Duch Święty- energia czy osoba.

Biblijne postrzeganie Ducha Świętego
Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Duch Święty- energia czy osoba.

Postautor: Pstryk Provolone » sob kwie 28, 2018 10:04 pm

Doszukując się jednoznacznej prawdy, nigdy jej nie znajdziecie, bo takiej nie ma.
Prawda wyzwala, powiadają...
Czyż Jezus (czy to pojmowany za Boga, czy za Syna) nie umarł? A skoro umarł, to czy nie po to aby wyzwolić z niewoli grzechu zapisując prawo w/na waszych sercach? Pisząc waszych, mam na myśli każdego z osobna.Nie chcesz zostać zwiedziony? To nie zwódź innych. Niech każdy tworzy własną wolność dla samego siebie, a nikomu nie narzuca.. wtedy będziemy wolni. Rozumiecie tajemnicę tej zrównoważonej prawdy? Bo czyż prawda może być niezrównoważona?
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Duch Święty- energia czy osoba.

Postautor: Pstryk Provolone » sob kwie 28, 2018 10:58 pm

Fragment sprawy z La Manchy ;)
...zaprowadzono znowu Sanczę do sali sądowej, gdzie czekała go sprawa niełatwa.
 Przybyli trzej mieszkańcy wsi sąsiedniej i prosili o wskazówkę, jak mają postąpić w następującym kłopotliwym wypadku.
 Przez wieś płynie rzeka, na niej jest zbudowany most, a obok niego stoi szubienica i domek dla sędziów. Oddawna istnieje tam prawo, o którem wszyscy mieszkańcy okoliczni wiedzą, że ktokolwiek przez most przechodzi, ten jest badany, w jakim celu idzie. Jeżeli odpowiada zgodnie z prawdą, to go puszczają swobodnie; lecz jeśli się okaże, iż kłamie, to wieszają go na szubienicy. Otóż właśnie niedawno jakiś człowiek, przez most idący, zapytany o cel swojej podróży, oświadczył, że po to idzie, aby ponieść śmierć na owej szubienicy. Sędziowie nie wiedzą teraz, co z nim począć. Jeżeli go powieszą, to właśnie wypadnie, że on mówił prawdę, że go więc powiesili niesłusznie. Jeżeli go puszczą wolno, to wyniknie stąd, że skłamał, zasługiwał tedy na powieszenie. Od mądrości gubernatora Baratarji oczekują rozstrzygnięcia tego kłopotliwego pytania.
 Sanczo zamyślił się głęboko i rzekł.
Ten człowiek, podług waszego prawa zasługuje na...

...Minął już tydzień urzędowania Pansy; przez ten czas jadł mało, pracował dużo, mnóstwo spraw rozsądzał i po mieście chodził, aby się przekonać samemu, jakie przepisy byłyby użyteczne, a jakie są szkodliwe i powinny być usunięte. Wieczorem siódmego dnia zaledwie położył się do łóżka i usnął, kiedy zbudził go nadzwyczajny hałas. Dzwoniły dzwony, grały trąbki, bębny dudniły głucho i posępnie. Tuż u drzwi sypialni Sanczy tłum ludzi z obnażonemi pałaszami wołał.
 — Do broni! Do broni! Wojsko nieprzyjacielskie wpadło na wyspę!
 Nieszczęśliwego gubernatora ogarnęło zwątpienie. Powinien był stanąć na czele obrońców i poprowadzić ich do walki, a on wcale się nie znał na prowadzeniu wojen i staczaniu bitew.
 — Poślijcie po rycerza Don Kiszota! — wołał. — Walka jest jego rzemiosłem!...



Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Duch Święty- energia czy osoba.

Postautor: Pstryk Provolone » ndz kwie 29, 2018 12:42 am

Dziś za puźno na ewangelizację ludzi. Ewangelie są powszechne i ogólnodostępne. Czas się zbierać do pobudki. Zatem "...obudź się śpiący i powstań z martwych..."
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2641
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Duch Święty- energia czy osoba.

Postautor: Datsun » ndz kwie 29, 2018 5:38 am

Pstryku, mógłbyś pisać na temat i nie zaśmiecać wątków?

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Duch Święty- energia czy osoba.

Postautor: Pstryk Provolone » ndz kwie 29, 2018 8:42 am

Bez komentarza...
Czyim głosem jesteś?
Dla mnie wasze dysputy, też są niewiele znaczące... Datsunie.
Ale czasem kilka perełek się trafia. To co pisane własną krwią i nagością, prawdziwe jest dla mnie.
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2641
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Duch Święty- energia czy osoba.

Postautor: Datsun » ndz kwie 29, 2018 2:00 pm

Pstryk Provolone pisze:Bez komentarza...
Czyim głosem jesteś?
Dla mnie wasze dysputy, też są niewiele znaczące... Datsunie.
Ale czasem kilka perełek się trafia. To co pisane własną krwią i nagością, prawdziwe jest dla mnie.

Administruję to forum i dbam aby był jakiś porządek.
Jeśli Twoim zdaniem cytaty z książki o psychicznie chorym Don Kichocie są na temat to chyba rozminąłeś się z przeznaczeniem tego forum.
Uprzedzam, że zaśmiecające posty będę usuwał, więc sugeruję się na daremno nie produkować.

Ilyad
Posty: 1181
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Duch Święty- energia czy osoba.

Postautor: Ilyad » pn kwie 30, 2018 5:46 am

Dziś za puźno na ewangelizację ludzi. Ewangelie są powszechne i ogólnodostępne

Tak, ale ludzie nie widzą co Ewangelia zawiera, nie wiedzą że jej potrzebują i że bez niej giną bez nadziei. Po to by się dowiedzieli I ODZYSKALI NADZIEJĘ, potrzebni są odrodzeni ludzie, którzy przez swoje świadectwo przemiany życie, wskażą Drogę do Boga. Drogę, nie RELIGIĘ. Myślę że diabeł chce, by ludzie wierzący myśleli i tak żyli, jakby było za późno na ewangelizację ludzi. :(

Ilyad
Posty: 1181
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Duch Święty- energia czy osoba.

Postautor: Ilyad » pn kwie 30, 2018 6:14 am

Dziś za puźno na ewangelizację ludzi

Jestem teraz w Armenii. To kraj, w którym już w I wieku byli chrześcijanie. Apostołowie Tadeusz i Bartłomiej głosili tu Ewangelię i za to zginęli śmiercią męczeńską (odarto ich żywcem ze skóry). W 301 roku chrześcijaństwo zostało ustanowione religią państwową. Trudno na świecie o kraj, gdzie ewangelia jest bardziej rozpowszechniona. Przedwczoraj byliśmy w starożytnym kościele z czasów początków chrześcijaństwa, połączonym z klasztorem, gdzie spotkaliśmy na zewnątrz kobietę, która prosiła o pomoc w leczeniu czteroletniej córeczki, która może zostać inwalidą. Zostawiłem jej NT Gedeonitów i potem gdy wszystko obejrzeliśmy podszedłem do niej, zapytałem co się stało z dzieckiem, opowiedziałem jej co Bóg uczynił w moim życiu i że On może wszystko. Zapytałem ją po rosyjsku:
- czy jeżeli Bóg uzdrowi Twoją córeczkę, będziesz Mu służyć ?
- Tak - odpowiedziała
- Jeżeli chcesz, to pomodlimy się za Tobą i za nią. Chcesz ?
- Tak - odpowiedziała
Pomodliliśmy się i ona też się pomodliła na głos - bo tak jej powiedzieliśmy
- Czytaj tą książeczkę codziennie. Najlepiej rano i wieczorem i rozmawiaj z Bogiem.
Kobieta zachowywała się jakby jej było zimno, chociaż była ciepło ubrana, a brat z którym byłem rozmawiał z nią jeszcze po ormiańsku i powiedział mi że podczas modlitwy zaczęła mieć dreszcze i nigdy się tak nie czuła i nie wie co z nią się dzieje. Odeszliśmy od niej, a ona miała łzy w oczach.
Wszystko w rękach Boga. Nie wiemy co dalej się będzie działo i czy Bóg uzdrowi dziecko tej kobiety, ale wiem że "za późno" to będzie gdy Chrystus powróci po swój kościół i na sąd nad tą ziemią. Wierzę w prawdziwość słów:

I będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec.

Mat. 24:14

Ty też wierzysz Pstryku ?

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2641
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Duch Święty- energia czy osoba.

Postautor: Datsun » pn kwie 30, 2018 6:52 am

Piękne świadectwo bracie Ilyad! :)
Po tym mamy być przecież m.in. rozpoznawalni: "...na chorych ręce kłaść będą, a ci wyzdrowieją..." Mar.16:18
Amen :)

Sadlor
Posty: 234
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Re: Duch Święty- energia czy osoba.

Postautor: Sadlor » pn kwie 30, 2018 9:15 am

Zgadzam się w pełni ze świadectwem Iliada, sam we właściwym czasie dostałem Biblie od Gedeonitów i mimo że czytałem w tym czasie ST w domu to dopiero gdy zacząłem codziennie nosić ze sobą tę Biblię od Gedeonitów i czytac ją moje życie zaczęło się diametralnie zmieniać ( nie próbuje powiedzieć że stawaim NT nad ST ) miałem w tym czasie w domu chyba ze 4 lub 5 Biblii i co z tego? Pisałem już o tym chyba w moim świadectwie, ale powtórzę. Pamiętam że jak zacząłem czytać tę Biblie Gedeonitów to myślałem na początku że to takie wersety w pigułce wyjęte najlepsze wypowiedzi Pana Jezusa z podpisami ( chodzi mi o nagłówki typu Kazanie na Górze itp. ) dopiero gdy tak kilka razy zacząłem czytać zorientowałem się że to jest normalna Biblia i jest w niej tyle treści a dodam że jako ŚJ miałem styczność z Bbilią i nie była mi ona całkowicie obca, potrzebowałem tych słów zostałem przez nie osądzony i do tej pory je chłonę czytając Biblię w kółko na okrągło, już nawet nie zliczę który raz. Słowo Boże ma moc.
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.


Wróć do „Duch Święty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości