Odejście ze zboru.

Dział poświęcony wszelkiego rodzaju zagadnieniom związanym z religiami chrześcijańskimi.
Iskierka
Posty: 1056
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Odejście ze zboru.

Postautor: Iskierka » pn kwie 10, 2017 7:27 am

Ilyad pisze:
korba pisze:
Ann78 pisze:"góra" podlega weryfikacji "dołu".

To pastor nie jest starszym?
Ciekawe, już to widzę, jak sobie szeregowy członek zboru podchodzi do Pastora i zaczyna:
"Bracie, ale tu w tym temacie pojechałeś herezją. Zrozumienie tej sprawy powinno być takie a takie, a ty mówiłeś inaczej."
Pastor na to: Ależ to ty się tutaj mylisz!
:-D
Kto weryfikuje, kto ma rację? Dół czy Pastor? ;-)

Jest pewna zasadnicza różnica, o której nie pisała ann78. Żaden ze starszych zboru czy nawet pastor nie zarządzi autorytarnie że jest "kanałem łączności", lub "zastępcą Piotra". Pastorzy to są tylko ludzie, i to polegli różnym słabościom. Nawet jeżeli ktoś opuści zbór, co czasem się zdarza z różnych powodów, jeżeli nie jest tym powodem grzech, nikt nie jest przed taką osobą przestrzegamy i dalej uważa się ją powszechnie za brata. Po prostu u Chrześcijan Ewangelicznych jest kierowany ZASADNICZY nacisk na życie zgodne z Ewangelią, a nie na doktrynę.


Ilyad poruszyłeś ciekawy temat. Pytam tak z ciekawości, czy mam rozumieć, że ktoś kto opuszcza zbór z powodu grzechu ( raczej jest usunięty przez starszych), to o takiej osobie są powiadamiani wszyscy zborownicy? Jakie są relacje z tą osobą, gdy jednak przyjdzie na nabożeństwo? Można pogadać ale już nie wypić przysłowiowej herbaty?

Jeśli zaś chodzi o ludzi, którzy chodzą do społeczności, gdzie nie ma członkostwa, to trudno powiedzieć, że On opuszcza zbór, taki czuje się jak "gość", a nie jak "domownik". Gość może przyjść i wyjść, czy grzeszy czy nie, pastor i starsi nie wnikają, bo nie mają obowiązku. Jak chronić "trzodę"?

Ilyad
Posty: 1142
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Odejście że zboru.

Postautor: Ilyad » pn kwie 10, 2017 10:09 am

Ilyad poruszyłeś ciekawy temat. Pytam tak z ciekawości, czy mam rozumieć, że ktoś kto opuszcza zbór z powodu grzechu ( raczej jest usunięty przez starszych), to o takiej osobie są powiadamiani wszyscy zborownicy?

Taki ktoś nie jest usuwany od razu. Najpierw są rozmowy, napomnienia, ale jeżeli trwa w grzechu, zostaje pozbawiony członkostwa w zborze. Mamy zbór mały, więc z reguły nie ma potrzeby informować o tym fakcie na nabożeństwie. Fakt ten nie pozostaje w tajemnicy przed ludźmi z poza zboru.
Jakie są relacje z tą osobą, gdy jednak przyjdzie na nabożeństwo? Można pogadać ale już nie wypić przysłowiowej herbaty?

Może przyjść na nabożeństwo, pojechać ze zborem na konferencję czy zjazd lub chrzest, nawet uczestniczyć w uczcie Agape. Generalnie nie wita się z taką osobą "pocałunkiem świętym" (Rzym. 16:17), jedynie przez podanie ręki, ale jak ktoś odstępuje od tej reguły, nikt nie robi z tego problemu.
Jeśli zaś chodzi o ludzi, którzy chodzą do społeczności, gdzie nie ma członkostwa, to trudno powiedzieć, że On opuszcza zbór, taki czuje się jak "gość", a nie jak "domownik". Gość może przyjść i wyjść, czy grzeszy czy nie, pastor i starsi nie wnikają, bo nie mają obowiązku.

Mamy też takich "wiecznych gości" :) Bardzo nowoczesne i wygodne. Nazywamy to "kościołem Wolnych Elektronów". Miło jest przyjść na nabożeństwo z postawą roszczeniową, wypić kawę, czy najeść się ciasta ze zborem, Nie trzeba się do niczego poczuwać, nikt też nie przyjdzie i nie napomni, bo przecież nie ma prawa...Tylko czy na tym polega "służba Bogu" ? Czy to jest wola Boża dla takiej osoby ? Szczerze wątpię... :roll:
Jak chronić "trzodę"?

Każdy przypadek rozpatrujemy indywidualnie, a spotykamy się 2 razy w miesiącu radą zboru.

Natan
Posty: 691
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:04 am

Re: Odejście ze zboru.

Postautor: Natan » pn kwie 10, 2017 7:33 pm

Bardzo ważne jest to, by starsi zboru mieli rozeznanie, czy mają do czynienia z kimś, kto po prostu załamał się duchowo i jest po prostu słaby, lecz nie jest zły; czy też problematyczny członek zboru zwyczajnie jest bezbożny i świadomie lekceważy zasady Słowa Bożego.

Awatar użytkownika
Ann78
Posty: 1877
Rejestracja: śr wrz 23, 2015 12:16 pm

Re: Odejście ze zboru.

Postautor: Ann78 » pn kwie 10, 2017 7:40 pm

"A Słabego w wierze przyjmujcie, nie wdając się w ocenę jego poglądów."
Biblia Warszawska Rzym 14,1

bernard
Posty: 1642
Rejestracja: ndz wrz 20, 2015 6:38 pm

Re: Odejście ze zboru.

Postautor: bernard » wt kwie 11, 2017 9:17 am

Natan pisze:Bardzo ważne jest to, by starsi zboru mieli rozeznanie, czy mają do czynienia z kimś, kto po prostu załamał się duchowo i jest po prostu słaby, lecz nie jest zły; czy też problematyczny członek zboru zwyczajnie jest bezbożny i świadomie lekceważy zasady Słowa Bożego.

Racja. Jest różnica między grzesznikiem który walczy o nowe życie , a tym który te walkę ma za nic lub nawet uważa że wszystko jest ok .

Ilyad
Posty: 1142
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: Odejście ze zboru.

Postautor: Ilyad » wt kwie 11, 2017 9:54 am

Natan pisze:Bardzo ważne jest to, by starsi zboru mieli rozeznanie, czy mają do czynienia z kimś, kto po prostu załamał się duchowo i jest po prostu słaby, lecz nie jest zły; czy też problematyczny członek zboru zwyczajnie jest bezbożny i świadomie lekceważy zasady Słowa Bożego.

Oczywiście. Dlatego napisałem że każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie z modlitwą o Boże prowadzenie.


Wróć do „Tematy związane z chrześcijaństwem”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość