Stres

Czyli dział poświęcony na wszelkiego rodzaju rozmowy niekoniecznie związane z przesłaniem forum
Iskierka
Posty: 1181
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Stres

Postautor: Iskierka » śr kwie 05, 2017 6:25 pm

Stres to coraz bardziej popularne zjawisko. Nie oszczędza nikogo, dopada zarówno wierzących jak i niewierzących.
Porad jest ci dostatek, ale każdy ma może swój sposób na odreagowanie.

Czy ktoś z Was ma "złotą regułę" jak pozbyć się stresu albo go zminimalizować?

Dla przykładu: dzisiaj byłam niesamowicie poruszona pewnymi wieściami, mówiąc krótko zdenerwowałam się. Ja wiem, że bogobojny człowiek powinien ufać Bogu - takie rady zaraz pewnie ktoś tu zapoda. :)
No ja poszłam na łatwiznę i dogodziłam ciału czyli kupiłam sobie kawałek dobrego tortu (cukiernia obok), do tego kawa i od razu lepsze samopoczucie :D...tyle, że właściwy problem jeszcze nie minął, ale jak mówi Biblia "dosyć ma dzień utrapienia swego", zatem do jutra. ;)

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1242
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Stres

Postautor: morwa » śr kwie 05, 2017 7:20 pm

No i pokonałaś stres tortem Iskierko,ale problem został...
Mnie się często to nie udaje ,bo borykam się z czymś powazniejszym... nerwicą lękową...
Staram sie ją opanowywać...ale tort tego nie załatwi....
Napady leku,paniki bywają bez powodu i pojawiają się z nie nacka, wtedy pomagają ćwiczenia oddechowe(oddech kontrolowany) modlitwa, i "rozmowa z lękiem" tak jak z człowiekiem...
Stanowczo żądam żeby sobie poszedł w siną dal :D
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Natan
Posty: 777
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Re: Stres

Postautor: Natan » czw kwie 06, 2017 5:03 pm

Drogie Siostry w Chrystusie,

Bardzo Wam współczuję z powodu Waszych stresów. :(

Mi, gdy doświadczam stresu pomaga nieraz świadome powtarzanie prostej modlitwy (nie - klepanie): "Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną, grzesznym". Wielokrotnie przychodziła wtedy wielka ulga.

Pomaga mi też powoływanie się w modlitwie do Ojca na Słowa obietnicy z Listu do Rzymian 8:28: "A wiemy, iż tym, którzy miłują Boga, wszystkie rzeczy dopomagają ku dobremu, to jest tym, którzy według postanowienia Bożego powołani są".

Pomagają mi też: przypomnienie sobie jakichś budujących myśli i mądrości (sentencji); telefon do Przyjaciela; mały spacer; zażycie dużej dawki witaminy C; zjedzenie kawałka gorzkiej czekolady; włączenie ulubionej muzyki; albo słuchanie dobrej poezji śpiewanej.

Lubię na przykład muzykę Marka Grechuty:

https://www.youtube.com/playlist?list=PLaHLEADEj-9qSzA06mf2SYrKctZZhqigS

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1242
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Stres

Postautor: morwa » czw kwie 06, 2017 6:37 pm

Dziękuję Natanie za Twoje sugestie, niektóre z nich znam i stosuję ...ale niestety czasem pomagają,a czasem nie...
Muzyka pomaga najczęściej... :)
Też lubię Grechutę :)
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Natan
Posty: 777
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Re: Stres

Postautor: Natan » czw kwie 06, 2017 6:39 pm

morwa pisze:Dziękuję Natanie za Twoje sugestie, niektóre z nich znam i stosuję ...ale niestety czasem pomagają,a czasem nie...
Muzyka pomaga najczęściej... :)
Też lubię Grechutę :)


Dziękuję za Twój komentarz. Cieszę się, że mamy podobne upodobania. :)

Skutkuje u mnie jeszcze to, że proszę o modlitwę zaprzyjaźnione osoby, które są skuteczne we wstawianiu się przed Bogiem za innych.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2706
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Stres

Postautor: Datsun » czw kwie 06, 2017 7:49 pm

Na stres lub handrę dobrze jest obejrzeć jakiś ulubiony film lub poczytać dobrą książkę...
... i kawałek torcika ;)

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1947
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Stres

Postautor: Ann78 » czw kwie 06, 2017 8:53 pm

Mi w takich sytuacjach pomaga przypomnienie sobie, Komu zaufałam.
Jeżeli moje życie jest w Bożych rękach - nigdy nie jestem sama. Bóg ma pieczę nad wszystkim. Jeżeli dopuszcza do czegoś (np. jakichś zdarzeń, których nie rozumiem), znaczy to, że ma w tym jakiś cel. Jaki? Ja tego wiedzieć nie muszę, ważne, że On wie.
To pomaga. Pomaga odnaleźć właściwą perspektywę.
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1947
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Stres

Postautor: Ann78 » czw kwie 06, 2017 9:33 pm

W naszej społeczności jest pani psycholog. Opowiadała ona ciekawą historię. Miała znajomego, chrześcijanina, który pod wpływem jakichś tragicznych doświadczeń w swoim życiu, popadł w depresję i nieustannie użalał się nad sobą. Jechali razem samochodem. Rozmawiali. On załamany, pytał, co ma dalej robić. Ona wręczyła mu Biblię i powiedziała:
- Psalm 91. Czytaj.
On, po chwili:
- Przeczytałem. Nic.
Ona:
- Czytaj, ciągle czytaj.
On czytał ten Psalm w kółko, myślał. Trochę to trwało.
W końcu powiedział:
- Pomogło. Zrozumiałem. Już tego nie czuję.
Depresja odeszła definitywnie.
Słowo Boże ma moc.
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1947
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm
Kontaktowanie:

Re: Stres

Postautor: Ann78 » pt kwie 07, 2017 6:16 am

korba pisze:Myślę, że depresja to nie tylko kwestia duchowości. Tak jak odcięta ręka. Modlitwa lub czytanie Psalmów.

Depresja jest chorobą, którą trzeba leczyć.
Bóg daje rozwiązanie dla każdej sytuacji. Lekarz także może być Bożym narzędziem. To oczywiste.
Chodzi o to, ze Pan Jesus Chrystus ma rzeczywistą moc. Modlitwa i Boże Słowo przynoszą ukojenie.
Pytanie, czy w depresji (mówię o poważnym, chorobowym stanie) człowiek chce rozwiązania, jakim jest modlitwa, czy częściej ucieka od niej? Ja spotkałam się ze stwierdzeniem: "w takim stanie nie mogę się modlić..."
Ciekawa jestem, co Wy o tym myślicie?
Zapraszam na www.jwpomoc.pl

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2706
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Stres

Postautor: Datsun » pt kwie 07, 2017 6:38 am

Brak modlitwy na dłuższą metę jest skrajnie duchowo niebezpieczne. Chwile słabości pod tym względem myślę, że zdarzają się prawie każdemu.
Obecne życie jest bardzo skomplikowane. Wszędzie kody pin, raty do zapłacenia, brak czasu na odpoczynek i rozrywkę, nerwowa atmosfera, ogólny galop itd...
To wszystko kumuluje się i odbija na psychice człowieka. Nie każdy to wytrzymuje...


Wróć do „O tym i o tamtym”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości