W obronie prawdy

W tym miejscu można opisywać wszelkiego rodzaju spostrzeżenia związane z byciem Świadkiem Jehowy
Iskierka
Posty: 1181
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

W obronie prawdy

Postautor: Iskierka » czw wrz 01, 2016 5:09 pm

W obronie prawdy

Tytuł może mylić, ale myślę, że warto podkreślić pewną rzecz.

Ostatnio zrobił się duży szum wokół organizacji, a właściwie ten szum robią osoby, które z niej odeszły. Na początku jak zwykle podkreślają oni, że to z powodu odkrycia fałszerstw w naukach, postępowania starszych zboru, nadzorców i oczywiście „niewolnika” itd. Powołują się przy tym na Pana Jezusa. Jakkolwiek w wielu sprawach mają rację, to z biegiem czasu daje się zauważyć niepokojące zjawisko a mianowicie, że to nie prawda w Chrystusie dała im siłę do opuszczenia organizacji. Wypowiedzi, zachowania, działania pokazują, że dużo osób ma ukrytą nienawiść, osobiste „wycieczki” pod kątem starszych, nadzorców, zboru. Czują się zranieni, zlekceważeni z jakiegoś powodu. Przeglądając różne fora da się zauważyć takiego „ducha zawiści”.
Pewne osoby zrobiły się bardzo medialne, działają w „obronie prawdy” ale tak naprawdę nie ma w tym ducha Chrystusowego. Pociągają jednak za sobą innych nieświadomych albo tych co chcą mieszać. Robi się filmiki, wywiady, marsze, planuje się manifestację pokojową ( o jaki pokój chodzi to nie wiem, bo może być jednak zadyma), wszystko aby demaskować organizację.
Pan Jezus dał pewną radę, a mianowicie powiedział: „ ZOSTAWCIE ICH! Ślepi są przewodnikami ślepych, a jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną” (Mt. 15:14).

Nie mówi się o Ewangelii zbawienia, ale akcentuje wrogość wobec organizacji ( w imię sprawiedliwości) i celowe ośmieszanie. Nie tędy jednak droga, bo agresja rodzi agresję.

Takie osoby nie myślą o tym, że z organizacji wyszli też inni, a mianowicie ci, którzy zawierzyli Chrystusowi i Jego Słowu. Są to osoby o łagodnym charakterze, pokojowo nastawieni zarówno do tych co w organizacji zostali, jak i do pozostałych.

Jednak widząc takie zamieszanie, wszystkich co odeszli, pakuje się do jednego worka „odstępców”.
Złe zachowania „bojowników” robią krzywdę tym, którzy ze względu na Chrystusa pozostają cisi i pokornego serca. Niektóre osoby nawet dostają niemiłe maile czy telefony.

Poza tym wiemy, że większość osób w organizacji szczerze wierzy i stara się prawie postępować. Nie dziwię się nawet, że wielu świadków Jehowy zatyka ucho aby nie słyszeć Ewangelii Chrystusowej, bo niby od kogo? Skąd mają odróżnić tych co wyszli z organizacji ze względu na Chrystusa, od tych co pałają złością, nienawiścią i chęcią zemsty?

Jakie jest Wasze zdanie na różne „akcje” w celu demaskowania organizacji. Czy cel powinien uświęcać środki?

Wiem, że organizacja wypaczyła ewangelię o zbawieniu i ma dużo na sumieniu, jak jednak powinien zachować się uczeń Chrystusa?

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1242
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: W obronie prawdy

Postautor: morwa » czw wrz 01, 2016 6:33 pm

Droga Iskierko...
To,o czym piszesz zauważam od dawna... bywam na forach od 2008 roku i widzę jak to się "rozwija"
Opuszczających organizację jest coraz więcej,jednak większość z z nich zachłystując się wolnością i towarzystwem forumowiczów (bo fajni ludzie) przyjmuje luzacką postawę stopniowo odchodząc od Boga bądz stając sie obojętnymi wobec kwestii wiary.
Ludzi głęboko wierzących na tych forach naprawdę bywa mało,a jeśli się pojawiają to szybko odchodzą w cień, albo w ogóle przestają tam zaglądać ,bo tamtych jest większość.
Ostatnio pewne małżeństwo opuściło organizację, działali tam bardzo aktywnie,polubiłam ich obejrzawszy pierwsze wywiady z nimi.Po czasie stali się twarzami netu,mili,sympatyczni,i na dzień dzisiejszy bardzo zaangażowani w to o czym piszesz....
Na pewno nie służy to zachowaniu wiary,te wszystkie spektakularne akcje które prowadzą i oni i inni,bo są czasochłonne,absorbujące,nie służące rozwojowi duchowemu.
Czasami odnoszę wrażenie że ci medialni "odstępcy" stworzyli sobie własną "sektę" nastawioną wyłącznie na wyrywanie ludzi z organizacji nie dając im najczęściej w zamian nic. Twierdzą że ta osoba odzyskuje wolność,ale czy jest to wolnośc w Chrystusie? Ale oni o wolności w Chrystusie najczęściej rozmawiać nie chcą i to jest bardzo przykre. Z bólem w sercu obserwowałam,jak niektóre znane mi osoby deklarujące się na wstępie jako wierzący stawali się zwykłymi agnostykami bądz ateistami nastawionymi wyłącznie nabranie z życia co się da.
Widząc takie zachowania oraz co robią,mówią i jak się zachowują kojarzy mi się przestroga Strażnicy co do odstępców iż będą oni bić swoich dawnych braci... I tak się niestety dzieje.
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

bernard
Posty: 1642
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:38 pm

Re: W obronie prawdy

Postautor: bernard » czw wrz 01, 2016 8:12 pm

Zaiste , bardzo trafna analiza .

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2705
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: W obronie prawdy

Postautor: Datsun » pt wrz 02, 2016 4:40 am

Zgadza się...
Wyciągnięcie człowieka z organizacji bardzo często, jeśli nawet nie najczęściej kończy się odejściem w świat i jak to często sami mówią :"nadrabianiem zaległości". Przy każdej okazji pluje się na potem Strażnicę...
Tak, znam niejednego byłego świadka, który tak naprawdę lepiej żeby wciąż był tym świadkiem niż tym kim jest teraz...
Iskierko i Morwo, bardzo trafnie i uczciwie spostrzeżenia ;)

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1242
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: W obronie prawdy

Postautor: morwa » pt wrz 02, 2016 5:31 am

Świadkowie Jehowy są przestrzegani przed takimi atakami,stąd ich niezłomna postawa wobec takich akcji...To nie jest dobra droga docierania do nich... PUBLICZNE spektakularne OBNAŻANIE błędów organizacji...
Cytuję z ich strony w necie:

"Niektóre charakterystyczne cechy odstępców:
1.Szukają zwolenników, czym wywołują sekciarskie podziały

Dzieje 20:30: „Spośród was samych powstaną ludzie mówiący rzeczy przewrotne, aby pociągnąć za sobą uczniów”.
2 Piotra 2:1, 3: „Wśród was będą fałszywi nauczyciele. Właśnie oni cichaczem wprowadzą zgubne sekty i zaprą się nawet właściciela, który ich kupił (...) I będą was zachłannie wyzyskiwać sfałszowanymi słowami”.

2.Mogą zapewniać, że wierzą w Chrystusa, ale lekceważą głoszenie i nauczanie, które on zlecił swym naśladowcom

Łuk. 6:46: „Czemuż więc wzywacie mnie: ‚Panie! Panie!’, a nie czynicie tego, co mówię?”
Mat. 28:19, 20: „Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich (...), ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem”.
Mat. 24:14: „Ta dobra nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom; a potem nadejdzie koniec”.

3.Nie tylko odchodzą od prawdziwej wiary, lecz potem „biją” swych dawniejszych towarzyszy, publicznie ich krytykując i w inny sposób utrudniając im działalność; wysiłki takich odstępców zmierzają do tego, żeby rujnować, a nie budować
/zródło:jw.org/

Dlatego uważam iż najlepszym sposobem pozyskiwania świadków Jehowy jest ewangelizacja i pokazywanie im,że poza organizacją można nadal służyć Bogu i być bogatym duchowo.
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Ilyad
Posty: 1200
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: W obronie prawdy

Postautor: Ilyad » pt wrz 02, 2016 7:18 am

Dlatego uważam iż najlepszym sposobem pozyskiwania świadków Jehowy jest ewangelizacja i pokazywanie im,że poza organizacją można nadal służyć Bogu i być bogatym duchowo.

Zgadzam się. Najlepsza forma ewangelizaji ?: świadectwo naszego życia. ŚJ muszą widzieć w naszym życiu Chrystusa, to co za nami uczynił - jakimi byliśmy kiedyś, a jakimi jesteśmy teraz. Bez tego wszelka, doktrynalna argumentacja nie ma sensu, a jeżeli zadziała to głównie NA SZKODĘ naszego słuchacza.

"Nie zapalają też świecy i nie stawiają jej pod korcem, lecz na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu. (16) Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie."

Mat. 5:14

bernard
Posty: 1642
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:38 pm

Re: W obronie prawdy

Postautor: bernard » pt wrz 02, 2016 5:20 pm

Swiadectwo dawane życiem czasami wiecej znaczy niz tysiac słów.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1947
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: W obronie prawdy

Postautor: Ann78 » pt wrz 02, 2016 9:14 pm

Nie wszyscy odchodzą z organizacji ze względu na Chrystusa. Jest wielu ludzi, którzy budzą się z innych powodów. To oni właśnie potrzebują dowiedzieć się, jaka jest treść prawdziwej ewangelii. Pytanie, kto i w jaki sposób przyniesie im to przesłanie?

Złość i emocje to normalna reakcja po zranieniu, powie to każdy psycholog. Nie ma nic złego w tym, ze byli SJ odreagowują ból spowodowany obłudą i oszustwem organizacji. Problem powstaje, kiedy nie mogą i nie potrafią, a nawet nie chcą przebaczyć, gdyż wtedy te negatywne emocje działają przeciwko nim.
Pokój jest tylko w Chrystusie.
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Iskierka
Posty: 1181
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: W obronie prawdy

Postautor: Iskierka » sob wrz 03, 2016 7:59 am

Inne powody dla których ludzie się budzą i odchodzą od organizacji, nie są usprawiedliwianiem do wyrażania swojej agresji publicznie i wieszania „psów” na pozostałych. Zło jest złem. Pismo np. mówi „czy nie pogardza się złodziejem za to, że kradnie nawet aby zaspokoić głód?” (Przyp.6:30).

Ludzie odchodzą też ze względu na obłudę w KK i też kościołów protestanckich. Tak sobie migrują po różnych kościołach szukając doskonałości.
To, jak się zachowujemy pokazuje nasze wnętrze, nasze serce. Za czasów Jezusa faryzeusze i uczeni w piśmie przeciwstawiali się naszemu Panu (a jakież to mieli powody, czyżby obłuda i fałsz naszego Pana?), bo ich serce było złe, zepsute, widzieli swoją chwałę.

Dobrze wiemy, że nawet nasze szczere pobudki, zranienie, krzywda nie usprawiedliwi nas przed świeckim sądem jeśli chcielibyśmy odpłacać „pięknym za nadobne” tym, którzy nas skrzywdzili (tzw. samosąd). Skoro świeckie prawo nie pozwala na „samowolkę”, to tym bardziej nie uczy tego Boże Słowo. Ludzie jednak lubią „zadymy”, bo coś się dzieje, tyle że nie lubią na własnym podwórku, łatwiej bowiem dostrzec i wytykać błędy u sąsiadów.

Tam gdzie są niedoskonali ludzie, czy to w organizacji SJ czy w innych kościołach spotkamy się z obłudą i oszustwem. Przypisywanie jednak takich cech tylko organizacji SJ jest krzywdzące i stronnicze. Atakując organizację na pewno nie pozyskamy ludzi dla Chrystusa, bo czymże różnimy się od innych?

Mam przypiętą etykietę „to były świadek Jehowy” a teraz dojdzie druga „ to ta co broni jeszcze organizacji”. ;)

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1947
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: W obronie prawdy

Postautor: Ann78 » sob wrz 03, 2016 8:34 am

Niestety Iskierko, grzechy organizacji są straszne. CK nigdy nie przeprosiło za nie. Sądy świeckie udowodniły winę, ale i to nie wystarczyło. Nie znajduję porównania dla takich zachowań w żadnej innej denominacji chrześcijańskiej.
Wiem, ze jest Ci przykro, ponieważ należałeś do organizacji przez długie lata i chciałabyś widzieć jej dobre strony, tym bardziej, ze wybudzilas się ze względu na Pana Jezusa, a nie dlatego, ze ktoś Cię skrzywdził, ale musimy przyjąć i zrozumieć i tych, którzy tej łaski nie mieli...
Zapraszam na www.jwpomoc.pl


Wróć do „Życie Świadka Jehowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość