Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

W tym miejscu można opisywać wszelkiego rodzaju spostrzeżenia związane z byciem Świadkiem Jehowy
Iskierka
Posty: 1056
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: Iskierka » śr lis 01, 2017 1:28 pm

Natan pisze:Według apostoła Piotra istnieją "zgubne nauki", czyli doktryny prowadzące ich wyznawców (ofiary) na potępienie, ku zgubie (2 Piotra 2:1). W moim przekonaniu taką nauką jest niewiara w Boskość Chrystusa, czyli głoszenie innego Jezusa.

Według apostoła Pawła istnieją też różnice zdań i opinii w ramach prawowierności chrześcijańskiej (Rzymian rozdz. 14). Do takich można zaliczyć rozmaite stanowiska w kwestii Millennium, np. amillenaryzm (niewiara w dosłowne Tysiąclecie) czy premillenaryzm (wiara w nastanie Tysiąclecia po przyjściu Chrystusa).


Wielu Świadków Jehowy opuszcza organizację ze względu na Boskość Pana Jezusa. Co ciekawe nie ludzie, ale Duch Boży daje Im takie przekonanie. Ten fakt jest dla mnie potwierdzeniem, że w słusznym czasie Bóg pobudza, przyciąga do Siebie Swoje Owce.
Często tzw. "przebudzenie w organizacji", o którym się rozprawia na różnych forach, nie ma nic wspólnego z Bożym działaniem. Po prostu obnaża się tylko nauki, niespełnione proroctwa, niechlubną przeszłość CK, manipulacje itp. i to wszystko człowiek ogarnia umysłem...i nie szuka już Boga.
Jednak aby przebudzić się dla Boga, potrzebne jest Jego działanie, bo ono ma moc ożywić nasze serca.

Dlatego sprawa Boskości Pana Jezusa jest priorytetowa i to jest pierwszy krok, pierwszy sygnał, nawet szok dla wielu bogobojnych świadków.

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: morwa » śr lis 01, 2017 5:59 pm

Natan pisze:Według apostoła Piotra istnieją "zgubne nauki", czyli doktryny prowadzące ich wyznawców (ofiary) na potępienie, ku zgubie (2 Piotra 2:1). W moim przekonaniu taką nauką jest niewiara w Boskość Chrystusa, czyli głoszenie innego Jezusa.

....
Bracie Natanie,
Sądzę,że to zbyt odważne twierdzenie,że zgubną nauką jest niewiara w boskość Jezusa...
Rozdział ten ,na który się powołujesz wprawdzie wspomina o zgubnych naukach,jednak kontekst (dalsze wersety) dają jasny obraz rzeczy, o jakie postawy i wierzenia chodzi...

Może wskażę na niektóre dalsze myśli...które charakteryzują tych ludzi.... Czytamy:

'....będą ...zapierać się Pana, który ich odkupił,.. Z chciwości wykorzystywać was będą przez zmyślone opowieści;... którzy oddają się niecnym pożądliwościom cielesnym, a zwierzchnością pogardzają...Zuchwali, zarozumiali, nie lękają się nawet bluźnić mocom niebieskim. ...Lecz oni, jak nierozumne zwierzęta, które z natury są po to, by je łapano i zabijano, bluźnią temu, czego nie znają; toteż zginą jak one (13) i poniosą karę za nieprawość. Oddawanie się w dzień rozpuście uważają za rozkosz, a gdy współbiesiadują z wami, są zakałą i hańbą, ponieważ nurzają się w swoich pożądliwościach. ...zbłądzili i wstąpili na drogę Balaama, syna Beora,...Jeśli bowiem przez poznanie Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa wyzwolili się od brudów świata, lecz potem znowu w nie uwikłani dają im się opanować, to stan ich ostateczny jest gorszy niż poprzedni. (21) Lepiej bowiem byłoby dla nich nie poznać drogi sprawiedliwości, niż poznawszy ją, odwrócić się od przekazanego im świętego przykazania.

Nie ma tu w ogóle mowy o osobach ,które nie wierzą w boskość Jezusa!
Czy takim opisem scharakteryzowałbyś te osoby,które wierzą,że JEZUS JEST SYNEM BOZYM a nie Bogiem ?
(Dla jasności przypomnę,że ja wierzę w Boskość Jezusa)...
Czy zrównywanie tych osób, z powyższym opisem jest ok?
Ja w Biblii nigdzie nie wyczytałam,że osoby nie wierzące w boskość JEZUSA IDĄ NA ZGUBĘ...
Mam natomiast w pamięci słowa
1J 4:2 bw "Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest."
1J 4:3 bw "Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie."


Czy osoby, o których piszesz że zmierzają ku zgubie... są z Boga wg.powyższego opisu Br. Natanie,czy nie są?
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Natan
Posty: 699
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: Natan » śr lis 01, 2017 7:21 pm

morwa pisze:
Natan pisze:Według apostoła Piotra istnieją "zgubne nauki", czyli doktryny prowadzące ich wyznawców (ofiary) na potępienie, ku zgubie (2 Piotra 2:1). W moim przekonaniu taką nauką jest niewiara w Boskość Chrystusa, czyli głoszenie innego Jezusa.

....
Bracie Natanie,
Sądzę,że to zbyt odważne twierdzenie,że zgubną nauką jest niewiara w boskość Jezusa...
Rozdział ten ,na który się powołujesz wprawdzie wspomina o zgubnych naukach,jednak kontekst (dalsze wersety) dają jasny obraz rzeczy, o jakie postawy i wierzenia chodzi...

Może wskażę na niektóre dalsze myśli...które charakteryzują tych ludzi.... Czytamy:

'....będą ...zapierać się Pana, który ich odkupił,.. Z chciwości wykorzystywać was będą przez zmyślone opowieści;... którzy oddają się niecnym pożądliwościom cielesnym, a zwierzchnością pogardzają...Zuchwali, zarozumiali, nie lękają się nawet bluźnić mocom niebieskim. ...Lecz oni, jak nierozumne zwierzęta, które z natury są po to, by je łapano i zabijano, bluźnią temu, czego nie znają; toteż zginą jak one (13) i poniosą karę za nieprawość. Oddawanie się w dzień rozpuście uważają za rozkosz, a gdy współbiesiadują z wami, są zakałą i hańbą, ponieważ nurzają się w swoich pożądliwościach. ...zbłądzili i wstąpili na drogę Balaama, syna Beora,...Jeśli bowiem przez poznanie Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa wyzwolili się od brudów świata, lecz potem znowu w nie uwikłani dają im się opanować, to stan ich ostateczny jest gorszy niż poprzedni. (21) Lepiej bowiem byłoby dla nich nie poznać drogi sprawiedliwości, niż poznawszy ją, odwrócić się od przekazanego im świętego przykazania.

Nie ma tu w ogóle mowy o osobach ,które nie wierzą w boskość Jezusa!
Czy takim opisem scharakteryzowałbyś te osoby,które wierzą,że JEZUS JEST SYNEM BOZYM a nie Bogiem ?
(Dla jasności przypomnę,że ja wierzę w Boskość Jezusa)...
Czy zrównywanie tych osób, z powyższym opisem jest ok?
Ja w Biblii nigdzie nie wyczytałam,że osoby nie wierzące w boskość JEZUSA IDĄ NA ZGUBĘ...
Mam natomiast w pamięci słowa
1J 4:2 bw "Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest."
1J 4:3 bw "Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie."


Czy osoby, o których piszesz że zmierzają ku zgubie... są z Boga wg.powyższego opisu Br. Natanie,czy nie są?


Zgadza się, że 2 rozdział 2 Listu Piotra nie mówi o zgubnej nauce, którą jest negacja Boskości Chrystusa. Masz rację wskazując na kontekst, o co tam konkretnie chodziło. Ale od pierwszego wieku namnożyło się do dziś znacznie więcej zgubnych nauk, czyż nie?

Już w I wieku Apostoł Paweł potępiał głoszenie "innego Jezusa" w kontekście skażenia umysłów i utraty czystości względem Chrystusa w 2 Koryntian 11:2-4:

"Jestem o was zazdrosny zazdrością Boga. Zaślubiłem was bowiem z jednym Mężem i pragnę was przedstawić Chrystusowi jako czystą dziewicę.
Obawiam się jednak, aby wasze umysły nie zostały skażone i nie utraciły prostoty oraz czystości wobec Chrystusa, podobnie jak przydarzyło się to Ewie, która została oszukana chytrością węża. Jeżeli bowiem przychodzi ktoś do was i przepowiada wam innego Jezusa, a nie tego, którego przepowiadaliśmy, lub bierzecie innego Ducha, a nie tego, którego wzięliście od nas, lub przyjmujecie ewangelię odmienną od tej, którą przyjęliście - spokojnie to znosicie" (BP).

Sam Chrystus stwierdził, że niewiara w Jego Boskość prowadzi na potępienie:

Ew. Jana 8:24 "Powiedziałem wam więc, że pomrzecie w waszych grzechach, bo jeżeli nie uwierzycie, że JA JESTEM, pomrzecie w waszych grzechach". To JA JESTEM jest nawiązaniem do Księgi Wyjścia 3:14, gdzie Bóg Jahwe nazywa Siebie mianem JA JESTEM, KTÓRYM JESTEM.

Co do nazywania Chrystusa Synem Bożym, o co mnie pytasz, to dobrze wiemy, że różni ludzie pod tym pojęciem rozumieją różne rzeczy. Przykładowo Świadkowie wierzą, że Chrystus jest pierwszym stworzeniem Bożym, archaniołem Michałem. W takiego pseudo-Syna Bożego wierzą, bo to nie jest biblijny Syn Boży.

Odnośnie 1 Jana 4, to kontekst historyczny wskazuje na proto-gnostyków, którzy nie uznawali Wcielenia Chrystusa. Dla nich to, co Boskie nigdy nie mogło mieć nic wspólnego z materią. Głosili, że Chrystus nie był na ziemi człowiekiem, tylko duchem, a ciało jedynie było pozorne.

Mam nadzieję, że cośkolwiek wyjaśniłem odnośnie mojego zrozumienia tej kwestii.

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: morwa » czw lis 02, 2017 5:22 am

Natan pisze:
Sam Chrystus stwierdził, że niewiara w Jego Boskość prowadzi na potępienie:

Ew. Jana 8:24 "Powiedziałem wam więc, że pomrzecie w waszych grzechach, bo jeżeli nie uwierzycie, że JA JESTEM, pomrzecie w waszych grzechach".

T
o JA JESTEM jest nawiązaniem do Księgi Wyjścia 3:14, gdzie Bóg Jahwe nazywa Siebie mianem JA JESTEM, KTÓRYM JESTEM.


Natanie,
Nie widzę tu w tej wypowiedzi JEZUSA wskazówki iż jest ON Bogiem JHWH...
Nawet nie podaje nasz Pan PEŁNEJ formuły Z Ks. wyjścia 3 ,14 'JESTEM KTÓRY JESTEM...
Mówi jedynie -JA JESTEM',,, więc nie widziałabym tutaj powiązania z wypowiedzią Boga Jahwe...

A KOGO przede wszystkim mieli ludzie w NIM rozpoznać?
Ludzie oczekiwali BOGA czy raczej czekali na MESJASZA?

Łk 3:15 bp "Kiedy lud gubił się w domysłach i wszyscy zastanawiali się, czy Jan przypadkiem nie jest Mesjaszem,"

Zatem istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo,że mówiąc JA JESTEM- Jezus wskazał na to iż jest obiecanym posłańcem niebios....MESJASZEM,którego wówczas ludzie oczekiwali,a nawet spekulowali w tym temacie...
Nie roztrząsali kwestii,czy to Bóg ich nawiedził,ale raczej czy Mesjasz...
Bracie Natanie,
moje zdanie jest takie, Bóg jest miłością,kocha wszystkich ludzi czego dowodem była chociażby Golgota...
Gdyby wiara w boskość Jego Syna była warunkiem zbawienia,a niewiara wrotami do ZGUBY jak mniemasz,to jak myślisz,czy wymóg ten nie powinien być w Słowie Bożym przedstawiony przejrzyście,bez zawoalowań,wolny od możliwości spekulacji?
Powołałeś się na jeden,wątpliwy dla mnie werset ,który nie mówi wprost o zgubie tych,którzy w boskość Jezusa nie wierzą...
Może znasz jeszcze inne wersety,bardziej przekonywujące?
Pozdrawiam serdecznie...
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Sadlor
Posty: 202
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: Sadlor » czw lis 02, 2017 8:09 am

Jak tak czytam i przyglądam się z boku tej dyskusji Barata Natana i Siostry Morwy na temat osoby Pana Jezusa, to nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie że widze w tle niewielki konflikt niezrozumienia o którym nikt wprost nie wspomina, mianowicie doktrynę "Trójcy Świętej", w której Pan Jezus i Bóg Ojciec to jedna i ta sama osoba.

Żeby nie było ja też wieżę w Boskość Pana Jezusa, Pismo mówi nam o tym wprost ( Fil 2 : 6 ) "Który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu,"
I jak widzimy w tym wersecie, Pan Jezus był w "postaci Bożej" i nie upierał się by być "równym Bogu" mamy wyraźne rozróżnienie że to nie jest jedna i ta sama osoba. Bycie w postaci Bożej nie oznacza bycia Bogiem, szczególnie że inne wersety tłumaczą nam to juz jaśniej.
( Fil 2 : 11 ) "I aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca."
Tutaj też znajdujemy rozróżnienie między Chrystusem Panem a Bogiem Ojcem [JHWH]

Oraz jeszcze jeden koronny moim zdaniem przykład rozróżnienia osoby Pana Jezusa od Boga Ojca.

( 1 Kor 15 : 22 - 25 ) "Albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni. A każdy w swoim porządku: jako pierwszy Chrystus, potem ci, którzy są Chrystusowi w czasie jego przyjścia, Potem nastanie koniec, gdy odda władzę królewską Bogu Ojcu, gdy zniszczy wszelką zwierzchność oraz wszelką władzę i moc. Bo On musi królować, dopóki nie położy wszystkich nieprzyjaciół pod stopy swoje."

Niechcę zaczynać w ten sposób dyskusji na temat "Trójcy", sam przez długi czas toczyłem takie dyskusje i nie doprowadziły one do żadnego zbudowania, ani mnie ani też tych z których o tym usiłowałem przekonać. I chodź kiedyś wierzyłem w "Trójcę" i przekonywałem o tym z całą stanowczaością, owoce tych dyskusji jak i Słowo Boże przkonały mnie że nie ma to sensu i jedne o czym możemy być pewni to że jest: Bóg Ojciec [JHWH], Syn Boży Mesjasz Jezus Chrystus, oraz Duch Święty Duch Boży. A powiązanie między tymi trzema Osobami jest dla nas niepojęte i być może nigdy nie będzie.

Możemy jednak będąc posłusznymi Słowu Bożemu i tylko jemu, zdać sobie sprawę że pojęcie "Trójcy" nie pochodzi z Biblii, bo nigdzie nie ma o tym mowy, a jedynie uznać możemy to jako termin roboczy, służący w sumie ( nie wiem czemu ).

Bądźmy posłuszni Biblii i tylko Biblii a wszystko stanie się proste, jeśli coś jest niezrozumiałe, zostawmy to i nie roztrząsajmy tematu, jest tyle groźnych Herezji w Kościele a my niczym Ojcowie Kościoła, "przecedzamy komara a połykamy wielbłąda"

Pozdrawiam w Panu!
Ostatnio zmieniony czw lis 02, 2017 12:21 pm przez Sadlor, łącznie zmieniany 1 raz.
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: morwa » czw lis 02, 2017 8:51 am

Sadlor pisze:
Nie chcę zaczynać w ten sposób dyskusji na temat "Trójcy", sam przez długi czas toczyłem takie dyskusje i nie doprowadziły one do żadnego zbudowania, ani mnie ani też tych z których o tym usiłowałem przekonać. I chodź kiedyś wierzyłem w "Trójcę" i przekonywałem o tym z całą stanowczaością, owoce tych dyskusji jak i Słowo Boże przkonały mnie że nie ma to sensu i jedne o czym możemy być pewni to że jest: Bóg Ojciec [JHWH], Syn Boży Mesjasz Jezus Chrystus, oraz Duch Święty Duch Boży. A powiązanie między tymi trzema Osobami jest dla nas niepojęte i być może nigdy nie będzie.

Możemy jednak będąc posłusznymi Słowu Bożemu i tylko jemu, zdać sobie sprawę że pojęcie "Trójcy" nie pochodzi z Biblii, bo nigdzie nie ma o tym mowy, a jedynie uznać możemy to jako termin roboczy, służący w sumie ( nie wiem czemu ).

Bądźmy posłuszni Biblii i tylko Biblii a wszystko stanie się proste, jeśli coś jest niezrozumiałe, zostawmy to i nie roztrząsajmy tematu, jest tyle groźnych Herezji w Kościele a my niczym Ojcowie Kościoła, "przecedzamy komara a połykamy wielbłąda"

Pozdrawiam w Panu!

Witaj Sadlorze... :)
Aktualna rozmowa nie dotyczy kwestii trójcy...
Ten temat był już rozłożony w sąsiednim wątku na czynniki pierwsze :)
Kwestia dotyczy osądu tych,którzy nie wierzą w boskość JEZUSA...
Nie mogę powiedzieć autorytarnie,że czeka takie osoby zguba,bo to byłoby 'osądem przed czasem" przed czym Słowo Boże przestrzega.
Choć sama uznaję BOSKOŚĆ JEZUSA ,nie skazuję na zgubę tych,którzy nie doszli do takowego wniosku,bo jak pisałam powyżej,nie ma jednoznacznych wypowiedzi w Biblii,że czeka takie osoby zatracenie...
Pozdrawiam również w Panu naszym Jezusie :)
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Natan
Posty: 699
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: Natan » czw lis 02, 2017 3:06 pm

Witam serdecznie Morwo i Sadlorze,

Sadlorze, Trójca nie polega na tym, że Bóg Ojciec i Pan Jezus to jedna Osoba. Taka nauka nazywa się modalizmem lub sabelianizmem. Dzisiaj głoszą ją tzw. jednościowcy oraz wyznawcy Williama Branhama. Trójca głosi, że są Trzy Osoby Boskie, ale jeden Bóg.

Morwo, dziękuję za Twoje komentarze. Ja wcale nie zamierzam rzucać potępieniami ani wyrokami na lewo i prawo. Nie ośmielam się tego robić ani nie mam w tym upodobania. Nie mam takich uprawnień. Chrystus jest wyznaczonym przez Boga Sędzią. Zresztą sam jestem ofiarą oskarżeń i potępień oraz złośliwych ataków. Mi nie chodzi o krytykowanie ludzi, tylko o przebudzenie i ostrzeżenie tych, którzy myślą, że to wszystko jedno, w jakiego Jezusa się wierzy.

Ja mam takie zrozumienie, że Ewangelia Jana 8:24 jednak głosi Boskość Chrystusa. Rozumiem, Morwo, dlaczego się z tym nie zgadzasz.

Czy wprost jest gdzieś napisane w Nowym Testamencie, że niewiara w Boskość Chrystusa skazuje człowieka na potępienie? Może tak wyraźnie to nie.

Ale jest taki istotny fragment:

1 Jana 2:22 "Czyż nie ten jest kłamcą, kto przeczy, że Jezus jest Chrystusem? Ten jest Antychrystem, kto wypiera się Ojca i Syna.
2:23 Każdy, kto wypiera się Syna, nie ma też i Ojca; kto zaś wyznaje Syna, ten ma też Ojca.
2:24 W was zaś niech trwa to, co słyszeliście od początku. Jeżeli w was będzie trwać to, co słyszeliście od początku, to i wy trwać będziecie w Synu i Ojcu.
2:25 A obietnicą, którą On nam dał, jest życie wieczne".

Komentarz:

1) Biblia Poznańska: "kto wypiera się...Syna - tzn. odrzuca bóstwo Chrystusa. Gnostycy uważali, że Chrystus jest eonem, który zstąpił na Jezusa w momencie chrztu i opuścił Go w chwili męki. Stąd umarł i zmartwychwstał tylko człowiek Jezus. Gnostycy odrzucali wcielenie, bóstwo Jezusa i zbawienie.

2) Komentarz praktyczny do Nowego Testamentu:
"Po części doktrynalnej następuje bliższa charakterystyka opisanych błędnowierców. Łącznikiem między nią a poprzednimi wypowiedziami jest określenie kłamca świadczący, że opisany przykład nie jest wynikiem błędu wypływającego może z ludzkiej ułomności, lecz stanowi konsekwencję działania szatana, kierującego sferą kłamstwa. Człowiek ten staje się narzędziem szatana - antychrystem w pełnym tego słowa znaczeniu. Twierdzenie: Jezus jest Mesjaszem (w chrześcijańskim tego słowa znaczeniu) stanowi wczesnochrześcijańskie wyznanie wiary, któremu właśnie zaprzeczają błędnowiercy. Już w czasie działalności Jezusa na ziemi Żydzi prowadzili spory co do mesjańskiej godności Nauczyciela z Nazaretu (por. J 1,46; J 4,25n; J 4,29; J 7,26n itd.). Tutaj chodzi o coś więcej, mianowicie o najściślejszą łączność Syna, Jezusa Chrystusa, z Ojcem. Zagadnienie sporne wyszło już dawno poza ramy wypełnienia obietnic mesjańskich. Jego przedmiotem jest boska godność Zbawiciela i Odkupiciela oraz Jego nierozerwalna łączność z Ojcem. Po przyjściu na świat Syna Bożego nie ma innej drogi zjednoczenia z Ojcem jak przez Jezusa Chrystusa, nie ma autentycznego poznania Boga jak przez Słowo, nie ma zbawienia i życia wiecznego jak tylko w Chrystusie. Kim więc byli ci błędnowiercy? Omówione dotąd cechy (zob. także kom. do rozdz. 4) wskazują na to, iż chodzi o heretyków spośród kół dawnych pogan, nie zaś żydowsko-chrześcijańskich (por. charakterystyczny brak dowodzenia argumentami ze ST). Niestety, ogólne dane zawarte w liście nie pozwalają na identyfikację błędnej nauki z żadną ze znanych skądinąd herezji. Przypuszczenia egzegetów wahają się między bliżej nieokreślonymi tendencjami (por. l. mn. αντίχριστoι) gnostycyzującymi a doketyzmem lub konkretnie nauką Kerynta, odmawiającą Jezusowi Chrystusowi boskości. Nie jest też wykluczone, iż chodzi o wybujałe prądy charyzmatyczne prowadzące do herezji lub o nadużywanie proroctwa w kierunku nieortodoksyjnym.

Czytelnicy, do których zwraca się Autor, są wolni od tego rodzaju błędu, ponieważ trzymają się wiernie przekazanej im na początku, tj. w chwili kiedy stali się chrześcijanami, apostolskiej wiary w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Jego to słowo prowadzi do zjednoczenia z Bogiem, a konsekwentnie do życia wiecznego".

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: morwa » czw lis 02, 2017 6:14 pm

Natan pisze:.....

Czy wprost jest gdzieś napisane w Nowym Testamencie, że niewiara w Boskość Chrystusa skazuje człowieka na potępienie? Może tak wyraźnie to nie.

Ale jest taki istotny fragment:

1 Jana 2:22 "Czyż nie ten jest kłamcą, kto przeczy, że Jezus jest Chrystusem? Ten jest Antychrystem, kto wypiera się Ojca i Syna.
2:23 Każdy, kto wypiera się Syna, nie ma też i Ojca; kto zaś wyznaje Syna, ten ma też Ojca.
2:24 W was zaś niech trwa to, co słyszeliście od początku. Jeżeli w was będzie trwać to, co słyszeliście od początku, to i wy trwać będziecie w Synu i Ojcu.
....


Bracie Natanie,
Dziękuję za obszerny opis twojego punktu widzenia...

Nie rozumiem jednak dlaczego odnosisz powyższe teksty do osób, które pozostają wierzącymi w Syna,uznającymi fakt iż jest ON CHRYSTUSEM...?
Wszak osoby te nie wypierają się ani SYNA ani OJCA ...
W tekstach tych nie ma mowy o kwestionowaniu boskości Jezusa,lecz raczej jest mowa o zapieraniu się GO.
Ktoś kto kwestionuje boskość Jezusa, nie zawsze zapiera się GO...

Myślę Br. Natanie,że nie dojdziemy w tym temacie do wspólnych wniosków i najlepiej będzie,gdy każdy pozostanie przy swoim zdaniu. :)
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

korba
Posty: 886
Rejestracja: sob lis 05, 2016 5:18 pm

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: korba » pt lis 03, 2017 8:35 am

Boskość - to termin, który jest na ogół różnie traktowany. Gdyby ustalić co się kryje za tym słowem, to okaże się, że, Ci co nie wierzą w Trójcę wcale nie negują ani boskości Jezusa, ani się go nie zapierają. Właśnie tak wierzą świadkowie a mi wydaje się najrozsądniejsze.
Boskość Jezusa wcale nie oznacza równości z Bogiem Ojcem.

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: morwa » pt lis 03, 2017 8:58 am

korba pisze:Boskość - to termin, który jest na ogół różnie traktowany. Gdyby ustalić co się kryje za tym słowem, to okaże się, że, Ci co nie wierzą w Trójcę wcale nie negują ani boskości Jezusa, ani się go nie zapierają. Właśnie tak wierzą świadkowie a mi wydaje się najrozsądniejsze.
Boskość Jezusa wcale nie oznacza równości z Bogiem Ojcem.
Zgadza się Korbo...
Ja nie wierzę w trójcę,a uznaję boskość Jezusa...
To że JEZUS ma naturę boską nie świadczy o JEGO równości z Ojcem pod każdym względem.
Sporo wersetów mówi o tym wprost...
Prosta argumentacja podana w tym filmie kierująca uwagę na zrodzenie naszego Pana powinna trafić do każdego ...
https://www.youtube.com/watch?v=eS72Ru_Qsog&feature=share
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem


Wróć do „Życie Świadka Jehowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość