Pochwycenie Kościoła a przyjście antychrysta

Jest to miejsce do dyskusji na wszelkiego rodzaju tematy Pisma Świętego
Sadlor
Posty: 202
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Pochwycenie Kościoła a przyjście antychrysta

Postautor: Sadlor » pt wrz 15, 2017 6:43 pm

Chwała Bogu Ojcu oraz Panu Jezusowi Chrystusowi.

Od jakiegoś czasu zastanawiam się mocno nad nauką dotyczącą pochwycenia Kościoła w czasach ostatecznych i tego, jakie ma ona znaczenie oraz jakie niebezpieczeństwo może w sobie zawierać niewłaściwe zrozumienie ww. doktryny. Słyszałem wielokrotnie, że są ogólnie przyjęte 3 zrozumienia: przed/w trakcie/po Wielkim Ucisku.

Jak wiemy wszelkie proroctwo Pisma nie podlega dowolnemu wykładowi.

( 2Pi. 1 : 20 – 21 ) „Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma nie podlega dowolnemu wykładowi. Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym.”

Powiem szczerze, że sam niegdyś uznawałem pogląd o pochwyceniu przed Wielkim Uciskiem, i tak też głosiłem ludziom – „Przyjmijcie Pana, nawróćcie się, a Pan zabierze Was przed tymi trudnymi dniami”. Pamiętam jak kiedyś mówiłem tak rodzicom i święcie w to wierzyłem. Nie będę też pisać tutaj o tym, kiedy przewiduję dzień Pański i mające wraz z nim nadejść pochwycenie Bożego ludu. Bo jak mówi Pismo.

( 1 Tes. 5 : 1 – 2 ) „A o czasach i porach, bracia, nie ma potrzeby do was pisać. Sami bowiem dokładnie wiecie, iż dzień Pański przyjdzie jak złodziej w nocy.”
( Mar. 13 : 32 ) „Ale o tym dniu i godzinie nikt nie wie: ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec.”

Chciałbym odnieść się głównie do nauki o Pochwyceniu Kościoła przed uciskiem i momentu przyjścia Antychrysta, jak w niebezpieczny sposób zazębiają się te momenty.

Wiemy na pewno, że Pan Jezus przyjdzie powtórnie, tylko jeden raz i to w sposób widzialny „z chwałą i mocą”, mówią o tym:

( Mat. 24 : 26 – 27 ) „Gdyby więc wam powiedzieli: Oto jest na pustyni - nie wychodźcie; oto jest w kryjówce - nie wierzcie. Gdyż jak błyskawica pojawia się od wschodu i jaśnieje aż na zachód, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego,”

( Mat. 24 : 29 – 31 ) „A zaraz po udręce owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie zajaśnieje swoim blaskiem, i gwiazdy spadać będą z nieba, i moce niebieskie będą poruszone.I wtedy ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy biadać będą wszystkie plemiona ziemi, i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach nieba z wielką mocą i chwałą, I pośle aniołów swoich z wielką trąbą, i zgromadzą wybranych jego z czterech stron świata z jednego krańca nieba aż po drugi.”

( Mar. 13 : 26 – 27 ) „A wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach z wielką mocą i chwałą. I wówczas pośle aniołów, i zgromadzi wybranych swoich z czterech stron świata, od krańca ziemi aż po kraniec nieba.”

( Łuk. 21 : 27 – 28 ) „I wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to zacznie dziać, wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze.”

( Dz.Ap. 1 : 11 ) „I rzekli: Mężowie galilejscy, czemu stoicie, patrząc w niebo? Ten Jezus, który od was został wzięty w górę do nieba, tak przyjdzie, jak go widzieliście idącego do nieba.”

Popatrzmy teraz na to co jest napisane o czasie poprzedzającym przyjście Pana Jezusa:

( Mat 24 : 15 ) „Gdy więc ujrzycie na miejscu świętym ohydę spustoszenia, którą przepowiedział prorok Daniel - kto czyta, niech uważa”

( Mar. 13 : 14 ) „Gdy tedy ujrzycie ohydę spustoszenia, stojącą tam, gdzie stać nie powinna - kto czyta, niech uważa - wtedy ci, co są w Judei, niech uciekają w góry.”

( 2 Tes. 2 : 1 – 12 ) „Co się zaś tyczy przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa i spotkania naszego z nim, prosimy was, bracia, Abyście nie tak szybko dali się zbałamucić i nastraszyć, czy to przez jakieś wyrocznie, czy przez mowę, czy przez list, rzekomo przez nas pisany, jakoby już nastał dzień Pański. Niechaj was nikt w żaden sposób nie zwodzi; bo nie nastanie pierwej, zanim nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek niegodziwości, syn zatracenia, Przeciwnik, który wynosi się ponad wszystko, co się zwie Bogiem lub jest przedmiotem boskiej czci, a nawet zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga. Czy nie pamiętacie, że jeszcze będąc u was, o tym wam mówiłem? A wiecie, co go teraz powstrzymuje, tak iż się objawi dopiero we właściwym czasie. Albowiem tajemna moc nieprawości już działa, tajemna dopóty, dopóki ten, który teraz powstrzymuje, nie zejdzie z pola. A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego. A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów, I wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić. I dlatego zsyła Bóg na nich ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu, Aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, lecz znaleźli upodobanie w nieprawości.”

Gdy czytam powyższe wersety oraz ew. Mateusza i Marka zauważam wyraźne odniesienia, do proroctwa Daniela, które mówią o Antychryście, a kolejny werset z listu do Tesaloniczan już w otwarty sposób nam to tłumaczy. Jaki zatem wniosek możemy z tego wyciągnąć, taki, że Antychryst, jak i wiążący się z jego przyjściem ucisk ludu Bożego, nastąpi przed pochwyceniem Kościoła.

Wrócę jednak na moment do tego co nam mówi Pismo na temat czasu przyjścia Pana Jezusa i związanego z nim nierozerwalnie pochwycenia Kościoła.

( 1 Tes. 4 : 14 – 18 ) „Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy zasnęli. A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli. Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, Potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem. Przeto pocieszajcie się nawzajem tymi słowy.”

( 1 Kor. 15 : 50 – 53 ) „A powiadam, bracia, że ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego ani to, co skażone, nie oddziedziczy tego, co nieskażone. Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni. W jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni. Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność.”
Tutaj jeszcze mamy dwa fragmenty z Objawienia, które mówią nam o ludziach, którzy na pewno dostąpią zmartwychstania, a o których jest mowa podczas trwania okresu „siedmiu pieczęci”

( Obj. 6 : 9 – 11 ) „A gdy zdjął piątą pieczęć, widziałem poniżej ołtarza dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, które złożyli. I wołały donośnym głosem: Kiedyż, Panie święty i prawdziwy, rozpoczniesz sąd i pomścisz krew naszą na mieszkańcach ziemi? I dano każdemu z nich szatę białą, i powiedziano im, aby jeszcze odpoczęli przez krótki czas, aż się dopełni liczba współsług i braci ich, którzy mieli podobnie jak oni ponieść śmierć.”

Oraz fragment który ciężko mi umiejscowić w czasie, jednak na pewno dotyczy on ludu Bożego, który dożyje czasu Wielkiego Ucisku:

( Obj. 7 : 9 – 14 ) „Potem widziałem, a oto tłum wielki, którego nikt nie mógł zliczyć, z każdego narodu i ze wszystkich plemion, i ludów, i języków, którzy stali przed tronem i przed Barankiem, odzianych w szaty białe, z palmami w swych rękach. I wołali głosem donośnym, mówiąc: Zbawienie jest u Boga naszego, który siedzi na tronie, i u Baranka. A wszyscy aniołowie stali wokoło tronu i starców, i czterech postaci, i upadli przed tronem na twarze swoje, i oddali pokłon Bogu, Mówiąc: Amen! Błogosławieństwo ii chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i siła Bogu naszemu na wieki wieków. Amen. I odezwał się jeden ze starców, i rzekł do mnie: Któż to są ci przyodziani w szaty białe i skąd przyszli? I rzekłem mu: Panie mój, ty wiesz. A on rzekł do mnie: To są ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i wyprali szaty swoje, i wybielili je we krwi Baranka.”
W liście do Koryntian ap. Paweł zwraca uwagę na „tajemnicę którą objawia”, o jaką tajemnicę może chodzić? Przeczytajmy:

( Obj. 10 : 7 ) „Lecz w dniach, kiedy siódmy anioł się odezwie i zacznie trąbić, dokona się tajemnica Boża, jak to zwiastował sługom swoim, prorokom.”

Zwróciłem uwagę na to, że w obu fragmentach mamy odniesienie do tajemnicy oraz do trąby i to nie do którejś trąby ale w obu fragmentach mamy odniesienie do konkretnej „ostatniej trąby”. Rozumiem, że chodzi tu o siódmą trąbę, o której jest mowa w 11 rozdziale księgi Objawienia, przeczytajmy:

( Obj. 11 : 15 – 18 ) „I zatrąbił siódmy anioł; i odezwały się w niebie potężne głosy mówiące: Panowanie nad światem przypadło w udziale Panu naszemu i Pomazańcowi jego i królować będzie na wieki wieków. A dwudziestu czterech starszych, którzy siedzą na tronach swoich przed Bogiem, upadło na oblicza swoje i oddało pokłon Bogu, Mówiąc: Dziękujemy ci, Panie, Boże Wszechmogący, który jesteś i byłeś, że przejąłeś potężną władzę swoją i zacząłeś panować; I popadły w gniew narody, lecz i twój gniew rozgorzał, i nastał czas sądu nad umarłymi, i oddawanie zapłaty sługom twoim prorokom i świętym, i tym, którzy się boją imienia twego, małym i wielkim, oraz wytracenia tych, którzy niszczą ziemię.”

Fragment ten mówi wprost o zmartwychstaniu kiedy przyjdzie Pan Jezus, czyli o pierwszym zmartwychstaniu. Mówi też o oddaniu zapłaty świętym i sługom i prorokom oraz wytracenia tych, którzy niszczą ziemię, oraz o objęciu panowania nad światem przez Boga i Pomazańca Jego Pana Jezusa Chrystusa.

Czy to nie zazębia się wystarczająco z fragmentami o powtórnym przyjściu Pana Jezusa opisanymi w ewangeliach? Warto też zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz odnośnie czasu i rozumienia chronologii Biblijnej. Sam wielokrotnie mam z tym wielki problem, i nie jestem w stanie zrozumieć niektórych rzeczy, szczególnie dotyczy to księgi Objawienia, którą jest niezwykle ciężko uporządkować chronologicznie i można dostać niezłego „bólu głowy” próbując schronologować to na ludzki sposób. Zawsze jednak warto skierować uwagę na to, co nam mówi Słowo w tej kwestii:

( 2 Pi. 3 : 8 ) „Niech to jedno, umiłowani, nie uchodzi uwagi waszej, że u Pana jeden dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień.”

( Iza 55. : 8 – 9 ) „Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi Pan, Lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.”

( 1 Kor. 13 : 9 – 12 ) „Bo cząstkowa jest nasza wiedza i cząstkowe nasze prorokowanie; Lecz gdy nastanie doskonałość, to, co cząstkowe, przeminie. Gdy byłem dziecięciem, mówiłem jak dziecię, myślałem jak dziecię, rozumowałem jak dziecię; lecz gdy na męża wyrosłem, zaniechałem tego, co dziecięce. Teraz bowiem widzimy jakby przez zwierciadło i niby w zagadce, ale wówczas twarzą w twarz. Teraz poznanie moje jest cząstkowe, ale wówczas poznam tak, jak jestem poznany.”

Myślę, że dobrze jest pomyśleć i nie odnosić się uparcie do ludzkiej chronologii, próbując uporządkować wydarzenia czasów ostatecznych, a spróbować oprzeć sie na innych fragmentach Biblii, które różnymi słowami mogą wskazywać na te same wydarzenia poprzez symbole, które jesteśmy w stanie rozpoznać.

Zwolennicy doktryny o pochwyceniu przed Wielkim Uciskiem często powołują sie na fragmenty, jakoby Bóg nie przeznaczył nas na gniew, o tym mówią:

( 1 Tes. 5 : 9 ) „Gdyż Bóg nie przeznaczył nas na gniew, lecz na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa,”

( Łuk. 21 : 36 ) „Czuwajcie więc, modląc się cały czas, abyście mogli ujść przed tym wszystkim, co nastanie, i stanąć przed Synem Człowieczym.”

Myślę, że gniew, o którym tu jest mowa, nijak się ma do Wielkiego Ucisku, a chodzi tu o czasze gniewu Bożego, o których jest mowa w 15 i 16 rozdziale Objawienia. Dlaczego tak uważam, cofnijmy sie do 15 rodziału Objawienia.

( Obj. 15 : 1 – 8 ) „I widziałem inny znak na niebie, wielki i dziwny: siedmiu aniołów z siedmiu ostatnimi plagami, gdyż na nich zakończył się gniew Boży. I widziałem jakby morze szkliste zmieszane z ogniem, i tych, którzy odnieśli zwycięstwo nad zwierzęciem i jego posągiem, i nad liczbą imienia jego; ci stali nad morzem szklistym, trzymając harfy Boże. I śpiewali pieśń Mojżesza, sługi Bożego, i pieśń Baranka, mówiąc: Wielkie i dziwne są dzieła twoje, Panie, Boże Wszechmogący; sprawiedliwe są drogi twoje, Królu narodów; Któż by się nie bał ciebie, Panie, i nie uwielbił imienia twego? Bo Ty jedynie jesteś święty, toteż wszystkie narody przyjdą i oddadzą ci pokłon, ponieważ objawiły się sprawiedliwe rządy twoje. A potem widziałem, i oto otwarła się w niebie świątynia Namiotu Świadectwa, I wyszło ze świątyni siedmiu aniołów, mających siedem plag, odzianych w czyste, lśniące płótno i opasanych przez pierś złotymi pasami. A jedna z czterech postaci dała siedmiu aniołom siedem złotych czasz, pełnych gniewu Boga, który żyje na wieki wieków. I napełniła się świątynia dymem od chwały Bożej i mocy jego, i nikt nie mógł wejść do świątyni, dopóki nie dopełni się siedem plag siedmiu aniołów.”

Przytoczę jeszcze fragment opisujący kilka z plag i kogo one dotknęły:

( Obj. 16 : 2 ) „I wyszedł pierwszy, i wylał czaszę swoją za ziemię; i pojawiły się złośliwe i odrażające wrzody na ludziach, mających znamię zwierzęcia i oddających pokłon jego posągowi.”

( Obj. 16 : 4 – 6 ) „A trzeci wylał czaszę swoją na rzeki i źródła wód; i przemieniły się w krew. I usłyszałem anioła wód, mówiącego: Sprawiedliwy jesteś Ty, któryś jest i któryś był, święty, żeś taki wyrok wydał; Ponieważ oni wylali krew świętych i proroków, Ty dałeś im do picia także krew; zasłużyli na to.”
Wracając jeszcze na chwilę do Wielkiego Ucisku i tego co się będzie wtedy działo, Antychryst będzie miał moc zabijać i zwyciężać świętych Boga:

( Obj. 13 : 7 ) „I dozwolono mu wszcząć walkę ze świętymi i zwyciężać ich; dano mu też władzę nad wszystkimi plemionami i ludami, i językami, i narodami.”

( Obj. 2 : 10 – 11 ) „Nie lękaj się cierpień, które mają przyjść na cię. Oto diabeł wtrąci niektórych z was do więzienia, abyście byli poddani próbie, i będziecie w udręce przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota. Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów. Zwycięzca nie dozna szkody od drugiej śmierci.”

( Mat. 24 : 9 – 13 ) „Wtedy wydawać was będą na udrękę i zabijać was będą, i wszystkie narody pałać będą nienawiścią do was dla imienia mego. I wówczas wielu się zgorszy i nawzajem wydawać się będą, i nawzajem nienawidzić. I powstanie wielu fałszywych proroków, i zwiodą wielu, A ponieważ bezprawie się rozmnoży, przeto miłość wielu oziębnie. A kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.”

Wiemy też z Biblii, że niektóre wydarzenia mające miejsce podczas Wielkiego Ucisku nie będą szkodliwe dla ludu Bożego:

( Obj. 9 : 1 – 5 ) „I zatrąbił piąty anioł; i widziałem gwiazdę, która spadła z nieba na ziemię; i dano jej klucz od studni otchłani. I otwarła studnię otchłani. I wzbił się ze studni dym jakby dym z wielkiego pieca, a słońce i powietrze zaćmiły się od dymu ze studni. A z tego dymu wyszły na ziemię szarańcze, którym dana została moc, jaką jest moc skorpionów na ziemi. I powiedziano im, aby nie wyrządzały szkody trawie, ziemi ani żadnym ziołom, ani żadnemu drzewu, a tylko ludziom, którzy nie mają pieczęci Bożej na czołach. I nakazano im, aby nie zabijały ich, lecz dręczyły przez pięć miesięcy; a ból przez nie wywołany był jak ból od ukłucia skorpiona, gdy ukłuje człowieka.”

Powiem szczerze, że nie wiem czym jest wspomniana w ww. fragmencie „pieczęć Boża” ale widzę tu, że nawet mimo okropieństw ucisku, ludzie Boży będą przed pewnymi zdażeniami chronieni.

Jednak chciałbym powrócić do pierwotnego tematu tego o czym piszę, a mianowicie do niebezpiecznego zazębiania się wydarzenia przyjścia Antychrysta z niebiblijnym (moim zdaniem) umiejscawianiem pochwycenia Kościoła przed Wielkim Uciskiem. Pomyślmy o tym głębiej. Przyjście Antychrysta to nie będą „przelewki”, On przyjdzie wśród znaków i cudów, a to że się tak nazwie, też nie będzie przypadkowe, oznacza to że będzie niemal doskonałą imitacją Pana Jezusa. Jeżeli więc czekamy na pochwycenie przed wielkim uciskiem, mamy spore szanse przyjąć antychrysta jako naszego Odkupiciela.

Jestem przekonany, że nauka o pochwyceniu przed Wielkim Uciskiem, ma kilka bardzo poważnych nieścisłości. Uznając ją bowiem, zgadzamy się jakoby Pan Jezus miałby przyjść jeszcze 2 krotnie, kiedy w Liście do Hebrajczyków czytamy, że przejdzie tylko raz: ( Hebr. 9 : 28 ) „Tak i Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują”. Słyszałem też opinie o tym, że Pan Jezus przyjdzie w sposób niewidzialny, co również nie ma Biblijnego uzasadnienia, często też można usłyszeć powołując się na to, że „przyjdzie jak złodziej w nocy” oraz „ale o tym dniu i godzinie nikt nie wie”, i dlatego nie powinnismy odwoływać sie do trąb opisanych w księdze Objawienia. Warto pomyśleć, czy wiemy cokolwiek o momencie kiedy te trąby zatrąbią?
Uważam też, że nauka ta bardzo groźnie zazębia się z nauką o nieutracalności zbawienia negującą wersety mówiące ( Obj 14 : 12 ) o potrzebie „wytrwania i wierze świętych” i obie te nauki razem tworzą niebezpieczą mieszankę mogącą doprowadzić wierzących do pójścia za antychrystem na zatracenie wieczne.

Pisząc na ten frapujący mnie od długiego czasu temat, nie mam na celu urazić nikogo, ani na siłę forsować poglądu, a jedynie naświetlić zagadnienie, którego niewłaściwe zrozumienie, może być opłakane w skutkach, zarówno dla nauczających jak i nauczanych. Niepokojące dla mnie jest to gdy słyszę, że chrześcijanie trochę lekko podchodzą do tematu, święcie przekonani, że Ich nie dotknie Wielki Ucisk, a jeśli jednak dotknie, czy ostoją się w wierze? Czy nie jest to „łechcące ucho nauczanie”? Poza tym słyszałem pogląd, że w czasie gdy Pan Jezus zabierze swój Kościół przed Wielkim Uciskiem, to zabrany będzie z ziemi na ten czas Duch Święty. Jest to trochę sprzeczne z tym co mówi Biblia, bo „z Wielkiego Ucisku wyjdą tłumy ludzi, którzy wyprali swe szaty we krwi Baranka”. Czyżby w czasie Wielkiego Ucisku nie było z nimi Ducha Świętego? Któż bowiem przekonuje o Prawdzie, jeśli nie Duch Święty? Gdyby nie pomoc Ducha Świętego, jak się mamy ostać? Ze względu na wybranych mają być skrócone dni. Poza tym co z obetnicą Pana Jezusa.

( Jan 14 : 16 – 17 ) „Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie.”

Oraz

( Mat 28 : 20 ) „...A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.”

Dlatego według mnie ten temat warto rozważyć.

Łaska Pana Jezusa Chrystusa niech będzie z Wami wszystkimi !

Robert
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.

Natan
Posty: 699
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Re: Pochwycenie Kościoła a przyjście antychrysta

Postautor: Natan » czw wrz 21, 2017 9:14 am

Robercie, dziękuję za ten potrzebny temat.

W Księdze Objawienia, w kontekście rządów antychrysta, dwukrotnie pojawia się ważna uwaga, choć nieco inaczej podana w dwóch miejscach: "Tu się okaże wytrwałość i wiara świętych"; "Tu się okaże wytrwałość świętych" (13:10 i 14:10). Biorąc pod uwagę fakt, że w listach apostolskich termin "święci" odnosi się do dzieci Bożych, wierzących w Chrystusa i uświęconych Jego krwią, wyciągam wniosek, że Kościół czekają najgorsze prześladowania w całej jego historii, właśnie za panowania antychrysta. Taki pogląd był głoszony od czasów Nowego Testamentu nieprzerwanie aż do lat trzydziestych dziewiętnastego wieku, kiedy to John Nelson Darby, założyciel Braci z Plymouth (w Polsce Kościół Wolnych Chrześcijan i Zbory wydające kalendarz "Dobry Zasiew") zaczął głosił sekretne pochwycenie Kościoła przed Wielkim Uciskiem. Zatem ten pogląd, choć jest bardzo wpływowy - uległo mu wiele wyznań ewangelicznych - jest bardzo młody w historii chrześcijaństwa i przez to fałszywy. Wiara bowiem została od początku raz na zawsze przekazana świętym, jak mówi List Judy 1:3. Zatem wszelkie nowe wynalazki w teologii są fałszywe. Wraz z liberalnym podejściem, traktującym uświęcenie jedynie jako opcję, a nie jako konieczność, nauka o sekretnym pochwyceniu przed uciskiem przyczynia się do totalnego duchowego uśpienia wierzących.

Nauka o dwufazowym przyjściu Chrystusa: niewidzialnym po Kościół, a widzialnym z Kościołem na sąd, w jakiejś mierze wywarła też wpływ na C. T. Russella, który jednak pozostał przy tym, że także druga faza powrotu Chrystusa będzie niewidzialna.

Awatar użytkownika
alert
Posty: 281
Rejestracja: pn lis 23, 2015 10:20 am

Re: Pochwycenie Kościoła a przyjście antychrysta

Postautor: alert » pt wrz 22, 2017 10:14 am

Oczywiście zagadnienie tego wątku, zrozumienie czy Pochwycenie/Porwanie Kościoła/Oblubienicy będzie PRZED, W TRAKCIE, LUB PO Wielkim Ucisku, nie ma wpływu na zbawienie. Ważny jest tylko nakaz wytrwania do końca (może on różnie wyglądać) w wierze i zaufaniu Bogu.

Mam odmienny pogląd niż przedmówcy, tłumaczę dlaczego :
Podstawowym zapisem biblijnym jest ten z Apokalipsy 11;18 „ i popadły w gniew narody, lecz i twój gniew rozgorzał, i nastał czas sądu nad umarłymi, i oddawanie zapłaty sługom twoim prorokom i świętym, i tym, którzy się boją imienia twego, małym i wielkim, oraz wytracenia tych, którzy niszczą ziemię. „
Wielki Ucisk jest Bożym sądem nad umarłymi. Nie będę tłumaczyć kto w języku biblijnym jest umarły, zakładam że jest to oczywiste.
WNIOSEK.
Kościół/Oblubienica to ludzie ożywieni duchowo. Z tym zapewne nikt nie zamierza polemizować. Skoro Boży gniew dotyczy TYLKO umarłych, to oznacza że żywych duchowo wtedy już nie będzie...

Trzeba sobie uświadomić i przeanalizować fakt istnienia dwóch rodzajów ludzi świętych. Oraz czym jest Boże wybranie... Ludzie którzy nie przyjmą znamienia bestii będą musieli umrzeć fizycznie. Z tym że ludzie ci poniosą śmierć, to chyba też nie ma wątpliwości. W związku z tym faktem byłoby niedorzecznością twierdzić że Oblubienica fizycznie umrze, jest to sprzeczne z tym co apostoł napisał w 1 liście do Koryntian w 15,34-58.

Z mojego zrozumienia tego zagadnienia wypływają oczywiste konsekwencje. Takie że Osoba Ducha Świętego jest ZAWSZE z Kościołem...W związku z tym faktem święci Wielkiego Ucisku zdani będą tylko na ludzkie siły, czego rezultatem będzie dodanie do Krwi Baranka swojej własnej...

Nie ma czegoś takiego jak „sekretne porwanie”. Chociaż niewierzący (umarli duchowo) ludzie nie zobaczą samego zdarzenia Pochwycenia Kościoła, to jednak zobaczą efekty tego. Gdyż jak mówi Biblia (Łk 17;34-36) dwoje będzie na jednym łożu, lecz jedna osoba będzie zabrane, a druga pozostawiona.
Jaki wniosek ?
Powstanie po zniknięciu takiej masy ludzkości próżnia, z pewnością zobaczą to wszyscy.
:)
Jezus żyje i wkrótce Powróci

christianinroman
Posty: 253
Rejestracja: czw wrz 24, 2015 7:26 pm

Re: Pochwycenie Kościoła a przyjście antychrysta

Postautor: christianinroman » pt wrz 22, 2017 12:39 pm

W roku 1845 doszło do podziału "braci" na dwa główne istniejące do dzisiaj nurty: "braci otwartych", to jest tych, którzy utrzymują społeczność ze wszystkimi odrodzonymi wierzącymi, żyjącymi w różnych społecznościach ewangelikalnych i "braci zamkniętych", nazywanych też darbystami lub ekskluzywnymi, którzy nie utrzymują społeczności z innymi ewangelikalnymi Kościołami.

christianinroman
Posty: 253
Rejestracja: czw wrz 24, 2015 7:26 pm

Re: Pochwycenie Kościoła a przyjście antychrysta

Postautor: christianinroman » pt wrz 22, 2017 12:41 pm

c.d.John Nelson Darby, krewny słynnego admirała angielskiego Lorda Nelsona, urodził się w 1800 roku. Wybitny znawca języków klasycznych, rychło odseparował się, jak i pozostali zresztą "bracia", od "formalnego" chrześcijaństwa. Współpracował w Niemczech nad tłumaczeniem Biblii, tzw. Elberfeldzkiej na język niemiecki oraz tłumaczył Pismo Święte na język angielski, na język francuski, a Nowy Testament - na język włoski. Jego wykłady w języku francuskim na terenie Szwajcarii dały początek wielkiemu dziełu pt. "Przegląd Ksiąg Biblii". Polem działalności Darby'ego były także takie kraje jak Kanada, Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, Indie Zachodnie, Nowa Zelandia, a także Holandia i Włochy. Jest też autorem wielu pięknych, duchowych pieśni. Urodzony przywódca, w obejściu jednak prosty i skromny. Żył Biblią i zalecał "myślenie według Pism". Pan powołał go do wieczności w r. 1882.
Gdy w r. 1845 Darby wrócił do Plymouth, okazało się, że między nim a "braćmi plymuckimi" są pewne różnice w nauce (np. o Kościele, służbie, usprawiedliwieniu) i postępowaniu. Darby odłączył się więc wraz ze swymi zwolennikami od "braci" i przestał pielęgnować z nimi społeczność. Ruch, którego stał się wodzem, otrzymał z biegiem czasu różne nazwy, jak darbyści (od nazwiska Darby'ego), bracia ściśli, zamknięci lub ekskluzywni (gdyż odseparowywali się od innych dzieci Bożych w przeciwieństwie do braci plymuckich, którzy pielęgnowali społeczność ze wszystkimi odrodzonymi wierzącymi), bracia elberfeldzcy (od jednej z głównych siedzib tego ruchu, miasta Elberfeld w Niemczech).

Wyznawcy tego kierunku są obecnie (1982 r. - przyp. red.) w Polsce zarejestrowani pod nazwą: Zbór Chrześcijan bez osobliwego wyznania.

Mimo, że do dnia dzisiejszego istnieją pewne różnice między braćmi Plymuckimi (zwanymi później najczęściej braćmi wolnymi - po angielsku Open Brethren) a braćmi ekskluzywnymi, wielu uważa oba te kierunki za jeden. I tak np. ks. dr Stefan Grelewski w swym dziele "Wyznania protestanckie i sekty religijne w Polsce współczesnej" (1937 r.) tak pisze na temat: "Darbyści albo bracia plymuccy są jednym z ośrodków ruchu pietystycznego w Anglii. Swój wpływ i dzisiejsze znaczenie zawdzięczają Janowi Nelson Darby (1800-1882), Irlandczykowi z pochodzenia". W odsyłaczu dodaje: "Nazywają ich również bracia otwarci, open brethren albo exclusive brethren, zamknięci bracia" (ss. 600 i 601).

W dalszym ciągu podaje: "Zasady darbyzmu przed wojną wyznawała drobna grupa ludzi w Warszawie, tworząc drobny związek pn. Zrzeszenie Religijne Zwolenników Nauki Pierwszych Chrześcijan" (s. 605). W tym ostatnim ustępie ks. Grelewski pisze o "braciach Wolnych", lecz niesłusznie wywodzi ten ruch od Darby'ego.

Podobną nieścisłość popełnia Kwiryn Mańkowski w broszurce "Kościoły i związki religijne w Rzeczypospolitej Polskiej" (1948 r.) określając na s. 29 darbystów jako braci plymuckich - oraz Henryk Chyliński w książce "O wyznaniach i kierunkach w chrześcijaństwie". Na s. 136 swego dzieła pisze on: "...powstało w Anglii w połowie XIX w. wyznanie braci plymuckich zwane również darbyzmem". Błąd ten powtarzają zresztą także inni.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2472
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Pochwycenie Kościoła a przyjście antychrysta

Postautor: Datsun » pt wrz 22, 2017 1:31 pm

Bracie Romanie na pewno tutaj chciałeś to umieścić?
Jaki to ma związek z pochwyceniem kościoła? Mogę gdzieś przenieść, chyba że będzie jeszcze kontynuacja tych wpisów i związek z tematem.

christianinroman
Posty: 253
Rejestracja: czw wrz 24, 2015 7:26 pm

Re: Pochwycenie Kościoła a przyjście antychrysta

Postautor: christianinroman » pt wrz 22, 2017 9:29 pm

Tak, ponieważ Natan wspomniał o Darbym, więc w gruncie rzeczy tylko dla niego i Sadlora chciałem zwrócić uwagę, że KWCh w Polsce jest wolny od nauki J.N.Darbiego.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2472
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Pochwycenie Kościoła a przyjście antychrysta

Postautor: Datsun » sob wrz 23, 2017 4:23 am

Już rozumiem. Traktujemy więc Twoje posty o Darbym jako uzupełnienie wypowiedzi Natana.
Pozdrawiam.

Natan
Posty: 699
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Re: Pochwycenie Kościoła a przyjście antychrysta

Postautor: Natan » sob wrz 23, 2017 4:26 am

christianinroman pisze:Tak, ponieważ Natan wspomniał o Darbym, więc w gruncie rzeczy tylko dla niego i Sadlora chciałem zwrócić uwagę, że KWCh w Polsce jest wolny od nauki J.N.Darbiego.


To nie jest prawda, Bracie Romanie.

Znam wolnych chrześcijan nie od dziś i dobrze wiem, że sztandarowym ich przekonaniem jest doktryna pochwycenia Kościoła przed uciskiem. A ona przecież wywodzi się od Darby'ego. Oczywiście mogą być wyjątkowe zbory, które nie przyjmują tej doktryny, bo panuje tam autonomia zborów. Poza tym typową doktryną Darby'ego była nauka "Raz zbawiony, na zawsze zbawiony". Tylko nieliczne zbory Braci wolnych odważyły się w Polsce ją odrzucić. Weźmy pod uwagę teologię czołowych nauczycieli KWCh, jak Brat Turkanik. Rozważmy, jaki komentarz biblijny wydał "Areopag" - komentarz Williama MacDonalda, gdzie obydwie doktryny stoją mocno.

Zgadzam się z jednym, że w Kościele Wolnych Chrześcijan jest większa wolność i dowolność w doktrynie niż w zborach typowo, stuprocentowo darbystycznych, jak Zbory bez denominacji wydające kalendarz "Dobry Zasiew", które niegdyś były znane jako "bez osobliwego wyznania".

Sadlor
Posty: 202
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Re: Pochwycenie Kościoła a przyjście antychrysta

Postautor: Sadlor » śr wrz 27, 2017 8:57 am

Dziękuję za odpowiedzi na posta, oraz na uzupełnienie historyczne tłumaczące pochodzenie tej nauki, powiem szczeże że do niedawna nie wiedziałem że jest to tak młody pogląd. Pamiętam że gdy słuchałem po raz pierwszy nauki o pochwyceniu przed wielkim uciskiem, byłem bardzo zaskoczony tłumaczeniem listów do zborów z Objawienia, jako okresów historycznych naszej ery, jako etapów z życia Kościoła, i powiem szczerze, że przyjąłem to wtedy ufając że Pastor wie lepiej. Teraz jednak widzę że taka interpretacja nie ma nie ma żadnego oparcia w Biblii. Dopiero niedawno za sprawą jednego z Braci dowiedziałem się o "dyspensacjach" opisanych przez Darbiego. I tutaj szukałbym źródła tej interpretacji. Moim zdaniem listy do zborów opisują nam różne rodzaje Kościołów z różnymi brakami i doświadczeniami, które Pan Jezus podaje jako przykład do utożsamienia się, by móc ocenić, czego nam brakuje.



alert pisze:Oczywiście zagadnienie tego wątku, zrozumienie czy Pochwycenie/Porwanie Kościoła/Oblubienicy będzie PRZED, W TRAKCIE, LUB PO Wielkim Ucisku, nie ma wpływu na zbawienie. Ważny jest tylko nakaz wytrwania do końca (może on różnie wyglądać) w wierze i zaufaniu Bogu.

Mam odmienny pogląd niż przedmówcy, tłumaczę dlaczego :
Podstawowym zapisem biblijnym jest ten z Apokalipsy 11;18 „ i popadły w gniew narody, lecz i twój gniew rozgorzał, i nastał czas sądu nad umarłymi, i oddawanie zapłaty sługom twoim prorokom i świętym, i tym, którzy się boją imienia twego, małym i wielkim, oraz wytracenia tych, którzy niszczą ziemię. „
Wielki Ucisk jest Bożym sądem nad umarłymi. Nie będę tłumaczyć kto w języku biblijnym jest umarły, zakładam że jest to oczywiste.
WNIOSEK.
Kościół/Oblubienica to ludzie ożywieni duchowo. Z tym zapewne nikt nie zamierza polemizować. Skoro Boży gniew dotyczy TYLKO umarłych, to oznacza że żywych duchowo wtedy już nie będzie...






Alercie piszesz, że masz odmienny pogląd niż przedmówcy, powołując się na ( Obj 11 : 18 ), ale właśnie ten fragment podaję w powiązaniu z ( 1 Kor 15 : 50 - 53 ), by dowieść na podstawie Biblii że to właśnie wtedy nastąpi "pochwycenie". Na odgłos 7 trąby.

Możliwe że w tekście który napisałem, jest to trochę zagmatwane, bo głównie zależało mi by wytłuszczyć niebezpieczeństwo przyjęcia antychrysta, związanie z wiarą w pochwycenie przed wielkim uciskiem. Powiem szczerze że opisywanie tego tematu, w innym kontekście niż związanie z antychrystem, nie byłoby aż tak istotne, ciekaw jestem jakie jest wasze zdanie w tej sprawie.
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.


Wróć do „Różne zagadnienia Biblii”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości