Synowie czy córki?

Jeśli chciałbyś skomentować jakiś fragment Biblii lub chciałbyś poznać opinie innych użytkowników to jest to przeznaczone do tego miejsce.
Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2705
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Synowie czy córki?

Postautor: Datsun » śr wrz 26, 2018 7:48 am

BW, Ga 3:26-28
Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Bo wszyscy, którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie.

A więc...
Nasze kochane siostry należy postrzegać jako córki czy synów Bożych? :)

Awatar użytkownika
Ida
Posty: 135
Rejestracja: pn gru 28, 2015 10:38 pm

Re: Synowie czy córki?

Postautor: Ida » czw wrz 27, 2018 5:24 am

Datsun pisze:BW, Ga 3:26-28
Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Bo wszyscy, którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie.

A więc...
Nasze kochane siostry należy postrzegać jako córki czy synów Bożych? :)

Bóg tak naprawdę nie ma płci. Mimo, że określamy Go jako Ojca i kojarzymy głównie z pierwiastkiem męskim. Moim zdaniem możemy Go nazywać również Matką, bo jest pełen dobroci i miłości, delikatnych uczuć do człowieka. Bóg jest poza wszelką definicją. Najczęściej używamy słowa "Ojciec", gdyż kojarzy się nam z siłą sprawczą i wszechwładzą, atrybutami męskości. Archetyp "Matki" niesie przesłanie bezwarunkowej miłości i opiekuńczości.

Moim zdaniem w tym sensie jesteśmy jedno w Chrystusie, że nie musimy rozdwajać swój umysł akcentując cielesność i płciowość. Idea pierwiastków męskiego i żeńskiego, zakłada przewagę określonej energii. Ale niezależnie od płci, w jakiej przyszło nam wieść ludzką egzystencję, mamy w sobie zarówno pierwiastek męski jak i żeński. Bo przecież mężczyźni potrafią bezwarunkowo kochać, opiekować się i przejawiać wiele tkliwych uczuć, co szczególnie widać kiedy samotnie wychowują dzieci. Kobietom też nie brakuje siły, determinacji i pewności siebie czyli tzw. męskości albo mężności.
Skoro jesteśmy jedno w Chrystusie, to zaciera się aspekt naszej płciowości, podobnie jak nasza narodowość czy status społeczny. Jesteśmy dziećmi Bożymi, czyli synami i córkami jednocześnie, bo nosimy w sobie zarówno pierwiastek męski jak i żeński. Ja nie mam problemu, aby określić swoją tożsamość. Nie sprawia mi też trudności powiedzenie: "jestem Synem Boga", bo nie wiąże się to w moim umyśle ani z ciałem, ani z ideą płci, ale przede wszystkim z rzeczywistością duchową.
Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.


Wróć do „Komentarze do wersetów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości