Wykluczona.

Jeśli jesteś nowy to na dobry początek zapraszamy abyś się przedstawił i napisał kilka słów o sobie.
Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1878
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Wykluczona.

Postautor: Ann78 » sob wrz 02, 2017 9:39 pm

Paulina 123 pisze:dziś rozumiem że wiem tak mało...
Chciałabym moc budować swą wiare... Ale nawet nie wiem od czego zacząć..

Paulina,
czy znasz takie słowa z Biblii:

"Zaraz zawołał ojciec chłopca: Wierzę, pomóż niedowiarstwu memu" Mar 9,24

To takie krzepiące, że Pan Jezus wysłuchał tych słów i uzdrowił chłopca. Nie powiedział wtedy: "Sorry, przyjdź jak wzmocni się twoja wiara". Pomógł ojcu chłopca, chociaż ten nie dowierzał!

Mamy jeszcze jeden ciekawy fragment:

"Podobnie i Duch wspiera nas w niemocy naszej; nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach." Rzym 8,26

Nawet brak słów jest modlitwą. Wystarczy szczere serce i skrucha.

Paulina 123 pisze:Nie chcę znów zabierać się za Pismo Święte w przekładzie Nowego Świata bo wersety będa mi się kojarzyć tak jak uczyli mnie w organizacji... ( czy ja dobrze myślę ?) .

Słusznie. Odłóż ten przekład. Zacznij od Nowego Testamentu w jakimkolwiek przekładzie, innym od NŚ. Może być Biblia Warszawska, Przekład Ewangelicznego Instytutu Biblijnego, Biblia Gdańska (trudny język) lub Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Tysiąclatka...

Paulina 123 pisze:Eeeeeh ale jestem rozdarta.

Przechodzisz przez trudny czas, ale Pan Jezus powiedział:

"Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. (29) Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. (30) Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie." Mat. 11

Zastosuj się do tych słów. Przyjdź do Niego w modlitwie i po prostu poproś o pomoc i prowadzenie.

Pamiętaj, że po nocy przychodzi nowy dzień, a na zgliszczach powstają nowe, piękne budowle.

Pozdrawiam Cię gorąco!

Iskierka
Posty: 1056
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Wykluczona.

Postautor: Iskierka » śr wrz 06, 2017 10:49 am

Paulina 123 pisze:Witam serdecznie. Mam na imię Paulina. Jestem Wykluczona od 3 lat. Miotam się każdego dnia z myślami cóż uczynić dalej ze swoim życiem. Mam poczucie pustki. Każdy z nas ma potrzeby duchowe. Czuję się jakbym tylko egzystowala. Myśle każdego dnia by wrócić do organizacji .... jednak jestem pełna obaw... nie jestem Pewna. A jeżeli nie jestem o tym przekonana nie powinnam tego robić... mam tak wiele pytań a zero odpowiedzi. Jestem matka dwójki wspaniałych dzieci a ich ojciec pozostał w organizacji. Był miłością mojego zycia jednak Świadkowie Jehowy zadzialali na niego w diametralny sposób..zmienił się o 180 stopni.. jego zachowanie doprowadziło m.in. do naszego rozstania po czym ja zostałam Wykluczona. Powód wykluczenia jest śmieszny. Do dzisiejszego dnia nie mogę się z tym pogodzić. Nie jestem w stanie wszystkiego tu opisać co działo się w trakcie jego studiowania ze SJ i naszego 'wspólnego życie ' po Jego chrzcie. Jego fanatyzm odrzucił mnie i dzieci na drugi plan. Przecież Bóg i służba jest najważniejsza... to było chore..fanatyczne.. Moja służba dla Boga w tej organizacji wydawała się wówczas wedle mojego uznania zdrowa . Jednak z czasem z powodu kłopotów małżeńskim i mojego rzekomego nieposluszenstwa wobec głowy rodziny który raptem od pół roku stał się pełnoprawnym SJ sprawiło że zostałam postrzegana jako chora w tym zborze. Nikt nie chciał słuchać że mój mąż stał się fanatykiem a relacje w naszym domu sprowadziły się do hierarchii 'Pan domu ' i reszta... tkwilam tak przez półtorej roku potem zostałam Wykluczona... nikt nagle nie 'wtrącal się w sprawy rodzinne.' Moja mama jest SJ jednak została zawieszona za kontakt ze mną. Wyjechała z kraju. Zostałam sama z mnóstwem pytań i poczuciem beznadzieji. Wierzę w Boga tylko mam tak mnóstwo pytań...
Trafilam na te stronę przez filmik z you tube .... z nadzieją że może uzyskam odpowiedzi na moje pytania. Pozdrawiam Was serdecznie. Paulina.



Witaj Paulino, :)

Współczuję Ci z powodu tego co przeżyłaś w swoim życiu. Wiem, że się miotasz i to jest częsta reakcja po wyjściu/wykluczeniu z organizacji.
Niemniej i tą drogą możesz poznać wartościowych, wierzących ludzi. Mam nadzieję, że znajdziesz też coś dla siebie czyli zaspokoisz swój "głód duchowy" i znajdziesz odpowiedzi na nurtujące pytania. Jednak przede wszystkim Biblia, Ona daje ukojenie, bo to żywe Boże Słowo, nic nie zastąpi Bożej Mądrości, nawet najlepsza wiedza "uczonych tego świata".

pozdrawiam serdecznie :)

Awatar użytkownika
Kropla bezkitu
Posty: 3
Rejestracja: ndz wrz 17, 2017 7:58 pm

Re: Wykluczona.

Postautor: Kropla bezkitu » czw wrz 21, 2017 12:14 pm

Paulina 123 pisze:Witam serdecznie. Mam na imię Paulina. Jestem Wykluczona od 3 lat. Miotam się każdego dnia z myślami cóż uczynić dalej ze swoim życiem. Mam poczucie pustki. Każdy z nas ma potrzeby duchowe. Czuję się jakbym tylko egzystowala. Myśle każdego dnia by wrócić do organizacji .... jednak jestem pełna obaw... nie jestem Pewna. A jeżeli nie jestem o tym przekonana nie powinnam tego robić... mam tak wiele pytań a zero odpowiedzi. Jestem matka dwójki wspaniałych dzieci a ich ojciec pozostał w organizacji. Był miłością mojego zycia jednak Świadkowie Jehowy zadzialali na niego w diametralny sposób..zmienił się o 180 stopni.. jego zachowanie doprowadziło m.in. do naszego rozstania po czym ja zostałam Wykluczona. Powód wykluczenia jest śmieszny. Do dzisiejszego dnia nie mogę się z tym pogodzić. Nie jestem w stanie wszystkiego tu opisać co działo się w trakcie jego studiowania ze SJ i naszego 'wspólnego życie ' po Jego chrzcie. Jego fanatyzm odrzucił mnie i dzieci na drugi plan. Przecież Bóg i służba jest najważniejsza... to było chore..fanatyczne.. Moja służba dla Boga w tej organizacji wydawała się wówczas wedle mojego uznania zdrowa . Jednak z czasem z powodu kłopotów małżeńskim i mojego rzekomego nieposluszenstwa wobec głowy rodziny który raptem od pół roku stał się pełnoprawnym SJ sprawiło że zostałam postrzegana jako chora w tym zborze. Nikt nie chciał słuchać że mój mąż stał się fanatykiem a relacje w naszym domu sprowadziły się do hierarchii 'Pan domu ' i reszta... tkwilam tak przez półtorej roku potem zostałam Wykluczona... nikt nagle nie 'wtrącal się w sprawy rodzinne.' Moja mama jest SJ jednak została zawieszona za kontakt ze mną. Wyjechała z kraju. Zostałam sama z mnóstwem pytań i poczuciem beznadzieji. Wierzę w Boga tylko mam tak mnóstwo pytań...
Trafilam na te stronę przez filmik z you tube .... z nadzieją że może uzyskam odpowiedzi na moje pytania. Pozdrawiam Was serdecznie. Paulina.

Taa posłuszeństwo mężowi. Pamiętam jak rozmawiałam kiedyś z pastorem k.Baptystycznego on powiedział, że posłuszeństwo nie polega tylko na tym by kobieta słuchała tylko zdania męża. Lecz też ma prawo wyrazić swoje zdanie. Po za tym rozumiem fakt, że zmieniasz poglądy nie związane z naukami Strażnicowymi i tu jest wielki ich niedosyt. Dobrze zrobiłaś, że kopnęłaś go w dupsko skoro rodzinę olewał. Teraz coraz bardziej otwierają mi sie oczka na tą organizację. Sama studiuję z ŚJ Biblię. Lecz to co przeczytałam bardzo mnie zasmuciło. Szkoda mi Twoich dzieciaczków i Ciebie. Postaraj się myśleć pozytywnie. Wiem, że łatwo mi tak mówić, że nigdy w takie sytuacji nie byłam. Ale jest wiele innych wyznań co pomogą przejść Tobie te trudne chwile. Otoczą Cię miłością, wsparciem. Nie zapominaj o swoich dzieciach one też to pewnie przeżywają. Ten fakt, że od małego im kładziono nauki ŚJ i nagle taka zmiana. Nie zapominaj o Bogu. Spróbuj wychować swoje dzieci tak jak ty chcesz z dala od organizacji. Przecież rola kobiet to wychowywać dzieci więc masz do tego pełne prawo. Nie wracaj do organizacji jeżeli już zostałaś wykluczona. Po co to? Dasz sobie radę wierzę w to. Będę sie za CIebie modlić ;:)


Wróć do „Tutaj możesz się przywitać :)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości