V konferencja dla ofiar sekt — 2.12.2017 Dąbrowa Górnicza

Zapraszamy do zamieszczania informacji na temat wszelkiego rodzaju zjazdów chrześcijańskich na terenie Polski, które mają związek z tematem forum.
Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2691
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: V konferencja dla ofiar sekt — 2.12.2017 Dąbrowa Górnicza

Postautor: Datsun » pt lis 24, 2017 7:31 am

Po nawróceniu człowiek może popaść w zwiedzenie. To się zdarza, niestety.
Niemniej jednak uważam, że takie publiczne świadectwa i spotkanie z Jezusem jest bardzo potrzebne na konferencjach. Czysta analiza Słowa lub same wykłady to nie wszystko...

Iskierka
Posty: 1158
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: V konferencja dla ofiar sekt — 2.12.2017 Dąbrowa Górnicza

Postautor: Iskierka » pt lis 24, 2017 10:11 am

Datsun pisze:Po nawróceniu człowiek może popaść w zwiedzenie. To się zdarza, niestety.
Niemniej jednak uważam, że takie publiczne świadectwa i spotkanie z Jezusem jest bardzo potrzebne na konferencjach. Czysta analiza Słowa lub same wykłady to nie wszystko...



Też tak uważam. "...a oni zwyciężyli go przez krew Baranka i przez słowo świadectwa swojego...."(Obj. 12:10-12).
Zazwyczaj jest tak, że jak ktoś przychodzi do Kościoła (nawet jako gość), Bracia proszą Go aby powiedział przed zborem swoje świadectwo. To służy zbudowaniu. Przykre jest jednak to, że od niektórych nie usłyszy się świadectwa, to tak jakby tylko przyjęli nauki z Pisma intelektem ale osobiście nie przeżyli nawrócenia, nie nawiązali relacji z Bogiem.

Co do sprawy zwiedzenia, któremu może ktoś ulec po nawróceniu, to dodam swoje spostrzeżenie, że pierwszym krokiem jest pycha - przekonanie, że mnie to już nic nie zwiedzie, taki jestem mocny w Chrystusie. Skoro jednak Biblia mówi abyśmy strzegli swojego serca, abyśmy baczyli aby nie upaść, to znaczy, że i nawróconym osobom, przydarzy się taki upadek. Ważne, by w porę to zauważyć i jak mówi Pismo "przyjść do Tronu Łaski" .

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: V konferencja dla ofiar sekt — 2.12.2017 Dąbrowa Górnicza

Postautor: morwa » pt lis 24, 2017 10:41 am

Iskierka pisze:.... to tak jakby tylko przyjęli nauki z Pisma intelektem ale osobiście nie przeżyli nawrócenia, nie nawiązali relacji z Bogiem.

....

Tu się nie mogę zgodzić Iskierko... Nie każdy jest gotów publicznie rozprawiać o sobie...
Niektórzy są nieśmiali,mają obawy przed publicznym wystąpieniem...
Inni może zmagają się z jakąś chorobą (np jąkanie,nerwica,depresja itp.)...
Nie generalizowałabym zatem...
Znam wspaniałych nawróconych ludzi,którzy w kąciku, w cichości realizują swoje poświęcenie i nie lubią być w centrum uwagi...
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: V konferencja dla ofiar sekt — 2.12.2017 Dąbrowa Górnicza

Postautor: morwa » pt lis 24, 2017 10:52 am

Iskierka pisze:
Też tak uważam. "...a oni zwyciężyli go przez krew Baranka i przez [u]słowo świadectwa swojego[/u]...."(Obj. 12:10-12).
.

Co to jest świadectwo o którym tu mowa?
Czy to oznacza zawsze dłuugi publiczny wywód jak przyszedłem do Chrystusa?
Myślę że świadectwem może być krótka deklaracja...
Tak wierzę w Syna Bożego !

J 1:34 bw "A ja widziałem to i złożyłem świadectwo, że ten jest Synem Bożym."
1J 5:10 bw "Kto wierzy w Syna Bożego, ma świadectwo w sobie.


Nie jestem przeciwniczką publicznych świadectw, uważam,że mogą budować i budują wiarę...
ale rozumiem też różne osoby ,które z różnych przyczyn,nie zabierają publicznie głosu..
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1941
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: V konferencja dla ofiar sekt — 2.12.2017 Dąbrowa Górnicza

Postautor: Ann78 » pt lis 24, 2017 11:23 am

Iskierka pisze:
Datsun pisze:Po nawróceniu człowiek może popaść w zwiedzenie. To się zdarza, niestety.
Niemniej jednak uważam, że takie publiczne świadectwa i spotkanie z Jezusem jest bardzo potrzebne na konferencjach. Czysta analiza Słowa lub same wykłady to nie wszystko...



Też tak uważam. "...a oni zwyciężyli go przez krew Baranka i przez słowo świadectwa swojego...."(Obj. 12:10-12).
Zazwyczaj jest tak, że jak ktoś przychodzi do Kościoła (nawet jako gość), Bracia proszą Go aby powiedział przed zborem swoje świadectwo. To służy zbudowaniu. Przykre jest jednak to, że od niektórych nie usłyszy się świadectwa, to tak jakby tylko przyjęli nauki z Pisma intelektem ale osobiście nie przeżyli nawrócenia, nie nawiązali relacji z Bogiem.

Co do sprawy zwiedzenia, któremu może ktoś ulec po nawróceniu, to dodam swoje spostrzeżenie, że pierwszym krokiem jest pycha - przekonanie, że mnie to już nic nie zwiedzie, taki jestem mocny w Chrystusie. Skoro jednak Biblia mówi abyśmy strzegli swojego serca, abyśmy baczyli aby nie upaść, to znaczy, że i nawróconym osobom, przydarzy się taki upadek. Ważne, by w porę to zauważyć i jak mówi Pismo "przyjść do Tronu Łaski" .

Dokładnie o tym samym chciałam napisać, Iskierko, tylko odłożyłam to na pózniej, bo w momencie przeglądania forum, nie miałam na to czasu :)

1. Świadectwo służy zbudowaniu. Człowiek, którego Pan dotknął, nie może o tym nie mówić, ponieważ Chrystus staje się centrum jego życia.

2. Pycha zawsze jest tym, co szatan kocha najbardziej. Ktoś słusznie kiedyś powiedział, ze kroczy ona przed upadkiem.
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1941
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: V konferencja dla ofiar sekt — 2.12.2017 Dąbrowa Górnicza

Postautor: Ann78 » pt lis 24, 2017 11:50 am

morwa pisze:
Iskierka pisze:.... to tak jakby tylko przyjęli nauki z Pisma intelektem ale osobiście nie przeżyli nawrócenia, nie nawiązali relacji z Bogiem.

....

Tu się nie mogę zgodzić Iskierko... Nie każdy jest gotów publicznie rozprawiać o sobie...

Morwo, wydawane świadectwo nie ma nic wspólnego z charakterem człowieka. Człowiek w Chrystusie rodzi się na nowo, świat zaczyna wyglądać inaczej, dotychczasowe problemy bledną w świetle doniosłości poznania Pana. Tą radością i szczęściem człowiek CHCE się dzielić.

Nie zawsze to jest łatwe, czasami zupełnie stoi na przekór rolom, które w życiu obraliśmy. W środowisku zawodowym może nie być dobrze widziane. Pomimo tego, człowiek idzie za Panem i CHCE być Mu posłuszny. Idzie tam, gdzie Pan prowadzi i robi to, co Pan karze.

Pamietam moją pierwszą obecność na Apollosie (konferencji dla byłych SJ). Sam fakt, ze tam w ogóle poszłam, nie znając nikogo, nie będąc nawet byłym SJ, jest - biorąc pod uwagę moją nieśmiałość i niechęć do oficjalnych zgromadzeń - zastanawiający.

Dlaczego tam poszłam?
Czułam tak wielką presję, aby tam iść, ze po prostu nie mogłam nie pójść. Modliłam się, co robić, ale przynaglenie nie mijało. Poprosiłam mojego Męża, żeby poszedł ze mną. Trochę się zdziwił, popukał w głowę, ale poszedł.

Co się okazało? Poznaliśmy tam wspaniałych Braci w Chrystusie, m.in. Datsuna, Natana, Sebastiana i Darka. To był owocny, Boży czas.
Co więcej? Mówiłam tam publicznie świadectwo. Zupełnie na to nieprzygotowana. Ja, była katoliczka wśród byłych SJ...
Wyrwana niejako do tablicy ;)

Ale - chwała Bogu! Jeżeli moje świadectwo kogoś zbuduje, niech tak bedzie! Bóg ma plan dla każdego z nas i jedyne, czego możemy być pewni, ze jest to najlepszy plan, jaki możemy sobie wymarzyć.
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Sadlor
Posty: 253
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Re: V konferencja dla ofiar sekt — 2.12.2017 Dąbrowa Górnicza

Postautor: Sadlor » pt lis 24, 2017 12:21 pm

To prawda, poznanie Pana zmienia człowieka, ja zawsze byłem dość nieśmiały.

Nowonarodzenie zmieniło mój charakter, chcę rozmawiać o Panu Jezusue, chcę dzielić się tym skarbem który znalazłem, wiedząc że jest niewyczerpalny bogactwo Łaski którym zostałem obdarowany, jest czymś jedynym w swoim rodzaju.
Też pamiętam mojego pierwszego Apollosa, czułem się dziwnie kupa obcych ludzi, ale widziełem że muszę tam iść. Słuchając świadectw tam zaprezentowanych czułem sie coraz bardziej poruszony i wiedziałem że jestem w odpowiednim miejscu, byli tam ludzie których serca odmienił Pan.

To prawda że niektórzy mimo wspaniałego świadectwa a nawet służby poszli na manowce i zboczyli z drogi prawdy a nawet podeptali Łaskę, ale to nie powinno nas zniechęcać i wątpić w to co Bóg czyni z secem grzesznika. Pszenica i Kąkol będą rosnąc do żniwa. Strzeżmy własnego serca, dla mnie osobiście gdy jest mi ciężko, lubię spojrzeć wstecz na to co Bóg uczynił w moim życiu i to pomaga mi przyjść do upamiętania. Moc krwi Pana Jezusa i dzieło jakie Bóg uczynił, zawsze gdy się zgubię sprowadza mnie do "parteru" i pozwala przyjść do pokuty. Chodź nie znam końca mojego biegu i często przekonuję się jak sprytny jest nasz przeciwnik, to wiem że ten który jest w nas jest większy od tego który jest w świecie i jeśli tylko nie utracę ufności którą miałem na początku to Pan jest ze mną.
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2691
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: V konferencja dla ofiar sekt — 2.12.2017 Dąbrowa Górnicza

Postautor: Datsun » pt lis 24, 2017 1:02 pm

Ann78 pisze:
morwa pisze:
Iskierka pisze:.... to tak jakby tylko przyjęli nauki z Pisma intelektem ale osobiście nie przeżyli nawrócenia, nie nawiązali relacji z Bogiem.

....

Tu się nie mogę zgodzić Iskierko... Nie każdy jest gotów publicznie rozprawiać o sobie...

Morwo, wydawane świadectwo nie ma nic wspólnego z charakterem człowieka. Człowiek w Chrystusie rodzi się na nowo, świat zaczyna wyglądać inaczej, dotychczasowe problemy bledną w świetle doniosłości poznania Pana. Tą radością i szczęściem człowiek CHCE się dzielić.

Nie zawsze to jest łatwe, czasami zupełnie stoi na przekór rolom, które w życiu obraliśmy. W środowisku zawodowym może nie być dobrze widziane. Pomimo tego, człowiek idzie za Panem i CHCE być Mu posłuszny. Idzie tam, gdzie Pan prowadzi i robi to, co Pan karze.

Pamietam moją pierwszą obecność na Apollosie (konferencji dla byłych SJ). Sam fakt, ze tam w ogóle poszłam, nie znając nikogo, nie będąc nawet byłym SJ, jest - biorąc pod uwagę moją nieśmiałość i niechęć do oficjalnych zgromadzeń - zastanawiający.

Dlaczego tam poszłam?
Czułam tak wielką presję, aby tam iść, ze po prostu nie mogłam nie pójść. Modliłam się, co robić, ale przynaglenie nie mijało. Poprosiłam mojego Męża, żeby poszedł ze mną. Trochę się zdziwił, popukał w głowę, ale poszedł.

Co się okazało? Poznaliśmy tam wspaniałych Braci w Chrystusie, m.in. Datsuna, Natana, Sebastiana i Darka. To był owocny, Boży czas.
Co więcej? Mówiłam tam publicznie świadectwo. Zupełnie na to nieprzygotowana. Ja, była katoliczka wśród byłych SJ...
Wyrwana niejako do tablicy ;)

Ale - chwała Bogu! Jeżeli moje świadectwo kogoś zbuduje, niech tak bedzie! Bóg ma plan dla każdego z nas i jedyne, czego możemy być pewni, ze jest to najlepszy plan, jaki możemy sobie wymarzyć.

Amen, droga siostro! :)
Pamiętam to spotkanie i jestem pewien, że pomagając świadkom i byłym świadkom Jehowy przyjść do Pana Jezusa jesteś właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. ;)

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1941
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: V konferencja dla ofiar sekt — 2.12.2017 Dąbrowa Górnicza

Postautor: Ann78 » pt lis 24, 2017 1:20 pm

Datsun pisze:Amen, droga siostro! :)
Pamiętam to spotkanie i jestem pewien, że pomagając świadkom i byłym świadkom Jehowy przyjść do Pana Jezusa jesteś właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. ;)

Dziękuję Datsunie :)
Wtedy, jesli dobrze pamietam, narodziła się idea utworzenia chrześcijańskiego forum dla byłych SJ, czego owocem jest wlanie to forum :)
Pozdrawiam!
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Iskierka
Posty: 1158
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: V konferencja dla ofiar sekt — 2.12.2017 Dąbrowa Górnicza

Postautor: Iskierka » pt lis 24, 2017 3:03 pm

morwa pisze:
Iskierka pisze:.... to tak jakby tylko przyjęli nauki z Pisma intelektem ale osobiście nie przeżyli nawrócenia, nie nawiązali relacji z Bogiem.

....

Tu się nie mogę zgodzić Iskierko... Nie każdy jest gotów publicznie rozprawiać o sobie...
Niektórzy są nieśmiali,mają obawy przed publicznym wystąpieniem...
Inni może zmagają się z jakąś chorobą (np jąkanie,nerwica,depresja itp.)...
Nie generalizowałabym zatem...
Znam wspaniałych nawróconych ludzi,którzy w kąciku, w cichości realizują swoje poświęcenie i nie lubią być w centrum uwagi...


Świadectwo publiczne to nie rozprawianie o sobie, ale danie świadectwa jak Bóg zaczął działać w naszym życiu. Oczywiście zgadzam się z Tobą, że nie zawsze publicznie ktoś mówi swoje świadectwo i przez to jest oceniany jako gorszy, ale nie spotkałam się z przypadkiem aby ktoś wogóle nie mówił. W wielu kościołach jest po nabożeństwie tzw. "czas na herbatę" i wtedy dużo można usłyszeć od ludzi wierzących, czasami więcej niż to powiedzą publicznie, bo nie ogranicza Ich chociażby czas. Dlatego ja nie generalizuję.
Poza tym sama byłam świadkiem jak poproszono jednego Brata (gościa) aby powiedział swoje świadectwo. Poproszono Go, ale nie zmuszano na siłę. Ten Brat miał problem - jąkał się, ale Jego świadectwo nawrócenia i życia było tak interesujące, że to "jąkanie" nikomu nie przeszkadzało, bo z obfitości serca mówiły usta. Już nie pamiętam dokładnie co było powiedziane, ale w tamtym momencie było to dla mnie zbudowaniem i wejrzeniem w siebie.

Chrześcijanin to nie Celebryta w światłach reflektorów, aby pięknie, składnie mówić, wyjść przed zbór w pięknym stroju i patrzeć jakie robi wrażenie. Z obserwacji widzę, że często tacy niepozorni ludzie, siedzący w ławkach, w kącie, mają w sobie świadectwo wiary, bo nasze życie w Panu jest naszym świadectwem, a nie piękna mowa na podium :).


Wróć do „Zjazdy, konferencje i spotkania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość