Jak "pasie się" w Organizacji. "Paście trzodę Bożą" pdf.

W tym dziale można zamieszczać wszelkiego rodzaju artykuły o tematyce religijnej, które według Ciebie mogą być przydatne dla chrześcijanina.
Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Jak "pasie się" w Organizacji. "Paście trzodę Bożą" pdf.

Postautor: Kaznodzieya » sob mar 12, 2016 2:56 pm

kogut pisze: Ja rozumiem. Kaznodzieya wysilił się aby zdyskredytować świadków. Co prawda pisał o tym, ze dokopać świadkom nie chce ale...
Słowa jedno ale działania drugie :-D


Tak samo jak prywatna interpretacja celów Kazodzieyi. Bądź konsekwentny i obiektywny w tym co zarzucasz innym.
Wierz mi że staram się nie wysilać. Na forum Chłościńskiego miałbyś już dano licz i pogrom jak nie ban. Tam masz tomy krytycznych materiałów i dobrze wiesz że tutaj to jest "lajcik". Zastanów się dlaczego.

Nauki Świadków nie trzeba dyskredytować. Wystarczy się zapoznać obiektywnie z materiałami a on sama się dyskredytuje w oczach nawet "pogan" :mrgreen: Gdyby nie zastraszanie i lęk przed komitetami sądowniczymi jakimi terroryzuje się Świadków Jehowy 3/4 wiernych już dawno by wypłynęło z tej sekty. WTS wie co robi publikując i prowadząc starszych zboru wg. zaprezentowanej książki. Taki metody nie mają nic wspólnego z Naukami Chrystusa i Apostołów. Przykładowo nikt zdrowy na rozumie nie będzie zakazywał kontaktów z własnymi dziećmi przez wzgląd na odmienność poglądów na biblie czy religię. Ty się ciesz że trafiłeś na Kaznodzieyę a nie jeszcze go obmawiasz.

Awatar użytkownika
Athena
Posty: 30
Rejestracja: ndz lut 14, 2016 10:03 pm

Re: Jak "pasie się" w Organizacji. "Paście trzodę Bożą" pdf.

Postautor: Athena » sob mar 19, 2016 10:01 pm

kogut pisze:Więc odpowiedz, bo już komuś tu zadałem takie pytanie:
Czy Twój mąż powinien się dowiedzieć o tym, że zdradziłaś go jednorazowo. Nie zaszłaś ani w ciążę, a sam romans nawet się nie urodził?.


Oczywiście ze powinien się dowiedzieć ,sumie by mnie zabiło :!:

kogut pisze:Spotykasz brata w wierze. Leży pijany w rowie. Gdy wytrzeźwiał rozmawiasz z nim i korygujesz. Czy starsi powinni się o tym dowiedzieć i od kogo? A co jeśli 'pijak' się TOBIE zarzeka, że to mu się zdarzyło JEDEN JEDYNY RAZ i więcej tego nie zrobi?.

Każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje czyny ,każdy z nas bladzi ,jeśli miałabym taka sytuacje to zapewne namawiałabym do poproszenia o pomoc osoby kompetentne ,na pewno bym nie pobiegla donieść ,lecz starałabym się pomoc no i nie odwrocilabym się od takiego człowieka

kogut pisze:Jeśli wiesz o czym piszę, to sama zrozumiesz, że te sprawy wcale nie są takie, jak podpowiada sumienie czy morlaność. Każdy ma ją inną i... tu się zaczynają schody czyli... bajzel w zborze.
ZAWSZE trzeba to regulować i zawsze tak samo.

Rozumiem ze sumienie każdy ma inne ,choć w organizacji prawdziwie Bozej powinno być jedno kierowane Duchem Swietym.

Naturalnie kazda wieksza organizacja musi mieć jakies zasady i przestrzegać ich ,tyle ze w niektórych zbładzenie jest rowne śmierci ,a przecież nie tego uczyl Jezus.


Wróć do „Książki lub opracowania, które polecasz”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości