Rzym. 12:19

W tym miejscu można zamieszczać cytaty z chrześcijańskich publikacji dedykowane na dany dzień.
Iskierka
Posty: 1182
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Rzym. 12:19

Postautor: Iskierka » sob mar 04, 2017 4:14 pm

Nie mścijcie się sami.

W naszej ludzkiej naturze jest, aby szukać zemsty na tych, którzy nas skrzywdzili. Jednakże już w ST czytamy:„Nie mścijcie się sami, ja odpłacę, mówi Pan”...( Rzym.12:19; 3Moj.19:18).

W Kazaniu na górze Pan Jezus nauczał aby nie oddawać złem za złe, ale raczej nadstawić policzek. Nade wszystko zgodnie z nauką Chrystusową należy przebaczyć wyrządzone nam krzywdy (zapomnieć i nie wspominać) i czynić dobrze naszym nieprzyjaciołom. Chrystusowi zadawano rany, zarówno Jego ciału, jak i duszy, zatem nic dziwnego, że wstępując w Jego ślady na drodze wiary, doświadczamy cierpienia. Pan Jezus będąc krzywdzony błogosławił i poruczał sprawę Temu, który sprawiedliwie sądzi (1 Pi 2,23). Także i my doświadczając krzywdy mamy błogosławić i powierzyć wiernemu Stwórcy dusze swoje (1 Pi 4,19).
Królestwo Pana Jezusa nie jest z tego świata, dlatego też jego uczniowie nie walczyli o swego Mistrza, kiedy został aresztowany i skazany. Naszym celem jako chrześcijan nie jest też zmienianie i ulepszanie tego świata. Dążenie do wprowadzenia „chrześcijańskiej demokracji” w krajach totalitarnych nie zakończy się błogosławieństwem. Nasz ojczyzna jest w niebie a my jesteśmy tutaj tylko przechodniami, tj. pielgrzymami znajdującymi się w drodze do nieba”.
Fragment tekstu z „Dobry Zasiew” 2017.

Pan Jezus nie popierał zachowania Piotra, kiedy ten sięgnął po miecz i obciął ucho słudze arcykapłana w momencie próby pojmania Syna Bożego. Poza tym uczniowie nie ujawniali się podczas procesu Pana Jezusa, a apostoł Piotr zaparł się Jezusa. Wszyscy uciekli, gdy tymczasem Ich Mistrz, z którym chodzili, został sam przed Radą Najwyższą. Chociaż rady biblijne są piękne, to nasza reakcja na dotykającą nas krzywdę czy prześladowanie, może być różna.
Chciałabym przy tej okazji poruszyć tragedie Świadków Jehowy, którzy opuścili organizację ze względu na krzywdy jakich doznali np. molestowanie, ostatnio głośna sprawa pedofilii, przemoc w rodzinie i brak pomocy ze strony „pasterzy”, którzy powinni mieć pieczę nad zborem. Z powodu odejścia z organizacji niektórzy doznają ostracyzmu, to dodatkowy ból. Są to rany długo gojące się. Przykre jest to, że nawet Wymiar Sprawiedliwości „umarza” sprawę i osoba, która krzywdzi czuje się bezkarna. Bezsilność ofiary, poczucie wielkiego skrzywdzenia, niekiedy uczucie osamotnienia w dążeniu do zadośćuczynienia sprawiedliwości powoduje, że gniew bywa tak duży, że całkowicie burzy on wewnętrzny spokój, pozbawia racjonalnego myślenia, wznieca chęć zemsty i wymierzenia kary. W emocjach nie myślimy racjonalnie.

Jak pomóc takim osobom?
Na pewno musimy być dla nich wsparciem, zrozumieć ich sytuację, okazać empatię, „płaczemy z płaczącymi”. Ważne jest stałe utrzymywanie kontaktu, dobre słowo, pomoc w szukaniu rozwiązań prawnych. Dobrze wiemy, że zgodnie z prawem nie możemy sami wymierzać sprawiedliwości. Poza tym jako osoby wierzące mamy być „światłem” dla innych. To prawda - chrześcijanie cierpią, ale siłę mamy w naszym Panu. I chociaż bolesne jest to, że teraz przegrywamy w walce o sprawiedliwość, to Pismo wyraźnie mówi: „nie mścijcie się sami......”.

Zatem mimo, że zemsta wydaje nam się dobrym sposobem jako zadośćuczynienie naszym krzywdom, Boże Słowo jest lampą na naszej drodze, a chodząc w światłości, nie będziemy się potykać i z Bożą pomocą damy radę uśmierzyć przeszywający nas ból.

Natan
Posty: 777
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Re: Rzym. 12:19

Postautor: Natan » pn mar 13, 2017 6:01 pm

Witam Cię serdecznie, Iskierko.

Bardzo dziękuję za te rozważania. Na ostatniej konferencji, w Dąbrowie Górniczej pojawiła się myśl, by wyzbyć się zupełnie ducha odwetu względem organizacji Świadków. Jeden z Braci stwierdził, że ilekroć mija domy Świadków, modli się o błogosławieństwo Boże dla tych rodzin. "Błogosławcie, a nie przeklinajcie".

Iskierka
Posty: 1182
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Rzym. 12:19

Postautor: Iskierka » pn mar 13, 2017 7:18 pm

Witaj Natan, :)

Wczoraj rozmawiałam z jednym Bratem, wspominał jak dla Niego ważna jest modlitwa za tych, których nie "lubi". Powiedział, że po takich modlitwach doznaje spokoju, ale też dużo uczy się o sobie. Myślę, że coś w tym jest, bo my tak po ludzku trzymamy się tej swojej sprawiedliwości i zamykamy serce na inne nasze "ukryte" dary i nie dajemy szansy im wypłynąć. Nasza wspaniałomyślność jednak nie jest z nas, jak mylnie myślimy, bo pierwszą miłość okazał nam Bóg, my co najwyżej powinniśmy ją naśladować. Ja się ciągle muszę tego uczyć i chylę czoła przed tymi, co nie mają z tym problemu...

Natan
Posty: 777
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Re: Rzym. 12:19

Postautor: Natan » pn mar 13, 2017 7:28 pm

Bardzo ważna jest modlitwa za innych, a nawet za naszych nieprzyjaciół. Ja także doznałem uspokojenia, gdy zacząłem się modlić za osoby szczególnie wrogo usposobione względem mnie. Ciekawa rzecz, że w Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej werset z Ewangelii Mateusza 5:44 jest dłuższy:

"Lecz ja wam mówię: Miłujcie waszych nieprzyjaciół, błogosławcie tym, którzy was przeklinają, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą i módlcie się za tych, którzy wam wyrządzają zło i prześladują was".

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1953
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Rzym. 12:19

Postautor: Ann78 » pn mar 13, 2017 9:02 pm

IMG_1002.JPG
IMG_1002.JPG (234.77 KiB) Przejrzano 1837 razy
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Iskierka
Posty: 1182
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Rzym. 12:19

Postautor: Iskierka » wt mar 14, 2017 6:28 am

Dobrze sobie przypominać wersety z Pisma, jednak jak zauważyłam coraz popularniejsze zjawisko, łatwiej się modlić o kogoś, to parę minut, niż zadzwonić do konkretnej osoby, a co ważniejsze spotkać się, odwiedzić, dać swój czas.... bo nie ma czasu ;) , tyle że często jest on poświęcony wszechogarniającej nas sieci ;)..... czyli mamy nad czym pracować. :)

Natan
Posty: 777
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Re: Rzym. 12:19

Postautor: Natan » wt mar 14, 2017 9:14 am

Iskierka pisze:Dobrze sobie przypominać wersety z Pisma, jednak jak zauważyłam coraz popularniejsze zjawisko, łatwiej się modlić o kogoś, to parę minut, niż zadzwonić do konkretnej osoby, a co ważniejsze spotkać się, odwiedzić, dać swój czas.... bo nie ma czasu ;) , tyle że często jest on poświęcony wszechogarniającej nas sieci ;)..... czyli mamy nad czym pracować. :)


Święte słowa, Iskierko. Faktycznie wirtualny świat stał się obecnie dla części wierzących ważniejszy niż realny. A przecież ważne są relacje, rozmowy, kontakty w rzeczywistym świecie. Miło usłyszeć w słuchawce telefonu głos Brata czy Siostry. A jeszcze przyjemniej spotkać się osobiście, tak jak ostatnio mieliśmy możliwość na Dworcu Zachodnim w gronie Braci i Sióstr.

Iskierka
Posty: 1182
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: Rzym. 12:19

Postautor: Iskierka » śr mar 15, 2017 11:10 am

Natan pisze:
Iskierka pisze:Dobrze sobie przypominać wersety z Pisma, jednak jak zauważyłam coraz popularniejsze zjawisko, łatwiej się modlić o kogoś, to parę minut, niż zadzwonić do konkretnej osoby, a co ważniejsze spotkać się, odwiedzić, dać swój czas.... bo nie ma czasu ;) , tyle że często jest on poświęcony wszechogarniającej nas sieci ;)..... czyli mamy nad czym pracować. :)


Święte słowa, Iskierko. Faktycznie wirtualny świat stał się obecnie dla części wierzących ważniejszy niż realny. A przecież ważne są relacje, rozmowy, kontakty w rzeczywistym świecie. Miło usłyszeć w słuchawce telefonu głos Brata czy Siostry. A jeszcze przyjemniej spotkać się osobiście, tak jak ostatnio mieliśmy możliwość na Dworcu Zachodnim w gronie Braci i Sióstr.


Tak, było przyjemnie się spotkać, oby więcej takich chwil :)


Wróć do „Tekst dzienny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość