Wykluczona.

Jeśli jesteś nowy to na dobry początek zapraszamy abyś się przedstawił i napisał kilka słów o sobie.
Paulina 123
Posty: 5
Rejestracja: śr sie 30, 2017 1:35 pm
Lokalizacja: Starogard Gdański

Wykluczona.

Postautor: Paulina 123 » śr sie 30, 2017 2:19 pm

Witam serdecznie. Mam na imię Paulina. Jestem Wykluczona od 3 lat. Miotam się każdego dnia z myślami cóż uczynić dalej ze swoim życiem. Mam poczucie pustki. Każdy z nas ma potrzeby duchowe. Czuję się jakbym tylko egzystowala. Myśle każdego dnia by wrócić do organizacji .... jednak jestem pełna obaw... nie jestem Pewna. A jeżeli nie jestem o tym przekonana nie powinnam tego robić... mam tak wiele pytań a zero odpowiedzi. Jestem matka dwójki wspaniałych dzieci a ich ojciec pozostał w organizacji. Był miłością mojego zycia jednak Świadkowie Jehowy zadzialali na niego w diametralny sposób..zmienił się o 180 stopni.. jego zachowanie doprowadziło m.in. do naszego rozstania po czym ja zostałam Wykluczona. Powód wykluczenia jest śmieszny. Do dzisiejszego dnia nie mogę się z tym pogodzić. Nie jestem w stanie wszystkiego tu opisać co działo się w trakcie jego studiowania ze SJ i naszego 'wspólnego życie ' po Jego chrzcie. Jego fanatyzm odrzucił mnie i dzieci na drugi plan. Przecież Bóg i służba jest najważniejsza... to było chore..fanatyczne.. Moja służba dla Boga w tej organizacji wydawała się wówczas wedle mojego uznania zdrowa . Jednak z czasem z powodu kłopotów małżeńskim i mojego rzekomego nieposluszenstwa wobec głowy rodziny który raptem od pół roku stał się pełnoprawnym SJ sprawiło że zostałam postrzegana jako chora w tym zborze. Nikt nie chciał słuchać że mój mąż stał się fanatykiem a relacje w naszym domu sprowadziły się do hierarchii 'Pan domu ' i reszta... tkwilam tak przez półtorej roku potem zostałam Wykluczona... nikt nagle nie 'wtrącal się w sprawy rodzinne.' Moja mama jest SJ jednak została zawieszona za kontakt ze mną. Wyjechała z kraju. Zostałam sama z mnóstwem pytań i poczuciem beznadzieji. Wierzę w Boga tylko mam tak mnóstwo pytań...
Trafilam na te stronę przez filmik z you tube .... z nadzieją że może uzyskam odpowiedzi na moje pytania. Pozdrawiam Was serdecznie. Paulina.

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Wykluczona.

Postautor: morwa » śr sie 30, 2017 2:40 pm

Witaj Paulinko, :)
Twoje rany są bardzo świeże i wciąż "sączą" i jakiś czas minie zanim się zabliznią...
Odejście od organizacji czy wykluczenie...jak zwał tak zwał... niestety,zawsze niesie za sobą niepewność jutra,ból odtrącenia,pustkę,dopóki nasze emocje się nie ustabilizują i nie położymy ufności w TYM,który potrafi wyrwać z takich doświadczeń. Wierzę ,że tak będzie w Twoim przypadku.
Nie wiem czy pocieszy Cię fakt,że wiele osób wychodzących z organizacji podobne traumatyczne przeżycia przechodzi...
Osobiście wraz z mężem jesteśmy zaprzyjaznieni z bratem, któremu po odejściu z organizacji też posypało się życie,żona która pozostała SJ,wystąpiła ostatnio z pozwem o rozwód z jego winy....
Brat bardzo to przeżywa,ale ona go po prostu znienawidziła...
Na domiar złego zmarła mu niedawno mama z którą mieszkał... Był jedynakiem więc został zupełnie sam... bo dzieci mnie mają.
Ale nadal ufa Bogu,ma społeczność z grupą chrześcijan,a i my wspieramy go jak możemy.
Dlatego też bardzo dobrze,że tutaj do nas zawitałaś,znajdziesz tu wsparcie ,pokrzepienie ze Słowa Bożego,może i przyjaznie się zawiążą... Kto wie?
A Twojej mamie należy się medal za to,że nie zerwała kontaktów z Tobą...
Pozdrawiam Cię serdecznie :)
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Paulina 123
Posty: 5
Rejestracja: śr sie 30, 2017 1:35 pm
Lokalizacja: Starogard Gdański

Re: Wykluczona.

Postautor: Paulina 123 » śr sie 30, 2017 2:50 pm

Bardzo Dziękuję za te mile słowa. Domyślam się że nie jestem jedyna z takim uczuciem pustki.. ja już rozwód mam za sobą. Był bolesny i trwał długo..gdyż mąż podobnie jak żona Waszego przyjaciela wystąpił z pozwem o orzeczeniu mojej winy... ciężka i bolesna 'walka' jednak już dziś jestem silniejsza o to doświadczenie. Nie wygrał bo nie miał nawet ku temu podstaw. Rozwód był bez orzekania choć to ja mogłam walczyć o Jego winę. Nie walczyłam bo dla mnie było to bez sensu.. nie dość że dzieci cierpialy miałam prowadzić dalej ta bezsensowna 'walkę' z nim. Nie umiem być zawistna czy mściwa. To błędne koło które i tak nas sprowadza do cierpienia . Nie było by mi wcale lepiej z tego powodu. Jeszcze raz dziękuję. Jestem na etapie czytania postów na stronie... otwieram oczy ze zdumienia...
Pozdrawiam.

bernard
Posty: 1642
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:38 pm

Re: Wykluczona.

Postautor: bernard » śr sie 30, 2017 2:56 pm

Witaj Paulinko :)

Z pewnością znajdziesz tu bądź przez kanały na YT np https://www.youtube.com/channel/UCjgEXT ... K7-EuAOfEw
odpowiedzi jak i zapewne osoby które pomogą Ci kroczyć tą ciemną doliną . Jezeli zachowałas wiarę w Boga to ona powinna dać Ci siłę , wszak nasz Pan przeszedł przez otchłań . Nie ma więc takiego miejsca ,takiej sytuacji czy rzeczywistości z której by nie mógł wyciągnąć. Ufaj :)

Obiecuje modlitwę :)

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Wykluczona.

Postautor: morwa » śr sie 30, 2017 2:59 pm

Paulina 123 pisze:Bardzo Dziękuję za te mile słowa. Domyślam się że nie jestem jedyna z takim uczuciem pustki.. ja już rozwód mam za sobą. Był bolesny i trwał długo..gdyż mąż podobnie jak żona Waszego przyjaciela wystąpił z pozwem o orzeczeniu mojej winy... ciężka i bolesna 'walka' jednak już dziś jestem silniejsza o to doświadczenie. Nie wygrał bo nie miał nawet ku temu podstaw. Rozwód był bez orzekania choć to ja mogłam walczyć o Jego winę. Nie walczyłam bo dla mnie było to bez sensu.. nie dość że dzieci cierpialy miałam prowadzić dalej ta bezsensowna 'walkę' z nim. Nie umiem być zawistna czy mściwa. To błędne koło które i tak nas sprowadza do cierpienia . Nie było by mi wcale lepiej z tego powodu. Jeszcze raz dziękuję. Jestem na etapie czytania postów na stronie... otwieram oczy ze zdumienia...
Pozdrawiam.


Czytaj,czytaj Paulinko... a potem pytaj,albo zakładaj własne wątki do dyskusji... :)
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Wykluczona.

Postautor: Agnieszka » śr sie 30, 2017 6:55 pm

Ja również witam Cię bardzo serdecznie Paulino :-)
Rozumiem Twoją pustkę i ból..... , ale wierzę , że czas leczy rany....
Piszesz , że czytając nasze posty - otwierasz oczy ze zdumienia :-)
No cóż.... - każdy z nas ma różne / inne zrozumienie - czy właściwe? Nie mnie to oceniać.
W organizacjii i nie tylko są narzucane z góry pewne schematy..... - tu jak zauważysz - jest swoboda wypowiedzi która również czasami prowadzi do zgrzytów :-) ;-) - na szczęście autor forum jeszcze nikogo nie wykluczył za inne / odmienne pojmowanie :D ;-) Czuj się więc swobodnie i nie krepuj się - możesz śmiało pytać , uczestniczyć w dyskusji :-)
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego :-)

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2483
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Wykluczona.

Postautor: Datsun » śr sie 30, 2017 7:56 pm

Witam Ciebie serdecznie na forum, Paulino.
Szczerze Tobie współczuję, bo wiem, że naprawdę jest Ci ciężko. Wielu z nas przechodziło podobne sytuacje gdy wykluczano lub uznawano za odłączonych. W dziale świadectwa znajdziesz nasze opisy oraz jak Pan Jezus zaczął działać w naszym życiu. Zapewniam, że tutaj jak już wspomniała Agnieszka, masz prawo do swojego zdania i nikt nie będzie Ciebie oceniał. Jak masz pytania to pytaj śmiało, na forum są osoby, które chętnie pomogą. :)

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1878
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Wykluczona.

Postautor: Ann78 » śr sie 30, 2017 8:54 pm

Dobry wieczór, Paulinko :)
Milo, że jesteś.
Współczuję Ci smutnych przeżyć, jakie były Twoim udziałem.
Pytania, to początek dochodzenia do Prawdy. Jest ciężko, ja wiem. Warto jednak poszukać.
Pozdrawiam Cię serdecznie, bądź dobrej myśli!
Ania

bernard
Posty: 1642
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:38 pm

Re: Wykluczona.

Postautor: bernard » czw sie 31, 2017 10:04 am

Pytania, to początek dochodzenia do Prawdy. Jest ciężko, ja wiem. Warto jednak poszukać. ,dobrze powiedziane Ann.
W tym szukaniu jednak należy zachować roztropnosc i nie wpaść z deszczu pod rynne. Polecam https://youtu.be/N4zPrkPA1jk .

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Wykluczona.

Postautor: Agnieszka » czw sie 31, 2017 3:39 pm

bernard pisze:Pytania, to początek dochodzenia do Prawdy. Jest ciężko, ja wiem. Warto jednak poszukać. ,dobrze powiedziane Ann.
W tym szukaniu jednak należy zachować roztropnosc i nie wpaść z deszczu pod rynne. Polecam https://youtu.be/N4zPrkPA1jk .

Bernardzie - oglądam ten film już jakiś czas temu a także inne dziwaczne zachowania pana Ceronskiego - uzdrowienia i bełkot ; nie podoba mi się natomiast to w jaki sposób autor zatytułowal swój film.
Jak będę w domu poszukam na innym urzadzeniu (chyba zapisałam) materiał do przeczytania którego treść również daje sporo do zastanowienia i jest bardziej bliższa schematowi organizacji.
P.S. Niestety mam trochę bałagan w swoim tablecie :-) i nie mogłam znaleźć , a być może nie zapisałam......
W każdym bądź razie - nie tylko w organizacji śJ są narzucane schematy myślowe.....
Jest takie powiedzenie : "Jeśli wejdziesz między wrony musisz krakac jak i one" - inaczej "zadziubia" Cię Twoi bracia i siostry. Nie tylko w organizacji śJ są wykluczenia , pozbawianie członkostwa i odwracanie głowy w drugą stronę i tak faktycznie można wpaść z deszczu pod rynnę gdzie "miłość" wyznacza pewne granice - jak nie będziesz zgadzać się z nami - sorry u have to leave us :-(


Wróć do „Tutaj możesz się przywitać :)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość