Być czy nie być świadkiem Jehowy?

W tym miejscu można opisywać wszelkiego rodzaju spostrzeżenia związane z byciem Świadkiem Jehowy
Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2625
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Być czy nie być świadkiem Jehowy?

Postautor: Datsun » pn kwie 09, 2018 4:46 pm

tadeusz2904 pisze:Chciałbym przyczepić się do Sadlora, Iskierki, Datsuna ale nie mogę nic znaleść.

Zawsze się coś znajdzie ;)
:mrgreen:

Sadlor
Posty: 234
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Re: Być czy nie być świadkiem Jehowy?

Postautor: Sadlor » pn kwie 09, 2018 8:54 pm

Mogę ci się podłożyć Tadeuszu :P

Jestem Antytrynitarzem, ale nie mów nikomu bo mnie spalą, a już na pewno powiedzą że głoszę "Innego Jezusa" ;)
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2625
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Być czy nie być świadkiem Jehowy?

Postautor: Datsun » wt kwie 10, 2018 5:10 am

Sadlor pisze:Mogę ci się podłożyć Tadeuszu :P

Jestem Antytrynitarzem, ale nie mów nikomu bo mnie spalą, a już na pewno powiedzą że głoszę "Innego Jezusa" ;)

Sadlorze o innym Jezusie jak do tej pory wspomniałem to Jezus anioł /stworzenie. Pojmujesz Jezusa tak jak świadkowie Jehowy? Jezus to archanioł Michał?
Nie obawiaj się, nikt tutaj Ciebie nie spali :)

Awatar użytkownika
tadeusz2904
Posty: 502
Rejestracja: ndz kwie 02, 2017 10:02 am

Re: Być czy nie być świadkiem Jehowy?

Postautor: tadeusz2904 » wt kwie 10, 2018 5:26 am

Sadlor pisze:Mogę ci się podłożyć Tadeuszu :P

Jestem Antytrynitarzem, ale nie mów nikomu bo mnie spalą, a już na pewno powiedzą że głoszę "Innego Jezusa" ;)


A kto by chciał zadzierać z ,,krawaciarzem".

Jestem przekonany, że z takich podziałów cieszy się szatan, czasami coś mnie najdzie że zabieram głos w słusznej dla mnie sprawie.

Przeczytałem pobieżnie Twoje świadectwo -typowe dla prostej wrażliwej osoby,chociaż te zaczęte studia?.
Też pracuję fizycznie co przy mojej konstytucji jest uciążliwe ale daje mi w innym wymiarze ochronę.
A, coś -ktoś powie nich sobie gada aby w łep nie bił.
,,Nagi wyszedłem .. i nagi się tam wrócę.Hi 1,20(UBG).

Iskierka
Posty: 1119
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Być czy nie być świadkiem Jehowy?

Postautor: Iskierka » wt kwie 10, 2018 6:24 am

Sadlor pisze:Mogę ci się podłożyć Tadeuszu :P

Jestem Antytrynitarzem, ale nie mów nikomu bo mnie spalą, a już na pewno powiedzą że głoszę "Innego Jezusa" ;)


Sadlorze, to nie jest temat do żartów :(

Warto zastanowić się nad poszczególnymi pytaniami w wątku, który otworzyłam.

viewtopic.php?f=26&t=1860

Sadlor
Posty: 234
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Re: Być czy nie być świadkiem Jehowy?

Postautor: Sadlor » wt kwie 10, 2018 9:11 am

Masz rację Iskierko przepraszam.
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.

Sadlor
Posty: 234
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Re: Być czy nie być świadkiem Jehowy?

Postautor: Sadlor » wt kwie 10, 2018 9:42 am

Datsun pisze:
Sadlor pisze:Mogę ci się podłożyć Tadeuszu :P

Jestem Antytrynitarzem, ale nie mów nikomu bo mnie spalą, a już na pewno powiedzą że głoszę "Innego Jezusa" ;)

Sadlorze o innym Jezusie jak do tej pory wspomniałem to Jezus anioł /stworzenie. Pojmujesz Jezusa tak jak świadkowie Jehowy? Jezus to archanioł Michał?
Nie obawiaj się, nikt tutaj Ciebie nie spali :)


Już kiedyś pisałem o Archaniele Michale i wyraziłem dość dobitnie swoje zdanie w tej sprawie, chyba nawet zbyt dobitnie :)

Wybacz Iskierko moje żarty, to chyba taka reakcja obronna.
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2625
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Być czy nie być świadkiem Jehowy?

Postautor: Datsun » wt kwie 10, 2018 11:00 am

Sadlor pisze:
Datsun pisze:
Sadlor pisze:Mogę ci się podłożyć Tadeuszu :P

Jestem Antytrynitarzem, ale nie mów nikomu bo mnie spalą, a już na pewno powiedzą że głoszę "Innego Jezusa" ;)

Sadlorze o innym Jezusie jak do tej pory wspomniałem to Jezus anioł /stworzenie. Pojmujesz Jezusa tak jak świadkowie Jehowy? Jezus to archanioł Michał?
Nie obawiaj się, nikt tutaj Ciebie nie spali :)


Już kiedyś pisałem o Archaniele Michale i wyraziłem dość dobitnie swoje zdanie w tej sprawie, chyba nawet zbyt dobitnie :)

Wybacz Iskierko moje żarty, to chyba taka reakcja obronna.

Wiesz, zdanie zawsze przecież człowiek może zmienić...
Odnośnie reakcji obronnej to przecież nikt Ciebie nie atakuje :)
Rozumiem jednak, że emocje.... ;)

Sadlor
Posty: 234
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Re: Być czy nie być świadkiem Jehowy?

Postautor: Sadlor » wt kwie 10, 2018 1:04 pm

Datsun pisze:Odnośnie reakcji obronnej to przecież nikt Ciebie nie atakuje :)
Rozumiem jednak, że emocje.... ;)


Różnie to bywało, słyszałem nawet by kamień młyński u szyi sobie zawiesić...
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.

Awatar użytkownika
tadeusz2904
Posty: 502
Rejestracja: ndz kwie 02, 2017 10:02 am

Re: Być czy nie być świadkiem Jehowy?

Postautor: tadeusz2904 » wt kwie 10, 2018 5:10 pm

To powiedział ten który zaświadcza o tym :,, Zaiste przyjdę wkrótce. Amen!"czyli Pan Jezus.

,,Nie jest możliwe, żeby nie przyszły zgorszenia" Łk17:1.

Sadlorze, jeżeli z powodu zgorszeń ulegniesz podszeptom odnośnie kamienia młyńskiego to zawieś go do krawata ciut dłuższego od głębokości wody.
,,Nagi wyszedłem .. i nagi się tam wrócę.Hi 1,20(UBG).


Wróć do „Życie Świadka Jehowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość