nic na swoją obronę, problem wynika jednak z tego że sami nie jesteśmy lepsi nawet na jote od niego, bo to Łaska a nie zasługi pozwalają nam przyjśc pod Tron Pana, gdy zdamy sobie sprawę że z "Łaski jestem tym czym jestem" i że "nie ma ani jednego sprawiedliwego" a jedyne czego doświadczamy to tego że zostajemy ( Rzy 5 : 1 ) "Zostawszy uznanymi za sprawiedliwych zatem z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa," mając to wszystko w sercu, mozemy spojrzeć na grzesznika tak jak powinniśmy. Bo skoro Syn Boży powiedział "i ja cię nie potepiam" to co dopiero My.
"Nie wbijaj się w pychę ale się strzeż"
To taka krótka refleksja.
"Usprawiedliwieni zatem z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa,"

Dokladnie tak Sadlorze,
podobne mysli dotycza kazdego kto wierzy inaczej niz my, czlonka religii co do ktorej moglibysmy miec mocne podstawy do zastrzezeń.
Grzech ciazy na kazdym z nas,zatem potepienie nie lezy w naszej kompetencji.

Re: Jak patrzę na grzeszników

: czw gru 14, 2017 9:43 pm
autor: Iskierka
GrzegorzS04 pisze:
GrzegorzS04 pisze:Mam nadzieję ,że myśli z tego kazania poruszą serce każdego z nas i skłonią do refleksji nad soba nad własnym stosunkiem do drugiego czlowieka.

https://www.youtube.com/watch?v=Ucp1zMD ... e=youtu.be

Żadnych przemyslen? :?:



Wykład ciekawy i przypominający nam wszystkim abyśmy patrzyli na bliźniego oczami Chrystusa. Starajmy się pozyskiwać ludzi dla ewangelii, a nie niszczyć, zabijać już w zarodku poprzez Epitety typu - jesteś ślepy, głuchy, głupi, zniewolony,obudź się i bardziej niecenzuralne wykropkowane, itp.

Szczególnie dotknęło mnie omówienie sprawy Samarytanki, Samarytan będących w "odstępczej, zwiedzionej" religii.
Zobaczyć, dostrzec człowieka - tak jak to widział nasz Pan. Dostrzegł tych odrzuconych, grzesznych, z nieciekawą przeszłością, inaczej wierzących, ale podał pomocną dłoń, nie oskarżał a był drogowskazem, dał kierunek.