Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

W tym miejscu można opisywać wszelkiego rodzaju spostrzeżenia związane z byciem Świadkiem Jehowy
Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: Pstryk Provolone » pn lis 06, 2017 6:29 pm

:? :shock:
Że co?
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Awatar użytkownika
tadeusz2904
Posty: 521
Rejestracja: ndz kwie 02, 2017 10:02 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: tadeusz2904 » pn lis 06, 2017 6:46 pm

Pstryk Provolone pisze::? :shock:
Że co?


Pstryku,kiedyś będąc w ZSRR dowiedziałem się że biznesmeni przybierają postać kloszardów i schodzą w kanały,to na nich działało- psycho-terapia .
,,Nagi wyszedłem .. i nagi się tam wrócę.Hi 1,20(UBG).

Iskierka
Posty: 1132
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: Iskierka » pn lis 06, 2017 8:26 pm

tadeusz2904 pisze:
Iskierka pisze:
tadeusz2904 pisze:
Iskierka pisze:
morwa pisze:Życie Świadka Jehowy i nie tylko...



W każdej społeczności jest też tzw. nauka kościoła. Jako, że miałam okazje poznać kilka, dlatego mogę powiedzieć, że polityka pewnych zachowań jest taka sama u wszystkich. Już kilkakrotnie to w postach pisałam ale to prawda, że jak nie przyjmiemy pewnych nauk, to będziemy się źle czuć. Czy mamy stłumić głos sumienia? Nie. Za zbór odpowiada pastor i starsi, Oni też zdadzą sprawę przed Bogiem. Jednak nikt nie dopuści do tego aby głośno rozprawiać o doktrynach mącąc w kościele, bo albo Cię wyrzucą albo dadzą do zrozumienia, że nie jesteś mile widziany i sam odejdziesz.

Jednak jedna rzecz mi się nie podoba, mianowicie wykorzystywanie kazań do personalnych "wycieczek" typu: - przychodzą do kościoła, nic z siebie nie dają a krytykują, za dużo widzą, potem wędrują do innych kościołów bo tam jest lepiej......

Myślę, że osoby mające takie "kazania" powinni sobie odpowiedzieć na pytanie - dlaczego ludzie odchodzą z mojego kościoła, dlaczego coś krytykują, dlaczego idą tam, a nie zostają tu. Może wina nie leży po stronie wierzących ale winny jest pastor czy starszy zboru. Może w nauczaniu z ambony nie ma mocy Ducha, może Słowo Boże jest rozwodnione, może przymyka się oczy na grzech bo nie wolno "plotkować", albo przesada w drugą stronę czyli tylko rózga i karcenie.
Takie "utyskiwanie" przez pastora czy starszych zboru na tych "niewdzięcznych" co przyszli do kościoła i nic z siebie nie dają, tylko siedzą w ławkach, powoduje, że na pewno nie pozyskają tych ludzi, ani nie zachęcą aby zostali w danej społeczności, a szczególnie tam gdzie nie ma członkostwa, nikt nie ma obowiązku aby być.


Iskierko!
Jakież to piękne że wspierasz Morwę.
Niezbyt to popularne ale idę za Morwą (i z rozdarciem to piszę ) a nie za Natanem Datsunem czy Iladem.
Morwo jesteś mi jak ,,Matka Boska" w swym upartym podążaniem za swoim przekonaniem.


Tadeusz, ja czasami biorę udział w dyskusji i odpowiadam na posty. Jak można zauważyć moje poglądy mogą być zgodne lub niezgodne z poglądami innych, nie jestem stronnicza, piszę co myślę i jak widzę temat. Cenię sobie posty Morwy, Ann78, Datsuna, Iliada, Natana, mimo że mogę mieć inne zdanie w danej kwestii, ale z kolei też mam jednakowe spojrzenie w innych tematach.

Tadeusz, Ty przede wszystkim idź za Panem, bo My możemy się mylić ale nasz Bóg nigdy.


Iskiereczko Tobie też się udzieliło w ostatnim zdaniu.
Mogłaś napisać uważam itp.
Moje braterstwo do w/w braci jest bezwarunkowe.
Oczywiście można to podważyć wersetem biblii ale riposta ,,a napisane jest również "-nauka wyniesiona z tego forum.
Ci bracia byli na swoich odcinkach pionierami ale... żaden z nich nie wierzy w nieutracalność zbawienia .
Pobożne życzenie - gdyby przybrali na krótką chwilę skórę tej najmniejszej owieczki.


Tadeuszu nie rozumiem Twojego postu, co chciałeś powiedzieć?

Iskierka
Posty: 1132
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: Iskierka » pn lis 06, 2017 8:28 pm

Pstryk Provolone pisze:Dobrze mówisz Iskierko. Twoje słowa są pełne zrozumienia i miłości. Pozdrawiam Cię serdecznie :)



Dziękuję Pstryku za miłe słowa, też Ciebie pozdrawiam :)

Iskierka
Posty: 1132
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: Iskierka » pn lis 06, 2017 8:32 pm

tadeusz2904 pisze:
Pstryk Provolone pisze::? :shock:
Że co?


Pstryku,kiedyś będąc w ZSRR dowiedziałem się że biznesmeni przybierają postać kloszardów i schodzą w kanały,to na nich działało- psycho-terapia .


A coś bliżej, jacy biznesmeni? I dlaczego chcieli przejść taką psychoterapię? Czy to ma Im pomóc w biznesie? Jak ta informacja ma się do tematu wątku?

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2642
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Życie Świadka Jehowy i nie tylko...

Postautor: Datsun » pn lis 06, 2017 8:42 pm

Iskierka pisze:
tadeusz2904 pisze:
Pstryk Provolone pisze::? :shock:
Że co?


Pstryku,kiedyś będąc w ZSRR dowiedziałem się że biznesmeni przybierają postać kloszardów i schodzą w kanały,to na nich działało- psycho-terapia .


A coś bliżej, jacy biznesmeni? I dlaczego chcieli przejść taką psychoterapię? Czy to ma Im pomóc w biznesie? Jak ta informacja ma się do tematu wątku?

Też się zastanawiam :)
Tadeuszu, a skąd w komunistycznym ZSRR wzięli się ci biznesmeni? ;)


Wróć do „Życie Świadka Jehowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości