Czy dziesięcina jest obowiązkowa?

Jest to miejsce do dyskusji na wszelkiego rodzaju tematy Pisma Świętego
Iskierka
Posty: 1158
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Czy dziesięcina jest obowiązkowa?

Postautor: Iskierka » śr lut 03, 2016 10:01 am

Zgadzam się z tą opinią.
Z Biblii wynika, że najpierw powinniśmy dbać o "domowników wiary". Ja nie potępiam pewnych charytatywnych działań kościołów, chodzi mi o zachowanie równowagi. Bo skoro osoby głoszące ewangelię nie mogą się np. zaopatrywać w "gedeonitki" albo inne "broszurki" w kościele, bo "nie ma na to pieniążków?" a jednocześnie duże kwoty idą na zaspokajanie materialnych potrzeb ludzi niewierzących, to chyba daje do myślenia?
Kaznodzieyo, z wiadomych względów nie mogę podać publicznie co to za społeczność. :)

Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Czy dziesięcina jest obowiązkowa?

Postautor: Kaznodzieya » śr lut 03, 2016 10:10 am

Ja osobiście nie widzę przeciwwskazań w prawdzie.
Ale oczywiście niech będzie jak uważasz w zgodzie z Twoim sumieniem :)

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Czy dziesięcina jest obowiązkowa?

Postautor: morwa » pn maja 16, 2016 10:40 am

Odnośnie dziesięciny...Gościłam kiedyś w pewnym zborze z KADS...
Tam wiadomo dziesięcina...
Zaprosiło mnie małżeństwo których zapoznawałam z "prawdą świadkową"...
Wytrzymali w organizacji 3 lata... odeszli ze względu na nieporozumienia ze starszyzną...
Potem szukali i zakotwiczyli tam...
A ponieważ to skromnie żyjący ludzie, (niskie dochody,choroby) wiadomo dziesięcina stała się dla nich wyzwaniem...Poza tym dojazdy do zboru też kosztują... nie zawsze im starczało...
Ten Brat był (jest) starszym... Jak zaczęli kuleć z płaceniem odbierano mu przywileje... Wystapienia wykłady... A on tak to kocha Ellen White i Boga... :)
Czy na tym ma polegać płacenie dziesięciny... W tej społeczności to wymóg !
Ostatnio zmieniony pn maja 16, 2016 11:13 am przez morwa, łącznie zmieniany 1 raz.
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Czy dziesięcina jest obowiązkowa?

Postautor: Kaznodzieya » pn maja 16, 2016 10:48 am

Skoro tak się sprawy miały to był raczej koślawy judaizm chrześcijański w skażonej postaci.

Jeżeli ktoś nazywa siebie uczniem Pana a nie rozumie na czym polega wolna wola i szczere serce do dawania potrzebującym czy łożenia na utrzymanie zboru pomimo nie raz "oporów ciała", to dziesięcina obowiązkowa może jedynie cofnąć jeszcze bardziej jego stan duchowy i stać się zgorszeniem dla niego samego.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1941
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Czy dziesięcina jest obowiązkowa?

Postautor: Ann78 » pn maja 16, 2016 11:25 am

W naszym zborze nie ma dziesięciny.
Pastor nie otrzymuje wynagrodzenia, sam zarabia na własne utrzymanie.
Każdy łoży na kościół tyle, ile może. Niektórzy sami przecież potrzebują pomocy.
Nikt nikomu nie patrzy na ręce (ile te ręce dają ;) )...
Żyjemy, jak to u nas mówią - "pod łaską".
Czy tak powinien funkcjonować Kościół?
Nie wiem.
Wiem, że kiedy przyszliśmy tam po raz pierwszy i nikt nas nachalnie o nic nie wypytywał, a potem nie żądał deklaracji przynależności - pozytywnie nas to zaskoczyło i ujęło.
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Czy dziesięcina jest obowiązkowa?

Postautor: Kaznodzieya » pn maja 16, 2016 12:13 pm

To bardzo zdrowe i dobre co piszesz. Jak się czyta takie świadectwa o wspólnocie to nabiera się nadziei, że jeszcze gdzieś jest "normalnie".

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1941
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Czy dziesięcina jest obowiązkowa?

Postautor: Ann78 » pn maja 16, 2016 4:42 pm

Miło mi to słyszeć, Kaznodzieyo.
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Awatar użytkownika
Kaznodzieya
Posty: 1546
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 9:29 am

Re: Czy dziesięcina jest obowiązkowa?

Postautor: Kaznodzieya » wt maja 17, 2016 8:18 am

Mi bardziej - uwierz.

Awatar użytkownika
Grzes55555
Posty: 612
Rejestracja: czw wrz 24, 2015 10:17 pm

Re: Czy dziesięcina jest obowiązkowa?

Postautor: Grzes55555 » czw sie 04, 2016 3:48 pm

• Dlaczego niektórzy duchowni mówią, że powinniśmy płacić 10% lokalnemu kościołowi?
• Czy dawanie dziesięciny jest uzasadnioną zapisanymi w Biblii wypowiedziami Boga formą dawania?
• Jak powinniśmy widzieć dawanie w dzisiejszych czasach?
Skąd się wzięła dziesięcina?
Dziesięcina pochodzi od liczebnika ?dziesięć?. Pierwszym przykładem jej stosowania był Abraham. Nie miał on na to żadnego przepisu ani przykazania od Boga. 10% dóbr (będących łupem w walce o ocalenie Lota) dał Abraham Melchizedekowi, kapłanowi Boga Najwyższego (Rdz 14,18-20). Być może był to semicki zwyczaj przed Abrahamem lub wynalazek samego Abrahama, w każdym razie jest to pierwsza wzmianka o dziesięcinie.
Dziesięcina w Prawie Mojżeszowym Prawo Starego Testamentu, które Bóg wprowadził w narodzie izraelskim przez Mojżesza, nakazywało trzy oddzielne dziesięciny:
#1 10% rocznie miało być oddawane Lewitom (Kpł 27,30-33). Wydaje się, że ta dziesięcina, która była później przechowywana w spichlerzu świątyni (Mal 3,10), miała być rozdzielana kapłanom. Dzisiaj my jesteśmy świątynią (1 Kor 3,19-20) i kapłanami(1 Pt 2,5.9; Ap 1,6).
#2 Z pozostałych 90%, 10% miało być skonsumowane na dorocznej uczcie w obecności Pana w miejscu, które On wybrał na utrwalenie swojego imienia
(Pwt 14,22-27). Było to miejsce, gdzie znajdowała się Arka Przymierza (głównie przez 400 lat w Szilo, a potem na stałe w Jerozolimie).
#3 Co trzeci rok 10% oddawano w depozyt w miastach z przeznaczeniem dla biednych, Lewitów, obcokrajowców, wdów i sierot (Pwt 14,28-29). Średnia tych dziesięcin wynosiła około 22 i ?%,
z czego:10% (dla Lewitów i biednych)+9% (10% z pozostałych 90%)+3i?% (roczna dziesięcina na biednych), co wynosiło razem 22i?% rocznie.
Dziesięcina w Nowym Testamencie
Wyraz ten pojawia się w tekstach Nowego Testamentu trzy razy. W żadnym z nich nie ma przykazania o dziesięcinie. Mt 23,23 mówi: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać. Mamy tu (tak samo jak w Łk 11,42) negatywny przykład dających dziesięciny. Mieli oni oczywiście to robić, bo podlegali Prawu Mojżeszowemu. To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać. Składanie przez nich dziesięciny było obłudą, ponieważ tymi darami zastępowali brak sprawiedliwości, miłosierdzia i wierności. Problem z dziesięciną jest tego rodzaju, że mamy pokusę myśleć, że pozostałe 90% jest nasze. Bóg mówi jednak, że wszystko należy do Niego, a my jesteśmy zarządcami tego, co nam powierzył (Ag 2,8; 1 Kor 4,7; Mt 25,14-28).Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam (Łk 18,12). W przypowieści Jezusa ten ?zły? zastosował dziesięcinę jako formę dawania. Problemem była tutaj pycha, przeciwieństwo pokory. Człowiek religijny był dumny ze swoich dziesięcin. Jeżeli daję 10%, mogę zmierzyć ile daję. Mierzenie swoich dokonań często prowadzi do pychy. Rozważcie, jak wielki jest ten, któremu sam patriarcha Abraham dał dziesięcinę z najlepszego łupu (Hbr 7,4 i też w. 1-10). Fragment ten jest stwierdzeniem i interpretacją dziesięciny pierwszego typu. Chodzi tu o to, że kapłaństwo lewickie stanowiło drugą kategorię po kapłaństwie Melchizedeka, ponieważ Lewi (patrz: Abraham) dał dziesięcinę Melchizedekowi. Była to wydzielona część, jak podatek, a nie wkład do kasy, którą zarządzał Melchizedek. Tak więc główny wniosek brzmi:
W Nowym Testamencie nie ma żadnego nakazu nt. dziesięciny.
Jest tak dlatego, że wszyscy żyjemy pod władzą rządów, którym już płacimy podatki. Zasadę dziesięciny możemy stosować dzisiaj, mówiąc na przykład, że rząd powinien pobierać 10% podatku plus jeszcze jeden dla rozwijania dobrobytu ? co trzeci rok. To jednak nie ma nic wspólnego z dawaniem. Dziesięcina była częścią Prawa Mojżeszowego. Jeżeli ją stosujesz, ponieważ było to nakazane Izraelitom, to ciekaw jestem czy wierzysz także, że powinieneś skonsumować 10% twojego przychodu rocznego raz na rok podczas jednej uczty (Pwt 14,22-29). Czy również darowujesz wszystkie długi co 7 lat (Pwt 15,1-2)? Czy po 70 latach zwracasz wszystkie uzyskane od kogoś dobra (Kpł 25,8-35)? Czy nie nosisz ubrań zrobionych częściowo z wełny, częściowo z bawełny lub z poliestru (Kpł 19,19)? Czy potępiasz łączenie dwóch gatunków bydła (Kpł 19,19)? Czy nie golisz się (Kpł 19,27)? Są to wszystko przepisy prawa. Problem z dziesięciną jest jednak większy.
Dawanie dziesięciny nawet w Prawie Mojżeszowym nie było formą dawania. Był to sposób pobierania podatku. Tak więc w wieku łaski nie ma już czegoś takiego jak stosowanie Prawa. Dziesięcina również w Prawie Mojżeszowym nie była formą dawania. Jeżeli chodzi o dawanie: Powiedz Izraelitom, aby zebrali dla Mnie daninę. Od każdego człowieka, którego skłoni do tego serce, przyjmijcie dla mnie daninę (Wj 25,2 i Pwt 12,5-6; 16,17). Zauważmy, że dawanie jest tu opisane jako ?wkład? i ?dobrowolne ofiary?, podczas gdy dziesięcina to podatek.
Dziesięcina a dawanie w Nowym Testamencie
Czy w dzisiejszych czasach można sobie ustanowić dziesięcinę jako formę dawania? Oczywiście. Jednak dziesięcina rozumiana jako dar (wkład) jest kategorią wynikającą z błędnego myślenia. Równie dobrze możecie zapytać: Czy mogę dawać innym ten sam procent, jaki daję rządowi w postaci podatku? Może to wynosić około 25%. Pamiętajmy: (1) Nowy Testament uczy bardzo wiele na temat dawania w obecnych czasach (np. 2 Kor 8 i 9), i nigdy nie uczy o dziesięcinie. (2) Jeżeli masz zasadę dziesięciny jako formę dawania, nie znaczy to, że pozostałe 90% należy do ciebie, tak jak to było w Prawie Mojżeszowym, kiedy dziesięcina oznaczała podatek. (3) Dziesięcina zakłada brak rozdziału między religią i państwem. Nie jest więc odpowiednia dla kościoła chrześcijańskiego, który istnieje w wielu narodach na świecie i chrześcijanie ci płacą już podatki dla swojego rządu.
Ile dawać ? wg Nowego Testamentu
Św. Paweł ściśle określa zasadę dawania. Tak bowiem jest: kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie. Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg (2 Kor 9,6-7). Podstawowa koncepcja biblijna jest taka, że wszystko, co masz, należy do Boga. Jesteś po prostu zarządcą, który będzie sądzony za to, co zrobił z tymi zasobami.
Jak dawać ? wg Nowego Testamentu
Niechaj pierwszego dnia tygodnia każdy z was coś odłoży według tego, co uzna za właściwe, żeby nie zarządzać zbiórek dopiero wtedy, kiedy przybędę (1 Kor 16,2). Werset ten sugeruje osobistą przysłowiową cukierniczkę, materac, konto bankowe, gdzie odkładamy regularnie pieniądze, by mieć je w momencie, kiedy jest potrzeba dania ich komuś. Pieniądze można uznać za podarowane, jeżeli znajdują się na jakimś koncie, żeby nie były dostępne do użytku osobistego lub dla rodziny. Wybieranie ich z konta (cukierniczki lub czegokolwiek) ma mieć na celu darowanie ich.
Czy powinniśmy przede wszystkim dawać kościołowi lokalnemu?
Wielu twierdzi, że powyższy fragment mówi o dawaniu kościołowi lokalnemu. Wiele chrześcijan ma następującą ?kolejkę?: najpierw 10% dla kościoła lokalnego, a potem ? jeśli chcą więcej, mogą dać komuś innemu. Nie ma na to podstaw w Biblii. Rzeczywistość jest jednak dokładnie odwrotna:
Nie istnieje żadne przykazanie,
ani przykład ani sugestia,
żeby ktoś kiedykolwiek dawał lub że powinien dawać środki
własnemu kościołowi lokalnemu
Zobaczcie, jaki werset stoi za wyżej cytowanym. Kiedy zaś się zjawię, przez tych, których uznacie za godnych, poślę dar wasz z listami do Jerozolimy (1 Kor 16,3). Jeżeli nawet założymy, że zbiórka dokonała się w kościele w Koryncie, to przecież cała suma powędrowała do kościoła w Jerozolimie, dla tamtejszych biednych. Wierzący mieli obdarowywać wdowy i sieroty. Mieli płacić swoim nauczycielom (przy okazji: było to płacenie, nie dawanie; zobacz 1 Kor 9,14, 1 Tm 5,17-18), ale w Nowym Testamencie nie ma przykładu lub nakazu dawania własnej organizacji kościelnej.

PYTANIA I ODPOWIEDZI
P: Dlaczego niektórzy duchowni mówią, że powinniśmy płacić najpierw 10% lokalnemu kościołowi?
O: Nie wiem. Faktem jest jednak, że w Ameryce chrześcijanie dają od 1%-2% i kościół dostaje więcej, jeżeli dąży do 10%.Większym jednak problemem jest mieszanie kościoła z Izraelem i używanie mojżeszowego prawa podatkowego w definiowaniu dawania w kościele.
P: Czy dawanie dziesięciny jest biblijną formą dawania?
O: Nie ma w tym oczywiście nic złego, do mementu, kiedy ktoś staje się dumny z tego albo obłudny myśląc, że pozostałe 90% należą do niego. Myślenie o dziesięcinie jako o formule wkładu jest stanowczo błędem. Dziesięcina nigdy nie była zasadą udziałów ani dla Izraela ani dla kościoła.
P: Jak powinniśmy widzieć dawanie w dzisiejszych czasach?
O: Dawanie to rozdzielanie innym Bożych bogactw. Płacenie nauczycielom to płacenie, nie dawanie. Zbiórki kolektywne (powiedzmy na budynki kościelne, których użytkownikami jesteśmy my sami) to zbiórki, nie dawanie. Według Nowego Testamentu dawać należało biednym wierzącym w innych miejscach, wdowom, sierotom i misjonarzom, takim jak św. Paweł.
Autor. David A. DeWitt z wykształcenia matematyk i teolog, autor kilku książek. Jest prezesem organizacji Relational Concepts Inc. w Grand Rapids i w jej ramach pracuje w Szkole Uczniów. Jest żonaty i ma troje dzieci. Broszury z tej serii mają na celu zapoznanie czytelników ze sprawami, które wg Biblii wywierają wpływ na Ciało Chrystusa, a także służą pomocą w poznawaniu Bożego Słowa, rozumieniu go i w przynoszeniu owoców (Mt 13,23). Materiały te celowo nie są opatrzone znakiem ?Copyright?. Możesz robić z nich użytek kiedy chcesz i jak chcesz.




Tekst skierowany jest do słuchaczy oraz „absolwentów” różnego rodzaju kościołów chrześcijańskich.

Przez ponad 20 lat w różnych kościołach słyszałem pewnie kilkadziesiąt kazań na temat dawania. Z tego pewnie około 10 dotyczyło dziesięciny.

Temat kontrowersyjny. Wywołuje sporo emocji. Nie chcę nikogo na siłę przekonywać. Pokażę swoje zdanie. Możesz się z nim zgadzać lub nie, ale przemyśl to.

Przez ponad 20 lat płaciłem regularnie dziesięcinę a w zasadzie znacznie więcej niż 10% mojego dochodu, bo wchodziły w to też różne ofiary. I to jest dobre. Nie neguję tego, nie żałuję. Natomiast już od wielu lat czułem, że coś jest nie tak z przeniesieniem na grunt nowotestamentowy nakazu narzucającego płacenie konkretnej kwoty (odsetka dochodów) na rzecz kościoła.

Chyba trzeba zostawić wszystko, co się do tej pory słyszało i skupić się na Bożym Słowie. Wokół dziesięciny narosło już tyle mitów, że ciężko to teraz odkręcić. Jesteśmy w pewien sposób zaprogramowani, jak mamy czytać Biblię i nie jest to raczej inspiracja Ducha Świętego, tylko narzucenie pewnej tezy i próba udowodnienia jej wszelkimi środkami.

Przeważnie zwolennicy płacenia dziesięciny wysuwają argument, że przeciwnicy płacenia dziesięciny mają jakiś problem ze skąpstwem. Może i niektórzy mają. Ja nie mam. Dlatego też mam prawo wypowiadać się w tym temacie.

Wydaje się, że dawanie w czasach Nowego Testamentu jest określone w miarę precyzyjnie:

„A powiadam: Kto sieje skąpo, skąpo też żąć będzie, a kto sieje obficie, obficie też żąć będzie. Każdy, tak jak sobie postanowił w sercu, nie z żalem albo z przymusu; gdyż ochotnego dawcę Bóg miłuje.”. (2 Kor. 9,6-7)

Widzisz „precyzyjnie” określone ramy dawania? „Obficie”, „jak sobie postanowił w sercu”. Gdzie tu miejsce na liczby i procenty? Zwolennicy obowiązkowej dziesięciny powiedzą, że to zły fragment, bo nie mówi o dawaniu w kościele. Oczywiście, że nie mówi o dawaniu w kościele, ale które fragmenty w Nowym Testamencie mówią o dawaniu w kościele? Są takie fragmenty i warto je właściwie zrozumieć.

Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że dajecie dziesięcinę z mięty i z kopru, i z kminku, a zaniedbaliście tego, co ważniejsze w zakonie: sprawiedliwości, miłosierdzia i wierności; te rzeczy należało czynić, a tamtych nie zaniedbywać. (Mat. 23,23). Tak Jezus piętnuje zakłamanie faryzeuszy. Czy uważasz, że Jezus przed swoją śmiercią i zmartwychwstaniem namawiałby „strażników prawa”, żeby nie płacili dziesięciny (łamali prawo).

Gdyby w Nowym Testamencie pojawiały się inne fragmenty potwierdzające obowiązek płacenia dziesięciny, to te słowa Jezusa trzeba by było wrzucić w szerszy kontekst, a tak mamy tylko pokazanie biednych ludzi pod prawem i tyle.

But wait, jednak mamy mowę o dziesięcinie i to w listach. Mogłoby to wskazywać na kontynuację obowiązku dziesięciny w czasach nowotestamentowych.

„Patrzcie tedy, jak wielki jest ten, któremu nawet patriarcha Abraham dał dziesięcinę z najlepszego łupu. Wprawdzie i ci, którzy są z synów Lewiego, a otrzymują urząd kapłański, mają nakaz zgodnie z zakonem pobierać dziesięcinę od ludu, to jest od braci swoich, chociaż i oni wywodzą się z rodu Abrahama; ale tamten, który nie wywodził od nich swego rodu, otrzymał dziesięcinę od Abrahama i pobłogosławił temu, który miał obietnicę. A rzecz to jest bezsporna, że mniejszy od większego otrzymuje błogosławieństwo. W jednym wypadku biorą dziesięcinę śmiertelni ludzie, w drugim ten, o którym złożono świadectwo, że żyje.”. (Hebr. 7,4-8)

No to mamy mocny argument za dziesięciną. Jednak, kiedy przyjrzymy się temu fragmentowi bliżej, to okaże się, że wcale nie. Te wersety z Listu do Hebrajczyków odnoszą się do czasu przed nadaniem zakonu. Przy okazji warto zauważyć, że Abraham nie był zobligowany żadnym prawem, żeby dać Bogu 10%. Dał, bo chciał. I co ważne – nie dał z plonów swojej ziemi, a „trochę” tego miał, tylko z łupów wojennych. Wygląda na to, że był to spontaniczny akt wdzięczności. To rozumiem i tak lubięJ. Nie ma też żadnych informacji, że Abraham oddawał dziesięcinę cyklicznie. Zresztą warto w tym miejscu zahaczyć o Jakuba. Jakub też dawał dziesięcinę. Nie wiemy jak i komu, ale wiemy dlaczego – żeby Bóg uchronił go w podróży. Tak sobie postanowił i tak zrobił. Bogatemu kto zabroni? Wcześniej na przestrzeni 2000 lat od Adama i Ewy nie mamy żadnych wzmianek o dziesięcinie.

We wspomnianym fragmencie nie ma nic napisane o obowiązku płacenia dziesięciny dzisiaj. Podany jest tylko przykład: Abraham dał Bogu (Boga symbolizował Melchizedek), ludzie pod prawem dawali dziesięcinę ludziom (kapłanom). Widzisz w tym fragmencie coś więcej? Ja nie.

Wspomnimy jeszcze o popularnym fragmencie z Malachiasza 3,8-10. Topowy fragment, klucz, wytrych do ludzkich sumień i portfeli. Pamiętajmy, że tu już są czasy zakonu. „Czy człowiek może oszukiwać Boga? Bo wy mnie oszukujecie! Lecz wy pytacie: W czym cię oszukaliśmy? W dziesięcinach i daninach. Jesteście obłożeni klątwą, ponieważ mnie oszukujecie, wy, cały naród. Przynieście całą dziesięcinę do spichlerza, aby był zapas w moim domu, i w ten sposób wystawcie mnie na próbę! - mówi Pan Zastępów - czy wam nie otworzę okien niebieskich i nie wyleję na was błogosławieństwa ponad miarę.”.

O czym mówi ten fragment? O tym, że ludzie będący pod prawem oszukiwali Boga – nie dawali dziesięciny. Czy my, ludzie niebędący pod prawem mamy się identyfikować z tymi słowami? Ja w to nie wchodzę.

No to może jednak jeszcze raz zaatakujemy od strony Nowego Testamentu?

Wszyscy zaś, którzy uwierzyli, byli razem i mieli wszystko wspólne, i sprzedawali posiadłości i mienie, i rozdzielali je wszystkim, jak komu było potrzeba. (Dz. 2,44)

Wiele razy słyszałem następujący argument: „Zobacz, jaka była hojność na początku Dziejów Apostolskich. Dziś nikt nie oczekuje od ciebie takich wyrzeczeń. Przyznasz, że w porównaniu z tą sytuacją 10% to naprawdę niewiele.”. Nie słyszałeś takich kazań? Ja słyszałem. Kojarzą mi się z najgorszą manipulacją sprzedawców, którzy chcą cię naciągnąć na kupno jakiś garnków i najpierw przedstawiają ci cenę z kosmosu, żeby potem łaskawie ją obniżyć. Szkoda słów.

Wracając jeszcze do Starego Testamentu, warto zastanowić się nad paroma kwestiami. W czasach zakonu dziesięcinę płacili rolnicy. Oddawali 10% swoich plonów i zwierząt. Czy w tamtych czasach nie było rzemieślników, żołnierzy, celników i innych zawodów? Oni nie płacili dziesięciny. Jak chcesz to przełożyć na dzisiejsze czasy?

A rolnik jak miał 9 owiec to płacił 10% czy nie płacił? Otóż nie płacił, bo na podstawie tego, co czytamy w 3 Mojż. 27,32 płaciłby tylko od co dziesiątego zwierzęcia. Czyli dziesięcinę płacili tylko rolnicy, którzy byli na pewnym poziomie zamożności. A jak Ty chcesz to odnieść do swojej sytuacji? Czy jak masz 1000 zł dochodu to już powinieneś płacić, czy dopiero jak masz 2000 zł dochodu?

I jeszcze warto wspomnieć o samej wartości dziesięciny? Wiesz, że na podstawie zakonu Żydzi płacili 3 rodzaje dziesięciny? To było sporo więcej niż 10% (ponad 20%) dochodów. Dlaczego w kościołach się o tym nie mówi? Bo 10% ludzie udźwigną, a przy 23% to już się będą zastanawiać?

Zauważ, że ja nie manipuluję Słowem Bożym. Kazania podtrzymujące obowiązek dziesięciny skupiają się na wersetach na temat dziesięciny. Ja te wersety pokazałem i mam nadzieję, że właściwie je rozumiem. Dziesięcina dziś nas nie obowiązuje.

Co nas obowiązuje? Słuchanie Ducha Świętego. Na kartach Nowego Testamentu znajdziesz wiele wersetów, które pokazują, że Bóg do nas mówi, pokazuje konkretne rozwiązania w różnych sytuacjach i wg takiego prowadzenia powinniśmy postępować.

Tymczasem w wielu kościołach prezentowane są argumenty za dziesięciną, które przedstawiłem powyżej. Jeśli jednak te wersety są błędnie interpretowane, to o co tak naprawdę chodzi? Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. W wielu miejscach następuje po prostu golenie owiec. Głosi się fałszywą doktrynę o dziesięcinie zamiast prowadzić ludzi do dojrzałości duchowej, kiedy sami będą mogli zdecydować, że dadzą „z ochotnego serca”.

Dziś w wielu kościołach, jeśli pastorzy odeszliby od głoszenia o dziesięcinie, to kościoły mogłyby upaść. I tu docieramy do kolejnego, tym razem „płaczliwego” argumentu za dziesięciną – dajcie, bo nie będzie pieniędzy i kościół nie będzie mógł istnieć. O nie, nie, kościół jako wspólnota wierzących będzie istnieć, ludzie będą spotykać się w domach, na pewno coś wymyślą. Natomiast problem będzie ze strukturą, pensjami, wygodnymi posadkami itd.

Nie chcę w tym miejscu obrażać pastorów, którzy całe życie położyli za budowanie kościoła i chcą mieć zapewnione jakieś minimum socjalne, ale tego nie da się zrobić na siłę, oszukując ludzi fałszywymi doktrynami. Jeśli jakiś kościół nie jest oparty na prawdzie i się rozleci, to ja za nim płakał nie będę. Wiadomo, niektórzy mogą się zgorszyć i mieć coś Bogu za złe, ale czy to jest argument za trwaniem przy fałszywym nauczaniu?

Bądźmy trzeźwi i patrzmy na sprawy tak, jak to pokazuje nam Słowo Boże

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Czy dziesięcina jest obowiązkowa?

Postautor: Agnieszka » ndz lip 23, 2017 5:02 pm

https://www.chlebznieba.pl/index.php?id=332
http://zbawieni.blox.pl/2015/08/DZIESIE ... ZENIA.html
Pisałam już o tym co prawda w innym wątku , ale i pozwolę też i tutaj na wklejkę :
Wykład prezbitra zielonoswiatkowego Marka Kamińskiego :
https://youtu.be/SWQ0ae9fxsE
Słyszymy takie słowa : Diabeł działa poprzez naszego ducha. 
Po 17 minucie słyszymy : 
"W księdze Malachiasza jest napisane : Przyniescie dziesięcinę do domu Bożego żeby był zapas. 
Oni nie przynosili i tak się zastanawialem dlaczego Boży lud który był przyzwyczajony do dziesięciny , do wpłacania do domu Bożego , to było przez stulecia utrwalone , kiedy przychodzi moment Bożego błogosławieństwa , oni tej dziesięciny nie dają i Bóg mówi : nie dajecie dziesieciny a ja chcę żeby był zapas w domu Bożym. I tak się zastanawiałem , dlaczego? I doszedłem do jednego wniosku - otóż nie wierzyli , że tam cokolwiek powstanie . Po co dawać dziesięcinę na coś czego nie da się odbudować , po co dawać pieniądze na coś co i tak ruina pozostanie , lepiej pobalujmy i Boży lud który nie wierzył , że da się cokolwiek zrobić z tą świątynią , z Jerozolima...........
PO NASZYM PORTFELU NAJPIERW WIDAĆ WIARĘ W DZIEŁA KTÓRE BÓG PRZED NAMI STAWIA! 
JAK NIE WIERZYMY W TO , TO I FINANSOWO NIE CHCEMY W TYM UCZESTNICZYĆ. 
JAK NASZA WIARA W TEN CEL JEST WIELKA , TO RÓWNIEŻ CHCEMY UCZESTNICZYĆ W TYM FINANSOWO. 

Prezbiter - "ck" kościoła zielonoswiatkowego próbuje wmówić , że po naszym portfelu i ofiarności najpierw widać wiarę w dzieła które Bóg przed nami stawia! :shock:
To pan panie Kamiński stawia przed swoimi wiernymi takie wymogi - nie Bóg!
Dziękuję za takich przewodników !

P.S. I jeszcze panie Kamiński - cytując Malachiasza :
Przynieście całą dziesięcinę do spichlerza, aby był zapas w moim domu, i w ten sposób wystawcie mnie na próbę! - mówi Pan Zastępów - czy wam nie otworzę okien niebieskich i nie wyleję na was błogosławieństwa ponad miarę. (Mal. 3 :10 BW)
Otwarte niebo w Biblii to nie spadające pieniądze a raczej Boża obietnica troski i zaopatrzenia w każdym czasie.
Spichlerz to Pana Dom Boży - nie skarbona ! Nasze ciała są świątynią a kościół to my ludzie!
Pan Jezus ofiarował nam swoje ciało jako największą i najwspanialszą "dziesięcinę" a od nas pragnie bardziej miłosierdzia niż ofiary a już na pewno nie rząda pieniędzy!


Wróć do „Różne zagadnienia Biblii”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość