Jezus- oddający cześć Ojcu...

Osoba Jezusa Chrystusa oraz nasze z Nim relacje
Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Jezus- oddający cześć Ojcu...

Postautor: Agnieszka » ndz lip 16, 2017 7:00 am

Ad/ do listu Judy
http://biblia.oblubienica.eu/interlinea ... /undefined
Tekst dodany - nie występuje w grece .
(przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana),
(przed wszystkimi wiekami)

christianinroman
Posty: 270
Rejestracja: czw wrz 24, 2015 7:26 pm

Re: Jezus- oddający cześć Ojcu...

Postautor: christianinroman » sob lis 04, 2017 7:50 am

Korba. Jesteś w błędzie. TR nie jest wydaniem krytycznym NTu, a odwrotnie - Biblia Warszawska oparta na Nestle/Aland jest tłumaczeniem krytycznym. Poczytaj sobie historię powstania tego przekładu, albo obejrzyj sobie film na portalu ,, Chleb z nieba" właśnie o Biblii KJV i innych przekładach, w których zmieniono Słowo Boże. Widzisz, jak nie chce się WIDZIEĆ Jezusa jako Boga Wszechmogącego i Wszechmocnego, to się wynajmuje przeróżne ,,argumenty" w celu podtrzymania SWOICH poglądów. To zrobił ponad 100 lat temu człowiek, który nie mógł się pogodzić w swoim sumieniu i rozumieniu, że Bóg jest Sędzią, a nie tylko Miłością. I ten człowiek zmienił Słowo Boże dla swoich uczuć. Rozmawiam z byłymi świadkami i niektórzy mówią,że nieważne co Biblia mówi; ważne są twoje UCZUCIA, myśli.
Skoro nie ma piekła, TO HULAJ DUSZO, GRZESZ ILE MOŻESZ.

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Jezus- oddający cześć Ojcu...

Postautor: Agnieszka » sob lis 04, 2017 12:43 pm

Rozmawiam z byłymi świadkami i niektórzy mówią,że nieważne co Biblia mówi; ważne są twoje UCZUCIA, myśli.
Skoro nie ma piekła, TO HULAJ DUSZO, GRZESZ ILE MOŻESZ.

Romanie , wielu deklaruje się , że wierzy w piekło a i tak żaden straszak im nie straszny.....
Są ludzie którzy nigdy nie mieli Biblii w ręku a potrafią odróżnić dobro od zła i żyć , że się tak po chlopsku i w skrócie wyrażę - po ludzku.
Ja też nie wierzę w piekło co nie znaczy , że chcę żyć w sposób : HULAJ DUSZA!
Są różne sytuacje w życiu.....
Ostatnio oglądałam program : "Kobieta na krańcu świata" gdzie matki ubolewaja nad tym , że ich dzieci poddają się manipulacji i wysadzaja się w powietrze zabijając innych dookoła. Obwiniają się i pytają same siebie , że to może one coś źle zrobiły w wychowaniu..... , ale UCZUCIA tych matek są tak silne , że otwarcie mówią : "MIMO WSZYSTKO KOCHAM SWOJEGO SYNA - PRZECIEŻ TO MOJE DZIECKO!"
Potrzeba i pragnienie spotkania się ze swoimi dziećmi jest tak przeogromna.....
W życiu są też takie sytuacje gdzie dorosłe dzieci które wyfrunely z gniazda rodziców np. od czasu do czasu albo częściej naduzywaja alkoholu , prowadzą się niemoralnie , są np. homoseksualistami , lesbijkami ; a nawet przestępcami ; albo odwrotna sytuacja - rodzice są tacy - ale taka matka czy ojciec powiedzą - przecież to moje dziecko i mam pragnienie spotkania , utrzymywania kontaktu - UCZUCIA!
Ale taki chrześcijanin Roman tylko sąsiad - co zrobi? Pójdzie z Biblią w ręku do takiej matki też chrzescijanki i zacznie cytować werset , że z pijakami , rozpustnikami..... itd. nawet nie zasiadajcie do stołu i że jest nieposluszna Słowu Bożemu?
Nam jako sąsiadom , tylko znajomym łatwo jest pokazać palcem na jakiś werset przez co wywieramy presję na takich rodzicach , że tu w tym miejscu pisze tak i tak sugerując tym samym co powinni uczynić, tylko więzy rodzinne , uczucia są silniejsze niż litera , niż to co pisze nawet w Biblii dlatego ja nie oceniam , nie oskarżam ani tych rodziców czy dzieci które mają potrzebę , pragnienie kontaktu czy też nie potrafią - nie czują wewnętrznie żeby utrzymywać taki kontakt a nawet czują obrzydzenie - każdy z nas jest inny i nie jesteśmy robotami tylko ludźmi którzy mają rożne UCZUCIA / EMOCJE itp.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Jezus- oddający cześć Ojcu...

Postautor: Pstryk Provolone » sob lis 04, 2017 1:48 pm

Tak... wiedzieć o czymś, że coś sie dzieje, to nie wszystko.
Trzeba też zrozumieć to co się dzieje wokół.
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

christianinroman
Posty: 270
Rejestracja: czw wrz 24, 2015 7:26 pm

Re: Jezus- oddający cześć Ojcu...

Postautor: christianinroman » sob lis 04, 2017 3:22 pm

Agnieszko. A skąd wiesz, że taki chrześcijanin Roman nie pójdzie z Biblią do sąsiadki i będzie cytował Biblię, ale pójdzie do pijaków , śmierdzieli, itd. I będzie z nimi rozmawiał, modlił się i płakał. Wiem że TYLKO CHRYSTUS TRWALE MOŻE POMÓC.

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Jezus- oddający cześć Ojcu...

Postautor: Agnieszka » sob lis 04, 2017 4:40 pm

christianinroman pisze:Agnieszko. A skąd wiesz, że taki chrześcijanin Roman nie pójdzie z Biblią do sąsiadki i będzie cytował Biblię, ale pójdzie do pijaków , śmierdzieli, itd. I będzie z nimi rozmawiał, modlił się i płakał. Wiem że TYLKO CHRYSTUS TRWALE MOŻE POMÓC.

Romanie nie zrozumieliśmy się......
Ja pisałam o utrzymywaniu trwałych więzi - i tu rodzinnych pomimo iż niektórzy z członków rodziny są pijakami , rozpustnikami , balwochwalcami a nawet ateistami czy homoseksualistami i lesbijkami (i nie chca się zmienić , nie potrafią) itd. a przecież w Biblii jest werset żeby z takimi nawet nie zasiadać do stołu.

Albo tu : 2 Koryntian 6 : 14 Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? 15 Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? 16 Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? Bo my jesteśmy świątynią Boga żywego - według tego, co mówi Bóg: Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. 
17 Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan, i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę....

W życiu jest tak , że UCZUCIA - szczególnie te rodzicielskie - matczyne wezmą górę nad wszystkim i taki rodzić - i tu chrzescijanin nie wyobraża sobie , nie mieści mu się w głowie , w sercu aby usunąć ze swojego życia niewierzące dziecko / dorosłe - usamodzielnione dziecko które nie chce albo nie czuje potrzeby wiary w Boga - ma inny światopogląd i nawet nie chce rozmawiać na tematy związane z religią , wiarą , Bogiem i uważam , że też trzeba to uszanować.
O to mi Romanie chodziło.
Wiem , że zeszlismy z tematu ale nie mogłam przejść obojętnie na Twój wpis.


Wróć do „Jezus Chrystus”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość