Narodzenie na nowo

Jest to miejsce do dyskusji na wszelkiego rodzaju tematy Pisma Świętego
Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2711
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Narodzenie na nowo

Postautor: Datsun » czw sie 24, 2017 3:38 pm

Oczywiście, że ma każdy prawo wierzyć jak chce. Problem taki, że skoro już do mnie przychodzą nauczać to niech się zdecydują konkretnie co do jednomyślnej doktryny :)

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Narodzenie na nowo

Postautor: Agnieszka » pt wrz 08, 2017 6:37 pm

Korba pisze do Datsuna :
Sorry! Ale chyba byłeś kiedyś mało rozgarniętym świadkiem J. Ani kiedyś ani dziś, świadkowie nie decydują KTO ma być/JEST nowo narodzony. Od lat czytam ich wykładnie a także obserwuję ich zachowania na tzw. Pamiątkach. NIKT NIGDY nie decydował czy ktoś ma 'spożywać' lub nie. Jeśli byłbyś świadkiem i na Pamiątce spożył to dla nich... tzw. 'rybka'. Nikt kielich Tobie z reki nie wyrwie. Dlatego został Tobie podany, abyś właśnie pokazał co czujesz. Inaczej po co go Tobie podawać? Dla mnie to jakieś pomówienia niż poważne zarzuty, jakie teraz zastosowałeś.


Korba , no nie tak do końca zgodzę się z tym co napisałeś.
Zerknij tutaj proszę :
https://www.jw.org/pl/nauki-biblijne/py ... -ponownie/

Błędne poglądy na temat ponownego narodzenia

Błędny pogląd: Ponowne narodzenie jest niezbędne, żeby zyskać wybawienie lub być chrześcijaninem.

Fakt: Ofiara Chrystusa umożliwia zbawienie nie tylko tym, którzy narodzili się ponownie i będą rządzić z Chrystusem w niebie, ale też tym, którzy zostaną ziemskimi poddanymiKrólestwa Bożego (1 Jana 2:1, 2; Objawienie 5:9, 10). Ta druga grupa chrześcijan będzie mogła żyć wiecznie w raju na ziemi (Psalm 37:29; Mateusza 6:9, 10; Objawienie 21:1-5).

I tu , nie będę czepiać się takiego zrozumienia..... , ale :

Błędny pogląd: Ponowne narodzenie zależy od osobistego wyboru.

Fakt: Możliwość nawiązania więzi z Bogiem i zyskaniazbawienia mają wszyscy ludzie (1 Tymoteusza 2:3, 4;Jakuba 4:8). Jednak o tym, kto narodzi się ponownie i zostanie namaszczony duchem świętym, decyduje sam Bóg. Zgodnie z Biblią ponowne narodzenie „nie zależy od tego, kto go chce lub o nie się ubiega, ale od Boga” (Rzymian 9:16, Biblia Tysiąclecia, wyd. V). Wyrażenie „narodzić się ponownie” można też oddać jako „narodzić się z góry” (Jana 3:3, zobacz przypis w Biblii poznańskiej). Potwierdza to, że decyzja o tym, kto dostąpi ponownego narodzenia, pochodzi „z góry”, czyli od Boga.

Skoro wydawcy piszą , że błędnym poglądem jest , że ponowne narodzenie zależy od osobistego wyboru , to w związku z tym moje pytanie : Czy aby Ci rządzący - deklarujący się , że będą rządzić z Chrystusem w niebie , nie popadli przypadkiem w pychę.....???? Może lepiej poczekać na Boga a nie dokonywać osobistego wyboru?
A co jeśli cały zbór zadeklaruje nadzieję niebiańską?
Świadkowie może i nie decydują ale "królowie" z Ameryki owszem :-)
Sami siebie mianowali i "królami" nowonarodzonymi - rządzącymi w niebie zostali :-)

I jeszcze raz moje pytanie :
To niech mi jakiś śJ wytłumaczy - skąd ck i inni namaszczeni Duchem Świętym wiedzą , że to akurat oni.... skoro to Bóg decyduje ? 

I jeszcze po raz wtórny :
https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2011609
I tu m.in. czytamy :
Liczba spożywających emblematy. Jest to liczba wszystkich ochrzczonych osób, które spożywały emblematy podczas Pamiątki. Czy jest to zatem liczba pomazańców żyjących jeszcze na ziemi? Niekoniecznie. Pewne czynniki — między innymi dawne przekonania religijne lub nawet zaburzenia psychiczne bądź emocjonalne — mogą powodować, że ktoś błędnie uzna, iż ma powołanie niebiańskie. Dlatego nie da się ustalić dokładnej liczby pomazańców na ziemi; zresztą nie jest nam to potrzebne. Ciało Kierownicze nie prowadzi listy wszystkich osób spożywających emblematy*.

Wiemy natomiast, że niektórzy namaszczeni „niewolnicy Boga” będą jeszcze na ziemi, gdy zostaną uwolnione niszczycielskie wichry wielkiego ucisku (Obj. 7:1-3). Do tego czasu pomazańcy będą przewodzić działalności, którą dobrze ukazuje sprawozdanie roczne — działalności głoszenia i nauczania prowadzonej na największą skalę w historii.

A może to ck ma błędne oczekiwania / roszczenia?????

christianinroman
Posty: 266
Rejestracja: czw wrz 24, 2015 7:26 pm

Re: Narodzenie na nowo

Postautor: christianinroman » sob wrz 09, 2017 12:45 am

Ilyad i ja zostaliśmy już potraktowani jako sądzący innych. Źle przyjęte założenie. My nie osądzamy ludzi i nie potępiamy, gdyż i Chrystus tak nie czynił. My OSĄDZAMY FAŁSZYWE NAUKI, a do tego mamy prawo, bo nie chcemy by nas i innych forumowiczów ktoś zwiódł ( Mateusza 24:4).Zwodziciel nie będzie cytował z Koranu czy z innych tzw. świętych ksiąg, lecz z Biblii.

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Narodzenie na nowo

Postautor: Agnieszka » sob wrz 09, 2017 7:50 am

christianinroman pisze:Ilyad i ja zostaliśmy już potraktowani jako sądzący innych. Źle przyjęte założenie. My nie osądzamy ludzi i nie potępiamy, gdyż i Chrystus tak nie czynił. My OSĄDZAMY FAŁSZYWE NAUKI, a do tego mamy prawo, bo nie chcemy by nas i innych forumowiczów ktoś zwiódł ( Mateusza 24:4).Zwodziciel nie będzie cytował z Koranu czy z innych tzw. świętych ksiąg, lecz z Biblii.

Romanie , a ktoś inny będzie osadzal fałszywe nauki np.o piekle , trójcy , ewangelię sukcesu głoszona przez wielu protestantów itp. Nie potrafisz uszanować innych...... , dla muzułmanów Koran jest święta księgą. Nie dziwię się , że są wojny na świecie..... , bo kiedy np. muzulmanin przeczyta takiego chrześcijanina Romana : "Zwodziciel nie będzie czytał Koranu tzw.świętych ksiąg lecz z Biblii" - to brakuje mi słów! Zwodzic można też cytując Biblię.... - głosić ewangelie sukcesu albo zniewalac innych poprzez chrześcijański radykalizm!

P.S. Jako ciekawostkę napiszę , że kiedyś mieszkając jeszcze w Polsce , miałam bardzo dobrego kolegę który jest Tatarem - Dzemil Gembicki , ponieważ mam możliwość w UK oglądać tez polskie programy , miałam okazję obejrzeć wywiad z Dzemilem. Mimo iż jego rodzina - z tego co pamiętam jak kiedyś mi opowiadał - to babcia była przeciwna związkowi z chrześcijanką. Dzemil ożenił się z katoliczka i w programie powiedział , że jest szczęśliwym mężem..... , szanują się z żoną - szanują swoje poglądy , kulturę , religię ; obchodzą jedne i drugie święta. Można? Oczywiście , że można.
Ja z mężem jesteśmy zaproszeni do znajomych żydów na żydowski Nowy Rok i jak najbardziej skorzystamy z zaproszenia :-)

Romanie , mi jest przykro kiedy czytam niektóre Twoje posty , a pomysl jak przykro byłoby np. takiemu Dzemilowi.
Zdecydowanie wolę towarzystwo niejednego niechrzescijanina niż niektórych chrześcijan albo tzw. chrześcijan.

http://natemat.pl/113995,kruszyniany-wi ... duzo-swiat

christianinroman
Posty: 266
Rejestracja: czw wrz 24, 2015 7:26 pm

Re: Narodzenie na nowo

Postautor: christianinroman » ndz wrz 10, 2017 6:27 pm

Agnieszko. Czy 2000 lat temu nie przykro było Synowi Bożemu, Jezusowi z Nazaretu że ludzie go odrzucili, wyśmiali i wzgardzili. ,, Do SWEJ WŁASNOŚCI przyszedł, ale SWOI GO NIE PRZYJĘLI." - ewangelia według Jana 1:11. Ja pokochałem Jezusa z Nazaretu i chcę przy Nim wytrwać do końca swoich dni lub do Jego przyjścia. Skoro Jezus powiedział : " JA JESTEM DROGA, PRAWDA I ŻYCIE.", to znaczy że wszystko inne to kłamstwa i zwiedzenia. Tylko Jezus daje życie i dlatego tysiące muzułmanów nawraca się do Chrystusa, żywego Boga. To samo dzieje się wśród buddystów, hinduistów, świadków Jehowy, itd. Przychodzą do Jezusa i służą Mu oraz ludziom, gotowi nawet na śmierć.

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Narodzenie na nowo

Postautor: Agnieszka » ndz wrz 10, 2017 6:48 pm

christianinroman pisze:Agnieszko. Czy 2000 lat temu nie przykro było Synowi Bożemu, Jezusowi z Nazaretu że ludzie go odrzucili, wyśmiali i wzgardzili. ,, Do SWEJ WŁASNOŚCI przyszedł, ale SWOI GO NIE PRZYJĘLI." - ewangelia według Jana 1:11. Ja pokochałem Jezusa z Nazaretu i chcę przy Nim wytrwać do końca swoich dni lub do Jego przyjścia. Skoro Jezus powiedział : " JA JESTEM DROGA, PRAWDA I ŻYCIE.", to znaczy że wszystko inne to kłamstwa i zwiedzenia. Tylko Jezus daje życie i dlatego tysiące muzułmanów nawraca się do Chrystusa, żywego Boga. To samo dzieje się wśród buddystów, hinduistów, świadków Jehowy, itd. Przychodzą do Jezusa i służą Mu oraz ludziom, gotowi nawet na śmierć.

Romanie, nie wszyscy muzułmanie wyśmiewają , wzgardzaja Jezusem , ale nie wszyscy , tak jak nie wszyscy chrześcijanie uważają Jezusa za Boga i uszanuj to proszę.
Odnośnie mojego dawnego kolegi Dzemila , to jest on bardzo wrażliwym człowiekiem i przede wszystkim szanującym też chrześcijaństwo , sam ma żonę katoliczkę. Poza tym pamiętam jak kiedyś opowiadałam , zwierzalam się Dzemilowi o sytuacji u nas w domu , o śJ i razem plakalismy.... - doskonale mnie rozumiał...... - podobała mu się nawet moja koleżanka chrzescijanka i bolało go w sercu co powiedziałaby rodzina ....
Wiesz Romanie , przed kimś takim jak Ty , przed takim chrześcijaninem który stosuje taką politykę nawracania zamknelabym drzwi i grzecznie podziękowała. Myślę , że tak samo uczyniłby taki Dzemil - nie wdawalby się z Tobą w wasnie i na pewno nie wyzywał od zwiedzionych.

P.S. Znam dosyć sporo takich mieszanych małżeństw wśród swoich znajomych w UK - dogaduja się i szanują się nawzajem.
Poza tym Romanie nawet jeśli ktoś wyśmiewa Chrystusa albo jest neutralny wobec osoby Chrystusa nie znaczy , że mamy z kimś takim wojowac , rozprawiać się bo to sieje nienawiść i przynosi bardzo często odwrotny skutek - nie zachęca a zniecheca. Żeby pozostać merytorycznie w temacie - to uważam, że nowonarodzenie nie polega na agresywnej polityce nawracania a broń Boże na pewno nie na wydawaniu wyroków na ludziach którzy nie przyjęli Chrystusa. Nic na siłę Romanie bo nawet nie będziesz wiedział kiedy możesz stać się człowiekiem podobnym - jak wielu radykalnych odlamow islamu - Macie wierzyć tak jak my chcemy! I błędnie interpretują Koran nad czym wielu porządnych muzułmanów ubolewa.
Wiara , przyjęcie Chrystusa do swojego serca to nie wymuszanie , nie przymus ; tak samo jest z miłością - nie zmusimy siłą drugiej osoby do tego aby nas pokochała i związała się węzłem małżeńskim - dO tanga trzeba dwojga.
Poza tym pojęcie istoty Boga omawialismy tu na forum - gdzie każdy z nas inaczej odbiera Boga ....
i dla jednych Bóg jest trójca dla innych nie.
Ostatnio zmieniony ndz wrz 10, 2017 7:34 pm przez Agnieszka, łącznie zmieniany 1 raz.

christianinroman
Posty: 266
Rejestracja: czw wrz 24, 2015 7:26 pm

Re: Narodzenie na nowo

Postautor: christianinroman » ndz wrz 10, 2017 7:33 pm

Ależ oczywiście nic na siłę nie da się zrobić, natomiast wiele może modlitwa, gdyż my serc ludzkich nie znamy. Do nas należy sianie w różnoraki sposób, ktoś inny podleje a wzrost da Bóg. Bóg ma swoje sposoby by dotrzeć do serca człowieczego, bo jest Bogiem i nie podlega ludzkiej ocenie - CZYNI CO ZECHCE. Spokojnej nocy Roman

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Narodzenie na nowo

Postautor: Agnieszka » ndz wrz 10, 2017 7:37 pm

christianinroman pisze:Ależ oczywiście nic na siłę nie da się zrobić, natomiast wiele może modlitwa, gdyż my serc ludzkich nie znamy. Do nas należy sianie w różnoraki sposób, ktoś inny podleje a wzrost da Bóg. Bóg ma swoje sposoby by dotrzeć do serca człowieczego, bo jest Bogiem i nie podlega ludzkiej ocenie - CZYNI CO ZECHCE. Spokojnej nocy Roman

Dokładnie Romanie , tylko z tym sianiem to też trzeba uważać - by nie zasiać zniechęcenia itp.
Również życzę spokojnej nocy.

Pstryk Provolone
Posty: 850
Rejestracja: śr sty 04, 2017 7:37 pm

Re: Narodzenie na nowo

Postautor: Pstryk Provolone » czw lis 09, 2017 12:43 am

Tak sobie myślę i gdybym: :idea: :ugeek: :mrgreen:
Człowiek od początku swego z natury jest istotą śmiertelną.
Nieśmiertelnością mógł się cieszyć wg daru w postaci drzewa życia.
Tak, najpierw człowiek został umieszczony w edenie a potem "wyrosło" drzewo życia oraz drzewo poznania dobra i zła.
Czy człowiek będąc obdarzony rozumem i wolną wolą, nie jest też istotą duchową?
Spożywając z drzewa poznania dobra i zła, zaczą samostanowić i osądzać co jest moralnie dobre a co złe. Mało tego.. przestał już panować tylko nad zwierzętami, ale zaczą panować również nad swoją żoną(nad kobietą) , tak, wcześniej nad nią takiej władzy nie miał.
I tak oto człowiek pozbawiony Bożego zwierzchnictwa (Ojcowskiego przewodnictwa), oraz daru w postaci wiecznego życia, w pierwszej kolejności umarł duchowo (polegał na swoim zrozumieniu i działał zgodnie z własną, choć niby wolną wolą), a potem naturalnie.
Jak zatem narodzić się na nowo w duchu? I od czego/kogo będzie to zależało? Czy sen duchowy równa się duchowej śmierci? Czy narodzenie na nowo oznacza wzbudzenie z duchowej śmierci, z duchowego snu? Jak dzisiaj jest z zasadami, miernikami, podstawami moralnymi względem ich osądzania i samostanowienia?
:?:
Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1953
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Narodzenie na nowo

Postautor: Ann78 » pt lis 10, 2017 7:45 pm

Agnieszka pisze:
christianinroman pisze:Ależ oczywiście nic na siłę nie da się zrobić, natomiast wiele może modlitwa, gdyż my serc ludzkich nie znamy. Do nas należy sianie w różnoraki sposób, ktoś inny podleje a wzrost da Bóg. Bóg ma swoje sposoby by dotrzeć do serca człowieczego, bo jest Bogiem i nie podlega ludzkiej ocenie - CZYNI CO ZECHCE. Spokojnej nocy Roman

Dokładnie Romanie , tylko z tym sianiem to też trzeba uważać - by nie zasiać zniechęcenia itp.
Również życzę spokojnej nocy.

IMG_2743.JPG
IMG_2743.JPG (120.65 KiB) Przejrzano 1023 razy
Zapraszam na www.jwpomoc.pl


Wróć do „Różne zagadnienia Biblii”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości