Dyskusja o forum

Jeśli masz jakieś uwagi w sprawach forum to napisz w tym dziale.
Agnieszka
Posty: 2288
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Dyskusja o forum

Postautor: Agnieszka » pt wrz 08, 2017 9:44 pm

Ann78 pisze:
korba pisze:Natomiast w przypadku świadków, oczywiście wg. mnie, świadkowie GŁÓWNIE robią to co ich Pan - JEZUS - nakazał. NIC i NIKT by nie wiedział o świadkach, gdyby ONI nie usłuchali swojego PANA JEZUSA i nie GŁOSILI.

Widac, znowu trzeba powtórzyć to samo:
SJ nie są posłuszni Słowu, gdyż głoszą przesłanie odmienne od tego, które głosili Apostołowie.
To nie wszystko jedno, CO się glosi
"Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że obchodzicie morze i ląd, aby pozyskać jednego współwyznawcę, a gdy nim zostanie, czynicie go synem piekła dwakroć gorszym niż wy sami."
Biblia Warszawska Mat 23,15

Witam Cię Ann.
Uważam , że wczytujac się w całość - kontekst , nie chodzi tutaj o nauczanie czyli tzw. doktrynierstwo a o postępowanie tychże nauczycieli - i to dotyczy wszystkich religii gdzie w każdej może znaleźć się taki nauczyciel faryzeusz :

25 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są one zdzierstwa i niepowściągliwości.26 Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta. 
27 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. 28 Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości. 

http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=266

4 Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. 5 Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać.

Jeszcze chciałabym króciutko napisać o grupach wsparcia :
Datsun : Ryzyko powstania sekty jest zawsze i twierdząc, że grupy wsparcia to sekty zwyczajnie świadczy o Twojej ignorancji.


Korba : Zaliczyłem, jako ignorant, 13 takich grup (pseudo!), bo co to za grupy, które się spotkają głównie na grillu u 'guru'?
Widziałem i słyszałem.


Nie wiem nic o grupach wsparcia gdyż z takowych nie korzystałam - nie o takich jak tu piszecie.
Ja natomiast , kiedy mieszkałam jeszcze z rodzicami i uczęszczałam do liceum korzystałam z pomocy psychologa - pani psycholog również była dla mnie takim wsparciem i z perspektywy czasu gdyby nie również taka forma wsparcia - nie wiem co było by ze mną - czy w ogóle byłabym tutaj......
Wiem też , że wiele osób po opuszczeniu organizacji - w tym ja , chciałam zwyczajnie odpoczac od wszystkich religii , odpocząć od Boga w którego zresztą powatpiewalam....... i takim wsparciem dla ex świadków może być taki zwyczajny koleżenski kontakt czy to na kawę , czy na grilla bez żadnego guru..... , a zwyczajnie mieć się z kim spotkać , mieć do kogo buzię otworzyć , bo inni nawet i o tym mogą tylko pomarzyć - kiedy całe życie pracowało się tylko z śJ , przebywało w towarzystwie tylko śJ , rodzina to tez śJ - a Ty odchodząc "budzisz się z ręką w nocniku" , jesteś sam jak palec.

I jeszcze jedna uwaga - Sekty nie respektują ludzkiej indywidualności, kreatywności i wolnej woli , stwarzają taki swój wewnętrzny świat a cała reszta to zło..... i nie piszę tu tylko o organizacji śJ.
Nie czytaj tego , nie wchodź na odstępcze strony , nie utrzymuj z nim / z nią kontaktu!
Pytam się - co to ma być?
Takie odseparowanie....... , a potem niestety płacz i zgrzytanie zębów.

Współcześnie, najszersza definicja, w myśl której, sekta to grupa społeczna, charakteryzująca się ostrą izolacją względem otoczenia, wynikającą z własnego, odrębnego, najczęściej opozycyjnego systemu warości i z mocno akcetnowaną rolą przywódcy.
Grupę taką cechują bardzo silne więzi wewnętrzne, praktycznie dla jej członków jedyne oraz wymóg bezwględnej lojalności. 
Ścisła dyscyplina, w której sekta przyjmuję formę kontroli nad niemal wszystkimi aspektami życia członków, tak że niewiele zostaje czasu na coś więcej niż działalność w sekcie.
Dławienie indywidualości, gdyż w sekcie nie ma miejsca dla buntowników.

Od takich społeczności , ludzi uciekam......

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Sekta
http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=78

Awatar użytkownika
Natan
Posty: 544
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Re: Dyskusja o forum

Postautor: Natan » sob wrz 09, 2017 5:30 am

Agnieszka pisze:Witam Forumowiczów.
Chcialabym odnieść się do wypowiedzi - krótkiego fragmentu Natana :
Skłaniam się do poglądu, że lepiej pozostać w organizacji Świadków i pozostać dobrym, etycznym człowiekiem, zachowującym wiarę w Boga i choć ułomną wiarę w Chrystusa (bo nauka o Jezusie w organizacji jest mylna), jeśli alternatywą byłoby stoczenie się w grzech, sceptycyzm, cynizm lub niewiarę


Natanie , są osoby dobre , etyczne również poza organizacja jak i w organizacji ale są też osoby w organizacji którym do dobroci i etyki baaaardzo. ... daaaa...lekooo...... , niektóre osoby być może zmieniły się , że tak to ujmę - na lepsze pod wpływem organizacji ale są też osoby które tylko stwarzają pozory..... ; nie o to mi jednak chodzi..... ; podkreśliłam Twoje myśli słowne i tu moje pytanie - Lepiej pozostać w organizacji.... - Dla kogo lepiej?
Czym jest wiara w Boga - tylko tym , że Bóg istnieje? Czy uważasz , że wszystkie osoby które gdzieś przynależą - wszystkie wierzą w Boga? Nie byłabym tego taka pewna.
Dlaczego nie dostrzegamy innych problemów z jakimi borykają się ludzie będący w organizacji?


Widzę, że moja wypowiedź została źle zrozumiana. Mi nie chodziło o to, że pozostawanie w organizacji Strażnicy jest dobrą opcją i że nie wiążą się z tym określone, poważne problemy. Nie miałem też na myśli czegoś takiego, że nie ma osób dobrych i etycznych poza organizacją.

Intencją moją było wskazanie, że lepiej, gdy ktoś pozostanie w organizacji i jest tam przyzwoitym człowiekiem, jeśli odchodząc z niej miałby się stoczyć w grzech, ateizm czy bluźnierstwo. Ważne jest słowo jeśli. Wielu ludzi jest na tyle słabych, że po odejściu od zorganizowanego systemu, w którym dzięki pewnym silnym bodźcom do moralnego zachowania, w postaci dobitnego nauczania na temat etyki biblijnej oraz obawy przed napiętnowaniem za grzech w środowisku religijnym, zupełnie się gubią i popadają w drugą skrajność. A pamiętajmy, że w tym świecie zagrożeń jest mnóstwo.

Nie uważam też, że sama przynależność do jakiejś organizacji religijnej jest równoznaczna z wiarą. Możliwe, że niejeden Świadek mocniej wierzy w organizację niż w Boga. Rzecz w tym, że np. mniej zgrzeszy ten, kto pozostanie w organizacji jako prawy człowiek, np. wierzący w natchnienie Biblii niż ktoś, kto po odejściu od Świadków odrzuca Słowo Boże, traci wiarę, a może nawet popada w nałogi lub niemoralność.

Ale to oczywiście moje wnioski. Nie upieram się przy swoim, po prostu taki jest mój aktualny pogląd na tę sprawę.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 1967
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Dyskusja o forum

Postautor: Datsun » sob wrz 09, 2017 7:47 am

Korba pisze:
Datsun pisze:Świadkowie Jehowy standardowo mówią, że nie muszą się narodzić na nowo.

Sorry! Ale chyba byłeś kiedyś mało rozgarniętym świadkiem J.

Korbo, dyskutujesz o czymś co akurat było na forum omawiane i podałem nawet cytat ze Strażnicy. Skoro twierdzisz inaczej do dyskutuj ze świadkami a nie ze mną.
viewtopic.php?f=46&t=458&start=10

Poza tym to już z ust śJ nieraz słyszałem, że wcale nie narodził się na nowo i wcale nie musi. I że ja też nie muszę...

Korba pisze:
Datsun pisze:O ile mi wiadomo wszystkie grupy są aktywne i brat Natan oraz inne osoby na tym forum są w ciągłym kontakcie. To, że jakaś przestaje być aktywna to co w tym takiego dziwnego? Kto powiedział, że wszystko ma być super i że będzie z górki?

To jakiś paradoks, albo wszystkie są aktywne, albo faktycznie przestaje być aktywna. Sorry, ale np. Natan podał Info, że grupa w Olsztynie (?) przestała być aktywna :-D

Korbo, zanim coś napiszesz to najpierw uważnie przeczytaj co się do Ciebie napisało. Przecież w kontekście Olsztyna sam napisałem, że nie jest grupa aktywna i niczego to nie dowodzi. W Polsce dla odmiany były przypadki, że odchodziły całe zbory od "organizacji". Czy to dla śJ dowodziło, że wszystkie pozostałe były złe? Patrzyli na odłączone zbory wiadomo jak ale na pozostałe zbory patrzyli jak na zdrowe. Czy to tak trudno jest pojąć, że nie wszystko się zawsze układa tak jak się chce w 100% ? Opisuję to już z czysto ludzkiego rozumowania.

Korba pisze:Datsunie nie zachłystuj się tym co podaje Natan a sam osobiście nie znasz... :-(

Brata Natana znam osobiście i nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń co do jego prawdomówności i szczerości. Ciebie zupełnie nie znam (i chyba nikt inny na forum) i akurat budzisz poważne zastrzeżenia czy mówisz rzeczywiście prawdę :

Korba pisze:Zaliczyłem, jako ignorant, 13 takich grup (pseudo!), bo co to za grupy, które się spotkają głównie na grillu u 'guru'?
Widziałem i słyszałem.

Nie wiem co tam sobie słyszałeś i od kogo ale wątpię abyś odwiedził kilkanaście grup wsparcia. Niedawno napisałeś też, że znasz Ann i masz o niej bardzo złe zdanie. Ona Ciebie nie zna i jest naprawdę szlachetną chrześcijanką i znam ją osobiście. Piszesz zwyczajne podejrzane informacje i wątpię aby były prawdziwe. Po prostu mieszasz na forum.
Jezus uprzedzał o czymś takim:
Łuk. 6:26
26. Biada wam, gdy wszyscy ludzie dobrze o was mówić będą; tak samo bowiem czynili fałszywym prorokom ojcowie ich.
(BW)

Szkoda Korbo, bo na samym początku pisałeś jakoś grzeczniej, miałeś nawet swoje własne przemyślenia. Teraz piszesz jak nakręcony i wyraźnie jednolicie ze Strażnicą. Czyżby postępy w "domowym studium"?

Korba pisze:To, że TY nie wywalasz z forum świadków i nie jesteś tak wulgarny jak na innych forach, znaczy, że lepiej traktujesz świadków?

Nie, no ręce opadają...
Każdego śJ, który tutaj zawita osobiście witam na forum. Kogo źle traktowałem? Chyba, że masz na myśli różne wcielenia forumowicza Szawła. On świadkiem na pewno nie jest, a jedyną rzeczą jaką zrobiłem niegrzecznie to ban za chamstwo.

Korba pisze:Myślę, że raczej chodzi Tobie o... kondycję forum niż lepsze traktowanie świadków.

Kończę z Tobą dyskusję, bo to co piszesz brzmi jak idiotyczna przepychanka dzieci w piaskownicy. Staram się być grzeczny, kulturalny (bo może po prostu taki jestem? ) , a tutaj słyszę oskarżenie, że dobrze traktuję śJ bo mam w tym potajemny cel.
Forum ma kondycję bez żadnych podejrzanych kombinacji, a jak się wypali to po prostu je zamknę i wszystko.

Stary, mam pomysł. Skoro podejrzewasz mnie i publicznie oskarżasz o jakieś podejrzane cele to po prostu tutaj nie pisz. To co m.in. ostatnio napisałeś i do czego się ustosunkowałem bardzo źle świadczy o Tobie. Mam poważne wątpliwości czy piszesz prawdę.
Sugeruję pomieszać na innych forach i porównać z niniejszym. Zapraszam za jakiś czas w celu wymiany Twoich doświadczeń. ;)

Agnieszka
Posty: 2288
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Dyskusja o forum

Postautor: Agnieszka » sob wrz 09, 2017 7:12 pm

Korba pisze : Jak czytam Biblię, to tam raczej nie ma swobody, MASZ należeć do zboru. Do którego? Do tego, w którym będziesz podlegała starszym.
Niestety, na to mało kto z exów się decyduje. OK! Wielu mówi, że po wyjściu od świadkow ma traumę i nie chce z 'deszczu pod rynnę' tylko... założenie NT wtedy nie zostaje spełnione.

Podlegać również grzeszym , ułomnym ludziom?
O taką podleglosc Korba Ci chodzi? : https://sjp.pwn.pl/slowniki/podlega%C4%87.html
1. «być poddanym czyjejś władzy»

2. «zostać poddanym działaniu czegoś»

3. «pozwolić się opanować jakimś uczuciom, doznać jakiegoś stanu fizycznego lub psychicznego»

A może dla Ciebie pokora wiąże się z bezwzględnym posłuszeństwem i ślepym wykonywaniem rozkazów swoich panów a jakikolwiek sprzeciw wladcom = sprzeciwowi samemu Bogu? A może jest też tak jak w wersetach o wystrzeganiu się faryzeuszy którzy nakładają na wiernych masę obowiązków a sami palcem nie kiwna , "a Ty oraj łosiu albo baranie na tych władców!?"
Hmmm....... - kto co lubi!

A może taka forma podleglosci starszym , wladcom Ci odpowiada ? :
» Być pod kontrolą.
» Być zależnym od kogoś.
» Być uwarunkowanym czymś.
» Być zdanym na czyjąś łaskę i niełaskę.
» Być do czyjejś dyspozycji.
» Być na łasce.

Zbór , spotkania z ludźmi to niekoniecznie denominacja , grupa z nazwą i logo , a już na pewno nie kontrolowanie, wchodzenie z butami w czyjeś życie - niech sami najpierw Ci władcy skontroluja swoje wnętrza!
Nie dziwię się , że wielu ex-ów nie decyduje się żeby wstąpić do jakiejś społeczności..... i nie sądzę , że Bóg wrzuci kogoś takiego do pieca ognistego :-) ;-)
Ja czuję się WOLNA lecz w pozytywnym tego słowa znaczeniu!
Nie potrzebuje oglądać się dookoła czy ktoś zobaczy mnie z muzulmanem , ateistą , kimś kto odszedł / został wykluczony itp. Nie oglądam się za siebie np. w sklepie - czy może nie stoi przypadkiem za mną jakiś brat czy siostra kiedy kupuje mortadele albo swieczki na tort urodzinowy. Jestem wolna od prawienia morałów o moich zainteresowanich , samorealizacji , hobby - od takich ludzi uciekam , a jeżeli ktoś tu na forum prawi mi kazania np. o muzyce - to mam to głęboko gdzieś! Dla mnie to są chore klimaty, chora spoleczność.
Obejrzałam przed chwila taki film :
https://youtu.be/EokEpEnv0_Q
Ja dodam , że są społeczności gdzie prowadzony jest dialog a nie monolog - pan głosi kazanie a wierni mają słuchać i przytakiwac albo odpowiadać na pytania tak jak jest napisane w jakimś pisemku.
Ja również spotykam się z różnymi ludźmi i nie uzależniam się od jedynej określonej grupy - dyskutujemy o Bogu , Biblii , przedstawiamy swoje zrozumienie i nikt nikomu nic nie narzuca , nie ocenia , nie krytykuje..... , jest swoboda wypowiedzi a nie strach , obawa jak inni będą mnie postrzegać i wytrzeszcza oczy ze zdziwienia..... , nikt nikomu nie prawi morałów czy ubierze dżinsy , czy pomaluje na taki a owaki kolor paznokcie itp.

http://www.biblia-internetowa.pl/1Piotr/5/5.html

Także, młodsi! bądźcie poddani starszym, a wszyscy jedni drugim bądźcie poddani. Pokorą bądźcie wewnątrz ozdobieni, gdyż Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje.
Piotr kończy, zwracając się do młodszych, aby słuchali starszych i jest to bardzo ważna rada - aby osiągnąć sukcesy w życiu duchowym warto jest słuchać rad i nauk osób dojrzałych w Chrystusie. Ale w tym samym zdaniu mówi ,,wszyscy jedni drugim bądźcie poddani”, raz jeszcze przypominając, że w Kościele nie ma jakiejś hierarchii duchownych stojących ponad ,,zwykłymi wiernymi”, ale że każda część Ciała ma swój wkład w budowanie całości i swoje znaczenie dla Boga.
Poza tym głową zboru jest Chrystus.
http://www.kz-odnowa.pl/kosciol-i-jego- ... e/artykuly

I tu m.in.
1 Tm 3,1-10:

1. Prawdziwa to mowa: Kto o biskupstwo się ubiega, pięknej pracy pragnie.

2. Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, umiarkowany, przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel,

3. Nie oddający się pijaństwu, nie zadzierzysty, lecz łagodny, nie swarliwy, nie chciwy na grosz,

4. Który by własnym domem dobrze zarządzał, dzieci trzymał w posłuszeństwie i wszelkiej uczciwości,

5. Bo jeżeli ktoś nie potrafi własnym domem zarządzać, jakże będzie mógł mieć na pieczy Kościół Boży?

6. Nie może to być dopiero co nawrócony, gdyż mógłby wzbić się w pychę i popaść w potępienie diabelskie.

7. A powinien też cieszyć się dobrym imieniem u tych, którzy do nas nie należą, aby nie narazić się na zarzuty i nie popaść w sidła diabelskie.

8. Również diakoni mają być uczciwi, nie dwulicowi, nie nałogowi pijacy, nie chciwi brudnego zysku,

9. Zachowujący tajemnicę wiary wraz z czystym sumieniem.

10. Niech oni najpierw odbędą próbę, a potem, jeśli się okaże, że są nienaganni, niech przystąpią do pełnienia służby.

Kolejnym fragmentem, mówiącym jacy powinni być starsi, jest 1 P 5,1-4:

Starszych więc wśród was napominam, jako współstarszy i świadek cierpień Chrystusowych oraz współuczestnik chwały, która ma się objawić: Paście trzodę Bożą, która jest między wami, nie z przymusu, lecz ochotnie, po Bożemu, nie dla brzydkiego zysku, lecz z oddaniem, nie jako panujący nad tymi, którzy są wam poruczeni, lecz jako wzór dla trzody. A gdy się objawi Arcypasterz, otrzymacie niezwiędłą koronę chwały.

Apostoł Piotr przypomina starszym zasadę, której nauczył go Pan Jezus:

Jezus, przywoławszy ich, rzekł: Wiecie, iż książęta narodów nadużywają swej władzy nad nimi, a ich możni rządzą nimi samowolnie. Nie tak ma być między wami; ale ktokolwiek by chciał między wami być wielki, niech będzie sługą waszym. I ktokolwiek by chciał być między wami pierwszy, niech będzie sługą waszym. (Mt 20,25-27)

Żaden starszy nie ma prawa panować nad innymi wierzącymi. To jest zadanie Chrystusa. Starsi muszą być sługami kościoła. Kościół, w którym człowiek dominuje zamiast się uniżać, staje się ludzką organizacją, a nie kościołem Jezusa – domem Bożym.

Ilyad
Posty: 906
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Dyskusja o forum

Postautor: Ilyad » sob wrz 09, 2017 10:02 pm

Nie piszę tego do kogoś konkretnie, ale oprucz tego że OCZYWIŚCIE WYGODNIE JEST NIE MIEĆ NAD SOBĄ ŻADNEJ KONTROLI, czy jest to wolą Bożą dla mnie ? Czy - jeżeli powierzyłem swoje życie Bogu - czy na pewno chcę by wola Boża wypełniała się w moim życiu ? Jeżeli uznaję Biblię za Słowo Boże, to co Biblia mówi o porządku Kościoła, starszych zboru i posłuszeństwie względem nich ?

Agnieszka
Posty: 2288
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Dyskusja o forum

Postautor: Agnieszka » sob wrz 09, 2017 10:39 pm

Ilyad pisze:Nie piszę tego do kogoś konkretnie, ale oprucz tego że OCZYWIŚCIE WYGODNIE JEST NIE MIEĆ NAD SOBĄ ŻADNEJ KONTROLI, czy jest to wolą Bożą dla mnie ? Czy - jeżeli powierzyłem swoje życie Bogu - czy na pewno chcę by wola Boża wypełniała się w moim życiu ? Jeżeli uznaję Biblię za Słowo Boże, to co Biblia mówi o porządku Kościoła, starszych zboru i posłuszeństwie względem nich ?

jw. - cytat z kościoła zielonoswiatkowego który jak najbardziej podzielam.
Wygodne jest też wielu przywódcom kontrolować , inwigilowac , co bardzo często przeradza się w chore klimaty przez które ludzie mają potem depresję , wzbudza się poczucie winy i nawet , że tak brzydko napiszę - "bąka w swoim domu nie można puścić - bo jeszcze doleci do starszych i będzie trzeba się z tego tłumaczyć" - chodzi mi o to, że są pewne granice.... których brakuje wielu chrześcijanom albo tzw. chrześcijanom ; obcy ludzie wchodzą z butami w nasze życie i próbują "przestawiać meble w naszym mieszkaniu , zaglądać do lodówki i szuflad z bielizną osobistą itp." ; albo wymusza się żeby wytłumaczyć się ze spotkania np. w pubie na piwie (i wcale nie chodzi mi o pijanstwo).
Ja i moja siostra byłyśmy na dwóch studniówkach - swoich i swoich chłopaków , potem naszego ojca - starsi wzięli na słówko :-) Nienormalne! Są ludzie którzy potrafią bawić się kulturalnie z zdrowym fun'em a są też i tacy którym umiaru nigdzie nie brakuje. Ciekawe co byłoby gdyby starsi dowiedzieli się , że mój ojciec sprezentowal mi dwa torty urodzinowe na moją 18- stkę - jeden na rodzinne świętowanie , drugi na imprezę dla moich znajomych :-) ; a jeszcze dodam , że torty te robił brat - śJ wiedząc na jaka okoliczność - były przepyszne. Znam wiele takich osób które do dziś ukrywają się właśnie z takimi rzeczami -jakiż to komfort życia? To nie jest zdrowe i normalne żeby bać się jakiegoś guru i ukrywać się niczym dziecko przed rodzicami które coś przeskrobalo.
Ja ostatnio z mężem bawiliśmy się na weselu u mojej przyjaciółki i była to jedna z fajniejszych imprez na których bawiłam się - było kulturalnie i z umiarem alkoholowym , nikt nie zataczal się , nie awanturowal - pierwsza klasa na prawdę :-) No i fajnie było disco - polo też posłuchać , potańczyć do takiej muzyki :-) Rozerwać się trochę :-)
Nie musimy przed nikim zdawać relacji , nie jesteśmy zasypywani pytaniami i kazaniami typu : "A czy to właściwe było pójść na taki ślub? " itp.
Powierzyć swoje życie Bogu nie = bezwzględne posłuszeństwo starszym.
Starsi to nie przywódcy z koroną i berlem - mają służyć , usługiwać a nie rządzić! To nie dyktatura!
Niestety, przeakcentowanie roli pastora sprawia, że wielu z nich przekracza swe kompetencje i probuje ustawiać czyjeś życie......
Właśnie wielu m.in. ex śJ , ex scientologów uwolniło się z tej chorej niewoli - kontrolowania i wtykania nosa w nie swoje sprawy , co nie znaczy , że poczuli wolność w negatywnym tego słowa znaczeniu......
Dziękuję Bogu , że również wyrwał mnie z tej niewoli.

Pasterz nie jest kimś, kto panuje nad stadem, albo sucho, formalnie wykonuje obowiązki urzędnika. Nie jest to ktoś, kto tak jak "książęta narodów" nadużywa władzy lub rządzi samowolnie (Mt 20 : 25). Starszy zboru powinien z miłością troszczyć się o młodszych i słabszych w wierze braci. Jak ma to zrobić? Przede wszystkim służąc jako żywy przykład.
http://www.voxdomini.com.pl/valt/p-ew/01-mt-20.htm
Przełożeństwo jest służbą

http://www.ulicaprosta.lap.pl/new/artyk ... w-kosciele
I tu m.in. czytamy : Następna sprawa to znaczenie czasownika "ulegać" lub "być posłusznym" - w oryginale "peito". Wyraz ten jest używany w formie biernej i oznacza "być przekonanym, dać się przekonać lub dać sobie coś wyperswadować". Jest to uległość jako rezultat przekonania, a nie ślepego poddania się władzy.

Moja myśl - i tak oto można wpaść z deszczu pod rynnę - z jednego ck do drugiego ck.

Awatar użytkownika
Ida
Posty: 107
Rejestracja: pn gru 28, 2015 10:38 pm

Re: Podziękowanie

Postautor: Ida » ndz wrz 10, 2017 10:30 am

korba pisze:Spotkałem wielu świadków, którzy przyznawali się, że zaglądali w necie na takie fora o tematyce ŚJ. I co? Zniesmaczeni raczej cieszyli się, że są w zborze świadków i mogą sobie oszczędzić tego typu 'społeczności'.
Może takie fora wykonują raczej odwrotną rolę niż założono? ;-)
W jakimś stopniu na pewno. Natomiast pieniacze zawsze szukają takich miejsc.

Przyczyn dla których śJ opuszczają organizację jest wiele. Niestety niektórzy poszukują źle pojętej wolności...wolności od pęt organizacyjnych, ale nie wolności synów Bożych. Odnoszę wrażenie, że ci pierwsi odchodzący ze zborów stanowią większość. Dlatego fora byłych śJ tchną przede wszystkim duchem świeckiej niezależności, a czasami, o zgrozo, przypominają "szczekanie spuszczonych ze smyczy psów". Być może zbyt dosadne porównanie, ale podzielam po części odczucia korby. Nawet w wirtualnym świecie trzeba poruszać się ostrożnie i przebiegle jak węże ( cytując Salomona), zwłaszcza wśród byłych braci. Bo trudno rozpoznać at hoc, kto jest twój brat w niedoli, a kto twój wróg.
Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.

Agnieszka
Posty: 2288
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Podziękowanie

Postautor: Agnieszka » ndz wrz 10, 2017 11:20 am

Ida pisze:
korba pisze:Spotkałem wielu świadków, którzy przyznawali się, że zaglądali w necie na takie fora o tematyce ŚJ. I co? Zniesmaczeni raczej cieszyli się, że są w zborze świadków i mogą sobie oszczędzić tego typu 'społeczności'.
Może takie fora wykonują raczej odwrotną rolę niż założono? ;-)
W jakimś stopniu na pewno. Natomiast pieniacze zawsze szukają takich miejsc.

Przyczyn dla których śJ opuszczają organizację jest wiele. Niestety niektórzy poszukują źle pojętej wolności...wolności od pęt organizacyjnych, ale nie wolności synów Bożych. Odnoszę wrażenie, że ci pierwsi odchodzący ze zborów stanowią większość. Dlatego fora byłych śJ tchną przede wszystkim duchem świeckiej niezależności, a czasami, o zgrozo, przypominają "szczekanie spuszczonych ze smyczy psów". Być może zbyt dosadne porównanie, ale podzielam po części odczucia korby. Nawet w wirtualnym świecie trzeba poruszać się ostrożnie i przebiegle jak węże ( cytując Salomona), zwłaszcza wśród byłych braci. Bo trudno rozpoznać at hoc, kto jest twój brat w niedoli, a kto twój wróg.

Ido , takich jak to nazywasz "szczekajacych spuszczonych ze smyczy psów" i jak napisal Korba - pieniaczy nie brakuje też wśród sJ - wiernie broniących organizacji niczym swojej miski z jadłem - pokarmu na czas słuszny ;-)
Przychodzą do nas do domu z uśmiechem na twarzy , wielką miłością a na blogach , forach wzywają od debili , tępaków , że jak odwracamy się od jedynej prawdziwej Bożej organizacji to jesteśmy tacy a owacy - wrzuca się nas do worka z pijakami , rozpustnikami itp. Poza tym nie tylko w wirtualnym świecie tak się dzieje , ale również śJ rozmawiają między sobą po głoszeniu (oczywiście nie wszyscy tacy są , tak jak nie wszyscy opuszczający organizację są zepsuci) ...... - pamiętam jak glosilismy po wsiach a potem była zbiórka po głoszeniu..... : "A w tym domu to tacy a owacy , obrazów ponawieszali i różne epitety". Mój ojciec sJ też wyzywał swoich teściów...... - ale jak świnkę dziadek zabił to po mięso pierwszy w kolejce ustawial się.
Zdrowa społeczność to nie ustawianie po kątach , to nie dyktatura , kontrola w dodatku jeszcze umysłów ludzkich gdzie nie masz prawa samodzielnie analizować , dociekać a nawet pytać .

P.S. Są osoby które broniąc autorytetu swoich panów , instytucji - które kiedy nie mają żadnych argumentów , to "biją pianę" w sposób jaki powyżej opisałam - czyli "pies atakuje , gryzie" , albo tacy co uciekają niczym pies spod skulonym ogonem....., bo rzadko zdarza się żeby ktoś przyznał rację , np. , że w tym a tamtym wydawcy , przywódcy nie mają racji , że kierują się np. egoizmem , materializmem , wyzyskuja swoich wiernych i wyzyskuja od wiernych , zamiast służyć to panują niczym szlachta za czasów średniowiecza itp. , itd.
Pomoc to również ostrzeganie przed takim zagrożeniem..... - gdzie najpierw bombardowani jesteśmy "miłością" a później kiedy nie podzielamy zdania społeczności to jesteśmy niczym "brudne pomyje wylewane na zewnątrz" i tak niegdyś szczęśliwe małżeństwa mogą rozpasc się albo być horrorem i to jest tragedia i szczerze - to w moim odczuciu lepiej pozostać takim niepraktykujacym katolikiem czy prawosławnym (jak to kiedyś było u nas w domu) niż wdepnac w społeczność która niczym chora teściowa będzie próbować układać nam życie które to wiadomo jak zazwyczaj się kończy! Nawet w małżeństwie są pewne granice..... - gdzie niestety dwoje bardzo bliskich sobie ludzi kontroluje swoją drugą połówkę - traktuje jak dziecko , izoluje od rodziny przyjaciół - to jest toksyczny związek - przemoc emocjonalna , tak jak toksycznych jest wiele społeczności gdzie wszyscy "to jedna wielka rodzina" w tak pojętej chorej kontroli i dominacji jeden nad drugim....
http://emocje.pro/toksyczny-zwiazek/

Można jeszcze przyrównać taką toksyczna społeczność - wscibska , wtracająca się we wszystko i nie szanujacej wolnej woli innych teściową (nie daj Boże jak się mieszka pod jednym dachem z kimś takim i jest się nie na swoim) i tak jak partner , czy niejedna teściowa albo taka społeczność będąca "teściową" , bądź "nad opiekuńcza matką" - ci wyżej postawieni a reszta to takie maminsynki - córeczki którzy pokornie słuchają i spełniają wszystkie rozkazy swojej "mamusi" , a jak nie to scenariusz szantażu emocjonalnego niczym z niejednego toksycznego związku  - twój partner wymusza na tobie pewne zachowania, odwołując się do twojej dobroci, miłości, poświęcenia. "Przecież go kochasz", więc zrobisz wszystko, czego od ciebie oczekuje. Robisz więc to, do czego jesteś przyzwyczajona - poświęcasz się i ulegasz. W pojęciu szantażu emocjonalnego mieszczą się również groźby pod twoim adresem.

Być może jest też tak , że Ci którzy nie mieli przywileju rządzenia i podporządkowania sobie osób w organizacji , uciekają gdzieś indziej by sprawować takie funkcje , albo zakładają swoje grupy które mogą przerodzić się w podobny schemat sprawowania kontroli nad innymi - dlatego jeśli ktoś uwolnił się z pęt jednej niewoli niech baczy / będzie ostrożny aby nie popaść w kolejną.....

tadeusz2904
Posty: 150
Rejestracja: ndz kwie 02, 2017 10:02 am

Re: Dyskusja o forum

Postautor: tadeusz2904 » czw wrz 21, 2017 3:12 pm

Natan pisze:
Agnieszka pisze:Witam Forumowiczów.
Chcialabym odnieść się do wypowiedzi - krótkiego fragmentu Natana :
Skłaniam się do poglądu, że lepiej pozostać w organizacji Świadków i pozostać dobrym, etycznym człowiekiem, zachowującym wiarę w Boga i choć ułomną wiarę w Chrystusa (bo nauka o Jezusie w organizacji jest mylna), jeśli alternatywą byłoby stoczenie się w grzech, sceptycyzm, cynizm lub niewiarę


Natanie , są osoby dobre , etyczne również poza organizacja jak i w organizacji ale są też osoby w organizacji którym do dobroci i etyki baaaardzo. ... daaaa...lekooo...... , niektóre osoby być może zmieniły się , że tak to ujmę - na lepsze pod wpływem organizacji ale są też osoby które tylko stwarzają pozory..... ; nie o to mi jednak chodzi..... ; podkreśliłam Twoje myśli słowne i tu moje pytanie - Lepiej pozostać w organizacji.... - Dla kogo lepiej?
Czym jest wiara w Boga - tylko tym , że Bóg istnieje? Czy uważasz , że wszystkie osoby które gdzieś przynależą - wszystkie wierzą w Boga? Nie byłabym tego taka pewna.
Dlaczego nie dostrzegamy innych problemów z jakimi borykają się ludzie będący w organizacji?


Widzę, że moja wypowiedź została źle zrozumiana. Mi nie chodziło o to, że pozostawanie w organizacji Strażnicy jest dobrą opcją i że nie wiążą się z tym określone, poważne problemy. Nie miałem też na myśli czegoś takiego, że nie ma osób dobrych i etycznych poza organizacją.

Intencją moją było wskazanie, że lepiej, gdy ktoś pozostanie w organizacji i jest tam przyzwoitym człowiekiem, jeśli odchodząc z niej miałby się stoczyć w grzech, ateizm czy bluźnierstwo. Ważne jest słowo jeśli. Wielu ludzi jest na tyle słabych, że po odejściu od zorganizowanego systemu, w którym dzięki pewnym silnym bodźcom do moralnego zachowania, w postaci dobitnego nauczania na temat etyki biblijnej oraz obawy przed napiętnowaniem za grzech w środowisku religijnym, zupełnie się gubią i popadają w drugą skrajność. A pamiętajmy, że w tym świecie zagrożeń jest mnóstwo.

Nie uważam też, że sama przynależność do jakiejś organizacji religijnej jest równoznaczna z wiarą. Możliwe, że niejeden Świadek mocniej wierzy w organizację niż w Boga. Rzecz w tym, że np. mniej zgrzeszy ten, kto pozostanie w organizacji jako prawy człowiek, np. wierzący w natchnienie Biblii niż ktoś, kto po odejściu od Świadków odrzuca Słowo Boże, traci wiarę, a może nawet popada w nałogi lub niemoralność.

Ale to oczywiście moje wnioski. Nie upieram się przy swoim, po prostu taki jest mój aktualny pogląd na tę sprawę.



,,kto pozostanie w organizacji jako prawy człowiek,wierzący w natchnienie Biblii,,
Czy masz na myśli podręcznik do studium o natchnionych pismach oraz ich pochodzeniu wydane przez strażnicę z roku 1990.,,Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne ,, czy ogólne zachowania osób ją studiujących zgodne z natchnioną Biblią .
Natanie, żebyś się zdziwił- gdyby poproszono cię o wykład do sali królestwa(oczywiście w temacie bezspornym odnośnie zrozumienia) i zobaczył wiarę z podium, nie pisałbyś byś, że ktoś miałby stracić wiarę po wyjściu z organizacji.
Natanie z góry widać lepiej, nie chciałbym ażebyś doszedł do wniosku, że nie są już te świadki, które były za moich czasów.
Żeby nie było niejasności ubolewam nad tym, bo są przecież częścią naszego społeczeństwa.
Podkreślam-są różne drogi przyjścia jak i powody wyjścia z organizacji.

Awatar użytkownika
Natan
Posty: 544
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Re: Dyskusja o forum

Postautor: Natan » czw wrz 21, 2017 5:46 pm

tadeusz2904 pisze:,,kto pozostanie w organizacji jako prawy człowiek,wierzący w natchnienie Biblii,,
Czy masz na myśli podręcznik do studium o natchnionych pismach oraz ich pochodzeniu wydane przez strażnicę z roku 1990.,,Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne ,, czy ogólne zachowania osób ją studiujących zgodne z natchnioną Biblią .
Natanie, żebyś się zdziwił- gdyby poproszono cię o wykład do sali królestwa(oczywiście w temacie bezspornym odnośnie zrozumienia) i zobaczył wiarę z podium, nie pisałbyś byś, że ktoś miałby stracić wiarę po wyjściu z organizacji.
Natanie z góry widać lepiej, nie chciałbym ażebyś doszedł do wniosku, że nie są już te świadki, które były za moich czasów.
Żeby nie było niejasności ubolewam nad tym, bo są przecież częścią naszego społeczeństwa.
Podkreślam-są różne drogi przyjścia jak i powody wyjścia z organizacji.


Witam Cię, Tadeuszu,

Nie, nie miałem na myśli tego interesującego podręcznika.

Dziękuję za Twój komentarz.

Pozdrawiam serdecznie Ciebie i pozostałych Forumowiczów!


Wróć do „Ogłoszenia, propozycje, sugestie i pytania odnośnie forum”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość