Słowo dla ateisty

Jeśli mógłbyś podzielić się z innymi swoimi przeżyciami lub tekstem Biblii, który szczególnie Ciebie poruszył to zapraszamy do opisania tego w tym dziale
bernard
Posty: 1642
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:38 pm

Słowo dla ateisty

Postautor: bernard » pn paź 03, 2016 9:35 am

Na krzyżu nasz Pan przemówił do ateistów, do komunistow, do agnostykow, do niewierzacych, do odszczepieńców, do tych wszystkich którzy przezywają wewnetrzne piekło - w szczególności do tych, którzy mieli Wiarę i ją utracili. Piekło nie zaczyna się w przyszłym świecie. Zaczyna się ono tutaj. W jaki sposób ateista, agnostyk lub niewierny mogłby zostać zbawiony, jeśli Pan na krzyżu nie podjąłby środków aby odkupić ich wszystkich? Nasz Zbawiciel podjął się zatem cierpieć ową samotność, izolację i oddzielenie od Boga, które są udziałem wszystkich ateistów. Zgodził się zatem trwać bez jakiegokolwiek Boskiego pocieszenia i znaleźć się na skraju piekła, aby poczuć jak to jest być potępionym. W owym momencie, kiedy słońce się zaćmiło, jakby samo wstydziło się rzucać promienie na zbrodnię bogobójstwa, nasz Pan w ciemnościach tego dnia przyoblekł swą duszę w ciemność i w zadośćuczynieniu za wszystkich ateistów zawołał: "Boże Mój, Boże Mój, czemuś Mnie opuścił?" Ten czyn pozwolił Stalinowi,Hitlerowi i innym zbawić swoją duszę, o ile tylko usłyszeli to wołanie. Nasz Pan doświadczył piekła Voltaire'a, Camusa, Sartre'a, Juliana Apostaty i tych wszystkich, którzy wyparli się swego Boga. Od tego czasu wystarczy tylko, że zawołają do Niego, aby zostali zbawieni. Ale muszą zawołać.

Ilyad
Posty: 1200
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Słowo dla ateisty

Postautor: Ilyad » pn paź 03, 2016 11:28 am

Od tego czasu wystarczy tylko, że zawołają do Niego, aby zostali zbawieni. Ale muszą zawołać.

i żałować grzechów....
Amen.

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1242
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Słowo dla ateisty

Postautor: morwa » śr paź 11, 2017 5:35 am

Znalezione dzisiaj...

" Rozmawiałem z pewnym ateistą. Powiedział, że wiara wydaje mu się głupia, nierozsądna. Odpowiedziałem, że ja osobiście nie mam wystarczająco wiary, aby być ateistą. Trzeba mieć olbrzymią wiarę, kiedy zobaczysz dzieło sztuki, aby uznać, że to dzieło sztuki nie ma autora, jest wynikiem niczego. Nie mam takiej wiary. Mam wiarę, że to, co widzę jest dziełem kogoś. Tak, jak dzieło sztuki jest dziełem artysty, tak największe dzieło sztuki - człowiek, ziemia, wszechświat jest dziełem Największego Artysty, Wszechmocnego Boga."

Radek Siewniak
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Iskierka
Posty: 1181
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Słowo dla ateisty

Postautor: Iskierka » śr paź 11, 2017 6:19 am

morwa pisze: Znalezione dzisiaj...

" Rozmawiałem z pewnym ateistą. Powiedział, że wiara wydaje mu się głupia, nierozsądna. Odpowiedziałem, że ja osobiście nie mam wystarczająco wiary, aby być ateistą. Trzeba mieć olbrzymią wiarę, kiedy zobaczysz dzieło sztuki, aby uznać, że to dzieło sztuki nie ma autora, jest wynikiem niczego. Nie mam takiej wiary. Mam wiarę, że to, co widzę jest dziełem kogoś. Tak, jak dzieło sztuki jest dziełem artysty, tak największe dzieło sztuki - człowiek, ziemia, wszechświat jest dziełem Największego Artysty, Wszechmocnego Boga"

Radek Siewniak



"Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista Jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę" (Rzym.1,20).

bernard pisze:Na krzyżu nasz Pan przemówił do ateistów, do komunistow, do agnostykow, do niewierzacych, do odszczepieńców, do tych wszystkich którzy przezywają wewnetrzne piekło - w szczególności do tych, którzy mieli Wiarę i ją utracili. Piekło nie zaczyna się w przyszłym świecie. Zaczyna się ono tutaj. W jaki sposób ateista, agnostyk lub niewierny mogłby zostać zbawiony, jeśli Pan na krzyżu nie podjąłby środków aby odkupić ich wszystkich? Nasz Zbawiciel podjął się zatem cierpieć ową samotność, izolację i oddzielenie od Boga, które są udziałem wszystkich ateistów. Zgodził się zatem trwać bez jakiegokolwiek Boskiego pocieszenia i znaleźć się na skraju piekła, aby poczuć jak to jest być potępionym. W owym momencie, kiedy słońce się zaćmiło, jakby samo wstydziło się rzucać promienie na zbrodnię bogobójstwa, nasz Pan w ciemnościach tego dnia przyoblekł swą duszę w ciemność i w zadośćuczynieniu za wszystkich ateistów zawołał: "Boże Mój, Boże Mój, czemuś Mnie opuścił?" Ten czyn pozwolił Stalinowi,Hitlerowi i innym zbawić swoją duszę, o ile tylko usłyszeli to wołanie. Nasz Pan doświadczył piekła Voltaire'a, Camusa, Sartre'a, Juliana Apostaty i tych wszystkich, którzy wyparli się swego Boga. Od tego czasu wystarczy tylko, że zawołają do Niego, aby zostali zbawieni. Ale muszą zawołać.


Nie tylko ateistów.... "demony również wierzą i drżą" (Jak.2,19).
Ogólnie społeczeństwo jest tzw. wierzące. Niektórzy nawet powołują się na Pana Jezusa, że "prorokowali,uzdrawiali w Jego imieniu i czynili cuda", ale usłyszą słowa Pana - nigdy was nie znałem, idźcie precz ode mnie....."(Mt.7,22,23).

Ilyad pisze:
Od tego czasu wystarczy tylko, że zawołają do Niego, aby zostali zbawieni. Ale muszą zawołać.

i żałować grzechów....
Amen.


Nawrócenie, pokuta, to pierwszy krok w kierunku Naszego Zbawiciela, bo tylko On jest Drogą, Prawdą i Życiem (J 14,6).

christianinroman
Posty: 266
Rejestracja: czw wrz 24, 2015 7:26 pm

Re: Słowo dla ateisty

Postautor: christianinroman » pt paź 13, 2017 2:01 pm

Nikt z ludzi nie będzie miał wymówki ( także i ja), że nie wiedział nic o Bogu i Jego planie zbawienia. To co zostało tu napisane w tym wątku jest zgodne z proroctwem Pana panów i Króla królów, że Ewangelia Królestwa ( też o Królestwie Bożym)będzie głoszona po całym świecie. I rzeczywiście nikt z ludzi się nie wymówi przed Bogiem. Gdy Pan powiedział do rodziców 12 letniej umarłej dziewczynki, że nie umarła lecz śpi, TO GO WYŚMIALI. Nic się nie zmieniło od tamtej pory. Tak samo się śmieją, gdy mówimy że wierzymy w jakiegoś Jezusa, żywego Jezusa ( nie w figurkę ).

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1242
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Słowo dla ateisty

Postautor: morwa » czw lis 30, 2017 6:21 am

Obrazek
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Iskierka
Posty: 1181
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Słowo dla ateisty

Postautor: Iskierka » sob gru 02, 2017 10:01 am

morwa pisze:Obrazek



Dobre słowa, czasami myślę, że nie tylko są one skierowane do ateistów. Wielu wierzących myśli i zachowuje się tak samo jak Ci, co nie wierzą. Jakiś procent niedowiarstwa jest w każdym z nas.
Jakkolwiek tamci mogą się czuć usprawiedliwieni, co powiedzieć o tych, co deklarują wiarę w Boga? Przecież szatan i demony również wierzą.....(Jak.2,19)

Ciekawe ostatnie zdanie - " To przez poznanie Boga uczymy się Mu ufać, ponieważ On jest godny naszego zaufania", a przekonuje mnie o tym spisane Boże Słowo Biblia i dzieło stworzenia. :)

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1242
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Słowo dla ateisty

Postautor: morwa » ndz gru 03, 2017 7:29 am

Mirosław Hermaszewski to pierwszy i jedyny Polak, który był w kosmosie. W wywiadzie dla nto.pl powiedział tak:
"Nie znam nikogo, kto był wierzący i wrócił stamtąd ateistą, ale znam takich, co polecieli w kosmos jako niewierzący, a wrócili z wiarą. Mam tu na myśli głównie kolegów ze Wschodu. Właściwie 95 procent radzieckich kosmonautów nawróciło się".
Oraz:
"Jak się na to patrzy z bliska, ma się wtedy wrażenie... Co ja mówię, ma się pewność, że musi być ktoś, kto kręci tą wielką korbą."

Podobnie wypowiadają się inni ludzie, którzy byli w kosmosie.
Frank Borman, pierwszy człowiek, który okrążył Księżyc (w 1965 roku) powiedział:
"Miałem przemożne wrażenie, że była tam siła wspanialsza niż ktokolwiek z nas; że był tam Bóg; że tam rzeczywiście miał miejsce początek".

[b]John Glenn
(w 1962 r. wykonał pierwszy w historii lot orbitalny):
"Spojrzeć na ten rodzaj stworzenia i nie uwierzyć w Boga to według mnie rzecz niemożliwa".

James Irwin [/b](w 1971 r. wylądował na Księżycu) tak opisał swoje przeżycia:
"Poczułem moc Boga. Poczułem to w sposób, jakiego nie czułem nigdy wcześniej."
To doświadczenie wpłynęło na niego tak bardzo, że niedługo po powrocie został pastorem.

"Gdy patrzę na niebo,
dzieło Twoich palców,
na księżyc i na gwiazdy,
które uczyniłeś,
(wtedy pytam):
kimże jest człowiek, że o nim pamiętasz,
kim syn człowieka, że Cię tak obchodzi?"

Ps 8:4-5

Ps. I nikt z nich nie powiedział,że ziemia jest płaska... ;)
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Słowo dla ateisty

Postautor: Pstryk Provolone » ndz gru 03, 2017 11:31 pm

morwa pisze: Mirosław Hermaszewski to pierwszy i jedyny Polak, który był w kosmosie. W wywiadzie dla nto.pl powiedział tak:
"Nie znam nikogo, kto był wierzący i wrócił stamtąd ateistą, ale znam takich, co polecieli w kosmos jako niewierzący, a wrócili z wiarą. Mam tu na myśli głównie kolegów ze Wschodu. Właściwie 95 procent radzieckich kosmonautów nawróciło się".
Oraz:
"Jak się na to patrzy z bliska, ma się wtedy wrażenie... Co ja mówię, ma się pewność, że musi być ktoś, kto kręci tą wielką korbą."

Podobnie wypowiadają się inni ludzie, którzy byli w kosmosie.
Frank Borman, pierwszy człowiek, który okrążył Księżyc (w 1965 roku) powiedział:
"Miałem przemożne wrażenie, że była tam siła wspanialsza niż ktokolwiek z nas; że był tam Bóg; że tam rzeczywiście miał miejsce początek".

[b]John Glenn
(w 1962 r. wykonał pierwszy w historii lot orbitalny):
"Spojrzeć na ten rodzaj stworzenia i nie uwierzyć w Boga to według mnie rzecz niemożliwa".

James Irwin [/b](w 1971 r. wylądował na Księżycu) tak opisał swoje przeżycia:
"Poczułem moc Boga. Poczułem to w sposób, jakiego nie czułem nigdy wcześniej."
To doświadczenie wpłynęło na niego tak bardzo, że niedługo po powrocie został pastorem.

"Gdy patrzę na niebo,
dzieło Twoich palców,
na księżyc i na gwiazdy,
które uczyniłeś,
(wtedy pytam):
kimże jest człowiek, że o nim pamiętasz,
kim syn człowieka, że Cię tak obchodzi?"

Ps 8:4-5

Ps. I nikt z nich nie powiedział,że ziemia jest płaska... ;)

Ciekawe w jaki sposób James Irwin poczuł moc Boga :) i w jaki sposób odczówał to wcześniej :) poza tym
żadnych rewelacji co do prywatnych obserwacji, żadnych zadziwień, za to dużo (a za razem nic) na temat Boga :) typowe ogólne wypowiedzi dla opinii publicznej...
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Słowo dla ateisty

Postautor: Pstryk Provolone » pn gru 04, 2017 12:01 am

Czy Tesla widział elektryczność?
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.


Wróć do „Słowa, które dodają sił...”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość