'Jeść czy nie jeść? '- Rz.14:23

Jeśli chciałbyś skomentować jakiś fragment Biblii lub chciałbyś poznać opinie innych użytkowników to jest to przeznaczone do tego miejsce.
Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

'Jeść czy nie jeść? '- Rz.14:23

Postautor: morwa » sob gru 10, 2016 8:45 am

Rz 14:23 bp "Ten zaś, kto spożywa pokarmy mimo wątpliwości, jest potępiony, gdyż działa wbrew przekonaniu. A wszystko, co nie wynika z przekonania, jest grzechem."

Rozdział 14 Listu do Rzymian porusza bardzo ważną kwestię...
Przytaczam tutaj tylko werset kluczowy,ale polecam przeczytać jego kontekst.
Opisana sytuacja dotyczy min. spożywania pokarmów i wskazuje na różne punkty widzenia, różne interpretacje Słowa Bożego, różne spojrzenia na kwestię tego co jeść,a czego unikać..
Ap. Paweł nie bez kozery porusza tę kwestię...
Jaki wniosek z tego wypływa ?
Skoro wówczas zdarzały się różnice zdań, różne przekonania i interpretacje,to tym bardziej dzisiaj się zdarzają...
Poruszam ten temat bo wciąż napotykam osoby, które na siłę próbują mnie,bądz innych nakłonić do spożycia,zjedzenia w sensie duchowym czegoś,co nie jest zgodne z moim przekonaniem...
Próbują w ten sposób ingerować w moje sumienie, robią naciski bym postąpiła wbrew temu w co wierzę,co jest w zasadzie zachętą do grzechu.

....A wszystko, co nie wynika z przekonania, jest grzechem."( tamże)

Zatem uważam,że apel ap.Pawła z tego rozdziału pozostaje jak najbardziej aktualny... aby...

'Ten, który je, niech nie potępia tego, który nie je, a ten, kto nie je, niech nie osądza jedzącego
- Bóg bowiem każdemu daje dostęp do siebie.'...
Ty natomiast dlaczego osądzasz twego brata? A ty dlaczego potępiasz twego brata? ....
Jeśli z powodu pokarmu urazisz twego brata, to już nie postąpisz zgodnie z miłością.... (tamże )


Chrześcijan łaczy Chrystus mimo różnic zapatrywań...
Nie nam oceniać czyjeś sumienie,czyjeś zapatrywania...
Możemy się do nich odnosić ale w granicach przyzwoitości chrześcijańskiej,miłosci zrozumienia...
Myślę że dużo łatwiej się żyje w Chrystusie z takim podejściem...

Macie jakieś przemyslenia w tym temacie... to zapraszam do wymiany myśli :)
Pozdrawiam wszystkich...
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2466
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: 'Jeść czy nie jeść? '- Rz.14:23

Postautor: Datsun » sob gru 10, 2016 5:32 pm

morwa pisze: Rz 14:23 bp "Ten zaś, kto spożywa pokarmy mimo wątpliwości, jest potępiony, gdyż działa wbrew przekonaniu. A wszystko, co nie wynika z przekonania, jest grzechem."

Poruszam ten temat bo wciąż napotykam osoby, które na siłę próbują mnie,bądz innych nakłonić do spożycia,zjedzenia w sensie duchowym czegoś,co nie jest zgodne z moim przekonaniem...
Próbują w ten sposób ingerować w moje sumienie, robią naciski bym postąpiła wbrew temu w co wierzę,co jest w zasadzie zachętą do grzechu.

....A wszystko, co nie wynika z przekonania, jest grzechem."( tamże)


Przede wszystkim Morwo uważam, że werset, który zacytowałaś zupełnie nie dotyczy sprawy, którą poruszyłaś. Apostoł Paweł pisze o literalnym jedzeniu, natomiast Ty piszesz o karmieniu się duchowym. To są dwie różne sprawy.
Nie precyzujesz też o jakie tematy Tobie chodzi gdzie ktoś na Ciebie jak pisałaś "naciska".

Proponuję abyś sprecyzowała jakie nauki ktoś Tobie próbuje narzucić i poruszyć je na forum w celu skonfrontowania z Biblią.

Pozdrawiam również :)

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: 'Jeść czy nie jeść? '- Rz.14:23

Postautor: morwa » sob gru 10, 2016 6:35 pm

Datsun pisze:Przede wszystkim Morwo uważam, że werset, który zacytowałaś zupełnie nie dotyczy sprawy, którą poruszyłaś.
Apostoł Paweł pisze o literalnym jedzeniu, natomiast Ty piszesz o karmieniu się duchowym. To są dwie różne sprawy.
Nie precyzujesz też o jakie tematy Tobie chodzi gdzie ktoś na Ciebie jak pisałaś "naciska".

Proponuję abyś sprecyzowała jakie nauki ktoś Tobie próbuje narzucić i poruszyć je na forum w celu skonfrontowania z Biblią.

Pozdrawiam również :)

Nie sądzę aby to były dwie różne sprawy...
Jedzenie literalne o którym wspomniał Paweł, a przy którym upierali się współcześni mu chrześcijanie wypływało z ich przekonania (interpretacji) , co jest dobre, a co jest naganne.
Apostoł wspomina również, że jedni upierali się przy 'przestrzeganiu pewnych dni bedąc przekonanym że tak należy,a inni uważali,że każdy dzień należy traktować jednakowo.
Miedzy chrześcijanami wynikła róznica zapatrywań interpretacji,pogłądów....
Paweł napisał... niech każdy pozostanie przy swoim zdaniu...
W przekazie tym wyłuszczona jest UNIWERSALNA ZASADA wskazująca, jak nalezy postępować w przypadku róznicy zdań czy to w kwestii jedzenia literalnego,przestrzgania dni, czy tez w każdym innym temacie , w tym również w spozywaniu strawy duchowej,czyli przyjmowaniu pewnych poglądów.
Paweł napisał... niech każdy pozostanie przy swoim zdaniu...Dziwne?
Nie, nie dziwne,bo wiedział że wkraczanie z butami w czyjeś przekonania, zachecanie na siłę by ktoś nagiął się do naszych pogladów...jest niejako zachętą do grzechu.
Wątek ten zamieściłam,by wskazać na to zagrożenie...
Nie zamierzam tutaj roztrzasać moich konkretnych doswiadczeń a było ich trochę bo przeszlibyśmy wówczas do omawiania kwestii doktrynalnych... Ale to już było i nie o to mi tutaj chodzi...
Przy tej okazji przypomniał mi się filmik który tu kiedyś zamieszczałam,a którym wielu,równiez Tobie bardzo się spodobał...
Przypomnę go,ale opatrzę trochę innym wymyslonym komentarzem....który ukaże w czym problem...
https://www.youtube.com/watch?v=1pFc-gZ ... 9F9455C7A4


Stop! Nie skacz!
Niby dlaczego?
Jest tyle rzeczy dla których warto zyć...
Na przykład?
Jesteś religijny czy ateistą?
Religijny...
Ja też!
Jesteś chrześcijaninem czy buddystą?
Chrześcijaninem...
Ja też!
Czytasz Pismo święte?
czytam...
Ja też!
Nawróciłeś się do Boga?
Tak,nawróciłem się...
Ja też...
Żałujesz za swoje grzechy i pokutujesz?
Żałuję i pokutuję...

Uznałeś Jezusa za swego Pana?
Tak,uznałem...
Ja też!
Wierzysz w ogniste piekło,gdzie trafią grzesznicy...
Nie, nie wierzę...
GIŃ HERETYCKA SZUMOWINO...
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2466
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: 'Jeść czy nie jeść? '- Rz.14:23

Postautor: Datsun » sob gru 10, 2016 7:04 pm

morwa pisze: Nie, nie dziwne,bo wiedział że wkraczanie z butami w czyjeś przekonania, zachecanie na siłę by ktoś nagiął się do naszych pogladów...jest niejako zachętą do grzechu.
Wątek ten zamieściłam,by wskazać na to zagrożenie...


Akurat zgadzam się tutaj z Tobą. Należy uszanować czyjeś poglądy nawet gdy się z nimi nie zgadzamy. Narzucanie komuś swoich przekonań (jedynych słusznych) to zwykłe sekciarstwo. Niestety nieraz już się z czymś podobnym spotkałem gdzie klasyfikowano chrześcijan na podstawie wyznawanych doktryn i nawet oceniano czy ten ktoś jest narodzony na nowo czy też nie...


morwa pisze:Przy tej okazji przypomniał mi się filmik który tu kiedyś zamieszczałam,a którym wielu,równiez Tobie bardzo się spodobał...
Przypomnę go,ale opatrzę trochę innym wymyslonym komentarzem....który ukaże w czym problem...

Rozumiem Ciebie doskonale, Morwo. Chodzi o "piekło"...
Cóż, nie każdemu się podoba, że ktoś może nie wierzyć w "piekło" i zapewne ktoś boleśnie Ciebie agitował -współczuję. Zastanawiam się nieraz nad tym dlaczego niektórzy ludzie tak mocno akcentują tę naukę i wręcz uważają za wyznacznik prawdziwego nawrócenia. Podobnie jest przecież z innymi naukami, które omawialiśmy na forum i o którym nie ma potrzeby (masz rację) teraz wspominać.

Wracając jednak do tematu i wersetu wiodącego to uważam, że apostoł Paweł oprócz literalnego pokarmu nie miał wtedy nic innego na myśli. Być może się mylę. ;)
Może ktoś inny by się jeszcze na ten temat wypowiedział? :)

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: 'Jeść czy nie jeść? '- Rz.14:23

Postautor: morwa » sob gru 10, 2016 7:28 pm

Datsun pisze:Rozumiem Ciebie doskonale, Morwo. Chodzi o "piekło"...

Nie nie chodzi mi o piekło,ale o każdy inny odmienny pogląd np. trójca,sabat czy jeszcze coś innego... który bywa przyczyną odrzucenia kogoś (niekoniecznie mnie) przez innych tylko dlatego,że jest...no właśnie.... Odmienny!
Nie skupiajmy się na mojej osobie, bo podałam swój przykład jako punkt wyjścia do tematu...Traktowanie inaczej myślących niż "JA" jako potencjalnych wrogów nauki Chrystusowej bywa dość częste.
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2466
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: 'Jeść czy nie jeść? '- Rz.14:23

Postautor: Datsun » ndz gru 11, 2016 7:51 am

Zgadza się...
No cóż, takie są niestety fakty. Bardzo często ranią się nawzajem chrześcijanie z powodu odmiennych poglądów. Zamiast się tolerować i szanować próbuje się stworzyć kolejną "religię prawdziwą" z jedynymi prawowiernymi naukami. Byli świadkowie często są kaleczeni w innych społecznościach a nawet przez innych byłych świadków.
Dziś jak pisał apostoł Paweł "widzimy jakby w zwierciadle" i może się kiedyś okazać, że ma pod jakimś względem rację ten kto dziś jest prześladowany.

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: 'Jeść czy nie jeść? '- Rz.14:23

Postautor: morwa » ndz gru 11, 2016 9:17 am

Tak,zgadzam się Datsunie z Tobą...

Obrazek
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Iskierka
Posty: 1056
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: 'Jeść czy nie jeść? '- Rz.14:23

Postautor: Iskierka » ndz gru 11, 2016 1:25 pm

Morwo, poruszyłaś ciekawy temat, poniekąd było to kiedyś o tym wspomniane ale warto przypominać. :)

W Biblii są pewne zasady, które pomogą nam obiektywnie spojrzeć na wyłaniające się problemy. Tu akurat chodziło o jedzenie literalne, ale zgadzam się z tym co powiedziałaś, że w gruncie rzeczy ludzie mają skłonność do przeforsowania swojej interpretacji, swojego zrozumienia jako jedynie słusznego, bo jak ktoś inaczej wierzy albo pojmuje inaczej pewne zwroty, to jest odbierany jako „zagrożenie” dla innych i trzeba koniecznie o tym powiadamiać co niektórych.
Pięć lat temu nawróciłam się i chcę w dalszym ciągu chodzić w Chrystusie. Dużo widziałam, zarówno dobrego jak i złego w kościołach chrześcijańskich. Będąc w organizacji byłam niejako bezpieczna pod „kloszem”, tak a nie inaczej byłam nauczana. Kiedy poznałam Ewangelię to myślałam, że „Boży ludzie” są „święci”. Musiałam przejrzeć na oczy i wiele doświadczyć, ale ten czas dał mi, i ciągle daje, nasz Bóg Ojciec i nasz Pan Jezus Chrystus.
Nietrudno zauważyć, że najwięcej kontrowersji jest w doktrynach typu trójca, piekło, życie po śmierci, zmartwychwstanie, sabat, przyszłość w raju na ziemi czy wieczność z Bogiem w niebie itd..... i tak możemy się spierać.

Ostatnio, gdy myślałam nad tym dlaczego ludzie wierzący w Boga, wierzący w Jezusa Chrystusa i uznający Go za Pana, wierzący w Ducha Świętego i natchnienie Pisma Świętego, czasami się spierają. Czyżby chodziło tylko o terminologię słów, czy o to jak rozumieją to co wyczytali w Piśmie. Podkreślam, w Piśmie Świętym, nie w opracowaniach „teologów”.

Zwróciłam uwagę na pewną wypowiedź Pana Jezusa, wcześniej jakoś o tym nie myślałam. W Ewangelii Marka 13:21 jest powiedziane: „ A gdyby wam wtedy kto powiedział, oto tu jest Chrystus, oto tam, nie wierzcie”.

Teraz, gdy czytałam te słowa, uderzyło mnie z całą stanowczością to wyrażenie „gdyby wam kto powiedział”. Znajduję w tym głębszą myśl. To nie człowiek ma nas przekonać, że tu albo tam jest Chrystus, czy tu a nie tam jest prawda. Przekonać ma nas Duch Święty bo tak jest napisane: „Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem” (Jan 14:26).
Duch Święty ma nam przypomnieć słowa Pana Jezusa. Skoro mają być to słowa Pana Jezusa, to na pewno nie rozmyślania, opracowania naukowe i dywagacje „mądrych” ludzi. Po prostu czytajmy Pismo Święte jak najczęściej.

Zatem wracając do głównego wątku, jeśli jakiś Brat czy Siostra w Chrystusie na dany czas rozumuje nieco inaczej niż my, to znaczy że ma inny czas poznania Boga, nie przyśpieszajmy tego o własnych siłach i nie kierujmy na siłę to tej czy innej grupy wsparcia, bo możemy uczynić więcej złego niż dobrego. Piszę o tym, bo rozmawiam z licznymi świadkami, którzy wyszli albo są na „wylocie” z organizacji, jeszcze nie zdążyli ochłonąć ,a już są „bombardowani” „twardym pokarmem”. Pozwólmy na to, by to Duch Boży kierował Bożą Owcą. Nie zamartwiajmy się na zapas, że ktoś zginie, bo skoro jest Owcą Pana Jezusa, to On na pewno nie wypuści Jej ze swojej ręki.

O głębokości bogactwa i mądrości i poznania Boga! Jakże niezbadane są wyroki jego i nie wyśledzone drogi jego! Bo któż poznał myśli Pana? Albo któż był doradcą jego? Albo któż wpierw dał mu coś, aby za to otrzymać odpłatę? Albowiem z Niego i przez Niego i ku Niemu jest wszystko, Jemu niech będzie chwała na wieki .Amen” (Rzym 11:33-36).

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: 'Jeść czy nie jeść? '- Rz.14:23

Postautor: morwa » ndz gru 11, 2016 2:20 pm

Dziękuję Iskierko za Twoje cenne przemyślenia,z których każdy może wyciągnąć lekcję dla siebie...
Obyśmy wszyscy potrafili uszanować cudze prawo do własnego przekonania,jeśli nawet ktoś z naszego punktu widzenia ,w danym momencie pozostaje w błędzie.
Pan wie którzy są JEGO...
Dlatego uważam,że można przedstawić własne zrozumienie w danym temacie,ale naganne jest potępianie takiej osoby,które niejednokrotnie czynione jest publicznie,chociażby na forach,czy w prywatnych kontaktach...
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Natan
Posty: 693
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Re: 'Jeść czy nie jeść? '- Rz.14:23

Postautor: Natan » ndz gru 11, 2016 7:13 pm

W 14 rozdziale Listu do Rzymian chodzi zarówno o różne podejście do spożywania pewnych pokarmów lub unikania ich, jak i o wyróżnianie pewnych dni jako poświęconych Panu, lub też negowanie tego rodzaju dni. Zdaniem części komentatorów konflikt przebiegał na linii: bracia i siostry pochodzenia żydowskiego (pozostały im pewne zwyczaje Starego Przymierza, nawet po nawróceniu), a wierzący pochodzenia pogańskiego (którzy różnili się od swoich żydowskich współwyznawców). Tekst ten można odnieść do takich spraw, jak świętowanie pewnych dni lub unikanie pewnych pokarmów (oczywiście nie w kontekście jakichś pogańskich filozofii). Paweł apostoł zaleca wzajemny szacunek, unikanie osądzania współwyznawców lub pogardzania nimi z powodu różnicy zdań.

Natomiast trudno ten tekst bezkrytycznie odnosić do różnic doktrynalnych w kwestiach fundamentalnych, zupełnie jasnych od wczesnych wieków chrześcijaństwa, przyjętych przez wszystkie główne rodziny kościelne, jak prawosławie, rzymski katolicyzm i protestantyzm. Te sprawy są dobrze wyłożone i pewne. Wystarczy zajrzeć do różnych wyznań wiary lub dokumentów siedmiu soborów powszechnych.

Rozumiem jednak, że jako byli Świadkowie często jesteśmy wyczuleni na skrajny dogmatyzm, bo mieliśmy go w organizacji Strażnicy. Razi nas może potępianie lub odrzucanie kogoś tylko z powodu jego przekonań, patrzenie na człowieka tylko przez pryzmat doktryny.


Wróć do „Komentarze do wersetów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość