Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

W tym miejscu można opisywać wszelkiego rodzaju spostrzeżenia związane z byciem Świadkiem Jehowy
Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1877
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: Ann78 » ndz sty 03, 2016 12:54 am

Głoszenie od domu do domu – czy to jedyny sposób ewangelizacji?
Czy rzeczywiście jest to biblijne?
Świadkowie Jehowy szczycą się swoją aktywnością na tym polu. Czy słusznie?
Zarzucają też chrześcijanom, że urządzają ewangelizacje w miejscach publicznych zwracając się do gromadzących się grup ludzi.

W jaki sposób mówił do ludzi Pan Jezus?

1. Nauczał jawnie, nie po kryjomu. Nikt nie mógł Mu zarzucić, że głosi swoją naukę potajemnie:

20) Odpowiedział mu Jezus: Ja jawnie mówiłem światu; ja zawsze uczyłem w synagodze i w świątyni, gdzie się wszyscy Żydzi schodzą, a potajemnie nic nie mówiłem. J. 18

2. Czytamy w Piśmie, że Pan Jezus nauczał publicznie:

- w synagogach i świątyni (np. Mat. 13, 54; Mat. 21, 23; Mat. 26, 55; Mar. 1, 21; Mar. 6, 2; J. 6, 59; Łuk. 4, 15),
- na górze (np. Mat. 5, Tedy Jezus, widząc tłumy, wstąpił na górę. A gdy usiadł, przystąpili do niego jego uczniowie. (2) I otworzywszy usta swoje, nauczał ich, mówiąc )
- na ulicach (np. Łuk. 13, 26)
- nad morzem (np. Mar. 2, 13; 4, 1)
- nad Jordanem (np. Mar.10, 1)
- z łodzi (np. Łuk. 5, 3)
- obchodził miasta i wioski ( np. Mat. 9: (35) I obchodził Jezus wszystkie miasta i wioski, nauczał w ich synagogach i zwiastował ewangelię o Królestwie, i uzdrawiał wszelką chorobę i wszelką niemoc; także Mar. 6, 6)

3. Do swoich uczniów Pan Jezus mówił:

- nie przenoście się z domu do domu:

(3) Idźcie! Oto posyłam was jako jagnięta między wilki. (4) Nie noście z sobą sakiewki ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. (5) A gdy do jakiegoś domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój domowi temu. (6) A jeśli tam będzie syn pokoju, spocznie na nim pokój wasz, a jeśli nie, wróci do was. (7) W domu tym pozostańcie, jedząc i pijąc to, co u nich jest; godzien bowiem robotnik zapłaty swojej. Nie przenoście się z domu do domu. Łuk. 10

- głoście w świątyni:

19) Ale anioł Pański otworzył w nocy drzwi więzienia i wyprowadziwszy ich, rzekł: (20) Idźcie, a wystąpiwszy, głoście ludowi w świątyni wszystkie te słowa, które darzą życiem. (21) Usłyszawszy to, weszli z brzaskiem dnia do świątyni i nauczali. Dz. 5

- czyńcie uczniami wszystkie narody (ewangelizacja misyjna):

(19) Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, (20) ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata. Mat.28

Pierwsi chrześcijanie nauczali w świątyniach, synagogach i innych miejscach publicznych. Spotykali się także w domach ludzi wierzących na modlitwach i łamaniu chleba.
Chodzenie po domach bez uprzedniego zaproszenia jest naruszaniem prywatności ludzi.

Poniżej zamieszczam tłumaczenie BW i dla porównania BNŚ cytatów z Pisma dotyczących tej sprawy. Podkreślam fragmenty, które celowo zmieniono w tłumaczeniu NŚ. Sprawdziłam w tłumaczeniu interlinearnym – nie ma uzasadnienia dla tych zmian. Tłumaczenie NŚ jest przekłamaniem, dostosowaniem do doktryny WTS:

(46) Codziennie też jednomyślnie uczęszczali do świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali pokarm z weselem i w prostocie serca, (47) chwaląc Boga i ciesząc się przychylnością całego ludu. Pan zaś codziennie pomnażał liczbę tych, którzy mieli być zbawieni. Dz. 2

(46) I dzień w dzień wciąż jednomyślnie przebywali w świątyni i Przyjmowali posiłki w domach prywatnych, a także spożywali pokarm z wielką Radością oraz szczerością serca,Dz. 2 - NŚ

(40) I usłuchali go, i przywoławszy apostołów, kazali ich wychłostać, zabronili im mówić w imieniu Jezusa i zwolnili ich. (41) A oni odchodzili sprzed oblicza Rady Najwyższej, radując się, że zostali uznani za godnych znosić zniewagę dla imienia jego. (42) Nie przestawali też codziennie w świątyni i po domach nauczać i zwiastować dobrą nowinę o Chrystusie Jezusie. Dz. 5

(42) I każdego dnia w świątyni oraz od domu do domu w dalszym ciągu bezustannie nauczali i oznajmiali dobrą nowinę o Chrystusie, Jezusie. Dz. 5 - NŚ

(20) jak nie uchylałem się od zwiastowania wam wszystkiego, co pożyteczne, od nauczania was publicznie i po domach, (21) wzywając zarówno Żydów, jak i Greków do upamiętania się przed Bogiem i do wiary w Pana naszego, Jezusa. Dz. 20

(20) przy tym nie powstrzymywałem się od mówienia wam wszystkiego, co pożyteczne, ani od nauczania was publicznie i od domu do domu. Dz. 20 - NŚ

Fedorowicz
Posty: 56
Rejestracja: śr gru 30, 2015 5:20 pm

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: Fedorowicz » ndz sty 03, 2016 8:14 pm

Ann78 pisze:Głoszenie od domu do domu – czy to jedyny sposób ewangelizacji?
Czy rzeczywiście jest to biblijne? Świadkowie Jehowy szczycą się swoją aktywnością na tym polu. Czy słusznie?

Zazwyczaj w wielu kwestiach biblijnych się zgadzaliśmy, ale tym razem miałbym co do tego pewne wątpliwości. Przede wszystkim głoszenie po domach nie jest jedynym sposobem ewangelizacji głosicieli Strażnicy. A następnie trzeba zauważyć, że dzisiejsze metody ewangelizacji nie mogą być jedynie i tylko takie, jak w starożytności, ponieważ nasz świat przez tysiące lat swego istnienia uległ wielu istotnym przemianom w wyniku postępu techniczno-cywilizacyjnego i społecznego. Dlatego głosiciele Strażnicy stosują różne metody (Mat. 28:19, 20).

Prowadzą wydawnictwo Strażnica, które drukuje w ogromnym nakładzie i różnych językach książki, publikacje, broszury o tematyce biblijnej. Głoszą w centrach chandlowych, na targowiskach, ulicach i w innych miejscach publicznych (Dzieje 17:17). Kontaktują się z ludźmi telefonicznie oraz listownie. Przekazują treści biblijne osobom, które napotykają w trakcie codziennych zajęć. Mają nawet oficjalną stronę internetową, JW.ORG na której dostępne są wszelkie informacje biblijne w przeszło 300 językach.

Kierownictwo Świadków Jehowy postawiło sobie za cel pomaganie każdemu Świadkowi w regularnym i zorganizowanym głoszeniu od domu do domu. Jak powiedział kiedyś Nathan
Knorr : „każdy powinien umieć głosić dobrą nowinę od domu do domu”. Aby osiągnąć ten cel, wdrożono ogólnoświatowy program szkoleniowy. Ci, którzy jeszcze nie wyruszali do służby od domu do domu, otrzymywali wskazówki, jak zwracać się do ludzi przy drzwiach, jak rozmawiać z nimi na podstawie Biblii i jak odpowiadać na ich pytania. Szczerzy słudzy Jehowy systematycznie prowadzą działalność kaznodziejską i publicznie wysławiają Jego imię oraz imię Jezusa po całej ziemi (Ps. 109:30; Mat. 24:14). Takie zorganizowanie daje zadziwiające rezultaty.(JW.Org)

Zarzucają też chrześcijanom, że urządzają ewangelizacje w miejscach publicznych zwracając się do gromadzących się grup ludzi.

O tym nie słyszałem. Są pewne społeczności wyznaniowe które twierdzą, że też ewangelizują.
Czasami jakieś wyznania podejmują działania, aby głosić ewangelię od domu do domu. Ma to jednak charakter sporadyczny, nieczęsty, okazjonalny. Obszar takiej ewangelizacji ogranicza się najczęściej do nabożeństw i ceremonii religijnych w swoich kręgach, kościołach i zborach w których zbierają się wierni na modlitwy. Prowadzi je duchowieństwo wobec swej wspólnoty. Zwykli wierni nie zajmują się ewangelizacją. Nawet o niej nie wspominają.

W jaki sposób mówił do ludzi Pan Jezus? Nauczał jawnie, nie po kryjomu. Nikt nie mógł Mu zarzucić, że głosi swoją naukę potajemnie:

Czy głosiciele Strażnicy głoszą potajemnie? To dość dziwna teza. Chyba nie ma już nikogo na świecie kto nie znałby ich nauk, a wielu dzięki nim dowiedziało się o znaczeniu Biblii i zapoznało się z jej treściami.

..synagodze i w świątyni gdzie się wszyscy Żydzi schodzą..- głoście w świątyni..
Świątynia już nie istnieje, a na ile znam środowiska żydowskie to doktryny Strażnicy są tam również doskonale znane.

Do swoich uczniów Pan Jezus mówił: nie przenoście się z domu do domu
Chodzenie od domu do domu nie miało w tamtych czasach takiego sensu jak dziś. Większość społeczeństwa była bowiem niewolnikami, poddanymi nielicznej klasie bogaczy, panów. Ludzie albo wykonywali niewolniczą pracę pod batem od bladego świtu do zmroku, a w dni świąteczne nie przyjmowali nikogo w domach, bo żadnych domów nie posiadali, tylko usługiwali swym panom w ich domach, lub spędzali czas w świątyniach lub innych miejscach publicznych. Tak naprawdę nie byli ludźmi we współczesnym tego słowa znaczeniu, ponieważ byli pod względem prawnym "mówiącymi narzędziami", własnością zamożnych elit.

Chodzenie po domach bez uprzedniego zaproszenia jest naruszaniem prywatności ludzi.
W kapitalistycznym ustroju po domach chodzą najrozmaitsi ludzie jak np.akwizytorzy, pracownicy elektrowni czy gazowni, kolporterzy, żebracy, kominiarze, agenci ubezpieczeniowi. Przychodzą sąsiadki i sąsiedzi na ploty i plotą głupoty. Ale jedynie głosiciele Strażnicy naruszają prywatność niektórych osób.. ;)

Tłumaczenie NŚ jest przekłamaniem, dostosowaniem do doktryny WTS

Czy potrafisz Ann wytłumaczyć, jak to się stało, że posiadający setki lat tradycji, pobożne duchowieństwo, uczonych teologów, filozofów i doskonałe tłumaczenia Pism chrześcijanie w historii ocean krwi wylali, a dysponujący przekłamanymi tłumaczeniami Świadkowie odmówili czynnego udziału w polityce, krwawych rzeziach wojny, demonstracjach nienawiści narodowej i rasowej, prześladowaniach antysemickich i obłędzie religijnej przemocy ? Przykładowo:
Szwajcarska gazeta Reformierte Presse podała, że według raportu African Rights — organizacji zajmującej się obroną praw człowieka — w ruandyjskiej rzezi w roku 1994 uczestniczyły wszystkie kościoły „z wyjątkiem Świadków Jehowy”.

[

Ilyad
Posty: 1142
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: Ilyad » ndz sty 03, 2016 11:02 pm

Zarzucają też chrześcijanom, że urządzają ewangelizacje w miejscach publicznych zwracając się do gromadzących się grup ludzi.

O tym nie słyszałem.

Ja to jednak potwierdzam. Gdy prowadziłem uliczne ewangelizacje zdarzyło się to wielokrotnie. Bardzo im się nie podobało co robimy. Niektórzy SJ przychodzili i pytali. Inni wykrzykiwali osądy.
Są pewne społeczności wyznaniowe które twierdzą, że też ewangelizują.
Czasami jakieś wyznania podejmują działania, aby głosić ewangelię od domu do domu. Ma to jednak charakter sporadyczny, nieczęsty, okazjonalny.

To prawda. Może dlatego że nie chcą by ich utożsamiano z SJ?
Obszar takiej ewangelizacji ogranicza się najczęściej do nabożeństw i ceremonii religijnych w swoich kręgach, kościołach i zborach w których zbierają się wierni na modlitwy. Prowadzi je duchowieństwo wobec swej wspólnoty. Zwykli wierni nie zajmują się ewangelizacją. Nawet o niej nie wspominają.

To zależy od zboru i pastora. Znam zbory ukierunkowane właśnie na ewangelizacje. Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.

Czy potrafisz Ann wytłumaczyć, jak to się stało, że posiadający setki lat tradycji, pobożne duchowieństwo, uczonych teologów, filozofów i doskonałe tłumaczenia Pism chrześcijanie w historii ocean krwi wylali, a dysponujący przekłamanymi tłumaczeniami Świadkowie odmówili czynnego udziału w polityce, krwawych rzeziach wojny, demonstracjach nienawiści narodowej i rasowej, prześladowaniach antysemickich i obłędzie religijnej przemocy ? Przykładowo:
Szwajcarska gazeta Reformierte Presse podała, że według raportu African Rights — organizacji zajmującej się obroną praw człowieka — w ruandyjskiej rzezi w roku 1994 uczestniczyły wszystkie kościoły „z wyjątkiem Świadków Jehowy”.

Ci którzy ocean krwi wylali nie byli chrześcijanami. Pod tym względem jestem pełen uznania dla SJ. Ci jednak mają za uszami sporo innych "grzeszków", z fałszywymi proroctwami, matactwami finansowymi, ukrywaniem pedofilii w zborach wlącznie. Czy powinienem na to wszystko przymknąć oko i z podkulonym ogonem powrócić do organizacji? Ja mając świadomość zła jakie ma miejsce w wielu społecznościach ewangelicznych wybrałem inną drogę. staram się nie patrzeć na innych ludzi i podążać w życiu śladem Jezusa - Tobie i wszystkim innym tez tego życzę.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2466
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: Datsun » pn sty 04, 2016 3:49 pm

Ilyad pisze:
Fedorowicz pisze:Są pewne społeczności wyznaniowe które twierdzą, że też ewangelizują.
Czasami jakieś wyznania podejmują działania, aby głosić ewangelię od domu do domu. Ma to jednak charakter sporadyczny, nieczęsty, okazjonalny.

To prawda. Może dlatego że nie chcą by ich utożsamiano z SJ?


Nie ewangelizują w ten sposób tylko dlatego aby nikt nie utożsamiał z śJ?
Nie, no daj spokój... ;)
I tak wszelkiego rodzaju mniejszości religijne utożsamia się bardzo często ze świadkami, nic na to nie poradzisz. Wydaje mi się, że głoszenie od domu do domu u świadków jest dlatego tak popularne bo się tak tam naucza i kładzie mocny nacisk aby każdy tak robił. W innych społecznościach nawet gdyby tak nauczano (Ann78 wykazała, że jest to nadinterpretacja Biblii) to i tak niewielu byłoby takich co by to chcieli robić. Dlatego śJ się pod tym względem wyróżniają. Osobiście nie widzę żadnego problemu w tym, że ktoś głosi od domu do domu. Najważniejsze jaką Ewangelię się głosi, a nie techniczne aspekty tego głoszenia.
Co do tego czy śJ głoszą Ewangelię taką jaką naucza Pismo Święte to chyba większość z nas ma poważne wątpliwości, prawda? (Gal.1:8)


Ilyad pisze:Czy powinienem na to wszystko przymknąć oko i z podkulonym ogonem powrócić do organizacji?

Nie, nie rób tego. :mrgreen:

Fedorowicz po prostu spojrzał na tę sprawę z innego punktu widzenia i przyznać należy, że ma pewną rację. Najbardziej jaskrawo wygląda sprawa rzezi w Ruandzie, gdzie tzw."chrześcijanie" uczestniczyli w ludobójstwie. Gdyby się skupić nie na metodzie głoszenia od domu do domu ale na tym czy chrześcijanin powinien iść do wojska i zdrowego biblijnego nauczania to sprawa Ruandy byłaby czysta pod tym względem.
Nieraz już widziałem jak śJ "zjechało" się za marginalne sprawy i połykało jednocześnie wielbłąda np. uczestnicząc w ekumenicznych nabożeństwach lub manifestacjach patriotycznych pod ambasadą Izraela.
Ilyad pisze:Ja mając świadomość zła jakie ma miejsce w wielu społecznościach ewangelicznych wybrałem inną drogę. staram się nie patrzeć na innych ludzi i podążać w życiu śladem Jezusa - Tobie i wszystkim innym tez tego życzę.

Amen, nic dodać nic ująć. :)

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1877
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: Ann78 » pn sty 04, 2016 8:42 pm

Fedorowicz pisze:Zazwyczaj w wielu kwestiach biblijnych się zgadzaliśmy, ale tym razem miałbym co do tego pewne wątpliwości.


Nic nie szkodzi. Po to rozmawiamy :) . Postaram się ustosunkować do Twoich spostrzeżeń.
Rozumiem Twój szacunek do Świadków w kwestii głoszenia, nikt nie mówi, że są niegorliwi, wręcz przeciwnie, są bardzo gorliwi, ale ich gorliwość jest nierozsądna. Nie chodzi bowiem o to (jak Datsun już słusznie zauważył) jak się głosi, ale co/Kogo, jaką ewangelię się głosi.

(2) Daję im bowiem świadectwo, że mają gorliwość dla Boga, ale gorliwość nierozsądną;(3) bo nie znając usprawiedliwienia, które pochodzi od Boga, a własne usiłując ustanowić, nie podporządkowali się usprawiedliwieniu Bożemu. (4) Albowiem końcem zakonu jest Chrystus, aby był usprawiedliwiony każdy, kto wierzy
Rz. 10

Kierownictwo SJ stawia przed swoimi wiernymi ultimatum: jeśli chcą podobać się Bogu - muszą głosić, czy tego chcą, czy nie chcą.
Takie zadanie organizacja stawia przed ludźmi. Oni jej ufają jako jedynej drodze do Boga, więc muszą jej słuchać we wszystkim.

Powstają dwa pytania:
1. Kogo głoszą?
2. Czy wszyscy mają ustanowiony przez Boga ten sam dar ewangelizacji?

Ad. 1.
Moim zdaniem, SJ nie głoszą Pana Jezusa, nie są Jego świadkami, a swoich uczniów przecież Jezus właśnie tak nazwał:

(8)ale weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi. Dz. 1

Powiedział: Czyńcie uczniami (Mat. 28, 19), a więc wszyscy, którzy uwierzyli w Niego dzięki zwiastowaniu apostołów, stawali się świadkami Jezusa. To trwa nieprzerwanie do dziś:

(17) Poświęć ich w prawdzie twojej; słowo twoje jest prawdą. (18) Jak mnie posłałeś na świat, tak i ja posłałem ich na świat; (19) i za nich poświęcam siebie samego, aby i oni byli poświęceni w prawdzie. (20) A nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we mnie. J. 17

SJ poprzez swoją działalność, m.in. publikacje, promują swoją organizację, nie Pana Boga, ponieważ ich nauki są niebiblijne (stare i nowe światła – ciągłe zmiany wykładni Słowa, fałszywe proroctwa, izolowanie się od bliźnich spoza swego wyznania, wykluczanie z powodu zadawania pytań i samodzielnego myślenia, ostracyzm, skłócanie rodzin, itp.)

Ad. 2.
11) On ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami, (12) aby przygotować świętych do dzieła posługiwania, do budowania ciała Chrystusowego, Ef. 4, 11

Głoszenie staje się wielką potrzebą wtedy, kiedy Jezus przemieni czyjeś życie, wyciągnie go „z dołu zagłady”(Ps. 40, 3). Wtedy taki człowiek odczuwa tak wielką potrzebę mówienia o tym, co uczynił dla niego Pan Jezus Chrystus, że głosi o Nim. Sam po prostu odczuł, jaka moc tkwi w Jego Imieniu (Fil. 2, 9). Tak jak jest napisane:

(38) Kto wierzy we mnie, jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej. J. 7

(47) Dlatego powiadam ci: Odpuszczono jej liczne grzechy, bo bardzo miłowała. Komu zaś mało się odpuszcza, mało miłuje. Łuk. 7

Fedorowicz pisze:Przede wszystkim głoszenie po domach nie jest jedynym sposobem ewangelizacji głosicieli Strażnicy.


Oczywiście, metody ewangelizacji są różne i ciągle się zmieniają wraz z postępem techniki. Strażnicy nic tutaj nie wyróżnia.
Teraz każdy używa internetu. Biblia jest dostępna przez internet i w wersji papierowej we wszystkich chyba językach. Na youtube jest mnóstwo świadectw nawrócenia do Pana Jezusa, wykładów, świadectw wiary, działania Bożego i przemienionego życia. To samo dotyczy literatury chrześcijańskiej – jest ogólnie dostępna.

Posiadanie strony internetowej nie jest już w ogóle teraz niczym nadzwyczajnym. Nawet ja takową posiadam ;) .

Fedorowicz pisze:Kierownictwo Świadków Jehowy postawiło sobie za cel pomaganie każdemu Świadkowi w regularnym i zorganizowanym głoszeniu od domu do domu. Jak powiedział kiedyś Nathan Knorr : „każdy powinien umieć głosić dobrą nowinę od domu do domu”.


Właśnie o to chodzi, że w Ciele Chrystusa sprawa wygląda zupełnie inaczej.
Duch rozdaje każdemu jak chce, tak aby budowane było Ciało Chrystusa, czyli Kościół (pojęty nie jako budynek, czy poszczególne wyznanie, oczywiście)

(11) Wszystko to zaś sprawia jeden i ten sam Duch, rozdzielając każdemu poszczególnie, jak chce. (12) Albowiem jak ciało jest jedno, a członków ma wiele, ale wszystkie członki ciała, chociaż ich jest wiele, tworzą jedno ciało, tak i Chrystus;(13) bo też w jednym Duchu wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jedno ciało - czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni, i wszyscy zostaliśmy napojeni jednym Duchem.
1 Kor. 12

Każdego Duch przeznacza do innej posługi i przysposabia do niej. To nie nasze wyobrażenia o służbie i nie nasze starania są najistotniejsze, ale wola Boga względem nas.

Warto sprawdzić, co Duch mówi do zborów w Obj. 2 i 3 rozdz. Jest jeden jedyny kościół w Filadelfii, którego Pan Jezus nie gani, a dlaczego?
Cytuję:
(7) A do anioła zboru w Filadelfii napisz: To mówi Święty, prawdziwy, Ten, który ma klucz Dawida, Ten, który otwiera, a nikt nie zamknie, i Ten, który zamyka, a nikt nie otworzy. (8) Znam uczynki twoje; oto sprawiłem, że przed tobą otwarte drzwi, których nikt nie może zamknąć; bo choć niewielką masz moc, jednak zachowałeś moje Słowo i nie zaparłeś się mojego imienia. (9) Oto sprawię, że ci z synagogi szatana, którzy podają się za Żydów, a nimi nie są, lecz kłamią, oto sprawię, że będą musieli przyjść i pokłonić się tobie do nóg, i poznają, że Ja ciebie umiłowałem. (10) Ponieważ zachowałeś nakaz mój, by przy mnie wytrwać, przeto i Ja zachowam cię w godzinie próby, jaka przyjdzie na cały świat, by doświadczyć mieszkańców ziemi.

Pan Jezus chwali ten zbór, ponieważ trwa przy Jego Słowie i Jego Imieniu
. Strażnica nie robi tego. Dostosowuje za to interpretacje Słowa do swoich doktryn. To nie jest właściwa droga.

Chcąc czynić uczniami musimy zacząć nawrócenie od siebie, tzn. oddać się Panu Jezusowi i pozwolić Mu przysposabiać nas do dobrych uczynków:

10) Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg,abyśmy w nich chodzili. Ef. 2

… w myśl Jego słów:

(5) Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie.
J. 15, 5

Czy SJ biorą pod rozwagę całe nauczanie Pana Jezusa?
Niestety, nie. Nie prowadzą np. działalności charytatywnej (Mat. 25, 45), nie mają służb dla biednych i uzależnionych (właściwie to takich wykluczają ze swoich kręgów; Pan Jezus jednak jadał z celnikami i mówił, że właśnie oni potrzebują lekarza – Mar. 2, 17). Wielokrotnie zmieniali i ciągle zmieniają stare światła na nowe, chociaż Bóg i Jego Słowo nie zmieniają się:

(8) Trawa usycha, kwiat więdnie, ale słowo Boga naszego trwa na wieki. Iz. 40

Są też fałszywym prorokiem, zmieniają daty, ciągle dociekają chronologii, chociaż Pan Jezus zabronił tego czynić:

(36) A o tym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec. Mat. 24

Fedorowicz pisze:Szczerzy słudzy Jehowy systematycznie prowadzą działalność kaznodziejską i publicznie wysławiają Jego imię oraz imię Jezusa po całej ziemi


Mylisz się, SJ nie wysławiają imienia Pana Jezusa, ponieważ zaprzeczają Jego boskości. Boskość Jezusa Chrystusa i Jego zmartwychwstanie są absolutną podstawą wiary chrześcijańskiej.

Fedorowicz pisze:O tym nie słyszałem. Są pewne społeczności wyznaniowe które twierdzą, że też ewangelizują.
Czasami jakieś wyznania podejmują działania, aby głosić ewangelię od domu do domu. Ma to jednak charakter sporadyczny, nieczęsty, okazjonalny. Obszar takiej ewangelizacji ogranicza się najczęściej do nabożeństw i ceremonii religijnych w swoich kręgach, kościołach i zborach w których zbierają się wierni na modlitwy. Prowadzi je duchowieństwo wobec swej wspólnoty. Zwykli wierni nie zajmują się ewangelizacją. Nawet o niej nie wspominają.


Widzę, że mało znasz społeczności chrześcijan ewangelicznych. Duchowieństwo i wierni to Kościół Katolicki. Protestantyzm opiera się na innym założeniu. O głoszeniu „od domu do domu” już pisałam w poprzednim poście – nie jest to sposób nakazany przez Boga.
Pierwsi chrześcijanie spotykali się „po domach” na modlitwach i łamaniu chleba (nie na posiłki i nie od domu do domu – jak jest w tł. NŚ). Zapewne zapraszali też innych, ludzie tez pewnie i sami przychodzili. Robili to dlatego, że widzieli jak inni są chrześcijanie od reszty społeczeństwa.
To przemiana człowieka z cielesnego na duchowy, przyciąga ludzi. Przyciąga ich Chrystus, który zamieszkuje w „nowym człowieku”( J. 14, 23; Obj. 3, 20), nie oni sami. Wtedy rozpoczyna się ewangelizacja, która wypływa z serca, nie z nakazu.

(10) Takie zaś jest przymierze, które zawrę z domem Izraela po upływie owych dni, mówi Pan: Prawa moje włożę w ich umysły i na sercach ich wypiszę je, i będę im Bogiem, a oni będą mi ludem. Hebr. 8

Zobacz na strony kościołów misyjnych, prowadzą oni szkoły biblijne, organizują konferencje, ewangelizują na ulicach, organizują koncerty i spotkania ewangelizacyjne, itd. Może niewielką mają moc, ale są wierni Słowu, zwyciężają przez moc świadectwa i krew Baranka (Obj. 12, 11).
Zobacz np. na ogólnoświatową akcję, którą jest Kościół uliczny: http://www.koscioluliczny.pl/

Fedorowicz pisze:Czy potrafisz Ann wytłumaczyć, jak to się stało, że posiadający setki lat tradycji, pobożne duchowieństwo, uczonych teologów, filozofów i doskonałe tłumaczenia Pism chrześcijanie w historii ocean krwi wylali, a dysponujący przekłamanymi tłumaczeniami Świadkowie odmówili czynnego udziału w polityce, krwawych rzeziach wojny, demonstracjach nienawiści narodowej i rasowej, prześladowaniach antysemickich i obłędzie religijnej przemocy ?


Wszystko to Pan Jezus przewidział:

(1) To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. (2) Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. J. 16

To duchowieństwo, o którym piszesz nie miało wiele wspólnego z chrześcijaństwem. Biblia była księgą zakazaną, niewielu (albo nikt) ją znało. To duchowieństwo właśnie chrześcijan prześladowało, np. w czasie inkwizycji palili ich na stosie – przykładem jest Jan Hus i 50 milionów innych ofiar.

Dlaczego tak się działo?

Ponieważ nie znali/odeszli od Słowa Bożego, ustanowili własne nauki, a Słowo przestało być dla nich najważniejszym autorytetem. Ukochali też władzę, a to bardzo niebezpieczny sprzymierzeniec; oni nie zgięli kolan przed Panem Bogiem.

Pan Jezus powiedział, że wielu przyjdzie w Jego imieniu, ale nie będą oni od Niego, Bo Jego owce Go znają i słuchają Jego głosu (J.10, 14)

Sprawą kluczową tutaj, moim zdaniem jest autorytet Słowa Bożego.

(20) Wszakże prorok, który ośmieli się mówić w moim imieniu słowo, którego mu nie nakazałem mówić, albo który będzie przemawiał w imieniu innych bogów, taki prorok poniesie śmierć. (21) A jeśli powiesz w swoim sercu: Po czym poznamy słowo, którego Pan nie wypowiedział? (22) Jeżeli słowo, które wypowiedział prorok nie w imieniu Pana, nie spełni się i nie nastąpi, jest ono słowem, którego Pan nie wypowiedział, lecz w zuchwalstwie wypowiedział je prorok; więc nie bój się go. 5 Mojż. 18

Jeżeli jakaś religia głosi, że jest jedyną właściwą wykładnią Słowa i bez niej i jej literatury nikt do Boga przyjść nie może – głosi herezje i zaprzecza temu, co mówi na ten temat Pan Jezus:

(25) W tym czasie odezwał się Jezus i rzekł: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom (ludziom prostego serca). Mat. 11

Wbrew tym słowom Pana Jezusa działa np. Kierownictwo SJ przedkładając Strażnicę ponad Słowo Boże i każąc ludziom studiować własną literaturę jako jedyną słuszną, w dodatku zamiast Słowa Bożego:

„Dalej, nie tylko widzimy, że ludzie nie mogę zrozumieć Boskiego Planu przez studiowanie samej Biblii, ale obserwujemy również fakty, iż jeśli ktoś odkłada Wykłady Pisma Świętego nawet po korzystaniu z nich, zapoznaniu się z nimi, po czytaniu ich przez 10 lat, jeśli wówczas odkłada i ignoruje je, korzystając tylko z Biblii, to chociażby używał Biblii ze zrozumieniem przez 10 lat – nasze doświadczenie pokazuje – w ciągu 2 lat pogrąży się w ciemnościach. Z drugiej strony, jeśli ktoś by czytał tylko Wykłady Pisma Świętego z cytowanymi odnośnikami biblijnymi, a nie przeczytałby ani jednej strony Biblii jako takiej, wówczas po 2 latach byłby w świetle prawdy, ponieważ miałby światło Pisma Świętego”
(ang. Strażnica 15.09 1910 s. 298; tekst polski według czasopisma Teraźniejsza Prawda Nr 358, XI 1985 r. wydawanego przez
Świecki Ruch Misyjny „Epifania”)

To nie wymaga już chyba komentarza…
Ostatnio zmieniony wt sty 05, 2016 6:43 pm przez Ann78, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: Kaznodzieya » wt sty 05, 2016 10:17 am

Dobry post Aniu :) Szkoda tylko że za chwilę temat będzie wyczerpany w tym tempie i składzie :)

bernard
Posty: 1642
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:38 pm

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: bernard » wt sty 05, 2016 11:59 am

Ann78
w czasie inkwizycji palili ich na stosie – przykładem jest Jan Hus i 50 milionów innych ofiar.

:shock: Hmmm ...tzn ze Bóg albo syworzyl nowych ludzi albo cala europa to ludy spoza jej obszaru. Dodajac te 50 mln do 100 mln ofiar dżumy otrzymujemy wynik ujemny populacj europejskiej :lol: Litości ,przecierz europa w czasach inkwizycji i przed nia nawet tyle mieszkancow nie miala ! Dodajmy jeszcze liczne wojny i ich ofiary to dojdziemy do calkiem absurdalnych wnioskow.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2466
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: Datsun » wt sty 05, 2016 1:01 pm

Bernardzie, czy coś zmienia jeśli KK w inkwizycji zabił nie 50 mln. ludzi ale np. 500000?
Nie wyśmiewaj się z liczb ale pomyśl o faktach.

bernard
Posty: 1642
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:38 pm

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: bernard » wt sty 05, 2016 4:50 pm

Datsunie,smierc jest zawsze smiercia i tego nie mozna podwazyc.Chodzi mi tylko o to zeby byc zgodnym z faktami gdyz cel nie moze uswiecac srodkow.Nie mozna nawet w imie slusznej sprawy dopuszczac sie skladania falszywego swiadectwa.
Nie chodxi mi tu tylko o KK i inkwizycje,podobnie b5m zareagowal na rzekome miliony ofiar tzw inkwizycji protestanckiej i jej polowan na czarownice czy liczbe ofiar Straznicy.
Badzmy wierni tak w malej jak i wielkiej rzeczy .

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1877
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: Ann78 » wt sty 05, 2016 5:17 pm

Drodzy Panowie,
Inkwizycja trwała ok. sześciuset pięciu lat (1203 - 1805 r.).
Wiem, że można znaleźć różne źródła dotyczące ilości jej ofiar w zależności od tego, kto pisze.
Zobaczcie ten film dokumentalny. Autorzy filmu powołują się na historyków zarówno protestanckich, jak i katolickich:
https://www.youtube.com/watch?v=cBUVjZvLlj0


Wróć do „Życie Świadka Jehowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości