Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

W tym miejscu można opisywać wszelkiego rodzaju spostrzeżenia związane z byciem Świadkiem Jehowy
Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1242
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: morwa » ndz lis 05, 2017 4:22 am

qwerty pisze:Zgadza się Morwo tyle , że te anioły nie umrą śmiercią naturalną ale zostaną zniszczeni przez Jehowę. Poza tym Biblia nigdzie nie wspomina o tym aby aniołowie byli śmiertelnymi bytami i umierali np z powodu chorób czy starości.
Jehowa tym rożni się od każdego innego bytu, że jego nikt nie może zniszczyć ale on każdy inny byt może zniszczyć. Zauważ, że nawet Jezus jest zależny od swojego ojca.

Mozesz wskazać gdzie Biblia mówi coś o naturze Boga i Jezusa ?


Nie byłoby możliwości zniszczenia,unicestwienia aniołów gdyby byli nieśmiertelni... (zatem śmiertelni są,nawet dziecko to zrozumie)

Naturę Boga i Jezusa poznajemy czytając Biblię...A Ty ją czytasz jak mniemam od wielu lat...

2Kor 6:18 bw "I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami, mówi Pan Wszechmogący;"

Wszechmoc jest atrybutem wyłacznie boskiej natury....

Hbr 1:3 bw "On, który jest odblaskiem chwały i odbiciem jego istoty i podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy, dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach"

JEZUS jest dokładnym odbiciem natury swego OJCA....
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1242
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: morwa » ndz lis 05, 2017 8:57 am

qwerty pisze:2 Kor 6,18 odnosi się do Jehowy a nie do Jezusa. Jezus nigdzie w Biblii nie jest nazwany wszechmocnym.
Aniołowie są nieśmiertelni w tym sensie że nie umierają śmiercią naturalną. Podobnie będzie z ludźmi, którzy po Armagedonie dostąpią życia wiecznego o czym jasno wspomina Jezus. Mylisz mocno pojęcia.
Jehowa jest wszechmocny i ma moc zniszczyć anioły. Oczywiście zniszczy tylko te, które zbuntowały się przeciwko jego władzy.

Co do natury - nie wskazujesz gdzie Biblia mówi, że Jezus jest Bogiem takim jak Jehowa bo ma taką samą "naturę".

Sugerujesz,że są dwa rodzaje nieśmiertelności...???
Inna dla lojalnych stworzeń i inna dla upadłych stworzeń (aniołów i ludzi) skazanych na śmierć ?
A gdzie o tym czytamy w Biblii ?
Hmmm,jak można na śmierć skazać nieśmiertelną istotę,a potem ją zgładzić?
Zupełny brak logiki...
Nawet w Straznicach tego nie wyczytałam... :)
Celowo przytoczyłam NAJPIERW 2 Kor 6,18 bo pytałeś o naturę Boga Jehowy i naturę Jezusa...
Ten werset dotyczy Ojca... i do Boga Jehowy właśnie go odniosłam...
Natomiast drugi werset dotyczy Jezusa i wskazuje,że jest on doskonałym ODBICIEM natury Boga Jahwe...
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: Pstryk Provolone » ndz lis 05, 2017 12:41 pm

Obraz chwały odnosić się może do miejsca, jakie Syn zajmie we wszechświecie. W zasadzie odziedziczy. Będzie dziedzicem wszechrzeczy. Jest to cel we wszystkich działaniach Bożej łaski i mocy. Motywem tych działań zapewne jest błogosławiona natura Ojca, którą jest miłość, celem zaś Jego jest chwała Jego Syna.

Królestwo Boże jest podobne do pewnego króla, który przygotował ucztę weselną dla swojego syna" (Mat. 22:2). Sam wszechświat nigdy by nie zaistniał inaczej, jak tylko scena dla uwielbienia Jego Syna. Wszystko zostało stworzone "d1a niego" (Kol. 1:16). W ten sposób jest On przedstawiony jako błogosławiony i godny Cel wszystkich Bożych działań.

Wszechświat istnieje poprzez twórczą moc Syna; to przez niego istnieje. Stając się "dziedzicem wszystkiego" weźmie w posiadanie to, co zawdzięcza jemu swoje istnienie. To wszystko będzie pod jego panowaniem, a On otrzyma chwałę z tego wszystkiego publicznie. Otrzyma przed całym wszechświatem pełną chwałę ze wszystkiego, czego dokonał. Wszystko powróci do niego i żaden promień chwały, który prawnie się jemu należy nie będzie zatracony. On będzie "dziedzicem wszechrzeczy."
On jest "Słowem" - wyrażeniem wszystkiego, co jest w Bożym zamyśle .
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1242
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: morwa » ndz lis 05, 2017 3:15 pm

qwerty pisze:Morwa, ja tez jestem odbiciem mojego ojca co do natury, czy to znaczy, że jestem równy mojemu ojcu ? Z natury jestem równy nawet prezydentowi naszego kraju, czy to znaczy, ze jestem mu równy ?

....
Poza tym Jezus sam mówi, że Ojciec większy jest od niego.

Qwerty...
Jest dokładnie jak piszesz...
Ojciec Jezusa jest większy od NIEGO chociażby w zakresie władzy, bo jest JEGO Głową,ale co do natury są sobie równi...
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1242
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: morwa » ndz lis 05, 2017 4:29 pm

qwerty pisze:Tylko co z tego wynika ? Co z tego że ja i mój ojciec jesteśmy sobie równi co do natury ? Co z tego ,że Jehowa i Jezus są sobie równi co do natury ? Biblia jasno mówi o tym, że, Jehowa jest ponad Jezusem.

Biblia nigdzie nic nie wspomina o całej tej "naturze". Temat jest mocno naciągany przez środowiska szukające potwierdzenia tezy o Trójcy.


Ja do tego środowiska nie należę, bo nie uznaję trójcy,jednak przypisuję Jezusowi zgodnie z przesłaniem Biblii taką samą naturę jaką ma Ojciec...
Wnikliwa analiza Słowa Bożego bez straznicowych wspomagaczy, z pomocą Ducha Św. poprzedzona modlitwą.oraz pragnienie pozostania obiektywnym doprowadzić może do właściwych wniosków w tej ważnej kwestii.
Bowiem prawdą jest,że Jezusa w organizacji coraz mniej...
Zapoznaj się z historią i wierzeniami SJ na przestrzeni lat,a na pewno to zauważysz...
Podejrzewam jednak,że wpajona przez organizację niechęc do przyglądania się temu,co było kiedyś wezmie górę... I po prostu powiesz,że szkoda na to czasu... A to poważny błąd.
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1242
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: morwa » ndz lis 05, 2017 5:06 pm

qwerty pisze:Tylko co z tego wynika ? Co z tego że ja i mój ojciec jesteśmy sobie równi co do natury ? Co z tego ,że Jehowa i Jezus są sobie równi co do natury ? Biblia jasno mówi o tym, że, Jehowa jest ponad Jezusem.

....

To,że możemy i powinniśmy jako niewolnicy Jezusa (tak Jezusa...ON kupił nas swoją krwią") uznać Go za naszego PANA wzywać Jego imienia, tak jak czynili min .Koryntianie,oraz inni chrześcijanie z pierwszego wieku...
Również to...aby NIE OBAWIAĆ SIĘ ugiąć kolan przed NIM...
Jezus powinien być dla chrześcijanina centralną postacią z przyzwolenia Bożego...
Zobacz co o JEZUSIE napisał ap. Paweł...

Flp 3:8 bp "I naprawdę uważam za stratę to wszystko w porównaniu z najwyższą wartością, jaką jest poznanie Chrystusa Jezusa, mojego Pana. Właśnie dla Niego wyzbyłem się tego wszystkiego i uważam to za śmieci,"
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: Pstryk Provolone » ndz lis 05, 2017 5:38 pm

Do mnie bardziej przemawia stwierdzenie że wykupił, niż kupił jak w przypadku handlu niewolnikami. Tym bardziej że zmienia to postać rzeczy..
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1242
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: morwa » ndz lis 05, 2017 6:06 pm

Pstryk Provolone pisze:Do mnie bardziej przemawia stwierdzenie że wykupił, niż kupił jak w przypadku handlu niewolnikami. Tym bardziej że zmienia to postać rzeczy..

Pstryku,
Wykupił a kupił w przypadku handlu niewolnikami niewiele się różni....
Ktoś pozostawał w niewoli i był ciemiężonym niewolnikiem,a jakaś szczera osoba, ktoś współczujący jego doli ,przyszedł i go wykupił....to....
Zapłacił czyli kupił... nabył go...
Z automatu oznaczało to,że stał się nowym Panem wykupionego tak, czy nie?
Z logicznego punktu widzenia,ktoś wykupiony nadal pozostawał w niewoli ....ale już nowego Pana ...
ALE...
W przypadku wykupienia z niewoli grzechu i śmierci przez Pana Jezusa sprawa się ma trochę inaczej...
Po wykupieniu (kupieniu ) nas jako niewolników Pan Jezus wypuszcza nas na wolność...
Jesteśmy WOLNI OD NASZYCH WIN ,SPROWADZAJACYCH ŚMIERĆ...

Potężny to DAR opłacony męką Pańską na wzgórzu Golgoty,świadczący o Bożej miłości i o miłości Jezusa do nas...
Wdzięczność za ten DAR- przymusza szczere osoby,aby DOBROWOLNIE, z wdzięczności stały się na powrót niewolnikami Pana ,który ich wykupił...


Jeśli nie widziałeś polecam przy tej okazji...Obejrzyj :)

1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Ilyad
Posty: 1200
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: Ilyad » ndz lis 05, 2017 9:21 pm

Iskierko:
jak tak czytam to widzę sprzeczność. Najpierw kochani bracia, ale jak już tak samo nie wierzą, to raczej nie kochani bo nie mogą być częścią zboru ;) .

Nie ma sprzeczności. Wspólne inicjatywy w głoszeniu Ewangelii (np. przez Stowarzyszenie Gedeonitów) to jedno, a wspólna praca w zborze i głoszenie w nim kazań to dwie różne sprawy.
To tak jak u świadków.

Na prawdę nie widzisz różnicy ?. Pomimo różnic w pojmowaniu pewnych kwestii w dalszym ciągu JESTEŚMY BRAĆMI W CHRYSTUSIE. U Świadków wszyscy, myślący inaczej to "Babilon Wielki", który zginie w Armagedonie :roll:

cytat: "ani przez chwilę nie wahałbym się czy mogę razem z nimi "ramię w ramię" głosić Ewangelię, bo widzę ich życie i miłość do Chrystusa.

Przykład. Ewangelizujemy razem obok siebie, jest rozmowa, jeden z ewangelizatorów mówi "zbawienie jest utracalne", drugi obok mówi - "zbawienie jest nieutracalne", a uważny słuchacz ma dopiero mętlik! Który mówił prawdę? Czy tak ma wyglądać wspólna ewangelizacja?


Jeżeli ktoś na prawdę chciałby by ktoś podczas wspólnej, międzywyznaniowej ewangelizacji się nawrócił, nigdy nie będzie poruszał w tym czasie, tego rodzaju spornych zagadnień. Bracia o których pisałem są sprawdzeni w różnych sytuacjach, których znam od wielu lat. Na prawdę nie możesz sobie czegoś podobnego wyobrazić ?. :roll:

Gdzie w tym jedność?

Chociażby jedność w dążeniach, metodach działania, w jednym duchu, z jedną Biblią w ręku, chociaż z różnicą w pojmowaniu utracalności bądź nieutracalności zbawienia. Tak funkcjonują Gedeonici od ponad 115 lat. ;)

Do jakiego więc zboru przyprowadzić ludzi?

To ma znaczenie drugorzędne. Najważniejsze by ten ktoś odnalazł w swoim życiu Chrystusa, trwał przy Nim i odnalazł swoje miejsce w Kościele.

Skoro jak piszesz- cytuję: Różnica w pojmowaniu tej kwestii jest zbyt istotna, by można było razem pracować w zborze w jedności", to rozumiem, że inaczej wierzący może być jedynie naszym bliźnim, a nie bratem w wierze. :)

Dlaczego nie może być bratem ? Biblia nigdzie nie naucza że wierzący inaczej ode mnie, w mniej istotnych kwestiach nie może być moim bratem w Chrystusie. Przecież pisałem że mam braci w Chrystusie w różnych społecznościach ewangelicznych.

Zatem wszyscy na forum, aktywni czy tylko czytający posty, są naszymi bliźnimi, którym mamy wyświadczać dobro, natomiast nie wszyscy są "braćmi w wierze", nic dziwnego, że są niekończące się dysputy czasem jałowe, bo więcej jest zamieszania wśród "wierzących". ;)

Nie dla mnie.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1953
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: Ann78 » pn lis 06, 2017 10:55 am

qwerty pisze:Morwa, u Świadków Jehowy Jezus cały czas jest i jest cały czas synem Jehowy czyli dokładnie tym o kim czytamy w Biblii.

Niestety, można mówić i pisać dużo o Jezusie, co z tego, jeśli nie jest to Jezus Prawdziwy?
Głoszenie innego Jezusa nie przynosi chluby, tylko prowadzi ludzi na manowce. Pisał o tym bardzo ostro Ap. Paweł.
W organizacji nie ma Prawdziwego (1 J. 5, 20) Jezusa, Boga i Pana. Nie ma Jezusa - objawionego w ciele Słowa Bożego.

qwerty pisze:Z kolei ja z niepokojem patrzę jak inne religie usuwają Jehowę , usuwają jego imię i zastępują go Jezusem co moim zdaniem jest czymś niedopuszczalnym i przede wszystkim niezgodnym z Biblią.

Pan Jezus jest ustanowionym przez Ojca Pośrednikiem, Tym, do którego mamy się zwracać, którego mamy czcić, wysławiać i wielbić.
Jeżeli tego nie rozumiesz, zwróć się do Słowa Bożego o pomoc.
"Jeśli więc wy, którzy jesteście źli, umiecie dobre dary dawać dzieciom swoim, o ileż bardziej Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą."
Biblia Warszawska Łuk 11,13
Zapraszam na www.jwpomoc.pl


Wróć do „Życie Świadka Jehowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości