Biblijne spojrzenie na kłamstwo.

Jest to miejsce do dyskusji na wszelkiego rodzaju tematy Pisma Świętego
Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2691
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Biblijne spojrzenie na kłamstwo.

Postautor: Datsun » wt wrz 18, 2018 10:19 am

Olaf pisze:
Datsun pisze:Forumowicze jak widzisz zastanawiają się teraz czy ich też tutaj na forum w czymś nie okłamałeś. :?

Boże mój... zaraz będzie Olaf to Bobo.


Olafie, nie powinieneś się dziwić, że ktoś zaczyna tak myśleć, że np. zarejestrowałeś się na tym forum i zaakceptowałeś regulamin, który wyraźnie mówi, że nie wolno się rejestrować pod innym nickiem. Bronisz wysoce podejrzaną osobę jaką jest Korba-Bobo, nazywając go swoim bratem i nie szczędzisz wywodów i "dowodów" na temat, że można kłamać gdy istnieje taka akurat potrzeba. (W tym przypadku chodzi akurat o silną i nieodpartą potrzebę pisania na tym forum) Grząski grunt, naprawdę...

Możesz odpowiedzieć czy pisywałeś lub nie na naszym forum jako... forumowicz Sabekk?
Jako administrator chyba mam prawo zapytać? ;)

Odnośnie tematu:
Przyp. 12:17
17. Kto mówi prawdę, wypowiada to, co słuszne, lecz świadek fałszywy kłamie.
(BW)

Przyp. 21:28
28. Świadek fałszywy zginie, lecz słowa tego, który mówi prawdę, trwać będą na zawsze.
(BW)

Ilyad
Posty: 1195
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Biblijne spojrzenie na kłamstwo.

Postautor: Ilyad » wt wrz 18, 2018 11:24 am

Położne kłamały faraonowi w żywe oczy, a mimo to "Bóg dobrze czynił położnym".

Już pisałem: w ST znajdziesz różne przykłady.
A co z przykładami z NT ?

Ilyad
Posty: 1195
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Biblijne spojrzenie na kłamstwo.

Postautor: Ilyad » wt wrz 18, 2018 11:34 am

Innymi słowy wpada milicja i...

- Gdzie jest powielacz?!
- Jaki powielacz?

...a jednak "Przeżycia rodziców z tamtego okresu pokazywały, że Bóg troszy się o rodzinę i czuwa nad jej bezpieczeństwem"

To próba. Zwycięsko wyjdzie osoba, która się nie podda. Zawsze jest jakieś wyjście by nie zgrzeszyć.

Ap 2:10: "Nie lękaj się cierpień, które mają przyjść na cię. Oto diabeł wtrąci niektórych z was do więzienia, abyście byli poddani próbie, i będziecie w udręce przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota."

Człowiek prawdziwie wierzący nic nie odpowie. Jaką trwałą szkodę diabeł może zrobić Bożemu słudze ? Zabić może, ale potem już nic więcej uczynić nie jest w stanie. To niewiara w Bogu powoduje że człowiek za WSZELKĄ CENĘ będzie kurczowo trzymał się życia lub zrobi WSZYSTKO by nie trafić do więzienia.

Awatar użytkownika
Ida
Posty: 135
Rejestracja: pn gru 28, 2015 10:38 pm

Re: Biblijne spojrzenie na kłamstwo.

Postautor: Ida » wt wrz 18, 2018 4:13 pm

Za sprawą Olafa lub Korby zrobił się ciekawy temat.
Zasadnicze pytanie : Czy Bóg popiera kłamstwo jako metodę działania?
Odpowiedź wcale nie jest taka oczywista, bo w wyjątkowych sytuacjach, które przywołał z Biblii Olaf, Bóg tolerował tę metodę w celu ratowania ludzkiego życia( przykład Rachab, która posłużyła się kłamstwem i uratowała wywiadowców przed pewną śmiercią). Wyjątki nie stanowią jednak reguły postępowania chrześcijan w sytuacjach trudnych.
Bo czytamy w Słowie:
Oszust nie zamieszka w domu moim, Kłamca nie ostoi się w oczach moich. (Ps 110)

Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców ,i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga. (Ap. 21,8 )

Nie ma wątpliwości, że kłamstwo jest grzechem takim samym jak czary, morderstwo,bałwochwalstwo - Bóg to potępia i każdy, kto kłamie a się nie upamięta, będzie potępiony. Bóg jednak pochwalił uczynek Rachab, bo uratowała zwiadowców. Pochwalił, ale czy oby na pewno Bóg
pochwalił kłamstwo? Bóg, który nigdy nie kłamie, ma pozwalać nam na kłamstwo ? Nie! Inaczej Bóg zaprzeczałby sam sobie.
W NT czytamy o Rachab.
Przez wiarę nie zginęła nierządnica Rachab wraz z nieposłusznymi, bo przyjęła przyjaźnie wywiadowców. (Hebr. 11,31)
W podobny sposób i Rachab, nierządnica, czyż nie z uczynków została usprawiedliwiona, gdy przyjęła posłów i wypuściła ich inną drogą?(Jak.2)
Bóg pochwalił to, że uratowała im życie, ale nie pochwalił sposobu, w jaki to zrobiła. Poza tym była poganką, nie znała przykazań, jak Izraelici. Nie bała się kary Bożej za kłamstwo, bo Boga nie znała. Była też nierządnicą, a przecież cudzołóstwo czy wszeteczeństwo to grzech. Rachab postąpiła więc tak, jak czynią zwykle ludzie nie nawróceni. Ludzie żyjący bez Boga stosują kłamstwo na co dzień i dla nich to jest normalne. Jak ktoś wielokrotnie kłamie, to jego sumienie jest tak zagłuszone, że nie widzi w tym nic złego.
Z PŚ wynika, że każdy, kto kłamie ponosi konsekwencje kłamstwa, często nawet za życia ziemskiego. Przykłady te można mnożyć :
- Jakub okłamał swojego ojca, namówiony przez matkę, prosząc o błogosławieństwo zamiast Ezawa (Jakub znaczną część życia tuła się żyjąc w strachu, że brat czyha na jego życie)
- Abraham okłamuje faraona w sprawie swej żony Sary, twierdząc, że jest jego siostrą ( doprowadził do cudzołóstwa, a nieszczęście dotknęło faraona)
- Dawid dwa razy skłamał mówiąc, że posłał go król i że nie wziął ze sobą miecza, bo rozkaz przynaglał . Prosił o chleby dostał te poświęcone z przybytku Pana- przyczynił się przez to do śmierci 85 kapłanów.

W Biblii są też inne przykłady, z których nie wynika wprost, czy coś było rodzajem kłamstwa, czy nie ( np. postępowanie Józefa ze swoimi braćmi w Egipcie 1M. 43,23 i 44, 1-17 ) Józef zastosował pewną taktykę działania bo potem przyznał się braciom, kim jest - miał swój plan, nakładający się z planem Bożym.
Przykłady można mnożyć. Wynika z nich, że człowiek, a szczególnie chrześcijanin, nie może kłamać, bo to grzech. Każde kłamstwo powoduje negatywne skutki dla nas i często dla innych. Kłamiąc okazujemy brak zaufania do Boga i własną niedojrzałość duchową. Tylko łaska Boga sprawia, że Pan odwraca skutki kłamstwa - ale złe świadectwo pozostaje. Ulegamy kłamstwu, ponieważ nie polegamy na Bogu, ale na ludziach. Czasami kłamstwo wydaje się bardzo atrakcyjnie, bo przynosi nam pewne korzyści tymczasowe, ale ogólny rezultat jest zawsze na naszą niekorzyść.
Kłamstwo zwykle się wydaje, skutki są często nieodwracalne i ponosimy konsekwencje po ludzku oraz popełniamy grzech, przez co narażamy się Bogu.

W Biblii spotykamy też przykłady, kiedy nie chcąc kłamać, ukrywamy prawdziwy powód naszego działania poprzez podanie innego powodu, też prawdziwego, ale nie najważniejszego. Zwykle czynimy tak, gdy obawiamy się negatywnej reakcji ze strony innych ludzi (1 Samuela 16).
Samuel dostaje polecenie od Boga, ale obawia się negatywnej reakcji ze strony Saula, mówi Bogu o tym zagrożeniu. Bóg podaje mu inny powód, który ukrywa prawdziwy cel wizyty. Samuel realizuje obydwa zadania- ucztę ofiarną i namaszczenie Dawida.
Bazując na tym przykładzie można domniemywać, że można tak postąpić w przypadku zagrożenia życia, w wyjątkowych sytuacjach. Samuel okazał tu zwykły ludzki strach, obawę o swoje życie. Była to typowo ludzka reakcja, ale Bóg wcale się na niego za to nie gniewał, na jego prośbę podał mu inny cel wizyty. Zatem najlepiej, jak mamy jakiś problem, powiedzieć o tym Bogu, a Bóg da nam rozwiązanie.

Sytuacja z życia moich rodziców dotycząca rewizji i szukania powielacza jest jak najbardziej autentyczna. Nie wiem czy potrzebne były jakiekolwiek tłumaczenia z ich strony, czy zapadło milczenie. Rodzice poczuli się jak Daniel w lwiej jamie, dosłownie taką poczuli ochronę. Milicjanci widłami penetrowali teren w stodole, a ostre narzędzia nie napotykały oporu, wchodziły jak w masło bez zgrzytu. Nic nie znaleziono, ale rodzice sami nie ukrywali powielacza, wcześniej zrobili to bracia z produkcji…sprawa była nagła. Kiedy milicja odjechała, ojciec wziął widły i od razu poczuł zgrzyt. A kilku operacyjnych nie było w sposób wykryć ukrytego sprzętu? Tu było widać Bożą ochronę ! Dlatego przez długi czas wierzyłam w Boże prowadzenie w organizacji. Ale z perspektywy czasu sądzę, że Bóg błogosławi przede wszystkim ludziom, którzy mu zaufali, bez względu na w jakim są wyznaniu. Nasza wiara to nasza relacja z Bogiem. Ojciec nie był do końca lojalny organizacji, był przez długi okres poza nią. To tyle ode mnie.
Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.

Iskierka
Posty: 1158
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Finanse Towarzystwa Straznica - Zdziwicie się w co inwestują

Postautor: Iskierka » śr wrz 19, 2018 8:19 pm

Olaf pisze:
Iskierka pisze:Olaf, moim zdaniem to porównanie do zachowania Korby nie jest właściwe. Jeśli Bóg kieruje sprawą, jest w tym też powodzenie. Samuel miał obawy o swoje życie i to powiedział Bogu, bo usłyszał tylko polecenie "idź i namaść na króla jednego z synów Isajego". Nawet wtedy nie zostało Mu objawione o którego syna chodzi. Dalej został szczegółowo poinformowany, co ma robić, w przypadku gdyby było zagrożone Jego życie, stąd informacja o złożeniu ofiary. Dawid przedwcześnie, tak po prostu po ludzku, obawiał się o swoje życie w związku z tą misją, zamiast zaufać Bogu.


Iskierko, dwa krótkie pytania. Co zrobiłby Saul z Samuelem, gdyby dowiedział się o tym, że Samuel poszedł namaścić kogoś innego niż Saul, którego przecież Samuel namaszczał wcześniej? I czy zrobiłby z nim to samo, gdyby dowiedział się, że poszedł złożyć tylko ofiarę.
Ja wyciągnąłem z tego tylko pewną metaforę i aby to zrobić ilustracja nie musi być adekwatna w każdym calu, skoro sens można dostrzec.



Iskierka pisze:Sprawa forum jest jednak inna. Wspomniałeś, że jeśli ktoś wirtualnie chce żyć, a został zbanowany - "uśmiercony", to musi "zmartwychwstać" pod innym nickiem, aby nie być rozpoznany za łamanie regulaminu. Po co te kombinacje, w jakim celu, to celowe wprowadzanie w błąd, a tym samym lekceważenie innych użytkowników forum, takie bawienie się "w kotka i myszkę" ;) , czyżby chodziło takiemu o ratowanie życia innym? Taki niby szczytny cel? Przecież Datsun nie banuje za poglądy, ale za niewłaściwe zachowanie, celowe kłamstwa, które świadczą w gruncie rzeczy o tym, że takie osoby nie mają za grosz szacunku do pozostałych.


Oj, widzę że temat tematem, ale przyjdzie mi robić za "adwokata diabła" ;)

Jn 7:1-10
1. Potem Jezus obchodził Galileję. Nie chciał bowiem chodzić po Judei, bo Żydzi mieli zamiar Go zabić.
2. A zbliżało się żydowskie Święto Namiotów.
3. Rzekli więc Jego bracia do Niego: Wyjdź stąd i idź do Judei, aby i uczniowie Twoi ujrzeli czyny, których dokonujesz.
4. Nikt bowiem nie dokonuje niczego w ukryciu, jeżeli chce się publicznie ujawnić. Skoro takich rzeczy dokonujesz, to okaż się światu!
5. Bo nawet Jego bracia nie wierzyli w Niego.
6. Powiedział więc do nich Jezus: Dla Mnie stosowny czas jeszcze nie nadszedł, ale dla was - zawsze jest do rozporządzenia.
7. Was świat nie może nienawidzić, ale Mnie nienawidzi, bo Ja o nim świadczę, że złe są jego uczynki.
8. Wy idźcie na święto; Ja jeszcze nie idę na to święto, bo czas mój jeszcze się nie wypełnił.
9. To im powiedział i pozostał w Galilei.
10. Kiedy zaś bracia Jego udali się na święto, wówczas poszedł i On, jednakże nie jawnie, lecz skrycie.
(BT)

Iskierko, czy skryta forma podróży Jezusa do Judei była uczciwa w stosunku do tych, którzy chcieli go zabić? Czyż nie uczciwiej byłoby podróżować tak, aby mogli go z miejsca rozpoznać?



Iskierka pisze:Zauważ, że sporo osób opisało swoje świadectwa nawrócenia, wielu z nas pisze nadal, bywa że te osoby są rozpoznane, bo nie mają nic do ukrycia. Ale osoby z grona świadków Jehowy np. korba, piszą sobie co chcą, jak chcą, ukrywają swoją tożsamość. Jeśli są "w prawdzie", to co mają do ukrycia? No jak widzę, osoby tego pokroju nie są posłuszne swoim starszym zboru, bo nawet w literaturze podkreślano aby nie wchodzić na strony "odstępców", nie pisać, dyskutować nawet w tzw. szczytnym celu, czyli pozyskiwanie ludzi do organizacji. Nic dziwnego, że pozostaje tylko ukryć się jak chytry lis i czekać na "ofiary" ;) .


A czy uczciwym jest w stosunku do przychodzących na to forum SJ wywieszanie szyldu, że jest ono również dla nich, a później wypominanie im, że to tak a tak jest w literaturze? Czyż nie byłoby uczciwej napisać że jest dla byłych, a jak się jakiś SJ przyplącze, no to wtedy mu dopiero Strażnicą? Jak tak bardzo wymagacie uczciwości, no to niech będzie w obie strony.
Jakiś czas temu na innym forum o podobnym szyldzie ("dla obecnych oraz byłych"), w moją stronę szły podobne teksty. Podziękowałem za troskę o moje sumienie i poprosiłem o zbanowanie.



Iskierka pisze:A tak przy okazji tych Twoich sekrecików, o których wspomniałeś przy witaniu się, to jakoś nasunęła mi się myśl - może Ty "zmartwychwstałeś"? :D ;) .... i szykujesz sobie grunt, aby pozostać?...oczywiście jeśli się mylę, to przepraszam.


Szykuję sobie grunt pod odejście. Chodzi mi tylko o to, abyśmy mimo wszystko się na koniec mile wspominali.
No, ale wróćmy do tematu.

2 Sm 17:15-22
15. Chuszaj rzekł kapłanom Sadokowi i Abiatarowi: Taką a taką radę Absalomowi i starszym Izraela dał Achitofel, taką a taką radę dałem ja.
16. Teraz więc szybko wyślijcie do Dawida wiadomość: Nie zatrzymuj się tej nocy przy przejściach na pustyni, idź dalej natychmiast, inaczej bowiem królowi i całemu jego otoczeniu mogłaby zagrażać zguba.
17. Tymczasem Jonatan i Achimaas stali u źródła Rogel, czekając, by przyszła służąca i przekazała wieści, które oni mieli zanieść do króla Dawida: nie mogli się bowiem pokazywać, przychodząc do miasta.
18. Ujrzał ich jednak pewien chłopiec. Zawiadomił o tym Absaloma. Obaj więc poszli dalej w pośpiechu. Przybyli do domu pewnego człowieka w Bachurim, który miał studnię na swoim podwórzu. Weszli do niej.
19. Potem kobieta wzięła przykrywę, ułożyła ją nad otworem studni, rozsypała na niej ziarno, tak że nic nie zauważono.
20. Słudzy Absaloma przybyli do tej kobiety, do jej domu, pytając: Gdzie jest Achimaas i Jonatan? Odpowiedziała im kobieta: Poszli dalej za zbiornik wody. Szukali ich, lecz nie znaleźli. Powrócili więc do Jerozolimy.
21. Po ich odejściu tamci wyszli ze studni i udali się w drogę, i zanieśli królowi Dawidowi wiadomość. Mówili Dawidowi: Ruszajcie! Przeprawcie się szybko przez wodę, bo taką a taką radę podał co do was Achitofel.
22. Dawid więc wraz z całym swym otoczeniem wstał i przeprawił się przez Jordan. Do rana nie brakowało już ani jednego, kto by się nie przeprawił przez Jordan.
(BT)

Będziesz bronić tej kłamczuchy?


Olaf, tak krótko. Moje zdanie co do forum, o czym pisałam wyżej jest takie samo. Nie chodziło mi o to, że świadek rejestruje się na forum "byłych i obecnych", bo skoro takie jest forum to okey. Sprawa dotyczyła Korby, że zataił, że jest świadkiem (może bał się rozpoznania, bo sam wiesz jakie zdanie na ten temat ma organizacja),ale cały czas sugerował, że jest zainteresowany. Jego wiedza i sposób argumentacji zastanawiały mnie niejednokrotnie, że to ktoś będący jednak świadkiem, ale jak tak się kamuflował Jego sprawa, nie miało to w moim przypadku znaczenia. Czy to pisze świadek Jehowy, czy tzw. były, czy ktoś kto nie miał nic wspólnego z organizacją - to nie ma znaczenia, bo tematy są różne, bardziej doktrynalne ( gdzie więcej kłótni) i mniej doktrynalne, ale też dotyczące WTS, co niektórych przyprawiło o emocje.
Ty jednak uparłeś się na te wersety, wydarzenia ze ST, aby podkreślić, że były kłamstwa, może też przebiegłość co niektórych osób, a zakończeniem tego było dobro. Faktycznie ST opisuje różne historie ludzi, zwyczaje, może i przewrotność, spryt, ale czy to znaczy, że chrześcijanie mają powielać takie zachowania i czuć się usprawiedliwionym?

Szykujesz sobie grunt do odejścia? Chcesz zostawić po sobie dobre imię? Myślę, że w sytuacjach, gdy emocje biorą górę i czasem nie okiełzamy swego języka, warto odpocząć od forum,ostudzić emocje, a nie prowokować do tego by być zbanowany ;) i szukać innej furtki aby ponownie zawitać, jak to mówi przysłowie "jak nie wejdzie przez drzwi, to przez okno" - tak sprytnie :D .


Ilyad pisze:Człowiek prawdziwie wierzący nic nie odpowie. Jaką trwałą szkodę diabeł może zrobić Bożemu słudze ? Zabić może, ale potem już nic więcej uczynić nie jest w stanie. To niewiara w Bogu powoduje że człowiek za WSZELKĄ CENĘ będzie kurczowo trzymał się życia lub zrobi WSZYSTKO by nie trafić do więzienia.


Ida pisze:Ulegamy kłamstwu, ponieważ nie polegamy na Bogu, ale na ludziach. Czasami kłamstwo wydaje się bardzo atrakcyjnie, bo przynosi nam pewne korzyści tymczasowe, ale ogólny rezultat jest zawsze na naszą niekorzyść.


Zgadzam się z powyższymi wypowiedziami.

Olaf
Posty: 31
Rejestracja: śr wrz 12, 2018 10:03 pm

Re: Biblijne spojrzenie na kłamstwo.

Postautor: Olaf » czw wrz 20, 2018 8:27 pm

Ida pisze:Za sprawą Olafa lub Korby zrobił się ciekawy temat.
Zasadnicze pytanie : Czy Bóg popiera kłamstwo jako metodę działania?
Odpowiedź wcale nie jest taka oczywista, bo w wyjątkowych sytuacjach, które przywołał z Biblii Olaf, Bóg tolerował tę metodę w celu ratowania ludzkiego życia( przykład Rachab, która posłużyła się kłamstwem i uratowała wywiadowców przed pewną śmiercią). Wyjątki nie stanowią jednak reguły postępowania chrześcijan w sytuacjach trudnych.
Bo czytamy w Słowie:
Oszust nie zamieszka w domu moim, Kłamca nie ostoi się w oczach moich. (Ps 110)

Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców ,i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga. (Ap. 21,8 )

Nie ma wątpliwości, że kłamstwo jest grzechem takim samym jak czary, morderstwo,bałwochwalstwo - Bóg to potępia i każdy, kto kłamie a się nie upamięta, będzie potępiony. Bóg jednak pochwalił uczynek Rachab, bo uratowała zwiadowców. Pochwalił, ale czy oby na pewno Bóg
pochwalił kłamstwo? Bóg, który nigdy nie kłamie, ma pozwalać nam na kłamstwo ? Nie! Inaczej Bóg zaprzeczałby sam sobie.
W NT czytamy o Rachab.
Przez wiarę nie zginęła nierządnica Rachab wraz z nieposłusznymi, bo przyjęła przyjaźnie wywiadowców. (Hebr. 11,31)
W podobny sposób i Rachab, nierządnica, czyż nie z uczynków została usprawiedliwiona, gdy przyjęła posłów i wypuściła ich inną drogą?(Jak.2)
Bóg pochwalił to, że uratowała im życie, ale nie pochwalił sposobu, w jaki to zrobiła. Poza tym była poganką, nie znała przykazań, jak Izraelici. Nie bała się kary Bożej za kłamstwo, bo Boga nie znała. Była też nierządnicą, a przecież cudzołóstwo czy wszeteczeństwo to grzech. Rachab postąpiła więc tak, jak czynią zwykle ludzie nie nawróceni. Ludzie żyjący bez Boga stosują kłamstwo na co dzień i dla nich to jest normalne. Jak ktoś wielokrotnie kłamie, to jego sumienie jest tak zagłuszone, że nie widzi w tym nic złego.
(...)
(...) Józef zastosował pewną taktykę działania (...)


No trzeba przyznać, że temat zrobił się ciekawy.
"Bóg, który nigdy nie kłamie, ma pozwalać nam na kłamstwo ?"... cytowałem wcześniej 1 Król. 22:20-23. Dobrze to określiłaś - "taktyka działania"



Ida pisze:Z PŚ wynika, że każdy, kto kłamie ponosi konsekwencje kłamstwa, często nawet za życia ziemskiego. Przykłady te można mnożyć :
- Jakub okłamał swojego ojca, namówiony przez matkę, prosząc o błogosławieństwo zamiast Ezawa (Jakub znaczną część życia tuła się żyjąc w strachu, że brat czyha na jego życie)


Żydowska tradycja w Midraszu utrzymuje, że Ezaw składał ofiary bożkom i Jakub nie chciał dopuścić, aby bałwochwalca otrzymał pierworództwo. Może coś w tym jest?


Ida pisze:- Abraham okłamuje faraona w sprawie swej żony Sary, twierdząc, że jest jego siostrą ( doprowadził do cudzołóstwa, a nieszczęście dotknęło faraona)


Z tym cudzołóstwem to raczej nie tak. Plagi miały temu zapobiec. Jednak w całym tym oszustwie jest coś ciekawego.

Rdz 12:13
13. Mów więc, że jesteś moją siostrą, aby mi się dobrze wiodło ze względu na ciebie i abym dzięki tobie pozostał przy życiu.
(BW)

Abraham ewidentnie z tej sytuacji liczy na wyciągnięcie jakiś proficików i rzeczywiście, dostaje ich pod dostatkiem, wers 16. Czyli kłamstwo go wzbogaciło, ciekawa nagroda. Gdy zatem Gechazi (2 Krl 5:1-27) w tym samym celu również kłamie, zostaje już za to ukarany. Niepojęte są ścieżki sprawiedliwości Jego. :roll:



Ida pisze: - Dawid dwa razy skłamał mówiąc, że posłał go król i że nie wziął ze sobą miecza, bo rozkaz przynaglał . Prosił o chleby dostał te poświęcone z przybytku Pana- przyczynił się przez to do śmierci 85 kapłanów.


Każdy kontakt z Dawidem mógł narazić każdego. Saul był chorobliwie podejrzliwy. Ledwie go jego własna córka okłamała ratując Dawida, a tu słyszy, jak kapłan się tłumaczy...

1sm 22:15
15. (...) twój sługa nic zgoła nie wiedział o tej sprawie.
(BW)



Ida pisze:W Biblii są też inne przykłady, z których nie wynika wprost, czy coś było rodzajem kłamstwa, czy nie ( np. postępowanie Józefa ze swoimi braćmi w Egipcie 1M. 43,23 i 44, 1-17 ) Józef zastosował pewną taktykę działania bo potem przyznał się braciom, kim jest - miał swój plan, nakładający się z planem Bożym.
Przykłady można mnożyć. Wynika z nich, że człowiek, a szczególnie chrześcijanin, nie może kłamać, bo to grzech. Każde kłamstwo powoduje negatywne skutki dla nas i często dla innych. Kłamiąc okazujemy brak zaufania do Boga i własną niedojrzałość duchową. Tylko łaska Boga sprawia, że Pan odwraca skutki kłamstwa - ale złe świadectwo pozostaje. Ulegamy kłamstwu, ponieważ nie polegamy na Bogu, ale na ludziach. Czasami kłamstwo wydaje się bardzo atrakcyjnie, bo przynosi nam pewne korzyści tymczasowe, ale ogólny rezultat jest zawsze na naszą niekorzyść.
Kłamstwo zwykle się wydaje, skutki są często nieodwracalne i ponosimy konsekwencje po ludzku oraz popełniamy grzech, przez co narażamy się Bogu.

W Biblii spotykamy też przykłady, kiedy nie chcąc kłamać, ukrywamy prawdziwy powód naszego działania poprzez podanie innego powodu, też prawdziwego, ale nie najważniejszego. Zwykle czynimy tak, gdy obawiamy się negatywnej reakcji ze strony innych ludzi (1 Samuela 16).
Samuel dostaje polecenie od Boga, ale obawia się negatywnej reakcji ze strony Saula, mówi Bogu o tym zagrożeniu. Bóg podaje mu inny powód, który ukrywa prawdziwy cel wizyty. Samuel realizuje obydwa zadania- ucztę ofiarną i namaszczenie Dawida.
Bazując na tym przykładzie można domniemywać, że można tak postąpić w przypadku zagrożenia życia, w wyjątkowych sytuacjach. Samuel okazał tu zwykły ludzki strach, obawę o swoje życie. Była to typowo ludzka reakcja, ale Bóg wcale się na niego za to nie gniewał, na jego prośbę podał mu inny cel wizyty. Zatem najlepiej, jak mamy jakiś problem, powiedzieć o tym Bogu, a Bóg da nam rozwiązanie.


Ja ogólnie się z Tobą zgadzam, no jednak robię w tym temacie za "adwokata diabła" i zauważ, że świetnie ujęte przez Ciebie działania będące "taktyką działania", jakiekolwiek, będzie wiązać się z zatajeniem prawdy. Zauważ, że taka właśnie taktyka zawarta jest w 2 Król. 10:15-28, którą już cytowałem, i nie wiązało się to z zagrożeniem życia.
Reasumując,...

Rz 15:4
4. Cokolwiek bowiem przedtem napisano, dla naszego pouczenia napisano, abyśmy przez cierpliwość i przez pociechę z Pism nadzieję mieli.
(BW)

...chrześcijanin musi brać rożne rzeczy pod uwagę i choć orężem jest prawda, to mogą zajść okoliczności, gdy sam musi zdecydować, czym się będzie bronił, lub osłaniał innych za cenę swojego niekiedy życia.



Ida pisze:Sytuacja z życia moich rodziców dotycząca rewizji i szukania powielacza jest jak najbardziej autentyczna. Nie wiem czy potrzebne były jakiekolwiek tłumaczenia z ich strony, czy zapadło milczenie. Rodzice poczuli się jak Daniel w lwiej jamie, dosłownie taką poczuli ochronę. Milicjanci widłami penetrowali teren w stodole, a ostre narzędzia nie napotykały oporu, wchodziły jak w masło bez zgrzytu. Nic nie znaleziono, ale rodzice sami nie ukrywali powielacza, wcześniej zrobili to bracia z produkcji…sprawa była nagła. Kiedy milicja odjechała, ojciec wziął widły i od razu poczuł zgrzyt. A kilku operacyjnych nie było w sposób wykryć ukrytego sprzętu? Tu było widać Bożą ochronę ! Dlatego przez długi czas wierzyłam w Boże prowadzenie w organizacji. Ale z perspektywy czasu sądzę, że Bóg błogosławi przede wszystkim ludziom, którzy mu zaufali, bez względu na w jakim są wyznaniu. Nasza wiara to nasza relacja z Bogiem. Ojciec nie był do końca lojalny organizacji, był przez długi okres poza nią. To tyle ode mnie.


Iliad jest zdania, że ci, którzy wychodzą z próby zwycięsko, idą do więzienia. Nie wiem czy się z nim zgodzisz, ale wynikałoby z tego, że...


---//---


Iskierka pisze:Olaf, tak krótko. Moje zdanie co do forum, o czym pisałam wyżej jest takie samo. Nie chodziło mi o to, że świadek rejestruje się na forum "byłych i obecnych", bo skoro takie jest forum to okey. Sprawa dotyczyła Korby, że zataił, że jest świadkiem (może bał się rozpoznania, bo sam wiesz jakie zdanie na ten temat ma organizacja),ale cały czas sugerował, że jest zainteresowany. Jego wiedza i sposób argumentacji zastanawiały mnie niejednokrotnie, że to ktoś będący jednak świadkiem, ale jak tak się kamuflował Jego sprawa, nie miało to w moim przypadku znaczenia. Czy to pisze świadek Jehowy, czy tzw. były, czy ktoś kto nie miał nic wspólnego z organizacją - to nie ma znaczenia, bo tematy są różne, bardziej doktrynalne ( gdzie więcej kłótni) i mniej doktrynalne, ale też dotyczące WTS, co niektórych przyprawiło o emocje.


Wiesz... sam osobiście jestem nieco zdumiony działaniami Bobo, bo używanie po kilka kont w tym samym czasie i gadanie do siebie tworząc atmosferę dialogu... to gorsze od schizofrenii na jaką naraził mnie Iliad. :D A do tego jeszcze świadek - zainteresowany to dla mnie też odlot. Ja przynajmniej pisałem o sobie prawdę, którą może potwierdzić... a zresztą nieważne.


Iskierka pisze:Ty jednak uparłeś się na te wersety, wydarzenia ze ST, aby podkreślić, że były kłamstwa, może też przebiegłość co niektórych osób, a zakończeniem tego było dobro. Faktycznie ST opisuje różne historie ludzi, zwyczaje, może i przewrotność, spryt, ale czy to znaczy, że chrześcijanie mają powielać takie zachowania i czuć się usprawiedliwionym?


1Sm 16:1-5, jaką skwitowałem całą sytuację nie miała w swych intencjach obrony zachowania Bobo. Zwykła analogia sytuacyjna w swych konsekwencjach. Zostało to jednak odebrane zupełnie inaczej, czemu ton nadał Datsun i zostałem ubrany w to, że go bronię. No więc nie pozostało mi nic innego jak powiedzieć: "Oj, widzę że temat tematem, ale przyjdzie mi robić za "adwokata diabła"". No więc na wasze własne życzenie robię ;) A że przy okazji załatwiam swoje sprawy... tak wyszło.


Iskierka pisze:Szykujesz sobie grunt do odejścia? Chcesz zostawić po sobie dobre imię? Myślę, że w sytuacjach, gdy emocje biorą górę i czasem nie okiełzamy swego języka, warto odpocząć od forum,ostudzić emocje, a nie prowokować do tego by być zbanowany ;) i szukać innej furtki aby ponownie zawitać, jak to mówi przysłowie "jak nie wejdzie przez drzwi, to przez okno" - tak sprytnie :D .


W zasadzie moje: "Chodzi mi tylko o to, abyśmy mimo wszystko się na koniec mile wspominali" można wyrazić również jako "mile". To pierwsze to... Postawiłem przed Olafem kilka celów i zrealizował je. W miarę spokojne prowadzenie rozmowy np.. Kogoś Olaf czymś obraził? Chyba nie. Drugim było zbieranie materiału, następnym uświadomienie Ci, że temat o Michale nie zakończył się tak, jak to sugeruje Datsun. Tu masz link do mojego ostatniego posta, którego usunął z tamtego tematu...

http://www.prawdaforumreligijne.oxn.pl/ ... d=688#p688

Jak widzisz, Datsun zataił prawdę o tym, co się w tym temacie wydarzyło. Okłamał Ciebie i innych użytkowników forum co do zawartości tego tematu. Wywalił z niego całkiem merytoryczny element. Może chciał to ukryć również i przed samym sobą? Datsun tak tu Bobo jedzie za oszukiwanie, a tymczasem jak wygląda prawda w wydaniu Datsuna możesz zobaczyć porównując jak wygląda temat "Jezus Chrystus to archanioł Michał?" i zalinkowany powyżej element jakiego w nim brakuje. Skoro on tak traktuje prawdę, no to ja nie miałem żadnych skrupułów, aby w podobny sposób potraktować jego regulaminowe widzimisię. O ile wersety, jakimi posługuję się w tym temacie, w swej wymowie i sensie tłumaczą moje postępowanie, którego celem było między innymi pokazanie Ci prawdy o tym, że w tamtym temacie był jeszcze jeden post, no to ja nie wiem jak Wam Datsun biblijnie wyjaśni, że tą prawdę przed wami ukrył, czyli was okłamał. Na razie wrzucił takie teksty, które idealnie pasują do tego, co zrobił:

viewtopic.php?f=32&t=2051&start=40#p25143
Datsun pisze:Odnośnie tematu:
Przyp. 12:17
17. Kto mówi prawdę, wypowiada to, co słuszne, lecz świadek fałszywy kłamie.
(BW)

Przyp. 21:28
28. Świadek fałszywy zginie, lecz słowa tego, który mówi prawdę, trwać będą na zawsze.
(BW)




---//---



Ilyad pisze:
Olaf pisze:Innymi słowy wpada milicja i...

- Gdzie jest powielacz?!
- Jaki powielacz?

...a jednak "Przeżycia rodziców z tamtego okresu pokazywały, że Bóg troszy się o rodzinę i czuwa nad jej bezpieczeństwem"


To próba. Zwycięsko wyjdzie osoba, która się nie podda. Zawsze jest jakieś wyjście by nie zgrzeszyć.

Ap 2:10: "Nie lękaj się cierpień, które mają przyjść na cię. Oto diabeł wtrąci niektórych z was do więzienia, abyście byli poddani próbie, i będziecie w udręce przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota."

Człowiek prawdziwie wierzący nic nie odpowie. Jaką trwałą szkodę diabeł może zrobić Bożemu słudze ? Zabić może, ale potem już nic więcej uczynić nie jest w stanie. To niewiara w Bogu powoduje że człowiek za WSZELKĄ CENĘ będzie kurczowo trzymał się życia lub zrobi WSZYSTKO by nie trafić do więzienia.


Najwyraźniej rodzice Idy tej próby nie przeszli pomyślnie, skoro sugerujesz, że powinni znaleźć się w więzieniu. Nie wiem co na to Ida, no ale...


Ilyad pisze:
Olaf pisze:Położne kłamały faraonowi w żywe oczy, a mimo to "Bóg dobrze czynił położnym".


Już pisałem: w ST znajdziesz różne przykłady.
A co z przykładami z NT ?


Tak jak czytasz, tak też widzisz.



---//---



Datsun pisze:
Olaf pisze:
Datsun pisze:Forumowicze jak widzisz zastanawiają się teraz czy ich też tutaj na forum w czymś nie okłamałeś. :?


Boże mój... zaraz będzie Olaf to Bobo.


Olafie, nie powinieneś się dziwić, że ktoś zaczyna tak myśleć, że np. zarejestrowałeś się na tym forum i zaakceptowałeś regulamin, który wyraźnie mówi, że nie wolno się rejestrować pod innym nickiem. Bronisz wysoce podejrzaną osobę jaką jest Korba-Bobo, nazywając go swoim bratem i nie szczędzisz wywodów i "dowodów" na temat, że można kłamać gdy istnieje taka akurat potrzeba. (W tym przypadku chodzi akurat o silną i nieodpartą potrzebę pisania na tym forum) Grząski grunt, naprawdę...

Możesz odpowiedzieć czy pisywałeś lub nie na naszym forum jako... forumowicz Sabekk?
Jako administrator chyba mam prawo zapytać? ;)


Oczywiście, że masz prawo zapytać. Już lecę szybciutko do konfesjonału i z pokorą na kolankach... otóż proszę księdza... prawda i tylko prawda :D
Po pierwsze sam mnie tu zaprosiłeś.

http://www.prawdaforumreligijne.oxn.pl/ ... d=183#p183
Datsun pisze:Witajcie
Na forach dyskusyjnych pisuję od wielu lat i jestem osobą wierzącą i nawróconą. Zauważyłem, że wielu świadków oraz byłych świadków Jehowy pisuje na różnych forach internetowych gdzie często nie są rozumiani, a wręcz obrażani. Postanowiłem w zeszłym roku jesienią założyć forum gdzie kierunek jego jest ewangeliczny i przestrzegane są wartości chrześcijańskie. Regulamin ma chronić przekonania każdego człowieka, a jedynym wyznacznikiem ma być Pismo Święte.
Zapraszam:

http://forum.zbawieniedlaciebie.pl/index.php



Gdy tylko zorientowałem się, że przesłanie Twego zaproszenia i regulamin zaczynają rozjeżdżać się z rzeczywistością, dawałem ci to delikatnie do zrozumienia:

Cytat:
viewtopic.php?f=46&t=682&start=400#p24335
sabekk
"A wydawało mi się, że rolą administratora jest utrzymywanie dyskusji na merytorycznych torach dyskusji. Ja rozumiem, że masz swój pogląd, ale jako admin wyrażając go powinieneś mnie raczej bronić przed podobnym tonem, a nie go eskalować. Rozmawiają ze sobą dwa różne poglądy. Jeśli nie będą zachowywać w stosunku do siebie przynajmniej pozorów, no to temat skończy w piaskownicy a ty, widząc twe nastawienie, będziesz za to winił mnie. Nie wiem po co regulamin wstawiałeś na to forum."


No niestety Ty swoje, więc pod tym linkiem z Twoim zaproszeniem masz opisaną całą genezę tego, jak to szło i do czego zaprowadziło. W sumie machnąłem na to ręką, ale zrobiłeś jedną podłą rzecz. Otóż wywaliłeś mój ostatni post z tematu "Jezus Chrystus to archanioł Michał?". W ten sposób oszukałeś wszystkich co do zawartości tego tematu. I tak przyszła myśl... Olaf. W zasadzie to Ty stałeś się jego ojcem, bo gdybyś tego nie zrobił... nie wiem jak ci Olaf powinien mówić... tatusiu? ;) Skoro zatem taki jest twój stosunek do otaczających Cię faktów, a takim był fakt, że ten post tam był, no więc nie miałem żadnych skrupułów w stosunku do ustalonych przez Ciebie zasad ujętych w regulaminie. "Szacuneczek za szacuneczek", jak zapewne pamiętasz. Jeśli zatem zignorowałem regulamin zakładając drugie konto po to, aby Ci pokazać palcem, jak zakłamujesz rzeczywistość na tym forum, a przy okazji tego tematu podparłem swoje działania szeregiem tekstów biblijnych, no to zastanawiam się jakimi to tekstami będziesz bronił faktu, że okłamałeś Iskierkę i pozostałych userów zatajając przed nimi prawdę o tym, że temat dotyczący Michała miał swoją merytoryczną ciągłość.
Widząc, że usuwasz treści Ci niewygodne porobiłem kopię wszystkiego co na tym forum ze mną związane. Również i pewnych Twoich wypowiedzi. Mam już szkic artykułu, który rozpoczyna się treścią twojego zaproszenia, zawartością regulaminu, i jak to wszystko jest u ciebie w praktyce. Mogę to wrzucić na jakiegoś bloga i polinkować tu i tam, coby Tobie podobni mieli z czego przykład brać. Nie muszę tego jednak robić, jeśli pozostawisz wszystko nietknięte, niczego z tego tematu nie usuniesz. Sprawa zostaje wówczas między nami "kolegami" z tego forum i się rozstajemy. Ja nie mam jakiegoś parcia na szkło, aby tutaj pisać, a jak mnie najdzie na jakąś pogaduchę... nie tylko ty zapraszasz do siebie.
Tak na wszelki wypadek, gdyby ci przyszło do głowy jednak zataić przed innymi prawdę o tym, co Ci właśnie napisałem, wszyscy z którymi rozmawiałem na Twoim forum dostają twoje pytanie i moją odpowiedź na PM, no i oczywiście pod linkiem powyżej, z Twego zaproszenia.



Datsun pisze:Odnośnie tematu:
Przyp. 12:17
17. Kto mówi prawdę, wypowiada to, co słuszne, lecz świadek fałszywy kłamie.
(BW)

Przyp. 21:28
28. Świadek fałszywy zginie, lecz słowa tego, który mówi prawdę, trwać będą na zawsze.
(BW)


Łk 4:41
41. Z wielu też wychodziły demony, wołając: Ty jesteś Chrystusem, Synem Bożym. Ale on gromił je i nie pozwalał im mówić. Wiedziały bowiem, że on jest Chrystusem.
(UBG)

Wygląda na to, że "świadek wierny i prawdziwy" (Obj 3:14) miał jakiś bardzo ważny powód, dla którego koniecznie chciał zataić prawdę o swej tożsamości. No, ale ostatecznie nie za to przecież zginął.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2691
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Biblijne spojrzenie na kłamstwo.

Postautor: Datsun » pt wrz 21, 2018 8:30 am

Olaf pisze:Wiesz... sam osobiście jestem nieco zdumiony działaniami Bobo, bo używanie po kilka kont w tym samym czasie...

"Zdumiony", powiadasz...?
Szkoda, że nie zdumiło to, że na naszym forum też masz dwa konta jednocześnie: Olaf oraz Sabekk. Obaj jesteście siebie warci, niestety... :roll:
W języku polskim jest odpowiednie słowo określające taka postawę: hipokryzja.

Olaf pisze: ...i gadanie do siebie tworząc atmosferę dialogu... to gorsze od schizofrenii na jaką naraził mnie Iliad. :D A do tego jeszcze świadek - zainteresowany to dla mnie też odlot. Ja przynajmniej pisałem o sobie prawdę, którą może potwierdzić... a zresztą nieważne.

Schizofrenia? Może coś w tym jest, rzeczywiście. Ciekawe jest Twoje postrzeganie "prawdy", bo gdy się zarejestrowałeś jako Olaf to napisałeś tak:
viewtopic.php?f=3&t=2048
"Cześć. No więc wpadłem. ;)
Przeglądam od jakiegoś czasu, ale może ktoś ma coś szczególnego do polecenia?"
Jak gdyby nigdy nic pojawiasz się, rejestrujesz na forum podpisując się i akceptując regulamin, który wyraźnie zabrania rejestrowania się pod więcej niż jednym nickiem.
Apotem piszesz znowu jak gdyby nigdy nic:
"Jeśli chodzi o mnie to z tzw. odstępstwem spotkałem się w necie, parę lat temu. Najpierw kilka artykułów, później forum tu i tam, na których naskrobałem nawet kilka postów, nic wielkiego."
Wszystko dla zmylenia administratora oraz forumowiczów, prawda?
Te "kilka postów" to jeszcze kilka dni wcześniej było 121 na drugim koncie. Prawdziwe oszustwo wszystkich i to z premedytacją.
To było napisanie o sobie "prawdy"? :shock:
Olaf pisze:http://www.prawdaforumreligijne.oxn.pl/ ... d=688#p688

Jak widzisz, Datsun zataił prawdę o tym, co się w tym temacie wydarzyło. Okłamał Ciebie i innych użytkowników forum co do zawartości tego tematu.

Usunięcie czyjegoś posta to okłamanie? :shock:
Bardzo ciekawe i oryginalne spojrzenie jak na zwykłego oszusta internetowego gdzie samemu pisze się nieprawdę, wprowadza celowo innych w błąd oraz próbuje przekonać innych na podstawie Biblii, że tego rodzaju kłamstwa są jak najbardziej dopuszczalne (niniejszy wątek), a wręcz w niektórych sytuacjach niezbędnie konieczne. :roll:
Usunąłem dlatego, że we wszystkich ostatnich postach prowokowałeś pyskówki. Po zbanowaniu usunąłem ostatnią prowokującą wypowiedź na którą nie miałem ochoty zwyczajnie nic odpisywać. Zresztą to co podałeś pod tym linkiem nie jest chyba kompletne, bo wygląda na to, że usunąłeś jakieś niewygodne swoje wypowiedzi. Widać to chociażby w tym, że post zedytowałeś.

Olaf pisze:...Bobo jedzie za oszukiwanie...

Przypominam, że nazywasz go swoim bratem i usprawiedliwiałeś jego kłamstwa jakie umieszcza na różnych forach internetowych. Obaj jesteście świadkami Jehowy, świadomie piszecie kłamstwa w internecie i przekonujecie do swojej religii. Dość dziwna metoda jako sposób na pozyskiwanie nowych członków. W zasadzie powinienem wyrzucić z forum wszystkie wasze wypowiedzi, ponieważ w wielu miejscach są zwyczajnie poprzeplatane z kłamstwem, a nawet co wykazałem w wątku:
viewtopic.php?f=9&t=757

...gdzie wkleiłeś lik do innego zupełnie dokumentu, przedstawiającego inne treści niż był omawiany, a podawałeś że to ten sam.
Prawdopodobnie tego lub innego rodzaju fałszerstwa przemyciłeś też gdzieś indziej. Ludzie mogą w to niechcący uwierzyć, bo kto sprawdza te wszystkie cytaty itd.?


Olaf pisze:celem było między innymi pokazanie Ci prawdy o tym, że w tamtym temacie był jeszcze jeden post, no to ja nie wiem jak Wam Datsun biblijnie wyjaśni, że tą prawdę przed wami ukrył, czyli was okłamał.

Najpierw chciałem usunąć wszystkie posty ale pozostawiłem tylko dlatego aby właśnie ktoś niechcący nie pomyślał, że coś robię "w ukryciu". Dokładnie tak samo wygląda sytuacja z postami Twojego "prawdomównego" brata Korby vel Bobo. :)
Zresztą kiedyś i tak je wszystkie pousuwam ponieważ zwyczajnie swoimi pyskówkami i "prawdomównymi" wypowiedziami zaśmieciliście to forum. Okazuje się, że zbanowano was już przecież za takie same i podobne sprawki na niejednym forum. Historia jak widać lubi się powtarzać, więc nie powinieneś być szczególnie zaskoczony.

Olaf pisze:Boże mój... zaraz będzie Olaf to Bobo.

Nie wzywaj obłudnie Boga, bo Olaf to nie Bobo ale Sabekk. Obaj (Korba/Bobo i Olaf/Sabekk) tacy sami i warci jeden drugiego.
Olaf pisze:
Datsun pisze:Możesz odpowiedzieć czy pisywałeś lub nie na naszym forum jako... forumowicz Sabekk?
Jako administrator chyba mam prawo zapytać? ;)


Oczywiście, że masz prawo zapytać. Już lecę szybciutko do konfesjonału i z pokorą na kolankach... otóż proszę księdza... prawda i tylko prawda :D
Po pierwsze sam mnie tu zaprosiłeś.

http://www.prawdaforumreligijne.oxn.pl/ ... d=183#p183

Zaprosiłem kiedyś forumowicza Sabekk -co widać wyraźnie w tym linku. Ty piszesz jako Olaf. I to ma być ta kolejna "prawda"? :roll: Pogubiłeś się w tym wszystkim mój drogi, bo gdy brnie się w kłamstwo to coraz głębiej i brudniej... :cry:
Przy okazji na tym zalinkowanym forum wszyscy widzą, że jest "Zibi" -zbanowany również na naszym za chamstwo, pyskówki i nieposkromioną przez liczne moje napomnienia agresję do forumowiczów. Jego "biblijne" posty są na naszym forum przez cały czas dostępne do czytania. Prawdziwe majstersztyki świadka Jehowy. ;) Nieźle się tam dobraliście, widzę...

Olaf pisze:Mam już szkic artykułu, który rozpoczyna się treścią twojego zaproszenia, zawartością regulaminu, i jak to wszystko jest u ciebie w praktyce. Mogę to wrzucić na jakiegoś bloga i polinkować tu i tam, coby Tobie podobni mieli z czego przykład brać.

W zasadzie to czego innego można by od Ciebie się spodziewać?
Tutaj mogę tylko coś takiego zacytować:
Jan. 13:27
27. A zaraz potem wszedł w niego szatan. Rzekł więc do niego Jezus: Czyń zaraz, co masz czynić.
(BW)



Olaf pisze:Nie muszę tego jednak robić, jeśli pozostawisz wszystko nietknięte, niczego z tego tematu nie usuniesz. Sprawa zostaje wówczas między nami "kolegami" z tego forum i się rozstajemy.Ja nie mam jakiegoś parcia na szkło, aby tutaj pisać, a jak mnie najdzie na jakąś pogaduchę... nie tylko ty zapraszasz do siebie.
Tak na wszelki wypadek, gdyby ci przyszło do głowy jednak zataić przed innymi prawdę o tym, co Ci właśnie napisałem, wszyscy z którymi rozmawiałem na Twoim forum dostają twoje pytanie i moją odpowiedź na PM, no i oczywiście pod linkiem powyżej, z Twego zaproszenia.

Na tym forum już mnie straszono, obrażano, grożono (podobni Tobie pobratymcy oraz ex) ale dla odmiany mamy w tym przypadku zwykły szantaż. Widzę, że ktoś nieźle to i owo po "chrześcijańsku" na ucho podpowiada. 8-)
Mnie to nie rusza. Jest mi jednak przykro z tego powodu, bo komu by nie było...?
W moich oczach jesteś zwykłym oszustem, kłamcą, intrygantem i na dodatek bronisz podobnych sobie i usprawiedliwiasz. Najsmutniejsze jest, że robisz to pod szyldem "świadek Jehowy". Naprawdę bardzo ale bardzo zaniżasz tę poprzeczkę. Znam wielu porządnych i prawych świadków Jehowy i jesteś zwyczajną zakałą dla tej religii, podobnie jak Twój brat i przyjaciel Korba/Bobo.

Tak więc żegnam ponownie z tego forum.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1941
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Biblijne spojrzenie na kłamstwo.

Postautor: Ann78 » pt wrz 21, 2018 9:57 am

Olaf/Sabekk
Pogubiłeś się, człowieku. Pozwalasz sobie na zło, a ono bedzie chciało więcej i więcej.
Pomimo powyzszego, chociaz nie wiem, czy jesteś w stanie odpowiedziec szczerze, proszę o wyjaśnienie następujących kwestii:
1. Napisałeś, ze czytałeś moje świadectwo dwa razy ze względu na okolicznoscii.... - na jakie okoliczności?
2. Zbierasz materiały, do czego i po co?
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2691
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Biblijne spojrzenie na kłamstwo.

Postautor: Datsun » pt wrz 21, 2018 10:03 am

Ann78 pisze:Olaf/Sabekk
Pogubiłeś się, człowieku. Pozwalasz sobie na zło, a ono bedzie chciało więcej i więcej.
Pomimo powyzszego, chociaz nie wiem, czy jesteś w stanie odpowiedziec szczerze, proszę o wyjaśnienie następujących kwestii:
1. Napisałeś, ze czytałeś moje świadectwo dwa razy ze względu na okolicznoscii.... - na jakie okoliczności?
2. Zbierasz materiały, do czego i po co?


Droga Ann78.
Olaf/Sabekk jest zbanowany i nie może już odpowiedzieć. Mam podejrzenie, że zarejestrował się też w ostatnim czasie pod innymi nickami fałszując IP swojego komputera aby nie rozpoznać. To samo zresztą zrobił rejestrując się jako Olaf. Są na to niestety sposoby. Zresztą zrobił to jak widać z czystym sumieniem, bo w powyższych postach "biblijnie udowadniał", że tego i innego rodzaju oszustwa są o.k. i co wyraźnie pokazał, że wcale się nie hamował pod tym względem.
Przykra to sprawa dla forum ale niestety taka jest rzeczywistość.
Ogłoszenie na ten temat jest tutaj:
viewtopic.php?f=4&p=25155#p25155

Iskierka
Posty: 1158
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Biblijne spojrzenie na kłamstwo.

Postautor: Iskierka » pt wrz 21, 2018 3:53 pm

Ann78 pisze:Olaf/Sabekk
Pogubiłeś się, człowieku. Pozwalasz sobie na zło, a ono bedzie chciało więcej i więcej.
Pomimo powyzszego, chociaz nie wiem, czy jesteś w stanie odpowiedziec szczerze, proszę o wyjaśnienie następujących kwestii:
1. Napisałeś, ze czytałeś moje świadectwo dwa razy ze względu na okolicznoscii.... - na jakie okoliczności?
2. Zbierasz materiały, do czego i po co?


Ann78, Olaf wiedział, że będzie zbanowany, zarejestrował się pod innym nickiem czego zabrania regulamin. Uczynił jednak to w tym celu (użył fortelu) aby pewne tematy zakończyć, bo Sabekk/Olaf to jedna osoba. Skorzystał tylko z chwili, aby coś napisać, no nie udało się na dłuższą metę. Na początku wspomniał, że ma dwa sekrety, a w poście do mnie podkreślił, że szykuje się do odejścia. :) . Już to powinno dać do myślenia.


Wróć do „Różne zagadnienia Biblii”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość