28.11.2015r I Koryntian 11:28

W tym miejscu można zamieszczać cytaty z chrześcijańskich publikacji dedykowane na dany dzień.
Awatar użytkownika
Ida
Posty: 135
Rejestracja: pn gru 28, 2015 10:38 pm

Re: 28.11.2015r I Koryntian 11:28

Postautor: Ida » wt sty 17, 2017 12:21 pm

Ilyad pisze:
Ja takie odczucie mam od dawna, gdy tylko zacząłem odwiedzać zbory Ewangelicznych. Brak powagi często aż "kłuł" w oczy. W moim obecnym zborze chleb Wieczerzy jest pieczony w nocy wg. specjalnego przepisu, bez zakwasu.

Nie odczułam tego w zborze, z którym obecnie pozostaję w łączności. W innych ewangelicznych też nie dostrzegłam tego, może dlatego, że większość z którymi miałam kontakt, Wieczerzę obchodzono raz w miesiącu. Brak powszechności, tzn. coniedzielnego wspominania śmierci Zbawiciela, powoduje, że z większą nabożnością i szacunkiem podchodzi się do łamania chleba. Tak przynajmniej mi się wydaje.
Natomiast to, co mnie zaskoczyło w KWCh to użyty do świętowania chleb, a w zasadzie zwykła, pszenna bułka. Nie omieszkałam wyrazić swojego zdania. Uzasadniono, że Pan Jezus użył w czasie Wieczerzy chleba, który w tym momencie był na stole, a był to chleb przaśny, bo obchodzono Paschę. Teraz zauważyłam, że w użytku jest maca. Raczej nie przywiązuje się wagi do formy wypieku chleba, tak jak to czynią śJ, ale do tego co obrazuje chleb.
Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.

Iskierka
Posty: 1158
Rejestracja: śr lis 11, 2015 8:49 am

Re: 28.11.2015r I Koryntian 11:28

Postautor: Iskierka » wt sty 17, 2017 1:00 pm

Ann78 pisze:
Ilyad pisze:
Takie "lekkie" podejście w tej sprawie postrzegam jako "profanację" Wieczerzy, takie jest moje osobiste odczucie.

Ja takie odczucie mam od dawna, gdy tylko zacząłem odwiedzać zbory Ewangelicznych. Brak powagi często aż "kłuł" w oczy. W moim obecnym zborze chleb Wieczerzy jest pieczony w nocy wg. specjalnego przepisu, bez zakwasu.


Ja nie mam takiego odczucia, ale tez i doświadczenie tylko w jednym zborze.
Od nawrócenia bowiem Pan pozwala mi być w tej samej społeczności, za co jestem Mu bardzo wdzięczna.



Ann78 i chwała Panu! Bowiem nie ma gorszej rzeczy niż galimatias w głowie, jak za dużo człowiek widzi, myśli, porównuje. Łatwiej jest zachować pokój ducha i skupić się na sprawach dużo istotniejszych, związanych z naszym zbawieniem.

"Bo gdzie jest wiele mądrości, tam jest wiele zmartwienia, a kto pomnaża poznanie, ten pomnaża cierpienie" (Kazn.1:18)

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: 28.11.2015r I Koryntian 11:28

Postautor: Agnieszka » śr sty 18, 2017 5:46 pm

Pozwolę dołączyć się do dyskusji.
Żydowsi passover (pesach) - czyli pascha (księga Exodus) i w tym czasie żydzi spożywają matzav (paschalna maca) która symbolizuja ciało Chrystusa a zabicie baranka i pokropienie jego krwią progi drzwi zwiastuje / oznacza, że przybędzie w ciele Bóg - Zbawiciel który zostanie ukrzyzowany.
Matzah Tov - ciało Mesjasza.
Chodzi o to żeby wypiek był bez zakwasu.
Chcialabym jeszcze podzielić się doświadczeniem jakie spotkało mnie kiedyś - otóż pewien katolik ocenił mnie , że skoro nie spożywam ciała i krwi Chrystusa to nie mogę mieć Zbawiciela w sobie itd.
Nie chcę abyście źle mnie odebrali - bo ja absolutnie nie oceniam......
W jaki sposób odpowiedziałam temu katolikowi ?
"Czyńcie to na moją pamiątkę. Bo ilekroć jecie ten chleb i pijecie ten kielich obwieszczacie ŚMIERĆ Pana aż On przybędzie".
1 Koryntian 11 rozdział.
Te słowa Chrystus powiedział do Apostołów.
Czyli Paweł wskazuje tutaj , że ma być głoszona śmierć Chrystusa w określonym celu i w określonym czasie - aż On przybędzie. Tak więc słowa Pawła i ukazany tu zwyczaj miał sens tylko w tamtych czasach i żyjących ówcześnie ludzi, wskazując także, iż głoszenie ŚMIERCI miało odbywać się do określonego czasu - aż Pan przybędzie - czyli do czasu zmartwychwstania.
Czy Chrystus powiedział, że po was mają to czynić następne pokolenia? Nie.
Tak więc uznanie ofiary Chrystusa to nie spożywanie czy spożywanie chleba i wina lecz przyjęcia Chrystusa do swoich serc jako naszego Zbawiciela.
Jego krew została przelana tylko raz.

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: 28.11.2015r I Koryntian 11:28

Postautor: Agnieszka » śr sty 18, 2017 6:03 pm

W przekładzie interlinearnym w Łukasza 22:19 czytamy : ".....czyńcie to dla mojego przypomnienia".
Prxypomnienia o czym? O Jego śmierci jaką poniesie.
ŚJ dla których śmierć Chrystusa jest wielkim świętem , a przecież już w tamtych czasach był to jedynie zwyczaj i jakoby oznaczało to , że Chrystus wciąż jest martwy i tak jak chodzimy na groby naszych bliskich zapalając znicze jako symbol pamięci o zmarlych , tak Chrystusa nie możemy uśmiercac przecież co roku , bo On jest żywy i mamy radować się z tego, że może być w naszych sercach - wspierać nas zsylajac nam swojego Ducha, okazując nam swoją miłość.
Dlaczego napisałam w taki sposób? Ponieważ sJ zabraniają obchodzić urodziny - że jest to czymś złym, świętowaniem które nie podoba się Bogu natomiast z śmierci Chrystusa uczynili wielkie święto.
Jeszcze raz pragnę zaznaczyć, że nikogo nie oceniam - czy ktoś spożywa czy nie spożywa chleb i wino - ważne jest kim jesteśmy w środku a o tym najlepiej wie tylko nasz Zbawiciel , bo tylko On zna nasze serca.

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2691
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: 28.11.2015r I Koryntian 11:28

Postautor: Datsun » śr sty 18, 2017 6:47 pm

U śJ jak to nazwałaś "święto" obchodzenia Pamiątki jest nadzwyczaj specyficzne. Przychodzą wszyscy członkowie, zaprasza się ludzi z zewnątrz i prawie nikt (poza nielicznymi wyjątkami) nie uczestniczy w tym co Pan Jezus nakazał czynić. To trochę tak jakby zapraszać wszystkich na urodzinowe przyjęcie i jednocześnie zabronić spróbować urodzinowego tortu, bo niegodni. :(
No coś nie gra, prawda?

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: 28.11.2015r I Koryntian 11:28

Postautor: Agnieszka » śr sty 18, 2017 9:11 pm

Datsun pisze:U śJ jak to nazwałaś "święto" obchodzenia Pamiątki jest nadzwyczaj specyficzne. Przychodzą wszyscy członkowie, zaprasza się ludzi z zewnątrz i prawie nikt (poza nielicznymi wyjątkami) nie uczestniczy w tym co Pan Jezus nakazał czynić. To trochę tak jakby zapraszać wszystkich na urodzinowe przyjęcie i jednocześnie zabronić spróbować urodzinowego tortu, bo niegodni. :(
No coś nie gra, prawda?

Datsun , a poza tymi nielicznymi wyjątkami co spożywali chleb i wino - pamiętam jak mojej dobrej znajomej która była wówczas śJ - jej dziecko w wieku szkolnym napilo się odrobinę wina - mama chłopca szybko złapała za kielich ; ludzie siedzący w tym rzędzie po cichu zaczęli śmiać się po czym syn mojej znajomej pół szeptem powiedział : "mamo bo mi się tak strasznie pić chciało" . Chłopiec poczuł się godny spróbować to co mu podali :-) ;-)

Awatar użytkownika
Datsun
Posty: 2691
Rejestracja: pt wrz 11, 2015 6:34 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: 28.11.2015r I Koryntian 11:28

Postautor: Datsun » śr sty 18, 2017 9:36 pm

Biedny chłopiec nie wiedział o co chodzi :?

Awatar użytkownika
Ida
Posty: 135
Rejestracja: pn gru 28, 2015 10:38 pm

Re: 28.11.2015r I Koryntian 11:28

Postautor: Ida » czw sty 19, 2017 6:10 am

Te słowa Chrystus powiedział do Apostołów.
Czyli Paweł wskazuje tutaj , że ma być głoszona śmierć Chrystusa w określonym celu i w określonym czasie - aż On przybędzie. Tak więc słowa Pawła i ukazany tu zwyczaj miał sens tylko w tamtych czasach i żyjących ówcześnie ludzi, wskazując także, iż głoszenie ŚMIERCI miało odbywać się do określonego czasu - aż Pan przybędzie - czyli do czasu zmartwychwstania.
Czy Chrystus powiedział, że po was mają to czynić następne pokolenia? Nie.
Tak więc uznanie ofiary Chrystusa to nie spożywanie czy spożywanie chleba i wina lecz przyjęcia Chrystusa do swoich serc jako naszego Zbawiciela.
Jego krew została przelana tylko raz.

Moim zdaniem nie chodziło tylko o wspominanie śmierci Pana Jezusa lub przyjęcia Chrystusa do swojego serca. Wieczerza Pańska jest świętem, którego przebieg jest dokładnie opisany w Pismach Greckich. Chyba nie bez powodu podano szczegóły dotyczące Wieczerzy, jak również stan serca i ducha osób, mających udział w tym święcie? Sam nasuwa się wniosek, że chrześcijanie powinni też obchodzić Pamiątkę, co zresztą w zborze wczesnochrześcijańskim czyniono.
"I trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach" (Dz.Ap.2:42)
Ap. Paweł przestrzega przed niegodnym spożywaniem Wieczerzy Pańskiej, daje wskazówki jak się do niej przygotować, a nawiązanie do literalnego zaspokojenia głodu w domu, jednoznacznie potwierdza, że chodziło do dosłowne spożywanie chleba i wina, a tylko nie o rozpamiętywanie wydarzenia sprzed lat.
(27) Przeto, ktokolwiek by jadł chleb i pił z kielicha Pańskiego niegodnie, winien będzie ciała i krwi Pańskiej. (28) Niechże więc człowiek samego siebie doświadcza i tak niech je z chleba tego i z kielicha tego pije. (29) Albowiem kto je i pije niegodnie, nie rozróżniając ciała Pańskiego, sąd własny je i pije. (30) Dlatego jest między wami wielu chorych i słabych, a niemało zasnęło. (31) Bo gdybyśmy sami siebie osądzali, nie podlegalibyśmy sądowi. (32) Gdy zaś jesteśmy sądzeni przez Pana, znaczy to, że nas wychowuje, abyśmy wraz ze światem nie zostali potępieni. (33) A tak, bracia moi, gdy się schodzicie, aby jeść, czekajcie jedni na drugich. (34) Jeśli kto głodny, niech je w domu, abyście się na sąd nie schodzili. A zarządzenie co do pozostałych spraw wydam, gdy przyjdę. (1Kor.11:27-34)

Pan Jezus ustanawiając Wieczerzę Pańską, powiedział, by jego uczniowie czynili ją na pamiątkę. Podkreślił, co obrazuje chleb i wino, przyjmowane w trakcie uroczystości.
(14) A gdy nadeszła pora, zajął miejsce przy stole, a apostołowie z nim. (15) I rzekł do nich: Gorąco pragnąłem spożyć tę wieczerzę paschalną z wami przed moją męką; (16) powiadam wam bowiem, iż nie będę jej już spożywał, aż nastąpi spełnienie w Królestwie Bożym. (17) I wziąwszy kielich, i podziękowawszy, rzekł: Weźcie go i rozdzielcie między sobą; (18) powiadam wam bowiem, iż odtąd nie będę pił z owocu winorośli, aż przyjdzie Królestwo Boże. (19) I wziąwszy chleb, i podziękowawszy, łamał i dawał im, mówiąc: To jest ciało moje, które się za was daje; to czyńcie na pamiątkę moją. (20) Podobnie i kielich, gdy było po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich, to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was wylewa. (Łuk.22:14-20)
PŚ podaje też, czym zajęli się uczestnicy Wieczerzy po jej zakończeniu. Odśpiewali hymn (Mat.26:30).

Powstały pewne kontrowersje wokół słów Jezusa, dotyczące przyjmowania Jego ciała i picia Jego krwi. Żydzi znający Torę wiedzieli, że nie można spożywać krwi,bo mogą za to stracić życie. Pan mówi odwrotnie. Warunkiem zachowania życia jest spożywanie krwi Chrystusa.
(51) Ja jestem chlebem żywym, który z nieba zstąpił; jeśli kto spożywać będzie ten chleb, żyć będzie na wieki; a chleb, który Ja dam, to ciało moje, które Ja oddam za żywot świata. (52) Wtedy sprzeczali się Żydzi między sobą, mówiąc: Jakże Ten może dać nam swoje ciało do jedzenia? (53) Na to rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, jeśli nie będziecie jedli ciała Syna Człowieczego i pili krwi jego, nie będziecie mieli żywota w sobie. (54) Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, ten ma żywot wieczny, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. (55) Albowiem ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. (56) Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, we mnie mieszka, a Ja w nim. (Jan 6:51-56)
To również przemawia za tym, by kontynuować Wieczerzę i uczestniczyć w niej, spożywając chleb i wino, symbolizujące doskonałe ciało Jezusa i przelaną za nas drogocenną krew. Dzięki temu nie tylko wspominamy śmierć Chrystusa, stosując się do poleceń Pana, ale dajemy wyraz zawartemu nowemu przymierzu. Jako uczestnicy NP, którym dał prawo stania się dziećmi Bożymi, którzy narodzili się nie z krwi ani z woli cielesnej, lecz z woli Boga, mamy obchodzić Wieczerzę aż do przyjścia Pana.

Co w praktyce znaczy spożywać ciało i pić Jego krew? Uwierzyć w jedynego Zbawiciela świata, osobiście przyjąć Chrystusa i wyznać wiarę przed innymi. Poza tym powinniśmy codziennie korzystać z oczyszczającej mocy krwi, z cudownego daru odpuszczania naszych grzechów, korzyć się przed Bogiem dostępując łaski przebaczenia. Należy też codziennie karmić się Słowem Bożym i czynić je podstawą naszych życiowych postaw.
Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.

Agnieszka
Posty: 2361
Rejestracja: pn gru 26, 2016 5:34 pm

Re: 28.11.2015r I Koryntian 11:28

Postautor: Agnieszka » czw sty 19, 2017 6:53 am

Ido ,a teraz ja pozwolę napisać, iż uważam że śmierć Jezusa kieruje uwagę na Jego ciało i krew - i tu symbole jak chleb i wino a nie na pamiątkę.
W grece nie występuje tu słowo pamięć, czy pamiątka które brzmi zupełnie inaczej - piszę na szybkiego i nie mam czasu zajrzeć teraz do słownika .
Możesz zajrzeć do interlinearnego przekładu greckiego i zobaczyć np. wreset z Łukasza 22:19 gdzie pisze żeby czynić to DLA PRZYPOMNIENIA - o czym ? O ŚMIERCI Jezusa. a nie robić wielkie wydarzenie / święto z ŚMIERCI Chrystusa .
Dla mnie Chrystus jest już żywy a nie ciągle umarły i już przyszedł do mnie.
Słowa te były wypowiedziane przed śmiercią - chleb i wino to przecież nie literalne ciało i krew Chrystusa , więc karmimy się Słowem Bożym.
1 Koryntian w 11 rozdziale pisze również : "BO ILEKROC jecie ten chleb i pijecie ten kielich obwieszczacie ŚMIERĆ Pana.
Zauważ, że jest napisane ilekroć - a nie że co roku Apostołowie tak czynili więc był to jak najbardziej wówczas zwyczaj a nie święto. Czy mamy obwieszczac teraz śmierć Chrystusa czy zmartwychwstanie?
Czynić wielkie święto, wielkie wydarzenie z ŚMIERCI Chrystusa ? Ja raduje się Jego zmartwychwstaniem a mam w swojej pamięci jak okrutną śmiercią zginą.
Proszę wybaczyć ale dla katolików Jezus cały czas jeszcze wisi na krzyżu a przecież już dawno został z niego zdjęty.
Wyraziłam swoje zdanie i moim celem nie jest absolutnie osadzanie i prawienie morałów innym.

Ilyad
Posty: 1196
Rejestracja: pn wrz 21, 2015 6:56 am

Re: 28.11.2015r I Koryntian 11:28

Postautor: Ilyad » czw sty 19, 2017 7:50 am

Moim zdaniem nie chodziło tylko o wspominanie śmierci Pana Jezusa lub przyjęcia Chrystusa do swojego serca. Wieczerza Pańska jest świętem, którego przebieg jest dokładnie opisany w Pismach Greckich. Chyba nie bez powodu podano szczegóły dotyczące Wieczerzy, jak również stan serca i ducha osób, mających udział w tym święcie? Sam nasuwa się wniosek, że chrześcijanie powinni też obchodzić Pamiątkę, co zresztą w zborze wczesnochrześcijańskim czyniono.


Warto zaznaczyć że z Pism nie wynika wprost, że Pamiątkę należy obchodzić raz do roku. Słowa apostoła, mówiące o porządku w czasie wieczerzy wskazują że była to częsta praktyka, z pewnością częstsza niż raz do roku. Najstarsze źródła pozabiblijne (Justyn Męczennik) mówią że czyniono to co niedzielę, przy czym oczywiście nie wiadomo czy było tak we wszystkich zborach.


Wróć do „Tekst dzienny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość