Wyprane mózgi

Jest to miejsce do dyskusji na wszelkiego rodzaju tematy Pisma Świętego
Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2723
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Datsun » wt mar 27, 2018 3:59 pm

Pstryk Provolone pisze:Sami tworzycie w swych umysłach barykady i ich strony. Nawet z Jezusa czyniącego pokój potraficie zrobić barykadę. Potraficie zająć pozycję po obu stronach i obrzucać się pouczeniami o barykadzie pomiędzy wami.
Jest to efekt długotrwałego prania mózgu z długofalowymi skutkami po zabiegach socjotechnicznych.

O.k. Więc co radzisz nam wszystkim teraz zrobić? :cry:

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Pstryk Provolone » wt mar 27, 2018 4:12 pm

Datsun pisze:
Pstryk Provolone pisze:Sami tworzycie w swych umysłach barykady i ich strony. Nawet z Jezusa czyniącego pokój potraficie zrobić barykadę. Potraficie zająć pozycję po obu stronach i obrzucać się pouczeniami o barykadzie pomiędzy wami.
Jest to efekt długotrwałego prania mózgu z długofalowymi skutkami po zabiegach socjotechnicznych.

O.k. Więc co radzisz nam wszystkim teraz zrobić? :cry:

ja nie jestem nauczycielem. Moim celem jest tylko zwrócić na to uwagę abyście mogli być świadomi, bo jak będziecie tego świadomi to i czujność zachowacie, a w zasadzie będziecie ją w sobie na nowo wyrabiać/kształtować/oczyszczać.
Marcin, ja sam przez to przechodzę i wiem co mówię.
I naprawdę nie żartuję.
Ja jestem na tyle ambitny i utalentowany że wybieram pożyteczniejsze zajęcia niż robienie sobie jaj z kogoś.
Dziękuję jednak, że poświęciłeś na to swoją uwagę. Ciężko jest "oderwać" ludzi gdy są wręcz jakby rażeni prądem. Tak przecież ja byłem jak wy i tam gdzie wy.
Miejcie to na uwadze.
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Pstryk Provolone » wt mar 27, 2018 5:00 pm

W każdym razie ciekawą sprawą/zjawiskiem jest wyzbycie się materialnego "mnie".

Lepiej jest mieć swoje własne wyobrażenie Boga niż przyjąć cudze (tzw nasze, społecznościowe, ogólne, jak szablon jakiś) Uzasadnieniem są daleko idące skutki.

Gdy kreujesz WŁASNE wyobrażenie Boga nawiazujesz z nim relację i nawet nie mówię tu o modlitwie w tym momencie. Tak, ładnie nas nauczono że relację nawiązujemy poprzez modlitwę i że głębię tej relacji rozpoznać możemy poprzez to czy mamy swobodę mowy, i to czy Bóg wysłuchuje modlitw. Ale zapomnieliśmy że gdy o coś prosimy Boga w modlitwie i usilnie do tego dążymy, to jest to samonapędzająca się autosugestia kończąca się osiągnięciem celu a nie błogosławieństwem.
Relacja to między innymi zgodność, a dzięki zgodności ma się wiele wspólnego i taki Ktoś nie powie do ciebie:
Nigdy cię nie znałem
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Pstryk Provolone » wt mar 27, 2018 9:37 pm

Psychologia tłumu – dziedzina psychologii społecznej zajmująca się funkcjonowaniem jednostek w dużych zbiorowiskach. Psychologowie zaproponowali szereg teorii wyjaśniających zmianę sposobu zachowania ludzi w kontekście anonimowego tłumu, akcentujących takie zjawiska jak konformizm, rozproszenie odpowiedzialności i przyjęcie tożsamości zbiorowej (tzw. dezindywiduacja).

Część historycznych koncepcji zakładała, że wraz ze wzrostem wielkości i anonimowości grupy jej uczestnicy automatycznie stają się irracjonalni i impulsywni, i używała pejoratywnych określeń takich jak „mentalność tłumu”[1]. Obecnie teorie orientują się na opis racjonalnych mechanizmów i konsekwencji identyfikacji z grupą i jej liderami w kontekście świadomej percepcji wspólnych celów i zagrożeń.

Pojęcie „mentalności tłumu”, opartej o koncepcję zbiorowej nieświadomości, wprowadzili na przełomie XIX i XX wieku francuscy psychologowie społeczni Gustave Le Bon i Gabriel Tarde. Ich prace rozwinęli psychoanalitycy tacy jak Sigmund Freud, tworząc teorie dynamiki grupy i procesów grupowych[1]. Wyrażały one pesymistyczne założenia co do zachowania jednostki w tłumie, kładąc nacisk na utratę indywidualnej racjonalności w obecności innych ludzi. Badania w nurcie psychologii behawioralnej, poznawczej i społecznej, takie jak eksperyment Ascha, eksperyment Milgrama i eksperyment więzienny Zimbardo, potwierdziły część założeń tych teorii, wykazując duży wpływ konformizmu, pragnienia zachowania spójności grupy i podążania za liderami oraz autorytetami na zachowanie jednostek[2][3][4]. Udowodniono także na przykład występowanie efektu facylitacji społecznej, w której obecność innych ludzi ułatwia wykonywanie różnych (dobrze opanowanych) czynności[5].

Z drugiej strony badacze tacy jak Steven Reicher rozwinęli pod koniec XX wieku modele społecznej tożsamości, jak np. ESIM (ang. elaborated social identity model), wykazując racjonalne aspekty funkcjonowania ludzi w dużych grupach[6]. Metaanaliza obejmująca 60 badań zachowań tłumów potwierdziła, że zachowanie tłumu determinuje przede wszystkim konkretny kontekst sytuacyjny, a nie automatyczna, irracjonalna dezindywiduacja[7]. Badania w tym nurcie wskazują, że ludzie w tłumie nie tracą samoświadomości, ale uwzględniają wskazówki społeczne i przynależność grupową – w dużej mierze racjonalnie[8][9]. Replikacje wcześniejszych badań dotyczących konformizmu wskazują na to, że ludzie nie dopasowują się do wszystkich zachowań, ale kierują się wskazówkami sugerującymi autorytet lub podobieństwo[10]. Na bazie analiz interakcji kibiców z policją Reicher zaproponował wyjaśnienie, że wpływ na zmianę zachowania jednostek i identyfikację grupową wywiera wyrazistość wspólnych celów i zewnętrznego zagrożenia[11]. Badania te dały podstawę do rozwinięcia strategii zarządzania tłumem przy pomocy deeskalowania wrażenia zewnętrznego zagrożenia, zmniejszania polaryzacji grupowej i integrowania osób pilnujących bezpieczeństwa w tłumie, ubranych w niezagrażający lub wręcz wpisujący w grupę sposób oraz stosujących przemoc wyłącznie w uzasadnionym stopniu (i tylko wobec prowokatorów konkretnych niebezpiecznych zachowań)[12]. Teorie te podkreślają także, że zachowania grupowe pełnią rolę środków wyrazu konkretnych wspólnych potrzeb, co sugeruje, że zapewnienie ludziom możliwości wyrażenia opinii i emocji w bezpieczny sposób również może przeciwdziałać zbiorowej agresji[13].

źródło: Wikipedia
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Pstryk Provolone » wt mar 27, 2018 10:19 pm

Konformizm (łac. conformo – nadaję kształt)zmiana zachowania na skutek rzeczywistego bądź wyobrażonego wpływu innych ludzi. Podporządkowanie się wartościom, poglądom, zasadom i normom postępowania obowiązującym w danej grupie społecznej. W tym rozumieniu jest to zmiana związana z faktem, że członek grupy miał początkowo inne zdanie czy inaczej się zachowywał niż grupa, a następnie je zmienił w kierunku zgodnym z oczekiwaniami grupy. Konformizm według Stanisława Miki to również zgodność, zbieżność istniejąca między członkami grupy, jeśli chodzi o zachowania, normy i postawy. Jako przeciwieństwo zachowania konformistycznego podawany jest nonkonformizm lub antykonformizm.

W socjologii jest to jeden ze sposobów dostosowania jednostki społecznej. W ujęciu Roberta Mertona oznacza zgodę na realizację celów społecznych grupy przy pomocy społecznie uznawanych środków lub, w szerszym znaczeniu, realizacje norm społecznych i wartości danej grupy odniesienia.
Odejście od zachowań konformistycznych określane jest w ujęciu Mertona jako dewiacja społeczna. Zachowania konformistyczne w grupach są wskaźnikiem dużej spójności tych grup.

W latach 50. XX wieku opublikowane zostały badania Solomona Ascha, z których wynikało, że na konformizm jednostki duży wpływ mają inni członkowie grupy. W dalszych badaniach ustalono, że niektóre jednostki mają większą, a nawet trwałą skłonność poddawania się autorytetom. Określone zostały one jako osobowości autorytarne, jednostki zewnątrzsterowne w przeciwieństwie do wewnątrzsterownych nonkonformistów nie poddających się w łatwy sposób wpływom autorytetów.

Na zachowania konformistyczne przede wszystkim ma wpływ ukształtowana w toku socjalizacji osobowość jednostki, lecz również typ relacji społecznych, w których jednostka uczestniczy, struktura grupy, istniejący w niej system aksjonormatywny czy rodzaj zadania które realizuje jednostka w grupie, sposób sankcjonowania działań czy formy kontroli społecznej. Na jednostkę jest wywierana silniejsza presja wobec zachowań konformistycznych w grupach, które próbują kontrolować większą część jej życia, w szczególności są to wymieniane przez Ervinga Goffmana instytucje totalne.

Osobowości autorytarne i związane z nimi zachowania konformistyczne występują częściej w społeczeństwach, w których dominuje władza totalitarna, w społeczeństwach demokratycznych częściej tolerowane są odstępstwa od konformizmu.

Opisuje się różne poziomy głębokości konformizmu takie jak:

Uleganie. Gdy istnieje wyraźny konflikt między przekonaniem jednostki a presją grupy, w wyniku którego jednostka podporządkowuje się grupie, to ulega. Uleganie pojawia się jedynie wtedy, gdy grupa nacisku jest fizycznie obecna. Gdy grupa znika, jednostka wraca do swoich uprzednich przekonań czy zachowań. Motywem takiego zachowania jest zwykle lęk przed odrzuceniem przez grupę lub lęk przed karą. Nie kradnę, bo mnie złapią lub uznają za złodzieja.
Identyfikacja Gdy jednostce zależy, aby być podobnym do jakiejś grupy lub jakiejś osoby (jednostka identyfikuje się z tą grupą), to jej zachowania dopasowują się do wyobrażeń o tej jednostce. Na przykład, zależy mi na tym, aby mnie oceniano jako osobę inteligentną - zachowuję się tak jak wyobrażam sobie, że zachowuje się osoba inteligentna.
Identyfikacja jest głębszą formą konformizmu, dopasowanie do grupy pojawia się bowiem nawet przy fizycznej nieobecności grupy. Nie kradnę, bo inteligentne osoby nie kradną. Gdy grupa zmienia swoje zdanie, ja także je zmieniam.
Introjekcja (lub internalizacja). Najgłębsza forma konformizmu, polega na uznaniu pewnych norm i wartości za własne. Nie kradnę, bo to jest złe. Jeśli grupa zniknie lub zmieni swoje zapatrywania, ja mimo to dalej zachowuję się zgodnie ze zinternalizowaną normą. Introjekcja jest jednym z zadań socjalizacji.

źródło: Wikipedia
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Pstryk Provolone » wt mar 27, 2018 10:27 pm

Facylitacja społeczna – pojęcie z dziedziny psychologii społecznej, oznacza napięcie wynikające z obecności innych osób i możliwości oceny przez nich naszego działania. Skutkiem tego napięcia są dwie zróżnicowane reakcje - lepsze wykonanie zadań dobrze opanowanych i łatwych (to jest właśnie facylitacja) oraz gorsze wykonanie zadań trudnych (lub tych, których dopiero się uczymy), które to zjawisko określane jest mianem hamowania społecznego.

źródło: Wikipedia
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Pstryk Provolone » wt mar 27, 2018 10:32 pm

Tworzycie zgrany zespół?
Kolejny piękny dzień w raju.

z filmu pt Niepamięć
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Pstryk Provolone » wt mar 27, 2018 10:39 pm

Nieświadomość zbiorowa – strukturalna część ludzkiej psychiki, której istnienia dowodził Carl Gustav Jung. Ma ona zawierać podstawowe wzorce reagowania (instynkty) oraz myślenia, przeżywania i zachowania człowieka (archetypy). Można ją przyrównać do morza, po którym płynie statek świadomego „ja” (ego)[1]. Nieświadomość zbiorowa jest fundamentem dla chaotycznej nieświadomości indywidualnej pojedynczego człowieka[2].

Źródło: Wikipedia
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Pstryk Provolone » wt mar 27, 2018 10:48 pm

Archetyp ( z gr. arche – "początek", typos – "typ" ) – pierwotny wzorzec (pierwowzór) postaci, zdarzenia, motywu, symbolu lub schematu. Najbardziej znany w definicji psychoanalitycznej, gdzie archetypy oznaczają elementy strukturalne nieświadomości wspólne wszystkim ludziom na świecie[1]. Archetypy występują w nieświadomości zbiorowej i nieświadomości indywidualnej[2]. Są wielkościami dynamicznymi: zdolne są do przemian i rozwoju[3].

Carl Gustav Jung pisał:


Pojęcie archetypu (...) zostało wywiedzione z wielokrotnie powtarzanych obserwacji, jak na przykład ta, że mity i bajki literatury światowej zawierają ściśle określone motywy, które pojawiają się zawsze i wszędzie. Jednocześnie te same motywy spotykamy w fantazjach, snach, deliriach i urojeniach współczesnego człowieka. Te właśnie typowe obrazy i związki nazywamy wyobrażeniami archetypowymi. Im są wyraźniejsze, tym jaskrawiej uwidacznia się to, że towarzyszy im szczególnie intensywne zabarwienie emocjonalne (...). Wywierają na nas wrażenie, są sugestywne i fascynujące. Biorą one swój początek w archetypie, który – sam w sobie – wymyka się przedstawieniu, jest nieświadomą praformą, stanowiącą – jak się wydaje – część struktury psyché, może przeto pojawiać się zawsze i wszędzie.


— C. G. Jung, Das Gewissen in psychologischer Sicht. W: Das Gewissen. Studien aus dem C.G. Jung-Institut, Zürich 1958, s. 199n

Archetyp to formuła symboliczna, która zaczyna funkcjonować wszędzie tam, gdzie albo nie występują żadne pojęcia świadome, albo w ogóle nie mogą one zaistnieć ze względu na powody natury wewnętrznej lub zewnętrznej. Treści nieświadomości zbiorowej reprezentowane są w świadomości przez wyraziste skłonności czy ujęcia. Indywiduum z reguły traktuje je jako uwarunkowane przez przedmiot – jest to mylne ujęcie, ponieważ pochodzą one z nieświadomej struktury psyché, tyle że zostają wyzwolone przez oddziaływanie przedmiotu. Te subiektywne skłonności i ujęcia są jednak silniejsze od wpływu przedmiotu, a ich wartość psychiczna jest wyższa, tak że narzucają się one wszystkim wrażeniom.


— C. G. Jung, Typy psychologiczne, Przeł. Robert Reszke, Wydawnictwo Wrota, Warszawa 1996, Par. 625
W psychologii pierwotne wyobrażenie i wzorzec zachowania, obejmujący także sferę myślową i niosący ze sobą znaczny ładunek emocjonalny, którego źródłem są utrwalone w psychice zapisy powtarzające się w doświadczeniach wielu pokoleń. Jest odbiciem instynktownych reakcji na określone sytuacje. Wraz z wzorcami zachowań popędowych (instynktami) archetypy mają stanowić strukturalne składniki nieświadomości zbiorowej, jej zasadniczą treść.

Koncepcja nieświadomości zbiorowej nie znalazła potwierdzenia naukowego, choć ma interesującą kontynuację w postaci równie niepotwierdzonej, lecz wykraczającej poza psychologię koncepcji pól morfogenetycznych Sheldrake'a.

źródło: Wikipedia
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Pstryk Provolone » wt mar 27, 2018 11:06 pm

images (3).jpeg
images (3).jpeg (19.17 KiB) Przejrzano 825 razy

theylive.png
theylive.png (765.96 KiB) Przejrzano 825 razy
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.


Wróć do „Różne zagadnienia Biblii”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości