Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

W tym miejscu można opisywać wszelkiego rodzaju spostrzeżenia związane z byciem Świadkiem Jehowy
Ilyad
Posty: 1143
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: Ilyad » czw kwie 20, 2017 10:38 pm

Głoszą dobrą nowinę o Królestwie. Cała ta dobra nowina obejmuje nie tylko to, co głosili apostołowie. Przecież w ST też masz dobrą nowinę o królestwie.

Pytałem czy Ewangelia SJ jest Ewangelią jaką głosili apostołowie ?
Apostołowie i Pierwsi Chrześcijanie głosili tylko o nadziei niebiańskiej dla naśladowców Chrystusa.

Jak wyżej. Np. Izajasza 65:21-23 to też dobra nowina wg. Ciebie? Czy apostołowie to zdezaktualizowali zanim się spełniło? Żadną miarą.
Izajasz opisuje 'nowe niebo i nową ziemię'. To już dla Ciebie nie jest dobra nowina? A może dobra TYLKO dla żydów?

Gdzie w Iz 65 wyczytałeś że mowa o "drugich owcach" i "wielkiej rzeszy", która przeżyje Armagedon ?Odczytując ST musimy polegać na interpretacji apostołów i Jezusa. Dlaczego apostołowie ZNAJĄC ST i jego zapowiedzi dotyczące życia na Ziemi w Millenium zawsze mówili o NIEBIAŃSKIEJ nadziei dla Chrześcijan ? Dlaczego NIGDZIE nie obiecywali słuchaczom życia w raju NA ZIEMI ? Nie zastanawiało Cię to ?
Jak się zamkniesz w nauce TYLKO NT to twoje zrozumienie 'dobrej nowiny o królestwie' będzie tylko połowiczne.

Nie wykraczanie ponad naukę apostolską chroni przed zwiedzeniem. Wg. Ciebie nauka Jezusa i apostołów była "tylko połowiczna" ? Iz. 65 rozdz. SAM WYJAŚNIA o jakich ludziach tam jest mowa.
Raptem w latach 30 XX w. apostolska Ewangelia się zmieniła, czy SJ po prostu zaczęli głosić "inną" Ewangelię ?

W okresie odstępstwa głoszono różne głupoty. No i dlaczego akurat w latach 30-tych?

Szkoda tylko że te biedne owieczki wykluczano za "odstępstwo", że w te głupoty nie bardzo chciały wierzyć :cry: Pisząc "głupoty", masz na myśli nauki ówczesnego "niewolnika"-jedynego "kanału łączności z Bogiem" ? :roll:
O jau na ziemi głoszono dużo wcześniej i to nie tylko przez świadków.

A ja pytam czy apostołowie o tym raju na ziemi głosili, jako O NADZIEI DLA CHRZEŚCIJAN ?
Gdyby SJ po prostu przyjęli to co napisano w Rzym. 13 rozdz. o "władzach zwierzchnich", nie musieliby co kilkadziesiąt/kilkanaście lat zmieniać na ten temat światła o 180'.

A ty teraz po co zmieniasz temat?
[/quote]
Nie zmieniam tematu. Zmierzam do tego, że gdyby czytelnicy Strażnicy przyjmowali Pismo, jak jest napisane, nie byłoby takich wpadek jak ze zmieniającym się światłem -chyba pięciokrotnie o 180 stopni w sprawie kim są "władze zwierzchnie" z Rzym 13 rozdz.. Podobnie gdyby SJ czytali w NT o nadziei jaka czeka Chrześcijan, oraz Iz. 65 rozdz. JAK JEST NAPISANY, nie polegając na ludzkiej nauce, nie daliby się wpuścić w taki kanał. Bóg dał Biblię, by nas ustrzec przed popadnięciem w błąd, a nie by nas w tenże błąd wprowadzić ;) By zrozumieć podstawowe przesłanie Biblii, nie jest potrzebny jakiś pośrednik, lub "niewolnik". Właśnie przez takich pośredników jest takie zamieszanie w naukach wśród Chrześcijan.

korba
Posty: 875
Rejestracja: sob lis 05, 2016 5:18 pm

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: korba » pt kwie 21, 2017 7:33 am

Ilyad pisze:Dlaczego NIGDZIE nie obiecywali słuchaczom życia w raju NA ZIEMI ? Nie zastanawiało Cię to ?

Odpowiedź jest dość prosta. Piszesz, że w kwestii interpretacji mamy polegać na wykładni apostołów? OK!
Piotr napisał:

Są jednak nowe niebiosa i nowa ziemia, których oczekujemy zgodnie z jego obietnicą, i w nich ma mieszkać prawość.
(2 Piotra 3:13).

Piotr pisze tu o ziemi. Zaznacza, że to było obiecane. Gdzie? Właśnie w Izajasza 65.
Piotr i apostołowie oczekiwali nie tylko na nowe niebiosa ale i na nową ziemię. Skoro w związku z przyszłością apostołowie powoływali się na Izajasza 65 to dlaczego świadkowie J. nie mogą tego robić?
Dziwnie jakoś termin: 'Dobra Nowina o Królestwie' ograniczasz TYLKO do tego, co o tym królestwie napisano w NT. Moim zdaniem to błąd.
A może w ogóle ST wywalić? Tylko zamieszanie wprowadza! :mrgreen:
Wg. Ciebie nauka Jezusa i apostołów była "tylko połowiczna" ?

Nie połowiczna w sensie uszczerbku ;-)
Chcę powiedzieć, że o królestwie mamy wzmianki w ST do których raczej nie odwoływał się ani Jezus czy apostołowie. Np. Daniela 2:44 opisuje dokonania tegoż królestwa precyzując te wydarzenia w czasie. NT raczej do tego nie nawiązuje. Daniel opisuje też przebieg koronacji Jezusa w niebie. Itp.
Natomiast w swoich naukach Jezus i apostołowie skupili się na nowym elemencie/aspekcie tegoż królestwa o czym wcześniej słudzy Boży nie wiedzieli.
Nic nie sugerowały pisma, że ktoś kiedykolwiek trafi do nieba. Skoro został wprowadzony nowy element, to i trzeba temu nadać rozgłos. Jednak, to nie eliminuje obietnic danych wcześniej, czego przykładem jest wypowiedź Piotra i 'nowych niebiosach i nowej ziemi' z Izajasza 65. Opis jaki tam czytamy, to... warunki ziemskie. No chyba, że wierzysz, że w niebie będą winnice i domy i ludzie będą się tam rodzić. ;-)
Zresztą mamy tam rozgraniczenie nieba od ziemi. Więc... co ma zrobić czytelnik Biblii?
Zarzucić chyba Piotrowi, że wierzy w starą, nieaktualną naukę? :roll:
Bądźmy rozsądni.

Zresztą w NT wzmianek o ziemi i ludziach na niej jest więcej.
Pomijam klasykę: będziesz ze mną w raju...
Mat 5:5 - cisi posiądą ziemię...
Obj. 5:9,10 - ktoś króluje NAD ziemią.
Obj. 21:1-5 - Nowe Jeruzalem schodzi Z NIEBA na ziemię i wtedy nie ma wśród ludzi śmierci itd.
Obj. 22: 1-3 - gdy Oblubienica jest już w niebie, na ziemi narody spożywają liście do leczenia. To chyba nie są w niebie, prawda? Tam też trzeba się leczyć, cokolwiek by to nie oznaczało?
Sam fakt, że ci co będą w niebie mają mieć funkcję królów i KAPŁANÓW przez 1000 lat. Proste pytanie: po co kapłan w 1000-leciu? Widać ktoś będzie wciąż grzeszny. Doskonały człowiek/osoba nie potrzebuje kapłanów. Więc...

Mi osobiście podoba się ten dualizm świadków. Jak ogół religii raczej skupia się na jednej nadziei, na niebie, odrzucając zbawienie na ziemi, tak oni, moim zdaniem świetnie to połączyli. I ma to sens.
Zawsze mnie to zastanawiało, gdyby Bóg chciał, aby ludzie żyli wiecznie w niebie, to dlaczego ich tam nie stworzył od razu, tak jak aniołów? Tylko musimy przechodzić przez tą mękę chorób, starości i śmierci. Zresztą, jak byśmy się dostali do tego nieba, gdybyśmy np. nie zjedli zakazanego owocu w Edenie? Gdzie wtedy byśmy żyli? Czy nie tego chciał Bóg od samego początku?
Owszem, czytam Biblię, ale nie spotkałem przypadku, czy wypowiedzi Bożej, że zmienił swoje pierwotne plany. Co najwyżej wprowadził nowe elementy, które wcześniej nie musiałyby zaistnieć, gdyby nie grzech.
Generalnie lubię kompleksowe ujęcia z odpowiedniej perspektywy, aby zobaczyć całość. 'Wycinki' z Biblii, owszem, mogą wyglądać atrakcyjnie na 1000 sposobów, ale i interpretacja ich może być mylna, gdy się nie widzi całości.
Tak więc, widzisz, Ilyad, jeśli Ty mnie pytasz o to czy głosić należy TYLKO to co, głosili apostołowie, to nawiązujesz do 'wycinka'.
Więc moja odpowiedź jest taka: Tak, świadkowie głoszą to co głosili Jezus i apostołowie, ale NIE TYLKO! Głoszą to w połączeniu z tym co wyczytali o królestwie też w ST. Nie widzę tu z ich strony żadnej herezji.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1877
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: Ann78 » pt kwie 21, 2017 9:13 am

korba pisze:Wycinki' z Biblii, owszem, mogą wyglądać atrakcyjnie na 1000 sposobów, ale i interpretacja ich może być mylna, gdy się nie widzi całości.

Nie. Mylna interpretacja jest wtedy, gdy się nie widzi Chrystusa.

"Tak jest aż po dzień dzisiejszy, ilekroć czyta się Mojżesza, zasłona leży na ich sercu;
Lecz gdy się do Pana nawrócą, zasłona zostaje zdjęta
." 2 Kor.3,15-16

Ilyad
Posty: 1143
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: Ilyad » pt kwie 21, 2017 10:18 am

korba pisze:
Ilyad pisze:Dlaczego NIGDZIE nie obiecywali słuchaczom życia w raju NA ZIEMI ? Nie zastanawiało Cię to ?

Odpowiedź jest dość prosta. Piszesz, że w kwestii interpretacji mamy polegać na wykładni apostołów? OK!
Piotr napisał:

Są jednak nowe niebiosa i nowa ziemia, których oczekujemy zgodnie z jego obietnicą, i w nich ma mieszkać prawość.
(2 Piotra 3:13).



Piotr pisze tu o ziemi. Zaznacza, że to było obiecane. Gdzie? Właśnie w Izajasza 65.
Piotr i apostołowie oczekiwali nie tylko na nowe niebiosa ale i na nową ziemię. Skoro w związku z przyszłością apostołowie powoływali się na Izajasza 65 to dlaczego świadkowie J. nie mogą tego robić?

Apostołowie oczekiwali nadejścia Dnia Pańskiego, a co za tym idzie, także obietnicy "nowych niebios i nowej ziemi". To Oczywiste, bo wszystkie te obietnice ściśle wiążą się z Powrotem Chrystusa. Wykaż mi jednak że COKOLWIEK OBIECYWALI TU NA ZIEMI SWOIM SŁUCHACZOM.

Dziwnie jakoś termin: 'Dobra Nowina o Królestwie' ograniczasz TYLKO do tego, co o tym królestwie napisano w NT. Moim zdaniem to błąd.
A może w ogóle ST wywalić? Tylko zamieszanie wprowadza! :mrgreen:


Więc lepiej "rozszerzyć" Ewangelię apostołów z powołania niebiańskiego także na ziemskie ? :lol: ST nie wprowadza żadnego zamieszania. Obietnice ST że w Tysiącleciu będą żyli na Ziemi ludzie, Jerozolima będzie stolicą świata i wiek ludzi będzie jak wiek drzew są ściśle związane z odbudową królestwa Izraela w czasach mesjańskich. Te wersety same o tym mówią za siebie (Iz. 2 rozdz.)

Chcę powiedzieć, że o królestwie mamy wzmianki w ST do których raczej nie odwoływał się ani Jezus czy apostołowie. Np. Daniela 2:44 opisuje dokonania tegoż królestwa precyzując te wydarzenia w czasie. NT raczej do tego nie nawiązuje. Daniel opisuje też przebieg koronacji Jezusa w niebie. Itp.
Natomiast w swoich naukach Jezus i apostołowie skupili się na nowym elemencie/aspekcie tegoż królestwa o czym wcześniej słudzy Boży nie wiedzieli.
Nic nie sugerowały pisma, że ktoś kiedykolwiek trafi do nieba. Skoro został wprowadzony nowy element, to i trzeba temu nadać rozgłos. Jednak, to nie eliminuje obietnic danych wcześniej, czego przykładem jest wypowiedź Piotra i 'nowych niebiosach i nowej ziemi' z Izajasza 65.

W zasadzie zgoda.
Opis jaki tam czytamy, to... warunki ziemskie. No chyba, że wierzysz, że w niebie będą winnice i domy i ludzie będą się tam rodzić. ;-)
Zresztą mamy tam rozgraniczenie nieba od ziemi. Więc... co ma zrobić czytelnik Biblii?
Zarzucić chyba Piotrowi, że wierzy w starą, nieaktualną naukę? :roll:

To że w Tysiącleciu będzie życie na odnowionej Ziemi jest oczywiste. Pytanie brzmi gdzie jest w NT jakakolwiek obietnica że te Chrześcijanie będą mieć w tym jakikolwiek udział ?
Bądźmy rozsądni.

...I nie wyciągajmy pochopnych wniosków. Ojczyzną Chrześcijan jest Niebo, skąd też oczekujemy Zbawiciela. Wiesz skąd to zaczerpnąłem czy podać źródło cytatu ?

Zresztą w NT wzmianek o ziemi i ludziach na niej jest więcej.
Pomijam klasykę: będziesz ze mną w raju...

Dobry cytat, ale mówiąc Twoimi słowami: "nie kupuję tego". O jakim Raju Chrystus mówił ? Może o tym, do którego ap. Paweł był uniesiony w widzeniu, który nazywa "trzecim niebem" ?
Mat 5:5 - cisi posiądą ziemię...

To że będą to cisi, nie znaczy automatycznie że będzie to automatycznie 99.5% SJ, nie uważasz ? Bo według mnie raczej ciężko będzie to udowodnić.. :roll:
Obj. 5:9,10 - ktoś króluje NAD ziemią.

Obj. 21:1-5 - Nowe Jeruzalem schodzi Z NIEBA na ziemię i wtedy nie ma wśród ludzi śmierci itd.
Obj. 22: 1-3 - gdy Oblubienica jest już w niebie, na ziemi narody spożywają liście do leczenia. To chyba nie są w niebie, prawda? Tam też trzeba się leczyć, cokolwiek by to nie oznaczało?
Sam fakt, że ci co będą w niebie mają mieć funkcję królów i KAPŁANÓW przez 1000 lat. Proste pytanie: po co kapłan w 1000-leciu? Widać ktoś będzie wciąż grzeszny. Doskonały człowiek/osoba nie potrzebuje kapłanów. Więc...

więc, skoro tak koncepcja BARDZO CI SIĘ WIDAĆ PODOBA, doklejasz do tego całą teologię ?

Mi osobiście podoba się ten dualizm świadków
.
To że BARDZO CI SIĘ TA KONCEPCJA PODOBA, nie oznacza że automatycznie staje się to prawdą.
Jak ogół religii raczej skupia się na jednej nadziei, na niebie, odrzucając zbawienie na ziemi, tak oni, moim zdaniem świetnie to połączyli. I ma to sens.

Twoja interpretacja ma charakter życzeniowy, co sam przyznajesz. ;)
Zawsze mnie to zastanawiało, gdyby Bóg chciał, aby ludzie żyli wiecznie w niebie, to dlaczego ich tam nie stworzył od razu, tak jak aniołów? Tylko musimy przechodzić przez tą mękę chorób, starości i śmierci. Zresztą, jak byśmy się dostali do tego nieba, gdybyśmy np. nie zjedli zakazanego owocu w Edenie? Gdzie wtedy byśmy żyli? Czy nie tego chciał Bóg od samego początku?

jw.

Tak więc, widzisz, Ilyad, jeśli Ty mnie pytasz o to czy głosić należy TYLKO to co, głosili apostołowie, to nawiązujesz do 'wycinka'.
Więc moja odpowiedź jest taka: Tak, świadkowie głoszą to co głosili Jezus i apostołowie, ale NIE TYLKO!

Ciekawe tylko dlaczego apostołowie nie głosili tego co dziś głoszą SJ ? Czyszby SJ znali Biblię lepiej od nich ? :roll:
Głoszą to w połączeniu z tym co wyczytali o królestwie też w ST.

Ciekawe tylko dlaczego INNI TEGO SAMEGO NIE WYCZYTALI ? Z tego co wiem, niedawno wydrukowano dwumiliardowy egzemplarz Biblii.
Nie widzę tu z ich strony żadnej herezji.

Może dlatego że BARDZO NIE CHCESZ WIDZIEĆ ? Czy wiesz o tym że trutka na szczury to 100% całkiem dobre jedzenie plus TROCHĘ innych dodatków ? :lol:

korba
Posty: 875
Rejestracja: sob lis 05, 2016 5:18 pm

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: korba » pn cze 26, 2017 1:59 pm

Ilyad pisze:Apostołowie oczekiwali nadejścia Dnia Pańskiego, a co za tym idzie, także obietnicy "nowych niebios i nowej ziemi". To Oczywiste, bo wszystkie te obietnice ściśle wiążą się z Powrotem Chrystusa. Wykaż mi jednak że COKOLWIEK OBIECYWALI TU NA ZIEMI SWOIM SŁUCHACZOM.

No właśnie sam zacytowałeś, apostołowie obiecywali NOWĄ ZIEMIĘ w której mieszka prawość (2 Piotra 3:13). :roll:
To mało?

Apostoł Paweł napisał, że cała ziemia będzie sądzona przez Jezusa - Dzieje 17:31

Wg. Jezusa 'cisi mają posiąść ziemię' - Mat 5:5

Efektem zejścia Nowej Jerozolimy z nieba na ziemię - ludzie na niej przestaną umierać i cierpieć - Obj 21:1-4

Ludzie będą leczeni na ziemi po zejściu Nowej Jerozolimy - Obj 22:2

Trochę tego jednak jest, nie sądzisz? I to różni, Piotr, Jan, Paweł i Jezus...

Pytanie brzmi gdzie jest w NT jakakolwiek obietnica że te Chrześcijanie będą mieć w tym jakikolwiek udział ?

Pomyśl, czy ktokolwiek przeżyje armagedon i pozostanie na ziemi? Kto to będzie? Poganie?
Obj 7:12-15 wskazuje na 'wielką rzeszą' z różnych narodów. Przejdą wielki ucisk, dlaczego? Gdyż wyprali swoje szaty we krwi baranka. Jak nic, to chrześcijanie.

Ojczyzną Chrześcijan jest Niebo

Nie ma takiego zwrotu w Biblii. Jak już to Paweł napisał w liście do Filipian to do siebie i skierował list do pomazańców, gdyż zaznacza (kontekst 3:20,21):

A nasze obywatelstwo jest w niebiosach, skąd także skwapliwie oczekujemy wybawcy, Pana Jezusa Chrystusa,  który przekształci nasze upokorzone ciało, żeby je dostosować do swojego chwalebnego ciała zgodnie z działaniem mocy, jaką też wszystko może sobie podporządkować.
.

Tak więc gwoli ścisłości, Paweł te słowa odniósł do chrześcijan pomazanych duchem, mających nadzieję niebiańską. Kierowanie tych słów do wszystkich chrześcijan żyjących kiedykolwiek jest nadużyciem.

doklejasz do tego całą teologię ?


No come one... nic już sensowniejszego w anty-reakcji nie mogłeś napisać? Sarkazm to nie argumenty :-D
Jakoś należy wyjaśniać sobie tekst Biblii. Panowanie nad ziemią coś oznacza. Nad kim będą panować ci, co będą w niebie wg. Ciebie?

To że BARDZO CI SIĘ TA KONCEPCJA PODOBA, nie oznacza że automatycznie staje się to prawdą.


Jeśli znasz inna prawdę chętnie się z nią zapoznam. Tylko nie zwlekaj zbyt długo, bo 'Pan jest u drzwi...' :-)

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: Agnieszka » czw cze 29, 2017 7:31 pm

Ann78 pisze:
korba pisze:Podałaś dokładnie taką samą metody weryfikacji jaką mają świadkowie.
Jeśli jakiś starszy zboru nie naucza biblijnie to są od zareagowania nadzorcy obwodów, pozostali starsi w gronie, Starsi w Betel, czy w końcu ciało kierownicze, podobnie jak napisałaś o jakiejś radzie kościelnej itd.
Poza tym, jeśli jest jakaś rada kościelna to zapewne jest i wyznanie wiary, jakieś credo tego w co wierzą a w co niewierzą członkowie danego kościoła.
Kto weryfikuje to credo? Radę kościoła?
Dokładnie tak samo jak... wszędzie :-D

Nie rozumiesz, niestety.
W zborach ewangelicznych nauczanie pastora może być weryfikowane przez starszych i cały zbór, a wiec mówiąc obrazowo: "góra" podlega weryfikacji "dołu".
Odwrotnie jest u katolików i SJ: jedynie wyżsi rangą weryfikują niższych, natomiast sama góra (papież, ciało kierownicze) nie podlega żadnej weryfikacji.
Rozumiesz teraz?

Ciało kierownicze z pewnością nie podlega żadnej weryfikacji wszak to przecież..... I tu UWAGA!
Pozwolę zamieścić treść forumowicza z innego forum i cytat "możnowładców" :)
https://swiadkowiejehowywpolsce.org/zyc ... omylne/15/
Kiedyś nauczano (chyba nie odwołano!), że pomazańcy mają być równi Jezusowi, więc tym bardziej członkowie CK wstępujący do nieba:

„Po spłodzeniu i pomazaniu zostają oni przyjęci w przymierze, które dla nich jest gwarancją, że jeżeli będą wierni, staną się uczestnikami boskiej natury i będą równi Panu Jezusowi Chrystusowi, stając się Jego współdziedzicami i towarzyszami w Królestwie” (Rząd 1928 s. 149).
:shock:

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2472
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: Datsun » czw cze 29, 2017 7:51 pm

Będą równi Jezusowi? :shock:

korba
Posty: 875
Rejestracja: sob lis 05, 2016 5:18 pm

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: korba » pt cze 30, 2017 12:32 pm

Datsun pisze:Będą równi Jezusowi? :shock:


Będą mieli współudział w naturze boskiej, tak jak Jezus, otrzymują nieśmiertelność, tak jak Jezus, będą współdziedzicami, tak jak Jezus, będą królami, tak jak Jezus, będą dziećmi Bożymi tak jak jest nim Jezus. Natomiast w stosunku do Jezusa będą jego braćmi. Nie ma lepszego pokrewieństwa podkreślającego równość.
W tym zasadza się ta równość.

Jak ktoś uważa Jezusa za równego Bogu Ojcu JHWH to pewnie ma zagwózdkę.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2472
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: Datsun » pt cze 30, 2017 2:09 pm

korba pisze:
Datsun pisze:Będą równi Jezusowi? :shock:


Będą mieli współudział w naturze boskiej, tak jak Jezus, otrzymują nieśmiertelność, tak jak Jezus, będą współdziedzicami, tak jak Jezus, będą królami, tak jak Jezus, będą dziećmi Bożymi tak jak jest nim Jezus. Natomiast w stosunku do Jezusa będą jego braćmi. Nie ma lepszego pokrewieństwa podkreślającego równość.
W tym zasadza się ta równość.

A potrafiłbyś taką równość uzasadnić biblijnie? Tylko nie kombinuj z wersetami mówiącymi, że będą podobni Jezusowi. Bycie podobnym to nie to samo co równym.

korba
Posty: 875
Rejestracja: sob lis 05, 2016 5:18 pm

Re: Głoszenie od domu do domu - czy biblijne?

Postautor: korba » sob lip 01, 2017 7:28 am

A ja myślę, że wydawcy książki, gdy pisali o równości pomazańców z Jezusem nie mieli na myśli takiej równości jaką sugerujesz, tylko właśnie podobieństwa. Przecież wiadomo że świadkowie dostrzegają też różnice między każdą inną osobą a Jezusem.


Wróć do „Życie Świadka Jehowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość