Wyprane mózgi

Jest to miejsce do dyskusji na wszelkiego rodzaju tematy Pisma Świętego
Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Pstryk Provolone » wt mar 27, 2018 11:39 pm

Zarządzanie zasobami ludzkimi (inaczej zarządzanie personelem, funkcja personalna, human resource management lub managing people in organizations[1]) – strategiczna, jednorodna i spójna metoda kierowania najcenniejszym z kapitałów każdej organizacji – ludźmi.

Źródło: Wikipedia
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Pstryk Provolone » wt mar 27, 2018 11:49 pm

Screenshot_20180131-021945.jpg
Screenshot_20180131-021945.jpg (228.88 KiB) Przejrzano 830 razy

pralnia mózgów istnieje tak samo jak farma podatkowa.
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Pstryk Provolone » śr mar 28, 2018 12:09 am

Płoną książki w Moskwie, oto nadchodzi postęp
Łuny pożarów niech zwiastują nową wiosnę
Płonie most za mostem, wieś za wsią, dom za domem
Nie możesz patrzeć? Lepiej zażyj somę
Lepiej przewróć stronę, nie patrz na tych co giną
Co cię obchodzą te łuny nad Ukrainą
Te tłumy, co godzina za godziną stoją w słońcu
Zawierzając los ojców w kolejce do block postu
Liczy się stopa wzrostu, puchnięcie kapitału
Świat wiezie się pomału w nowe lepsze nazajutrz
W tym raju już czekają hurysy, twarze bez skazy i rysy
Obróć internet i wysyp na lepsze życie przepisy
Popisy oratorów, myśli kuratorów
System nie chce serc, chce kalkulatorów
Nowa natura porów, nokturnowych czasów
Najpierw płoną pochodnie, potem łuna znad lasu
[Refren x2]
Została jedna strona pożarowi wydarta
451 stopni Fahrenheita
Jedna, przypadkowa, nadpalona kartka
451 stopni Fahrenheita

[Zwrotka 2]
W młodych głowach trwa pożar, przyszła koza do woza
Po patriarszej alei toczy się głowa Berlioza
Rzeczywistości proteza, chwały apoteoza
Dzisiaj ryczy po puszczy plastikowy dinozaur
Niech żyje Cezar, niech się nie kończy impreza
Niech pierdolą się wszyscy, niech otworzy się Sezam
Odtąd dotąd jest miedza, niepotrzebna jest wiedza
A wiara to jędza, a miłość to rozpacz i nędza
Świat się samo napędza, świat dziś mierzy wysoko
Wiemy wszystko o wszystkim, mamy szkiełko i oko
Śmierć filozofom, śnimy sen o potędze
Nie patrzymy już w oczy, bo patrzymy na ręce
Chcemy dłużej i więcej, chcemy mocniej i prędzej
Chcemy wodza nad nami, który wodze ma w ręce
I niech milczy parnas, plebana z wójtem mezalians
Zaczął się i trwa nienawiści kwadrans

tekst piosenki 451℉ahrenheita z genius.com
Książka pewnie też będzie dobra.
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Pstryk Provolone » śr mar 28, 2018 12:26 am

Człowiek usiadł w samotności.
Pogrążony w smutku.
Wtedy wszystkie zwierzęta zbliżyły się do niego i powiedziały:
„Nie chcemy, żebyś był taki smutny. Poproś nas o co tylko chcesz a dostaniesz to.” Człowiek rzekł:
Chcę mięć dobry wzrok”.
Sęp na to: „Dam Ci mój”.
Człowiek powiedział:
„Chcę być silny”.
Jaguar na to: „Będziesz tak silny jak ja”.
Człowiek rzecze:
„Chcę poznać tajemnice ziemi”.
Wąż mu odpowiada: „Poznasz je z moją pomocą”.

I tak człowiek rozmawiał ze wszystkimi zwierzętami.
A kiedy otrzymał od nich wszystkie umiejętności, odszedł.
Wtedy sowa rzekła do pozostałych zwierząt:
„Teraz człowiek dużo wie i ma wiele umiejętności. Boję się tego”.
Na to jeleń: „Człowiek dostał wszystko czego potrzebował. Teraz przejdzie mu smutek”.
Ale sowa odparła:
„Nie. Zobaczyłam w człowieku dziurę, tak głęboką jak głód którego nie można zaspokoić. To ona czyni go smutnym i powoduje, że chce coraz więcej.
Człowiek będzie zdobywał coraz więcej i więcej, aż przyjdzie dzień
w którym świat rzeknie:
„Nie mam już nic więcej do ofiarowania”.

opowieść z filmu apocalypto
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Pstryk Provolone » śr mar 28, 2018 2:36 am

Zapętleni w labiryncie, połączeni jak w matrixie
Jak zaczarowani złym snem o diabelskim krucyfiksie
Który szybciej, która nigdzie
tu gdzie życie uczy żyć cie
Panie Y panie X-ie
Które kaczątko jest brzydsze dziś?

fragment utworu brzydsze kaczątka twórczości Michała Baryłki aka Szad Akrobata.
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2722
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Datsun » śr mar 28, 2018 4:26 am

Widzę, że nocka zarwana, Pstryku :)

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1961
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Ann78 » śr mar 28, 2018 7:08 am

Pstryk Provolone pisze:
Człowiek usiadł w samotności.
Pogrążony w smutku.
Wtedy wszystkie zwierzęta zbliżyły się do niego i powiedziały:
„Nie chcemy, żebyś był taki smutny. Poproś nas o co tylko chcesz a dostaniesz to.” Człowiek rzekł:
Chcę mięć dobry wzrok”.
Sęp na to: „Dam Ci mój”.
Człowiek powiedział:
„Chcę być silny”.
Jaguar na to: „Będziesz tak silny jak ja”.
Człowiek rzecze:
„Chcę poznać tajemnice ziemi”.
Wąż mu odpowiada: „Poznasz je z moją pomocą”.

I tak człowiek rozmawiał ze wszystkimi zwierzętami.
A kiedy otrzymał od nich wszystkie umiejętności, odszedł.
Wtedy sowa rzekła do pozostałych zwierząt:
„Teraz człowiek dużo wie i ma wiele umiejętności. Boję się tego”.
Na to jeleń: „Człowiek dostał wszystko czego potrzebował. Teraz przejdzie mu smutek”.
Ale sowa odparła:
„Nie. Zobaczyłam w człowieku dziurę, tak głęboką jak głód którego nie można zaspokoić. To ona czyni go smutnym i powoduje, że chce coraz więcej.
Człowiek będzie zdobywał coraz więcej i więcej, aż przyjdzie dzień
w którym świat rzeknie:
„Nie mam już nic więcej do ofiarowania”.

Tak, Pstryku.
To właśnie jest nasza ludzka, skażona natura.
Chcieć więcej i więcej...

Z tego może uwolnić tylko Bóg, tylko On może zalepić tę dziurę w sercu, wypełnić pustkę.
Tego nie zapełnią dobra materialne, ani cala wiedza świata. Wladza także, choć ma olbrzymią moc, nie zapełni tej pustki. Nie zrobi tez tego inny człowiek, gdyż wcześniej czy pózniej i tak. w małej lub dużej sprawie, zawiedzie.
Jedynie oddanie sterów Bogu, szczere oddanie Chrystusowi, może wyzwolić człowieka od jego żądz.

Kiedy Boża miłość i przebaczenie wypełnia serce, zalepia dziurę, wypełnia pustkę.
Tylko miłość Chrystusa jest zdolna roztopić nasze ambicje, On bowiem uczy nas pokory i miłosierdzia.
On daje odpowiednią perspektywę.
To, co powyżej napisałam, to nie moje mądrości Pstryku. Mówi o tym Słowo Boże. Doświadcza tego zresztą każde, szczerze złamane serce.

„Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. (29) Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. (30) Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie.” Mat.11,28-30
Ciekawe, ze Pan Jezus mówi tutaj: „Przyjdźcie do Mnie i uczcie się, ze jestem pokornego serca, o doznanie ukojenia”

„Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie.”Jan 8,36
Tego osobiście doświadczyłam, Pstryku, i wiem, ze te słowa są prawdziwe.
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Iskierka
Posty: 1191
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Iskierka » śr mar 28, 2018 9:14 am

Ann78 pisze:
Pstryk Provolone pisze:
Człowiek usiadł w samotności.
Pogrążony w smutku.
Wtedy wszystkie zwierzęta zbliżyły się do niego i powiedziały:
„Nie chcemy, żebyś był taki smutny. Poproś nas o co tylko chcesz a dostaniesz to.” Człowiek rzekł:
Chcę mięć dobry wzrok”.
Sęp na to: „Dam Ci mój”.
Człowiek powiedział:
„Chcę być silny”.
Jaguar na to: „Będziesz tak silny jak ja”.
Człowiek rzecze:
„Chcę poznać tajemnice ziemi”.
Wąż mu odpowiada: „Poznasz je z moją pomocą”.

I tak człowiek rozmawiał ze wszystkimi zwierzętami.
A kiedy otrzymał od nich wszystkie umiejętności, odszedł.
Wtedy sowa rzekła do pozostałych zwierząt:
„Teraz człowiek dużo wie i ma wiele umiejętności. Boję się tego”.
Na to jeleń: „Człowiek dostał wszystko czego potrzebował. Teraz przejdzie mu smutek”.
Ale sowa odparła:
„Nie. Zobaczyłam w człowieku dziurę, tak głęboką jak głód którego nie można zaspokoić. To ona czyni go smutnym i powoduje, że chce coraz więcej.
Człowiek będzie zdobywał coraz więcej i więcej, aż przyjdzie dzień
w którym świat rzeknie:
„Nie mam już nic więcej do ofiarowania”.

Tak, Pstryku.
To właśnie jest nasza ludzka, skażona natura.
Chcieć więcej i więcej...

Z tego może uwolnić tylko Bóg, tylko On może zalepić tę dziurę w sercu, wypełnić pustkę.
Tego nie zapełnią dobra materialne, ani cala wiedza świata. Wladza także, choć ma olbrzymią moc, nie zapełni tej pustki. Nie zrobi tez tego inny człowiek, gdyż wcześniej czy pózniej i tak. w małej lub dużej sprawie, zawiedzie.
Jedynie oddanie sterów Bogu, szczere oddanie Chrystusowi, może wyzwolić człowieka od jego żądz.

Kiedy Boża miłość i przebaczenie wypełnia serce, zalepia dziurę, wypełnia pustkę.
Tylko miłość Chrystusa jest zdolna roztopić nasze ambicje, On bowiem uczy nas pokory i miłosierdzia.
On daje odpowiednią perspektywę.
To, co powyżej napisałam, to nie moje mądrości Pstryku. Mówi o tym Słowo Boże. Doświadcza tego zresztą każde, szczerze złamane serce.

„Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. (29) Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. (30) Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie.” Mat.11,28-30
Ciekawe, ze Pan Jezus mówi tutaj: „Przyjdźcie do Mnie i uczcie się, ze jestem pokornego serca, o doznanie ukojenia”

„Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie.”Jan 8,36
Tego osobiście doświadczyłam, Pstryku, i wiem, ze te słowa są prawdziwe.


AMEN :)

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2722
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Datsun » śr mar 28, 2018 10:00 am

Amen! :)

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Wyprane mózgi

Postautor: Pstryk Provolone » śr mar 28, 2018 2:19 pm

Ann78 pisze:
Pstryk Provolone pisze:
Człowiek usiadł w samotności.
Pogrążony w smutku.
Wtedy wszystkie zwierzęta zbliżyły się do niego i powiedziały:
„Nie chcemy, żebyś był taki smutny. Poproś nas o co tylko chcesz a dostaniesz to.” Człowiek rzekł:
Chcę mięć dobry wzrok”.
Sęp na to: „Dam Ci mój”.
Człowiek powiedział:
„Chcę być silny”.
Jaguar na to: „Będziesz tak silny jak ja”.
Człowiek rzecze:
„Chcę poznać tajemnice ziemi”.
Wąż mu odpowiada: „Poznasz je z moją pomocą”.

I tak człowiek rozmawiał ze wszystkimi zwierzętami.
A kiedy otrzymał od nich wszystkie umiejętności, odszedł.
Wtedy sowa rzekła do pozostałych zwierząt:
„Teraz człowiek dużo wie i ma wiele umiejętności. Boję się tego”.
Na to jeleń: „Człowiek dostał wszystko czego potrzebował. Teraz przejdzie mu smutek”.
Ale sowa odparła:
„Nie. Zobaczyłam w człowieku dziurę, tak głęboką jak głód którego nie można zaspokoić. To ona czyni go smutnym i powoduje, że chce coraz więcej.
Człowiek będzie zdobywał coraz więcej i więcej, aż przyjdzie dzień
w którym świat rzeknie:
„Nie mam już nic więcej do ofiarowania”.

Tak, Pstryku.
To właśnie jest nasza ludzka, skażona natura.
Chcieć więcej i więcej...

Z tego może uwolnić tylko Bóg, tylko On może zalepić tę dziurę w sercu, wypełnić pustkę.
Tego nie zapełnią dobra materialne, ani cala wiedza świata. Wladza także, choć ma olbrzymią moc, nie zapełni tej pustki. Nie zrobi tez tego inny człowiek, gdyż wcześniej czy pózniej i tak. w małej lub dużej sprawie, zawiedzie.
Jedynie oddanie sterów Bogu, szczere oddanie Chrystusowi, może wyzwolić człowieka od jego żądz.

Kiedy Boża miłość i przebaczenie wypełnia serce, zalepia dziurę, wypełnia pustkę.
Tylko miłość Chrystusa jest zdolna roztopić nasze ambicje, On bowiem uczy nas pokory i miłosierdzia.
On daje odpowiednią perspektywę.
To, co powyżej napisałam, to nie moje mądrości Pstryku. Mówi o tym Słowo Boże. Doświadcza tego zresztą każde, szczerze złamane serce.

„Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. (29) Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. (30) Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie.” Mat.11,28-30
Ciekawe, ze Pan Jezus mówi tutaj: „Przyjdźcie do Mnie i uczcie się, ze jestem pokornego serca, o doznanie ukojenia”

„Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie.”Jan 8,36
Tego osobiście doświadczyłam, Pstryku, i wiem, ze te słowa są prawdziwe.

A jak myślisz...Czy Bóg prowadzi wszystkich jednakowo?
Czy uczy i poucza wszystkich ludzi jednakowo czy indywidualnie wg potrzeb? Bóg sam cudownie, nikogo z niczego nie uwalnia w moim zrozumieniu. Czy jesteśmy w stanie dać Bogu coś czego by potrzebował? Ostatnio w moim umyśle zrodziło się pytanie czy Bóg wymaga ode mnie czci? Zastanawiam się czy kiedyś czegoś błędnie nie zrozumiałem... Przychodzi mi na myśl pewien werset, zacytuję z pamięci:
"Kto nie miłuje bliźniego, którego widział
Nie może miłować Boga którego nie widział"
Wiecie jakie sprytne kłamstwo inżynieria socjotechniczna zaprogramowała w naszych sercach i umysłach? To że potrzebujemy być kochani (że ja potrzebuję być kochany, że dlaczego nikt mnie nie kocha). Podczas gdy to czego potrzebujemy to kochać innych.
Jesteśmy głupcami bo daliśmy się oszukać!
Przykład na tle małżeństwa:
Jeśli któraś z was drogie kobiety chce SAMA zniszczyć swoje małżeństwo,niech zacznie czytać Harlekiny albo inne bajkowo-kolorowe i sugestywne romanse. Wtedy odezwie się wasze literalne czy materialne "mnie" powodowane sugestią.
A jak może to wyglądać w przyjaźni? Albo zwyczajnych relacji międzyludzkich?
Czytając biblię również można dać się zwieść i stworzyć w swojej małej główce błędne wyobrażenia na temat Boga, innych ludzi, a nawet samego siebie. Świadomość na temat pewnych zachowań, reakcji, pozwala zachować czujność.
Pięknie piszesz Anno o swojej relacji z Bogiem i doświadczeniach. Ja też doświadczyłem uwolnienia. Od materialnego "ja", "mnie". Od pogoni za wiatrem i marnością. Wiązało się to z przewartościowaniem i przedefiniowania wszystkiego co składało się na moje życie, w szczególności wiedzy bo ona kreuje wyobrażenia te z kolei prowadzą do konkretnych czynów, które weryfikuje bezlitosny sędzia jakim jest czas.
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.


Wróć do „Różne zagadnienia Biblii”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość