Modlitwa do Jezusa?

W tym miejscu można omawiać i weryfikować na podstawie Pisma Świętego nauki Świadków Jehowy
Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Modlitwa do Jezusa?

Postautor: Agnieszka » pt sie 25, 2017 9:24 am

Chciałabym jeszcze na chwilę odnieść się do słów Korby :
Czy będziesz 'tak samo' doskonała jak niebiański Ojciec?
Różnica jest subtelna ale zasadnicza.

Piszę z tel - więc za chwilę uzupełnię wklejkami.
http://biblia.oblubienica.eu/interlinea ... version/TR
Doskonaly / dojrzały / w pełni rozwinięty
http://biblia.oblubienica.eu/interlinea ... 4/verse/20
http://biblia.oblubienica.eu/wystepowan ... E%BF%CE%B9
Stawać się w myśleniu dojrzali.
Zauważmy również - czytając księgę Rodzaju , że to co stworzył Bóg - było dobre a nie doskonałe.
Rodzaju 1 : 31  וַיַּרְא אֱלֹהִים אֶת־כָּל־אֲשֶׁר עָשָׂה וְהִנֵּה־טוֹב מְאֹד וַיְהִי־עֶרֶב וַיְהִי־בֹקֶר יוֹם הַשִּׁשִּׁי׃
dobre bardzo było.

Rozważ przykłady:
Pojechałem samochodem TAK JAK on - pojechałem tylko samochodem, choć to wcale nie oznacza, że sposób jazdy był taki sam.
Pojechałem samochodem TAK SAMO JAK on - pojechałem z taką samą prędkością, tą samą drogą, w tym samym czasie itd.

Zjadłem kurczaka TAK JAK siostra - znaczy: że zjedliśmy to samo, też jadłem to co ona.
Zjadłem kurczaka TAK SAMO JAK ona - znaczy np.: zjadłem kurczaka używając tylko rąk, bez sztućców, zjadłem szybko jak ona, zjadłem mlaskając jak ona, zjadłem na stojąco w poczekalni, jak ona itp.


Dokładnie - robotami nie jesteśmy :-) i ja będę np. mlaskac tak jak ona ale nie tak samo - identycznie jak ona - bo mój język nadaje na innej częstotliwości :-)
Będę powtarzać słowa modlitwy - ale mój głos będzie inny niż Twój , tak samo emocje mogą różnić się - ton głosu itp.
Tak samo - identycznie nie modlimy się / nie wielbimy Boga - bo kazdy z nas przeżywa to inaczej .
Chodzi tutaj o to , że pisząc - tak jak , dotyczy to naszej osoby , naszej osobistej relacji z Bogiem i czcimy Syna tak jak Ojca ale już nie czcimy naszych rodziców tak jak Boga - inna czesc Bogu / inna rodzicom / władzom - prezydentowi , królowej itp.
Jadąc nawet samochodem z taką samą prędkością , tą samą drogą , w tym samym czasie - styl jazdy również nie będzie identyczny - co do milimetra :-)

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1878
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Modlitwa do Jezusa?

Postautor: Ann78 » sob sie 26, 2017 9:58 pm

korba pisze:Chwała chwale nie równa.

Czy rzeczywiście?
Napisałam już kiedyś na ten temat, Zerknij może, i sprawdź sam, jak to z tą chwałą jest:
viewtopic.php?f=26&t=939

christianinroman
Posty: 253
Rejestracja: czw wrz 24, 2015 7:26 pm

Re: Modlitwa do Jezusa?

Postautor: christianinroman » pn sie 28, 2017 8:27 am

Nawet będąc już w Królestwie Bożym nie będziemy mieli takie SAMEJ chwały jaką ma Ojciec i Syn. Ojciec nasz nas uczci (Jana 12:25-26)
będziemy Jemu podobni w uwielbionych ciałach( 1 Jana 3:1-2). Pan Jezus, gdy z ziemi wzięty został w górę, otrzymał od Ojca z powrotem tę chwałę jaką miał wcześniej, jeszcze zanim powstał świat (Jana 17:4-5).

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1878
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Modlitwa do Jezusa?

Postautor: Ann78 » wt sie 29, 2017 3:51 pm

christianinroman pisze:Nawet będąc już w Królestwie Bożym nie będziemy mieli takie SAMEJ chwały jaką ma Ojciec i Syn. Ojciec nasz nas uczci (Jana 12:25-26)
będziemy Jemu podobni w uwielbionych ciałach( 1 Jana 3:1-2). Pan Jezus, gdy z ziemi wzięty został w górę, otrzymał od Ojca z powrotem tę chwałę jaką miał wcześniej, jeszcze zanim powstał świat (Jana 17:4-5).

Chodziło mi o chwałę należną Ojcu i Synowi.
To taka sama cześć i chwała, nie mniejsza, nie większa.

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Modlitwa do Jezusa?

Postautor: Agnieszka » śr sie 30, 2017 10:12 pm

Postanowiłam , że umieszczę ten cytat w tym wątku :-)
Dlaczego tutaj ? - ano sami zobaczcie :-)

Klekac przed przeczytaniem Strażnicy?
Strażnica z 1969 roku nr.9 str.24



DOCENIANIE PRAWDY

„Nie wszyscy ludzie, których poznałem w obrębie naszej społeczności, zachowali do końca docenianie dla Prawdy. Za unaocznienie może tu posłużyć pewne zdarzenie, jakiego doświadczyłem w służbie pielgrzyma. Po wykładzie, który wówczas wygłosiłem w Filadelfii, podszedł do mnie jeden ze „starszych z wyboru”, mający się oczywiście za brata i powiedział: „Bracie Riemer, dzisiaj rano otrzymałem nową Strażnicę. Nawet ją już przeczytałem, żeby się dowiedzieć, co wy tam z Brooklynu znowu nam chcecie klarować.” Takiego ducha mieli niejedni „starsi z wyboru”. Wywoływali przez to rozłamy w zborach i w dziele.

Całkiem odmienna była postawa pewnej starszej wiekiem pary małżeńskiej z przedmieścia Richmondu w stanie Virginia, u której kiedyś gościłem. Brat przed śniadaniem przyniósł pocztę ze skrzynki. A po śniadaniu powiedział: „Bracie Riemer, dzisiaj rano dostaliśmy nową Strażnicę.Czy wiesz, jak z mamą zawsze postępujemy, gdy otrzymujemy Strażnicę?Zanim ją wyjmiemy z koperty, klękamy i prosimy Jehowę, by zechciał nas uznać za godnych zobaczenia tego, co ma nam do powiedzenia. Czy zechciałbyś teraz, zanim otworzymy kopertę, klęknąć razem z nami do modlitwy?” Jakaż różnica między tamtym „starszym z wyboru”, a tym skromnym małżeństwem, które rzeczywiście sobie ceniło społeczność ludu Jehowy!

Pozostawię to bez komentarza......

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Modlitwa do Jezusa?

Postautor: morwa » czw sie 31, 2017 7:38 am

Agnieszka pisze:.....
DOCENIANIE PRAWDY
....Jakaż różnica między tamtym „starszym z wyboru”, a tym skromnym małżeństwem, które rzeczywiście sobie ceniło społeczność ludu Jehowy!
.....

Z punktu widzenia większości SJ ta strażnicowa PRAWDA jest prawdą pochodzącą ze Słowa Bożego...
Nie wiem od czego,(ale pewnie od stopnia posłuszeństwa wobec wytycznych CK które są postrzegane jako pochodzące od Stwórcy) zależy ,czy ktoś zacznie poddawać to w wątpliwość,czy raczej pozostanie "zabetonowany" do końca.

Wielu SJ robi to naprawdę szczerze,sądząc że to jest wolą Boga... warto o tym pamiętać rozmawiając z tymi ludzmi...
Wczoraj podeszłam tu w Ravensburgu do 2 stojacych SJ (małżeństwo) na ulicy nie ze stojakiem ale z czasopismami w rękach ...
Podeszłam z nastawieniem,że powiem im co nieco niechlubnego o organizacji...To,co ja wiem,a czego oni nie wiedzą...
Jednak po wymianie kilku zdań,odstapiłam od tego zamiaru,bo byli mili wyważeni,w głosie mężczyzny wyczułam ciepło i miłość do tego co mówi o Bogu...
Zobaczyłam w ich postawie siebie sprzed lat...
Zasygnalizowałam im tylko 2 niebiblijne kwestie...
Postawę SJ wobec Jezusa oraz kwestię transfuzji krwi...
Porozmawialiśmy przyjacielsko o przeszlości...
Okazało się że mężczyzna 80 letni ( wygladajacy na 70) ma polskie korzenie, babcia jego urodzona w Polsce w Prudniku (opolszczyzna-moje rejony)...a on 60 lat w organizacji...
No i cóż? Ile mu lat pozostało...?
Istnieje duże prawdopodobieństwo,że umrze będąc w organizacji...
I co z nim Bóg zrobi?
Ześle DO PIEKŁA OGNISTEGO?
Ktoś zapyta moze:
Dlaczego odpuściłam,nie ciagnąc niewygodnych tematów?
Bo wychodzę z załozenia i życie to pokazuje, żeby kogoś przekonać potrzeba nieraz długich dyskusji...
Bo wierzę ,że Bóg jest sędzią sprawiedliwym i 'bada serca'...
BÓG mierzy inną miarą niż mierzą niejednokrotnie nawet ludzie wierzący.
Pozostała mi tylko modlitwa za tymi ludzmi...
Może ich kiedyś jeszcze spotkam?
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: Modlitwa do Jezusa?

Postautor: Agnieszka » czw sie 31, 2017 9:14 am

Morwo , to bardzo rozsądne co napisałaś.....
Ja przytaczajac ten cytat wydawców chciałam pokazać tym osobom które piszą , że modlitwa do Chrystusa i klekanie przed Chrystusem jest balwochwalstwem.... , a tu moim zdaniem sami wydawcy z większą godnością / czcią odnoszą się do Strażnicy - tylko czasopisma niż do osoby Chrystusa.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1878
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Modlitwa do Jezusa?

Postautor: Ann78 » czw sie 31, 2017 9:24 pm

Morwo, zawsze warto mówić o zbawieniu JEDYNIE w Chrystusie. Kiedy ktoś, już w "jesieni życia" wierzy w organizację, nie w Chrystusa, gdzie idzie? To fałszywa droga. Po to jesteśmy, aby świadczyć o Zbawicielu. W dogodnym i niedogodnym czasie.

Awatar użytkownika
morwa
Posty: 1244
Rejestracja: wt paź 27, 2015 10:20 am

Re: Modlitwa do Jezusa?

Postautor: morwa » pt wrz 01, 2017 4:28 am

Ann78 pisze:Morwo, zawsze warto mówić o zbawieniu JEDYNIE w Chrystusie. Kiedy ktoś, już w "jesieni życia" wierzy w organizację, nie w Chrystusa, gdzie idzie? To fałszywa droga. Po to jesteśmy, aby świadczyć o Zbawicielu. W dogodnym i niedogodnym czasie.

Mówić owszem...i się mówi Ann...Zawsze mówię o Jezusie jak się spotkam ze SJ....Miałam tutaj już kilka dyskusji...
Jednak zadziwia mnie fakt że Ty tak wciąż szufladkujesz ludzi...
Ja wierzę że ktoś oddany organizacji potrafi również kochać Boga, a Ty jak zwykle to wykluczasz...
Nie wiesz,nie widziałaś,nie byłaś w organizacji,nie miałaś nigdy tam relacji z ludzmi, wiec nic nie wiesz...
Ja przez ponad 30 lat wiele zaobserwowałam w tym środowisku i moje wnioski są takie jak powyzej...
Piszesz o fałszywej drodze a w podtekście kierujesz tych ludzi na potępienie wieczne.... Nie możesz wiedzieć jak Bóg oceni ich życie.
1Kor 4:5 bw "Przeto nie sądźcie przed czasem

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1878
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Modlitwa do Jezusa?

Postautor: Ann78 » pt wrz 01, 2017 6:55 am

morwa pisze:
Ann78 pisze:Morwo, zawsze warto mówić o zbawieniu JEDYNIE w Chrystusie. Kiedy ktoś, już w "jesieni życia" wierzy w organizację, nie w Chrystusa, gdzie idzie? To fałszywa droga. Po to jesteśmy, aby świadczyć o Zbawicielu. W dogodnym i niedogodnym czasie.

Mówić owszem...i się mówi Ann...Zawsze mówię o Jezusie jak się spotkam ze SJ....Miałam tutaj już kilka dyskusji...
Jednak zadziwia mnie fakt że Ty tak wciąż szufladkujesz ludzi...
Ja wierzę że ktoś oddany organizacji potrafi również kochać Boga, a Ty jak zwykle to wykluczasz...
Nie wiesz,nie widziałaś,nie byłaś w organizacji,nie miałaś nigdy tam relacji z ludzmi, wiec nic nie wiesz...
Ja przez ponad 30 lat wiele zaobserwowałam w tym środowisku i moje wnioski są takie jak powyzej...
Piszesz o fałszywej drodze a w podtekście kierujesz tych ludzi na potępienie wieczne.... Nie możesz wiedzieć jak Bóg oceni ich życie.

Morwo, przeczytaj spokojnie to, co powyżej napisałaś, jakie wnioski wysnułaś, a potem jeszcze raz moją wcześniejszą wypowiedz. Kto tu ocenia i klasyfikuje? Ja wysyłam ludzi na potępienie? NIGDY! Tylko Bóg może to uczynić.
Pismo mówi, w Kim mamy zbawienie , czyż nie?
Rozmawiamy ze SJ i modlimy się za nich, ponieważ błądzą nie pokładając swej nadziei w Zbawicielu.Tu nie chodzi tylko o jarzmo, jakim jest organizacja.
Życie w niewoli, pod panowaniem CK, czy tylko o to w tym chodzi?

Co do pomocy SJ, nie Ty jedna uważasz, ze im mogą pomoc tylko byli SJ. Życie jednak pokazuje, ze Bóg ma Swoje plany. Gdybys powiedziała mi 5 lat temu, ze opuszczę swoją religię, aby iść za Chrystusem i służyć innym ludziom, zdziwiłabym się bardzo. Odpowiedziałabym - po co mam wychodzić z KK? Moja wiara jest w sercu, nie w instytucji. O co chodzi?

O SJ wiedziałam tyle, ze stoją ze Strażnicami i zagadują ludzi (nigdy tego nie lubiłam, uważałam, ze to żenujące...), nie był to temat, który bym poruszała.
Bóg przewartościował moje życie.
Teraz wiem, ze ci szczerzy SJ (nie wszyscy, znamy przecież rożne dramatyczne historie z fanatykami SJ w roli głównej), to wspaniali ludzie, i mogę o tym mówić innym. Chrześcijanie bez przeszłości "świadkowej" tez potrzebują otwierać się na nich. Świadkowie także potrzebują innych chrzescijan, aby Tworzyć wraz z nimi rodzinę braci i sióstr w Chrystusie.

Nasze wyobrażenia, Morwo, bardzo często dalekie są od tego, jak widzi Bóg i co dla nas planuje. Warto o tym pamiętać zostawiając Jemu ostatnie słowo.


Wróć do „Nauki Świadków Jehowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość