Restytucjonizm

Informacje i spostrzeżenia o innych wyznaniach związanych z założycielem "Towarzystwa Strażnica" np. "Epifania", "Badacze Pisma Świętego", "Świt"
Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2532
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Restytucjonizm

Postautor: Datsun » sob lip 21, 2018 5:36 am

ariel pisze:
korba pisze:I co dzisiaj z tą grupą?


Podziały i wewnętrzne skłócenie? Znowu się mylę?

Wiesz, Arielu ale odnoszę zwyczajnie wrażenie, że jesteś po prostu nieżyczliwy...
Napisanie tego sprawiło Tobie jakąś satysfakcję?
To Korba się mnie zapytał i przeczytaj co mu na to odpowiedziałem. Tak naprawdę to nie masz żadnych podstaw aby się wypowiadać na ten temat.

Odpowiem jednak aby zdementować tę zwyczajną plotkę.

Owszem mylisz się.
Po pierwsze to nie stanowiliśmy jakiejś zintegrowanej i zorganizowanej grupy. Każdy mógł robić ze swoim życiem co chciał. Sprawa dotyczy przecież okresu ponad dziesięć lat temu. O ile mi jest wiadomo to wszyscy są wierzący i gdy się gdzieś widzimy to bynajmniej nie jako skłóceni ale witamy się i rozmawiamy. Nie przypominam sobie żadnych kłótni, jeśli już to różnice w zrozumieniu.
Powiedzmy, że to tak jak z apostołami Barnabą i Pawłem: gdy doszło do różnic w poglądach to każdy poszedł swoją drogą. Nikt z nas nie podpisywał jakiejś "lojalki" wobec wszystkich. Komuś się spodobało przykładowo u Baptystów, innemu u zielonoświątkowców, a jeszcze innemu aby pozostać u Badaczy. Ot i wszystko.
Widujemy się jednak przy różnych okazjach i bardzo proszę abyś nie opowiadał publicznie głupot, że jesteśmy skłóceni. Niektórych osób zupełnie nie widuję.
Jeśli nawet popadli w jakieś zwiedzenie to niczego nie dowodzi. Chrześcijaninowi nie przystoi się kłócić ale ma prawo mieć swoje zdanie i należy je uszanować.

Ilyad
Posty: 1159
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Restytucjonizm

Postautor: Ilyad » wt lip 24, 2018 9:53 am

Ariel:
Podziały i wewnętrzne skłócenie? Znowu się mylę?

Ponieważ temat dotyczy też bezpośrednio mnie, chciałbym też odpowiedzieć. Na każdą sprawę można spojrzeć na co najmniej dwa sposoby: z próbą zrozumienia sytuacji, lub z osądem. Ty wybrałeś tę drugą opcję, o czym świadczy Twoja kąśliwość.

Prawdą jest że nasze drogi się rozeszły, jednak z nikim się nie dzieliłem ani się nie kłóciłem. Ze wszystkimi przyjaciółmi z tamtych lat żyję w zgodzie, chociaż z pewnością nie w takiej zażyłości jak dawniej. Nie mam wpływu na to że ktoś niezłomnie uwierzył w "nieutracalność zbawienia" i rozpoznaje wolę Bożą, np. w tym, by przyłączyć się do Kościoła Baptystów, a inny by pozostać u Badaczy i i uważam, że lepiej w ogóle w takie sprawy nie ingerować, jak czyjś kontakt z Bogiem. Nie mam zaś cienia wątpliwości, jaka była wola Boża do mnie i mojej rodziny. Wiem że niektórzy z moich dawnych braci od Badaczy mają do mnie żal że podeptałem "najlepszą prawdę", zapisaną w Tomach Russela, ale nic nie mogę na to poradzić. :cry: Z tego co wiem, to w końcu białostocki zbór Badaczy ich zdaniem był za mało radykalny w poglądach i uznając go za "odstępczy", sami z niego odeszli i zbierają się odtąd po domach.


Wróć do „Wyznania i ruchy związane z C.T.Russellem”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość