Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

W tym miejscu można opisywać wszelkiego rodzaju spostrzeżenia związane z byciem Świadkiem Jehowy
Awatar użytkownika
tadeusz2904
Posty: 560
Rejestracja: ndz kwie 02, 2017 10:02 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: tadeusz2904 » pn lis 06, 2017 12:00 pm

Iskierka pisze:
morwa pisze:Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Dlaczego dopisałam... i nie tylko?
Dlatego,gdyż w innych społecznościach religijnych,nie tylko u Świadków zdarzają się również przypadki psychomanipulacji i nacisków, by przyjąć tę lub inną interpretację Słowa Bożego...
Jak zachować się w takiej sytuacji jeśli już zawitaliśmy do takiej społeczności, w której ma to miejsce?
Czy stłumić w sobie głos własnego sumienia i przyjąć poglady, z którymi się nie zgadzamy.bo inaczej rozumiemy dany temat
?
Z mojego punktu widzenia byłoby to nierozsądne,bo zburzyłoby własny pokój ducha...
A z biblijnego punktu widzenia,postępowanie wbrew sumieniu jest grzechem...
Kwestię tę już poruszałam w wątku ...
viewtopic.php?f=37&t=857 ale myślę,że warto ją przypomnieć...
Szanuję społeczności,które szanują prawo do osobistych wyborów zgodnie z własnym sumieniem , ale niestety...takich jest niewiele...
Odrębność w poglądach mnie nie przeraża...Wręcz przeciwnie...

Obrazek


W każdej społeczności jest też tzw. nauka kościoła. Jako, że miałam okazje poznać kilka, dlatego mogę powiedzieć, że polityka pewnych zachowań jest taka sama u wszystkich. Już kilkakrotnie to w postach pisałam ale to prawda, że jak nie przyjmiemy pewnych nauk, to będziemy się źle czuć. Czy mamy stłumić głos sumienia? Nie. Za zbór odpowiada pastor i starsi, Oni też zdadzą sprawę przed Bogiem. Jednak nikt nie dopuści do tego aby głośno rozprawiać o doktrynach mącąc w kościele, bo albo Cię wyrzucą albo dadzą do zrozumienia, że nie jesteś mile widziany i sam odejdziesz.

Jednak jedna rzecz mi się nie podoba, mianowicie wykorzystywanie kazań do personalnych "wycieczek" typu: - przychodzą do kościoła, nic z siebie nie dają a krytykują, za dużo widzą, potem wędrują do innych kościołów bo tam jest lepiej......

Myślę, że osoby mające takie "kazania" powinni sobie odpowiedzieć na pytanie - dlaczego ludzie odchodzą z mojego kościoła, dlaczego coś krytykują, dlaczego idą tam, a nie zostają tu. Może wina nie leży po stronie wierzących ale winny jest pastor czy starszy zboru. Może w nauczaniu z ambony nie ma mocy Ducha, może Słowo Boże jest rozwodnione, może przymyka się oczy na grzech bo nie wolno "plotkować", albo przesada w drugą stronę czyli tylko rózga i karcenie.
Takie "utyskiwanie" przez pastora czy starszych zboru na tych "niewdzięcznych" co przyszli do kościoła i nic z siebie nie dają, tylko siedzą w ławkach, powoduje, że na pewno nie pozyskają tych ludzi, ani nie zachęcą aby zostali w danej społeczności, a szczególnie tam gdzie nie ma członkostwa, nikt nie ma obowiązku aby być.


Iskierko!
Jakież to piękne że wspierasz Morwę.
Niezbyt to popularne ale idę za Morwą (i z rozdarciem to piszę ) a nie za Natanem Datsunem czy Iladem.
Morwo jesteś mi jak ,,Matka Boska" w swym upartym podążaniem za swoim przekonaniem.
,,Nagi wyszedłem .. i nagi się tam wrócę.Hi 1,20(UBG).

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1242
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: morwa » pn lis 06, 2017 4:04 pm

qwerty pisze:/

....z niepokojem patrzę jak inne religie usuwają Jehowę , usuwają jego imię i zastępują go Jezusem co moim zdaniem jest czymś niedopuszczalnym i przede wszystkim niezgodnym z Biblią.

Qwerty,czy do CIEBIE nie trafia myśl,którą poruszyłam,że w pierwszych zborach chrześcijańskich IMIĘ JEZUS było na pierwszym planie?
Pisałam już o tym.... Skoro wszyscy ludzie,o czym pisałam zostali uratowani,kupieni drogocenną krwią Jezusa a chrześcijanie są DOBROWOLNYMI niewolnikami PANA,który ich wykupił,to czy to powinno dziwić,że imię ich ZBAWICIELA zajmuje poczesne miejsce w ich życiu?

I na koniec - Jezus dla mnie też jest moim Panem .

Wspaniale QWERTY :) Zatem domyslam się że często imię Jezus gości na Twoich ustach...Oczywiście,że...
imię Boże naszego Ojca w niebie nie może być zapomniane z jednej strony i marginalizowane...
A z drugiej strony , jak wiele razy już o tym pisałam, i o czym SJ zapominają niejednokrotnie, kwestia nie polega jedynie na BARDZO częstym powtarzaniu brzmienia tego imienia...
Czemu to ma służyć?
To nie jest uświęcanie tego imienia,bo większość ludzi i tak wie,że jest to imię biblijnego Boga.
Poza tym ŚJ z roku na rok są coraz dalej od Jezusa w zamian za relację z Ojcem....
Tylko zachodzi pytanie...
Czy to jest wolą Bożą na dzisiejsze czasy.... Czy Bóg chce usuwania swego Syna w cień?

Hebr.1:6 I znowu, kiedy wprowadza Pierworodnego na świat, mówi: Niechże mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży.

Aniołowie są zobowiązani oddawać hołd,pokłon Jezusowi,a ludzie są z tego obowiązku zwolnieni?
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Iskierka
Posty: 1181
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: Iskierka » pn lis 06, 2017 4:28 pm

tadeusz2904 pisze:
Iskierka pisze:
morwa pisze:Życie Świadka Jehowy i nie tylko...



W każdej społeczności jest też tzw. nauka kościoła. Jako, że miałam okazje poznać kilka, dlatego mogę powiedzieć, że polityka pewnych zachowań jest taka sama u wszystkich. Już kilkakrotnie to w postach pisałam ale to prawda, że jak nie przyjmiemy pewnych nauk, to będziemy się źle czuć. Czy mamy stłumić głos sumienia? Nie. Za zbór odpowiada pastor i starsi, Oni też zdadzą sprawę przed Bogiem. Jednak nikt nie dopuści do tego aby głośno rozprawiać o doktrynach mącąc w kościele, bo albo Cię wyrzucą albo dadzą do zrozumienia, że nie jesteś mile widziany i sam odejdziesz.

Jednak jedna rzecz mi się nie podoba, mianowicie wykorzystywanie kazań do personalnych "wycieczek" typu: - przychodzą do kościoła, nic z siebie nie dają a krytykują, za dużo widzą, potem wędrują do innych kościołów bo tam jest lepiej......

Myślę, że osoby mające takie "kazania" powinni sobie odpowiedzieć na pytanie - dlaczego ludzie odchodzą z mojego kościoła, dlaczego coś krytykują, dlaczego idą tam, a nie zostają tu. Może wina nie leży po stronie wierzących ale winny jest pastor czy starszy zboru. Może w nauczaniu z ambony nie ma mocy Ducha, może Słowo Boże jest rozwodnione, może przymyka się oczy na grzech bo nie wolno "plotkować", albo przesada w drugą stronę czyli tylko rózga i karcenie.
Takie "utyskiwanie" przez pastora czy starszych zboru na tych "niewdzięcznych" co przyszli do kościoła i nic z siebie nie dają, tylko siedzą w ławkach, powoduje, że na pewno nie pozyskają tych ludzi, ani nie zachęcą aby zostali w danej społeczności, a szczególnie tam gdzie nie ma członkostwa, nikt nie ma obowiązku aby być.


Iskierko!
Jakież to piękne że wspierasz Morwę.
Niezbyt to popularne ale idę za Morwą (i z rozdarciem to piszę ) a nie za Natanem Datsunem czy Iladem.
Morwo jesteś mi jak ,,Matka Boska" w swym upartym podążaniem za swoim przekonaniem.


Tadeusz, ja czasami biorę udział w dyskusji i odpowiadam na posty. Jak można zauważyć moje poglądy mogą być zgodne lub niezgodne z poglądami innych, nie jestem stronnicza, piszę co myślę i jak widzę temat. Cenię sobie posty Morwy, Ann78, Datsuna, Iliada, Natana, mimo że mogę mieć inne zdanie w danej kwestii, ale z kolei też mam jednakowe spojrzenie w innych tematach.

Tadeusz, Ty przede wszystkim idź za Panem, bo My możemy się mylić ale nasz Bóg nigdy.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: Pstryk Provolone » pn lis 06, 2017 4:56 pm

Dobrze mówisz Iskierko. Twoje słowa są pełne zrozumienia i miłości. Pozdrawiam Cię serdecznie :)
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1242
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: morwa » pn lis 06, 2017 5:14 pm

qwerty pisze:Morwa, uważasz, że pierwsze zbory usunęły Jehowę na drugi plan ?
Jezus we wzorcowej modlitwie nauczał : "Ojcze nasz, któryś jest w niebie, ŚWIĘĆ SIĘ IMIĘ TWOJE". Jak to jest dzisiaj wypełniane ? Zakazem używania imienia Boga ? Robieniem z Jezusa Boga ? Robieniem z Trójcy Boga ?

Cytujesz Hbr 1,6 , ok. Pytanie, kto wprowadza tego Pierworodnego na świat ? On sam siebie czy jego Ojciec, Jehowa ?

QWERTY, nie chcę się powtarzać....
Jakoś niedokładnie przeczytałeś moje poprzednie posty...
Jeśli chcesz uzyskać odpowiedzi na TE pytania zajrzyj raz jeszcze do poprzednich moich wpisów i pomyśl o co mi w nich chodziło...

Pytasz o wyprowadzenie PIERWORODNEGO na świat
Odpowiedz jest oczywista sam wiesz,ale nie związana z myślą którą ja poruszyłam....
W ten sposób sprytnie usunąłeś w cień myśl, którą ja podkreśliłam, to że aniołowie mieli Jezusowi się kłaniać...
Skoro aniołowie,to ludzie tym bardziej...
Ale ta myśl CIĘ uwiera... niestety :(

(1) Paweł, z woli Bożej powołany na apostoła Jezusa Chrystusa, i Sostenes, nasz Brat,
(2) do zboru Bożego, który jest w Koryncie, do was, uświęconych w jedności z Chrystusem Jezusem, powołanych na świętych, wraz ze wszystkimi, którzy wszędzie wzywają imienia naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Pana ich i naszego: 1 Koryntian 1 rozdział PNŚ


Mowa jest o wzywaniu imienia JEHOWY, CZY JEZUSA ?
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
tadeusz2904
Posty: 560
Rejestracja: ndz kwie 02, 2017 10:02 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: tadeusz2904 » pn lis 06, 2017 5:45 pm

Iskierka pisze:
tadeusz2904 pisze:
Iskierka pisze:
morwa pisze:Życie Świadka Jehowy i nie tylko...



W każdej społeczności jest też tzw. nauka kościoła. Jako, że miałam okazje poznać kilka, dlatego mogę powiedzieć, że polityka pewnych zachowań jest taka sama u wszystkich. Już kilkakrotnie to w postach pisałam ale to prawda, że jak nie przyjmiemy pewnych nauk, to będziemy się źle czuć. Czy mamy stłumić głos sumienia? Nie. Za zbór odpowiada pastor i starsi, Oni też zdadzą sprawę przed Bogiem. Jednak nikt nie dopuści do tego aby głośno rozprawiać o doktrynach mącąc w kościele, bo albo Cię wyrzucą albo dadzą do zrozumienia, że nie jesteś mile widziany i sam odejdziesz.

Jednak jedna rzecz mi się nie podoba, mianowicie wykorzystywanie kazań do personalnych "wycieczek" typu: - przychodzą do kościoła, nic z siebie nie dają a krytykują, za dużo widzą, potem wędrują do innych kościołów bo tam jest lepiej......

Myślę, że osoby mające takie "kazania" powinni sobie odpowiedzieć na pytanie - dlaczego ludzie odchodzą z mojego kościoła, dlaczego coś krytykują, dlaczego idą tam, a nie zostają tu. Może wina nie leży po stronie wierzących ale winny jest pastor czy starszy zboru. Może w nauczaniu z ambony nie ma mocy Ducha, może Słowo Boże jest rozwodnione, może przymyka się oczy na grzech bo nie wolno "plotkować", albo przesada w drugą stronę czyli tylko rózga i karcenie.
Takie "utyskiwanie" przez pastora czy starszych zboru na tych "niewdzięcznych" co przyszli do kościoła i nic z siebie nie dają, tylko siedzą w ławkach, powoduje, że na pewno nie pozyskają tych ludzi, ani nie zachęcą aby zostali w danej społeczności, a szczególnie tam gdzie nie ma członkostwa, nikt nie ma obowiązku aby być.


Iskierko!
Jakież to piękne że wspierasz Morwę.
Niezbyt to popularne ale idę za Morwą (i z rozdarciem to piszę ) a nie za Natanem Datsunem czy Iladem.
Morwo jesteś mi jak ,,Matka Boska" w swym upartym podążaniem za swoim przekonaniem.


Tadeusz, ja czasami biorę udział w dyskusji i odpowiadam na posty. Jak można zauważyć moje poglądy mogą być zgodne lub niezgodne z poglądami innych, nie jestem stronnicza, piszę co myślę i jak widzę temat. Cenię sobie posty Morwy, Ann78, Datsuna, Iliada, Natana, mimo że mogę mieć inne zdanie w danej kwestii, ale z kolei też mam jednakowe spojrzenie w innych tematach.

Tadeusz, Ty przede wszystkim idź za Panem, bo My możemy się mylić ale nasz Bóg nigdy.


Iskiereczko Tobie też się udzieliło w ostatnim zdaniu.
Mogłaś napisać uważam itp.
Moje braterstwo do w/w braci jest bezwarunkowe.
Oczywiście można to podważyć wersetem biblii ale riposta ,,a napisane jest również "-nauka wyniesiona z tego forum.
Ci bracia byli na swoich odcinkach pionierami ale... żaden z nich nie wierzy w nieutracalność zbawienia .
Pobożne życzenie - gdyby przybrali na krótką chwilę skórę tej najmniejszej owieczki.
,,Nagi wyszedłem .. i nagi się tam wrócę.Hi 1,20(UBG).

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: Pstryk Provolone » pn lis 06, 2017 6:29 pm

:? :shock:
Że co?
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Awatar użytkownika
tadeusz2904
Posty: 560
Rejestracja: ndz kwie 02, 2017 10:02 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: tadeusz2904 » pn lis 06, 2017 6:46 pm

Pstryk Provolone pisze::? :shock:
Że co?


Pstryku,kiedyś będąc w ZSRR dowiedziałem się że biznesmeni przybierają postać kloszardów i schodzą w kanały,to na nich działało- psycho-terapia .
,,Nagi wyszedłem .. i nagi się tam wrócę.Hi 1,20(UBG).

Iskierka
Posty: 1181
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: Iskierka » pn lis 06, 2017 8:26 pm

tadeusz2904 pisze:
Iskierka pisze:
tadeusz2904 pisze:
Iskierka pisze:
morwa pisze:Życie Świadka Jehowy i nie tylko...



W każdej społeczności jest też tzw. nauka kościoła. Jako, że miałam okazje poznać kilka, dlatego mogę powiedzieć, że polityka pewnych zachowań jest taka sama u wszystkich. Już kilkakrotnie to w postach pisałam ale to prawda, że jak nie przyjmiemy pewnych nauk, to będziemy się źle czuć. Czy mamy stłumić głos sumienia? Nie. Za zbór odpowiada pastor i starsi, Oni też zdadzą sprawę przed Bogiem. Jednak nikt nie dopuści do tego aby głośno rozprawiać o doktrynach mącąc w kościele, bo albo Cię wyrzucą albo dadzą do zrozumienia, że nie jesteś mile widziany i sam odejdziesz.

Jednak jedna rzecz mi się nie podoba, mianowicie wykorzystywanie kazań do personalnych "wycieczek" typu: - przychodzą do kościoła, nic z siebie nie dają a krytykują, za dużo widzą, potem wędrują do innych kościołów bo tam jest lepiej......

Myślę, że osoby mające takie "kazania" powinni sobie odpowiedzieć na pytanie - dlaczego ludzie odchodzą z mojego kościoła, dlaczego coś krytykują, dlaczego idą tam, a nie zostają tu. Może wina nie leży po stronie wierzących ale winny jest pastor czy starszy zboru. Może w nauczaniu z ambony nie ma mocy Ducha, może Słowo Boże jest rozwodnione, może przymyka się oczy na grzech bo nie wolno "plotkować", albo przesada w drugą stronę czyli tylko rózga i karcenie.
Takie "utyskiwanie" przez pastora czy starszych zboru na tych "niewdzięcznych" co przyszli do kościoła i nic z siebie nie dają, tylko siedzą w ławkach, powoduje, że na pewno nie pozyskają tych ludzi, ani nie zachęcą aby zostali w danej społeczności, a szczególnie tam gdzie nie ma członkostwa, nikt nie ma obowiązku aby być.


Iskierko!
Jakież to piękne że wspierasz Morwę.
Niezbyt to popularne ale idę za Morwą (i z rozdarciem to piszę ) a nie za Natanem Datsunem czy Iladem.
Morwo jesteś mi jak ,,Matka Boska" w swym upartym podążaniem za swoim przekonaniem.


Tadeusz, ja czasami biorę udział w dyskusji i odpowiadam na posty. Jak można zauważyć moje poglądy mogą być zgodne lub niezgodne z poglądami innych, nie jestem stronnicza, piszę co myślę i jak widzę temat. Cenię sobie posty Morwy, Ann78, Datsuna, Iliada, Natana, mimo że mogę mieć inne zdanie w danej kwestii, ale z kolei też mam jednakowe spojrzenie w innych tematach.

Tadeusz, Ty przede wszystkim idź za Panem, bo My możemy się mylić ale nasz Bóg nigdy.


Iskiereczko Tobie też się udzieliło w ostatnim zdaniu.
Mogłaś napisać uważam itp.
Moje braterstwo do w/w braci jest bezwarunkowe.
Oczywiście można to podważyć wersetem biblii ale riposta ,,a napisane jest również "-nauka wyniesiona z tego forum.
Ci bracia byli na swoich odcinkach pionierami ale... żaden z nich nie wierzy w nieutracalność zbawienia .
Pobożne życzenie - gdyby przybrali na krótką chwilę skórę tej najmniejszej owieczki.


Tadeuszu nie rozumiem Twojego postu, co chciałeś powiedzieć?

Iskierka
Posty: 1181
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: Iskierka » pn lis 06, 2017 8:28 pm

Pstryk Provolone pisze:Dobrze mówisz Iskierko. Twoje słowa są pełne zrozumienia i miłości. Pozdrawiam Cię serdecznie :)



Dziękuję Pstryku za miłe słowa, też Ciebie pozdrawiam :)


Wróć do „Życie Świadka Jehowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości