Strona 4 z 8

Re: Restytucjonizm

: sob lip 02, 2016 10:43 am
autor: morwa
Datsun pisze:Morwo, uważasz więc, że Nike wie o wszystkim co dzieje się i co kto powiedział we wszystkich zborach BPŚ ? :)
Po pierwsze to Nike jest w Epifanii (inny odłam niż BPŚ), po drugie powiedziano mi to ok. dziesięć lat temu, po trzecie jestem w stanie wskazać dokładnie kto to powiedział. Byłem wtedy w zborze BPŚ i nie było to wtedy bynajmniej ani plotką ani tajemnicą (dziś zresztą też nie jest).

Konkretnie rzecz ujmując wynika to stąd, że wśród Badaczy powszechnie panuje pogląd, że powołanie do "małej trzódki" już się zakończyło i została ,skompletowana. Każdy więc, który staje się uczniem Pana Jezusa i daje się ochrzcić bierze "bilet w jedną stronę" i nie może się wycofać (Hebr.10:26,27,38).
Wygodniej jest więc nic nie robić i czekać spokojnie na "restytucję", która obejmie wszystkich. Chora logika według mnie ale w pewnych środowiskach niestety prawdziwa.

Jeśli tak było jak piszesz to z pewnością nie jest to pogląd powszechny,ogólnie przyjęty, mówiący o tym,że lepiej się nie poświęcać,lepiej nie chrzcić,więc nie generalizuj...
Z pewnością wypowiedziały to jednostki W SWOIM IMIENIU I ZROZUMIENIU...
Taki pogląd nie jest ogólnie przyjętym pogladem w grupach badackich....

Re: Restytucjonizm

: sob lip 02, 2016 2:05 pm
autor: Datsun
nike pisze: Pisałam już chyba wyżej,że data 1874 jest jak najbardziej prawdziwa jak również cała chronologia w tym tomie zawarta MY WŁAŚNIE TAK WIERZYMY, i mam nadzieję,że w RESTYTUCJI wielu się o tym przekona.


Nike, już kiedyś napisałem do Ciebie na forum Biblia: wyjrzyj przez okno i zobacz, że nie żyjemy w Królestwie Bożym.
Masz prawo tak wierzyć i powiem nawet więcej: masz wolną rękę aby to tutaj na tym forum udowodnić. :)
Morwa do Nike pisze:spróbuj zrozumieć że strzelając jak z karabinu wersetami nie przekonasz mnie...

Ilyad próbuje przekonać na podstawie Biblii i skutecznie podaje wersety, które niestety całkowicie jak widać ignorujesz. Jak można wykazać, że ktoś jest w błędzie lub ma rację? Tylko Biblia.
Morwo, proszę Cię, przecież tak nie można...

Tak dla ciekawości to kiedyś też byłem przekonany, że nauka Russella o restytucji i drugiej szansie dla wszystkich jest jak najbardziej Biblijna. W swoim świadectwie powiedziałem jak po nawróceniu zrobiłem "reset" i zacząłem poznawać Pismo Święte od początku. Ku mojemu zdumieniu przekonało mnie Pismo bardzo wyraźnie, że byłem w błędzie. Nie można odrzucać tekstów Biblijnych, bo nie pasują do przyjętego światopoglądu. Możemy sobie mieć różne wyobrażenia o Bogu i Jego planach ale przede wszystkim mamy przyjmować to co naucza On w swoim Słowie.

Re: Restytucjonizm

: sob lip 02, 2016 3:31 pm
autor: nike
Datsun napisał?
Morwa do Nike pisze:
spróbuj zrozumieć że strzelając jak z karabinu wersetami nie przekonasz mnie...

ten tekst Morwy nie był do mnie tytułowany tylko do Ilyada.

Re: Restytucjonizm

: sob lip 02, 2016 3:45 pm
autor: morwa
Datsun pisze:[quote="Morwa do Nike"]
spróbuj zrozumieć że strzelając jak z karabinu wersetami nie przekonasz mnie...

Datsun pisze:Ilyad próbuje przekonać na podstawie Biblii i skutecznie podaje wersety, które niestety całkowicie jak widać ignorujesz. Jak można wykazać, że ktoś jest w błędzie lub ma rację? Tylko Biblia.
Morwo, proszę Cię, przecież tak nie można...

Do Nike czegoś takiego nie pisałam....
A jeśli chodzi o wersety podawane przez Ilyada czy przez Ciebie to nie skomentuję ich ze względu na ignorowanie tematu nowo narodzenia który w wyjaśnieniu ich ma kluczowe znaczenie.Spłodzenie a nowo narodzenie...Słowo wiążące...gennao...się kłania...

Datsun pisze:Tak dla ciekawości to kiedyś też byłem przekonany, że nauka Russella o restytucji i drugiej szansie dla wszystkich jest jak najbardziej Biblijna. W swoim świadectwie powiedziałem jak po nawróceniu zrobiłem "reset" i zacząłem poznawać Pismo Święte od początku. Ku mojemu zdumieniu przekonało mnie Pismo bardzo wyraźnie, że byłem w błędzie. Nie można odrzucać tekstów Biblijnych, bo nie pasują do przyjętego światopoglądu. Możemy sobie mieć różne wyobrażenia o Bogu i Jego planach ale przede wszystkim mamy przyjmować to co naucza On w swoim Słowie.

Drugą szansę otrzyma tylko dwoje ludzi... Adam i Ewa nasi prarodzice...
Zaś wszyscy pozostali mają i będą mieć tylko jedną szansę ,pierwszą i ostatnią (!)...ale w różnych przedziałach czasowych...Nie pisz więc że Russell ucząc o restytucji wspominał o DRUGIEJ SZANSIE dla pozostałych ludzi...

Re: Restytucjonizm

: sob lip 02, 2016 5:16 pm
autor: Datsun
Sorki za zamieszanie. Faktycznie chodziło mi o to, że Morwa do Ilyada napisała, a nie do Nike.

Re: Restytucjonizm

: ndz lip 03, 2016 8:11 am
autor: Datsun
morwa pisze:Drugą szansę otrzyma tylko dwoje ludzi... Adam i Ewa nasi prarodzice...
Zaś wszyscy pozostali mają i będą mieć tylko jedną szansę ,pierwszą i ostatnią (!)...ale w różnych przedziałach czasowych...Nie pisz więc że Russell ucząc o restytucji wspominał o DRUGIEJ SZANSIE dla pozostałych ludzi...

Ja mam tak nie pisać? :shock:
Ale Russell przecież właśnie tak pisał:

Boski Plan Wielków, wykład VII
" Czy nie oznaczałoby to dla niektórych członków rodzaju ludzkiego drugiej szansy zdobycia życia wiecznego? Odpowiadamy: Pierwszą szansę zyskania życia wiecznego ojciec Adam stracił - z powodu nieposłuszeństwa - dla siebie i swego potomstwa, które znajdowało się jeszcze "w biodrach ojcowskich". W trakcie owej pierwszej próby "przyszło potępienie na wszystkich ludzi". Plan Boga przewidywał, że przez okupową ofiarę Chrystusa zarówno Adam jak i wszyscy, którzy utracili życie przez jego upadek, będą mieli możliwość - po doświadczeniu "ogromu grzeszności grzechu" i ciężaru kary za grzech - by nawrócić się do Boga przez wiarę w Odkupiciela. Jeśli ktoś chce to nazwać "drugą szansą", niech tak nazwie. Będzie to na pewno druga szansa dla Adama i przynajmniej w pewnym sensie dla jego całej odkupionej rodziny. Lecz będzie to pierwsza indywidualna sposobność jego potomków, którzy gdy się rodzili, podlegali wyrokowi śmierci. Fakty nie zmienią się, bez względu na nazwę, to znaczy: wszyscy zostali skazani na śmierć z powodu nieposłuszeństwa Adama i wszyscy (w Wieku Tysiąclecia) będą mieć pełną sposobność zyskania życia wiecznego w sprzyjających warunkach Nowego Przymierza. To właśnie, jak oznajmili aniołowie, jest dobrą nowiną o "radości wielkiej, która będzie udziałem wszystkiego ludu". Natomiast, jak oświadczył apostoł, o tej łasce Bożej, iż nasz Pan Jezus "dał samego siebie na okup za wszystkich", musi być "świadczone" wszystkim "we właściwym czasie" (Rzym. 5:17-19; 1 Tym. 2:4-6 NB). Ludzie, nie Bóg, ograniczyli do Wieku Ewangelii swoją szansę, czyli możliwość otrzymania życia. Tymczasem Bóg mówi nam, że Wiek Ewangelii jest przeznaczony jedynie na wybór Kościoła, królewskiego kapłaństwa, przez które w następnym wieku wszyscy inni ludzie będą doprowadzeni do dokładnej znajomości Prawdy i obdarzeni pełną sposobnością uzyskania życia wiecznego pod działaniem Nowego Przymierza."

Jako następną ciekawostkę podkreśliłem to co powiedział Russell, mianowicie że "Bóg mówi nam" o tym, że wszyscy inni ludzie oprócz kościoła będą doprowadzeni w tysiącleciu do Prawdy.

Ciekawe tylko gdzie Bóg tak mówi... :?

Re: Restytucjonizm

: czw lip 05, 2018 1:19 pm
autor: ariel
Datsun pisze:Tak dla ciekawości to kiedyś też byłem przekonany, że nauka Russella o restytucji i drugiej szansie dla wszystkich jest jak najbardziej Biblijna. W swoim świadectwie powiedziałem jak po nawróceniu zrobiłem "reset" i zacząłem poznawać Pismo Święte od początku. Ku mojemu zdumieniu przekonało mnie Pismo bardzo wyraźnie, że byłem w błędzie. Nie można odrzucać tekstów Biblijnych, bo nie pasują do przyjętego światopoglądu. Możemy sobie mieć różne wyobrażenia o Bogu i Jego planach ale przede wszystkim mamy przyjmować to co naucza On w swoim Słowie.


Ciekawe świadectwo. Ja miałem trochę inaczej. Po odejściu z Epifanii w 2009 też zrobiłem reset i postanowiłem na nowo układać sobie w głowie i sercu to, co czytam. Odstawiłem całkowicie Russella, miałem awersję do wszystkiego, co badackie. Czytałem Słowo, czytałem różnego rodzaju komentarze ewangeliczne, słuchałem kazań itp. Po pewnym czasie doszedłem do takiego wniosku: mogę się nauczyć ewangelicznej interpretacji Biblii, mogę znaleźć teksty o piekle, Trójcy, tego, że "tylko teraz" i nie ma nadziei dla niewierzących. Mogę znaleźć w środowiskach pozabadackich wspaniałych wierzących, kochanych i poświęconych z całego serca Bogu ludzi, oddanych całkowicie Jego sprawie. Problem w tym, że nie nie mogę pokochać tej "wersji" Boga, którego głoszą. Nie mogę tam znaleźć Jego piękna, miłości, sprawiedliwości, mocy i mądrości. Większość jest płytka, jałowa, sprzeczna z sobą i zwyczajnie nie pasująca do istoty, która najbardziej kocha i myśli najmądrzej. Można "iść" w cuda, dary Ducha, relacje, głoszenie ewangelii, służbę w więzieniach, nawracanie Świadków i mnóstwo innych rzeczy. Tylko nie ma Boga, którego byłoby za co kochać. Badacka nauka ma swoje słabe strony, ma swoją specyfikę i swoje problemy. Ale ja jestem głodny nie społeczności, tylko piękna Boga. Tam Go znajduję. W mądrym planie, w szlachetnym postępowaniu, w rzeczywistej a nie tylko werbalnej miłości do człowieka. W sprawiedliwym osądzeniu grzeszników. Piękno i głębia. Tak bym to podsumował.

Re: Restytucjonizm

: czw lip 05, 2018 1:39 pm
autor: ariel
Datsun pisze:Konkretnie rzecz ujmując wynika to stąd, że wśród Badaczy powszechnie panuje pogląd, że powołanie do "małej trzódki" już się zakończyło i została ,skompletowana.


Datsun, jesteś pewien, że wiesz o czym piszesz? Bo jeśli byłeś w zborze badackim, to chyba niezbyt uważnie słuchałeś, czego nauczają. Spośród całej społeczności badackiej na świecie w zasadzie tylko LHMM (w Polsce Epifania) nauczają, że tzw. "wysokie powołanie" już się zakończyło. Cała reszta (ogromna większość), oprócz wyjątkowych przypadków, wierzy w to, że powołanie do "małej trzódki" w dalszym ciągu trwa. To co napisałeś powyżej, jest zwyczajnie nieprawdą. Poza tym, również w Epifanii, pomimo tego, że uważa się, iż "mała trzódka" jest skompletowana, to jednak naucza się konsekwentnie o tym, że najlepszą rzeczą jaką może człowiek uczynić w tym życiu, to poświęcenie się Bogu. Nigdy, ale to nigdy nie słyszałem w oficjalnym nauczaniu Epifanii, żeby "zaczekać na restytucję". To co prezentujesz w swych wypowiedziach na ten temat, to raczej pojedyncze głosy zupełnie niereprezentatywne dla całej społeczności.

Re: Restytucjonizm

: czw lip 05, 2018 3:33 pm
autor: Datsun
Nie wypowiadam się na temat Epifanii ale zboru BPŚ w Białymstoku gdzie kiedyś uczęszczałem i byłem nawet oficjalnym członkiem. Zakazano nam, czyli całej grupie młodych i chętnych do działania osób, wypowiadać się publicznie inaczej niż głoszą "tomy".
Odnośnie tego Arielu, że nie widzisz "piękna" Boga w społecznościach ewangelicznych to moim zdaniem jest naprawdę dziwne :?
Zupełnie tego nie rozumiem...
To w jakiej społeczności to dostrzegłeś, u Badaczy?

Re: Restytucjonizm

: czw lip 05, 2018 4:07 pm
autor: korba
Russell w ks. Pytania i Odpowiedzi powiedział tak:

DRZWI — Prawdopodobnie jeszcze nie zamknięte.
Pytanie (1915) — Czy jest jeszcze możność, dla tego, co się ofiarował w obecnym czasie, należenia do klasy Oblubienicy, czy też powalanie już skończone?
Odpowiedź — "Czynimy tu różnicę między ogólnym powołaniem, a zamknięciem drzwi. Nasze wyrozumienie jest, że ogólne powołanie skończyło się, gdy dostateczna liczba została zaproszona i zaproszenie zostało przyjęte w roku 1881, lecz zaproszeni mieli być doświadczani i próbowani, a ci, co wytrwają wiernymi aż do końca, zostaną uznani za zwycięzców. Inni, co nie okażą się zupełnie wiernymi uczynionemu przymierzu w ich codziennym życiu, z czasem zostaną wykreśleni z listy, co będzie dowodem, że nie okazali się zupełnie wiernymi. W ten sposób opuszczone miejsce będzie do zajęcia przez kogo innego. Zapełnianie opróżnionych miejsc nie wymaga nowego powołania, lecz jedynie pozwolenia wejścia na miejsce tego co ustąpił.
Nasze pojęcie w tej sprawie jest, że wielu z tych, co się ofiarowali przed rokiem 1881 nie utrzymało się, zatem jest możność dla tych, co się ofiarowują teraz, uczynić powołanie i wybór pewnym przez wierne i gorliwe ofiarowanie ziemskich dóbr na korzyść niebieskich.
W każdym razie, gdy poznamy naszą niedoskonałość i dobroć Bożą, wówczas nie może być nic bardziej rozsądnego, jak oddać się zupełnie Bogu. Powinniśmy być radzi, że Ojciec Niebieski ma o nas staranie, bez względu, że da nam jaką nagrodę. Możemy być pewni, że tak wielki Król, jakim jest nasz Bóg, udzieli dobre dary tym, którzy są Jego. Innymi słowy, gdy Maluczkie Stadko zostanie skompletowane. Pan Bóg nagrodzi w inny sposób tych, co posiadają ducha posłuszeństwa i ducha ofiarniczego."

Z tego wynika, że gdyby ktoś odpadł to w jego miejsce wciąż może być ktoś powołany. Choć ogóle powołanie wg. Russella skończyło się w 10881 roku.