Strona 3 z 3

Re: Nakładanie rąk i uzdrowienia

: wt maja 29, 2018 6:30 am
autor: Iskierka
Datsun pisze:Zgadzam się z Tobą, Iskierko i wiem o kim pisałaś. Czasami dzieją się dziwne rzeczy, których nie rozumiemy. Z tym "piorunem" to też widziałem i trochę mnie zniechęciło, a najwięcej izolacja od innych grup wierzących tak jakby to tylko oni byli najlepsi -i tak nieraz sugerowali. Nie wdawałem się w oceny i po prostu to zostawiłem. Brat Marek, który tam swego czasu wsiąkł to równie szybko potem wyszedł. A przy okazji się jeszcze o coś zapytam, bo nie wiem. Czy słyszałaś o jakichś uzdrowieniach w tej grupie?


Tak,....ta izolacja,czyli to samo zauważyłeś. Kilka dni temu odezwała się do mnie osoba z tej grupy, zapraszała na spotkanie, możliwe że skorzystam z zaproszenia, bo do ludzi jako takowych nic nie mam, są bardzo życzliwi, ale właśnie przerażają mnie te Ich schematy myślowe-doktrynowe, może teraz spojrzę na pewne rzeczy z dystansem, bez emocji. O Marku słyszałam.
Co do uzdrowień, to akurat nie wiem, modlitwy są jak gdzie indziej, czyli zgromadzenie modli się, ale mają też wewnętrzne spotkania, zjazdy, tzw. "zainteresowany", "nowy" raczej na nich nie będzie. O pewnych rzeczach nie mogę tu napisać. :)

Re: Nakładanie rąk i uzdrowienia

: wt maja 29, 2018 8:44 am
autor: Datsun
O.k :)
O pewnych sprawach tak publicznie lepiej rzeczywiście nie pisać, bo to może być i niegrzeczne i niekoniecznie wskazane.
Pozdrawiam :)