Potępienie w Jezusie...

Osoba Jezusa Chrystusa oraz nasze z Nim relacje
Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Potępienie w Jezusie...

Postautor: morwa » pt maja 20, 2016 5:39 am

Ostatnio słuchałam ciekawego kazania na powyższy, dość kontrowersyjny temat.
Chciałabym poznać wasze zdanie... czy istnieje coś takiego jak potępienie w Jezusie?
Większość sądzi że tak,bo jak nie uwierzysz w NIEGO będziesz potępiony...
Czego dokładnie dotyczy potępienie o którym wspomina Biblia...?
Czy poganie,bądz innowiercy też będą potępieni...? Za co i kiedy?
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: Kaznodzieya » pt maja 20, 2016 6:37 am

Przydały by się wersety na jakie się powoływano w wykładzie.

Osobiście uważam, że potępienie w Jezusie nie jest zbyt "szczęśliwym określeniem" owego wykładowcy, gdyż w Jezusie może być jedynie zbawienie tak jak życie i światło. Potępienie to raczej w szatanie w myśl tych definicji ;) Ale myślę że oczywiście może chodzić tu o odrzucenie nauki i tego o czym uczy Jezus wraz z tym co On sobą reprezentuje, gdyż On jest także podstawą sądu jak czytamy u np. Jana. Przedmiotowy sąd o jakim uczy Jezus a jaki się rozgrywał tak za jego czasów, jak i rozgrywa współcześnie na naszych oczach i pewnie jakiś czas będzie rozgrywał. Jezus jednak nie kojarzy mi się z potępieniem gdyż nie to było jego misją. Jak sam mawiał nie przyszedł On na świat aby świat sądzić/potępić, ale aby świat zbawić. Owszem, każdy kto odrzuca Jego i jego naukę ma swojego sędziego i lecz sam Chrystus go nie sądzi, gdyż taki sam się osądził (określił kim jest i za kim chce iść, jakie ma upodobanie serca). Wychodząc duchowo nieco ponad literę narracji pisma, można ujrzeć zdecydowanie więcej niż same słowa, znaczenia i określenia.

W tym sensie słowa "bo jak nie uwierzysz w NIEGO będziesz potępiony" nabierają określonego wydźwięku. Wiem że tak jak byli, są, jak i jeszcze jakiś czas będą ludzie którzy nie mają upodobania w tym czego uczy Chrystus, gdyż nie sprawia im to przyjemności ani radości. Taka ich natura i tacy sami się sami określają i osadzają postawą, więc pozostaje tylko czekać (tak nam jak i im) na odbiór własnej zapłaty jako owocu jaki się wychodowało.

Wiem, że można tu o słowa polemizować z ta za krótką wypowiedzią (tak jak z każdą),
ale tak to rozumiem w świetle mojego obecnego rozumienia nauki Pańskiej.

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: morwa » pt maja 20, 2016 7:06 am

Temat był prowokacyjny by pobudzić do myślenia...
Oczywiście w Jezusie nie ma żadnego potępienia, i mówca to wykazał...
Jednak wielu chrześcijan potępia innych właśnie w NIM, w Jezusie... Jeśli nie uwierzysz,nie narodzisz się na nowo będziesz potępiony... sugerują bądz mówią wprost...

Jeśli wieczne potępienie dosięga człowieka za to, że nie uwierzył w Jezusa, to:

jaką winę ponoszą za to ci, którzy nie mieli szansy usłyszeć o Jezusie (po 2000 lat głoszenia Ewangelii 2/3 ludzkości to wciąż poganie);
a jeśli nawet usłyszeli i odrzucili tę ofertę, dlaczego wieczne być albo nie być kogokolwiek ma zależeć od głosiciela, którzy dotarł do danego człowieka / narodu i próbował przedstawić mu naukę o Zbawicielu?
Czy można uznać, że:
głoszenie Chrystusa w czasie krucjat i wypraw krzyżowych jest odpowiednią / wystarczającą metodą usłyszenia o Zbawicielu i w razie nieprzyjęcia Ewangelii z rąk krzyżowców zasługuje na potępienie człowieka na wieczną śmierć?

A może lepiej nadawała się do tego metoda ognia i miecza – przyjmuj Chrystusa lub giń?
Czyżby zbrodnie inkwizycji są wystarczającą podstawą do potępienia tych, którzy widząc mordowanie jednych chrześcijan przez drugich, odwrócili się od takiej religii i nie chcieli NIGDY więcej słyszeć o Jezusie?

Może tę rolę spełniły wojny między chrześcijańskimi krajami na tle religijnym lub dowolnym innym – kilkuletnie, 30-letnie i stuletnie, dawne i niedawne, choćby II wojna światowa, w czasie której jedni chrześcijańscy duchowni (katoliccy) błogosławili działa mające zabijać chrześcijan w innym chrześcijańskim kraju (też katolików)....
Albo współczesny chrześcijański konflikt w Irlandii, gdzie dzieci jeszcze niedawno musiały chodzić do szkoły pod eskortą wojska, bo ich droga prowadzi przez katolickie / protestanckie dzielnice?
A może uzasadnieniem wyroku wiecznego potępienia dla kogokolwiek mogą być sprzeczne nauki różnych kościołów i grup chrześcijaństwa ?
(pytanie: nauki której grupy trzeba odrzucić, by ściągnąć na siebie wieczne potępienie – katolickie, prawosławne, ewangelickie, baptystyczne, zielonoświątkowe, ŚJ)?
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: Kaznodzieya » pt maja 20, 2016 7:07 am

morwa pisze:ednak wielu chrześcijan potępia innych właśnie w NIM, w Jezusie...Jeśli nie uwierzysz,nie narodzisz się na nowo będziesz potępiony... sugerują bądz mówią wprost...


Teraz nieco się rozjaśniło. Jednak niebezpiecznie dla merytoryki wiele wątków tematycznych się wyłania.

Taka mało udaczna postawa chrześcijan to styl i powrót do średniowiecza. Skutkiem potem są pytania na jakie trudno odpowiedzieć w zgodzie z prawda ewengelii. Potem zaczyna się kombinowanie jak u przysłowiowego "Kunia (konia) pod górkę". To zrozumienie, światło i miłość do Chrystusa ma pociągać do Niego a nie strach przed potępieniem.

Należy zadać pytanie. Czy będąc naprawdę w NIM, można robić coś czego on sam nie rozbił ? Moim zdaniem nie.

Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: Kaznodzieya » pt maja 20, 2016 7:23 am

morwa pisze: Jeśli wieczne potępienie dosięga człowieka za to, że nie uwierzył w Jezusa, to:


Kolejne zagadnienie jakie się przez to wyłania to czym jest wieczne potępienie lub potępienie na wieki ? (wielka różnica)

a. Życie przez wieki będąc potępionym ? (upadli i oddaleni egzystują w oddaleniu od Boga)
b. Cierpienie w mękach na wieki ? (jak na obrazach i w naukach średniowiecza)
c. Świadomość zła jakie było udziałem synów człowieczych i wieczna pamięć o nich na wieki ? (jak o np. o Judaszu czy Sodomie)

morwa pisze:(pytanie: nauki której grupy trzeba odrzucić, by ściągnąć na siebie wieczne potępienie – katolickie, prawosławne, ewangelickie, baptystyczne, zielonoświątkowe, ŚJ)?


Tak jakby w ocenie kogoś jakaś miała monopol. Niem ma takiej moim zdaniem. Tak jak w każdej z tych grup można poznać Boga i Chrystusa, tak w każdej z Nich występuje mniej lub bardziej środowisko i okoliczności przeszkadzające temu.

morwa pisze: jaką winę ponoszą za to ci, którzy nie mieli szansy usłyszeć o Jezusie (po 2000 lat głoszenia Ewangelii 2/3 ludzkości to wciąż poganie); a jeśli nawet usłyszeli i odrzucili tę ofertę, dlaczego wieczne być albo nie być kogokolwiek ma zależeć od głosiciela, którzy dotarł do danego człowieka / narodu i próbował przedstawić mu naukę o Zbawicielu?


Prawda moim zdaniem jest nieco kontrowersyjna dla wielu, że pewni ludzie nie znający jeszcze nauk Chrystusa postępowało niegdyś wg. Jego nauki. Podobnie jak pisał ap. Paweł o poganach nie znających prawa a jednak postępujących względem tego co jest w Prawie. Żydzi mieli Prawo i często nie chodzili drogami tego czego uczyło. Tak samo współczaśnie wielu chrześcijan mówi o Chrystusie a nie chodzi Jego drogami i ich myśli nie są Jego myślami. Jak napisano: "Nie ma nic nowego pod słońcem ... ".


Kto nie usłyszał, nie będzie mógł być osądzony na podstawie tego czego nie słyszał - logiczne. Jednak osadza się sam na podstawie własnych uczynków jak ten który nigdy nie słyszał. Gdybyście nie słyszeli nie mielibyście grzechu (podstawa sądu) - powiedział Jezus.

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: morwa » sob maja 21, 2016 7:24 am

Jeszcze odnośnie potępienia...

Albowiem Bóg nie posłał swego syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. J 3,17

Po upadku w Edenie ludzkość żyje pod potępieniem grzechu...Spod tego potępienia wyzwala Chrystus,wiara w Niego...
Jeśli ktoś nie uwierzy dostaje się pod nowe potępienie,czy też pozostaje w starym?

W jakim stanie byli ci, którzy uwierzyli, zanim uwierzyli – byli potępieni czy nie?
Potępieni, ale teraz nie są potępieni dlatego, że uwierzyli w Jezusa...
Natomiast ci, którzy nie uwierzyli, nadal pozostają potępieni ... nie zostali potępieni za nieprzyjęcie Jezusa, lecz z jakiegoś powodu wiadomo jakiego już wcześniej byli potępieni, a wiara w Jezusa mogła ich tylko uwolnić od tego potępienia!


1J 3:14 bw "My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do żywota, bo miłujemy braci; kto nie miłuje, pozostaje w śmierci."

Nie ma więc jakiegoś NOWEGO potępienia w Jezusie... za nie uwierzenie w Niego...
Jest to pozostawanie w potępieniu wcześniejszym...
Ostatnio zmieniony ndz maja 22, 2016 6:48 am przez morwa, łącznie zmieniany 1 raz.
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: morwa » ndz maja 22, 2016 4:40 am

Spod jakiego potępienia Jezus może uwolnić każdego, kto wiarą przychodzi do Niego?

Jest nim gniew/wyrok Boga (śmierć) za grzech pierwszego człowieka, wydany w Edenie na Adama i dziedzicznie obciążający każdego jego potomka! (1 Moj. 3:17-19; Rzym. 5:12,18,19; 1 Kor. 15:21,22).

„Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli… A zatem, jak przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn sprawiedliwy jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie. Albowiem jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi.” (Rzymian 5:12,18-19)

Właśnie z tego powodu „nie ma ani jednego sprawiedliwego” (Rzym. 3:10).

Biblia nigdzie nie uczy o jakimkolwiek innym potępieniu człowieka za cokolwiek poza tym jednym, jakie spadło na całą ludzkość w Adamie!
Rola Jezusa polega na daniu człowiekowi szansy wyjścia spod tego potępienia, a nie na sprowadzeniu na niego kolejnego!

Sugerowanie potępienia w Jezusie za nieprzyjęcie Go przez człowieka jest błędem!
Jest sprzeczne z planami Bozymi (potępienie człowieka w Adamie i odkupienie w Jezusie), jak również ze słowami samego Jezusa np. z Jana 12:47,48


(47) A jeśliby kto słuchał słów moich, a nie przestrzegał ich, Ja go nie sądzę; nie przyszedłem bowiem sądzić świata, ale świat zbawić. (48) Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo, które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym;

W dniu ostatecznym!
Zatem stawianie kogoś na sądzie DZISIAJ za nie uwierzenie w Jezusa jest poważnym nadużyciem !
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2647
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: Datsun » ndz maja 22, 2016 1:13 pm

morwa pisze:
Sugerowanie potępienia w Jezusie za nieprzyjęcie Go przez człowieka jest błędem!
Jest sprzeczne z planami Bozymi (potępienie człowieka w Adamie i odkupienie w Jezusie), jak również ze słowami samego Jezusa np. z Jana 12:47,48
!


Witam
Włączę się co nieco do dyskusji.
Mogłabyś w kontekście tego co napisałaś skomentować ten tekst?

Mar. 16:15-16
15. I rzekł im: Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu.
16. Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony.
(BW)

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: morwa » ndz maja 22, 2016 2:27 pm

Datsun pisze:Witam
Włączę się co nieco do dyskusji.
Mogłabyś w kontekście tego co napisałaś skomentować ten tekst?

Mar. 16:15-16
15. I rzekł im: Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu.
16. Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony.
(BW)

Pozdrawiam.

Tekst jest bardzo jasny ... Kto uwierzy będzie zbawiony,kto nie uwierzy,będzie potępiony...(czyli pozostanie w stanie śmierci)
Nikt aż do sądu Bożego nie będzie potępiony za nie przyjęcie Jezusa, gdyż nie można potępić powtórnie już potępionego!
W najgorszym przypadku pozostanie on pod ciążącym na nim od urodzenia potępieniem w Adamie i umrze wtórą śmiercią za odrzucenie oferty wyjścia spod potępienia Adamowego, spod ciążącego na nim gniewu Boga .

Zanim to jednak nastąpi, każdy musi zostać DOKŁADNIE oświecony co do prawdy o Jezusie, tak by odrzucenie Go i Jego oferty zbawienia było w pełni świadomym aktem wolnej woli człowieka wiedzącego, co robi!

Jak dokładnie?
Tak dokładnie, by móc popełnić grzech przeciwko Duchowi świętemu – jedyny, który nie podlega przebaczeniu. W przeciwnym razie Bóg nigdy nikogo nie skaże na wieczną śmierć (Mat. 12:31,32)!
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2647
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: Datsun » ndz maja 22, 2016 5:11 pm

morwa pisze:Jak dokładnie?
Tak dokładnie, by móc popełnić grzech przeciwko Duchowi świętemu – jedyny, który nie podlega przebaczeniu. W przeciwnym razie Bóg nigdy nikogo nie skaże na wieczną śmierć (Mat. 12:31,32)!


Ale apostoł Paweł przecież napisał:
Rzym. 2:7-9
7. Tym, którzy przez trwanie w dobrym uczynku dążą do chwały i czci, i nieśmiertelności, da żywot wieczny;
8. Tych zaś, którzy o uznanie dla siebie zabiegają i sprzeciwiają się prawdzie, a hołdują nieprawości, spotka gniew i pomsta.
9. Tak, utrapienie i ucisk spadnie na duszę każdego człowieka, który popełnia złe
, najprzód Żyda, potem i Greka,
(BW)

Mamy więc jak widać dwie możliwości: życie wieczne albo potępienie.
Widzisz szansę na życie wieczne dla ludzi, którzy obecnie nie przyjmują Ewangelii i umierają w grzechu?


Wróć do „Jezus Chrystus”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości