Pytanie do Trynitarzy

Ogólne pojęcie istoty Boga, właściwe zrozumienie w oparciu o Pismo Święte
korba
Posty: 949
Rejestracja: sob lis 05, 2016 5:18 pm

Re: Pytanie do Trynitarzy

Postautor: korba » pn lis 20, 2017 8:48 am

Ann78 pisze:Niech każdy zada sobie pytanie, czy może stanąć przed Panem Jezusem i powiedziec z pełnym przekonaniem: "Pan mój i Bóg mój!"?

Skoro 'KAŻDY' to więc i ja :-)
Otóż Ann78... twój wywód znów bazuje na BRAKU ZDEFINIOWANIA TERMINU: BÓG.
Jak widzę, dla Ciebie Bóg to Bóg i kwita.
Jakie to mało wnikliwe i... zbyt proste.
W innym wątku pytałem o definicję słowa BÓG, które jest użyte w Biblii.
Wiem o co pytam, ale czy TY możesz w końcu NIE UNIKAĆ merytorycznej, precyzyjnej odpowiedzi na to dość proste pytanie?
Gadki typu: skoro tak napisano to ja nie kombinuję... sorry, ale to jakieś dla mnie faryzejskie. Przecież oni tak samo argumentowali, ale nie pojmowali DUCHA... :-(

Sadlor
Posty: 234
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Re: Pytanie do Trynitarzy

Postautor: Sadlor » pn lis 20, 2017 10:00 am

Ann78 pisze:Niech każdy zada sobie pytanie, czy może stanąć przed Panem Jezusem i powiedziec z pełnym przekonaniem: "Pan mój i Bóg mój!"?


A czy dobrze jest tworzyć doktrynę i opierać ją na jednym wersecie?
Tak Jezus jest moim Panem i jest Bogiem w takim sensie, że jest Synem Bożym i dostał od Ojca Boską władzę i to On będzie mnie sądził. Ale jeden jest Bóg jeden też pośrednik miedzy Bogiem a ludźmi człowiek Chrystus Jezus.
Piszesz o tym że interpretuje niektóre wersety które coś mówią jasno, ale dlaczego interpretujesz inne wersety które im przeczą i tez wypowiadają się jasno w kwestii, braku równości między Synem a Ojcem.

Czy chrzest w imię Jezusa, tak jak to wielokrotnie opisano w Dziejach Apostolskich, byłby nie ważny? Czy tylko w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego?

Iliad zarzuca mi że nie idę na kompromis, dlaczego nie zarzucasz tego innym którzy tez nie idą na kompromis np w sprawie Trójcy? Nie uznają Braci którzy Służą Bogu a nie uznają Trójcy. Czy ja jestem gorszy ze względu na młody wiek, czy ja też nie mogę być nieustepliwy w końcu chodzi o prawde Ewangelii. Dlaczego to mi zarzuca się że mam może skazę charakteru i nigdzie nie zagrzeję miejsca, bo trzymam sie tego co uczy Pismo?
Być może nie zagrzeję miejsca w danym zborze, być może to jest właśnie "wąska droga" iść za Panem a nie za Ludźmi, pewne prawdy Biblii to nie kolory to są podstawy i dobrze o tym wiesz.

Dalczego nie odnieśliście się do wersetów o których wspomniałem które przecież mówią wprost i zaprzeczają temu co głosi doktryna Trójjedynego Boga?

Nie będę się tłumaczył ale to JAKIM BYĆ, jest u mnie zawsze na perwszym miejscu, wiem że to nie przez poznanie będę zbawiony ale przez uświęcenie, znam podstawy. Nie boję przyznać się do błędów, nie robię z siebie świętszego niż jestem, piszę szczerze, czasem pewnie nawet zbyt szczerze, bo nieostrożnie patrzę na Kościół jako na Naśladowców Chrystusa, a powinienem pamiętać że to Ludzie w grzesznych ciałach które co i rusz tak jak i mnie ciągnął w dół.

Może mam dar napominania, tak niewdzięczny dar, a jednak potrzebny, w końcu Pismo wspomina o nim, tak łatwo tłumaczyć pewne rzeczy czyjąś skazą charakteru. Na pewno nie jestem doskonały, ale wiem że jestem Dzieckiem Bożym i że prowadzi mnie Duch Święty, może droga którą podążąm będzie wyboista, sam zauważyłem wielokrotnie że im więcej poznania tym więcej bólu głowy, ale trudno widocznie tak ma być. Chwała Panu za Jego Łaskę!
Ostatnio zmieniony pn lis 20, 2017 3:00 pm przez Sadlor, łącznie zmieniany 1 raz.
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.

Iskierka
Posty: 1121
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Pytanie do Trynitarzy

Postautor: Iskierka » pn lis 20, 2017 10:11 am

Ann78 pisze:
Iskierka pisze:
Ann78 pisze:
Sadlor pisze:
Ilyad pisze:Sadlor:

Znam argumenty, które podałeś. One nie tłumaczą wersetu, który podałem, że "w Nim ( Chrystusie) zamieszkała CAŁA PEŁNIA boskości". Chętnie bym poznał Twoje tłumaczenie tego wersetu.


Jeżeli mamy rozumieć go dosłownie, to wynikałoby, że w Panu Jezusie zamieszkała pełnia boskości, czyli 100% Boga, i o tym ten werset nam mówi, treść jest treścią,

Słowo przemawia do nas bezpośrednio, Bóg do nas mówi poprzez Slowo.

"Staliśmy się bowiem współuczestnikami Chrystusa, jeśli tylko aż do końca zachowamy niewzruszenie ufność, jaką mieliśmy na początku.
Gdy się powiada: Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych, jak podczas buntu," Hebr. 3, 14-15

Tam, gdzie można przyjąć dosłownie to, co jest napisane, należy to czynić. Nie dobrze jest szukać na siłę własnego wytłumaczenia, postępować we własnej "mądrości". Lepiej jest szukać Bożego głosu i prosić Ducha Świętego o prowadzenie.

Sadlor pisze: ...nie możemy jednak rozumieć go dosłownie bo takie rozumienie zaprzecza innym wersetom.

Nie zaprzecza, jeżeli przyjmiemy, że Pan Jezus jest nie tylko w pełni Bogiem, ale także w pełni człowiekiem.

Spróbuj Robercie, przyjrzeć się wersetom, które nieustannie przytaczasz, przez pryzmat CZŁOWIECZEŃSTWA Pana Jezusa. Nie patrz na nie przez pryzmat Jego BOSKOŚCI, ale właśnie słabości ludzkiej egzystencji.

Pan Jezus, choć był na ziemi Bogiem w ludzkim ciele,wyparł się Swej boskości, aby stać się w pełni człowiekiem, ze wszystkimi jego bolączkami i słabościami, oprócz grzechu. Właśnie dlatego mówił, że Ojciec jest większy od Niego i modlił się do Niego. On rzeczywiście Go POTRZEBOWAŁ.
[/b]
"On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą." II Kor 5,21


" Dlatego musiał we wszystkim upodobnić się do braci, aby mógł zostać miłosiernym i wiernym arcykapłanem przed Bogiem dla przebłagania go za grzechy ludu." Hebr 2,17

"Nie mamy bowiem arcykapłana, który by nie mógł współczuć ze słabościami naszymi, lecz doświadczonego we wszystkim, podobnie jak my, z wyjątkiem grzechu." Hebr 4,15


Ann78, myślę, że w tym jest problem. Jezus nazwany został Synem Najwyższego. Czy to nie robi właśnie zamieszania takie określenie "Bóg w ludzkim ciele" zamiast powiedzieć to Syn Boży, Syn Najwyższego, Syn Człowieczy. Odnoszę wrażenie, że źle rozumiane pojęcia prowadzą do niepotrzebnych nieporozumień. :)

Iskierko,
Pan Jezus nazwany został Synem Najwyższego, został tez nazwany Bogiem (m.in. J.1, Rz.9,5). W tym kontekście jedynie dobrze będą zrozumiane wersety, które ciagle rozważamy. Nie możemy ich odrzucić, ani wytłumaczyc sobie, ze nie możemy ich rozumieć dosłownie, gdyż nam to nie pasuje. W kwestii boskości Pana Jezusa nie możemy iść na kompromis.

Oczywiście, każdy ma prawo do własnych przekonań i jesli bedzie w tym całkowicie szczery i zdany na Boga, wierzę, ze On doprowadzi taką osobę do przyjęcia Chrystusa jako Pana i Boga (J.20,28).

Ap. Tomasz tez miał ten problem, jednak przyszedł czas, ze oddał hołd Panu i Bogu swemu, Jezusowi Chrystusowi.

Niech każdy zada sobie pytanie, czy może stanąć przed Panem Jezusem i powiedziec z pełnym przekonaniem: "Pan mój i Bóg mój!"?

Sadlorze?


Ann78, ja wiem o co chodzi i nie kwestionuję tego co o Panu Jezusie mówi Biblia.

"A On im mówi: A Wy za kogo mnie uważacie? A odpowiadając Szymon Piotr rzekł: Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego. A Jezus odpowiadając, rzekł mu: Błogosławiony jesteś Szymonie, synu Jonasza, bo nie ciało i krew objawiły ci to, lecz Ojciec mój, który jest w niebie" (Mat. 16:15-17).

Pan Jezus nie zakwestionował wypowiedzi Szymona, że jest tylko Synem Bożym. Nie miał do Niego pretensji typu - "ale dlaczego nie dopowiedziałeś, że jestem jeszcze Bogiem?" W wielu sytuacjach mówili o Nim, że to prawdziwie Syn Boży.

To co wynika z postów, a właściwie to niezrozumienie jakie daje się zauważyć, bierze się stąd, że jedni mówią o Jezusie Syn Boży ( nie kwestionują Jego Boskiej natury), a inni podkreślają nadmiernie, że to Bóg w ludzkim ciele. I jedni i drudzy nie kwestionują, że Ojciec przysłał na ziemię Swego Syna aby zbawił świat, a szczególnie Tych, którzy w Niego uwierzą.

antykatol
Posty: 2
Rejestracja: sob lis 18, 2017 10:01 am

Re: Pytanie do Trynitarzy

Postautor: antykatol » pn lis 20, 2017 10:36 am

Tyle, że nigdzie w Biblii nie znajdziesz ani jednego wersetu mówiącego o tym, że Jezus jest Bogiem równym Jehowie. Nie znajdziesz też nigdzie potwierdzenia, że jest coś takiego jak Trójca czyli trzy osoby tworzące jednego Boga. To się kupy nie trzyma a tym bardziej podstaw logiki.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Pytanie do Trynitarzy

Postautor: Pstryk Provolone » pn lis 20, 2017 1:01 pm

Podstaw logiki to się nie trzyma ta dyskusja.
Dobrze wiecie że wasze poznanie jest różne i oparte jest na różnych argumentach. Co do meritum, wypowiedź merytoryczna nie powinna być obarczona przymusem jej wypowiedzenia ani konsekwencjami obniżania czyjejś wartości. Więc Korbo dobrze Ci radzę pochamować swoje zapędy i zastanowić się najpierw co sam piszesz.

Błędy logiczne w definiowaniu
Błędy logiczne w argumentowaniu
Błędne koło w rozumowaniu
Błędy formalne

Ignotum per ignotum
Petitio principii
circulus vitiosus
non sequitur
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Pytanie do Trynitarzy

Postautor: morwa » pn lis 20, 2017 1:09 pm

antykatol pisze:Tyle, że nigdzie w Biblii nie znajdziesz ani jednego wersetu mówiącego o tym, że Jezus jest Bogiem równym Jehowie. Nie znajdziesz też nigdzie potwierdzenia, że jest coś takiego jak Trójca czyli trzy osoby tworzące jednego Boga. To się kupy nie trzyma a tym bardziej podstaw logiki.

Aaaaa Dzień dobry gdzie? :)
Witam,witam chyba my się znamy,nieprawdaż?
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2625
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Pytanie do Trynitarzy

Postautor: Datsun » pn lis 20, 2017 3:28 pm

morwa pisze:
antykatol pisze:Tyle, że nigdzie w Biblii nie znajdziesz ani jednego wersetu mówiącego o tym, że Jezus jest Bogiem równym Jehowie. Nie znajdziesz też nigdzie potwierdzenia, że jest coś takiego jak Trójca czyli trzy osoby tworzące jednego Boga. To się kupy nie trzyma a tym bardziej podstaw logiki.

Aaaaa Dzień dobry gdzie? :)
Witam,witam chyba my się znamy,nieprawdaż?

Znamy, znamy :)
Antykatolu, czy jak tam Ciebie nazywać. Naprawdę nie szkoda Ci czasu i sumienia? Za każdym razem kłamiesz, że nigdy wcześniej tutaj nie pisałeś i potem kasuję wszystkie posty.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1900
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Pytanie do Trynitarzy

Postautor: Ann78 » pn lis 20, 2017 5:12 pm

Sadlor pisze:
Ann78 pisze:Niech każdy zada sobie pytanie, czy może stanąć przed Panem Jezusem i powiedziec z pełnym przekonaniem: "Pan mój i Bóg mój!"?


A czy dobrze jest tworzyć doktrynę i opierać ją na jednym wersecie?

Nikt nie buduje swojej wiary na jednym wersecie. Dobrze o tym wiesz, Sadlorze.

Sadlor pisze:Tak Jezus jest moim Panem i jest Bogiem w takim sensie, że jest Synem Bożym i dostał od Ojca Boską władzę i to On będzie mnie sądził. Ale jeden jest Bóg jeden też pośrednik miedzy Bogiem a ludźmi człowiek Chrystus Jezus.

Nie musisz mi odpowiadać, Sadlorze. Sam sobie to przemyśl i odpowiedz, czy w końcu Jezus Chrystus jest dla Ciebie Panem i Bogiem, czy jednak nie?
Tu nie chodzi o przesłuchanie, o Twoje odpowiedzi przed nami, czy deklaracje, na które nie jesteś gotowy. Chodzi o szczerość wobec Boga.
Tomasz powiedział krótko: "Pan mój i Bóg mój!" Nic nie tłumaczył, np ...oczywiście, mniejszy od Boga.
Odpowiedź Pana Jezusa też była znamienna: "Rzekł mu Jezus: Że mnie ujrzałeś, uwierzyłeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli." J. 20, 29
Dlaczego Pan Jezus przyjął hołd Mu złożony przez Ap. Tomasza?

Sadlor pisze:Czy ja jestem gorszy ze względu na młody wiek, czy ja też nie mogę być nieustepliwy w końcu chodzi o prawde Ewangelii.

Tak. Chodzi o prawdę Ewangelii.

Sadlor pisze:Być może nie zagrzeję miejsca w danym zborze, być może to jest właśnie "wąska droga" iść za Panem a nie za Ludźmi, pewne prawdy Biblii to nie kolory to są podstawy i dobrze o tym wiesz.

Wąska droga to Chrystus, Sadlorze. On uczy pokory i miłosierdzia.

Sadlor pisze:Dalczego nie odnieśliście się do wersetów o których wspomniałem które przecież mówią wprost i zaprzeczają temu co głosi doktryna Trójjedynego Boga?

Odniosłam się do tego Twojego argumentu. Pozwól, że powtórzę:

Nie zaprzecza, jeżeli przyjmiemy, że Pan Jezus jest nie tylko w pełni Bogiem, ale także w pełni człowiekiem.

Spróbuj Robercie, przyjrzeć się wersetom, które nieustannie przytaczasz, przez pryzmat CZŁOWIECZEŃSTWA Pana Jezusa. Nie patrz na nie przez pryzmat Jego BOSKOŚCI, ale właśnie słabości ludzkiej egzystencji.

Pan Jezus, choć był na ziemi Bogiem w ludzkim ciele, wyparł się Swej boskości, aby stać się w pełni człowiekiem, ze wszystkimi jego bolączkami i słabościami, oprócz grzechu. Właśnie dlatego mówił, że Ojciec jest większy od Niego i modlił się do Niego. On rzeczywiście Go POTRZEBOWAŁ.


Sadlor pisze:Nie będę się tłumaczył ale to JAKIM BYĆ, jest u mnie zawsze na perwszym miejscu, wiem że to nie przez poznanie będę zbawiony ale przez uświęcenie, znam podstawy. Nie boję przyznać się do błędów, nie robię z siebie świętszego niż jestem, piszę szczerze, czasem pewnie nawet zbyt szczerze, bo nieostrożnie patrzę na Kościół jako na Naśladowców Chrystusa, a powinienem pamiętać że to Ludzie w grzesznych ciałach które co i rusz tak jak i mnie ciągnął w dół.

Nie zapomnę, jak wielkie wrażenie zrobiło na mnie świadectwo jednego Brata, który już kilkadziesiąt lat chodzi z Panem. Opowiadał, że w pewnym momencie swego życia, Bóg postawił go w miejscu, w pewnej wspólnocie chrześcijańskiej, gdzie miał pomagać jako woźny i gospodarz. Było to dla niego trudne, gdyż nauczanie tego Kościoła w pewnych kwestiach (nie tych podstawowych, oczywiście) nie było zgodne z jego zrozumieniem. Mówił, że pomimo tego nigdy nie ośmielił się podważać autorytetu pastora, choć ludzie mieli do niego zaufanie, a niejednokrotnie i sam pastor prosił go o pomoc, o poprowadzenie nabożeństwa na przykład. Bóg uczył go pokory.

Sadlor pisze:Może mam dar napominania, tak niewdzięczny dar, a jednak potrzebny, w końcu Pismo wspomina o nim...

Zwróć uwagę, Sadlorze, do czego służą dary Ducha Świętego:
"Aby przygotować świętych do dzieła posługiwania, do budowania ciała Chrystusowego" Ef. 4, 12
Służą one do budowania, nie do burzenia.

"Bądźcie wobec siebie jednakowo usposobieni; nie bądźcie wyniośli, lecz się do niskich skłaniajcie; nie uważajcie sami siebie za mądrych." Rzym 12,16

Sadlor
Posty: 234
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Re: Pytanie do Trynitarzy

Postautor: Sadlor » pn lis 20, 2017 5:52 pm

Ann78 pisze:Nikt nie buduje swojej wiary na jednym wersecie. Dobrze o tym wiesz, Sadlorze.


To prawda że nie chodzi o jeden werset, użyłem skrótu myślowego, chodziło mi o to że by poprzeć pewne nauki powołujecie się na niektóre wersety tak samo jak ze zbawieniem.

Ann78 pisze:Nie musisz mi odpowiadać, Sadlorze. Sam sobie to przemyśl i odpowiedz, czy w końcu Jezus Chrystus jest dla Ciebie Panem i Bogiem, czy jednak nie?
Tu nie chodzi o przesłuchanie, o Twoje odpowiedzi przed nami, czy deklaracje, na które nie jesteś gotowy. Chodzi o szczerość wobec Boga.
Tomasz powiedział krótko: "Pan mój i Bóg mój!" Nic nie tłumaczył, np ...oczywiście, mniejszy od Boga.
Odpowiedź Pana Jezusa też była znamienna: "Rzekł mu Jezus: Że mnie ujrzałeś, uwierzyłeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli." J. 20, 29
Dlaczego Pan Jezus przyjął hołd Mu złożony przez Ap. Tomasza?


Teraz nie muszę odpowiadać ale jednak zadałaś mi bezpośrednio to pytanie, czy to jakaś gra w podpuszczanie? Jestem szczery wobec Boga jak i wobec ludzi. Zadaj sobie pytanie czy trzymasz się tylko Biblii? Czy polegasz tylko na Panu czy też na ludzkich autorytetach?

Ann78 pisze:Tak. Chodzi o prawdę Ewangelii.


Wiem czym jest wąska droga, to bezkompromisowe pójście za Panem, nie musisz mnie tego uczyć

Ann78 pisze:Odniosłam się do tego Twojego argumentu. Pozwól, że powtórzę:

Nie zaprzecza, jeżeli przyjmiemy, że Pan Jezus jest nie tylko w pełni Bogiem, ale także w pełni człowiekiem.

Spróbuj Robercie, przyjrzeć się wersetom, które nieustannie przytaczasz, przez pryzmat CZŁOWIECZEŃSTWA Pana Jezusa. Nie patrz na nie przez pryzmat Jego BOSKOŚCI, ale właśnie słabości ludzkiej egzystencji.

Pan Jezus, choć był na ziemi Bogiem w ludzkim ciele, wyparł się Swej boskości, aby stać się w pełni człowiekiem, ze wszystkimi jego bolączkami i słabościami, oprócz grzechu. Właśnie dlatego mówił, że Ojciec jest większy od Niego i modlił się do Niego. On rzeczywiście Go POTRZEBOWAŁ.


Prawda jest taka że nie można wytlumaczyć na podstawie Biblii tego że Pan Jezus był jednocześnie Bogiem Najwyższym a jednocześnie Człowiekiem i w dodatku by był równym Bogu, tego nie uczy Biblia.

Ann78 pisze:Nie zapomnę, jak wielkie wrażenie zrobiło na mnie świadectwo jednego Brata, który już kilkadziesiąt lat chodzi z Panem. Opowiadał, że w pewnym momencie swego życia, Bóg postawił go w miejscu, w pewnej wspólnocie chrześcijańskiej, gdzie miał pomagać jako woźny i gospodarz. Było to dla niego trudne, gdyż nauczanie tego Kościoła w pewnych kwestiach (nie tych podstawowych, oczywiście) nie było zgodne z jego zrozumieniem. Mówił, że pomimo tego nigdy nie ośmielił się podważać autorytetu pastora, choć ludzie mieli do niego zaufanie, a niejednokrotnie i sam pastor prosił go o pomoc, o poprowadzenie nabożeństwa na przykład. Bóg uczył go pokory.


Mnie też Bóg uczy pokory, kazdy ma swoje świadectwo i każdego inaczej prowadzi Bóg, czy poprzez to porównanie chcesz mi zarzucić jej brak?

Ann78 pisze:Zwróć uwagę, Sadlorze, do czego służą dary Ducha Świętego:
"Aby przygotować świętych do dzieła posługiwania, do budowania ciała Chrystusowego" Ef. 4, 12
Służą one do budowania, nie do burzenia.


Wiem do czego służą dary Ducha, czy zarzucasz mi że burzę Kościół Boży? Czy zachowałem się kiedyś nieodpowiednio? Czy dyskusja bądź zadawanie niewygodnych pyań jest czymś co burzy? Jak widać wszystko jest dobrze gdy się wzjemnie głaszczemy, jeśli jednak ktoś ośmieli się podważyć "jedyną prawdę" to można zarzucić mu brak pokory, krnąbrność, bunt. Przypomnij sobie może post który zamieściłaś w temacie zbawienia który założyłem. Zdanie Szymona o mnie które zamieściłaś, jest równiez twoim zdaniem skoro je umiesciłaś, czy to było w duchu Chrystusowym?
Ja nie odniosłem się z góry do nikogo z Was, nie nazywałem niemowlakiem, zbuntowanym, wyraziłem moje zdanie w kwestii nauczania z którym się nie zgodziłem. Czy to mi brak pokory?
Czy to Ja odrzucam niektórych Braci dlatego że nie uznają Trójcy?

( Rzy 12 : 16 ) "Bądźcie wobec siebie jednakowo usposobieni; nie bądźcie wyniośli, lecz się do niskich skłaniajcie; nie uważajcie sami siebie za mądrych."
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1900
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Pytanie do Trynitarzy

Postautor: Ann78 » pn lis 20, 2017 7:56 pm

Sadlor pisze:Zadaj sobie pytanie czy trzymasz się tylko Biblii?

Tak. Słowo Boże jest dla mnie najwyższym Autorytetem, tak samo jak i dla Kościoła, w którym Bóg dał mi miejsce.

Sadlor pisze:Wiem czym jest wąska droga, to bezkompromisowe pójście za Panem, nie musisz mnie tego uczyć

Nie mam zamiaru Cię niczego uczyć, Sadlorze. Piszę tylko o tym, jak sama rozumiem Drogę.

Sadlor pisze:
Ann78 pisze:Odniosłam się do tego Twojego argumentu. Pozwól, że powtórzę:

Nie zaprzecza, jeżeli przyjmiemy, że Pan Jezus jest nie tylko w pełni Bogiem, ale także w pełni człowiekiem.

Spróbuj Robercie, przyjrzeć się wersetom, które nieustannie przytaczasz, przez pryzmat CZŁOWIECZEŃSTWA Pana Jezusa. Nie patrz na nie przez pryzmat Jego BOSKOŚCI, ale właśnie słabości ludzkiej egzystencji.

Pan Jezus, choć był na ziemi Bogiem w ludzkim ciele, wyparł się Swej boskości, aby stać się w pełni człowiekiem, ze wszystkimi jego bolączkami i słabościami, oprócz grzechu. Właśnie dlatego mówił, że Ojciec jest większy od Niego i modlił się do Niego. On rzeczywiście Go POTRZEBOWAŁ.


Prawda jest taka że nie można wytlumaczyć na podstawie Biblii tego że Pan Jezus był jednocześnie Bogiem Najwyższym a jednocześnie Człowiekiem i w dodatku by był równym Bogu, tego nie uczy Biblia.

Wg mojego zrozumienia, jest akurat odwrotnie. Właśnie tego uczy Biblia. Tak rozumiem przesłanie Pisma.

"Potem rzekł do nich: To są moje słowa, które mówiłem do was, będąc jeszcze z wami, że się musi spełnić wszystko, co jest napisane o mnie w zakonie Mojżesza i u proroków, i w psalmach." Łuk 24,44

"Badacie Pisma, bo sądzicie, że macie w nich żywot wieczny; a one składają świadectwo o mnie;
Ale mimo to do mnie przyjść nie chcecie, aby mieć żywot." J. 5, 39-40

Sadlor pisze:Mnie też Bóg uczy pokory, kazdy ma swoje świadectwo i każdego inaczej prowadzi Bóg, czy poprzez to porównanie chcesz mi zarzucić jej brak?
(...)
Wiem do czego służą dary Ducha, czy zarzucasz mi że burzę Kościół Boży?
(...)
Czy zachowałem się kiedyś nieodpowiednio? Czy dyskusja bądź zadawanie niewygodnych pyań jest czymś co burzy? Jak widać wszystko jest dobrze gdy się wzjemnie głaszczemy, jeśli jednak ktoś ośmieli się podważyć "jedyną prawdę" to można zarzucić mu brak pokory, krnąbrność, bunt.

W ogóle Cię nie oceniam, Robercie, ani nic Ci nie zarzucam. To, co piszę wynika raczej z troski, niż z chęci prowadzenia pustych rozmów, czy - jeszcze gorzej - kłótni. Nie mam zamiaru niczego Ci udowadniać, ani do niczego przekonywać. Nie ja jestem od tego.

Co do "jedynej prawdy".
Powiedz, po co przychodzisz do Kościoła? Czy po to, żeby budować się w Chrystusie i pozwalać Duchowi Świętemu odpowiadać na Twoje pytania, czy może po to, żeby dyskutować? Oczywiście, nie ma nic złego w zadawaniu pytań, czy jednak jesteś gotowy usłyszeć odpowiedzi inne niż Twoje własne?

Pamiętam, jak byłeś pełen radości na początku swojej drogi z Panem. Włączałeś się w różne aktywności związane z funkcjonowaniem zboru. Co się stało, że zaniechałeś tego?

Sadlor pisze:nie nazywałem niemowlakiem...

Cóż jest złego w nazwaniu niemowlakiem w wierze?
Każdy jest w swoim miejscu na drodze wiary. Jeden potrzebuje mleka, inny już więcej z Panem przeszedł. Młodsi wierzący uczą się od starszych. To normalne. Tak funkcjonuje Kościół. Ja też jestem dzieckiem jeszcze, nie wstydzę się tego.

Sadlor pisze:Czy to Ja odrzucam niektórych Braci dlatego że nie uznają Trójcy?

Nikt Ciebie nigdy nie odrzucił, Robercie, ani nie odrzuca. Drzwi u nas zawsze są otwarte. Bracia rozmawiali z Tobą nie raz.
Pytanie jest inne: czy Ty chcesz przyjść?


Wróć do „Istota Boga”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość