Łono Abrahama

Jest to miejsce do dyskusji na wszelkiego rodzaju tematy Pisma Świętego
Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Łono Abrahama

Postautor: Pstryk Provolone » śr kwie 25, 2018 11:46 am

Wielu rozważa na tej podstawie życie po śmierci, inni mówią o mękach i karach, ale nie wierzcie im!
Mowa jest o życiu przed śmiercią, i o równowadze której się nie rozdziela!
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Ilyad
Posty: 1125
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Łono Abrahama

Postautor: Ilyad » śr kwie 25, 2018 12:37 pm

Wielu rozważa na tej podstawie życie po śmierci, inni mówią o mękach i karach, ale nie wierzcie im!

A co Biblia o tym mówi ? PRZED śmiercią czy PO ŚMIERCI ?

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Łono Abrahama

Postautor: Pstryk Provolone » śr kwie 25, 2018 12:45 pm

Wiesz, ja nie wiedziałem że biblia mówi....
Chyba brakuje mi wiedzy, zatem oświeć mnie co TOBIE mówi...
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2413
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Łono Abrahama

Postautor: Datsun » śr kwie 25, 2018 12:56 pm

Pstryk Provolone pisze:Wiesz, ja nie wiedziałem że biblia mówi....
Chyba brakuje mi wiedzy, zatem oświeć mnie co TOBIE mówi...

To otwórz ją i przeczytaj sam. To się dzieje po śmierci. Dlaczego mamy w to nie wierzyć?

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Łono Abrahama

Postautor: Pstryk Provolone » śr kwie 25, 2018 1:11 pm

Snucie planów po śmierci? Myślenie i odczuwanie po śmierci? Czy księga kaznodziei tego nie wyjaśnia?
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Łono Abrahama

Postautor: Pstryk Provolone » śr kwie 25, 2018 1:14 pm

Datsun pisze:
Pstryk Provolone pisze:Wiesz, ja nie wiedziałem że biblia mówi....
Chyba brakuje mi wiedzy, zatem oświeć mnie co TOBIE mówi...

To otwórz ją i przeczytaj sam. To się dzieje po śmierci. Dlaczego mamy w to nie wierzyć?

Nie lekceważ mnie, i nie patrz na mnie z góry.
Może czasem warto posłuchać?
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2413
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Łono Abrahama

Postautor: Datsun » śr kwie 25, 2018 2:49 pm

Pstryk Provolone pisze:
Datsun pisze:
Pstryk Provolone pisze:Wiesz, ja nie wiedziałem że biblia mówi....
Chyba brakuje mi wiedzy, zatem oświeć mnie co TOBIE mówi...

To otwórz ją i przeczytaj sam. To się dzieje po śmierci. Dlaczego mamy w to nie wierzyć?

Nie lekceważ mnie, i nie patrz na mnie z góry.
Może czasem warto posłuchać?

Nie lekceważę i nie patrzę z góry.
Omawiamy konkretny fragment, a on wyraźnie chyba mówi o tym co się stało po śmierci z Łazarzem i bogaczem. Księga Kaznodziei tylko potwierdza to, że umarli idą po śmierci do szeolu, czyli hadesu. Nie widzę najmniejszej sprzeczności. Pełna harmonia Starego Testamentu z naukami Pana Jezusa.

korba
Posty: 790
Rejestracja: sob lis 05, 2016 5:18 pm

Re: Łono Abrahama

Postautor: korba » śr kwie 25, 2018 4:40 pm

Datsun pisze:Księga Kaznodziei tylko potwierdza to, że umarli idą po śmierci do szeolu, czyli hadesu.

Czy tylko? Sprawdźmy Datsunie.
Najpierw zacytujmy dokładnie, co podaje ks. Kaznodziei:
Wiedzą bowiem żywi, że muszą ​​​umrzeć, ​​​lecz umarli nic nie wiedzą (Kazn 9:5)
Wybacz Datsun, ale przypowieść Jezusa podaje, że bogacz COŚ tam jednak WIE! Wie, że cierpi, wie, że może znaleźć sposób na ugaszenie swojego pragnienia itp.
Czy to nie sprzeczność? Jest.
nigdy już nie mają udziału ​​​w niczym z tego, ​​​co się dzieje pod słońcem. ​​​
A w opowieści Jezusa jednak bogacz miał wpływ na to, co się dzieje z żywymi, gdyż powiedział: "ojcze: poślij go do domu mego ojca — 28 mam bowiem pięciu braci — żeby im dał dokładne świadectwo, by i oni się nie dostali do tego miejsca męczarni’
"

Jak widać bogacz nie miał świadomości, że nie może mieć wpływu na żywych skoro o to prosił.Czyżby nie znał prawdy z ks. Kaznodziei?
w krainie umarłych, do której ​​​idziesz, ​​​nie ma ani działania,
Bogacza jednak Jezus postrzega, jako osobę chętną do działania. A to chce ugasić swoje pragnienie, a to chce wysłać kogoś do swoich braci...
To jest sprzeczność Datsunie.
ani zamysłów,
Jak widać bogacz miał pewien zamysł: jak pomóc swoim braciom i jak sobie ulżyć w tych mękach. Nie ważne czy te zamysły były możliwe. Jednak były. Kaznodzieja jednak podaje coś innego.
ani poznania
Jakim więc cudem bogacz poznał, że jest w tych mękach? Jak się zorientował, że jemu jest źle i nie chce tego samego swoim braciom? Skąd wie, że Łazarzowi jest lepiej i ma coś co mogłoby mu pomóc? Miał swego rodzaju poznanie. A to stoi znów w sprzeczności z ks. Kaznodziei.
ani mądrości.
Prośby i reakcje są na pewien sposób 'mądre' gdyż... KTO chce być męczony? Kto chce aby inni też byli męczeni? Kto nie chce sobie ulżyć? KAŻDY. Oczywiście, że to mądrość samolubna, ale... mądrość.

Jak widać WYRAŹNIE ks. Kaznodziei stoi w sprzeczności z tym co i jak interpretuje np. Datsun czy Ilyad.
Czy, gdybyś był wychowany na bazie ST, to czy słysząc opowieść Jezusa o Łazarzu i Bogaczu to... nie uznałbyś tego, że Jezus wygłasza coś sprzecznego ze ST? Pewnie by tak było.
A może NIE, gdybyś słuchając domyślił się, że Jezus używa tutaj 'przypowieści'?
Wiem, że dla Datsuna LITERALNE potraktowanie jest... najłatwiejsze. Ale to już nie kwestia poprawności interpretacji Biblii, ale... łatwizny. Sorry Datsun! Ale tak odbieram Twoją interpretację nauk biblijnych. Zero wysiłku. Dla wielu 'wystarczy' Jana 3:16 i tyle. Cała reszta Biblii nie wchodzi w grę jako BAZA do wyjaśnić tych trudniejszych miejsc.
Dla mnie to... LIPA!

Ilyad
Posty: 1125
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Łono Abrahama

Postautor: Ilyad » czw kwie 26, 2018 7:24 am

"otchłań", "piekło", "hades".
Jaki "ogień", "płomień" mogą mieć na myśli czytelnicy, skoro Abrahama, Łazarza a nawet wodę, która ma przynieść ochłodzenie, rozumieją literalnie? Czy nie dosłownie niektórzy interpretują to podobieństwo, a może tylko fragmenty.....czy to nie wprowadza zamieszania?

Kwestia może definicji, czym jest ogień i płomienie. Jeżeli przez "literalny ogień i płomienie" mamy rozumieć fizykochemiczny proces utleniania, któremu towarzyszy wysoka temperatura, to nie sądzę by o to chodziło w historii o bogaczu i Łazarzu. Powszechnie rozumiany ogień i płomienie nic nie mogą zrobić duchom. Podobnie woda nie może przynosić im ulgi. Czytamy w Biblii o aniołach, którzy wstępowali do nieba w ogniu. Jednak TAMTEN ogień w INNEJ RZECZYWISTOŚCI jest związany z cierpieniem, o czym czytamy w wielu miejscach Biblii, podobnie jak kontakt żywej istoty z "naszym" ogniem też się z tym wiąże. Kropla wody ma nam unaocznić wielkie pragnienie jakiejkolwiek, choćby niewielkiej ulgi w cierpieniu niesprawiedliwych w Hadesie. Podobnie jak Datsun nie utożsamiam Hadesu z Gehenną. Hades przyrównałbym do aresztu śledczego, gdzie dusze niesprawiedliwych czekają na sąd za grzechy doczesne. Dopiero Gehenna - Jezioro Ogniste będzie tym docelowym "piekłem", gdzie po sądzie, niesprawiedliwi, których grzechy nie zostały odpuszczone, zostaną ukarani.

Ilyad
Posty: 1125
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Łono Abrahama

Postautor: Ilyad » czw kwie 26, 2018 7:30 am

Pstryk Provolone pisze:Wiesz, ja nie wiedziałem że biblia mówi....
Chyba brakuje mi wiedzy, zatem oświeć mnie co TOBIE mówi...

"Nie lekceważ mnie i nie patrz na mnie z góry" - napisałeś do Datsuna. Więc ja proszę Cię - nie bądź taki w stosunku do mnie. Ok?


Wróć do „Różne zagadnienia Biblii”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości