Jezus- oddający cześć Ojcu...

Osoba Jezusa Chrystusa oraz nasze z Nim relacje
Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1960
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Jezus- oddający cześć Ojcu...

Postautor: Ann78 » śr lip 12, 2017 5:33 pm

tadeusz2904 pisze:Aniu jestes niesamowita.
Jakze pasuje do tej sytuacji1Sam25.33,,Niech bedzie blogoslawiony twoj rozsadek,,.
Oczywiscie najpierw Dawid dziekowal i blogoslawil Bogu Jahwe.
Chyba w tej sytuacji juz nic nie da przywolywanie wersetow, czym sie umiejetnie poslugujesz.
Zgadzam sie w zupelnosci w niktorych sytuacjach,,dobry przyklad wiecej znaczy jak wyklad,,.

Dziekuje Tadeuszu za miłe słowa, choć niezasłużone :)
Pozdrawiam Cię serdecznie!
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Ireneusz
Posty: 29
Rejestracja: wt mar 21, 2017 4:44 pm

Re: Jezus- oddający cześć Ojcu...

Postautor: Ireneusz » czw lip 13, 2017 4:25 pm

Datsun pisze:Ireneuszu, staram się Ciebie dobrze zrozumieć. Twoim zdaniem chrześcijanin tzw."trynitarianin" zostanie odrzucony i potępiony? Uznajesz ich za braci? Ich chrzest w tzw."trójcę" jest ważny? Napisz jak myślisz.


Drogi Datsunie witam i na początku przepraszam, że dopiero dzisiaj odpowiadam na Twój post, ale wczoraj byłem tak zmęczony po pracy, że brakło mi sił na internet i na odpowiedź Tobie…

Pytasz czy trynitarianin zostanie odrzucony i potępiony…

Przytoczę Ci kilka wersetów, które pewnie znasz lepiej ode mnie :
1 do Koryntian 8:6, Marka 12:29 ,1 Koryntian 15:27-28 ,Jana 17:3, 1 Tymoteusza 2:5 ,
Jana 7:16:, Jana 12:4


To tylko kilka wersetów, które mówią o tym, że jest jeden jedyny Bóg oraz ten który został przez Boga posłany Jezus Chrystus, który jest mu poddany… Idąc dalej stwierdzam, że wierząc w Boga trójjedynego nie oddajemy czci i chwały temu komu powinniśmy, tylko komuś kto tak naprawdę nie istnieje i został wymyślony przez ludzkie nadinterpretacje oraz filozofie… Czy ktoś kto tak postępuje zostanie odrzucony i potępiony tego nie wiem, gdyż wielka jest miłość i łaska Boża, ale wiem na pewno, że Bogu to się bardzo nie podoba i pewnie każdy człowiek zostanie indywidualnie z tego rozliczony…

Czy uznaję trynitarian za braci ?

Każdy człowiek jest naszym bratem, czyli również moim i każdego mamy miłować oraz szanować, zgodnie z tym czego uczył Jezus Chrystus, dlatego również trynitarianin jest moim bratem… Bóg dał wszystkim dar życia, wszystkim też dał słońce i deszcz, bez względu na to kim jesteśmy, a skoro sam Stwórca wszystkich traktuje z miłością, to tym bardziej ja jako grzesznik powinienem tak postępować i tak postępuję… Czym innym jest natomiast przyjmowanie nauk niezgodnych ze Słowem Bożym i głoszenie ich i tutaj nie mogę powiedzieć tak do końca, że jesteśmy „braćmi w wierze”, ale wierzę w to, że Stwórca i jego Mesjasz znajdą sposób, aby wszystkich ludzi o otwartych sercach przyciągnąć do siebie, aby mogli być w pełni z Bogiem i jego Synem…

Co do chrztu, to sprawę wyjaśniają Dzieje Apostolskie, gdzie chyba w pięciu miejscach jest mowa o chrzcie w imię Jezusa Chrystusa, a co do wersetu z Mateusza to różnie to jest rozumiane przez biblistów, a ponadto dziwne by było, gdyby sam Mistrz mówił do swych uczniów jak mają chrzcić, a oni nie zważając na słowa Nauczyciela na przekór jemu robili by to inaczej… Czy chrzest w imię „trójcy” jest ważny to już niech każdy sam sobie odpowie… Ja osobiście staram się iść za Chrystusem i moim celem jest przyjęcie chrztu przez zanurzenie właśnie w imieniu naszego Pana Jezusa Chrystusa…
Pozdrawiam Cię Datsunie i życzę wielu Bożych błogosławieństw…

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2721
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Jezus- oddający cześć Ojcu...

Postautor: Datsun » czw lip 13, 2017 4:33 pm

Dziękuję za odpowiedź Ireneuszu i pozdrawiam również :)

Ireneusz
Posty: 29
Rejestracja: wt mar 21, 2017 4:44 pm

Re: Jezus- oddający cześć Ojcu...

Postautor: Ireneusz » czw lip 13, 2017 5:50 pm

Ann78 pisze:Ireneuszu, poczytaj proszę nasze świadectwa ( w dziale świadectw), wiedz, ze życie każdego z nas zostało przewrócone do góry nogami po spotkaniu ze Słowem Bożym, po spotkaniu z Żywym Bogiem.
Zanim kogoś osądzisz, spójrz na drogę, którą przebył i którą obecnie kroczy.


Witam Cię serdecznie Ann78…
Również Ciebie przepraszam, że dopiero dziś odpowiadam na Twego posta, ale brak czasu i sił uniemożliwił mi to wczoraj...

Czytałem niektóre świadectwa i na pewno zasługują one na szacunek i na to aby dziękować Bogu za zmiany, które zaszły w życiu poszczególnych ludzi… Tylko tak naprawdę o czym świadczą te świadectwa, czyż ludzie, którzy przystępują do Adwentystów, Babtystów, Mormonów, Swiadków czy nawet stają się rzymskimi Katolikami nie przeżywają podobnych sytuacji, czyż nie kierują nimi podobne emocje, czyż w końcu nie twierdzą oni wszyscy, że oddają swe życie Bogu i jego Chrystusowi… Ale jest jedno ale, jedyną drogą i bramą, która prowadzi ludzi do Boga jest jego Syn a nasz pan Jezus Chrystus i to czego uczył i co przekazywał apostołom… Dlatego też mówiąc, że idziemy za Chrystusem, że Chrystus jest w nas a my w nim, powinniśmy przestrzegać jego nauk, które znajdują się w Biblii… I tu zaczynają się schody bo wiele denominacji nie do końca trzyma się treści Słowa Bożego… W Biblii jest napisane „czarne”, a oni doszukują się szarości, ewentualnie białych kropek na czarnym tle, Bóg mówi „białe”, a ludzie często na przekór widzą białe w czarne szlaczki…
Nie będę przytaczał wersetów biblijnych, bo sądzę, że każdy na tym forum czyta Słowo Boże z większym lub mniejszym oddaniem i sam powinien zrozumieć co się Bogu podoba i co Bóg pochwala, a co jest dla niego odrazą…

Ann nikogo nie osądzam, proszę czytaj uważnie to co ktoś inny pisze jeśli chcesz odpowiedzieć na jego post…
Napisałem tam: Ale nie mnie osądzać kogokolwiek, bo sam popełniam mnóstwo błędów i jestem grzesznikiem... Przyjdzie ten, który ma moc sądzić i on tego dokona sprawiedliwie...
Tak więc proszę Cię nie wkładaj w moje usta czegoś czego nie napisałem…

A co do drogi, którą przebyliśmy i którą obecnie kroczymy, to nasunął mi się taki przykład:

Powiedzmy, że jest trzech turystów w wysokich górach i wszyscy oni mają ambitny cel zdobyć najwyższy szczyt w okolicy i chcą to osiągnąć w ciągu jednego dnia, gdyż jak podaje przewodnik jest to możliwe do zrobienia w tym czasie… Każdy z nich robi to jednak na swój sposób, jeden przedziera się przez gęsty las, kosodrzewinę, idzie i mozoli się strasznie, cały jest poraniony, ale niestety nie tędy prowadzi droga na szczyt i w pewnym miejscu natrafia na olbrzymią stromą ścianę i w żaden sposób nie może jej sforsować i ominąć… No i niestety musi się poddać, nie zdobył szczytu…
Drugi z turystów wybrał inną drogę, poprzez piarżyska, liczne głazy i tym podobne przeszkody, w sumie jego cel był już blisko, aczkolwiek droga okupiona była mnóstwem skaleczeń i ran, lecz w pewnym momencie skręcił sobie nogę na licznych kamieniach i musiał zakończyć swą wędrówkę…
Trzeci z nich postąpił zupełnie inaczej, zajrzał do plecaka i znalazł w nim mapę, na której był zaznaczony szlak, który prowadził na szczyt, co prawda mapa pokazywała drogę przez bardzo trudne tereny z elementami wspinaczki, ale przy zachowaniu pewnych zasad gwarantowała dotarcie na szczyt w ciągu jednego dnia… I tak oto ten trzeci turysta mimo równie mozolnej drogi jak u kolegów, mimo różnych trudnych momentów dotarł jednak na ów szczyt i mógł podziwiać wspaniały widok z niego…
Co ciekawe pierwszy i drugi turysta również mieli w swych plecakach mapy, ale woleli samodzielnie dotrzeć na szczyt nie zważając na to co ktoś inny, bardziej doświadczony i mądrzejszy od nich opracował specjalnie dla takich jak oni turystów…
Wnioski z tej opowiastki każdy sam powinien wyciągnąć…
Pozdrawiam serdecznie i życzę Bożych błogosławieństw oraz spokoju ducha…

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1960
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Jezus- oddający cześć Ojcu...

Postautor: Ann78 » czw lip 13, 2017 6:30 pm

Ireneuszu,
dziękuję za odpowiedź.
Na szczyt, mówisz - dobrze.
Zgodzisz się, że Drogą jest TYLKO Pan Jezus, a drogowskazem Pismo Święte?
Prowadzi Duch Święty, czy z tym też się zgodzisz?
Pozdrawiam,
A
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Awatar użytkownika
tadeusz2904
Posty: 572
Rejestracja: ndz kwie 02, 2017 10:02 am

Re: Jezus- oddający cześć Ojcu...

Postautor: tadeusz2904 » czw lip 13, 2017 6:59 pm

Ann78 pisze:
tadeusz2904 pisze:Aniu jestes niesamowita.
Jakze pasuje do tej sytuacji1Sam25.33,,Niech bedzie blogoslawiony twoj rozsadek,,.
Oczywiscie najpierw Dawid dziekowal i blogoslawil Bogu Jahwe.
Chyba w tej sytuacji juz nic nie da przywolywanie wersetow, czym sie umiejetnie poslugujesz.
Zgadzam sie w zupelnosci w niktorych sytuacjach,,dobry przyklad wiecej znaczy jak wyklad,,.

Dziekuje Tadeuszu za miłe słowa, choć niezasłużone :)
Pozdrawiam Cię serdecznie!

Aniu, oj zasluzone,zasluzone Irek napisal jaden z najpiekniejszych postow wyrosnie z niego piekny braciszek mocno stojacy w nauce naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Niech Bog go blogoslawi.
Pozdrawiam ciebie, twojego meza ,z pieknego choc miejscami biednego Podlasia.
,,Nagi wyszedłem .. i nagi się tam wrócę.Hi 1,20(UBG).

Ireneusz
Posty: 29
Rejestracja: wt mar 21, 2017 4:44 pm

Re: Jezus- oddający cześć Ojcu...

Postautor: Ireneusz » czw lip 13, 2017 7:12 pm

Ann78 pisze:Ireneuszu,
dziękuję za odpowiedź.
Na szczyt, mówisz - dobrze.
Zgodzisz się, że Drogą jest TYLKO Pan Jezus, a drogowskazem Pismo Święte?
Prowadzi Duch Święty, czy z tym też się zgodzisz?
Pozdrawiam,
A


To tylko taka opowiastka mi się nasunęła, odnośnie tego co kto przeszedł i dokąd zmierza... I w jaki sposób osiąga swój cel...

Przecież napisałem, że jedyną drogą i bramą, która prowadzi do Boga jest Jezus Chrystus oraz jego nauki, które nam przekazał... Dla mnie Biblia jest właśnie tą mapą, którą staram się jak najczęściej używać... A co do Ducha Bożego, do Bóg go udziela łaskawie tym, którzy o niego proszą i dzięki temu możemy lepiej zrozumieć to co jest zawarte w Słowie Bożym oraz zmieniać swoje życie, zbliżając się do Stwórcy i jego Syna... Na pewno Duch Święty nie jest żadną osobą Boską, lecz darem który otrzymujemy od Boga, a który różnie się przejawia u różnych ludzi... Pozdrawiam...

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1960
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Jezus- oddający cześć Ojcu...

Postautor: Ann78 » pt lip 14, 2017 10:53 am

tadeusz2904 pisze:
Ann78 pisze:
tadeusz2904 pisze:Aniu jestes niesamowita.
Jakze pasuje do tej sytuacji1Sam25.33,,Niech bedzie blogoslawiony twoj rozsadek,,.
Oczywiscie najpierw Dawid dziekowal i blogoslawil Bogu Jahwe.
Chyba w tej sytuacji juz nic nie da przywolywanie wersetow, czym sie umiejetnie poslugujesz.
Zgadzam sie w zupelnosci w niktorych sytuacjach,,dobry przyklad wiecej znaczy jak wyklad,,.

Dziekuje Tadeuszu za miłe słowa, choć niezasłużone :)
Pozdrawiam Cię serdecznie!

Aniu, oj zasluzone,zasluzone Irek napisal jaden z najpiekniejszych postow wyrosnie z niego piekny braciszek mocno stojacy w nauce naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Niech Bog go blogoslawi.
Pozdrawiam ciebie, twojego meza ,z pieknego choc miejscami biednego Podlasia.

Dziękuję serdecznie, Tadeuszu :)
Pozdrawiamy jeszcze z Warszawy, choć już jutro ze Szczyrku :)
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1960
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Jezus- oddający cześć Ojcu...

Postautor: Ann78 » pt lip 14, 2017 11:00 am

Ireneusz pisze:
Ann78 pisze:Ireneuszu,
dziękuję za odpowiedź.
Na szczyt, mówisz - dobrze.
Zgodzisz się, że Drogą jest TYLKO Pan Jezus, a drogowskazem Pismo Święte?
Prowadzi Duch Święty, czy z tym też się zgodzisz?
Pozdrawiam,
A


To tylko taka opowiastka mi się nasunęła, odnośnie tego co kto przeszedł i dokąd zmierza... I w jaki sposób osiąga swój cel...

Przecież napisałem, że jedyną drogą i bramą, która prowadzi do Boga jest Jezus Chrystus oraz jego nauki, które nam przekazał... Dla mnie Biblia jest właśnie tą mapą, którą staram się jak najczęściej używać... A co do Ducha Bożego, do Bóg go udziela łaskawie tym, którzy o niego proszą i dzięki temu możemy lepiej zrozumieć to co jest zawarte w Słowie Bożym oraz zmieniać swoje życie, zbliżając się do Stwórcy i jego Syna...

Pięknie napisałeś. Dziękuję :)
Ireneusz pisze:Na pewno Duch Święty nie jest żadną osobą Boską, lecz darem który otrzymujemy od Boga, a który różnie się przejawia u różnych ludzi... Pozdrawiam...

Duch Święty nie może być darem, gdyż Sam rozdaje dary suwerennie, jak chce:

(4) A różne są dary łaski, lecz Duch ten sam. (5) I różne są posługi, lecz Pan ten sam. (6) I różne są sposoby działania, lecz ten sam Bóg, który sprawia wszystko we wszystkich. (7) A w każdym różnie przejawia się Duch ku wspólnemu pożytkowi. (8) Jeden bowiem otrzymuje przez Ducha mowę mądrości, drugi przez tego samego Ducha mowę wiedzy, (9) inny wiarę w tym samym Duchu, inny dar uzdrawiania w tym samym Duchu. (10) Jeszcze inny dar czynienia cudów, inny dar proroctwa, inny dar rozróżniania duchów, inny różne rodzaje języków, inny wreszcie dar wykładania języków. (11) Wszystko to zaś sprawia jeden i ten sam Duch, rozdzielając każdemu poszczególnie, jak chce. 1 Kor 12
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

robbo1
Posty: 326
Rejestracja: ndz mar 05, 2017 3:47 pm

Re: Jezus- oddający cześć Ojcu...

Postautor: robbo1 » sob lip 15, 2017 6:56 pm

Podobnie czytamy jak w Apok.3:12czytamy w Apok.3:2.
To nasz zbawiciel i to po swoim zmartwychwstaniu powiedział:
"...jeszcze bowiem nie wstąpiłem do ojca".
I wydał polecenie :
"Natomiast udaj się do moich braci i p o w i e d z im...
co?
"WSTĘPUJĘ DO OJCA MEGO I OJCA WASZEGO
ORAZ DO BOGA MEGO I BOGA WASZEGO" Jana 20:17
To nasz zbawiciel oddając ostatnie tchnienie zawołał:
"BOŻE M Ó J,BOŻE M Ó J,CZEMUŚ MNIE OPUŚCIŁ" Mat.27:46
Czy 2 Kor.1:3
"BŁOGOSŁAWIONY NIECH BĘDZIE
kto?
"BÓG I OJCIEC PANA NASZEGO JEZUSA CHRYSTUSA,OJCIEC MIŁOSIERDZIA I BÓG WSZELKIEJ POCIECHY".
Ewentualnie jeszcze jeden z Judy 24-25
"TEMU ZAŚ...JEDYNEMU BOGU,ZBAWCY NASZEMU
P R Z E Z
JEZUSA CHRYSTUSA,PANA NASZEGO,CHWAŁA I UWIELBIENIE,MOC I POTĘGA PRZED WSZYSTKIMI WIEKAMI,TERAZ I PO WSZYSTKIE WIEKI.AMEN".
"Niech tak będzie,niech tak się stanie".


Wróć do „Jezus Chrystus”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości