Archiwum Towarzystwa Strażnica

W tym miejscu można zamieszczać odnośniki do stron internetowych o tematyce Świadków Jehowy
Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1845
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Archiwum Towarzystwa Strażnica

Postautor: Ann78 » pn kwie 25, 2016 2:01 pm

Cześć Archiwisto!

Miło mi Cię poznać. Bardzo cenię Twoją pracę.
Cieszę się, że zaglądnąłeś tu i odezwałeś się :) .

Pozdrawiam serdecznie!

kogut
Posty: 348
Rejestracja: pt lut 05, 2016 7:19 pm

Re: Archiwum Towarzystwa Strażnica

Postautor: kogut » pn kwie 25, 2016 2:20 pm

Witaj Archiwisto na naszym forum. :)
Cieszę się, że jesteś i jestem pewien, że wniesiesz wiele dobrego.
Może mógłbyś coś więcej o sobie napisać?
Pozdrawiam serdecznie.

Toż to niejaki pan M z konkurencyjnego do waszego forum :-D

kogut
Posty: 348
Rejestracja: pt lut 05, 2016 7:19 pm

Re: Archiwum Towarzystwa Strażnica

Postautor: kogut » pn kwie 25, 2016 2:24 pm

morwa pisze:Ok.korygować SWOJE zrozumienie .a korygować Boga robi różnicę..
Na sąsiednim wątku wykazałam że ŚJ włożyli w usta Boga pewne proroctwo (o pokoleniu), którego Bóg nigdy nie wypowiedział...
A potem to skorygowali...
W czyim imieniu to zrobili? Własnym czy Boga?
Jeśli we własnym ,to ośmielili się skorygować Najwyższego (!),a jeśli w Boga imieniu to zasugerowali że BÓG się pomylił...
Co Ty na to, bo wtedy mi nie odpowiedziałeś...
Jest to w porządku czy nie jest? KORYGOWAĆ BOŻE OBIETNICE...???? [/color][/b]


No przepraszam, ale z tego, co wiem, to przecież świadkowie J. nie twierdzą, że wycofują się z biblijnej obietnicy, że pokolenie roku 1914 nie przeminie. Wciąż tak nauczają.
Jeśli już, to nie była to korekta Bożej obietnicy, tylko zmiana podejścia do tego co rozumieć pod pojęciem pokolenie. Natomiast obietnica Boża wciąż jest aktualna.

kogut
Posty: 348
Rejestracja: pt lut 05, 2016 7:19 pm

Re: Archiwum Towarzystwa Strażnica

Postautor: kogut » pn kwie 25, 2016 2:32 pm

Kaznodzieya pisze:Wciąż nie mogę uwierzyć w to co Kogut napisał.
Na innych suchej nitki nie zostawił a tu taaaka powściągliwości i wyrozumiałość.


Gdybym był tak niepowściągliwy to napisałbym tak:
Kaznodzieya zanim został świadkiem J. to miał jakieś poglądy i wierzenia. Potem je zmienił stając się świadkiem. Potem znów je zmienił przestając nim być. Teraz ma jakieś wierzenia i wcale nie wiadomo czy ich sobie za rok czy dwa nie zmieni. Gwarantujesz? Np. czytając czyjeś wpisy tu na forum, myślisz, ze pozostajesz bez wpływu na nie? ;-)

ŚJ mają wkalkulowane zmiany w swój system wierzeń. Od początku przyjęli takie zamierzenie i... pokazują, że się tego trzymają. Przystając do świadków KAŻDY MUSI się z tym liczyć. Naiwni odpadają. O dziwo, sami w swoich wierzeniach ewoluują ale ze świadków za to samo kpią czyli... blado, panie dzieju, bladziutko wypadają na tym tle.

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Archiwum Towarzystwa Strażnica

Postautor: morwa » pn kwie 25, 2016 3:01 pm

kogut pisze:
morwa pisze:Ok.korygować SWOJE zrozumienie .a korygować Boga robi różnicę..
Na sąsiednim wątku wykazałam że ŚJ włożyli w usta Boga pewne proroctwo (o pokoleniu), którego Bóg nigdy nie wypowiedział...
A potem to skorygowali...
W czyim imieniu to zrobili? Własnym czy Boga?
Jeśli we własnym ,to ośmielili się skorygować Najwyższego (!),a jeśli w Boga imieniu to zasugerowali że BÓG się pomylił...
Co Ty na to, bo wtedy mi nie odpowiedziałeś...
Jest to w porządku czy nie jest? KORYGOWAĆ BOŻE OBIETNICE...???? [/color][/b]


No przepraszam, ale z tego, co wiem, to przecież świadkowie J. nie twierdzą, że wycofują się z biblijnej obietnicy, że pokolenie roku 1914 nie przeminie. Wciąż tak nauczają.
Jeśli już, to nie była to korekta Bożej obietnicy, tylko zmiana podejścia do tego co rozumieć pod pojęciem pokolenie. Natomiast obietnica Boża wciąż jest aktualna.

Na wklejonej przeze mnie stopce z Przebudzcie się jasno napisano iż BÓG obiecał, że pokolenie pamiętające 1914 nie przeminie do końca tego systemu rzeczy... Kto żyje z tego pokolenia?
Czy to nie wkładanie w "usta Boże" nie spełniających się obietnic? Do tego się nie odniosłeś....
Mam wkleić raz jeszcze?
Czyli co...Bóg się pomylił,albo sam nie wiedział albo zmienił zdanie? Do tego się nie odniosłeś....
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2396
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Archiwum Towarzystwa Strażnica

Postautor: Datsun » pn kwie 25, 2016 6:38 pm

kogut pisze:
Witaj Archiwisto na naszym forum. :)
Cieszę się, że jesteś i jestem pewien, że wniesiesz wiele dobrego.
Może mógłbyś coś więcej o sobie napisać?
Pozdrawiam serdecznie.

Toż to niejaki pan M z konkurencyjnego do waszego forum :-D

Konkurencyjne w czym?

Ilyad
Posty: 1115
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Archiwum Towarzystwa Strażnica

Postautor: Ilyad » pn kwie 25, 2016 7:21 pm

O dziwo, sami w swoich wierzeniach ewoluują ale ze świadków za to samo kpią czyli... blado, panie dzieju, bladziutko wypadają na tym tle.


Na prawdę nie widzisz tu pewnej subtelnej różnicy ? To że ludzie zmieniają zrozumienie w różnych kwestiach jest normalne. Kaznodzieya też ma do tego prawo. Jednak nie przypominam sobie by kiedykolwiek nazwał siebie "kanałem łączności z Bogiem", a gdy coś z przekazem nie wyszło, nie szukał winnych wśród swoich dzieci. Kaznodzieya też nigdy nie twierdził że jest "Niewolnikiem Wiernym i Rozumnym", powołanym przez Boga do "karmienia duchowego czeladzi", a Twoi przyszli szefowie I OWSZEM. Potrzebujesz cytaty z ich literatury ?

Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Archiwum Towarzystwa Strażnica

Postautor: Kaznodzieya » pn kwie 25, 2016 8:42 pm

kogut pisze:
Kaznodzieya pisze:Wciąż nie mogę uwierzyć w to co Kogut napisał.
Na innych suchej nitki nie zostawił a tu taaaka powściągliwości i wyrozumiałość.


Gdybym był tak niepowściągliwy to napisałbym tak:
Kaznodzieya zanim został świadkiem J. to miał jakieś poglądy i wierzenia. Potem je zmienił stając się świadkiem. Potem znów je zmienił przestając nim być. Teraz ma jakieś wierzenia i wcale nie wiadomo czy ich sobie za rok czy dwa nie zmieni. Gwarantujesz? Np. czytając czyjeś wpisy tu na forum, myślisz, ze pozostajesz bez wpływu na nie? ;-)

ŚJ mają wkalkulowane zmiany w swój system wierzeń. Od początku przyjęli takie zamierzenie i... pokazują, że się tego trzymają. Przystając do świadków KAŻDY MUSI się z tym liczyć. Naiwni odpadają. O dziwo, sami w swoich wierzeniach ewoluują ale ze świadków za to samo kpią czyli... blado, panie dzieju, bladziutko wypadają na tym tle.


Pozwól więc że i ja uchylę nieco drzwi powściągliwości.

Kaznodzieya gdy został Świadkiem J nie miał zbytnio ani poglądów ani wierzeń. Wzięty został za młodu z "łapanki" na biblię, której praktycznie nie znał jak większość jemu podobnych "prozelitów" ze świata. Więc cała Twoja argumentacja już na samym początku bierze w łeb. Jednak był on (i jest nadal - dzięki Bogu i jego łasce) szczerego serca, więc to go uratowało z szkodliwego systemu sekciarstwa i spaczonej teologii. Nie stał się oślepiony prawdą niewolnika ani niewolnikiem niewolnika. Był jako ŚJ gorliwy, jednak to co mu się podobało w Organizacji okazało się tylko zewnętrzną powłoką, raczej grobem pobielanym niżli kościołem Jezusa Chrystusa. Uważam że nikt kto choć na poziomie świadomym i podstawowym zna Pismo (ja nie znałem) nie zostaje Świadkiem Jehowy. Ja takich w zborze ani w służbie nigdy nie poznałem ani nie spotkałem. Wnioski nasuwają się samoistnie. Większość ŚJ dziedziczy wyznanie w spadku, pozostali to ludzie z łapanki nie znajacy Pisma i nieświadomi zwiedzenia w jakie się ich pakuje teologią z Brooklynu. Nawet sami świadkowie najczęściej nie są tego świadomi czyimi są narzędziami. Całe więc ich stadko to albo szczerzy i nieświadomi na początku ludzie nie znający pisma, albo zdegustowani krnąbrni katolicy mający żale i podsycaną nienawiść do księdza i Watykanu, albo dzieci samych świadków. Ot i całe ich "królestwo Boże na ziemi" oraz "fenomen" projudaistycznego chrystianizmu.

Poglądy mogą ewoluować w człowieku a poznanie progresywnie wzrastać ale to co próbujesz usprawiedliwić to kręcenie się wokół własnej osi i zmiana kierunku zawsze gdy zaczyna palić się tyłek. Nigdy z innego powodu. Przypomina to raczej mruganie ciemnością a nie przebłyski światła poznania.

Przykre jest to Kogucie, że moim zdaniem nie masz w sobie nawet odrobiny cywilnej przyzwoitości aby to zobaczyć i uczciwie w sobie przyznać, bo o napisaniu to nawet nie ma co marzyć. Z uwagi na taki stan rzeczy oraz z szacunku dla ducha tego forum, będę raczej ignorował Twoje wywołania do tablicy - choć miałem wiele dobrych chęci i wyrozumiałości dla Twojej złośliwości i toksyczności tutaj, jedynie przez nieporozumienie zaszeregowane z inteligentnym sarkazmem.

Ilyad pisze:Jednak nie przypominam sobie by kiedykolwiek nazwał siebie "kanałem łączności z Bogiem", a gdy coś z przekazem nie wyszło, nie szukał winnych wśród swoich dzieci. Kaznodzieya też nigdy nie twierdził że jest "Niewolnikiem Wiernym i Rozumnym", powołanym przez Boga do "karmienia duchowego czeladzi", a Twoi przyszli szefowie I OWSZEM.


Słuszna uwaga. Jednak myślę, że Kogut pozostanie głuchy na takie argumenty a jedynym celem zdaje się być inwigilacja tego forum i skupianie uwagi na sobie.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1845
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Archiwum Towarzystwa Strażnica

Postautor: Ann78 » pn kwie 25, 2016 9:39 pm

Kaznodzieya pisze:Pozwól więc że i ja uchylę nieco drzwi powściągliwości.

Kaznodzieya gdy został Świadkiem J nie miał zbytnio ani poglądów ani wierzeń. Wzięty został za młodu z "łapanki" na biblię, której praktycznie nie znał jak większość jemu podobnych "prozelitów" ze świata. Więc cała Twoja argumentacja już na samym początku bierze w łeb. Jednak był on (i jest nadal - dzięki Bogu i jego łasce) szczerego serca, więc to go uratowało z szkodliwego systemu sekciarstwa i spaczonej teologii. Nie stał się oślepiony prawdą niewolnika ani niewolnikiem niewolnika. Był jako ŚJ gorliwy, jednak to co mu się podobało w Organizacji okazało się tylko zewnętrzną powłoką, raczej grobem pobielanym niżli kościołem Jezusa Chrystusa. Uważam że nikt kto choć na poziomie świadomym i podstawowym zna Pismo (ja nie znałem) nie zostaje Świadkiem Jehowy. Ja takich w zborze ani w służbie nigdy nie poznałem ani nie spotkałem. Wnioski nasuwają się samoistnie. Większość ŚJ dziedziczy wyznanie w spadku, pozostali to ludzie z łapanki nie znajacy Pisma i nieświadomi zwiedzenia w jakie się ich pakuje teologią z Brooklynu. Nawet sami świadkowie najczęściej nie są tego świadomi czyimi są narzędziami. Całe więc ich stadko to albo szczerzy i nieświadomi na początku ludzie nie znający pisma, albo zdegustowani krnąbrni katolicy mający żale i podsycaną nienawiść do księdza i Watykanu, albo dzieci samych świadków. Ot i całe ich "królestwo Boże na ziemi" oraz "fenomen" projudaistycznego chrystianizmu.

Poglądy mogą ewoluować w człowieku a poznanie progresywnie wzrastać ale to co próbujesz usprawiedliwić to kręcenie się wokół własnej osi i zmiana kierunku zawsze gdy zaczyna palić się tyłek. Nigdy z innego powodu. Przypomina to raczej mruganie ciemnością a nie przebłyski światła poznania.

Świetny post, Kaznodzieyo.
Bardzo trafne uwagi. Dziękuję i pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Archiwum Towarzystwa Strażnica

Postautor: Kaznodzieya » pn kwie 25, 2016 10:05 pm

Dzięki :)


Wróć do „Polecane strony internetowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość