Koniec świata

Dział poświęcony tematom ostatecznym takim jak koniec świata, powtórne przyjście Pana Jezusa itp.
Awatar użytkownika
alert
Posty: 281
Rejestracja: pn lis 23, 2015 10:20 am

Re: Koniec świata

Postautor: alert » czw gru 24, 2015 8:19 am

Datsun pisze:
alert pisze:Doznaję chyba jakiejś schizmy, bo słusznie stwierdzasz że Kościół NIE może składać się z ludzi nieusprawiedliwionych przez Chrystusa. Ale też twierdzisz że w Tysiącleciu żyć bez Szatana będzie tylko sam Kościół który...omen nomen...składa się z ludzi NIEsprawiedliwych.

Musiałeś coś źle przeczytać. Kościół będzie w Nowej Jerozolimie, a zwykli ludzie będą żyli na całej ziemi. Dlatego, zauważ zgadzam się z Tobą, że na ziemi będą mogli przebywać również członkowie kościoła. Nowa Jerozolima będzie przecież na ziemi.



No to teraz chyba rozumiem że doktryną ŚJ jesteś przesiąknięty, bo twierdzisz że będą dwie klasy zbawionych. Ale nie jestem pewny.

Nowe Jeruzalem w okresie tysiącletniego królestwa, ciekawe spostrzeżenie lecz według mnie niebiblijne.

Datsun pisze: Księga życia to bardzo ciekawy temat, który lubię. Wydaje mi się, że to nie jest tak jak piszesz, że do księgi życia jest się wpisywanym. Z tej księgi jest się wymazywanym, a to zmienia postać rzeczy:
2 Moj. 32:30-33
30. Następnego dnia rzekł Mojżesz do ludu: Popełniliście ciężki grzech, lecz teraz wstąpię ponownie do Pana, może zdołam przebłagać go za wasz grzech.
31. Wrócił tedy Mojżesz do Pana i rzekł: Oto lud ten popełnił ciężki grzech, bo uczynili sobie bogów ze złota.
32. Teraz, racz odpuścić ich grzech, lecz jeżeli nie, to wymaż mnie ze swojej księgi, którą napisałeś.
33. I rzekł Pan do Mojżesza: Tego, kto zgrzeszył przeciwko mnie, wymażę z księgi mojej.
(BW)

Dlatego na sądzie do jeziora ognistego trafią ci co nie są zapisani w księdze życia, a nie wszyscy jak wielu uważa.

Widzę że pojmujemy to zagadnienie podobnie.
Rozumiem że zapisy do księgi życia są tak jakby z automatu przy każdym poczęciu życia. Bożą wolą jest aby wszyscy ludzie byli zbawieni, a jeśli już ktoś zostanie wymazany z tej księgi to dzieje się to na życzenie tej osoby i Bóg to uszanuje.

Datsun pisze: Zgadzam się z Tobą, alercie.
Przed Chrystusem jednak żyli ludzie, którzy nie mieli możliwości przyjąć ofiary Jezusa. Zastanów się lepiej i sam mi odpowiedz: czy wszyscy ludzie z pogan, którzy żyli przed Chrystusem trafią do jeziora ognistego? Jeśli nie to pomyśl sam: jak jest dla nich szansa? Przecież nie zasiądą wraz z Panem Jezusem w Jego Królestwie.


Zagadnienie to jest trudne do zrozumienia, bo jak należy rozumieć te poniższe fragmenty :

„  A zatem, jak przez upadek jednego człowieka przyszło potępienie na wszystkich ludzi, tak też przez dzieło usprawiedliwienia jednego przyszło dla wszystkich ludzi usprawiedliwienie ku żywotowi.„
[ Rz 5;18 BW].
„   Albowiem objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi, „
[ Tyt 2;11 BW].
„ Prawdziwa to mowa i warta chętnego przyjęcia;  gdyż trudzimy się i walczymy dlatego, że położyliśmy nadzieję w Bogu żywym, który jest Zbawicielem wszystkich ludzi, zwłaszcza wierzących. „
[ 1 Tym 4;9-10 BW].
W kontekście tego stwierdzenia :
 Wprawdzie był On na to przeznaczony już przed założeniem świata, ale objawiony został dopiero w czasach ostatnich ze względu na was, 
[ 1 P 1;20 BW].

Faktycznie ludzie żyjący w czasach starotestamentowych z oczywistych przyczyn nie mogli uwierzyć w Ofiarę Jezusa. A jednak jest powiedziane WSZYSCY LUDZIE. Mój wniosek jest taki że jednak zasiądą wraz z Panem Jezusem w Jego Królestwie.

Datsun pisze: alert pisze:
Podczas okresu milenijnego będzie jakieś zmartwychwstanie ? Gdzie można o tym przeczytać ? Nawet gdyby tak było to wali się Twoja teoria że w Tysiącleciu będzie tylko Kościół.

Teoria się nie wali, bo w tysiącleciu wcale nie będzie tylko kościół. Byłoby to zaprzeczeniem wielu tekstów Biblii o tysiącleciu, gdzie jest mowa o narodach, które dopiero będą poznawały Boga.
Przyszedł mi do głowy np. taki tekst:
Obj. 15:3-4
3. I śpiewali pieśń Mojżesza, sługi Bożego, i pieśń Baranka, mówiąc: Wielkie i dziwne są dzieła twoje, Panie, Boże Wszechmogący; sprawiedliwe są drogi twoje, Królu narodów;
4. Któż by się nie bał ciebie, Panie, i nie uwielbił imienia twego? Bo Ty jedynie jesteś święty, toteż wszystkie narody przyjdą i oddadzą ci pokłon, ponieważ objawiły się sprawiedliwe rządy twoje.
(BW)
Słowo "rządy" sprawdzałem w konkordancji oznacza również "sądy". Po sprawiedliwych sądach/rządach Boga wszystkie narody przyjdą oddać pokłon prawdziwemu Bogu.


Doprawdy nie wiem już jak mam Ciebie rozumieć, bo tutaj piszesz że w Tysiącleciu NIE będzie sam Kościół, zaś w innym że NIKT oprócz Kościoła tam nie wejdzie ?????

Ale ja pytam o ciekawostkę jaką głosisz że w czasie tysiąca lat życia bez Szatana będzie jakieś zmartwychwstanie.

Ps. Nie odnoszę się do każdego wpisu, ze względu na oczywistość i jednomyślność, oraz przejrzystość postów.
Jezus żyje i wkrótce Powróci

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2472
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Koniec świata

Postautor: Datsun » czw gru 24, 2015 12:03 pm

alert pisze:No to teraz chyba rozumiem że doktryną ŚJ jesteś przesiąknięty, bo twierdzisz że będą dwie klasy zbawionych. Ale nie jestem pewny.

Daleki byłbym od stwierdzenia, że ludzie żyjący w tysiącleciu to są ludzie zbawieni. Powiedziałbym raczej, że będą mieli szansę na zbawienie i okaże się dopiero po ostatecznej próbie na końcu tysiąclecia czy będą dziećmi Bożymi.

alert pisze:Nowe Jeruzalem w okresie tysiącletniego królestwa, ciekawe spostrzeżenie lecz według mnie niebiblijne.

Kiedyś też tak uważałem ale po jakimś czasie stwierdziłem, że Królestwo Boże o którego przyjście się modlimy to właśnie Nowa Jerozolima. Pan Jezus ma przecież przyjść na ziemię ze swoim Królestwem (Łuk.21:27-31) -to właśnie Królestwo to zstępująca Nowa Jerozolima. Wiem, że może się to Tobie wydawać abstrakcyjne ale na spokojnie przemyśl sprawę i ewentualnie mogę to poprzeć jeszcze innymi tekstami. Na początek takimi:
Obj. 22:14-15
14. Błogosławieni, którzy piorą swoje szaty, aby mieli prawo do drzewa żywota i mogli wejść przez bramy do miasta.
15. Na zewnątrz są psy i czarownicy, i wszetecznicy, i zabójcy, i bałwochwalcy, i wszyscy, którzy miłują kłamstwo i czynią je,
(BW)
Porównaj to z tym:
Obj. 7:14
14. I rzekłem mu: Panie mój, ty wiesz. A on rzekł do mnie: To są ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i wyprali szaty swoje, i wybielili je we krwi Baranka.
(BW)

alert pisze:Rozumiem że zapisy do księgi życia są tak jakby z automatu przy każdym poczęciu życia. Bożą wolą jest aby wszyscy ludzie byli zbawieni, a jeśli już ktoś zostanie wymazany z tej księgi to dzieje się to na życzenie tej osoby i Bóg to uszanuje.

Wygląda na to, że własnie tak jest.
alert pisze:
Datsun pisze: Zgadzam się z Tobą, alercie.
Przed Chrystusem jednak żyli ludzie, którzy nie mieli możliwości przyjąć ofiary Jezusa. Zastanów się lepiej i sam mi odpowiedz: czy wszyscy ludzie z pogan, którzy żyli przed Chrystusem trafią do jeziora ognistego? Jeśli nie to pomyśl sam: jak jest dla nich szansa? Przecież nie zasiądą wraz z Panem Jezusem w Jego Królestwie.


Zagadnienie to jest trudne do zrozumienia, bo jak należy rozumieć te poniższe fragmenty :

„  A zatem, jak przez upadek jednego człowieka przyszło potępienie na wszystkich ludzi, tak też przez dzieło usprawiedliwienia jednego przyszło dla wszystkich ludzi usprawiedliwienie ku żywotowi.„
[ Rz 5;18 BW].
„   Albowiem objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi, „
[ Tyt 2;11 BW].
„ Prawdziwa to mowa i warta chętnego przyjęcia;  gdyż trudzimy się i walczymy dlatego, że położyliśmy nadzieję w Bogu żywym, który jest Zbawicielem wszystkich ludzi, zwłaszcza wierzących. „
[ 1 Tym 4;9-10 BW].
W kontekście tego stwierdzenia :
 Wprawdzie był On na to przeznaczony już przed założeniem świata, ale objawiony został dopiero w czasach ostatnich ze względu na was, 
[ 1 P 1;20 BW].

Powyższe teksty harmonizują z tym:
Dz.Ap. 17:30
30. Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali,
(BW)

Zbawienie wszystkich ludzi, o czym mówią Twoje cytaty dotyczy dopiero czasów Ewangelii. Wcześniej niewiedza była puszczana płazem. Wszyscy jednak ci ludzie przed Chrystusem staną na sądzie.

alert pisze:Faktycznie ludzie żyjący w czasach starotestamentowych z oczywistych przyczyn nie mogli uwierzyć w Ofiarę Jezusa. A jednak jest powiedziane WSZYSCY LUDZIE. Mój wniosek jest taki że jednak zasiądą wraz z Panem Jezusem w Jego Królestwie.

Sam widzisz, że z tymi ludźmi Bóg coś przecież zrobi i w głowie normalnemu człowiekowi się nawet nie mieści aby Bóg wszystkich ludzi (poza nielicznymi wyjątkami) przed Chrystusem miał skazać na jezioro ognia.
Ty twierdzisz, że zasiądą w Królestwie, a ja że zmartwychwstaną w tysiącleciu na ziemi. Bardziej prawdopodobne jest, że będzie raczej tak jak piszę, ponieważ musieli by otrzymać nieskażone ciała podobne Chrystusowi. Takie ciała otrzyma tylko kościół oraz sprawiedliwi z wiary opisani w liście do Hebrajczyków.
Zastanów się troszkę nad tym: poganie, którzy nigdy nie słyszeli o Bogu zmartwychwstają i zasiadają obok apostołów z Panem Jezusem?
To kłóci się z wieloma tekstami, no i z samym zdrowym rozsądkiem... ;)
alert pisze:Podczas okresu milenijnego będzie jakieś zmartwychwstanie ? Gdzie można o tym przeczytać ? Nawet gdyby tak było to wali się Twoja teoria że w Tysiącleciu będzie tylko Kościół.

Pomyśl teraz o czym wcześniej pisałem. Cytowałem fragmenty mówiące o nadziei zmartwychwstania dla niesprawiedliwych z Dziejów Apostolskich. Jeżeli jest to więc nadzieja to na pewno nie chodzi o jezioro ognia -z tym się chyba zgodzisz?
Zmartwychwstanie to nastąpi nie w trakcie tysiąclecia ale raczej na początku. Naprowadza to tego kilka innych tematów, np. cytowałem mnóstwo fragmentów o tym ,że w końcu świata po przyjściu Pana Jezusa nastąpi powszechna zagłada wszystkich niewierzących. Tymczasem czytamy, że w tysiącleciu będą na ziemi żyli ludzie pochodzący z pogan, którzy nie znają Boga i są pouczani, pasieni rózgą żelazną. Skąd ci ludzie w tysiącleciu się wezmą? Dlatego sugeruję abyś zrewidował swoją chronologię ponieważ nie pasuje do tekstów Biblii.

alert pisze:Doprawdy nie wiem już jak mam Ciebie rozumieć, bo tutaj piszesz że w Tysiącleciu NIE będzie sam Kościół, zaś w innym że NIKT oprócz Kościoła tam nie wejdzie ?????

Ciągle Ci to tłumaczę. :)
Nikt oprócz kościoła nie wejdzie w tysiąclecie i jednocześnie w tysiącleciu będą oprócz kościoła żyli na ziemi ludzie z pogan pouczani przez Boga. Jak to możliwe? Wniosek jest tylko jeden: zmartwychwstali niesprawiedliwi, czyli ci co okazali się być zapisani w księdze życia. Dlatego sąd nie na końcu tysiąclecia ale na początku -tak zresztą uczy Pismo, cytaty podawałem w wątku "Raj na ziemi".

Awatar użytkownika
alert
Posty: 281
Rejestracja: pn lis 23, 2015 10:20 am

Re: Koniec świata

Postautor: alert » czw gru 24, 2015 3:00 pm

Datsun pisze:Daleki byłbym od stwierdzenia, że ludzie żyjący w tysiącleciu to są ludzie zbawieni. Powiedziałbym raczej, że będą mieli szansę na zbawienie i okaże się dopiero po ostatecznej próbie na końcu tysiąclecia czy będą dziećmi Bożymi.



NADAL CIĘ NIE ROZUMIEM !!! bo przecież napisałeś że wejdzie tam tylko Kościół. Kościół to ludzie zbawieni !!!

Datsun pisze: alert pisze:
Nowe Jeruzalem w okresie tysiącletniego królestwa, ciekawe spostrzeżenie lecz według mnie niebiblijne.

Kiedyś też tak uważałem ale po jakimś czasie stwierdziłem, że Królestwo Boże o którego przyjście się modlimy to właśnie Nowa Jerozolima. Pan Jezus ma przecież przyjść na ziemię ze swoim Królestwem (Łuk.21:27-31) -to właśnie Królestwo to zstępująca Nowa Jerozolima. Wiem, że może się to Tobie wydawać abstrakcyjne ale na spokojnie przemyśl sprawę i ewentualnie mogę to poprzeć jeszcze innymi tekstami. Na początek takimi:
Obj. 22:14-15
14. Błogosławieni, którzy piorą swoje szaty, aby mieli prawo do drzewa żywota i mogli wejść przez bramy do miasta.
15. Na zewnątrz są psy i czarownicy, i wszetecznicy, i zabójcy, i bałwochwalcy, i wszyscy, którzy miłują kłamstwo i czynią je,
(BW)
Porównaj to z tym:
Obj. 7:14
14. I rzekłem mu: Panie mój, ty wiesz. A on rzekł do mnie: To są ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i wyprali szaty swoje, i wybielili je we krwi Baranka.
(BW)


Natomiast ja odkąd zacząłem w ogóle rozważać takie kwestie, czyli po jakimś czasie od nawrócenia. Mam niezmienne stanowisko.
Myślę że pojęcie czym jest Królestwo Boże rozumiesz na podstawie ziemskich doświadczeń. Podczas gdy nie jest to coś co znamy (obszar/terytorium), lecz jest to POKÓJ, RADOŚĆ I SPRAWIEDLIWOŚĆ w Duchu Świętym. Można powiedzieć że jednak te trzy znamy, ale z pewnością cząstkowo.
Bo Słowo Boże mówi o tym w wielorakich wymiarach. Ono jest w nas kiedy przyjmujemy Chrystusa, przybliża się do nas i oczekujemy Go, modląc się według wzorca w modlitwie Pańskiej.
Fragmenty jakie zamieściłeś w jakiś sposób obrazują czym jest Królestwo Boże. Lecz tak naprawdę mówią o zasadzie/sposobie jak tam wejść, a nie o istocie czym ono jest. Dlatego ważne jest żeby po prostu ukryć się w Jezusie Chrystusie.

Datsun pisze: Powyższe teksty harmonizują z tym:
Dz.Ap. 17:30
30. Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali,
(BW)

Zbawienie wszystkich ludzi, o czym mówią Twoje cytaty dotyczy dopiero czasów Ewangelii. Wcześniej niewiedza była puszczana płazem. Wszyscy jednak ci ludzie przed Chrystusem staną na sądzie.


Nie wyjaśniasz w dalszym ciągu Swego stanowiska. Gdyż ja twierdzę i popieram to stosownym fragmentami że Ofiara odkupieńcza Jezusa Chrystusa obejmuje całą ludzkość poczynajac od Adama i Ewy. Natomiast Ty sugerujesz że Śmierć i Zmartwychwstanie Syna Człowieczego dotyczy tylko Nowego Przymierza.

Datsun pisze: Sam widzisz, że z tymi ludźmi Bóg coś przecież zrobi i w głowie normalnemu człowiekowi się nawet nie mieści aby Bóg wszystkich ludzi (poza nielicznymi wyjątkami) przed Chrystusem miał skazać na jezioro ognia.
Ty twierdzisz, że zasiądą w Królestwie, a ja że zmartwychwstaną w tysiącleciu na ziemi. Bardziej prawdopodobne jest, że będzie raczej tak jak piszę, ponieważ musieli by otrzymać nieskażone ciała podobne Chrystusowi. Takie ciała otrzyma tylko kościół oraz sprawiedliwi z wiary opisani w liście do Hebrajczyków.
Zastanów się troszkę nad tym: poganie, którzy nigdy nie słyszeli o Bogu zmartwychwstają i zasiadają obok apostołów z Panem Jezusem?
To kłóci się z wieloma tekstami, no i z samym zdrowym rozsądkiem... ;)


A kto twierdzi i w jakim miejscu że wszystkich ludzi żyjących w czasach starotestamentowych czeka jezioro ogniste ???

Zasiądą w Królestwie Bożym tylko ludzie pojednani z Bogiem. Przecież ten fakt jest wyraźnie przedstawiony w (1 Tes 4 oraz 1 Kor 15) nikt nikogo nie wyprzedzi. Najpierw zmartwychwstaną zmarli wierzący i otrzymają ciała nieskazitelne, następnie ludzie żyjący też dostaną takie ciała. Dopiero razem zostaną porwani na obłoki w celu spotkania się z Panem Jezusem Chrystusem. To wydarzenie będzie właśnie porwaniem Kościoła.

Datsun pisze: Pomyśl teraz o czym wcześniej pisałem. Cytowałem fragmenty mówiące o nadziei zmartwychwstania dla niesprawiedliwych z Dziejów Apostolskich. Jeżeli jest to więc nadzieja to na pewno nie chodzi o jezioro ognia -z tym się chyba zgodzisz?
Zmartwychwstanie to nastąpi nie w trakcie tysiąclecia ale raczej na początku. Naprowadza to tego kilka innych tematów, np. cytowałem mnóstwo fragmentów o tym ,że w końcu świata po przyjściu Pana Jezusa nastąpi powszechna zagłada wszystkich niewierzących. Tymczasem czytamy, że w tysiącleciu będą na ziemi żyli ludzie pochodzący z pogan, którzy nie znają Boga i są pouczani, pasieni rózgą żelazną. Skąd ci ludzie w tysiącleciu się wezmą? Dlatego sugeruję abyś zrewidował swoją chronologię ponieważ nie pasuje do tekstów Biblii.


Jezioro ogniste będzie poprzedzone przez Sąd opisany Ap 20;11-15. Jest mocna przesłanka że zmartwychwstanie każdziutki śmiertelnik (łącznie z przywódcami despotami). Tak więc z pewnością nie wszyscy trafią do tego jeziora. Jest też obietnica w liście do Tiatyry, że zwycięscy będą panować nad poganami...Powiem szczerze, nie rozumiem tej kwestii.

No teraz piszesz PRAWIE do rzeczy z tym zmartwychwstaniem. Dokładnie będzie to nie na początku lecz na końcu :
 Inni umarli nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat. To jest pierwsze zmartwychwstanie. „
[ Ap 20;5 BW].

Naprawdę TERAZ czytasz że w Tysiącleciu będą żyć też poganie...to chwała Bogu ! Nie chcę tego drążyć i Twojego innego stanowiska.
Mi sugerujesz rewizję poglądów...to chyba ponury żart !
Jezus żyje i wkrótce Powróci

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2472
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Koniec świata

Postautor: Datsun » sob gru 26, 2015 12:30 pm

alert pisze:
NADAL CIĘ NIE ROZUMIEM !!!

Cóż poradzę...
Staram się w języku polskim najlepiej jak umiem ciągle to opisać.
alert pisze: bo przecież napisałeś że wejdzie tam tylko Kościół. Kościół to ludzie zbawieni !!!

Spróbuję to wyjaśnić ostatni już raz...
Kościół wejdzie do tysiąclecia część jako żyjący w przemienionych ciałach, a pozostali jako zmartwychwstali. Natomiast ci poganie żyjący na ziemi w tysiącleciu będą to zmartwychwstali niesprawiedliwi oraz ich dzieci. Nadal nie wyrażam się jasno?


alert pisze:Natomiast ja odkąd zacząłem w ogóle rozważać takie kwestie, czyli po jakimś czasie od nawrócenia. Mam niezmienne stanowisko.

Więc po co dyskutować skoro trzymasz się ciągle "niezmiennego stanowiska"? Piszesz, że nie chcesz się "babrać w mleku", więc wypadałoby otworzyć się na inne sugestie, a nie trwać przy swoim. To trwanie przy swoim owocuje tym, że odrzucasz wszystkie fragmenty, które podałem mówiące o tym, że po przyjściu Pana Jezusa na ziemię nastąpi zagłada wszystkich niewierzących. Odrzucasz to i nawet nie próbowałeś skomentować. Jeśli masz zamiar tak prowadzić rozmowę to przykro mi ale nie mamy o czym rozmawiać gdy odrzucasz Słowo Boże. Twój schemat przy którym się upierasz jest dziurawy ja sito... Kłóci się z oczywistymi tekstami Pisma Świętego.


alert pisze:Myślę że pojęcie czym jest Królestwo Boże rozumiesz na podstawie ziemskich doświadczeń.

Królestwo Boże ma przyjść i o to się mamy modlić. To nie ziemskie doświadczenia ale oczywista nauka Jezusa.

alert pisze:Nie wyjaśniasz w dalszym ciągu Swego stanowiska. Gdyż ja twierdzę i popieram to stosownym fragmentami że Ofiara odkupieńcza Jezusa Chrystusa obejmuje całą ludzkość poczynajac od Adama i Ewy. Natomiast Ty sugerujesz że Śmierć i Zmartwychwstanie Syna Człowieczego dotyczy tylko Nowego Przymierza.

Nic takiego nie sugeruję. Gdyby tak było to należałoby odrzucić list do Hebrajczyków. Przecież tam ewidentnie jest napisane, że sprawiedliwi Starego Testamentu mają taka samą nadzieję znalezienia się w "mieście" jak kościół. Ofiara Jezusa obejmuje grzechy wszystkich ludzi, tylko że przed Chrystusem ci ludzie nie mieli okazji się nawrócić. Dlatego mają zmartwychwstać.



alert pisze:
Datsun pisze: Sam widzisz, że z tymi ludźmi Bóg coś przecież zrobi i w głowie normalnemu człowiekowi się nawet nie mieści aby Bóg wszystkich ludzi (poza nielicznymi wyjątkami) przed Chrystusem miał skazać na jezioro ognia.
Ty twierdzisz, że zasiądą w Królestwie, a ja że zmartwychwstaną w tysiącleciu na ziemi. Bardziej prawdopodobne jest, że będzie raczej tak jak piszę, ponieważ musieli by otrzymać nieskażone ciała podobne Chrystusowi. Takie ciała otrzyma tylko kościół oraz sprawiedliwi z wiary opisani w liście do Hebrajczyków.
Zastanów się troszkę nad tym: poganie, którzy nigdy nie słyszeli o Bogu zmartwychwstają i zasiadają obok apostołów z Panem Jezusem?
To kłóci się z wieloma tekstami, no i z samym zdrowym rozsądkiem... ;)


A kto twierdzi i w jakim miejscu że wszystkich ludzi żyjących w czasach starotestamentowych czeka jezioro ogniste ???

Masz problemy z czytaniem?
Przecież obaj się w tej kwestii zgadzamy. Jak masz zły dzień i chcesz bić pianę to lepiej nie pisać...
Nie ma sensu to co napisałeś, że ludzie z pogan, którzy nigdy nie znali Ewangelii dostaną ciała takie jak zbawieni i że zasiądą z Chrystusem w Jego Królestwie.
W tysiącleciu w Nowej Jerozolimie ci ludzie będą pasieni i w razie konieczności uzdrawiani:
Obj. 22:1-2
1. I pokazał mi rzekę wody żywota, czystą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka.
2. Na środku ulicy jego i na obu brzegach rzeki drzewo żywota, rodzące dwanaście razy, wydające co miesiąc swój owoc, a liście drzewa służą do uzdrawiania narodów.
(BW)
W opisie Nowego Jeruzalem i nowych niebios i ziemi narody będą potrzebowały uzdrawiania jak czytamy. Rusz głową i pomyśl, że to do Twojego schematu nijak nie pasuje...


alert pisze:Zasiądą w Królestwie Bożym tylko ludzie pojednani z Bogiem. Przecież ten fakt jest wyraźnie przedstawiony w (1 Tes 4 oraz 1 Kor 15) nikt nikogo nie wyprzedzi. Najpierw zmartwychwstaną zmarli wierzący i otrzymają ciała nieskazitelne, następnie ludzie żyjący też dostaną takie ciała. Dopiero razem zostaną porwani na obłoki w celu spotkania się z Panem Jezusem Chrystusem. To wydarzenie będzie właśnie porwaniem Kościoła.

Nic dodać nic ująć. Kościół to uczniowie Jezusa, nie zapominaj o tym. To nie mogą być poganie z czasów Starego Testamentu.
alert pisze: Jest mocna przesłanka że zmartwychwstanie każdziutki śmiertelnik (łącznie z przywódcami despotami).

Jest napisane, że każdy stanie na sądzie a nie że każdy zmartwychwstanie. Aby stanąć na sądzie nie trzeba mieć ciała. Napisane jest że z hadesu wyjdą umarli, a nie że dostaną jakieś ciała. Ciągle nazywani są umarłymi, a nie zmartwychwstałymi ludźmi. Umarły, a zmartwychwstały to dwa różne pojęcia.

alert pisze:Jest też obietnica w liście do Tiatyry, że zwycięscy będą panować nad poganami...Powiem szczerze, nie rozumiem tej kwestii.

I nie pojmiesz jeśli będziesz trzymał się swoich schematów. W tysiącleciu "PRZY ODTWORZENIU" kościół wraz z Chrystusem będzie rządził nad całą nową ziemią i wszystkimi narodami doprowadzając ludzkość do pełnej doskonałości. Na koniec nie będzie żadnego końca świata jak twierdzisz ale pełne pojednanie. Jak chcesz to upieraj się dalej...

alert pisze:No teraz piszesz PRAWIE do rzeczy z tym zmartwychwstaniem. Dokładnie będzie to nie na początku lecz na końcu :
 Inni umarli nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat. To jest pierwsze zmartwychwstanie. „
[ Ap 20;5 BW].

Alercie, przecież już to wytłumaczyłem. Słowo "ożyli" nie oznacza zmartwychwstania ale ożycie duchowe. Tam jest słowo "anadzao", a nie "anastasis necro". Na koniec tysiąclecia po ostatniej próbie wszyscy ludzie na ziemi "ożyją", czyli będą żywi w oczach Boga.

alert pisze:Mi sugerujesz rewizję poglądów...to chyba ponury żart !

Nie widzę powodów z Ciebie żartować. Twoje stanowisko jest typowo zielonoświątkowym spojrzeniem na tysiąclecie, mianowicie że na koniec millenium Bóg zniszczy ziemię w końcu świata,potem sąd, a nowe niebo i nowa ziemia to dopiero po tysiącleciu. Przykro mi ale to się kłóci z wieloma tekstami Biblii mówiącymi kiedy będzie koniec świata, kto w nim zginie oraz kiedy nastąpi nowe niebo i ziemia.
Jeśli masz zamiar dalej prowadzić dyskusję to bardzo proszę o skomentowanie tekstów, które podałem mówiące o końcu świata. Jeśli tego nie masz zamiaru zrobić to zwyczajnie uznam, że odrzucasz niewygodne Twoim teoriom rozległe fragmenty Biblii.

Awatar użytkownika
alert
Posty: 281
Rejestracja: pn lis 23, 2015 10:20 am

Re: Koniec świata

Postautor: alert » ndz gru 27, 2015 11:53 am

Datsun pisze:Spróbuję to wyjaśnić ostatni już raz...
Kościół wejdzie do tysiąclecia część jako żyjący w przemienionych ciałach, a pozostali jako zmartwychwstali. Natomiast ci poganie żyjący na ziemi w tysiącleciu będą to zmartwychwstali niesprawiedliwi oraz ich dzieci. Nadal nie wyrażam się jasno?




Teraz już wszystko wiem...z tym że taki wniosek nie ma poparcia w Biblii. Czytaj uważnie 1 list do Koryntian 15 rozdział, zacytuję jedynie 48-51 wiersz :
„  Jaki był ziemski człowiek, tacy są i ziemscy ludzie; jaki jest niebieski człowiek, tacy są i niebiescy.  Przeto jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak będziemy też nosili obraz niebieskiego człowieka.  A powiadam, bracia, że ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego ani to, co skażone, nie odziedziczy tego, co nieskażone.  Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni 
Nie ma możliwości wejścia do Bożego Królestwa...JEŚLI...nie będzie się mieć ciała przemienionego/niebiańskiego podobnego do ciała Jezusa Chrystusa po Jego Zmartwychwstaniu. WSZYSCY BĘDZIEMY PRZEMIENIENI.
Czy ten fragment nie jest dość jednoznaczny ?

Datsun pisze: Więc po co dyskutować skoro trzymasz się ciągle "niezmiennego stanowiska"? Piszesz, że nie chcesz się "babrać w mleku", więc wypadałoby otworzyć się na inne sugestie, a nie trwać przy swoim. To trwanie przy swoim owocuje tym, że odrzucasz wszystkie fragmenty, które podałem mówiące o tym, że po przyjściu Pana Jezusa na ziemię nastąpi zagłada wszystkich niewierzących. Odrzucasz to i nawet nie próbowałeś skomentować. Jeśli masz zamiar tak prowadzić rozmowę to przykro mi ale nie mamy o czym rozmawiać gdy odrzucasz Słowo Boże. Twój schemat przy którym się upierasz jest dziurawy ja sito... Kłóci się z oczywistymi tekstami Pisma Świętego.


Dyskusja nie służy do tego żeby otrzymać nowe światło, lecz po to żeby się utwierdzić że pogląd jaki kiedyś się miało jest zgodny z CAŁYM Słowem Bożym. Tak więc to nie jest trwanie przy swoim, ale przy tym co mówią WSZYSTKIE fragmenty. Chyba zgadzasz się co do wniosku że żadna niezgodność nie wchodzi w grę ?
Bo przecież w wielu miejscach jest powiedziane o tym że naszą ojczyzną jest niebo, jakkolwiek to rozumieć. Zapewne będą jakieś gradacje...bo nie wszyscy otrzymają nagrody, ale wszyscy których Panem osobistego życia jest Jezus Chrystus, dostaną wieniec żywota, czyli będą zbawieni.

Wiesz już przynajmniej drugi raz oceniasz mnie, staniemy przecież wszyscy przed Sądem Chrystusowym i wtedy się okaże kto i jakie miał dziury...

Zagłada niewierzących odbędzie się według Bożych zasad, a nie ludzkich. Wszystkie fragmenty odnośnie zniszczenia tych co nie uwierzą Ewangelii, mówi OGÓLNIE o tym fakcie jako że jest nieuchronny. Lecz szczegóły wykonania tego nie są naszą sprawa.

Datsun pisze: alert pisze:
Nie wyjaśniasz w dalszym ciągu Swego stanowiska. Gdyż ja twierdzę i popieram to stosownym fragmentami że Ofiara odkupieńcza Jezusa Chrystusa obejmuje całą ludzkość poczynajac od Adama i Ewy. Natomiast Ty sugerujesz że Śmierć i Zmartwychwstanie Syna Człowieczego dotyczy tylko Nowego Przymierza.

Nic takiego nie sugeruję. Gdyby tak było to należałoby odrzucić list do Hebrajczyków. Przecież tam ewidentnie jest napisane, że sprawiedliwi Starego Testamentu mają taka samą nadzieję znalezienia się w "mieście" jak kościół. Ofiara Jezusa obejmuje grzechy wszystkich ludzi, tylko że przed Chrystusem ci ludzie nie mieli okazji się nawrócić. Dlatego mają zmartwychwstać.


Zgadzamy się z jedynie pozornie, tak więc Twoja sugestia jest wyartykułowana aż nadto wyraźnie. Bo rozdzielasz tych którzy wejdą do „miasta”od Kościoła. Podczas gdy apostoł Paweł naucza jednoznacznie porównując Kościół do ciała ludzkiego, że Ciało – Kościół – Oblubienica Jezusa Chrystusa jest tylko jedna/jedna/jeden. Ty zaś piszesz tutaj że będzie rozdwojone.
Nie będę już pisać kto tak naucza, ale poznałem już Ciebie i faktycznie nie mamy wspólnej płaszczyzny rozmowy, pomimo że Panem Twojego osobistego życia jest Jezus Chrystus, podobnie jak u mnie.

Datsun pisze: Masz problemy z czytaniem?
Przecież obaj się w tej kwestii zgadzamy. Jak masz zły dzień i chcesz bić pianę to lepiej nie pisać...
Nie ma sensu to co napisałeś, że ludzie z pogan, którzy nigdy nie znali Ewangelii dostaną ciała takie jak zbawieni i że zasiądą z Chrystusem w Jego Królestwie.
W tysiącleciu w Nowej Jerozolimie ci ludzie będą pasieni i w razie konieczności uzdrawiani:
Obj. 22:1-2
1. I pokazał mi rzekę wody żywota, czystą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka.
2. Na środku ulicy jego i na obu brzegach rzeki drzewo żywota, rodzące dwanaście razy, wydające co miesiąc swój owoc, a liście drzewa służą do uzdrawiania narodów.
(BW)
W opisie Nowego Jeruzalem i nowych niebios i ziemi narody będą potrzebowały uzdrawiania jak czytamy. Rusz głową i pomyśl, że to do Twojego schematu nijak nie pasuje...


Z pewnością opacznie mnie zrozumiałeś skoro taki wyciągasz wniosek ( to podkreślone).

Odnośnie tego co napisałeś o drzewie życia :
„  I rzekł Pan Bóg: Oto człowiek stał się taki jak my: zna dobro i zło. Byleby tylko nie wyciągnął teraz ręki swej i nie zerwał owocu także z drzewa życia, i nie zjadł, a potem żył na wieki!  „
[Gen 3;22 BW].
Wnioskuję że chodzi o jakieś inne uzdrawianie poprzez te liście, coś co będzie odbywać się cyklicznie. A nie w razie potrzeby...co jak ktoś będzie przeziębiony ? byłoby to sprzeczne z tym co jest zapisane we wcześniejszym rozdziale :
„ I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły. „
[ Ap 21;4 BW].
Myślę że światło rzuca obietnica w liście do zboru do Efezu [Ap 2;7 BW] :
„  Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów. Zwycięzcy dam spożywać z drzewa żywota, które jest w raju Bożym. „
Fajnie że mogę z kimś dyskutować o takich sprawach, to właśnie uważam za pokarm stały a nie mleko. Drzewo życia ma ścisły związek z wiecznym życiem, tak więc te liście drzew owocujących regularnie, mają raczej związek w podtrzymaniu wiecznego życia. Bo takie życie w Sobie Samym ma jedynie Bóg, zaś stworzenie musi je regularnie wspomagać. Tak to rozumiem.

Datsun pisze: alert pisze:
Zasiądą w Królestwie Bożym tylko ludzie pojednani z Bogiem. Przecież ten fakt jest wyraźnie przedstawiony w (1 Tes 4 oraz 1 Kor 15) nikt nikogo nie wyprzedzi. Najpierw zmartwychwstaną zmarli wierzący i otrzymają ciała nieskazitelne, następnie ludzie żyjący też dostaną takie ciała. Dopiero razem zostaną porwani na obłoki w celu spotkania się z Panem Jezusem Chrystusem. To wydarzenie będzie właśnie porwaniem Kościoła.

Nic dodać nic ująć. Kościół to uczniowie Jezusa, nie zapominaj o tym. To nie mogą być poganie z czasów Starego Testamentu.


Absolutnie nie ma mowy o poganach w sensie ludzi nie uznających Boga Jahwe, ale o tych którzy zmarli w wierze. Jeśli wierzący starotestamentowi nie będą stanowić jednego Ciała – Kościoła, to kim będą ??? Przecież wszelkie ciało może być tylko jedno.

Datsun pisze: Jest napisane, że każdy stanie na sądzie a nie że każdy zmartwychwstanie. Aby stanąć na sądzie nie trzeba mieć ciała. Napisane jest że z hadesu wyjdą umarli, a nie że dostaną jakieś ciała. Ciągle nazywani są umarłymi, a nie zmartwychwstałymi ludźmi. Umarły, a zmartwychwstały to dwa różne pojęcia.


Odmienność naszych stanowisk wynika z definicji CZYM JEST CZŁOWIEK. Moim zdaniem które opieram na zapisach Biblii, człowiekiem jest CIAŁO + DUSZA + DUCH.

Przedstawię to uwzględniając zapis z (1 Sam 28;11-15).
Tam król Saul z pomocą wróżki usiłuje skontaktować się z prorokiem Samuelem. W tym opisie postać pojawiająca się jako zmarły człowiek o imieniu Samuel, odziany jest w płaszcz, co wskazuje na to że było to CIAŁO.
Inny opis starotestamentowy znajduje się w 1 Królewskiej 17;19-23.
Zmarł chłopiec, tam również życie związane jest z aktywnością CIAŁA.
Jeszcze inny opis tego zagadnienia przedstawia Salomon w księdze Koheleta 12;2-7.
Jest tam powiedziane że człowiek umarły zbliża się do swego wiecznego domu. CIAŁO jest prochem i wróci do ziemi. Do ziemi bezsprzecznie idzie też krew która jest DUSZĄ. Czyli zdolność myślenia, działania i odczuwania. Natomiast do Boga powraca DUCH.

Nowy testament też zajmuje się tym zagadnieniem, w słynnym i wzbudzającym wiele kontrowersji opisie śmierci biedaka i bogacza w Ewangelii Łukasza 16.
Bezsprzecznie w opisie tych ludzi jest duch, tchnienie Boga i dusza czyli emocje. Ale też jest CIAŁO. Wyrażone to jest w tym że jest tam palec i język.
Natomiast list do Tesaloniczan 2;23 w przekładzie Biblii Warszawsko Praskiej, wskazuje dobitnie że człowiek to ciało + dusza + duch.
„  A Bóg, Dawca pokoju, niech ześle na was pełnię świętości, tak aby całe wasze jestestwo z duchem, duszą i ciałem było bez zarzutu, gdy przyjdzie Pan nasz Jezus Chrystus. „

Tak więc zmartwychwstanie sprawiedliwych i niesprawiedliwych oznacza powrót do ich ciał, oczywiście z wyjątkiem Kościoła. Bo ludzie ci otrzymają ciała inne niż te które znamy, ale pomimo tego będą sobą i będą rozpoznawalni.

Datsun pisze: I nie pojmiesz jeśli będziesz trzymał się swoich schematów. W tysiącleciu "PRZY ODTWORZENIU" kościół wraz z Chrystusem będzie rządził nad całą nową ziemią i wszystkimi narodami doprowadzając ludzkość do pełnej doskonałości. Na koniec nie będzie żadnego końca świata jak twierdzisz ale pełne pojednanie. Jak chcesz to upieraj się dalej...


To nie są moje schematy !!!
Wic polega na tym że Ty uważasz że Tysiąclecie będzie na nowej ziemi. Pomyśl czy logiczną rzeczą byłoby wpuszczać Szatana na nową ziemię, skoro tyle narozrabiał na starej przez 2000 lat ?
Wszystko wskazuje że będzie to dotychczasowa ziemia, aczkolwiek jakoś przemieniona. Tak więc to co piszesz o odtworzeniu bez wątpienia jest prawdą.

Twierdzisz że Kościół doprowadzi ludzkość do doskonałości. To skąd wezmą się takie masy ludzi jak piasek morski żeby stoczyć ostatnią bitwę zwaną wojną Goga i Magoga (Ap 20) ?

Datsun pisze: alert pisze:
No teraz piszesz PRAWIE do rzeczy z tym zmartwychwstaniem. Dokładnie będzie to nie na początku lecz na końcu :
„ Inni umarli nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat. To jest pierwsze zmartwychwstanie. „
[ Ap 20;5 BW].

Alercie, przecież już to wytłumaczyłem. Słowo "ożyli" nie oznacza zmartwychwstania ale ożycie duchowe. Tam jest słowo "anadzao", a nie "anastasis necro". Na koniec tysiąclecia po ostatniej próbie wszyscy ludzie na ziemi "ożyją", czyli będą żywi w oczach Boga.


Powiadasz ożycie duchowe ? Przenieśmy to na poziom życia ziemskiego. Jak człowiek nawraca się, podejmuje decyzję że Panem jego osobistego życia jest od teraz Jezus Chrystus, czyli rodzi się na nowo w duchu. To czy tego nie widać też w fizycznym życiu (przynajmniej tak powinno być) ? Bo przecież ulegają zmianie upodobania, dążenia i całe myślenie.
Myślę że podobnie jest ze zmartwychwstaniem. Już sama nazwa wskazuje że zmarły (nie żywy) staje się żywy, czyli już od teraz myśli działa i emocjonuje się.
Poza tym wszystkie dostępne przekłady kojarzą to ożycie z powstaniem do życia. Czyżby lingwiści pracujący w tych zespołach tłumaczy nie znali tych dwóch słów i ich znaczenia ?

Trzeba też zadać pytanie i odpowiedzieć. Czy pierwsze zmartwychwstanie podczas Paruzji będzie fizyczne czy duchowe ? Dlaczego więc drugie zmartwychwstanie miałoby być inne ?

Datsun pisze: Nie widzę powodów z Ciebie żartować. Twoje stanowisko jest typowo zielonoświątkowym spojrzeniem na tysiąclecie, mianowicie że na koniec millenium Bóg zniszczy ziemię w końcu świata,potem sąd, a nowe niebo i nowa ziemia to dopiero po tysiącleciu. Przykro mi ale to się kłóci z wieloma tekstami Biblii mówiącymi kiedy będzie koniec świata, kto w nim zginie oraz kiedy nastąpi nowe niebo i ziemia.
Jeśli masz zamiar dalej prowadzić dyskusję to bardzo proszę o skomentowanie tekstów, które podałem mówiące o końcu świata. Jeśli tego nie masz zamiaru zrobić to zwyczajnie uznam, że odrzucasz niewygodne Twoim teoriom rozległe fragmenty Biblii.


Innymi słowy uważasz że moje stanowisko jest niewłaściwe, a Twoje okej. Zbliżamy się do końca naszej polemiki, ale nie uważam ją za niepotrzebną, ponieważ poznałem Cię nieco lepiej.
Jezus żyje i wkrótce Powróci

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2472
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Koniec świata

Postautor: Datsun » ndz gru 27, 2015 1:56 pm

alert pisze: WSZYSCY BĘDZIEMY PRZEMIENIENI.
Czy ten fragment nie jest dość jednoznaczny ?

Jest jednoznaczny. Tylko, że został skierowany do uczniów Jezusa i do nikogo więcej.


alert pisze:
Dyskusja nie służy do tego żeby otrzymać nowe światło, lecz po to żeby się utwierdzić że pogląd jaki kiedyś się miało jest zgodny z CAŁYM Słowem Bożym. Tak więc to nie jest trwanie przy swoim, ale przy tym co mówią WSZYSTKIE fragmenty.

Więc utwierdzaj się nadal jeśli tak sobie chcesz, alercie.
Uważam za czystą hipokryzję pisać o tym, że wszystkie fragmenty należy brać pod uwagę jednocześnie ignorując dziesiątki tekstów, które podałem i które w oczywisty sposób ignorujesz.


alert pisze:
Innymi słowy uważasz że moje stanowisko jest niewłaściwe, a Twoje okej. Zbliżamy się do końca naszej polemiki, ale nie uważam ją za niepotrzebną, ponieważ poznałem Cię nieco lepiej.

Też tak uważam. Polemika z Tobą powinna być zakończona. Chyba, że jednak zechcesz skomentować teksty, które zamieściłem. Temat dotyczy końca świata i z nich wynika jednoznacznie kiedy nastąpi, kto w nim zginie, kto przeżyje. Uciekając od tego "utwierdzaj się" jak to określiłeś ile chcesz i jak długo chcesz, alercie.
Dodam jeszcze od siebie tylko to, że forum jest dla świadków i byłych świadków Jehowy oraz osób, które starają się im pomóc. Dyskusja i bezsensowna jak widać polemika z byłym zielonoświątkowcem doprowadziła mnie do jednoznacznego wniosku, że szkoda tracić na to zwyczajnie czas.

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Koniec świata

Postautor: Agnieszka » pt sty 13, 2017 12:36 pm

Witam.
Nie czytałam wnikliwie Waszych wpisów lecz "rzuciłam okiem" i zaglądając do interlinearnego przekładu greckiego nie mamy tam pojęcia - KONIEC ŚWIATA tylko KONIEC SPEŁNIENIA SIĘ WIEKU.
Bóg jest MIŁOŚCIĄ i to ludzie wyniszczaja się nawzajem co pokazuje również historia.
Chcialabym również napisać krótko o błędnie rozumianym pojęciu ARMAGEDON i niepotrzebnym straszeniem ludzi.
Armagedon , po hebrajsku Har - Magedon. Termin pochodzi od Megiddo - starożytnego miasta w Palestynie .
Co oznacza? Słowo "har" oznacza górę , stąd całe słowo "Har - Magedon" - to "góra Megiddo . Ponieważ Megiddo miało strategiczne znaczenie dla armii , znalazło to wydźwięk w jego nazwie.
Słowo Megiddo oznacza zgromadzenie , spotkanie , koncentrację wojsk . Z miastem Megiddo wiąże się jego rola jako miejsca bitew które zadecydowały o losach wielu narodów , a nawet imperiów . Dlatego wyraz Har - Magedon można przetłumaczyć jako góra zgromadzenia wojsk" lub góra rozstrzygnięcia.
Potocznie Armagedon stał się zatem błędnie rozumiany jako kataklizm powodujący zagładę całej ludzkości , natomiast tak na prawdę charakteryzuje czas wyzwolenia i przejścia ludzkości że świata panowania ludzkiego do świata prowadzonego przez Boga.
Jest to zagadnienie historii starożytnej gdzie w ciągu 4 tys. lat pod murami starożytnego miasta Megiddo rozegrały się krwawe walki w których walczyli / brali udział m.in. Egipcjanie , Kananejczycy , Midianici , Amalekici , Filistyni , Hasmorejczycy , Grecy , Rzymianie , Arabowie , Francuzi , Turcy , Brytyjczycy , Niemcy , Australijczycy , itd.
Można samemu zapoznać się szerzej z tym zagadnieniem.
Wniosek jest taki , że to ludzie między sobą toczą bitwy i przegrywają , wyniszczaja się i my możemy wyciągnąć dla siebie naukę z tych wydarzeń.

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Koniec świata

Postautor: Agnieszka » pt sty 13, 2017 12:43 pm


korba
Posty: 875
Rejestracja: sob lis 05, 2016 5:18 pm

Re: Koniec świata

Postautor: korba » pt sty 13, 2017 2:39 pm

Agnieszka pisze:Jest to zagadnienie historii starożytnej gdzie w ciągu 4 tys. lat pod murami starożytnego miasta Megiddo rozegrały się krwawe walki w których walczyli / brali udział m.in. Egipcjanie , Kananejczycy , Midianici , Amalekici , Filistyni , Hasmorejczycy , Grecy , Rzymianie , Arabowie , Francuzi , Turcy , Brytyjczycy , Niemcy , Australijczycy , itd.
Można samemu zapoznać się szerzej z tym zagadnieniem.
Wniosek jest taki , że to ludzie między sobą toczą bitwy i przegrywają , wyniszczaja się i my możemy wyciągnąć dla siebie naukę z tych wydarzeń.


Wg. opisów biblijnych pod Megiddo walczyli Izraelici w wrogimi narodami.
Natomiast Armagedon w ks. Objawienia to wojna Boga. Nie z jednym narodem, ale z królami całej ziemi.
To już wykracza poza pojmowanie typowo ludzkiej wojny. Opis sugeruje, że będą uruchomione nadprzyrodzone siły (Jezus i aniołowie).
Dlaczego nie miałoby się to spełnić literalnie?
Jezus nawiązując do swojego przyjścia, powołał się na 'dni Noego' i potop. Poprzez tą analogię łatwo wyciągnąć wniosek, że chodzi tu o literalną zagładę a nie jakąś symboliczną walkę dobra ze złem.
Taki pogląd jaki przedstawiasz, Agnieszko, właściwie wskazywałby na to, że zawsze będziemy borykać się z niesprawiedliwością, gdyż niesprawiedliwi nigdy nie zostaną wytraceni (co zapowiada Biblia nie raz), chyba, że wyznajesz pogląd, iż w końcu wszyscy, bez wyjątku się nawrócą i zło przestanie istnieć.
A Szatan? Demony? Też się nawrócą? Czy to rzeczywiście istniejące złe duchy czy tylko jakiś symbol? Kogo Jezus wyganiał z opętanych?

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Koniec świata

Postautor: Agnieszka » pt sty 13, 2017 2:58 pm

Jeżeli , wojnę kojarzysz z Bogiem to pytam się jakim bogiem?
Bóg jest miłością i stworzył nas do życia tu i teraz , czytaj proszę z uwzględnieniem tła historycznego , odsyłam również do podręczników historii starożytnej , słowników i sprawdzania pojęć.
Nie mam zbytnio czasu na rozpisywanie się.
Przykre jest to jak wiele denominacji wykreowalo Stwórcę , TV również to czyni poprzez filmy since - fiction i tak z Biblii uczyniono fantastykę w dosłownym tego słowa znaczeniu.
Pozdrawiam.


Wróć do „Tematy eschatologiczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość