C.T.Russell i masoneria?

Informacje i spostrzeżenia o innych wyznaniach związanych z założycielem "Towarzystwa Strażnica" np. "Epifania", "Badacze Pisma Świętego", "Świt"
Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2722
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: C.T.Russell i masoneria?

Postautor: Datsun » ndz lip 15, 2018 5:57 pm

GrzegorzS04 pisze:
Datsun pisze:Otwarty umysł, owszem potrzebny i to jeszcze jak :)
Dobrze by było z otwartym umysłem zastanowić się nad tym co zostało w tym filmie zacytowane, mianowicie że Russell nazywał Masonów "naszymi przyjaciółmi", a nawet... "braćmi" :shock:
Pod tym też BPŚ i śJ się podpisują?
.

Rzeczywiście strasznie tym zgrzeszył,od razu go posłać za to do piekła.

Ja się pytam czy przykładowo "Ty" się pod czymś takim podpisujesz, a odpowiedź z tego co widzę cyniczna i wręcz wredna. Kto Russella posyła do piekła? :shock:
Jakikolwiek wyrok zawsze jest w ręku Boga.
Wyciąłeś moją wypowiedź z tego kontekstu zostawiając samą kropkę, więc napiszę jeszcze raz:
Skoro okultyści Masoni są komuś przyjacielem, a nawet bratem to kto jest ojcem?


GrzegorzS04 pisze:Również za to,że innych wierzących w Chrystusa różniących się od niego poglądowo i pozostających w wątpliwych denominacjach w tym katolików zdarzało mu się nazywać braćmi i przyjaciółmi.
Czy zatem był katolikiem był skoro tak ich określał? A może nie był?

Katolicy za swojego ojca mają Boga, a z tego co wyraźnie widać Masoni czczą szatana. Dostrzegasz różnicę?
GrzegorzS04 pisze:Warto się zastanowić dlaczego tak czynił.

Warto, warto...
W tym filmiku jak ktoś uważnie się przyglądał to jest w tej "Straży" ciekawy tekst Russella:
"Powiedziałem, że odbyłem konferencję z Wielkim Mistrzem Budowniczym, Panem i otrzymałem tajemne informacje przez ducha świętego..."

Duch Święty to dla tego człowieka nawet nie godzi się napisać z dużej litery, a wszystko inne, nawet "Wielka Piramida" to już godzi się napisać z dużej? :shock: Wystarczy poczytać pokazaną w tym filmiku "Straż". Bluźnierstwa jedno za drugim...

GrzegorzS04 pisze:Zrozumienie tego jednak jest niemozliwe dla osoby,która nie potrafi i nie chce poznać do końca jego pogladów,bazując jedynie na opracowaniach jego oponentów w internecie.

Poglądy Russella znam od wielu lat i to bez związku z internetem.
Wystarczy sobie uświadomić jakich ten człowiek miał "przyjaciół i braci" i powiązać jego "biblijne" nauki z Biblią to całość wygląda bardzo czytelnie i klarownie.

Awatar użytkownika
Grzes55555
Posty: 630
Rejestracja: czw wrz 24, 2015 10:17 pm

Re: C.T.Russell i masoneria?

Postautor: Grzes55555 » ndz lip 15, 2018 7:28 pm

Natan pisze:
GrzegorzS04 pisze:
Datsun pisze:Otwarty umysł, owszem potrzebny i to jeszcze jak :)
Dobrze by było z otwartym umysłem zastanowić się nad tym co zostało w tym filmie zacytowane, mianowicie że Russell nazywał Masonów "naszymi przyjaciółmi", a nawet... "braćmi" :shock:
Pod tym też BPŚ i śJ się podpisują?
.

Rzeczywiście strasznie tym zgrzeszył,od razu go posłać za to do piekła.
Również za to,że innych wierzących w Chrystusa różniących się od niego poglądowo i pozostających w wątpliwych denominacjach w tym katolików zdarzało mu się nazywać braćmi i przyjaciółmi.
Czy zatem był katolikiem był skoro tak ich określał? A może nie był?
Warto się zastanowić dlaczego tak czynił.
Zrozumienie tego jednak jest niemozliwe dla osoby,która nie potrafi i nie chce poznać do końca jego pogladów,bazując jedynie na opracowaniach jego oponentów w internecie.


Trzeba pamiętać, że w XIX wieku:
1) Albo masoneria nie była tak szkodliwa w swej działalności jak to jest obecnie;
2) Albo jej ukryte cele nie były dobrze znane, zwłaszcza masonom niższego stopnia, a tym bardziej ludziom tylko spokrewnionym z masonami (rodzony brat matki Charlesa Taze Russella należał do masonerii - stąd ponadprzeciętna wiedza Russella o sprawie).

Wiadomo np., że istniała masoneria teistyczna (pochodzenia szkockiego), wyznająca wiarę w Boga i pozwalająca członkom na przynależność do kościołów. Niektórzy prezbiterianie do niej należeli, jak ukazuje to powyższy film. Ba, według poważnego źródła, masonem niższego stopnia był sam John Wesley, twórca metodyzmu oraz wybitny ewangelista stojący na czele wielkiego przebudzenia duchowego. Był on też prekursorem współczesnego ruchu zielonoświątkowego, bowiem nauczał o "drugim błogosławieństwie", poza nowym narodzeniem.

Zupełnie inna była Loża Wielkiego Wschodu, rodem z Francji, która była ateistyczna i lewicująca.

To, co piszę nie ma na celu wybielania masonerii, tylko wskazanie, że w tamtym czasie w społeczeństwie nie panował jeszcze tak wielki lęk przed tajnymi stowarzyszeniami i traktowano je jako zrzeszenia dążące do samodoskonalenia się lub prowadzenia działań służących dobru ludzkości. Jedynie Kościół rzymskokatolicki, jako ostoja wstecznictwa, bo za taką uchodził w USA, walczył jawnie z masonerią.

Z tych powodów być może Russell traktował to jako pewien kierunek rozwoju człowieka, który, choć sam odrzucał jako mylną drogę, to jednak nie odnosił się do niego w radykalnie ostry sposób.



Natanie, nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale jednak zgodnie z tym co zdołałem ustalić to Russell był związany z rytem szkockim a nie francuskim.

Natan
Posty: 788
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Re: C.T.Russell i masoneria?

Postautor: Natan » ndz lip 15, 2018 7:31 pm

Grzes55555 pisze: Natanie, nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale jednak zgodnie z tym co zdołałem ustalić to Russell był związany z rytem szkockim a nie francuskim.


Tak, dobrze zrozumiałeś. Russell miał kontakty z osobami należącymi do masonerii rytu szkockiego, teistycznego, a nie z masonami loży francuskiej, ateistycznej i lewackiej.


Wróć do „Wyznania i ruchy związane z C.T.Russellem”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość