Potępienie w Jezusie...

Osoba Jezusa Chrystusa oraz nasze z Nim relacje
Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: Kaznodzieya » pn maja 30, 2016 7:46 am

bernard pisze:Swiety Duch .
Jezeli jeden Duch ,to i jedna wiara,jeden chrzest,jeden Pan...


... i Jeden Bóg.


Nie dodałeś jak napisano ;)

bernard
Posty: 1642
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:38 pm

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: bernard » pn maja 30, 2016 7:48 am

No,to sie chyba rozumie samo przez się :)

Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: Kaznodzieya » pn maja 30, 2016 7:54 am

Jednak wracając do potępienia tak często kojarzonego z jedną formą znaczeniową to czy zawsze w Biblii oznacza ono śmierć ?

Cóż bowiem znaczy coś lub kogoś potępić ?

bernard
Posty: 1642
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:38 pm

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: bernard » pn maja 30, 2016 7:56 am

Nie zawsze oznacza smierc cielesną

Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: Kaznodzieya » pn maja 30, 2016 8:02 am

christianinroman pisze:Drogi Kaznodziejo. Uważam , że błądzisz nie znając Pism i woli Bożej. Zbawienie nie jest sprawą automatyczną i już w słowach Pana Jezusa, które wypowiedział do Nikodema ( Jana 3:16 ) istnieje możliwość zginięcia. Nie wszyscy ludzie są dziećmi Bożymi i nie wszyscy są świątynią Ducha ŚWIĘTEGO, tylko ci którzy narodzili się na nowo i przyjęli Chrystusa Pana do swego serca i życia. Taki sam błąd myśleniowy popełnił ok.100 lat temu Charles Taze Russel, który nie mógł przyjąć do swego serca i umysłu PRAWDY, że BÓG JEST SPRAWIEDLIWY I SĘDZIĄ. Sąd Boży odbędzie się nad bezbożnymi. '' Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć ( nie ta biologiczna ), lecz darem Bożym jest życie wieczne w Chrystusie Jezusie Panu naszym.'' RZYMIAN 6:23.


Romanie nie szarżuj proszę bo Kaznodzeya też jest człowiekiem i ma swoją cierpliwość. Myślę, że nie zrozumiałeś znowu mojej wypowiedzi i także osądziłeś. Cała Biblia uczy mnie że przeznaczeniem człowieka od początku stworzenia jest być świątynią ducha Bożego. To chciałem powiedzieć innymi słowami w innej wypowiedzi. Czy się z tym nie zgadzasz ? Nie pisałem w też nigdzie o zbawieniu automatycznym a sąd owszem będzie jak czytam nad bezbożnymi.

Proszę też o nie porównywanie moich wypowiedzi publicznie i bezpodstawnie do błędów C.T. Russela.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1941
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: Ann78 » pn maja 30, 2016 8:03 am

morwa pisze:Dla osób pokroju Tomasza potrzebne jest Millenium by zobaczyli "twarzą w twarz"...

To bardzo niebezpieczna nauka, moim zdaniem, gdyż daje złudny spokój. Po co też walczyć o innych, skoro i tak wszyscy będą zbawieni (Rz. 9, 3; Hebr. 5, 7)?

Pismo mówi inaczej:

(27) A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd, (28) tak i Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują. Hebr. 9
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1941
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: Ann78 » pn maja 30, 2016 8:05 am

Kaznodzieya pisze:Prawdziwa jedność jest dopiero w Duchu Chrystusowym, a ten jest ponad denominacjami i większością późniejszych nauk o Nim.

Prawdziwa jedność jest w Chrystusie, w wielbieniu Go NA RÓWNI z Ojcem.
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1941
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: Ann78 » pn maja 30, 2016 8:05 am

bernard pisze:Ekumenia to nie jednosc polityczna tylko jednosc w Panu i prawdzie.To zas jest oznaka Ducha Chrystusowego.

Amen.
Ale nie napisałabym EKUMENIA, ale CHRZEŚCIJAŃSTWO.
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: Kaznodzieya » pn maja 30, 2016 8:13 am

Ann78 pisze:
morwa pisze:Dla osób pokroju Tomasza potrzebne jest Millenium by zobaczyli "twarzą w twarz"...

To bardzo niebezpieczna nauka, moim zdaniem, gdyż daje złudny spokój. Po co też walczyć o innych, skoro i tak wszyscy będą zbawieni (Rz. 9, 3; Hebr. 5, 7)?

Pismo mówi inaczej:

(27) A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd, (28) tak i Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują. Hebr. 9


W mocy Boga jest zbawić wszystkich uważam na podstawie tego słowa jakie czytam. Powiem że podobnie i tutaj wszystkich podał w nieposłuszeństwo aby wszystkim okazać łaskę. Ale każdemu w stosownym czasie co tez ilustrują przykłady z historii biblijnych. Jak, kiedy, jakim sposobem oraz czy, to już odrębne zagadnienie od wrzucenia wszystkich nieposłusznych słowu do tygla z siarka z ogniem na wieki wieków (co uważam w ostatecznym rozrachunku za symbol zniszczenie zła w człowieku) za w najgorszym wypadku kilkadziesiąt lat nieposłuszeństwa. Jak to w życiu myślę, że Bóg z każdym postępuje inaczej na miarę jego możliwości, talentów lub beztalencia. Jednak odpowiednie kara do czynu tak widzę to w sprawiedliwości Bożej. I tak jak żydzi stali się nie posłuszni dla naszego zbawienie jako pogan argumentuje Paweł, tak poniekąd i Ci "źli" mogą być potrzebni w obecnym dziele Bożym aby inni mogli gromadzić swoje skarby w niebie i oddać miłość do nieprzyjaciół za miłość im okazaną od Boga, czyniąc dobro swoim prześladowcom do czego zachęca Jezus i Paweł. Skoro jednak Żydzi na powrót będą wszczepienie tak jest wysoce prawdopodobne, iż grzeszników cudownym sposobem uratuje Bóg.

Skoro jednak jest to pragnieniem mojego serca i do tego Mnie zachęca pismo aby miłować nieprzyjaciół swoich dobrze im czyniąc uważam, że Bóg nie jest pozbawiony tej cechy. Ja także jako docelowy obraz na wzór JCH nie mam upodobania w śmierci moich nieprzyjaciół. W świetle tego weryfikuje każdorazowo co czytam czy Bóg jednak chce śmierci pobłądzonego, niegodziwego czy raczej przemawia obrazem ST aby chłostać i wychowywać w bojaźni przed zapłatą równoważną do uczynków za życia.

Niebezpieczną nauk jest straszyć Bogiem, ogniem i siarką zamiast uczyć w radości ducha wyczuwalnego dla innych: wdzięczności, miłości i ukazywać Boga takim jakim jest w Chrystusie. Mieliśmy już wieki chodzących dom kościoła ze strachu, pod presją, z poczucia winy, zamiast z radości jaką daje nadzieja naszego odkupienia, odpuszczenia grzechów i powołania do wiecznego życia z Bogiem w Chrystusie Jezusie. Przeraża mnie niekiedy fakt jak pewni chrześcijanie mający obfitować w miłość oczekują tego wyroku na niegodziwych, zamiast oddawać życie za swoich nieprzyjaciół, gdyż Jezus posłany od Ojca oddał życie także za swoich nieprzyjaciół.

Uważam, że owszem do tego potrzeba jest pewna świadomość wynikają z poznania własnego stanu, później skrucha żal i dziękczynienie za łaskę otrzymana w Chrystusie. Ale jak Bóg nie zrobi w człowieku tej pracy na próżno wysiłki ludzkie.

Wszytko co napisałem opieram na słowie Bożym i poznaniu jakie mi on dostarcza. Nie zamierzam o to walczyć na argumenty gdyż ta wiedza nie jest nie zbędna do zbawienie a wynika jedynie z mojego osobistego poznania pewnych kwestii. Gdyby nie wieczna śmierć poruszona przez jednego z użytkowników zapewne bym jej nie poruszał.

Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Potępienie w Jezusie...

Postautor: Kaznodzieya » pn maja 30, 2016 9:16 am

Datsun pisze:Zniszczenie w ludziach zła ale nie ich samych, o czym pisał Kaznodzieya...?
Moim zdaniem to nonsens zaprzeczający Pismu.

Księga Objawienia i inne fragmenty mówią wyraźnie, że ludzie nie zapisani w księdze życia trafią do jeziora ognistego. Nie ich uczynki czy natura ale to na podstawie uczynków zapisanych w księgach będą sądzeni i ukarani.


Moim zdaniem przesłaniem jest sam sąd i unicestwienie zła jakie deprawuje ludzi. Wyraz sprawiedliwości za czyny. Ale czy a sama księga nie mówi też że ktoś tam będzie cierpieć wiecznie ?

"A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok. I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków."


Więc o jakim tutaj obrazie Jana czytamy ? O zniszczeniu w owym Jeziorze ognia ? Czy cierpieniu przez wieki w nim i egzystencji aby moc cierpieć ?

Czy gdzie indziej nie czytamy że są to duchy zwodnicze wychodzące do całej ziemi ? I to One zostają wrzucone do ognia w obrazie bestii, fałszywego proroka i smoka ? Kochani ale już nawet święta inkwizycja upatrywała w ogniu na stosie wybawienia i oczyszczenie człowieka przez ogień a tu śmierć ma być na wieki człowiekowi ?

Pytanie mam zatem czy to przejaw życia czy unicestwienia owo cierpienie skoro winnym fragmencie czytamy.

" A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga - jezioro ognia. Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia."


Czy raczej wynikać może z formy literackiej i języka profetycznego ST ? Moim zdaniem nonsensem jest odczytywanie języka prorockiego w Ks. Objawienie w wielu miejscach w sposób dosłowny a także tam gdzie jest on celowo przerysowany. Podobnie ma się z wieloma wypowiedziami NT.
Jak napisałem wierze w karę i zapłatę Boga dla niegodziwych ?(zapewne ku ratunkowi) Ale nie wierze w śmierć wieczną ludzi na podsatwie ksiag prorockich i języka profetycznego.


Wróć do „Jezus Chrystus”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości