Restytucjonizm

Informacje i spostrzeżenia o innych wyznaniach związanych z założycielem "Towarzystwa Strażnica" np. "Epifania", "Badacze Pisma Świętego", "Świt"
Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2532
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Restytucjonizm

Postautor: Datsun » pt cze 03, 2016 11:56 am

morwa pisze: Mam pytanie z pozoru nie związane z tematem...
Czy katolików,prawosławnych uważacie również za ludzi zwiedzonych nienawróconych za których trzeba się modlić tak jak za świadków?

Morwo, modlić się trzeba za wszystkich nienawróconych ludzi bez względu na denominację. Przynależność do jakiejś religii nie jest rękojmą zbawienia ale narodzenie się na nowo. Skąd można wiedzieć czy wśród katolików i prawosławnych są wszyscy nienawróceni? To Bóg wie kto jest Jego (2 Tym.2:19). Masz inne zdanie?

morwa pisze:A co z innymi denominacjami? Oświećcie mnie kto szerzy jeszcze diabelskie nauki?

Diabelskich nauk jest wszędzie mnogość. Nie brakuje ich i u protestantów, gdzie niektórzy zawzięcie głoszą tzw."nieutracalność zbawienia".
Morwo, trzeba sprawdzać wszystko w Słowie Bożym.
Jeżeli masz uwagi odnośnie tego co napisał Ilyad, to chętnie poczytam coś konkretnego na ten temat. Napisz.
Podaje stosowne wersety jeśli takie znasz i porozmawiajmy. ;)

morwa pisze: Tworzycie jeden front więc obojętnie kto z Was odpowie...


Nasz front, jak to nazwałaś to przyprowadzić jak najwięcej ludzi do Chrystusa dopóki jeszcze można. Morwo, jesteś za tym? :)
Pozdrawiam serdecznie.

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Restytucjonizm

Postautor: morwa » pt cze 03, 2016 3:14 pm

Datsun pisze:Morwo, modlić się trzeba za wszystkich nienawróconych ludzi bez względu na denominację. Przynależność do jakiejś religii nie jest rękojmą zbawienia ale narodzenie się na nowo. Skąd można wiedzieć czy wśród katolików i prawosławnych są wszyscy nienawróceni? To Bóg wie kto jest Jego (2 Tym.2:19). Masz inne zdanie?



Nie nie mam innego zdania uważam że TYLKO BÓG może na 100% wiedzieć kto sie nawrócił,a kto nie...
Nie mam nic przeciwko modlitwom za drugimi w różnych sprawach...
Ale jesli chodzi o modlitwę o nawrócenie...to jaki sens modlić się za kogoś kto już to ma być może za sobą jest chrześcijaninem uznał Jezusa za swego Pana...?
Tego nie wiesz co kryje się w jego sercu,ani Ty ,ani ja ani NIKT, tylko Bóg


Datsun pisze:Diabelskich nauk jest wszędzie mnogość. Nie brakuje ich i u protestantów, gdzie niektórzy zawzięcie głoszą tzw."nieutracalność zbawienia".
Morwo, trzeba sprawdzać wszystko w Słowie Bożym.
Jeżeli masz uwagi odnośnie tego co napisał Ilyad, to chętnie poczytam coś konkretnego na ten temat. Napisz.
Podaje stosowne wersety jeśli takie znasz i porozmawiajmy. ;)



Tak, TRZEBA DOGŁĘBNIE SPRAWDZAĆ w Biblii...
Do wersetów Ilyada nie mam ochoty się odnosić bo on wyraznie zasugerował iż zwiedziona jestem i zdania najprawdopodobniej,a raczej na pewno nie zmieni...
Powiem tylko,że jako były Badacz powinien wiedzieć iż większość tych tekstów odnosi się do osób objetych wyborem Bożym i nie mozna ich wszystkich (przypisywać przynajmniej na razie)...osobom objętym łaską...
Jeśli zna ten temat to pewnie i tak go kwestionuje... Ale nie mam ochoty wdawać się z nim w dyskusję.

Datsun pisze:Nasz front, jak to nazwałaś to przyprowadzić jak najwięcej ludzi do Chrystusa dopóki jeszcze można. Morwo, jesteś za tym? :)
Pozdrawiam serdecznie.

Jestem za przyprowadzaniem ludzi do Chrystusa ale nie jestem za tym,aby sugerować osobom ,które przyszły już do Niego,iż muszą do NIEGO przyjść..
Przede wszystkim powinno się szukać takich osób w świecie...Dlatego pełna uznania jestem dla kościołów ulicznych...

post poprawiony przez: admin
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2532
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Restytucjonizm

Postautor: Datsun » pt cze 03, 2016 7:15 pm

morwa pisze:Jestem za przyprowadzaniem ludzi do Chrystusa ale nie jestem za tym,aby sugerować osobom ,które przyszły już do Niego,iż muszą do NIEGO przyjść..
Przede wszystkim powinno się szukać takich osób w świecie...Dlatego pełna uznania jestem dla kościołów ulicznych...


Widzisz, to nie takie chyba proste...
Wielu ludzi twierdzi, że są nawróceni, np. świadkowie Jehowy. Sama jednak wiesz, że rzadko kiedy ma się tam do czynienia z ludźmi narodzonymi na nowo, prawda?
Podobnie tez jest z Badaczami Pisma Świętego i religiami pochodnymi. W większości to ludzie, którzy urodzili się w tej religii, czasami zdarza się, że przyłączają się tam byli świadkowie, a najrzadziej są to ludzie tzw. "ze świata". O życiu w Chrystusie i chodzeniu w Duchu Świętym w ogóle się tam prawie nie mówi. O głoszeniu Ewangelii mówi się, że nie powinno się wręcz głosić bo "mała trzódka" już jest skompletowana, a inni twierdzą, że od 1874 roku żyjemy już w Królestwie Bożym! :shock: Przecież to czyste szaleństwo... :shock:

Morwo, człowieka narodzonego na nowo bardzo łatwo jest rozpoznać, bo on nie może usiedzieć bezczynnie.

To, że ktoś mówi że jest uczniem Jezusa to jeszcze nic nie znaczy. Ilyad zna wielu byłych Badaczy, którzy sami o sobie mówią, że nawrócili się będąc już Badaczami i potem zwyczajnie musieli odejść, bo ich nie tolerowano.

Ilyad
Posty: 1159
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Restytucjonizm

Postautor: Ilyad » pt cze 03, 2016 10:32 pm

Morwo:
Do wersetów Ilyada nie mam ochoty się odnosić bo on wyraznie zasugerował iż zwiedziona jestem i zdania najprawdopodobniej,a raczej na pewno nie zmieni...

Szkoda, a chętnie bym po dyskutował. Wersety które podałem mówią jasno o tym że żadna DRUGA SZANSA ludziom ze świata nie będzie dana. Ich stosunek do Ewangelii dzisiaj decyduje o ich zbawieniu lub zatraceniu. W świetle tego, owszem Restytucjonizm jest poglądem zwodziczym, ponieważ ma na celu uśpienie i demotywację wierzacych. Nie znaczy to jednak że ludzie ten pogląd wyznający przestają być moimi braćmi w Chrystusie.
Powiem tylko,że jako były Badacz powinien wiedzieć iż większość tych tekstów odnosi się do osób objetych wyborem Bożym i nie mozna ich wszystkich (przypisywać przynajmniej na razie)...osobom objętym łaską...

Przed chwilą jeszcze raz je wszystkie sprawdziłem i wszystkie one dowodzą że dla ludzi, którzy w obecnym czasie nie skorzystali z ofiary Chrystusa nie będzie żadnej restytucji. Możesz wykazać że się mylę ?

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Restytucjonizm

Postautor: morwa » sob cze 04, 2016 5:05 am

Ilyad pisze:Przed chwilą jeszcze raz je wszystkie sprawdziłem i wszystkie one dowodzą że dla ludzi, którzy w obecnym czasie nie skorzystali z ofiary Chrystusa nie będzie żadnej restytucji. Możesz wykazać że się mylę ?

Nie Ilyadzie,nic nie będę wykazywać i nie będziemy rozmawiać...To nie ma sensu...bo Ty i tak wiesz swoje...
Drugim powodem by ten temat ogarnąć jest fakt,iż przed ustosunkowaniem się do tych wersetów musiałabym zahaczyć ...i to wcale nie zdawkowo o temat wyboru Bożego i wolnej łaski na przestrzeni dziejów ludzkich ,poprzez ST,NT,aż do czasów współczesnych...
Nie mam na to ani czasu ani ochoty...
Najłatwiej jest wyciągać wnioski z jakiegoś tekstu bez uwzględniania tła historycznego...
To najprostsza,najłatwiejsza droga...i nie wymaga głębszych badań...
Ja jednak na skróty nie chodzę ...
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Restytucjonizm

Postautor: morwa » sob cze 04, 2016 5:20 am

Datsun pisze:Widzisz, to nie takie chyba proste...
Wielu ludzi twierdzi, że są nawróceni, np. świadkowie Jehowy. Sama jednak wiesz, że

W większości to ludzie, którzy urodzili się w tej religii, czasami zdarza się, że przyłączają się tam byli świadkowie, a najrzadziej są to ludzie tzw. "ze świata". O życiu w Chrystusie i chodzeniu w Duchu Świętym w ogóle się tam prawie nie mówi...
Morwo, człowieka narodzonego na nowo bardzo łatwo jest rozpoznać, bo on nie może usiedzieć bezczynnie.

To, że ktoś mówi że jest uczniem Jezusa to jeszcze nic nie znaczy. Ilyad zna wielu byłych Badaczy, którzy sami o sobie mówią, że nawrócili się będąc już Badaczami i potem zwyczajnie musieli odejść, bo ich nie tolerowano.

Datsunie,czy bierzesz pod uwagę fakt,iż czyjaś opinia może być subiektywna? Ja bardzo wiele słyszałam od Badaczy o chodzeniu w Chrystusie,byłam świadkiem jak głoszą publicznie i po domach... Dwójka braci Badaczy obeszła prawie całe Gliwice z Biblią w ręku... Niestety jeden z nich juz nie żyje..
Głoszą w więzieniach,w wynajmowanych salach etc.
Ilyad zna wielu... Ja też...
Niech napisze choć jedno zdanie pozytywne o tej społeczności... bo żadne nie padło... Wszystko u nich jest złe?
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1887
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Restytucjonizm

Postautor: Ann78 » sob cze 04, 2016 7:15 am

Datsun pisze:
morwa pisze:Jestem za przyprowadzaniem ludzi do Chrystusa ale nie jestem za tym,aby sugerować osobom ,które przyszły już do Niego,iż muszą do NIEGO przyjść..
Przede wszystkim powinno się szukać takich osób w świecie...Dlatego pełna uznania jestem dla kościołów ulicznych...


Widzisz, to nie takie chyba proste...
Wielu ludzi twierdzi, że są nawróceni, np. świadkowie Jehowy. Sama jednak wiesz, że rzadko kiedy ma się tam do czynienia z ludźmi narodzonymi na nowo, prawda?
Podobnie tez jest z Badaczami Pisma Świętego i religiami pochodnymi. W większości to ludzie, którzy urodzili się w tej religii, czasami zdarza się, że przyłączają się tam byli świadkowie, a najrzadziej są to ludzie tzw. "ze świata". O życiu w Chrystusie i chodzeniu w Duchu Świętym w ogóle się tam prawie nie mówi.

Jak ważne jest definiowanie pojęć, przekonałam się rozmawiając z jedną Świadkową. Mówiłam jej o moim nawróceniu, opowiadając o Chrystusie, który tak wiele dla mnie uczynił.
Ona uśmiechnęła się i powiedziała: "Ja od urodzenia tak żyję!"
Byłam zaskoczona...
Czy to możliwe? - pytałam.
Czy to możliwe, aby ktoś narodził się na nowo w Chrystusie i wytrzymał długo w zborze, gdzie się tego Chrystusa nie czci i nie wielbi?
Co się później okazało? Przy okazji następnych rozmów?
Okazało się, że nie chce abym modliła się o nią i jej rodzinę, ponieważ "wystarczają" modlitwy jej braci i sióstr ze zboru....
Usłyszałam, że mój Bóg to nie jest jej Bóg, bo ja wierzę w jakiegoś innego Boga...
..itd...

Czasami używamy tych samych pojęć, ale na myśli mamy coś zupełnie innego.

(5) Poddawajcie samych siebie próbie, czy trwacie w wierze, doświadczajcie siebie; czy nie wiecie o sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście próby nie przeszli. 2 Kor. 13

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Restytucjonizm

Postautor: morwa » sob cze 04, 2016 7:36 am

Ann78 pisze:....

Czy to możliwe? - pytałam.
Czy to możliwe, aby ktoś narodził się na nowo w Chrystusie i wytrzymał długo w zborze, gdzie się tego Chrystusa nie czci i nie wielbi?

2 Kor. 13

Tego nikt nie wie tylko SAM BÓG...
A tak swoją drogą jak wygląda głoszenie w Waszym wydaniu nie świadkom,nie badaczom,nie zielonoświątkowcom... etc.?
Prowadzicie takie akcje czy raczej skupiacie się na powyższych?
JEZUS przecież mówił w Mat.24 ,14 O GŁOSZENIU DOBREJ NOWINY O KRÓLESTWIE...
Czy głoszenie wyłącznie o potępieniu.straszenie piekłem (jeśli się na nowo nie narodzisz), jest dobrą nowiną dla tych ludzi...?
A może opowiecie innym o miłości Bożej,oraz o tym co Bóg przygotował dla tych ,którzy GO miłują?
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Iskierka
Posty: 1092
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Restytucjonizm

Postautor: Iskierka » sob cze 04, 2016 10:11 am

Morwa pisze: Czy głoszenie wyłącznie o potępieniu.straszenie piekłem (jeśli się na nowo nie narodzisz), jest dobrą nowiną dla tych ludzi..

Zadam więc ja pytanie: Czy wypowiedź Pana Jezusa do Nikodema, pobożnego Żyda: "Odpowiadając Jezus rzekł mu: zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego..... nie dziw się, że ci powiedziałem, musicie się na nowo narodzić"(J3:3-7). Czy to była dobra nowina dla Żyda? A może straszenie?

Głoszenie Ewangelii to zarówno mówienie o tym co wspaniałego Bóg przygotował dla ludzi, ale też mówienie o tym, że można nie być zbawionym.
Wybór należy do ludzi. Głoszenie tylko o dobroci Bożej nie jest pełną Ewangelią. Głoszenie tylko o potępieniu nie jest pełną Ewangelią.

Służenie Bogu ze strachu przed odrzuceniem, potępieniem, na pewno nie przyniesie MU Chwały. Czyżby Wielki Bóg, Stwórca, był uzależniony od naszego widzimisię? od naszego chcenia czy nie chcenia?

Kiedyś przeczytałam w książce Tozera "Niemożliwy chrześcijanin", słuszne wg mnie słowa "Prawda ma dwa skrzydła" - w Piśmie "napisano"... ale "napisano także". CAŁE Pismo jest natchnione.

Tak naprawdę, to tylko miłość do Boga daje siłę do tego by Mu służyć, nie strach, bo w miłości nie ma bojaźni (1Jana 4:17,18).

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Restytucjonizm

Postautor: morwa » sob cze 04, 2016 10:25 am

Iskierka pisze:Morwa pisze: Czy głoszenie wyłącznie o potępieniu.straszenie piekłem (jeśli się na nowo nie narodzisz), jest dobrą nowiną dla tych ludzi..

Zadam więc ja pytanie: Czy wypowiedź Pana Jezusa do Nikodema, pobożnego Żyda: "Odpowiadając Jezus rzekł mu: zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego..... nie dziw się, że ci powiedziałem, musicie się na nowo narodzić"(J3:3-7). Czy to była dobra nowina dla Żyda? A może straszenie?

Głoszenie Ewangelii to zarówno mówienie o tym co wspaniałego Bóg przygotował dla ludzi, ale też mówienie o tym, że można nie być zbawionym.
Wybór należy do ludzi. Głoszenie tylko o dobroci Bożej nie jest pełną Ewangelią. Głoszenie tylko o potępieniu nie jest pełną Ewangelią.

Służenie Bogu ze strachu przed odrzuceniem, potępieniem, na pewno nie przyniesie MU Chwały. Czyżby Wielki Bóg, Stwórca, był uzależniony od naszego widzimisię? od naszego chcenia czy nie chcenia?

Kiedyś przeczytałam w książce Tozera "Niemożliwy chrześcijanin", słuszne wg mnie słowa "Prawda ma dwa skrzydła" - w Piśmie "napisano"... ale "napisano także". CAŁE Pismo jest natchnione.

Tak naprawdę, to tylko miłość do Boga daje siłę do tego by Mu służyć, nie strach, bo w miłości nie ma bojaźni (1Jana 4:17,18).

Wszystko ok,tylko ze Jezus miał wgląd w serca ludzkie i wiedział kto to powinien zrobić... a człowiek może się mylić...
Poza tym nie wskazywał palcem TY,ty i jeszcze ty musisz się narodzić na nowo...
Stwierdzenie do Nikodema było podane w sensie ogólnym...
A niedoskonały człowiek już wie,kto powinien,a kto nie musi...Kto jest nowo narodzony a kto nie...
Ponadto większość tego co głosił Jezus TO BYŁA DOBRA NOWINA dla ludzi...
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem


Wróć do „Wyznania i ruchy związane z C.T.Russellem”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość