Strona 3 z 3

Re: Nakładanie rąk i uzdrowienia

: ndz maja 27, 2018 1:52 pm
autor: Iskierka
[quote="Datsun"]
Zwiedziłaś już Iskierko wiele kościołów, więc zapytam się krótko: gdzie konkretnie lub czy widziałaś takie Dary.
A dlaczego się pytam...
Ponieważ można przez cały czas i wszędzie negować i podważać i robiąc tak ciągle zwyczajnie wylewać dziecko z kąpielą. Skoro są takie Dary to gdzie są?
One są w kościele i sam nieraz trzeźwo się zastanawiam: słyszałem wiele bezpośrednich świadectw ludzi, którzy zostali uzdrowieni, a nawet w dwóch przypadkach widziałem to na własne oczy i byłem uczestnikiem. To się naprawdę dzieje wokół nas, tylko trzeba wierzyć, że to robi Bóg, a nie szatan. Szatan robi wszystko co może aby ludziom szkodzić, a nie uzdrawiać
".




Sporadycznie widziałam modlitwę i nakładanie rąk na chorego, rzadko z oliwą do namaszczania, czyli tak bywa, ale słusznie zauważyłeś, nie jest to częste zjawisko. Zazwyczaj cały zbór modli się o chorych i innych, którzy są w potrzebie, ale też słyszałam o potrzebie postu w niektórych sytuacjach. Pismo mówi, że "wiele może modlitwa sprawiedliwego".

Najbardziej dla mnie "spektakularnym" zjawiskiem było modlenie się przez członków zboru na tzw. językach, to nie to samo co mówienie językami i ich wykładnia. Kiedyś o tym pisałam, ale i Ty Datsun wiesz o kogo chodzi. W czasie modlitwy "przejście" z polskiego na jakiś "język" uwidaczniało się dla postronnych jakby piorun przeszedł przez takie osoby, dostały drgawek, potem już spokojniej. Do tej pory nie zapomnę takiego nabożeństwa, trzeba było mieć "stalowe nerwy".
Najbardziej co mnie zdziwiło, to tłumaczenie tych ludzi, że trzeba modlić się na głos aby zostać "ochrzczony" Duchem Świętym, a potwierdzeniem tego jest właśnie modlitwa na językach. To mnie zastanowiło, czy faktycznie Duch Święty potrzebuje mojej głośnej modlitwy , bo tylko wtedy mogę być ochrzczona w tym Duchu. Czy aż tak "wielką" moc mam ja, czy inni modlący się po cichu, w duchu, w komorze, że Duch Święty nie może zadziałać? To nie od mojego chcenia czy niechcenia Duch działa. Dla mnie takie gadanie to manipulacja i mącenie ludziom w głowach.
Jeden z naszych braci był chyba "opornego" ducha, bo na zjazdach kilka razy nakładano na Niego ręce i modlono się o tego Ducha, ale bez skutku, modlił się po polsku....po kilku zjazdach już jest "swój"- dołączył do grupy.
Myślę, że dużo rzeczy nas jeszcze zaskoczy......

Re: Nakładanie rąk i uzdrowienia

: ndz maja 27, 2018 4:33 pm
autor: Datsun
Zgadzam się z Tobą, Iskierko i wiem o kim pisałaś. Czasami dzieją się dziwne rzeczy, których nie rozumiemy. Z tym "piorunem" to też widziałem i trochę mnie zniechęciło, a najwięcej izolacja od innych grup wierzących tak jakby to tylko oni byli najlepsi -i tak nieraz sugerowali. Nie wdawałem się w oceny i po prostu to zostawiłem. Brat Marek, który tam swego czasu wsiąkł to równie szybko potem wyszedł. A przy okazji się jeszcze o coś zapytam, bo nie wiem. Czy słyszałaś o jakichś uzdrowieniach w tej grupie?

Re: Nakładanie rąk i uzdrowienia

: wt maja 29, 2018 6:30 am
autor: Iskierka
Datsun pisze:Zgadzam się z Tobą, Iskierko i wiem o kim pisałaś. Czasami dzieją się dziwne rzeczy, których nie rozumiemy. Z tym "piorunem" to też widziałem i trochę mnie zniechęciło, a najwięcej izolacja od innych grup wierzących tak jakby to tylko oni byli najlepsi -i tak nieraz sugerowali. Nie wdawałem się w oceny i po prostu to zostawiłem. Brat Marek, który tam swego czasu wsiąkł to równie szybko potem wyszedł. A przy okazji się jeszcze o coś zapytam, bo nie wiem. Czy słyszałaś o jakichś uzdrowieniach w tej grupie?


Tak,....ta izolacja,czyli to samo zauważyłeś. Kilka dni temu odezwała się do mnie osoba z tej grupy, zapraszała na spotkanie, możliwe że skorzystam z zaproszenia, bo do ludzi jako takowych nic nie mam, są bardzo życzliwi, ale właśnie przerażają mnie te Ich schematy myślowe-doktrynowe, może teraz spojrzę na pewne rzeczy z dystansem, bez emocji. O Marku słyszałam.
Co do uzdrowień, to akurat nie wiem, modlitwy są jak gdzie indziej, czyli zgromadzenie modli się, ale mają też wewnętrzne spotkania, zjazdy, tzw. "zainteresowany", "nowy" raczej na nich nie będzie. O pewnych rzeczach nie mogę tu napisać. :)

Re: Nakładanie rąk i uzdrowienia

: wt maja 29, 2018 8:44 am
autor: Datsun
O.k :)
O pewnych sprawach tak publicznie lepiej rzeczywiście nie pisać, bo to może być i niegrzeczne i niekoniecznie wskazane.
Pozdrawiam :)