Geneza zmian treści Biblii

Ogólne pojęcie istoty Boga, właściwe zrozumienie w oparciu o Pismo Święte
Zibi
Posty: 688
Rejestracja: czw lut 04, 2016 10:08 am

Geneza zmian treści Biblii

Postautor: Zibi » czw kwie 07, 2016 11:27 am

Odkąd kler rzymski zdobył władzę czyli od 27 lutego 380 r. kiedy ogłoszono edykt Teodozjusza cunctos populos na mocy, którego wszystkie ludy pod groźbą poważnych sankcji miały przyjąć doktrynę trynitarną papieża rzymskiego Damazego, zaobserwować można, że kopie Pism Świętych znalazły się ostatecznie w rękach sprawującego władzę kleru. W zasadzie już nawet wcześniej próbowano Pisma uporządkować, a na soborze nicejskim w 325 r. na którym przewodził pogański cezar Konstantyn jako pontifex maximus ustalono 50 kopii jedynie obowiązujących egzemplarzy Pisma Świętego. Fakt ten został opisany w Vita Constantini ( Życie Konstantyna ) przez Euzebiusza z Cezarei w księdze IV a rozdziale 36-37. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że Codex Vaticanus należy właśnie do tych wymienionych 50 kopii.
Kopie zamówione przez Konstantyna miały służyć Konstantynopolowi. Niezależnie od tego, w innych miejscach powstały kopie dla innych Kościołów. Notę o innym podobnym przedsięwzięciu znajdujemy u Atanazego, który informuje, że posłał Euzebiuszowi z Nikomedii księgi zawierające Pismo Święte, przygotowane na jego polecenie ( Atanazy: Apologia ad Constantium, 4 ). Atanazy mógł otrzymać to żądanie pomiędzy 23 listopadem 337 roku a 16 kwietniem 339 roku. Atanazy nie podaje liczby sporządzonych przez siebie kopii. J. Duplacy oszacował, że całkowita liczba rękopisów sporządzonych w IV wieku wynosiła 1500-2000, po 4-5 kopii dla każdej diecezji. Widać z tego jednak, że na podstawie przyjętych kopii sporządzano dalsze kopie i w ten sposób ilość tych rękopisów stale rosła, niejednokrotnie z wpisanymi wcześniej błędami.

Jednym z celowych fałszerstw kleru by tekst Pisma Świętego dopasować do dogmatu trynitarnego był Comma Johanneum[/b] – uważany obecnie za nieautentyczny fragment piątego rozdziału 1 listu apostoła Jana, który obecny był w wielu przekładach Biblii do XIX wieku. "Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej jedno są." 1 Jana 5 : 7. [b]Słowa " na niebie : Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej jedno są. " - były często wykorzystywane przez kler jako dowód na istnienie trójcy. Słów tych brakuje jednak w najstarszych rękopisach greckich i najstarszych przekładach. Nie spotyka się ich także w kodeksach Wulgaty sprzed VIII wieku. Najstarsze kodeksy Wulgaty zawierające commę to Codex Cavensis i Toletanus. Comma Johanneum była glosą marginesową czyli uwagą jakiegoś kopisty umieszczoną na marginesie, którą włączono później w niektórych kodeksach do tekstu głównego. Kiedy wybitny humanista i uczony helenderski Erazm z Rotterdamu zaczął opracowywać i publikować Nowy Testament po grecku w październiku 1515 r. spostrzegł, że t.zw. Comma Johanneum nie występuje w podstawowym manuskrypcie z którego korzystał, ani w żadnym z pozostałych, z którymi porównywal tekst, więc po prostu opuścił te słowa.

Brak tych słów rozwścieczył współczesnych mu teologów. Natychmiast oskarżono go o przekłamywanie tekstu w celu podważenia doktryny trynitarnej oraz negowanie Boskości Chrystusa. Jeden z głównych wydawców Polyglotty Kompluteńskiej najpierw publicznie zrugał Erazma, a potem zażądał, aby w następnych wydaniach opuszczone słowa znalazły się jak to było dotychczas. Erazm oskarżony o sprzyjanie arianizmowi, ugiął się pod presją i oświadczył, że włączy opuszczone przez niego słowa do następnego wydania greckiego Nowego Testamentu pod warunkiem jednak, że przedstawiony mu zostanie grecki manuskrypt, w którym będą sporne słowa. Manuskrypty łacińskie uznał bowiem za dowód niewystarczający. Wkrótce znalazł się taki rękopis t.zw. Codex Montfortianus (minuskuł 61 według systemu Gregory-Aland ) — sporządzony jak się później okazało przez franciszkanina Froy z Oxfordu. Erazm wciągnął Comma Johanneum do swego trzeciego wydania Nowego Testamentu z 1522 r., zastrzegając jednak w Adnotationes, że nie jest to tekst autentyczny. Codex Montfortianus zawiera commę z błędami gramatycznymi ( brak rodzajników ), a wzięło się to stąd, że Froy nie znał za dobrze greki, natomiast Erazm go nie poprawił. Stefanus w swoim wydaniu dodał rodzajniki oraz zmienił sekwencję słów.

Na przekładzie Erazma opierali się później inni pisarze: Robert Estienne (Stephanus), Teodor Beza, Elzevierowie. W ten sposób powstał sfałszowany, ujednolicony tekst Pisma, jedyny który akceptowany był przez kościół katolicki, należący do tzw. grupy Textus Receptus. Nazwę zawdzięcza dość ciekawej adnotacji brzmiącej - łac. "textum ergo habes, nunc ab omnibus receptum, in quo nihil immutatum aut corruptum damus " t.zn. - "teraz masz oto tekst przyjęty przez wszystkich, w którym nie podajemy żadnej zmiany albo zepsucia. "
I na nieszczęście, to właśnie Wulgata i przekład Erazma były wzorcami, z których tłumaczono Biblie narodowe do drugiej połowy XX wieku, a kler cynicznie powoływał się na werset 1 Jana 5 : 7 twierdząc, że jest to dowód na istnienie trójosobowego Boga.

Ponieważ wielu wybitnych biblistów znających język grecki zaczęło od tej pory zwracać większą uwagę, że Comma Johanneum jest nieautentycznym tekstem, więc ostatecznie zaprzestano w edycjach Biblii cytować te słowa, ale ten sfałszowany tekst pojawiał się jeszcze do XIX wieku w wielu tłumaczeniach, kler zaś cynicznie powoływał się na te słowa jako dowód istnienia trójcy.

http://pl.wikipedia.org/w...=20100217161700
http://pl.wikipedia.org/w...=20090202092850

Nie były to jedyne oszustwa, jakie zawierała Wulgata i jakie później powielały Textus Receptus. Jednym z takich zdań jest werset z Ewangelii Mateusza, konkretnie Mt 24: 36. W prawie wszystkich znanych nam obecnie manuskryptach greckich zawierających Ewangelię Mateusza, w tym najważniejsze i najstarsze Kodeksy: Synajski (IV w), Watykański (IV w ) czy Aleksandryjski (V w) posiadają ten werset w takiej formie:

Περὶ δὲ τῆς ἡμέρας ἐκείνης καὶ ὥρας οὐδεὶς οἶδεν, οὐδὲ οἱ ἄγγελοι τῶν οὐρανῶν οὐδὲ ὁ υἱὸς, εἰ μὴ ὁ πατὴρ μόνος.

(36) A o tym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec.

Wulgata Klementyńska tłumaczy to w taki oto sposób :

De die autem illa et hora nemo scit, neque angeli cælorum, nisi solus Pater.

Powstaje tu natychmiast pytanie, gdzie się podział Syn, który również nie zna daty końca świata ? Otóż, zniknął w dziwnych okolicznościach. No bo jak to, Syn, istota w Trójcy miałby nie wiedzieć nic o dacie końca świata ?

Zdanie z Mt 24: 36 bez Syna występuje tylko w kilku greckich manuskryptach i to w większości bardzo późnych: Kodeks W (V w – najstarszy z tej grupki), Kodeks N (VI w), Kodeks S (X w), Kodeks L (IX w), minuskuł 33 (X w), minuskuł 565 (X w) oraz minuskuł 579 (XIII w). Wszystkie powstałe później lub dużo później po wystąpieniu Ariusza. Czy to był zbieg okoliczności ?
Mało prawdopodobne. Zwłaszcza że można powiedzieć, iż jednego z kopistów przyłapano na gorącym uczynku. W Kodeksie Synajskim bowiem werset Mt 24: 36 został zakreślony przez jednego z kopistów i oznaczony jako „wątpliwy”. Inny kopista jednak wymazał uwagę pierwszego ale ślad i tak pozostał. Czyli już wcześniej próbowano „dobrać się” do niewygodnego wersetu i go „poprawić”. Po wystąpieniu Ariusza werset ten ostatecznie „poprawiono” i tak zmieniony funkcjonował setki lat. Z „poprawionego” tekstu korzystały Biblia Wujka czy Biblia Króla Jakuba.

Pomimo, iż obecnie Kodeksy Synajski i Watykański uważa się za najbardziej rzetelne (obecnie najstarsze znane manuskrypty) niektóre Biblie tłumaczone są dalej w oparciu o Textus Receptus. Przykładowo Biblia Tysiąclecia dalej - nie ma Syna - w swoim przekładzie w wymienionym wersecie (choć inne katolickie Biblie jak Biblia Warszawsko-Praska, Biblia wydawnictwa Św. Paweł czy Biblia Poznańska go mają).
Nie ma „go” także protestancka Biblia Gdańska (ale Biblia Warszawska i Brzeska już tak). Tak więc Wulgata i Textus Receptus mają swoje wpływy i we współczesnych wydaniach Biblii które są na nich opierane i gdzie ten błąd jest powielany. I to mimo istnienia starszych i bardziej wiarygodnych manuskryptów.

Niektórzy jednak się dziwią, dlaczego werset w Mk 13: 32 nie został zmieniony, skoro zawiera analogiczny fragment ? Powstały też teorie, że w Mt 24: 36 „Syn” został dopisany, by nie było odstępstw od analogicznego fragmentu w Mk 13 : 32. Przecież gdyby było inaczej, Arianie mogliby uderzyć także w ten drugi werset. Jednak przy bliższym przyjrzeniu się możemy zauważyć, że fragment w Mk 13: 32 się trochę różni.

Περὶ δὲ τῆς ἡμέρας ἐκείνης ἢ τῆς ὥρας οὐδεὶς οἶδεν, οὐδὲ οἱ ἄγγελοι ἐν οὐρανῷ οὐδὲ ὁ υἱὸς εἰ μὴ ὁ πατήρ. [Mk 13: 32] 

Περὶ δὲ τῆς ἡμέρας ἐκείνης καὶ ὥρας οὐδεὶς οἶδεν, οὐδὲ οἱ ἄγγελοι τῶν οὐρανῶν οὐδὲ ὁ υἱὸς], εἰ μὴ ὁ πατὴρ μόνος [Mt 24: 36]


Jak można zauważyć fragment z Ewangelii Mateusza zawiera słowo μόνος (jedynie, tylko) wyraźnie podkreślając, że tylko Ojciec ma wiedzę na temat końca świata. Werset z Ewangelii Marka już tego słowa nie zawiera.
T.zw ojcowie kościoła żyjący na przełomie II i III wieku (czyli przed wystąpieniem Ariusza) potwierdzają istnienie słów „ani Syn” w swoich dziełach. Ireneusz (140-202 r) w swoim dziele Adversus haereses księga 2, rozdział 28 : 6 przytacza ten właśnie fragment.
Podobnie Orygenes ( 185-254 r. ) pisze o tym w swym dziele De Principis, księga 2, rozdz.6:1.

Innym przykładem celowego fałszerstwa tekstu Pisma Świętego przez kler jest 1 list do Tymoteusza 3 : 16. W roku 1715 w ramach swoich badań szwajcarski biblista Johann Jakob Wettstein ( 1693 - 1754 ) pojechał do Angli, gdzie uzyskał dostęp do Kodeksu Aleksandryjskiego. Szczególnie jeden fragment przykuł jego uwagę. Był to werset, który kler zarówno protestancki jaki katolicki wykorzystywał jako koronny dowód świadczący wprost, że Jezus jest nazwany Bogiem. Werset ten widniejący w ówczesnych dostępnych Bibliach brzmiał : " Bóg objawił się w ciele, usprawiedliwiony został w Duchu " - 1 Tymoteusza 3 : 16. W Kodeksie Aleksandryjskim greckie słowo Bóg zapisywano w sposób skrócony poprzez dwie litery : thetę oraz sigmę. Całość wyglądała jak duże ΘC z poziomą kreską nad nimi. Wettstein podczas studiowania manuskryptu dostrzegł, iż ligaturę nad literami wpisano innym atramentem niż sam tekst i najwyraźniej zrobił to inny kopista. Co więcej pozioma kreska wewnątrz dużej litery theta właściwie nie była jej częścią, ale raczej plamką, która przebijała z drugiej strony karty starego pergaminu. Inaczej mówiąc Wettstein odkrył, ża zamiast thety i sigmy jest w tekście inny skrót też złożony z podobnych liter - omikron i sigma - jednak o zupełnie innym znaczeniu. OC bez kreski znaczyło bowiem " który". Stąd też cały tekst nabrał zupełnie innego sensu. Zamiast " Bóg objawił się w ciele " w tekście były słowa - " który objawił się w ciele ". A więc zgodnie z tekstem Kodeksu Aleksandryjskiego Jezus wcale nie został nazwany Bogiem w 1 liscie do Tymoteusza 3 : 16.
Podczas dalszych badań tego kodeksu Wettstein odkrył również wiele innych fragmentów, które zwykle przytaczano dla potwierdzenia Boskości Chrystusa. Te fragmenty to choćby Comma Johanneum oraz znany werset z dziejow Apostolskich 20 : 28, gdzie w wielu manuskryptach znajdują się słowa o " Kościele Boga, który On nabył własną krwią ". Tutaj kolejny raz Jezus został utożsamiony z Bogiem , a tymczasem w Kodeksie Aleksandryjskim tekst mówi o " Kościele Pana, który on nabył własną krwią ". Jezus jest więc nazwany tu Panem, a nie Bogiem. Wettstein po dokonanych odkryciach postanowił gruntownie zrewidować swoje przekonania teologiczne. Publiczne ujawnienie przeinaczeń niektórych fragmantów Biblii stanowiących uzasadnienie dla teologów doktryny Boskości Chrystusa sprowokowało ostre ataki na Wettsteina ze wszystkich stron. Bardzo rozwścieczyło to zarówno katolików jak i protestantów. Wettstein był przekonany również o tym, że greckie manuskrypty Nowego Testamentu zostały przeinaczone w celu uzgodnienia ich z wersjami łacińskiemi i stąd są niegodne zaufania, a to w oczach kleru było przestępstwem.

Kolejnym przykładem fałszerstwa jest trzeci werset z pierwszego rozdziału listu do Hebrajczyków. Sprawę opisuje prof. Bart D. Ehrmann w swej ksiażce pt. Przeinaczanie Jezusa. Kto i dlaczego zmienił Biblię, str. 71-72. W Kodeksie Watykańskim pochodzacym z IV wieku można znależć interesujący dowód celowo wprowadzanych zmian do tekstu Pisma Świętego. W większości manuskryptów w 1 : 3 listu do Hebrajczyków czytamy, że " Chrystus podtrzymuje ( gr.feron) wszystko słowem swej potęgi. " Jednak w Kodeksie Watykańskim pierwszy kopista podał nieco inny tekst, z czasownikiem brzmiącym podobnie, ale mającym inne znaczenie : " Chrystus objawia ( gr. faneron ) wszystko slowem swojej potęgi. " Kilka wieków później drugi kopista przeczytał ten fragment w manuskrypcie i postanowił zmienić słowo " objawia " na bardziej rozpowszechnioną wersję, a więc na słowo " podtrzymuje ". Wymazał więc pierwszy czasownik i wpisał drugi. Po kilku kolejnych stuleciach nad manuskryptem pochylił się trzeci kopista, zauważył zmianę wprowadzoną przez jego poprzednika, i teraz on z kolei zmazał słowo " podtrzymuje " i ponownie wpisał słowo " objawia ". Przy okazji dodał swoją opinię o poprzedniku dopisując na marginesie : " Głupcze i prostaku ! Pozostaw starą wersję, nie zmieniaj jej ! " ( zdjęcie tej strony : http://www.peshitta.org/images/vaticanus.jpg ). Powiedzieć bowiem, że " Chrystus objawia wszystko słowem swej potęgi " to coś zupełnie innego niż stwierdzić, że " Chrystus podtrzymuje wszystko slowem swej potęgi ".

Wyżej wymienione przykłady fałszerstw mających wpływ na niewłaściwe rozumienie tekstu ujawniane przez znawców wzbudzały agresję i wściekłość u kleru, co jednoznacznie wskazywało kto jest tego autorem. Nie są to jedyne przypadki fałszerstw, lecz te które szczególnie są głośne i aktualnie rzucają się w oczy. Między kopiami tekstów jest sporo różnic. Wskazuje to na fakt, że kopiści nie byli tak dokładni i sumienni jak w przypadku sporządzania kopii Pism Hebrajskich. Np. Textus Receptus różni się od Tekstu Bizantyjskiego 1838 razy, a Tekst Bizantyjski od standardowego tekstu krytycznego 6577 razy. Brytyjski biblista Herman Charles Hoskiera obliczył, że tylko w tekście samych Ewangelii zachodzi 3036 różnic miedzy Kodeksem Watykańskim a Synaickim : Ewangelia Mateusza różni się - 656 razy, Marka - 567 razy, Łukasza -791 razy, Jana 1022 razy. W sumie 3036 razy . Różnice te wynikające z pisowni nie są jednak tak istotne jak w przypadku celowego zniekształcania tekstu, aby go dopasować do doktryny trynitarystycznej i leżącej u jej podstaw doktryny o Boskości Chrystusa pojmowanego jako jedna z osób trójcy. Dzięki żmudnej pracy czyszczenia Pisma Świętego z celowych zniekształceń mnóstwo osób mogło się przekonać, że doktryna trynitarystyczna jest niezgodna ze Słowem Bożym.

http://biblia.webd.pl/forum/printview.p ... 27&start=0

Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Geneza zmian treści Biblii

Postautor: Kaznodzieya » czw kwie 07, 2016 11:55 am

Przepraszam ale wątek ten nie nosi znamion tematu do rozważań ani zachęt o dyskusji. Same wklejanie treści z innych publikacji to nie porozumienie zważywszy na fakt, iż nie zawiera on żadnych pytań, stwierdzeń od autora wątku, ani osobistego odniesienia się do wklejonej treści. Proszę o prawidłowe zakładanie tematów zgodnie z powszechnie obowiązującą netykietą przy zakładaniu tematów na forach internetowych.

Ten zamykam.


Wróć do „Istota Boga”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości