500 - lecie reformacji- Anna Wazówna

Dział poświęcony bieżącym wydarzeniom, które chcielibyśmy skomentować.
Awatar użytkownika
Grzes55555
Posty: 613
Rejestracja: czw wrz 24, 2015 10:17 pm

500 - lecie reformacji- Anna Wazówna

Postautor: Grzes55555 » czw lip 06, 2017 9:04 am

ANNA WAZÓWNA
Jako, że obchodzimy w tym roku, tak doniosłą rocznicę – 500 lat Reformacji, o której tak cicho w krajowych mediach, pragnę przybliżyć jedną z osób wyznającą „nową” religię. Tą niezwykłą postacią żyjącą w skomplikowanej sytuacji politycznej, religijnej i osobistej, w jakiej żyła, kształtowała i wyrażała swój światopogląd była wnuczka Jagiellonów i Wazów – szwedzka królewna Anna Wazówna.
Urodziła się na zamku w Eskilstuna najprawdopodobniej w dniu 17 maja 1568 r., chociaż kronikarz Tegel twierdził, że było to dwa tygodnie później – 31 maja. Jej matką była polska królewna Katarzyna Jagiellonka, siostra Anny Jagiellonki i Zygmunta Augusta, córka Bony Sforza i Zygmunta Starego. Ojcem Anny był książę finlandzki, późniejszy król Szwecji, zwany Janem III, średni syn założyciela dynastii Wazów Gustawa I. Anna już od najmłodszych lat była świadkiem ścierania się na dworze ojca wpływów polskich i szwedzkich, katolickich i protestanckich, gdyż katolicka niegdyś Szwecja została przekształcona w kraj protestancki. Ojciec Anny znał kilka języków, zajmował się historią i teologią, pasjonowały go nauki przyrodnicze. To od niego zapewne Anna poznawała kwiaty i zioła, które w jej późniejszym życiu miały odegrać niepoślednią rolę. Matka Anny była orędowniczką papiestwa, próbowała krzewić wiarę katolicką wśród społeczeństwa szwedzkiego. Czyniła to z pasją, lecz z nikłym skutkiem. W 1570 r. napisała do Marcina Kromera (sekretarz króla Zygmunta Augusta, później biskup warmiński, jeden z przywódców kontrreformacji) list, w którym skarżyła się, że mąż jej nie chce zmienić wiary. O dzieciństwie i wychowaniu Anny nie ma zbyt wielu informacji, wiadomo tylko, że otrzymała bardzo staranne wykształcenie (znała sześć języków: szwedzki, francuski, włoski, niemiecki, łacinę i polski), podobnie jak jej brat Zygmunt (późniejszy król Zygmunt III Waza). Po śmierci matki (Katarzyna Jagiellonka zmarła 16 września 1583 r.) Anna stała się bardzo samodzielna. Wiele czasu poświęcała literaturze i dyskusjom ze światłymi ludźmi dworu o poglądach protestanckich. Anna była wielokrotnie obiektem nieudanych przetargów matrymonialnych. Lata upływały, a królewna Anna pozostawała w stanie panieńskim i tak nadszedł rok 1587, a wraz z nim możliwość udania się z bratem Zygmuntem, obranym przez Polaków na króla, do ojczystego kraju ich matki. Helge Almquist napisał w Svenskt Biografiskt Lexikon, że 12 września 1587 r. królewskie rodzeństwo opuściło Szwecję i udało się w podróż morską do Polski. Pogoda nie sprzyjała żegludze i przyjazd króla nieco się opóźnił. 7 października Zygmunt udał się do opactwa cystersów w Oliwie, a następnego dnia przybył do Gdańska. Tu wahał się czy nie powinien powrócić do ojczyzny. Julian Ursyn Niemcewicz w Dziejach panowania Zygmunta III napisał, że Anna usilnie namawiała brata, aby tego nie czynił i zasiadł na tronie przodków, ponieważ Polacy wybrali go na swojego władcę. Studiując dzieje pierwszego roku panowania w Polsce Zygmunta III, spotyka się ciągle imię jego siostry Anny. Według opinii historyków Anna została do Polski przysłana w myśl uprzednio ułożonego misternie planu. Kazimierz Lepszy w Walce stronnictw w pierwszych latach panowania Zygmunta III stwierdził, że z inicjatywy króla szwedzkiego Jana III doradcami jego syna w Polsce zostali: Eryk Sparre, Gustaw Baner, Ture Bielke, Eryk Brahe oraz niezwykle uzdolniona i sprytna córka Anna. W owych czasach było to doprawdy niezwykłe, żeby kobieta, w dodatku młoda i niezamężna pełniła taką funkcję. Komtur Pucci napisał o królu Zygmuncie: „Ma przy sobie siostrę, zdaje się z lepszą głową od niego”. Królewna Anna bardzo często służyła radą i pomocą swojemu bratu, co mieli mu za złe polscy panowie. Ówczesne obyczaje przeznaczały wszak kobiecie miejsce u boku mężczyzny, który zawsze był silniejszy i mądrzejszy. Anna Wazówna nieraz przeżywała na wawelskim dworze trudne chwile, a nawet upokorzenia, z powodu wyznawanej wiary. Jej luteranizm nie odpowiadał osobom z otoczenia króla. Starano się wszelkimi sposobami nawrócić Annę na „prawdziwą wiarę”, jednak wszystkie te próby skończyły się fiaskiem. Królewna stała na nieugiętej pozycji i wierzyła w słuszność wyznawanej religii. W przeciwieństwie do swoich antagonistów nie starała się im przeszkadzać w ich wierze. „Heretyczkę” Annę starano się oczerniać na każdym kroku, jednak o niesłuszności tych kalumnii przekonał się nawet sam nuncjusz papieski na audiencji u królowej Anny Jagiellonki. Rok 1589 rozpoczął w życiu Anny Wazówny okres wędrówek między rodzinnym krajem, czyli Szwecją, a Polską. Nie wiadomo, jakimi uczuciami darzyła tę drugą ojczyznę, ale później całkowicie ją zaaprobowała. Druga ojczyzna przyjęła ją na stałe, choć niezbyt chętnie. Wielu ludziom nie podobała się jej protestancka wiara, odwaga, mądrość. O swoich sprawach Anna decydowała zawsze sama, a bardzo często, w sposób niezwykle umiejętny, potrafiła też wywierać wpływ na innych i forsować swoje własne, osobiste plany. Rok 1605 rozpoczął w życiu Anny nowy rozdział – okres pełnej samodzielności, wówczas to Zygmunt III nadał siostrze starostwo brodnickie. Trudno dziś orzec, co wpłynęło na decyzję króla: czy chęć „pozbycia się” Anny ze swego najbliższego otoczenia, co mogło być ustępstwem wobec wrogów Anny, czy nowe małżeństwo monarchy. Była to jedna z lepszych decyzji Zygmunta, przyniosła korzyść nie tylko Wazównie, ale – jak się później okazało – także mieszkańcom Brodnicy i okolic. W roku 1611 Zygmunt ponownie obdarował siostrę, nadając jej starostwo w Golubiu, stała się wówczas udzielną i bogatą panią, która umiała łączyć przyjemność z kreatywną działalnością w wielu dziedzinach. Starościna stała się spełniona, miała własny dom i była zabezpieczona pod względem materialnym (oba starostwa były duże i bogate a Anna miała jeszcze kamienicę w Krakowie i dwór książąt mazowieckich w Wwie na Solcu). Siedzibami obu starostw były stare pokrzyżackie zamki (mieszkali w nich poprzedni starostowie). Królewna dysponując sporymi zasobami pieniężnymi, postanowiła unowocześnić swoje domostwa. Najpierw z jej inicjatywy został zmieniony wystrój zamku w Brodnicy (pozostała do dzisiaj tylko wieża zamkowa). Po zakończeniu prac w Brodnicy Anna rozpoczęła przebudowę warownego zamku w Golubiu (był na początku swego istnienia siedzibą zakonno-rycerskiego konwentu). Anna nie szczędziła środków na finansowanie prac budowlanych, nikt jednak nie może zaprzeczyć, że zamek zyskał na urodzie i należy do najpiękniejszych zabytków architektonicznych doby renesansu na północy Polski (roboty na zamku odbywały się w latach 1616-1623). Na zboczach zamkowych (od strony południowej) Wazówna założyła wielki ogród (zachwycał bywające tam osoby), w którym hodowała z wielkim zamiłowaniem rośliny lecznicze i ozdobne. Z leczniczych własnoręcznie sporządzała skuteczne medykamenty służące do ulżenia ludzkiemu cierpieniu (swoimi lekarstwami leczyła dworzan i mieszkańców starostw). Anna pilnowała czystości ulic (żeby nie wystąpiło tzw. „morowe powietrze”) i funkcjonowania ruchu kołowego i pieszego. Była opiekunką sztuki, nauki i ludzi (wsparła finansowo wydanie „Zielnika” autorstwa Syreniusza, o czym wspomniał we wstępie Gabriel Joannicy”- profesorowie Wydz. Medycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego).
Kilkanaście lat, które upłynęły Annie w Brodnicy i Golubiu (zimę spędzała w Brodnicy a lato w Golubiu), można uznać za okres pracowity, szczęśliwy i korzystny dla wszystkich stron. Znalazła tu własny dom, życzliwych ludzi, ciekawe zajęcia, a niektóre efekty jej działań są widoczne do dzisiaj.
Mimo różnych usiłowań, różnych ludzi (np. ks. Piotra Skargi) do nawrócenia Anny na katolicyzm pozostała wierną nauce biblijnej, jaką widziała w luteranizmie. Jej niezłomność doktrynalną zauważyli liczni autorzy literaccy w swoich utworach. Co dziwne, ich autorami byli nie tylko protestanci, związani z Wazówną wspólną wiarą, ale i katolicy, którzy obiektywnie oceniali postawę życiową prezentowaną przez królewską siostrę. Zresztą opinia o mądrej i uczonej królewnie pozostała nie zmieniona przez całe jej życie. Wiadomo też, że protestantyzm Anny był solą w oku dostojników Kościoła katolickiego (Brodnicko-golubski dwór był ostoją protestantów).
Wazówna zmarła po długotrwałej i ciężkiej chorobie na brodnickim zamku w dniu 6 lutego 1625 r. (miała prawie 57 lat). Jej śmierć była ciosem dla bliskich osób, a przede wszystkim dla króla Zygmunta, który przez całe życie darzył ją braterskim uczuciem. Niedługo po jej śmierci król przyjechał do Brodnicy, a starostwa oddał swojej żonie Konstancji. Wydawać by się mogło, że wraz ze śmiercią Wazówny przestanie mieć znaczenie wyznawana przez nią wiara. Niestety, dopiero od tej chwili zaczęły się prawdziwe kłopoty. Zwłoki Anny, w której żyłach płynęła krew królów Polski, winny spocząć na Wawelu. W pochówku tam przeszkadzało wyznanie królewny. W czasach ostrej kontreformacji nie do pomyślenia było, aby ciało dysydentki spoczęło obok prochów katolików (papież Urban VIII mimo próśb Zygmunta III nie wyrażał zgody). Mijały lata a dyspensa nie przychodziła, zwłoki królewny Anny spoczywały w zapomnieniu, w jednej z sal brodnickiego zamku. Dopiero król Władysław IV (bratanek Anny) doczekał się „pozytywnej” odpowiedzi papieża i polecił pochować zwłoki w Toruniu. Pogrzeb odbył się 16 lipca 1636 r. w Kościele Najświętszej Marii Panny (w latach 1557-1724 był zborem luterańskim). Sam król Władysław IV jako katolik nie mógł uczestniczyć w luterańskiej ceremonii pogrzebowej, która była bardzo uroczysta, a główny kaznodzieja Paweł Orlicz oparł swe kazanie na treści Psalmu 2. Zwłoki Anny Wazówny pochowano we wspaniałym mauzoleum, chociaż nie na Wawelu, a w protestanckim wówczas Toruniu. Tak zakończyły się dzieje niezłomnej i mądrej królewny, o której tak mało mówią opracowania historyków, czy dlatego, że była luteranką?


autor nieznany

Wróć do „Wydarzenia z kraju i ze świata”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości