Wolna wola a zbawienie wieczne?

Jest to miejsce do dyskusji na wszelkiego rodzaju tematy Pisma Świętego
Sadlor
Posty: 182
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Wolna wola a zbawienie wieczne?

Postautor: Sadlor » ndz wrz 10, 2017 8:18 pm

Chwała Bogu Ojcu oraz Jezusowi Chrystusowi

Dużo ostatnio myślę na temat tego jak bardzo rozwadniana jest ewangelia, jak często spotykamy się z przekazem, który zamiast nas dotknąć do żywego, tylko usypia naszą czujność i utwierdza nas w fałszywym poczuciu bycia sprawiedliwym i pewnym swojego zbawienia. Wiele kościołów oraz wielu kaznodziei uważa, że zbawienie to dar, który otrzymujemy raz na zawsze i gdy już go otrzymamy nic nie pozwoli nam go utracić. Ja jednak pokuszę się o to, by przyrównać zbawienie do drogi na którą wkraczamy i którą jeśli będziemy podążać, nie tracąc z oczu naszego jedynego drogowskazu Pana Jezusa dotrzemy, do upragnionego miejsca.

Biblia mówi ( Mat 7 : 13 – 14 ) „Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują.”
Można oczywiście powiedzieć, że ww. Werset jest skierowany do ludzi niewierzących, a Ci którzy przyjęli Pana Jezusa do swego serca i i traktują go jako swego Pana, są już na tej drodze i nikt Ich z niej nie zawróci. Czytajmy dalej.

( Heb 3 : 14 ) „Staliśmy się bowiem współuczestnikami Chrystusa, jeśli tylko aż do końca zachowamy niewzruszenie ufność, jaką mieliśmy na początku.”

Apostoł Paweł porównuje swoje zbawienie do turnieju olimpijskiego ( 1 Kor 9 : 24 – 27 ) „Czy nie wiecie, że zawodnicy na stadionie wszyscy biegną, a tylko jeden zdobywa nagrodę? Tak biegnijcie, abyście nagrodę zdobyli. A każdy zawodnik od wszystkiego się wstrzymuje, tamci wprawdzie, aby znikomy zdobyć wieniec, my zaś nieznikomy. Ja tedy tak biegnę, nie jakby na oślep, tak walczę na pięści, nie jakbym w próżnię uderzał; Ale umartwiam ciało moje i ujarzmiam, bym przypadkiem, będąc zwiastunem dla innych, sam nie był odrzucony”. Pomyślmy, że jeżeli apostoł Paweł obawia się, że jeśli nie zwalczy cielesnych pożądliwości , może być odrzucony , to co dopiero my. Chciałbym też zwrócic uwagę na inną bardzo ważną sprawę, którą ap. Paweł i nie tylko wielokrotnie podkreślał, a mianowicie słabość naszej ludzkiej, cielesnej natury i jej ustawiczne dążenia do tego by nas pociągnąc w dół.

( Ew Jana 6 : 63 ) „Duch ożywia. Ciało nic nie pomaga. Słowa, które powiedziałem do was, są duchem i żywotem”, oraz ( Gal 5 : 16 – 17 ) „Mówię więc: Według Ducha postępujcie, a nie będziecie pobłażali żądzy, cielesnej. Gdyż ciało pożąda przeciwko Duchowi, a Duch przeciwko ciału, a te są sobie przeciwne, abyście nie czynili tego, co chcecie.”Jest oczywiście o wiele więcej tego typu wersetów, ale nie będę ich wszystkich przytaczał. Zdażyło mi się słuchać wywodów jakoby człowiek zbawiony, zapieczętowany Duchem Świętym, nie miał możliwości by zawrócić z Drogi Pańskiej. Wielokrotnie spotykałem się ze stwierdzeniami w powołaniu na ( 2 Kor 5 : 17 ) „Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe.” ( Gal 2 : 20 ) „Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja,ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie.” Druga cześć drugiego przytoczonego przeze mnie wersetu, wyjaśnia jak powinno wyglądać nasze życie w Jezusie Chrystusie, życie w wierze i to jest kwintesencja. Nie jestem zwolennikiem interpretacji Pisma Świetego, w pierwszej kolejności powinniśmy skłaniać się do dosłownego przekazu Słowa, dopiero później interpretować to co napisano i tak też ma się sprawa z ww. wersetami, przecież skoro żyje we mnie Chrystus to dlaczego grzeszę? Pan Jezus był bez grzechu, nigdy nie zgrzeszył, a przecież człowiek nawrócony, powiem więcej posiadający Ducha Świętgo potrafi zgrzeszyć. Zdajmy też sobie sprawę, że Pan Jezus jest teraz po prawicy Boga, On zesłał nam Pocieszyciela, Ducha Prawdy, Ducha Świętego i w taki sposób zamieszkuje w swoich uczniach.

Często się mówi, że jesteśmy zapieczętowani Duchem Świętym na dzień odkupienia ( Ef. 1 : 13 – 1 4 ) „ W nim i wy, którzy usłyszeliście słowo prawdy, ewangelię zbawienia waszego, i uwierzyliście w niego, zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym, Który jest rękojmią dziedzictwa naszego, aż nastąpi odkupienie własności Bożej, ku uwielbieniu chwały jego”. Ale czy ta rękojmia i poręczenie, nie jest niczym znaki i cuda jakie czynił Pan Jezus oraz apostołowie, albo czy pieczęci nie można złamać? przeczytajmy ( Hebr. 2 : 1 – 4 ) „Dlatego musimy tym baczniejszą zwracać uwagę na to, co słyszeliśmy, abyśmy czasem nie zboczyli z drogi. Bo jeśli słowo wypowiedziane przez aniołów było nienaruszalne, a wszelkie przestępstwo i nieposłuszeństwo spotkało się ze słuszną odpłatą, To jakże my ujdziemy cało, jeżeli zlekceważymy tak wielkie zbawienie? Najpierw było ono zwiastowane przez Pana, potem potwierdzone nam przez tych, którzy słyszeli, A Bóg poręczył je również znakami i cudami, i różnorodnymi niezwykłymi czynami oraz darami Ducha Świętego według swojej woli.” oraz ( Hebr. 6 : 4 - 6 ) „Jest bowiem rzeczą niemożliwą, żeby tych - którzy raz zostali oświeceni i zakosztowali daru niebiańskiego, i stali się uczestnikami Ducha Świętego, I zakosztowali Słowa Bożego, że jest dobre oraz, cudownych mocy wieku przyszłego - Gdy odpadli, powtórnie odnowić i przywieść do pokuty, ponieważ oni sami ponownie krzyżują Syna Bożego i wystawiają go na urągowisko.” Także ( Hebr. 10 : 26 – 31 ) „Bo jeśli otrzymawszy poznanie prawdy, rozmyślnie grzeszymy, nie ma już dla nas ofiary za grzechy, Lecz tylko straszliwe oczekiwanie sądu i żar ognia, który strawi przeciwników, Kto łamie zakon Mojżesza, ponosi śmierć bez miłosierdzia na podstawie zeznania dwóch albo trzech świadków; O ile sroższej kary, sądzicie, godzien będzie ten, kto Syna Bożego podeptał i zbestrześcił krew przymierza, przez którą został uświęcony, i znieważył Ducha łaski! Znamy przecież tego, który powiedział: „Pomsta do mnie należy, Ja odpłacę”; oraz:” Pan sądzić będzie lud swój. Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego.”

Bardzo często słyszę, że zbawienie jest z Łaski i jeżeli ktoś uczy, że zbawienie + coś, to nie jest to już zbawienie. Zgadzam się z tym w pełni, nie możemy zrobić nic by zasłużyć na zbawienie, ale możemy zapracować na to by je utracić. I nie tyle w sensie ,że Bóg, nam je odbierze z powodu naszych haniebnych uczynków, ale z powodu zatwardziałości jaką powoduje grzech.( Ef. 2 : 8 – 9 ) „Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.” Wynika z tego wersetu, że z łaski przez wiarę, czym jest zatem wiara? ( Hebr. 11 : 1 ) „A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy.” Dalej w tym samym rozdziale mamy wymienionych bohaterów wiary i dlaczego podobali sie Bogu, ale chwilę wcześniej ( Hebr.10 : 38 – 39 ) „A sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; Lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania. Lecz my nie jesteśmy z tych, którzy się cofają i giną, lecz z tych, którzy wierzą i zachowują duszę.” Jest napisane jasno, że jeśli się cofniemy to dusza Pana nie będzie miała w nas upodobania i zostaniemy odrzuceni, dalej jest jednak napisane, że my jesteśmy z tych, którzy trwają i zachowują duszę. Jak zatem mamy to rozumieć, po co to ostrzeżenie, skoro w nastepnym wieszu natykamy się na upewnienie, że nam nic nie grozi? Jest to zachęta, dodanie otuchy, powiedzenie „wiem że dasz radę” ale czy dasz radę zależy już tylko od ciebie, czy wytrwasz w krzewie winnym i będziesz wydawał owoce, czy też pozostaniesz bezużyteczny i zostaniesz usunięty jak napisano w ( Jan. 15 : 1- 6 ) „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest winogrodnikiem. Każdą latorośl, która we mnie nie wydaje owocu, odcina, a każdą, która wydaje owoc, oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc. Wy jesteście już czyści dla słowa, które wam głosiłem; Trwajcie we mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie. Kto nie trwa we mnie, ten zostaje wyrzucony precz jak zeschnięta latorośl; takie zbierają i wrzucają w ogień, gdzie spłoną.”

Zwolennicy nauki o nieutracalności zbawienia, pomijają pewien bardzo ważny aspekt, Bożej natury. Bóg dał swoim stworzeniom wolną wolę, ludziom jak i aniołom. Wiemy dobrze jak zaczyna się nasza historia, doskonali bezgrzeszni ludzie zostali zwiedzeni przez upadłego anioła. Jak zatem do tego doszło, czy Bóg nie przewidział tego, że ktoś może Mu się sprzeciwić, myślę że nie, bo oznaczałoby to pychę, a jak wiemy Bóg jest święty. Bóg dając nam wolną wolę, daje nam wybór w każdym momencie naszego życia. Przecież w momencie wykrycia niegodziwości u szatana, Bóg mógł go zniszczyć, pozbyć sie go na zawsze, a jednak tego nie zrobił, dlaczego? bo byłby tyranem, nasz Bóg nie jest tyranem. Przygotował plan zbawienia i odkupienia dla wszystkich, którzy z własnej woli pójdą za Nim ( Stare Przymierze ) a później za Jego Synem ( Nowe Przymierze ). Apostoł Paweł też do tego nawiązuje ( 2 Kor. 11 : 2 – 4 ) „Zabiegam bowiem o was z gorliwością Bożą; albowiem zaręczyłem was z jednym mężem, aby stawić przed Chrystusem dziewicę czystą, Obawiam się jednak, ażeby, jak wąż chytrością swoją zwiódł Ewę, tak i myśli wasze nie zostały skażone i nie odwróciły się od szczerego oddania się Chrystusowi.”

Zważmy na to w jaki sposób napisane zostało Pismo Święte, jest tam mnóstwo ostrzeżeń, napomnień, skierowanych do Kościoła, ludzi zbawionych. Po co to wszystko skoro zbawienie jest nieutracalne, skoro kiedy raz przyjęliśmy Pana Jezusa do naszego serca, już nigdy nie będziemy w stanie odwrócić sie od Niego? Wystarczyłoby, przygotować ludzi do przyjęcia Pana a potem już będą bezpieczni, po co ostrzeżenia przed antychrystem, fałszywymi prorokami, po co to wszystko? Zważmy na to że Duch Święty nie opętuje człowieka, on działa w nas, tak silnie jak mu na to pozwolimy. To od nas zależy czy będziemy pływać czy stać po kostki i bać się wejść głębiej
To oczywiście nie wyczerpuje tematu, można by przytoczyć o wiele więcej wersetów, ale chciałem nakreślić szkic prawidłowego zrozumienia tematu utracalności bądź nieutracalności zbawienia.

Dziękuję siostrze Basi za korektę i ciekaw jestem zdania innych forumowiczów w tej sprawie.

Robert.
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2350
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Wolna wola a zbawienie wieczne?

Postautor: Datsun » pn wrz 11, 2017 4:40 am

Przedstawiłeś Robercie dokładnie to co uczy Pismo Święte.
Amen :)

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Wolna wola a zbawienie wieczne?

Postautor: morwa » pn wrz 11, 2017 4:41 am

Nigdy nie byłam i nie będę zwolenniczką poglądu " raz zbawiony na zawsze zbawiony" bo jest to pogląd niebiblijny... Po prostu.

Osoba, która dzięki wierze w Jezusa Chrystusa ma nadzieję na zbawienie, może zawsze stracić wiarę, a co za tym idzie, także możliwość zbawienia
Pielęgnowanie wiary wymaga wysiłku, prowadzenia „ciężkiej walki” (Judy 3, 5). Do pierwszych chrześcijan, którzy już uwierzyli w Jezusa, napisano: „ZABIEGAJCIE o własne wybawienie z bojaźnią i drżeniem” (Filipian 2:12).

(12) A przeto, umiłowani moi, skoro zawsze byliście posłuszni, zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem ....

Biblia ostrzega przed popełnianiem poważnych grzechów, które mogą uniemożliwić wejście do Królestwa Bożego prawda?
Gdyby zbawienia dostępowało się raz na zawsze, takie ostrzeżenia nie miałyby sensu.

Wyraźnie w niej wskazano wskazuje, , kto uzyskał zbawienie, może je utracić, jeśli wróci do popełniania poważnych grzechów.

Na przykład w Liście do Hebrajczyków 10:26 czytamy:

„26) Bo jeśli otrzymawszy poznanie prawdy, rozmyślnie grzeszymy, nie ma już dla nas ofiary za grzechy,
(Hebrajczyków 6:4-6; )

I jeszcze jeden tekst:

(20) Jeśli bowiem przez poznanie Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa wyzwolili się od brudów świata, lecz potem znowu w nie uwikłani dają im się opanować, to stan ich ostateczny jest gorszy niż poprzedni. (21) Lepiej bowiem byłoby dla nich nie poznać drogi sprawiedliwości, niż poznawszy ją, odwrócić się od przekazanego im świętego przykazania. (22) Sprawdza się na nich treść owego przysłowia: Wraca pies do wymiocin swoich, oraz: Umyta świnia znów się tarza w błocie.

2 Piotra 2:20-22).


Chrześcijanom polecono, by czuwali (Mateusza 24:42; 25:13). Ci, którzy zapadają w duchowy sen, czyli popełniają „uczynki typowe dla ciemności” lub nie w pełni wykonują polecenia Jezusa, tracą możliwość wybawienia (Rzymian 13:11-13; Objawienie 3:1-3).

Wiele wersetów biblijnych pokazuje, że ci, którzy uzyskali zbawienie, muszą jeszcze wiernie wytrwać do końca (Mateusza 24:13; Hebrajczyków 10:36; 12:2, 3; Objawienie 2:10).

Chrześcijanie w I wieku cieszyli się, gdy słyszeli, że ich współwyznawcy trwają w wierze (1 Tesaloniczan 1:2, 3; 3 Jana 3, 4).

Czy Biblia kładłaby taki nacisk na trwanie w wierności, gdyby zbawienie było "raz na zawsze" dawane?

Apostoł Paweł zyskał pewność wybawienia dopiero tuż przed śmiercią (2 Tymoteusza 4:6-8).
Wcześniej zdawał sobie sprawę, że jeśli ulegnie pragnieniom cielesnym, może utracić zbawienie.

(27) ale umartwiam ciało moje i ujarzmiam, bym przypadkiem, będąc zwiastunem dla innych, sam nie był odrzucony. 1 Koryntian 9:27

"(12) Nie jakobym już to osiągnął albo już był doskonały, ale dążę do tego, aby pochwycić, ponieważ zostałem pochwycony przez Chrystusa Jezusa. (13) Bracia, ja o sobie samym nie myślę, że pochwyciłem, ale jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, i zdążając do tego, co przede mną, (14) zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie" Filipian 3 :12-14
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
alert
Posty: 281
Rejestracja: pn lis 23, 2015 10:20 am

Re: Wolna wola a zbawienie wieczne?

Postautor: alert » pn wrz 11, 2017 7:08 am

Wolną wolę mamy do końca, dlatego między innymi znajdujemy w liście do Hebrajczyków 13;7 zapis takiej treści " Pamiętajcie na wodzów waszych, którzy wam głosili Słowo Boże, a rozpatrując koniec ich życia, naśladujcie wiarę ich. "

Dotyczy to wszystkich uznających Ofiarę Jezusa Chrystusa. Poza tym wszystkie polecenia wytrwania do końca wskazują na co ? A no na to że może być inaczej.

Myślę że na tym forum nie ma wierzących którzy twierdzą tak jak w założycielskim wpisie :)
Jezus żyje i wkrótce Powróci

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Wolna wola a zbawienie wieczne?

Postautor: Agnieszka » pn wrz 11, 2017 7:30 am

Pozwoliłam sobie poszukać w sieci jak zapatruja się na ten temat inni co nie znaczy , że podzielam zdanie autorów.
https://www.gotquestions.org/polski/raz ... awsze.html
I tu m.in. taki fragment :
Nie ma nic, co mogłoby odebrać wierzącym chwałę, którą pewnego dnia odbierzemy, gdyż Bóg już to zaplanował w niebie. W momencie, kiedy ktoś zostaje usprawiedliwiony, jego zbawienie jest czymś pewnym, jest tak bezpieczny, jakby był już w chwale w niebie.

I końcówka :
Jeśli jesteś zbawiony teraz, jesteś zbawiony na zawsze. Nasze zbawienie jest definitywnie bezpieczne na wieczność!

Ponieważ nie mam czasu - rzuciłam tylko okiem na inny artykuł :
http://www.gdansk.reformacja.pl/2012-04 ... wiony.html

Awatar użytkownika
alert
Posty: 281
Rejestracja: pn lis 23, 2015 10:20 am

Re: Wolna wola a zbawienie wieczne?

Postautor: alert » pn wrz 11, 2017 8:09 am

Agnieszko, jeśli faktycznie masz mało czasu to proszę czytaj Biblię, a nie wypowiedzi śmiertelników :)

Powiem szczerze NIE interesuje mnie zdanie śmiertelników (to w drugiej kolejności). Przede wszystkim liczy się to co Stworca ma do powiedzenia w kwestii zagadnienia poruszonego w tym wątku.
Jezus żyje i wkrótce Powróci

Ilyad
Posty: 1090
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Wolna wola a zbawienie wieczne?

Postautor: Ilyad » pn wrz 11, 2017 8:25 am

Z nauką o nieutracalności zbawienia walczył znany, XVIII wieczny reformator anglikański, John Wesley. Znalazłem w sieci jego artykuł w temacie wątku:

"Ci, którzy twierdzą, że zbawienia nie można w żaden sposób utracić, rozumują w przedziwny sposób. Mówią oni, że
żadna z lamp żadnej z panien nigdy nie zgaśnie [Mat. 25:]
żadna roślina nie zostanie zagłuszona przez ciernie [Mat. 13:22]
żadna latorośl w Chrystusie nigdy nie zostanie odcięta [Jan 15:6]
żadne imię nie zostanie wymazane z Księgi Żywota! [Obj. 3:5]

Twierdzą, że
sól nigdy nie może utracić swego smaku [Mat. 5:13]
że nikt nie może "przyjąć łaski Bożej nadaremnie" [II Kor. 6:1]
ani zakopać swoich talentów [Mat. 25:25]
ani zlekceważyć tak wielkiego zbawienia [Hebr. 2:3]
ani obejrzeć się do tyłu przykładając rękę do pługa [Łuk. 9:62]

Że nikt
nie może zasmucać Ducha Świętego [Ef. 4:30] aż zgaśnie [I Tes. 5:19]
ani "zaprzeć się Pana, który go odkupił"
ani "sprowadzić na siebie zguby" [II Piotra 2:1]

Że nikt,
ani żadna wspólnota wierzących, nie może stać się tak letnia, że Jezus wypluje ją ze swoich ust [Obj. 3:16]

Zużywają mnóstwo papieru, żeby dowieść, że
jeśli się ktoś zgubił, to nigdy wcześniej się nie znalazł;
że jeśli upadł, to nigdy wcześniej nie stał.

Ich zdaniem, jeśli
ktoś został wyrzucony na zewnątrz, to nigdy wcześniej nie był wewnątrz,
a jeśli usechł, to nigdy wcześniej nie był zielony [Jan 15:6].

Twierdzą, że jeśli się ktoś cofa [Hebr. 10:38], to nie ma się skąd cofać.
Że jeśli ktoś odpada w duchową ciemność, to nigdy wcześniej nie był oświecony;
że jeśli ponownie dałeś się opanować brudom świata, to znaczy, że nigdy wcześniej nie zostałeś od nich wyzwolony [II Piotra 2:20-22],
a jeśli stałeś się rozbitkiem w wierze [I Tym. 1:19-20], to nigdy wcześniej statek Twej wiary nie istniał.

Krótko mówiąc, twierdzą oni:
"Jeśli dostałeś, to nie możesz stracić, a jeśli straciłeś, to nigdy nie miałeś".


gwoli wyjaśnienia: niektóre ugrupowania chrześcijańskie, wyznające ową, szkodliwą naukę, gdy ich członków się zapyta o to jak się ma nauka o nieutracalności zbawienia do tego że ktoś ochrzczony odszedł w grzech i umarł, to często twierdzą że nigdy się powtórnie nie narodził, czyli nie doświadczył przebaczenia grzechów :|

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Wolna wola a zbawienie wieczne?

Postautor: Agnieszka » pn wrz 11, 2017 8:50 am

alert pisze:Agnieszko, jeśli faktycznie masz mało czasu to proszę czytaj Biblię, a nie wypowiedzi śmiertelników :)

Powiem szczerze NIE interesuje mnie zdanie śmiertelników (to w drugiej kolejności). Przede wszystkim liczy się to co Stworca ma do powiedzenia w kwestii zagadnienia poruszonego w tym wątku.

Alert owszem , tylko to co Stwórca ma do powiedzenia jest różnie interpretowane przez tych śmiertelników np. z kazalnicy a wierni bez mrugnięcia okiem lykaja wszysciusienko a niezgadzanie się może prowadzić do wykluczenia albo niechęci do innych , że nie rozumieja tak jak np. Ty , ja , czy wszyscy inni w zborze i teraz zobacz - w jakiekolwiek nauce w jakimś temacie każdy może mylić się , mieć inne zrozumienie - nawet pastor - tylko , że inne społeczności wyzywa się od zwodzicieli a swoją stawia się ponad wszystkie inne - brylantowa nie myląca się i najlepiej rozumiejaca wszystkie nauki.

Awatar użytkownika
alert
Posty: 281
Rejestracja: pn lis 23, 2015 10:20 am

Re: Wolna wola a zbawienie wieczne?

Postautor: alert » pn wrz 11, 2017 9:14 am

Agnieszka pisze:
alert pisze:Agnieszko, jeśli faktycznie masz mało czasu to proszę czytaj Biblię, a nie wypowiedzi śmiertelników :)

Powiem szczerze NIE interesuje mnie zdanie śmiertelników (to w drugiej kolejności). Przede wszystkim liczy się to co Stworca ma do powiedzenia w kwestii zagadnienia poruszonego w tym wątku.

Alert owszem , tylko to co Stwórca ma do powiedzenia jest różnie interpretowane przez tych śmiertelników np. z kazalnicy a wierni bez mrugnięcia okiem lykaja wszysciusienko a niezgadzanie się może prowadzić do wykluczenia albo niechęci do innych , że nie rozumieja tak jak np. Ty , ja , czy wszyscy inni w zborze i teraz zobacz - w jakiekolwiek nauce w jakimś temacie każdy może mylić się , mieć inne zrozumienie - nawet pastor - tylko , że inne społeczności wyzywa się od zwodzicieli a swoją stawia się ponad wszystkie inne - brylantowa nie myląca się i najlepiej rozumiejaca wszystkie nauki.


Jeśli bierzemy pod rozwagę wszyściusieńkie zapisy w danej kwestii to pojęcie interpretacji niknie. Bo Biblia interpretuje się sama. Jestem aktualnie niezrzeszony, lecz utrzymuję relacje z wierzącymi z kościoła Zielonoświątkowego. Wierz mi są naprawdę różne zbory w tej denominacji, tak więc wrzucanie wszystkich do jednej szufladki jest niesprawiedliwe. Zasadą jest 5xfide (tylko)...
Jezus żyje i wkrótce Powróci

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Wolna wola a zbawienie wieczne?

Postautor: Agnieszka » pn wrz 11, 2017 9:29 am

Jeśli bierzemy pod rozwagę wszyściusieńkie zapisy w danej kwestii to pojęcie interpretacji niknie. Bo Biblia interpretuje się sama. Jestem aktualnie niezrzeszony, lecz utrzymuję relacje z wierzącymi z kościoła Zielonoświątkowego. Wierz mi są naprawdę różne zbory w tej denominacji, tak więc wrzucanie wszystkich do jednej szufladki jest niesprawiedliwe. Zasadą jest 5xfide (tylko)...

Owszem , zgodzę się , że zbory zielonoświątkowe są zróżnicowane i nie wrzucam wszystkich do jednej szufladki , tak jak nie wyrzucam wszystkich sJ , że są bezduszni , chciwi itp.


Wróć do „Różne zagadnienia Biblii”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości