Świadectwa odmienionego życia ludzi zwiedzionych

Czyli dział poświęcony na wszelkiego rodzaju rozmowy niekoniecznie związane z przesłaniem forum
Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Świadectwa odmienionego życia ludzi zwiedzionych

Postautor: Agnieszka » sob paź 07, 2017 8:15 am

Sadlor pisze:Masz rację, że chodziło o życie w grzechu, oraz przestawanie z zatwardziałymi grzesznikami którzy mienią się braćmi. Mi jednak chodziło o to by szukać w Słowie prawidłowej nauki jaką przekazał nam Pan Jezus, a co za tym idzie wynikającej z niej zdrowej doktryny, bo skoro niemiałaby ona znaczenia, wstąpmy do KRK czy zostańmy ŚJ. Powołując się na ten fragment miałem na myśli to, że odchodząc nawet odrobinę od "zdrowej nauki" i idąc na kompromis w kwestii nieprawidłowych nauk, odchodzimy od pierwotnie przekazanej nam przez apostołów prawdy i po wiekach, możemy się stać tym czymś, czym teraz jest np. Kościół Rzymskokatolicki.

Myślę , że w każdej denominacji , społeczności , jednostkach każdy z nas ma inne zrozumienie , może mylić się , a co za tym idzie....? Odchodzi od.... - i tu np. dla świadków Jehowy od "zdrowej nauki" jak np. wiara w trójce , piekło czy życie pozagrobowe i odwrotnie - dla katolików , protestantów "niezdrowa nauka" to niewiara w trójce, piekło itp.
Saldor odpowiedz proszę sam sobie na pytanie - Czy uważasz siebie za osobę która nie odchodzi nawet odrobinę od "zdrowej nauki" ??? - pojęcie względne.....
P.S. Ja z perspektywy czasu..... , jestem już zmęczona tak na prawdę nie kończącymi się dyskusjami doktrynalnymi które tak na prawdę poróżniają.....

P.S. Dodam jeszcze - co zresztą wiele razy już pisałam tu na forum..... , mój wspaniały mąż i ja mamy różne zrozumienie , poglądy w wielu sprawach i gdyby nie kompromisy , wzajemny szacunek dla odmiennych poglądów (oczywiście nie mam na myśli jakiś skrajności w sensie np. wyrzadzania innym krzywd) , to nasze małżeństwo nie miałoby sensu , byłoby meczarnia i dodam , że agitacja , agresywna polityka nawracania na takie a nie inne przekonania jest również wyrzadzaniem krzywdy psychicznej drugim.
Pójdę odrobinę dalej...... - i napiszę jeszcze tak : Gdyby mój kochany mąż zadeklarował mi pewnego dnia , że np. nie wierzy już w Boga , to na pewno nie odwrocilabym się od swojej drugiej połówki z tego powodu i nie przestalabym kochać swojego małżonka tylko dlatego , że np. został ateistą ; natomiast z pewnością nie potrafilabym żyć pod jednym dachem - nie mówiąc już o położeniu się w łóżku obok siebie z pedofilem , morderca , gwalcicielem pijakiem , awanturnikiem itp. !

Sadlor
Posty: 234
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Re: Świadectwa odmienionego życia ludzi zwiedzionych

Postautor: Sadlor » sob paź 07, 2017 9:09 am

Masz rację Agnieszko, jeżeli w tej walce o zdrową naukę nie będziemy mieli przede wszystkim miłości, to będziemy jak ten cymbał, lub miedź w końcu to przede wszystkim ona świadczy o tym kim jesteśmy.

( Kol 3 : 14 ) "A ponad to wszystko przyobleczcie się w miłość, która jest spójnią doskonałości."

( Jan 13 : 34 - 35 ) "Nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem; abyście się i wy wzajemnie miłowali. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie."

A wracając do twojego pytania, jestem pewny, że w wielu kwestiach, moge sie mylić a moje poznanie nie jest doskonałe, i nigdy nie będzie. Gdybym zaczął tak myśleć, jestem tylko krok od założenia sekty.

Wiem że niektóre moje posty, mogą brzemieć tak jakbym brał się za nauczanie. Ja jednak chciałem często przedstawić swoje zrozumienie danego zagadnienia/doktryny w szerszym gronie. Wiem że jestem nikim i nie mam żadnegu autorytetu, dlatego cokolwiek napiszę, wiem że nikt nie będzie mi przyklaskiwał ze względu na to że stoi za mną moje nazwisko. Uważam że to bardzo dobra i komfortowa sytuacja, bo inni bracia mogą skonfrontować moje poglądy ze Słowem, bez jakichkolwiek blokad psychicznych i w ten sposób pomóc mi lepiej je zrozumieć. Dodam jednak, że abstrachując od tego czy moje poznanie jest właściwe bądź niewłaściwe, pewne nieprawidłowe zrozumienie niektórych doktryn, może być bardzo niebezpieczne i należy o tym mówić jak najgłośniej, oczywiście w duchu miłości.

( Jud 21 - 23 ) "Zachowujcie siebie samych w miłości Bożej, oczekując miłosierdzia Pana naszego Jezusa Chrystusa, ku życiu wiecznemu. Dla jednych, którzy mają wątpliwości, miejcie litość, Wyrywając ich z ognia, ratujcie ich; dla drugich miejcie litość połączoną z obawą, mając odrazę nawet do szaty skalanej przez ciało."
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Świadectwa odmienionego życia ludzi zwiedzionych

Postautor: Agnieszka » sob paź 07, 2017 11:13 am

Dodam jednak, że abstrachując od tego czy moje poznanie jest właściwe bądź niewłaściwe, pewne nieprawidłowe zrozumienie niektórych doktryn, może być bardzo niebezpieczne i należy o tym mówić jak najgłośniej, oczywiście w duchu miłości.

( Jud 21 - 23 ) "Zachowujcie siebie samych w miłości Bożej, oczekując miłosierdzia Pana naszego Jezusa Chrystusa, ku życiu wiecznemu. Dla jednych, którzy mają wątpliwości, miejcie litość, Wyrywając ich z ognia, ratujcie ich; dla drugich miejcie litość połączoną z obawą, mając odrazę nawet do szaty skalanej przez ciało."

Saldor , zgadzam się , że zrozumienie niektórych doktryn może być bardzo niebezpieczne - i tu np. zabijanie w imie Boga , "igranie z ogniem" np. poprzez oplatanie się jadowitymi weżami (w niektorych ugrupowaniach zielonoswiatkowych) , leczenie tylko modlitwą bądź niekonwencjonalnymi metodami leczenia , odwracanie się od innych - szczególnie bliskich tylko dlatego , że rozumieją inaczej - i to już w mojej ocenie jest sekciarstwem - bo masz wierzyc tak ja / my , itp.
Odniosę się do wersetow z listu Judy.
Kontekst - wcześniej czytamy :
17 Wy zaś, umiłowani, przypomnijcie sobie te słowa, które były zapowiedziane przez Apostołów Pana naszego Jezusa Chrystusa, 18 gdy mówili do was, że w ostatnich czasach pojawią się szydercy którzy będą postępowali według własnych pożądliwości. 19 Oni to powodują podziały, [a sami] są cieleśni [i] Ducha nie mają.
Wersety te mówią o postępowaniu..... , aczkolwiek jak wspomnialam wcześniej - zrozumienie niektórych doktryn może doprowadzić do zguby a nawet śmierci , wyrządzić wiele krzywd co wpływa też na postępowanie.
W przypisie w BT do wersetu 23 czytamy :
"Ich" - Wlg: "drugich"; "chiton" - przenośnia dotyczy unikania niebezpiecznych okazji.

Ilyad
Posty: 1183
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Świadectwa odmienionego życia ludzi zwiedzionych

Postautor: Ilyad » ndz paź 08, 2017 1:07 pm

Mi jednak chodziło o to by szukać w Słowie prawidłowej nauki jaką przekazał nam Pan Jezus, a co za tym idzie wynikającej z niej zdrowej doktryny,

Czy jest na ziemi koßciół, któryby nauczał TYLKO I WYŁĄCZNIE zdrowej doktryny ?
bo skoro niemiałaby ona znaczenia, wstąpmy do KRK czy zostańmy ŚJ.

Doktryna ma znaczenie. Sam zostałem pozbawiony społeczności SJ właśnie z powodów doktrynalnych. Co innego jednak różnice w kwestiach ZASADNICZYCH, a co innego w kwestiach mniejszej wagi, nie uważasz ?
Powołując się na ten fragment miałem na myśli to, że odchodząc nawet odrobinę od "zdrowej nauki" i idąc na kompromis w kwestii nieprawidłowych nauk, odchodzimy od pierwotnie przekazanej nam przez apostołów prawdy

...Tylko że wyrwałeś werset z kontekstu i przypisałeś mu znaczenie niezgodne z intencją pisarza. Może widzisz w nim naukę, której tam nie ma ? :roll: Czy bierzesz pod uwagę ewentualność że zbyt dużą uwagę przywiązujesz do stuprocentowej czystości doktryny, a zbyt małą do tego JAKIM BYĆ i JAKIE POLECENIE JEST DANE KOŚCIOŁOWI ?
po wiekach, możemy się stać tym czymś, czym teraz jest np. Kościół Rzymskokatolicki.

Nie wiesz tego co będzie po wiekach, ale zastanów się czy gdy stajemy się łowcami herezji i herezyjek nie może nam umknąć w tym wszystkim pierwotna wizja, jaką miał Chrystus zakładając Kościół. :roll:

Sadlor
Posty: 234
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Re: Świadectwa odmienionego życia ludzi zwiedzionych

Postautor: Sadlor » ndz paź 08, 2017 7:01 pm

Ilyad pisze:Czy jest na ziemi koßciół, któryby nauczał TYLKO I WYŁĄCZNIE zdrowej doktryny ?


To że wiele kościołów jest niedoskonałych, i nie naucza zgodnie z tym co zostało przekazane nie oznacza, że Pan obniży swoje standardy z tego powodu. Wystarczy poczytać listy do zborów z księgi Objawienia.

Ilyad pisze:Doktryna ma znaczenie. Sam zostałem pozbawiony społeczności SJ właśnie z powodów doktrynalnych. Co innego jednak różnice w kwestiach ZASADNICZYCH, a co innego w kwestiach mniejszej wagi, nie uważasz ?


Zawsze pisząc o kwestii doktryny mam na myśli kwestie zasadnicze, jak na przykład zbawienie.

Ilyad pisze:...Tylko że wyrwałeś werset z kontekstu i przypisałeś mu znaczenie niezgodne z intencją pisarza. Może widzisz w nim naukę, której tam nie ma ? :roll: Czy bierzesz pod uwagę ewentualność że zbyt dużą uwagę przywiązujesz do stuprocentowej czystości doktryny, a zbyt małą do tego JAKIM BYĆ i JAKIE POLECENIE JEST DANE KOŚCIOŁOWI ?


Zgadza się wyrwałem ten werset z kontekstu, mogłem się posłużyć innym i już to sprostowałem aby nie wprowadzać w błąd, popełniłem błąd jestem niedoskonały, przepraszam, nie buduję na tym doktryny ani nie przekonuję na siłe że ten werset o tym mówi. Sam zapewne wiesz, że Słowo w innych fragmentach wielokrotnie nam mówi o tym by walczyć o zdrową naukę, w sposób nie dający pola do interpretacji.

( 2 Tym 4 : 3 - 4 )
"Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, I odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom;"

( Gal 1 : 8 - 9 ) "Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty! Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Jeśli wam ktoś zwiastuje ewangelię odmienną od tej, która przyjęliście, niech będzie przeklęty!"

( Jud 1 : 3 ) "Umiłowani! Zabierając się z całą gorliwością do pisania do was o naszym wspólnym zbawieniu, uznałem za konieczne napisać do was i napomnieć was, abyście podjęli walkę o wiarę, która raz na zawsze została przekazaną świętym."

A co do polecenia danego Kościołowi, że mamy głosić Ewangelię, nie jakąś dowolną ewangelię, ale jedną Ewagelię o której mówią ww. wersety.

Ilyad pisze: Nie wiesz tego co będzie po wiekach, ale zastanów się czy gdy stajemy się łowcami herezji i herezyjek nie może nam umknąć w tym wszystkim pierwotna wizja, jaką miał Chrystus zakładając Kościół.


To prawda że nie wiem co będzie po wiekach, jednak wystarczy że popatrzę na historię KRK, czy innych kościołów również protestanckch i wyciągne z tego wnisoki "nie ma nic nowego pod słońcem" patrząc wstecz, możemy przewidzieć co wydaży się w przyszłości. Czy np ap. Paweł nie był miedzy innymi łowcą herezji, jak wiele listów mówi nam o tym by strzec prawidłowej nauki. Czułem że gdy zacznę poruszać pewne tematy, zostanie mi przypięta łatka "łowcy herezji". Uważam jednak, że gdy dbamy o czystość nauki robiąc to w duchu miłości, pamiętając o tym że to Duch Świety przekonuje a nie nasze wysiłki to nie czynimy nic sprzecznego z tym co Pan Jezus przekazał jako polecenie kościołowi. Ale jest to oczywiście moje zdanie.
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.

Ilyad
Posty: 1183
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Świadectwa odmienionego życia ludzi zwiedzionych

Postautor: Ilyad » pt paź 13, 2017 11:32 am

Sadlor pisze:
Ilyad pisze:Czy jest na ziemi koßciół, któryby nauczał TYLKO I WYŁĄCZNIE zdrowej doktryny ?


To że wiele kościołów jest niedoskonałych, i nie naucza zgodnie z tym co zostało przekazane nie oznacza, że Pan obniży swoje standardy z tego powodu.



Piszesz że wiele kościołów jest niedoskonałych...A ja pytałem czy są jakieś doskonałe ? Ja takich nie znam. Prawda jest taka że poza zorganizowanymi społecznościami praca ewangelizacyjna w zasadzie nie istnieje. Znam mnóstwo ludzi "po przejściach" denominacyjnych i gdy zapytam ich pytaniem w rodzaju:"czy odnalazłeś siebie w Bożym Dziele", dla wielu z nich Boże Dzieło to czysty frazes. Po latach obserwacji doszedłem do wniosku że odłączenie chrześcijanina od zorganizowanych wspólnot to jeden z pierwszych celów, jakie szatan sobie stawia. Co do Bożych standardów, to zgadzam się - Bóg ich nie obniży, czy jednak one dotyczą 100% czystości doktrynalnej, to mam wątpliwości:

Teraz bowiem widzimy jakby przez zwierciadło i niby w zagadce, ale wówczas twarzą w twarz. Teraz poznanie moje jest cząstkowe, ale wówczas poznam tak, jak jestem poznany.
1 Kor.

Wystarczy poczytać listy do zborów z księgi Objawienia.

zauważ jednak że napomnienia z ks. Objawienia dotyczą MORALNOŚCI i WIERNOŚCI, oraz ZAANGAŻOWANIA nie zaś 100% czystości doktryny.

Ilyad pisze:Doktryna ma znaczenie. Sam zostałem pozbawiony społeczności SJ właśnie z powodów doktrynalnych. Co innego jednak różnice w kwestiach ZASADNICZYCH, a co innego w kwestiach mniejszej wagi, nie uważasz ?


Zawsze pisząc o kwestii doktryny mam na myśli kwestie zasadnicze, jak na przykład zbawienie.


Nie znam dokładnie sprawy, ale czy Twoim zdaniem osoba wierząca np. w nieutracalność zbawienia może być wiernym i gorliwym chrześcijaninem ?

Ilyad pisze:...Tylko że wyrwałeś werset z kontekstu i przypisałeś mu znaczenie niezgodne z intencją pisarza. Może widzisz w nim naukę, której tam nie ma ? :roll: Czy bierzesz pod uwagę ewentualność że zbyt dużą uwagę przywiązujesz do stuprocentowej czystości doktryny, a zbyt małą do tego JAKIM BYĆ i JAKIE POLECENIE JEST DANE KOŚCIOŁOWI ?


Zgadza się wyrwałem ten werset z kontekstu, mogłem się posłużyć innym i już to sprostowałem aby nie wprowadzać w błąd, popełniłem błąd jestem niedoskonały, przepraszam, nie buduję na tym doktryny ani nie przekonuję na siłe że ten werset o tym mówi. Sam zapewne wiesz, że Słowo w innych fragmentach wielokrotnie nam mówi o tym by walczyć o zdrową naukę, w sposób nie dający pola do interpretacji.
Tak, tylko WALKA może przybierać różne formy i sposoby. Czasem więcej zdziałamy "na kolanach", walcząc w modlitwie za pastora i zbór niż np. w walce z pastorem na wersety, dając mu do zrozumienia że jest niedouczony ;) . Zgadzam się jednak z Tobą że z powodu niezgodności doktrynalnej w kwestiach zasadniczych z pastorem może dojść do sytuacji trudnych. Jak powiedziałem wcześniej: nie znam dokładnie sprawy i lepiej nie wywlekać tego Twojego, konkretnego przypadku na forum. Chętnie pogadam na priv.

( 2 Tym 4 : 3 - 4 )
"Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, I odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom;"

( Gal 1 : 8 - 9 ) "Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty! Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Jeśli wam ktoś zwiastuje ewangelię odmienną od tej, która przyjęliście, niech będzie przeklęty!"

( Jud 1 : 3 ) "Umiłowani! Zabierając się z całą gorliwością do pisania do was o naszym wspólnym zbawieniu, uznałem za konieczne napisać do was i napomnieć was, abyście podjęli walkę o wiarę, która raz na zawsze została przekazaną świętym."


Tak, tylko że dla apostoła Pawła w słowie "Ewangelia" kryło się coś znacznie więcej niż prawda doktrynalna, czyli "jak tam jest", ale przede wszystkim przyjęcie Chrystusa, wewnętrzna skrucha za grzechy czy wreszcie pobożne życie. O co Twoim zdaniem chodziło ap. Judzie, gdy pisał by podjąć walkę o wiarę ?

A co do polecenia danego Kościołowi, że mamy głosić Ewangelię, nie jakąś dowolną ewangelię, ale jedną Ewagelię o której mówią ww. wersety.

Jeżeli pod pojęciem "Jedna Ewangelia" rozumiemy konieczność przyjęcia Chrystusa jako Zbawiciela, pokutę za grzechy i odtąd pobożne życie, to w zasadzie wszystkie ewangeliczne kościoły ja właśnie głoszą, czyż nie ? Jedna Ewangelia a POZNANIE, które teraz mamy cząstkowe to dwie różne rzeczy.

Ilyad pisze: Nie wiesz tego co będzie po wiekach, ale zastanów się czy gdy stajemy się łowcami herezji i herezyjek nie może nam umknąć w tym wszystkim pierwotna wizja, jaką miał Chrystus zakładając Kościół.


To prawda że nie wiem co będzie po wiekach, jednak wystarczy że popatrzę na historię KRK, czy innych kościołów również protestanckch i wyciągne z tego wnisoki "nie ma nic nowego pod słońcem" patrząc wstecz, możemy przewidzieć co wydaży się w przyszłości. Czy np ap. Paweł nie był miedzy innymi łowcą herezji, jak wiele listów mówi nam o tym by strzec prawidłowej nauki. Czułem że gdy zacznę poruszać pewne tematy, zostanie mi przypięta łatka "łowcy herezji". Uważam jednak, że gdy dbamy o czystość nauki robiąc to w duchu miłości, pamiętając o tym że to Duch Świety przekonuje a nie nasze wysiłki to nie czynimy nic sprzecznego z tym co Pan Jezus przekazał jako polecenie kościołowi. Ale jest to oczywiście moje zdanie.

Tak, tylko w tym wszystkim trzeba jeszcze pamiętać że KAŻDY Z NAS zostanie przed Panem rozliczony z odpowiedzialności nałożonej na nas, a nie na innych (np. pastora). Niczego nie insynuuję, ale zauważyłem, że wielu problemów w kościołach można by uniknąć, gdyby każdy chrześcijanin nie wykraczał ponad swoje kompetencje w zborze. Dlatego właśnie mamy Kościół przyrównany do ciała, gdzie każdy z członków ma tam swoje zadanie do wykonania. Członek w organizmie, który nie poddaje się głowie z reguły jest nowotworem, lub co najmniej choruje. Uważam ponadto, że bardzo ważne jest rozpoznanie woli Bożej w kwestii członkostwa w danym zborze.
Pozdrawiam Cię serdecznie.

Sadlor
Posty: 234
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Re: Świadectwa odmienionego życia ludzi zwiedzionych

Postautor: Sadlor » pt paź 13, 2017 3:46 pm

Ilyad pisze:zauważ jednak że napomnienia z ks. Objawienia dotyczą MORALNOŚCI i WIERNOŚCI, oraz ZAANGAŻOWANIA nie zaś 100% czystości doktryny.


Czy na pewno ?
( Obj 2 : 14 - 16 ) "Lecz mam ci nieco za złe, mianowicie, że są tam tacy, którzy trzymają się nauki Balaama, który nauczał Balaka, jak uwodzić synów izraelskich, by spożywali rzeczy bałwanom ofiarowane i uprawiali nierząd. Tak i ty masz u siebie takich, którzy również trzymają się nauki nikolaitów. Upamiętaj się więc; a jeżeli nie, przyjdę do ciebie wkrótce i będę z nimi walczył mieczem ust moich."

Ilyad pisze:Nie znam dokładnie sprawy, ale czy Twoim zdaniem osoba wierząca np. w nieutracalność zbawienia może być wiernym i gorliwym chrześcijaninem ?


Pisząc o KRK, ŚJ, itp. jestem pewien że przebywając z nimi i nie wiedząc kim są, podczas rozmowy o Bogu, uznałbyś że to wspaniali Chrześcijanie, sam tego doświadczyłem, jestem jednak pewien, że większość z Nas tutaj z forum, po tym jak dowiedzieliby się że ci ludzie należą do ŚJ czy też KRK, pragnęłoby głosić im zdrową naukę i prawdziwą ewangelię w celu ocalenia ich. Czy bycie, bądź deklarowanie się jako "Ewangleiczny Chrześcijanin" daje nam monopol na prawdę, sądzę że nie. Jedyny monopol na prawdę posiada Bóg i jego Słowo. W innym wątku który poruszyłem wiele osób wypowiedziało się na temat zgubnych skutków nauki o nieutracalności zbawienia, to że ktoś jest wiernym i gorliwym Chrześcijaninem, nie oznacza że to co głosi musi być prawdą tylko z powodu świadectwa jego życia, winniśmy rozsądzać co taki ktoś mówi bo to tak jak i my tylko człowiek. Czy ŚJ bądź KRK, można odmówić wierności bądź gorlowiści, jak często mamy "gorliwość nierozsądną".

Ilyad pisze:Tak, tylko że dla apostoła Pawła w słowie "Ewangelia" kryło się coś znacznie więcej niż prawda doktrynalna, czyli "jak tam jest", ale przede wszystkim przyjęcie Chrystusa, wewnętrzna skrucha za grzechy czy wreszcie pobożne życie. O co Twoim zdaniem chodziło ap. Judzie, gdy pisał by podjąć walkę o wiarę ?


Dla mnie walka o wiarę to głoszenie zdrowej nauki i obrona jej wszelkimi Chrześcijańskim sposobami. Ostatnio słuchałem kazania w którym został przytoczony przykład pewnego starszego, który słuchając nauki pewnych zwodzicieli którzy wdarli się do jego kościoła powidział: "Wy mówicie tak a tak, Biblia mówi tak a tak, w imieniu Jezusa Chrystusa precz z tego Kościoła". to jest coś co powiniem robić każdy CHrześcijanin, oczywiście nie od razu w tak zasadniczy sposób.

Ilyad pisze:Jeżeli pod pojęciem "Jedna Ewangelia" rozumiemy konieczność przyjęcia Chrystusa jako Zbawiciela, pokutę za grzechy i odtąd pobożne życie, to w zasadzie wszystkie ewangeliczne kościoły ja właśnie głoszą, czyż nie ? Jedna Ewangelia a POZNANIE, które teraz mamy cząstkowe to dwie różne rzeczy.


Czy i Katolicy tak nie uczą? a jednak uznajemy ich za zwiedzionych i pragniemy wyrywać z ognia zwiedzenia w którym siedzą, nie na darmo nasza Biblia ma ok 2000stron, a jak mówi werset: ( 2 Tym 3 : 16 ) "Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości,".
diabeł bardzo często tkwi w szczegółach i nie uważam że każdy Chrześcijanin musu być biegły w kwestiach doktryn, mamy w końcu w kościele różne dary, wśród nich jest też dar napominania. Uważam jednak że każdy Chrześcijanin który poważnie traktuje swoją relację z Bogiem jeżeli tylko ma ku temu możliwości powinien znać Słowo Boże tak dobrze, że słysząc nawet najmniejszą nieścisłość w stosunku do Słowa, powinien ją móc wychwycić, zbadać i przedyskutować na łonie lokalnego kościoła.

Ilyad pisze:Tak, tylko w tym wszystkim trzeba jeszcze pamiętać że KAŻDY Z NAS zostanie przed Panem rozliczony z odpowiedzialności nałożonej na nas, a nie na innych (np. pastora). Niczego nie insynuuję, ale zauważyłem, że wielu problemów w kościołach można by uniknąć, gdyby każdy chrześcijanin nie wykraczał ponad swoje kompetencje w zborze. Dlatego właśnie mamy Kościół przyrównany do ciała, gdzie każdy z członków ma tam swoje zadanie do wykonania. Członek w organizmie, który nie poddaje się głowie z reguły jest nowotworem, lub co najmniej choruje. Uważam ponadto, że bardzo ważne jest rozpoznanie woli Bożej w kwestii członkostwa w danym zborze.
Pozdrawiam Cię serdecznie.


Czy Pan jezus nie powiedział:
( Mat 23 : 8 ) "Ale wy nie pozwalajcie się nazywać Rabbi, bo jeden tylko jest - Nauczyciel wasz, Chrystus, a wy wszyscy jesteście braćmi."
Nie będę odnosił się osobiście do kwestii nowotworu o którym wspomniałeś a przytoczę Słowo:
( Kol 1 : 18 ) "On także jest Głową Ciała, Kościoła; On jest początkiem, pierworodnym z umarłych, aby we wszystkim był pierwszy,"

Co do woli Bożej w kwestii członkostwa, bądź innych spraw to patrząc z doświadczenia mam wrażenie że jest to używane jako wytrych służący do usprawiedliwiania i sankcjonowania swoich pewnych bardzo pragmatycznych działań a nie ma nic wspólnego z prawdziwą Wolą Bożą.

Pozdrawiam w Panu!
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.

Ilyad
Posty: 1183
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Świadectwa odmienionego życia ludzi zwiedzionych

Postautor: Ilyad » sob paź 14, 2017 11:37 am

Sadlor pisze:
Ilyad pisze:zauważ jednak że napomnienia z ks. Objawienia dotyczą MORALNOŚCI i WIERNOŚCI, oraz ZAANGAŻOWANIA nie zaś 100% czystości doktryny.


Czy na pewno ?
( Obj 2 : 14 - 16 ) "Lecz mam ci nieco za złe, mianowicie, że są tam tacy, którzy trzymają się nauki Balaama, który nauczał Balaka, jak uwodzić synów izraelskich, by spożywali rzeczy bałwanom ofiarowane i uprawiali nierząd. Tak i ty masz u siebie takich, którzy również trzymają się nauki nikolaitów. Upamiętaj się więc; a jeżeli nie, przyjdę do ciebie wkrótce i będę z nimi walczył mieczem ust moich."


Na pewno. Czy nie dostrzegasz że w obu przypadkach sprawa dotyczy właśnie moralności ? Bileam nauczał Balaka, jak wciągnąć Izraela w nierząd, co mu się z resztą udało (4 Mojż 25 rozdz), mówi też o tym wprost werset przez Ciebie zacytowany:
...nauczał Balaka, jak uwodzić synów izraelskich, by spożywali rzeczy bałwanom ofiarowane i uprawiali nierząd

o sekcie Nikolaitów mówi sama Wikipedia:
Nikolaici – chrześcijańska herezja gnostycka z I wieku głosząca nieskrępowaną swobodę obyczajów....Zdaniem nikolaitów chrześcijanie nie musieli separować się od społeczeństwa pogańskiego i mogli zachowywać w życiu codziennym jego zwyczaje, jak nierząd czy uczestnictwo w ucztach ofiarnych, bez szkody dla swej duchowości

Ilyad pisze:Nie znam dokładnie sprawy, ale czy Twoim zdaniem osoba wierząca np. w nieutracalność zbawienia może być wiernym i gorliwym chrześcijaninem ?


Pisząc o KRK, ŚJ, itp. jestem pewien że przebywając z nimi i nie wiedząc kim są, podczas rozmowy o Bogu, uznałbyś że to wspaniali Chrześcijanie, sam tego doświadczyłem, jestem jednak pewien, że większość z Nas tutaj z forum, po tym jak dowiedzieliby się że ci ludzie należą do ŚJ czy też KRK, pragnęłoby głosić im zdrową naukę i prawdziwą ewangelię w celu ocalenia ich. Czy bycie, bądź deklarowanie się jako "Ewangleiczny Chrześcijanin" daje nam monopol na prawdę, sądzę że nie. Jedyny monopol na prawdę posiada Bóg i jego Słowo. W innym wątku który poruszyłem wiele osób wypowiedziało się na temat zgubnych skutków nauki o nieutracalności zbawienia, to że ktoś jest wiernym i gorliwym Chrześcijaninem, nie oznacza że to co głosi musi być prawdą tylko z powodu świadectwa jego życia, winniśmy rozsądzać co taki ktoś mówi bo to tak jak i my tylko człowiek. Czy ŚJ bądź KRK, można odmówić wierności bądź gorlowiści, jak często mamy "gorliwość nierozsądną".

Więc może być, czy nie może ?

Uważam jednak że każdy Chrześcijanin który poważnie traktuje swoją relację z Bogiem jeżeli tylko ma ku temu możliwości powinien znać Słowo Boże tak dobrze, że słysząc nawet najmniejszą nieścisłość w stosunku do Słowa, powinien ją móc wychwycić, zbadać i przedyskutować na łonie lokalnego kościoła.


Ja tak właśnie robię, tylko jestem członkiem zboru od wielu lat, bracia znają moje życie i zdobyłem ich zaufanie. Jestem też z rodziną na każdym nabożeństwie. A co byś zrobił, BĘDĄC PASTOREM tego lokalnego kościoła, gdyby przyszedł ktoś z zewnątrz, którego nikt nie zna, na dodatek z wątpliwą przeszłością SJ i zaczął Ciebie pouczać w kwestiach doktrynalnych ? Czy nie dostrzegł byś w tym jakiegoś zagrożenia czy diabelskiej intrygi ?

Ilyad pisze:
Tak, tylko że dla apostoła Pawła w słowie "Ewangelia" kryło się coś znacznie więcej niż prawda doktrynalna, czyli "jak tam jest", ale przede wszystkim przyjęcie Chrystusa, wewnętrzna skrucha za grzechy czy wreszcie pobożne życie. O co Twoim zdaniem chodziło ap. Judzie, gdy pisał by podjąć walkę o wiarę ?
Dla mnie walka o wiarę to głoszenie zdrowej nauki i obrona jej wszelkimi Chrześcijańskim sposobami.


Tylko że ja nie pytałem, czym jest dla Ciebie "walka o wiarę", tylko co ap. Juda miał na myśli, pisząc o tym byśmy podjęli "walkę o wiarę". Zwróć uwagę na kontekst, wersety następne aż do 16. Mowa tam o 100% czystej nauce doktrynalnej, czy może znów o moralności ?

Czy Pan jezus nie powiedział:
( Mat 23 : 8 ) "Ale wy nie pozwalajcie się nazywać Rabbi, bo jeden tylko jest - Nauczyciel wasz, Chrystus, a wy wszyscy jesteście braćmi."

Oczywiście że powiedział, tylko dość istotne jest do kogo. W Biblii czytamy że Chrystus ustanowił w Kościele pewien porządek. Ustanowił w zborach starszych (1 Piotra 5:1), proroków i nauczycieli (1 Kor. 12:28). To wszystko w jakimś celu: Bóg ceni porządek. Wyobrażasz sobie "porządek" w zborze w którym nie ma starszych, nauczycieli i dla każdego tam tylko Chrystus jest nauczycielem ? Jak myślisz: nawracali by się tam ludzie ? A nawet gdyby, to czy nie stali by się po pewnym czasie anarchistami duchowymi, jak reszta zboru ? Oj cieszyłby się diabeł ....

Nie będę odnosił się osobiście do kwestii nowotworu o którym wspomniałeś a przytoczę Słowo:
( Kol 1 : 18 ) "On także jest Głową Ciała, Kościoła; On jest początkiem, pierworodnym z umarłych, aby we wszystkim był pierwszy,"
[/quote]
Chcesz powiedzieć że Pan jest zwolennikiem duchowej anarchii ?

Co do woli Bożej w kwestii członkostwa, bądź innych spraw to patrząc z doświadczenia mam wrażenie że jest to używane jako wytrych służący do usprawiedliwiania i sankcjonowania swoich pewnych bardzo pragmatycznych działań a nie ma nic wspólnego z prawdziwą Wolą Bożą.

Oczywiście że może być i tak. Podobnie jak proroctwa czy stanowisko pastora może być narzędziem psychomanipulacji, to jednak patologia.Czy chcesz powiedzieć że Bóg nie odpowiada na modlitwy swoich dzieci, którzy pragną mieć zbór, w którym będą jemu służyć ?

Sadlor
Posty: 234
Rejestracja: sob cze 18, 2016 4:43 pm

Re: Świadectwa odmienionego życia ludzi zwiedzionych

Postautor: Sadlor » sob paź 14, 2017 12:29 pm

Odniosłem wrażenie że nasza dyskusja wchodzi w fazę "bicia piany", i nie mam już dalej chęci przerzucać się wersetami, bo widzę że się nie dogadamy.

Uważasz że jestem anarchistą, trudno, to twoje zdanie, ja nic takiego nie powiedziałem, to Ty insynuujesz że tak jest, dla mnie ostatecznym autorytetem jest Słowo Boże. Uważasz że wersety które podaję, nijak mają się do interpretacji którą się posługuję, uważam że patrzysz powierzchownie.
Zwróć uwagę na poruszaony jakiś czas temu problem tzw. Hiperłaski, ( w watku Wolna wola a zbawienie wieczne? ) czy owoce tej nauki prowadzace do upadku morlanego nie biorą się właśnie z nieprawidłowej doktryny zbawienia, ale nie będę tego tłumaczył, tak jak naspisałem wcześniej nie mam już ochoty "bić piany".

W żadnym wypadku podczas moich dyskusji nie zachowałem się nie w pożądku wobec moich Braci, a Ty jeżeli zadasz sobie trud znajdziesz podczas dyskusji tutaj na forum wypowiedzi skierowane w moja stronę, które nie są zgodne z chrześcijańskim duchem.

Nigdy też nie próbowałem, zburzyć porządku i również go cenię, uważam jednak że puszczanie mimo uszu wszystkiego co słyszy sie z ambony, ze względu na czychś autorytet, jest pierwszym krokiem w kierunku zniewalania ludzkich umysłów i sekciarstwa.

Czytając twoje posty odnoszę wrażenie, jakbyś znał sprawę bardziej niż chcesz sie przyznać tylko z innej strony niż moja, i był z tego powodu w swoim osądzie mojego postępowania lekko tendencyjny. Być może kiedyś będzie okazja byś poznał też moje stanowisko i bieg wypadków w tej sprawie. Wiem że Bóg wszystko widzi i ktokolwiek szepcze za kulisami na mój temat, zda z tego sprawę. Ja zawsze na każdy temat pisałem otwarcie, nie ukrywając swojej tożsamości przed zborem, przez co zebrałem po głowie.

Tutaj link do dokumentu traktującego o Hiperłasce

https://www.youtube.com/watch?v=sPIlUqj-2Pw&t=1764s
https://www.youtube.com/watch?v=skCWcbuZerU&t=2s

Pozdrawiam w Panu
z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.

Ilyad
Posty: 1183
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Świadectwa odmienionego życia ludzi zwiedzionych

Postautor: Ilyad » sob paź 14, 2017 2:03 pm

Pozdrawiam w Panu


Również Cię pozdrawiam. Napisałem na PW.


Wróć do „O tym i o tamtym”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości